Wpisy oznaczone tagiem "autodestrukcja" (75)  

lalkazombie
 
Lalka Zombie: Z cyklu: zjeb dnia!

Wstając od stołu przypierdoliłam kolanem, aj waj, będzie siniak.
Myjąc szafkę na buty przyjebałam palcem we wgłębienie na śrubę i prawie zlazł mi paznokieć...
Przechodząc obok łóżka przyjebałam przedramieniem w ozdobną kulę.

Zabijcie mnie :(((
Pokaż wszystkie (2) ›
 

dodheimsgard
 
Ciało ludzkie zaczyna się rozkładać cztery minuty po śmierci. Coś co kiedyś było siedliskiem życia, przechodzi teraz ostatnią metamorfozę. Zaczyna trawić samo siebie. Komórki rozpuszczają się od środka. Tkanki zmieniają się w ciecz, potem w gaz. Już martwe, ciało staje się stołem biesiadnym dla innych organizmów. Najpierw dla bakterii, potem dla owadów. Dla much. Muchy składają jaja, z jaj wylegają się larwy. Larwy zjadają bogatą w składniki pokarmową pożywkę, następnie emigrują. Opuszczają ciało w składnym szyku, w zwartym pochodzie, który podąża zawsze na południe. Czasem na południowy wschód lub południowy zachód, ale nigdy nie na północ. Nikt nie wie dlaczego. Do tego czasu zawarte w mięśniach białko zdążyło się już rozłożyć, wytwarzając silnie stężony chemiczny roztwór. Zabójczy dla roślinności, niszczy trawę, w której pełzną larwy, tworząc swoistą pępowinę śmierci ciągnącą się aż do miejsca, skąd wyszły. W sprzyjających warunkach – na przykład w dni suche i gorące, bezdeszczowe – pępowina ta, ten pochód tłustych, żółtych, rozedrganych jak w tańcu czerwi, może mieć wiele metrów długości. Jest to widok ciekawy, a dla człowieka z natury ciekawskiego cóż może być bardziej naturalne niż chęć zbadania źródła tego zjawiska?
tumblr_ljrk08tQIa1qeubbbo1_500.jpg
 

pamietnikany001
 
Wpis tylko dla znajomych
Anax:

Wpis tylko dla znajomych

 

epartnerzy
 
Czy pragnienie śmierci może być początkiem nowego życia?

Julie traci najbliższą rodzinę w katastrofie lotniczej. Jest młoda, piękna, zdolna i bardzo bogata. I dobrze wie, co powinna zrobić: zabić się w niebanalny sposób. Psychoterapeuta każe jej prowadzić pamiętnik, notuje więc rozmaite plany samobójcze, a przy okazji odreagowuje traumę, rozlicza się z rodzicami, własnym dzieciństwem i z najbliższym otoczeniem – przyjaciółką koniarą, niezrównoważonym terapeutą i zakochanym w niej kafelkarzem z Gdańska. Gdy w poszukiwaniu nowych możliwości autodestrukcji opuszcza rodzinne Oslo, zabiera czytelnika w szaloną podróż po najbardziej egzotycznych zakątkach świata.

Promocja tylko 27 października 2015 r. - sprawdź na stronie:
epartnerzy.com/okazja-dnia.xml

Poza promocją publikację znajdziesz na stronie:
epartnerzy.com/ebooki/muleum_p85964.xml?uid=215827

Książka w formacie EPUB (bez zabezpieczeń DRM) na PC, e-czytniki, smartfony i tablety. Możliwość pobrania PDF z poziomu Biblioteki (dla zarejestrowanych).

Darmowy fragment:
aspiracja.com/(…)muleum_ebook.pdf…
Muleum - ebook.jpg
 

detalex
 
detalex: po wyjściu ze szpitala bardzo dobrze mi szło, dziś znowu się zjebało, nawet zapomniałam co tu pisałam, wracam tu zawsze jak pojawia się jakiś problem, dziś wyciągnęłam żyletkę i pojechałam po przedramieniu, mam nadzieję że rodzice ani znajomi z pracy nic nie zauważą, bo znowu dadzą mi leki, a tego naprawdę nie chcę, byłam po nich taka przytłumiona i nieobecna, chociaż po moim samopoczuciu dziś może taki stan rzeczy byłby lepszy.
dobranoc może na zawsze dziewczyny, ale pewnie i tak jutro się obudzę i będę udawała nadal
 

insanew
 
Wiesz co to jest strach?  
Tak, to właśnie to uczucie, które przepełnia Cię w nocy po brzegi, gdy usłyszysz choćby leciutki jęk drewnianej podłogi.
Spokojnie, tak naprawdę potwory są w Twojej głowie, a nie, przepraszam.
To Ty nim jesteś.

