Wpisy oznaczone tagiem "be beauty" (415)  

indira
 
Indira: Zachciało mi się olejować włosy, nałożyłam trochę woniejący olejek ajurwedyjski, rano głowę umyłam nawet dwa razy, ale nie pomogło i mam strąki jak cholera :D
  • awatar listek: A zemulgowałaś olejek odżywką?
  • awatar Indira: @listek: Nie, ale skoro pytasz, to pewno powinnam to zrobić :D po pracy idę kupić odżywkę w takim razie!
  • awatar JakiWstydPrzedPanemRysiem: @listek: To samo chciałam napisać :)
Pokaż wszystkie (6) ›
 

indira
 
Indira: 1. Już mi trochę za gorąco.
2. Poszliśmy wczoraj na piwo z jedną z moich koleżanek z pracy. Trochę miałam obawy, ale Hindus się elegancko odnalazł, bardzo było przyjemnie. No i lubię okolice 511 km Wisły, a i jemu klimat przypadł do gustu.
3. Kupiłam organiczny, wegański, ogórkowy żel pod prysznic od Planeta Organica za miliony monet. Pachnie ładnie, ma świetny skład, ale jest tak gęsty i glutowaty, że umieszczenie go w butelce jest kompletnym nieporozumieniem, bo z taką konsystencją nadaje się tylko do słoika.
 

indira
 
Indira: Muszę powiedzieć, że indyjskie szampony dobrze mi robią na włosy.
 

indira
 
Indira: Kupiłam sobie jakiś indyjski szampon i na razie, po dwóch myciach, mam magię na głowie <3
Pokaż wszystkie (2) ›
 

indira
 
Indira: Do bańki chińskiej podejście trzecie - boli jak szlag, ale efekt na łydkach widać od razu.

Mam dużo popękanych naczynek na zewnętrznej stronie ud, więc tam bańki nie używam.
  • awatar No Way.: słyszałam, że naprawdę się sprawdza. ale niestety odradzają gdy ktoś ma skłonność do pękniętych naczynek i ja niestety nie mogę stosować :/
  • awatar vill.: Też używam! :D
Pokaż wszystkie (2) ›
 

indira
 
Indira: Muszę na poważnie zająć się skórą.

Niestety masaże i inne zabiegi ujędrniające w salonach odpadają, nie stać mnie. Co robić?
  • awatar Paulin: szczotkowanie na sucho?
  • awatar Master of Disaster: Dokładnie, masaże suchą szczotką, masaż bańka chińską, poza tym regularne peelingi i nawilżanie.
  • awatar JakiWstydPrzedPanemRysiem: Kwas migdałowy , jest bezpieczny do stosowania w domu , ja jutro kupuje jeszcze kolagen z biotyną i cynkiem doppellherz jest do kupienia w aptece , czytałam dużo dobrego na jego temat , efekty widać najlepsze po 3 miesiącach stosowania czyli akurat na wiosnę :) , do tego chce kupić ,jak mi się skończy ten ktory mam, krem z kolagenem . Czeka tez u mnie w kolejce to serum pod oczy https://basiclab.shop/serum-peptydowe-pod-oczy-z-argilenina-10-nawilzenie-ujedrnienie. A jeżeli chodzi o masaże twarzy to polecam poczytać i poszukać na YT informacji i instrukcji dotyczących jogi twarzy :)
Pokaż wszystkie (7) ›
 

indira
 
Indira: Włosy mi się jakieś ładne zrobiły, a w dłuższych niż zwykle wyglądam tak dobrze, że nawet mnie nie denerwują przy codziennym myciu i nie myślę o fryzjerze przy każdej okazji.
 

indira
 
Indira: Oprócz mielonej krowy kupiłam też dwa podkłady Bielendy, jeden mocno kryjący, drugi z sokiem z truskawki, a także balsam do kadłuba o smaku pomarańczy i cynamonu <3

Kocham cynamon.
  • awatar Master of Disaster: Ja też kocham, ale w kosmetykach bym się bała. Zwłaszcza tych do twarzy.
  • awatar Indira: @Master of Disaster: Czemu?
  • awatar Master of Disaster: @Indira: Bo ma właściwości rozgrzewające i generalnie trzeba z nim uważać. Ja kiedyś miałam peeling do ciała z cynamonem i bardzo podrażnił moją skórę, wręcz poparzył. Nie wyobrażam sobie użycia cynamonu na twarz. Zaleca się by kosmetyki z cynamonem najpierw wypróbować na niewielkim fragmencie skóry.
Pokaż wszystkie (5) ›
 

indira
 
Indira: Bladym świtem wypełzłam z domu na ostatnie zakupy. Gdybym szukała torebki tak o, na zachciankę, to pewnie bym coś wybrała, a tak to kupiłam zestaw pędzelków do pudru i korektora, makaron w kształcie grubaśnych, krótkich rurek i fioletową patelnię.
W CCC nic, w moim ulubionym punkcie z torebkami prawie zdecydowałam się na niemal idealną zieloną, niestety w środku miała przegrodę, czego nie cierpię, więc nie kupiłam. Teraz trochę żałuję, noale.

