Wpisy oznaczone tagiem "bazgranina" (1)  

pannaniemoralna
 
Postanowiłam zacząć dzielić się z innymi moją twórczością, tzn. moją bazgraniną ;)
Liczę na Wasze opinie ;)


Monogamia czy poligamia, czyli o związkach ludzi współczesnych.

   Obserwując znajomych, oglądając filmy zastanawiam się czy monogamia to przestarzały wynalazek brzydkich i pruderyjnych kobiet, czy może cudowne poświęcenie dla ukochanej osoby.
   Moja przyjaciółka uważa, że póki jest młoda i atrakcyjna, póki może przebierać w facetach, to monogamiczne związki jej nie interesują. Z kolei zauważam pewną prawidłowość w jej zachowaniu. Dopóki ona romansuje z kilkoma naraz chodzi zadowolona, natomiast gdy to któryś z jej „kolegów” postanowi pójść wydeptaną przez nią ścieżką, ona zaczyna mieć obiekcje względem monogamii.
   Czy w poligamii chodzi o podbudowanie poczucia własnej wartości? A może chcemy udowodnić innym, że zawsze dostajemy czego chcemy? Czy po prostu jesteśmy tak egoistyczni, że nie wystarcza nam uczucie i ciało jednej osoby?
   Rozważmy wszystkie „za” i „przeciw”.

Monogamia:
za                            
*poczucie stabilności, bezpieczeństwa        
*budowanie duchowej więzi z ukochaną osobą    
*pielęgnowanie miłości                
*nie oszukujmy się- na starość nie będziemy samotni ;)
przeciw
*zanikanie uczucia początkowego stanu zakochania, tzw. motylków w brzuchu ;)
*monotonia
*zanikanie miłosnych gorących uniesień
*rutyna
Poligamia:
za                            
*uczucie ryzyka, podniecenia w związku        
*skoki adrenaliny związane z robieniem czegoś odmiennego, może zakazanego                    
*bogate życie erotyczne i towarzyskie        
*poczucie wolności i różnorodności
[a przyroda kocha różnorodność;)]
przeciw
*ranienie uczuć osób, z którymi się spotykamy
*[związane ze skokiem adrenaliny]możemy się od tego uzależnić

   Wypisując plusy i minusy doszłam do zaskakującego wniosku. Nie potrafiłam podać więcej niż 2 minusy poligamii, gdzie przy monogamii przyszło mi to bardzo łatwo. Czy nasze społeczeństwo zaczęło zmierzać w kierunku bycia z kilkoma osobami naraz? I skąd się to bierze? No i co z miłością na całe życie?
Otóż uważam, że ogromny wpływ na nasz światopogląd mają środki masowego przekazu, które przedstawiają obraz człowieka współczesnego jako bezpruderyjnego, towarzyskiego i wyzwolonego. W świecie takiego człowieka często nie ma miejsca na prawdziwą miłość.
Z drugiej strony z wypisaniem plusów monogamii nie miałam problemów więc może jednak istnieje w ludziach pierwiastek buntu, który nie godzi się na poligamię.
Może więc poszukujemy tego lub tej jedynej w tych miłostkach, romansach poligamicznych?
   Pytając znajomych dowiedziałam się, że kobiety są bardziej podatnym gruntem na rozwój poligamii, a mężczyźni są jej zagorzałymi przeciwnikami chociaż dopuszczają odejście od tej reguły. Prosty przykład? Bardzo popularne trójkąty w łóżku, które zazwyczaj są prowokowane przez mężczyzn.
   Podsumowanie?
Kobiety- poligamia, mężczyźni- monogamia.
Aczkolwiek od każdej reguły są wyjątki.
Pozostaje pytanie. Z czego wynika taki obrót spraw?
Czy kobiety coraz częściej skłaniają się ku poligamii, bo chcą poczuć wolność, która przez całe wieki była im odbierana? Czy może to chęć podbudowania własnego ego?
Czy bycie w monogamicznym związku, jeśli chodzi o mężczyzn, wynika z potrzeby posiadania?
Czy zazdrość w poligamicznym związku byłaby zbyt silna i facet jako samiec nie byłby w stanie się dzielić swoją kobietą?
Pozostawię te pytania bez odpowiedzi, bo każdy sam wysnuje wniosek, który będzie odpowiedzią na przyczyny naszych zachowań.
Jakie jest moje zdanie?
Jeśli chodzi o mnie to po prostu poszukuję miłości. W jakim rodzaju związku? To bez znaczenia.



~panna niemoralna
  • awatar poprostukarolina: ilu ludzi tyle poglądów:) a co jeśli ktoś kochał i tak się sparzył w monogamicznym związku, że postanowił spróbować innego rodzaju relacji?
  • awatar poprostukarolina: nie ma ludzi, którzy byliby całkowicie na ból odporni.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

Kategorie blogów