Wpisy oznaczone tagiem "balsam do ust" (55)  

pzpz
 
Kilka wiosen już chodzę po świecie i kilka też Walentynek przeżyłam. Były romantyczne kolacje, spacery, kino, teatr, dyskoteka i wyjazdy we dwoje. W tym roku 14 lutego spędzę trochę inaczej, w zgodzie ze samą sobą. Chcę zadbać o swoje ciało. Relaksacyjna kąpiel z kieliszkiem wina w ręce i zestawem świec zapachowych z pewnością będzie bardzo przyjemna. A już na pewno ciekawsza niż kolejny film w kinie.
 
Więcej: mlodzinadorobku.pl/kosmetyki-resibo-opinie/

DSC_9930.jpg
 

pzpz
 
Kilka wiosen już chodzę po świecie i kilka też Walentynek przeżyłam. Były romantyczne kolacje, spacery, kino, teatr, dyskoteka i wyjazdy we dwoje. W tym roku 14 lutego spędzę trochę inaczej, w zgodzie ze samą sobą. Chcę zadbać o swoje ciało. Relaksacyjna kąpiel z kieliszkiem wina w ręce i zestawem świec zapachowych z pewnością będzie bardzo przyjemna. A już na pewno ciekawsza niż kolejny film w kinie.
 
Więcej: mlodzinadorobku.pl/kosmetyki-resibo-opinie/

DSC_9930.jpg
 

milab
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

crazymonster
 
Hejka! Zapraszam was na pierwszą część nowej serii czyli "Moja opinia". Będę oceniała różne rzeczy. Tak aby was przestrzec albo po prostu coś plecić.
Na pierwszy ogień idzie balsam do ust EOS którego dostałam na imieniny które były pod koniec maja XD Miałam tą opinię zrobić już dawno ale jakoś ciągle mi to umykało.
No to zaczynamy.


Wiele się spodziewałam i wymagałam od tego produktu. Jak na malutki balsam do ust jego cena jest komiczna. Tak trochę bardzo spora. Ja jednak od dawna mam problem z suchą skórą i ustami. Słyszałam gównie od youtuberów którzy pewnie dostawali to za darmo i musieli mówić, że to świetne. Postanowiłam to wypróbować i poprosiłam o EOS'a "Summer Fruit" na imieniny.
Pierwsze co to jego opakowanie. Chyba takie piękne opakowanie jest tylko produkowane dla wyżej położonych xD Moje było całe obklejone taśmą. Rodzice powiedzieli, że było więcej taśmy ale trochę zdarli XD
Tak na prawdę w ogóle nie mogłam zobaczyć co jest  na pudełku napisane bo całe w szarej taśmie było. Jak rozpakowałam zobaczyłam malutki balsamik. Myślałam, ze będzie chodź trochę większy.
Ach i w tym pudełku było mnóstwo pianek, nie było zapakowane to jajeczko tak jak u youtuberów.
Jak to odkręciłam i powąchałam to pachniało tak słabo, że prawie w ogóle i tylko przez jakieś 3 sekundy -_- Potem za każdym razem jak to otwierałam pachniało słabiej i już nie jakimś owocem tylko plastikiem :/ Bardzo trudno było nałożyć mi to na usta. Serio. Teraz już trochę lepiej się nakłada ale przez pierwsze kilka razy masakra.
Ogółem spodziewałam się duuuuuużo więcej.
Wszyscy twierdzą, że to super, tylko kilka komentarzy w internecie jest negatywnych. Ja nie przejęłam się nimi. Ale teraz widzę, że to racja.

PODSUMOWANIE:
Zapach: Już po kilku razach zaczęło pachnieć plastikiem. Zapach jest tylko na kilka sekund po otworzeniu. I to trzeba się mocno wwąchać.
1/5
Aplikacja: Na początku było źle ale teraz jest lepiej. To tak jak z masłem. Jak jest zimne trudno je nałożyć potem jak troszkę się roztopi jest łatwiej.
3/5
Opakowanie: Jest spoko. Śliczny kolor itp. Nie widać na nim odcisków palców. Ale niestety pachnie plastikiem i to baaaardzo przez co balsam też tym przesiąka.
4/5
Smak: Tak kochani, jajeczko ma smak. I to chyba najlepsze co w tym jest. Smakuje bosko naprawdę.
5/5


pol_pl_EOS-BALSAM-DO-UST-BLYSZCZYK-LIP-BALM-SUMMER-FRUIT-18254_2.jpg



----------------------------------------------------

No to tyle. Mam nadzieje, że moja opinia wam pomogła. Nie dajcie się zwieźć opinią sławnych ludzi itp.