Dziś ostatni dzień nieróbstwa oraz niepilnowania kalorii.
 

indira
 
Indira: Uff, na szczęście skończyła się makijażowa promocja w Rossmannie, bo ileż pudrów można kupić.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

indira
 
Indira: Wypełzłam z chałupy z nadzieją, że w moim ulubionym punkcie z torbami pojawiło się coś fajnego; gdyby te modele pojawiły się latem, to kupiłabym ze trzy, a tak to o.
W Naturze w niezłej promocji kupiłam Dermacol, który na pysku okazał się trochę za chłodny, za to krycie, jak to Dermacol, ma spektakularne.

Oszczędziłam sobie pokus w TK Maxx i szaf Bell w Biedronce, ale nic straconego, w Elblągu, dokąd jadę jutro, też są.

Na krzywy ryj zaszłam też do mojej pani kosmetyczki i udało mi się wbić na regulację brwi, więc bez wstydu wiatr może mi grzywkę podwiewać.
 

indira
 
Indira: Jestem tak zmęczona, że nawet pisać mi się nie chce.

1. Kolesiowi sprzed czterech lat grzecznie i szczerze wyznałam, że nic mi nie pika, kiedy o nim myślę, w odpowiedzi na co co prawda zaoferował zostanie przyjaciółmi, ale był mocno rozczarowany, więc przypuszczam, że wątpię. Trochę mam wyrzuty sumienia, trochę czuję ulgę.

2. Zajęcia ruchowe się intensyfikują, więc mam zakwasy w jakichś dziwnych miejscach.

3. Moja pani doktor jest człowiekiem i zgodziła się, że lepiej będzie, jeśli trochę odpocznę, więc do piątku jestem w domu.

4. Rano siłą rozpędu wstałam i polazłam do Biedronki po tworzywo na rosół, no i zupełnym przypadkiem natknęłam się na szafę Bell, no i korektor oraz ROZŚWIETLACZ postanowiły wrócić ze mną do domu.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

indira
 
Indira: No więc nałożyłam dziś korektor (cieni prawie nie widać), podkład i puder. Nie da się ukryć, że wyglądam trochę lepiej niż zwykle, chociaż ogólnie moja cera nie jest najgorsza.
Niestety, jak się drapię po pysku, to cała szpachla zostaje mi na palcach.

Pytanie do zaawansowanych użytkowniczek: czy jeśli zmoknę, to zostaną mi na twarzy wypłukane ślady po kroplach deszczu?
 

indira
 
Indira: Muszę przestać się łudzić, że jakikolwiek sos w słoiku będzie mi smakował.

Kupiłam boloński Dolmio - jest słodki nawet po zasoleniu i dodaniu pasty z chili.

Kupiłam też drugi korektor i, uwaga, dwa pudry. DWA PUDRY.
  • awatar aquila: Barilla ?
  • awatar Indira: @aquila: Kiedyś już próbowałam i też coś z nim było nie tak, ale spróbuję kiedyś raz jeszcze. Na razie temat sosów w słoikach zamykam i wracam do samodzielnie doprawianych pomidorów z puszki :)
  • awatar Master of Disaster: Ostatni raz sos w słoiku kupiłam chyba na studiach czyli bardzo dawno temu. Zdecydowanie wolę robić sama.
Pokaż wszystkie (9) ›
 

indira
 
Indira: Oprócz kaki nabyłam dwa szklane pojemniki z Ikei oraz korektor Eveline. Chciałam trzy, bo kto bogatemu zabroni, ale jeden był bez promocji, przy drugim coś się popsuło, pani była średnio chętna do pomocy, mnie było gorąco, więc kupiłam ten jeden i wyszłam.

Jutro nigdzie nie idę.

Ponadto mam dylemacik, bo moja dodatkowa praca potrwa jeszcze tylko dwa weekendy, potem w obliczu braku studentów nie będę już potrzebna, a to wiąże się z brakiem dodatkowych dochodów, więc nie bardzo będzie mnie stać na zajęcia sportowe.
 

indira
 
Indira: W Rossmannie:
zdołałam nawet nie zajrzeć do szaf makijażowych;
zapomniałam o papierze toaletowym;
w dobrej cenie kupiłam płyn do płukania Lenor o zapachu złotej orchidei (cokolwiek to znaczy);

W Hebe:
kupiłam jagodowy krem Bielendy, który bardzo chciałam, a który nie jest mi do niczego potrzebny;
zdołałam nie kupić równie niepotrzebnego kremu z serii Vegan Muesli;
nabyłam narzędzie do czesania, które wygląda jak gruby grzebień albo chuda szczotka;
szafy makijażowe akurat chciałam obejrzeć, ale czaił się tam wielki pan, który wyglądał jak zaprawiony w bojach konsultant i na pewno zdołałby mnie do czegoś przekonać.