shine-onyou-crazy--diamond.tumblr.com/




zdzislaw_beksinski_116.jpg



Rys. Zdzisław Beksiński.
 

worthlesslady
 
Wczorajszy wieczór, to koszmar. Jeszcze nigdy nie czułam się... Tak. Kłótnia z tatą, gdzie pierwszy raz powiedziałam mu w twarz, że mam kurwa wszystkiego dość. Myślę, że największy ubaw to fakt, że się tym nie przejął. Jedyne o czym myślałam, to śmierć. Jak się zabić, jak uciec. Skryłam się w kącie ciemnego pokoju, mając dreszcze i bredząc do siebie pod nosem "zabij mnie, zabij albo ja to zrobię" jakby ktoś tam był. Gałki oczne wytrzeszczone niczym w dobrym horrorze, a twarz ubrudzona rozmytym eyelinerem. Nie umiałam się uspokoić, to coś zawładnęło mną i nie chciało puścić. Prosiłam, błagałam, żeby ten ktoś przestał. Jednak zero odzewu. Więc polała się krew. Mało, bo tylko dwie kreski. Nie robiłam tego ponad pół roku. Ale kiedy w końcu się odważyłam, to wtedy wszystko odpłynęło jak za machnięciem czarodziejskiej różdżki. Ciało wyzbyło się dreszczy, ciemność sprzed moich oczu zniknęła, a ten potwór w mojej głowie gdzieś sobie poszedł. Chyba przeżyłam.

Rodzice? Nie przejęli się tym. Tata wyśmiał mój płacz. Pytał co mi jest, ale jak miałam mu odpowiedzieć w stanie, gdzie nie pamiętałam nawet własnego imienia? Nie pojął tego co się dzieje, nie rozumiał dlaczego nie potrafię odpowiedzieć na tak proste pytanie, które mi zadał.
Ale proste pytanie? Jak to mogło być proste, skoro nawet samo myślenie o tym zabijało mnie wewnątrz. Jak miałam mu powiedzieć co się dzieje, bredząc pod nosem, żeby ten ktoś mnie zabił chwilę potem błagając, żeby przestał i poszedł. Czy jestem psychiczna? Może. Ojciec się tym jednak zbytnio nie przejął, wracając do sypialni spać.

I to był jego błąd.

Powinien mnie przytulić.
Byłam taka sama, taka przerażona...
Dlaczego nikt nie chce mnie przytulać?

Nie rozumiem tego...
tumblr_msrouqY0dj1s0ew09o1_500.jpg
  • awatar priceless: widzę, że jesteś tak samo traktowana przez ojca jak ja przez matkę. i powiedz, jak my mamy nie mieć problemów z psychą jeśli nawet od najbliższych nie mamy wsparcia, a wręcz to oni nas dobijają. trzymaj się, ja ciągle myślę, że wyniosę się w końcu z tego domu i zapomnę o istnieniu mojej "super rodziny" :)
Pokaż wszystkie (1) ›
 

destrukcyjnamilosc
 
Poddałam się. Poddałam. Nie dałam rady. Co mi to daje? Co? Czuję ogromny stres przed jutrem. Nie mogę sobie tego wszystkiego wyobrazić.. tyle stresu. Zaraz zacznę że będzie większy stres niż na maturze ustnej z polskiego. Mam ochotę nie istnieć zniknąć nie czuć. To takie straszne i smutne. Potrzebuje kogoś kto by mnie przytulił i powiedział będzie dobrze, dasz rade.
Pan X się nie odzywa. Z panem Idealnym nie miałam kontaktu od 86 dni. Odzywa się co jakiś czas Duży Dzieciak. Po co? Żeby oświadczyć mi że nową pannę wyrywa albo pyta się kiedy pijemy. Właśnie picie! Staczam się.. wczoraj sama się tak upiłam. Aż wstyd rano miałam mega kaca.. co ja gadam rano byłam jeszcze najebana. Potem przyszedł kac morderca. Eh... na dzisiejszą noc zapewne wybiorę sobie inną rozrywkę..
Ciekawe czy nadejdzie taki czas gdzie powiem.. tak jestem szczęśliwa i bez obaw patrze w przyszłość. Pragnę chociaż chwili.