A co do serii. Chcecie ją kontynuować? Chcecie, żebym robiła takie opinie czasami? Piszcie, piszcie.
Pokaż wszystkie (12) ›
 

cali.ope9
 
kam_:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

rene230
 
Dziń dobry.

Notka głównie dla Justysi, która męczy mnie, że Ona nie ma co czytać. Bo przecież nikt inny mnie nie czyta.

Więc...

#PromocjaRossmann-49%

Zakupiłam co nieco. Wystarczy na jakiś czas.
Pierwsze były #podkłady #pudry #korektory
20150506_162012.jpg

#MaybellineNewJork Dream Fresh BB 8in1 Licht
#Manhatann Claer Face BB Cream 9in1 01 licht
#Essence Stay Concealer All Day 16h long-lasting
#RimmelLondon Lasting Finish 020Ivory
#Wibo Fixing Powder Półtransparentny puder matujacy
Kupiłam krem BB pierwszy raz. Mam ładną cerę i zazwyczaj używam minimalna ilość podkładu. Głównie na czerwone policzki. Idzie lato więc musiałam mieć coś z SPF (barierą przeciw słoneczną). Kremy BB mają tę cudowną właściwość, że nawilżą, zakryją co nieco i ochronią mi buzię.

Poza tym moje cienie pod oczami potrzebują czegoś mocnego, więc korektory. Sprawdzimy :D

Potem były #tusze #kredki #eyelinery #cienie. Nie poszalałam.
20150506_162043.jpg

#Lovely Eye Liner (brąz i czarny), Nude Eye Pencil
#RimelLondon 002 Chocolate Mania
Cień głównie będzie używany do brwi. Jestem naturalnie blond i moje brwi są jasne. A włosy farbowane ciemne... i wygląda to co najmniej dziwnie.

Ostatnia partia #pomadki #błyszczyki #lakiery #odżywkiDoPaznokci. Kupiłam coś czego nie używam, ale postanowiłam zacząć (efekty na końcu), mianowicie pomadki.
20150506_162157.jpg

20150507_103134.jpg

Głównie czerwone ;)
#Perfecta Lip Balm miętowy (jestem powaznie uzależniona).
#EvelineCosmetics Color Edition 709
#Wibo Długotrwała pomadka do ust Matte Intence 1
#Bell HipoAllergic Shiny Lip Gloss 03
#Lovely Extra Lasting nr3
20150506_162113.jpg

Nie było też mojego ulubionego #Topu, więc kupiłam coś na #eksperymenty.
#Lovely Preparat do usuwania skórek
#SallyHansen #TopCoat Mega Shine i Miracle Gel, #lakier Extrem Wear 300 White On

A teraz pokażę Wam moje usteczka z pomadka. Nie ważne jaką, ważne że moje usta są mega wielkie. Nie umiem malować ust ale obiecuję, że nad tym popracuję.
20150507_104057.jpg



Jak o czymś zapomniałam to dopisze.
Jakieś pytania? Pomysły? Sugestie?

PS. Tak duuużo ###. Justysia wie o co chodzi... A może by tak zostawić? Może założę sobie instagramy i będę wszystko ###? Nie jestem na to za stara?
  • awatar aqq0: Niezłe zakupy :D Ja tylko do natury poszłam po pudry bo tylko tego mi brakowało. I korektor mnie skusił. Powodzenia ze szminkami :)
  • awatar sarfinger: się obłowiłas, szaleństwo :) piekne masz usta :)
  • awatar vasios: wow widzę udane zakupy :D
Pokaż wszystkie (21) ›
 