tumblr_nbvo2lmiUF1tf1jauo1_1280.jpg




Już kurwa rzygam Tobą i nie wyrabiam finansowo.
Mam deprechę, awantury i chcę żyć na nowo.
Kumple nie chcą gadać, bo niby mnie zmieniłaś.
Ale kiedy jesteś z nami nikt się nie wychyla.
Słyszałem, wczoraj ponoć byłaś u sąsiada.
Trzymał Cię za szyję, spijał, ponoć skończył na kolanach.
Kurwa, to nie ty - ja wiem, że to nie Ty.
Przecież wczoraj byłaś ze mną,
choć zerwał mi się film na moment.
Zaraz, może wtedy on wziął Cię,
Ale przecież pamiętam, że leżałaś obok mnie.
Przyszedł Matek i wziął Cię na stronę,
Krzyczał, coś tłumaczył, że to już popierdolone.
Ale nie wyrzucił cię i siedziałaś z nami.
I niby kryzys, ale wierzę, że się jeszcze dogadamy.
Milczysz, znasz mnie, wiesz, że znów muszę schlać się.
I najgorsze, że Ty jesteś przy tym zawsze.

[Ref. Oliszja]
Wiem, że znów wieczorem chciałbyś mnie na własność mieć,
Znów nie będziesz sobą, będę z Tobą aż po sen.
Znam Cie lepiej niż ktokolwiek i nie zmienisz się, bo
Zanim zaśniesz, kilka godzin znowu spędzisz ze mną.
Sam na sam, tylko my i nieprawda, że to chore,
I nie słuchaj ich, zamknij drzwi, bądźmy znów we dwoje.
Tylko my, tylko my, nikt nam nie przeszkodzi dzisiaj,
Chyba, że znów będziesz krzyczał.

Jakoś już dziwnie się czuję gdy jesteśmy sami.
Nie żebym zmęczył się z Tobą, bo uwielbiam cię walić.
Ty uwielbiasz mnie ranić i to chyba nie jest spoko.
Znów się kumple wkurwiali że coś tam. I po co to?
Wiem, że tłukłem Cię kiedyś.
Przeprosiłem przecież.
Na chuj kurwa chcesz tu dalej o to żreć się?
I po co to wszystko, może lepiej jak odejdziesz?
Ale nie, w sumie zostań i się nie kręć.
Sprawiasz, że zapominam o niej, nie bądź zazdrosna,
Wiesz, że z Tobą jest inaczej, chociaż nigdy nie pokochasz mnie.
I nigdy nie pokonam Cię, ojciec też tak kochał,
Wracał po nocach i mówił że Cię kiedyś spotkam,
I nie wyrzucił Cię, siedziałaś tam jak zawsze.
Niby kryzys ale wierzył, że się jeszcze dogadacie, milczysz,
Znasz mnie, wiesz że znów muszę schlać się.
I najgorsze, że Ty jesteś przy tym zawsze.

[Ref. Oliszja]
Wiem, że znów wieczorem chciałbyś mnie na własność mieć,
Znów nie będziesz sobą, będę z Tobą aż po sen.
Znam Cie lepiej niż ktokolwiek i nie zmienisz się, bo
Zanim zaśniesz, kilka godzin znowu spędzisz ze mną.
Sam na sam, tylko my i nieprawda, że to chore,
I nie słuchaj ich, zamknij drzwi, bądźmy znów we dwoje.
Tylko my, tylko my, nikt nam nie przeszkodzi dzisiaj,
Chyba, że znów będziesz krzyczał.

Lubię jak jesteś zimną suką.
Jeśli nie ja to koledzy Cię tłuką.
Nie jestem sam, jesteś obok i jutro
Będzie mnie bolał łeb od twoich głupot,
Lubię jak jesteś blisko ust bo,
Pierdole, rzucam wszystko, chuj w to.
Nie mogę kurwa wybrnąć, zrób coś.
Chyba trzęsą mi się ręce i chyba chciałbym usnąć,
Zobacz jak nas odbija lustro,
Zdrówko, wypijmy za nas, za przyszłość, zrób to.
Wypijmy za nas, nim dla nas będzie za późno.
Zdrowie kochana i spierdalaj kurwo.
  • awatar , gviazdeczqqa .: Faceci to idioci. J*bać, j*bać i jeszcze raz j*bać! Trzymaj się tam... alkohol problemów nie rozwiąże... tylko na moment.. poranki po imprezie są jeszcze gorsze, bo wtedy jeszcze bardziej uderza w nas ta j*bana rzeczywistość... ;/
Pokaż wszystkie (1) ›
 

bitwbit
 
Jasna strona:

"There are twenty years to go
And many friends I hope
Though some may hold the rose
Some hold the rope"



Gdyby nie było bólu jak moglibyśmy czuć przyjemność?