crazymonster
 
Hejka kochani! O jejku, nie było mnie aż 6 dni O.O I to tak bez uprzedzenia :/ Pisaliście czemu mnie nie było ale pisaliście, że pewnie nie mam czasu przez naukę, rzeczywiście.
Po prostu co dziennie około 23 byłam już tak zmęczona, że nie miałam siły już pisać :/ I tyle nauki... Nie mówmy już o szkole...
Bardzo was przepraszam... Obiecuję, że teraz to nadrobię ;)
A dlaczego? Dlaczego nie piszę, że nadrobię jak będę MIAŁA CZAS? Bo..... Od poniedziałku do środy mam rekolekcje!!! Jeeeejjjj... Dla was to nic ale chodzi o to, że w ten długi weekend będę musiała uczyć się TYLKO historii (na sprawdzian), angielskiego (na przewidywaną kartkówkę) i na matmę ^^ Chodzi o to, że czasami w weekend do np. 6 sprawdzianów musze się uczyć a teraz tak mało. Jestem tak podekscytowana XD Bo w końcu będę miała w miarę wolny weekend!
Może zacznijmy od Asi. Jak przyszła to było super, bawiłyśmy się itp. Wiem, że miałam napisać ale po prostu zmęczenie i nauka przezwyciężyły.
W niedzielę był dzień kobiet ^^ Coś może kobitki dostałyście XD? Ja z mamą tym razem kwiatków nie dostałyśmy od taty bo tata był na wyjeździe z pracy i wieczorem wrócił. Ja dostałam 4 kinder niespodzianki (w takim zestawie były, i to z serii z pingwinami z madagaskaru) i takie szyszki, parę czekoladowych a parę waniliowych ^^ I to moje prezenciaki :d
A w poniedziałek dziewczyny dostały od chłopców takie jakby rożki z drażami :)
Co dalej... We wtorek dzień mężczyzn... Ja z mamą dałyśmy tacie po płynie do kąpieli ^^
W środę w sumie nic, w czwartek też nic... No oprócz tego, że mnóstwo lekcji :/
A dziś piątek! Piątek trzynastego! W sumie to dziś miałam taki strasznie wolny dzień bo o 8 poszliśmy do mdk'u na jakiś film. I wróciliśmy dopiero na 4 lekcję czyli Polski. Pani z historii nie było więc sprawdzianu też nie było, potem geografia i sprawdzian i koniec. Ale ja jeszcze sprawdzian z fizyki pisałam bo go wcześniej nie pisałam :)
No i w sumie to do 18.20 u babci siedziałam bo po szkole do niej jechałam. Ach i jeszcze za nim poszłam do autobusu, poszłam do Rossmana i kupiłam sobie balsam do ust Baby Lips wiśniowy (fotki potem)
Jak tata mnie już odebrał pojechaliśmy do Carrfoura i były tam.... Lalki MH Haunted! Tak, serio! Zrobiłam fotki. Muszę przyznać, że są co najmniej 50 razy gorsze niż  w necie. A najbardziej zawiodłam się na Twyly. Pamiętacie pewnie, że pisałam, że ją kupię jak tylko się pojawi ale teraz to dowołuję, totalnie. Ona jest okropna. Po prostu strasznie się na niej zawiodłam, tak samo jak na Clawdeen. Co do Vandali, inna niż w necie ale myślę, że ładniejsza niż w necie.
Co dalej... Inne lalki podobne jak w internecie chodź trochę brzydsze :/ Ale tak to to podobne.
Zdjęcia ich pojawią się w osobnym wpisie ;)
Mam jeszcze ogłoszonko ale ten wpis jest już za długi XD A miało być wszystko w skrócie XD
No to ja lecę ;) Zaraz wstawię ogłoszonko, nominkę i fotki lalek Haunted ;)
Na razie to tyle. Na koniec piosenka którą bardzo lubię, leciała dziś jak byłam u babci w Jaka to Melodia. I potem ciągle ją nuciłam :d




Znaczy tylko refren nuciłam XD
Volare oooo Cantare o o o ooo XD Tak, znów śpiewam w poście XD
Ps. Pozdrawiam tych co pisali, że w szkole śpiewają drąc się na cały korytarz ;)
  • awatar ♥Lagoona♥Blue♥Hania♥: hhahahXD Ja to ide i śpiewam na pół korytkaXD Fajna muza wpada w uchoo<33 ja milion tulipanów notanik,długopis itdXD
  • awatar Victoria :3: Ja i mama na Dzień Kobitek dostałyśmy po tulipanku i czekoladę, a na Dzień Mężczyzn kupiłyśmy chłopcom z Naszek klasy po czekoladzie :3 Tata w sumie nic nie chciał xD
  • awatar Po prostu Stefania <3: Ja dostałam gożdziki na Dzień Kobiet ^^
Pokaż wszystkie (5) ›
 

springhaze1
 
Hej :) Dzisiaj przyszedł czas na krótką recenzję balsamu do ust , którego ostatnio używam. Mowa o balsamie BOMB COSMETICS . Ja wybrałam wersję kokosową.

DSC06340.JPG

Jest to kosmetyk stworzony z najlepszych naturalnych składników. W składzie zawiera : olejek kokosowy, wyciąg z aloesu , wosk pszczeli, olejek ze słodkich migdałów , oliwę z oliwek itd . Utrzymuje się bardzo długo na ustach. Chroni je przed zimnem oraz niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi. Balsam wygładza usta. Posiada śliczny zapach słodkich kokosów na kremowej waniliowej bazie. Kosmetyk jest bardzo wydajny . Do tego ma piękne , małe pudełeczko ( w sam raz do torebki ) . Cena to 15 zł. Dostępność raczej kiepska ( ja zakupiłam go w malutkim sklepie z kosmetykami naturalnymi ) . Szczerze go polecam.
Jak tam przygotowania do Świąt ? Ja właśnie wróciłam z zakupów , popijam gorącą czekoladę i palę woski Yankee Candle :) ( szczególnie w tym okresie przypadły mi dwa zapachy do gustu : Snowflake Cookie oraz Christmas Rose ).
Pokaż wszystkie (8) ›
 

milab
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

coccinelle03
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

szalonawredotka
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

szalonawredotka
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

springhaze1
 
Dzisiaj chciałam krótko przedstawić nowe balsamy do ust firmy Organique. Załapałam się na ciekawą promocję : czyli 2 balsamy w cenie 1 .
W swojej ofercie Organique oferuje nam do wyboru 4 wersje zapachowe : kokosowe ciasteczka , wiśniowe cukierki , pomarańczowy sorbet, czekoladowy mus. Po wypróbowaniu testerów zdecydowałam się na kokos i pomarańczę.

DSC04621.JPG


Przejdźmy teraz do szczegółów.
Balsamy zamknięte są w retro puszeczkach. Są solidnie wykonane i prezentują się całkiem fajnie :) . Kosmetyk ma na prawdę dobry skład . Zawiera naturalne olejki roślinne : rycynowy , awokado , ze słodkich migdałów , oliwę z oliwek oraz woski : carnauba i pszczeli. Balsam jest pozbawiony konserwantów.
Kosmetyk posiada bogatą konsystencje , jest dość treściwy. Nawilża na wiele godzin , wygładza usta. Usta wyglądają na zdrowe i zadbane . Zaznaczam , że lepsze właściwości osiąga on w duecie z peelingiem do ust.
Na pewno nie jest to balsam typowo naprawczy tak jak choćby słynny Nuxe Reve de Miel . Nie nadaje się dla mocno problematycznych ust.
Na co dzień sprawdza się bardzo dobrze. Choć mojego ideału nie pokonał ( springhaze1.pinger.pl/m/167322320 ) .
Balsamy zabezpieczają przed niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi . Dobrze natłuszczają usta . Pojemność to 15 ml. Kosmetyk jest bardzo wydajny. Jest ważny 6 miesięcy po otwarciu.
Obydwa balsamy mają piękne , naturalne zapachy :
kokosowe ciasteczka - pachną słodko , czuć w nim prawdziwy kokos ( pachnie jak domowej roboty kruche ciasteczka )
pomarańczowy sorbet - pachnie bardziej delikatnie , orzeźwiająco , energetycznie  ( trochę jak świeżo wyciśnięty sok ) .

Cena jednego balsamu wynosi 30 zł. Polecam je wypróbować . Są na prawdę solidne :) .


DSC04624.JPG


A WY wolicie balsamy w słoiczku czy w formie sztyftu bądź tubki ? Czy również jak ja decydujecie się na balsamy z naturalnymi składnikami, czy nie zwracacie na to uwagi ?
  • awatar Girl's blog: U mnie dobrze sprawdza się masełko do ust z nivea:)
  • awatar SpringHaze1: @girl's blog: też mam masełko z Nivea :) jest całkiem niezłe :)
  • awatar Sugar Cane: O mamusiu... ja je chcę! Dużą uwagę poświęcam na analizie składów kupowanych przeze mnie kosmetyków. A jaką formę balsamów do ust lubię najbardziej? Sama nie wiem :) Niestety podanego linka nie otwiera :(
Pokaż wszystkie (4) ›
 

springhaze1
 
Kilka dni temu wybrałam się na zakupy . Zakupiłam kilka fajnych rzeczy w moim ulubionym sklepie Organique.