Ciemna strona:

"I am the voice inside your head . . . And I control you
I am the lover in your bed . . . And I control you
I am the sex that you provide . . . And I control you
I am the hate you try to hide . . . And I control you
I take you where you want to go
I give you all you need to know
I drag you down I use you up
Mr. self destruct"



Niszczenie samego siebie może dawać ogromną przyjemność.
 

mayyavi
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

justbelieve3
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
shadow of destiny.:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

pleasehealme
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
skin-and-bones:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

pleasehealme
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
skin-and-bones:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

fluoryt
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

justbelieve3
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

canell
 
*ASK: ask.fm/zytu*
*TUMBLR: onirycznie.tumblr.com/*
*INST: instagram.com/zytuuu*


Jednak ludzie potrafią pisać tylko kiedy coś potrzebują.
Zawiodłam się i to mega na znajomym.
Napisał do mnie tylko po to, żebym mu udostępniła ogłoszenie.
Ja tu kurwa serio mysle, że chce ze mną pogadać a tu chuj.
Cały dzień przeleżony i przerzygany, po prostu świetnie.
Nie chce mi się i nie mam siły rzygać a i tak to robię.
Poddaje się tej suce tak bardzo.
Jutro chyba wyjdę i przesiedzę nad Wisłą, żeby mnie nie korciło.
Nie wiem już po prostu co mam robić, chyba wychodzi tylko, że nie jeść.
Już straciłam rachubę ile to trwa, chyba 2 tydzień bez odpoczynku.
Nie chce mi się nawet wychodzić, strasznie zimno i słabo.
  • awatar Haikku.: może rzeczywiście lepiej iść gdzieś, odpocząć, wyrwać się od tego syfu, może ulży...
  • awatar muerte_: I za to nienawidzę ludzi. Przez cały czas jestem dla nich nikim, aż nagle sobie o czymś przypomną...
  • awatar i want..?: ja też już mam dosyć wymiotowania, jutro robię głodówkę bo ni widzę innego rozwiązania by to zakończyć.
Pokaż wszystkie (4) ›
 

wendywho
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

wendywho
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

shivia
 
Wpis tylko dla znajomych
alvorada:

Wpis tylko dla znajomych

 

pleasehealme
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
skin-and-bones:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

skinnyangel
 

“Z uśmiechem wysłuchiwałaś pochwał, komplementów, uwag i zbędnych kazań. Teraz płacz, bo zauważasz że świat w którym wciąż jesteś zamknięta niekoniecznie jest tym z twoich marzeń. Płacz mała lady, jesteś niedobra, niegrzeczna, nie poukładana, nie taka i nie tak. Płacz”



Wiec zaczynając wypadałoby ustalić reguły. Oczywiście wprowadzam je stopniowo żeby tego nie spieprzyć.
Od jutra:
-do 800 kcal.
-zero słodyczy
-conajmniej 2 litry wody dziennie
-zero chleba w jakiejkolwiek postaci

A ćwiczyć zaczne juz od dzisiaj. Byle co. Chcę tylko przyzwyczić organizm do wysiłku.
Trzymajcie kciuki, bo to dla mnie bardzo ważne!! :*

“Wszystko sprowadza się do tego, żeby stanąć, spojrzeć ludziom prosto w oczy, błysnąć zabójczym uśmiechem i powiedzieć: "spierdalajcie, jestem boska". ”

  • awatar mustbeskinny: Mam ogromną nadzieję, że perfekcyjnie dasz sobie radę. Trzymam kciuki! ;>
  • awatar ✖✖✖✖: Powodzenia ;*
  • awatar bitchyy: mam ogromną nadzieje, ze Ci sie uda :* powodzenia!
Pokaż wszystkie (4) ›
 

littlepinkcat
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

littlepinkcat
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
ButterflyShadow:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 

Kategorie blogów