DSC04617.JPG

1) Balsam do ciała z masłem shea
Receptura tego naturalnego balsamu została oparta na wyjątkowych właściwościach masła Shea (Karite), wosku pszczelego i odżywczych olejów: sojowego, z awokado i pestek winogron. Balsam zawiera 50% czystego masła Shea posiadającego certyfikat ECOCERT .
Ten balsam to po prostu bajka. Jest genialny. Perfekcyjnie nawilża skórę , wygładza ją i dogłębnie odżywia. Polecany jest szczególnie dla skóry dojrzałej, suchej oraz wymagającej regeneracji. Występuje mnóstwo wersji zapachowych ( Afryka , białe piżmo, grecki, kolonialny, herbata Olong, trawa cytrynowa , magnolia , mleko , żurawina itd ) . Ja zdecydowałam się na wersję : truskawka & guava . To był strzał w 10 ! Przepadłam ! Zakochałam się w tym zapachu bez pamięci ! Cudownie otula skórę . Aromat utrzymuje się bardzo długo na skórze. Balsam ma postać masełka , jednak pod wpływem ogrzania go w dłoniach zmienia trochę swoją strukturę. Czuć wyraźnie , że zawiera dużą ilość olejków. Można oczywiście kupować je na wagę . Ja zdecydowałam się na średniej wielkości pudełeczko ( jest bardzo wydajny ) . Koszt około 12 zł.
2)Peeling  kozie mleko & Lychee
Kupuję go od roku i nadal go uwielbiam. Jest bardzo odżywczy dzięki zawartości koziego mleka , liczi, oleju sojowego , wosku pszczelego . Dostarcza skórze wielu witamin : C, E i z grupy B . Więcej o nim pisałam w tym poście : springhaze1.pinger.pl/m/18754691/zakupy-w-organique . Również wolno kupować na wagę , mniejsze pojemności . Mój słoiczek kosztował 12 zł.
3) Balsam do ust :
a) kokosowe ciasteczka
Piękny zapach . Kojarzy mi się z dzieciństwem . Pachnie słodko , kokosowo . Zawiera naturalne olejki roślinne : rycynowy , awokado , ze słodkich migdałów , oliwę z oliwek oraz woski : carnauba i pszczeli . Nie zawiera konserwantów.
b)pomarańczowy sorbet
Wersja bardziej owocowa . Zapach orzeźwiający , idealny na wiosnę / lato. Skład taki jak poprzednik.
Są to nowe produkty w sklepach Organique. Teraz akurat jest fajna promocja 2 w cenie 1 . Płacimy 29 zł i wybieramy z oferty dwa dowolne balsamy do ust. Balsamiki zapakowane są w kartoniki i piękne małe puszeczki. Każdy zawiera 15 ml. O tych dwóch małych cudeńkach pojawi się za jakiś czas oddzielny post.
4) Maska algowa oliwkowa
Odżywcza maska dla skóry przesuszonej, pozbawionej jędrności, skłonnej do podrażnień. Zapewnia natychmiastowy komfort i nawilżenie, działa łagodząco, spłyca zmarszczki.  Zawarte w oliwkach  niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe i witamina E poprawiają elastyczność skóry, wzmacniają barierę ochronną i pobudzają procesy regeneracyjne.

Maseczki algowe dają natychmiastowy efekt , dlatego warto je używać przed ważnym wyjściem kiedy zależy nam na nieskazitelnym wyglądzie.
Porcję maski należy wymieszać z chłodną wodą do utrzymania jednolitej masy ( powinna przypominać konsystencje śmietany ) . Nałożyć równomiernie na skórę twarzy oraz szyi i dekoltu. Po około 15 minutach zdjąć maskę w jednym kawałku, począwszy od dolnego brzegu.
Maseczka jest troszkę pracochłonna , ale efekt jest tego warty. Koszt to 22 zł. Opakowanie starcza na wykonanie kilku maseczek.

Zostałam obdarowana także próbkami . Głównie kremami nawilżającymi z dynią. Kremik świetnie się sprawdza pod makijaż . Możemy go stosować zarówno w dzień jak i na noc. Jest dość lekki , nietłusty. Zawiera bogaty zestaw naturalnych składników . Jak tylko skończę próbki , z pewnością wrócę po pełnowymiarowe opakowanie.

Wszystkie wyżej wymienione produkty okazały się HITAMI . Szczególnie polecam balsam do ciała z masłem shea, który okazał się cudownym nawilżaczem . Moja skóra jest czasami nadmiernie sucha , a ten balsam radzi sobie z nią kapitalnie.
A WY lubicie robić zakupy w Organique ? Znaleźliście tam swoje HITY ?
 

makeup382
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

springhaze1
 

DSC03678.JPG



DSC03685.JPG


W swoim życiu przetestowałam już dziesiątki balsamów do ust. Jedne działały bez zarzutu , inne natomiast okazywały się kompletną porażką. Jakiś czas temu zakupiłam dwie naturalne pomadki - Nuxe oraz Sylveco. Przejdźmy do szczegółów :
1) Nuxe Reve de Miel
a) skład : wosk pszczeli, olejek kokosowy, olej makadamia, olejek ryżowy, masło shea, olej słonecznikowy, miód, witamina E , olej arganowy , olej z krokosza, olejek sojowy, wyciąg z jęczmienia , beta karoten( skład na prawdę imponujący , mnóstwo dobroczynnych składników )
b) konsystencja : masłowata , bogata , odżywcza
c) działanie : nawilża na dość długo ( pomadka jednak działa troszkę krócej od mojego ulubieńca Nuxe w słoiczku )
d) opakowanie : estetyczne , typowe dla serii Reve de Miel
e) zapach : piękny , ja najbardziej wyczuwam nutkę pomarańczy
f ) cena : 20-25 zł
g) pojemność : 4 g
h) dostępność - w moim mieście z dostępem nie mam wielkiego problemu ( pomadka jest dostępna w Cefarmie oraz Arnice )

2) Sylveco- pomadka brzozowa
a) skład : masło karite, wosk pszczeli, olej sojowy, olej jojoba, olej z wiesiołka , masło kakaowe, betulina , wosk carnauba ( co prawda mniejsza ilość składników , jednak pomadka jest całkowicie naturalna )
b)konsystencja : mniej treściwa od Nuxe aczkolwiek równie przyjemna
c) działanie : długotrwałe nawilżenie
d)opakowanie : szata graficzna prosta , pomadka jest zapakowana w ładny kartonik
e) zapach : ogromny minus tej pomadki. Zapach momentami jest nie do zniesienia . Czuć w nim brzozę ( następnym razem skuszę się na wersję rokitnikową , która podobno pachnie cynamonem :)
f) cena : około 8 zł
g) pojemność - 4,4g
h) dostępność - pomadkę Sylveco można nabyć w sklepach zielarskich oraz Cefarmie

PODSUMOWANIE : W tym pojedynku minimalnie wygrywa pomadka Nuxe. Ze względu na jej cudowny zapach . Obie wspaniale koją usta , pielęgnują oraz odżywiają . Nie wymagam od nich całkowitej regeneracji ( od tego mam inne balsamy ) . Na co dzień sprawdzają się doskonale . Na noc kładę coś bardziej treściwszego. Niemniej jednak polecam wypróbować , składy przemawiają na korzyść :D . Warto !
 

kobietamag.pl
 
Nie od dziś wiadomo, że lepiej zapobiegać niż leczyć. Zwłaszcza, jeśli usta narażone są na działanie słońca i wiatru. Ochronny balsam do ust PROTECT SPF 30 od L’biotica skutecznie zabezpiecza usta przed niekorzystnym wpływem warunków atmosferycznych.
kobietamag.pl/lbiotica-ochronny-balsam-do-ust-pr…
 

tasteofjoy
 
Tender Care to niezwykłe połączenie wosku pszczelego, witaminy E i substancji zmiękczających.

Cudownie koi skórę, przywraca jej miękkość i gładki wygląd. Idealny do pielęgnacji miejsc szczególnie narażonych na wysuszenie i pierzchnięcie:
-ust,
- łokci,
- skórek przy paznokciach,
- pięt,
- innych przesuszonych fragmentów skóry.

IMG_0901.JPG

*OPAKOWANIE*

Mała, estetycznie zdobiona beczułka o pojemności 15ml. Opakowanie jest bardzo niepraktyczne, gdyż produkt musimy wydobywać palcem (chyba, że wyposażymy się w jakiś pędzelek). Jestem posiadaczką krótkich paznokci, a mimo to przy próbach nabrania kosmetyku większość dostaje się pod paznokieć i nie mówię tu o wydobywaniu resztek z dna, tylko o nowym opakowaniu...

*KONSYSTENCJA I ZAPACH*

Tender Care konsystencją przypomina zwykłą wazelinę, może jest odrobinę rzadszy, przez co rozprowadza się lekko i przyjemnie.

Zapach jest kwestią gustu. Producent oferuje nam duży wybór wariantów zapachowych, więc każdy znajdzie coś dla siebie. Dla wybrednych pozostaje wersja naturalna.

*W swojej kolekcji posiadam 3 zapachy* :

*- wiśniowy* (mój ulubiony, jest dość intensywny ale mnie nie drażni, niektórym może wydać się chemiczny; kojarzy mi się z wiśniowym jogurtem, czy gumą do żucia),
*-karmelowy* (ten zapach także mi odpowiada, jest bardzo słodki, lekko mdły, kojarzy mi się z lodami toffi),
*- czekoladowy* (także wpasowuje się w mój gust, choć myślę że jest najmniej uniwersalnym zapachem, wielu osobom nie przypadnie do gustu, gdyż jest to zapach ciężki, mocny, przypominający gorzką czekoladę/ciemne kakao, drażniący i nachalny).

*CENA I DOSTĘPNOŚĆ*

Cena regularna ok. 25zł, jednak w promocji zapłaciłam ok. 8zł.
Dostępny w katalogu Oriflame lub na allegro.

tender care1.jpg

*ZALETY I WADY*

+ duży wybór ładnych zapachów
+ przystępna cena, często promocyjna
+ nadaje delikatny połysk (jak bezbarwny błyszczyk)
+ nie roluje się na ustach
+ lekka konsystencja, dobrze się rozprowadza
+ idealny jako baza pod szminkę
+ wszechstronne zastosowanie (suche usta,łokcie,skórki, otarcia)
+ wygładza spierzchnięte usta, suche skórki znikają po posmarowaniu (jednak patrz +/-)


+/- krótkotrwały efekt nawilżenia i wygładzenia, tj. dopóki balsam utrzymuje się na ustach, po wytarciu kondycja ust nie ulega poprawie, brak regeneracji (jednak producent obiecuje wygładzenie - krótkotrwałe, ale jest)


- trudna aplikacja

*PODSUMOWANIE*

Tender Care to jeden z moich ulubionych balsamów do ust ( na równi z Carmexem). Poza niewygodną aplikacją nie mogę mu nic zarzucić. Spisuje się bardzo dobrze, a do tego kusi zapachem. No i ta uniwersalność. Osobom, które nie są nastawione w szczególności na regenerację, a pielęgnację - polecam!

*Moja ocena 4.5/5*

tendercare.jpg

_______________________________

*Jaka jest Wasza opinia? Znacie/lubicie ten balsam do ust? Co myślicie o kosmetykach z Oriflame?*

:)
  • awatar Iwaa.<3: Znam i uwielbiam. <3.
  • awatar frezja008: Teraz używam wiśniowego, bardzo lubię ten balsam, ale zimą kiedy mam bardzo spierzchnięte usta zdecydowanie wolę carmex :)
  • awatar Taste of Joy: @madameoiselle: wszystkie dostałam w prezencie,jeden wcześniej a później mamuśka mi kupiła, bo w pracy jakaś babka tym diluje :D
Pokaż wszystkie (16) ›
 

araniella
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

ponurygrzbiet
 
1. HERBA STUDIO-TISANE-BALSAM DO UST -4.7g

Balsam wygładza, nawilża, odżywia, regeneruje szorstkie, spierzchnięte usta. Chroni przed niekorzystnym działaniem mrozu, wiatru, słońca i deszczu.(opis producenta)

Jest to mój nr 1 !!!!! Uwielbiam go :)

Działa dokladnie tak jak nam to opisuje producent. Produkt ten ma niewielką wadę, mianowicie sposób aplikacji (balsam ze słoiczka wydobywamy palcem). Na szczęście efekty po jego nałożeniu wynagradzają nam wszelkie niedogodności.
POLECAM !!!!


2. VASELINE- LIP THERAPY WITH ALOE VERA -20g

Małe, podręczne opakowanie, które zmieści nam się w torebce. No cóż nie sądze abym musiała dużo o tym produkcie pisać; każdy wie, że jest to fantastyczna wazelina. :)
Niestety po raz kolejny mamy doczynienia z "palcową" aplikacją.

4.jpg


3. BOOTS TEA TREE WITCH HAZEL- BLEMISH STICK- 6,5G

Formuła antybakteryjna Tea Tree Oil pomagająca zwalczyć naszych małych, nieproszonych "gości" na twarzy.

ZALETTY:
-przyjemny zapach
-szybko sie wchłania
-zmniejsza i likwiduje zaczerwienienia spowodowane powstajacymi pryszczami

WADY:
-wydajność

9.jpg


4. SALLY HANSEN - MAXIMUM GROWTH- CUTICLE & NAIL TREATMENT-1.4g

Odżywka do naskórka i paznokci w formie pisaka. Doskonale nawilża skórki wokół paznokci- wystarczy tylko przekręcić nakrętke i odżywka jest gotowa do aplikacji. Bogata w wit. A,E,C, prowitaminy B5, aloes.
Pisak zakończony jest pędzelkiem, co jest bardzo praktycznym pomysłem, bo dzięki temu nakładanie odżywki jest bardzo proste i szybkie. Zapach lekko migdałowy.(opis producenta)

ZALETY:
-forma aplikacji- pisak zakończony pędzelkiem
-odżywia
-nawilża
-wzmacnia i regeneruje paznokcie

WADY:
-pojemność

Mając problemy z suchymi skórkami, nie znalazłam jeszcze lepszego produktu, dzięki któremu mogę bez skrępowania eksponować moje dłonie.
POLECAM !!!


6.jpg


5.CAUDALIE PARIS- VINOSOURCE- S.O.S THIRST QUENCHING SERUM -10 ml

Delikatna konsystencja mająca na celu przeniknięcie do najgłębszych warstw skóry aby ją nawilżyć i przywrócić równowagę, pozostawiając skórę odświeżoną, nawilżoną i miękką.(opis producenta -tłumaczenie z języka angielskiego)

ZALETY:
-lekka konsystencja
-szybko się wchłania
-bardzo dobrze nawilża
-delikatny zapach

WADY:
-cena  £25.90 za 30 ml


Rewelacyjny produkt, warty wydanych na niego pieniędzy:-) :)


7.jpg
 

springhaze1
 
Dzisiaj otrzymałam paczuszkę od firmy Blistex. Jest to nagroda za szybki konkurs . Oto co znajdowało się w środku :

DSC02414.JPG


1)Blistex Lip Brilliance- posiada lekki kolor ( na ustach daje efekt malinowy , już mi się podoba :D ) w składzie zawiera m.in. kwas hialuronowy, olej z pestek winogron, witaminę E,ekstrakt z jedwabiu, masło shea, filtr SPF 15

2)Blistex MedPlus- pisałam o nim już wcześniej , będę miała w takim razie drugi do kolekcji :)

3)Blistex INTENSIVE - ten balsamik, a raczej kremik także już posiadam , ale co tam , będę mieć na zapas :)

4)Blistex Conditioner- jestem jego bardzo ciekawa , w składzie ma : wyciąg z liści aloesu, olej z pestek winogron, oliwę z oliwek , witaminę E , masło kakaowe , wosk z wilczomlecza , filtr SPF 15

5)Blistex Classic - ma bardzo ciekawy skład , z mnóstwem olejków : olej jojoba, olej kokosowy, olej rzepakowy, olej z pestek słonecznika , wyciąg z liści aloesu, wyciąg z rumianku , filtr SPF 10

Jeszcze raz serdecznie dziękuję firmie Blistex za nagrodę. O balsamach dodam jeszcze oddzielny post , oczywiście po ich przetestowaniu :) .
 

springhaze1
 
Blistex to międzynarodowa marka doskonałych, cenionych na całym świecie balsamów do ust. To także nazwa firmy, założonej w 1947 roku w Stanach Zjednoczonych, której głównym celem od początku istnienia jest oferowanie konsumentom wysokiej jakości innowacyjnych produktów do pielęgnacji ust, o potwierdzonym naukowo działaniu.

Ja jak na razie zdecydowałam się na dwa balsamy , jednak na pewno na tym nie poprzestanę , gdyż balsamy okazały się na prawdę dobre :D
1)Blistex MedPlus

DSC02397.JPG


Plusy :
+ świetnie nawilża usta
+ delikatnie chłodzi
+ bardzo przyjemny zapach : moim zdaniem czuć troszkę miętę oraz miód ( balsam jest raczej słodki )
+ łatwa aplikacja ( sztyft dobrze leży w dłoni )
+ na ustach jest bezbarwny
+ cena ( około 12 zł )
+ zawiera filtr SPF 15
+ dobry skład : kamfora, lanolina, masło kakaowe , mentol, olej jojoba , olej rycynowy  

Minusy :
BRAK

2)Blistex Intensive

Plusy :
+ bardzo szybko uśmierza ból spowodowany np opryszczką
+ przyspiesza gojenie
+ bardzo intensywnie nawilża
+ chłodzi usta
+ zawiera filtr SPF 10
+ skład : gliceryna, kamfora, masło shea , oliwa z oliwek
+ bardzo mała, poręczna tubka
+ piękny, świeży zapach mięty
+ postać odżywczego kremu
+ cena ( około 12 zł )

Minusy :
- na początku pozostawia lekko białawy odcień na ustach , jednak po chwili to wnika

PODSUMOWANIE :
Oba balsamy bardzo lubię . Od ponad miesiąca stosuję je codziennie , kilkakrotnie w ciągu dnia. Blistex MedPlus ma lżejszą postać , dlatego mam go zawsze przy sobie w torebce. Natomiast Blistex Intensive aplikuję codziennie na noc. Ma postać białego , treściwego kremu , który szybko uśmierza ból , daje ukojenie ustom. Czytałam , że często balsamy z firmy Blistex porównywane są do Carmexów. Absolutnie są to dwa różne balsamy , łączy je tylko to iż oba chłodzą . Blistexy natomiast o wiele szybciej regenerują spierzchnięte usta oraz mają cudowne zapachy , w przypadku Carmexu - czasami miał zbyt chemiczny posmak. Dostępność też jest dobra - wiele aptek posiada je w swoim asortymencie. Na stronie firmy Blistex można też poczytać kilka ciekawostek kto używa owych balsamów np Brigitte Bardot czy Angelina Jolie :) . W najbliższym czasie skuszę się na pewno na jeszcze jeden ( Blistex Conditioner ) .

A WY lubicie balsamy firmy Blistex ? Czy bardziej przekonuje WAS Carmex ?
DSC02380.JPG
  • awatar moniikus: Zapraszam do mnie wielka wyprzedaż ; ciuchy , buty , telefony . Moze akurat wpadnie Ci coś na prawdę tanio :)
  • awatar Pannna Pe: Zużyję moje zapasy i wypróbuję :) Miałam kiedyś Blistex owoce leśne albo malina(?) i był beznadziejny, ale o tych słyszałam dużo dobrego :)
  • awatar kocieoko: mam ich balsam w plastikowym słoiczku a dzięki tobie wiem co nie co o firmie :)
Pokaż wszystkie (3) ›
 

 

Kategorie blogów