Grusza przyszła.
  • awatar Mothylarnia: Przypomniało mi się, że chciałabym mieć dezodorant w kremie, ale na nie akurat nie ma promocji.
Pokaż wszystkie (1) ›
 

indira
 
Indira: No, pierwsza depilacja woskiem okolic bikini za mną.
Trochę bolało, ale mniej niż się spodziewałam. Pani przemiła. Pójdę znowu.
 

indira
 
Indira: No więc wstałam, uamlowałam się!, poczołgałam się do TK Maxx, gdzie nie nabyłam ani garnka, ani patelni, ani torby, ani nic innego. Torby nie znalazłam też w moim ulubionym sklepie w przejściu podziemnym; stwierdziłam tam drastyczne pogorszenie jakości asortymentu, za to pojawiła się możliwość płatności kartą, ale co z tego.
Potem, skoro już tam byłam, wlazłam do Natury, gdzie kupiłam krem Bielendy, który nie jest żadnym z dwóch planowanych do nabycia, ponadto tonik ryżowy z Barwy oraz, trzymajcie mnie, podkład z Catrice. Podkład był przeceniony z 40 na 9 zł, ale nawet tak znaczna obniżka ceny nie jest powodem, żeby wyjść ze sklepu z czymś, czego nawet nie używam. Poza tym jest bardzo jasny, gdybym chciała stosować go choćby pod oczy, to muszę jeszcze zejść z opalenizny.
  • awatar Master of Disaster: Pod oczy podkładu nie polecam ;). Ale Catrice to spoko marka.
  • awatar Indira: @Master of Disaster: Czemu? Wygląda nieźle oprócz tego, że jest za jasny.
  • awatar dwie-pokrywki: Zwykle bywa sporo za ciężki na delikatną skórę pod oczami i może ją np. przesuszać.
Pokaż wszystkie (4) ›
 

indira
 
Indira: Wstałam rano, zrobiłam herbatę, przejrzałam wydarzenia na fb i zdecydowałam się iść na spacer po Starym Mieście z parką nowych, nieznanych mi wcześniej przewodników, więc umalowałam się! i poszłam, i było przefajnie, i na pewno będę z nimi chadzać.
 

indira
 
Indira: Wypełzłam z łóżka, pojechałam do Blue City, no i diabli mnie zanieśli do TK Maxx, gdzie nabyłam szampon z ziarnami kakaowca pachnący czekoladą, szampon baobabowy, a także sos jalapeno, ponadto spędziłam godzinę w alejce z patelniami bez powodzenia usiłując znaleźć idealną do jajecznicy.

W Rossmannie coś mi strzeliło do łba i kupiłam fluid z Bielendy, a na stoisku Inglota cień, z którego nie jestem do końca zadowolona, chyba chciałam coś innego, noale.

Wróciłam, zdecydowanie za bardzo przypiekłam pizzę, chyba mogę odpocząć.
 

indira
 
Indira: W trakcie tego ekscytującego piąteczku zrobiłam dwa! prania, zjadłam pizzę z Biedronki, a potem znienacka wyjęłam paletkę Inglota i palcem namiziałam na powieki złoty cień drobinkowy, no i teraz chcę więcej cieni z Inglota.
 

indira
 
Indira: Bardzo służy mi bursztynowy szampon.
  • awatar mąka krupczatka: Cieszę się :)
  • awatar MalusCorporis: Ten z jantaru? Nigdy do nie spróbowałam chociaż słyszałam o nim tyle dobrego. Np i podobno wcierka to święty Graal dla tych którym wypadają włosy
  • awatar Indira: @MalusCorporis: Tak, z Jantaru. Mam wersję w białej butelce, chociaż nie wiem właściwie, czym one się różnią. Z wcierki nie korzystałam, ale też słyszałam dużo dobrego, może pora wypróbować!
Pokaż wszystkie (3) ›
 

indira
 
Indira: No więc pojechałam hen daleko na północ, młociński centrumik handlowy okazał się bardzo przyjemny, jasny, obszerny, niezbyt zatłoczony.
Primark najwyraźniej nie jest mi pisany, o 10:45 zobaczyłam kolejkę i zwątpiłam. Kiedyś pewnie będę musiała ją odstać, ale no nie dziś.
TK Maxx ubogi, za to Natura bogato zaopatrzona - miłe zaskoczenie, bo Natura ma raczej tendencję do niedoborów towaru. Korzystając z okazji, bo rzadko tam bywam, nabyłam tonik z witaminą C i hydrożel z tej samej serii od Sorayi, hydrożel Aqua Shot też od Sorayi oraz krem z jadem żmii. Kusiło mnie jeszcze parę rzeczy, ale zdołałam się pohamować, brawo ja.
No a potem wracałam do domu dwie i pół godziny, bo w mieście odbywały się demonstracje, przemarsze, narodowe czytania i diabli wiedzą co jeszcze, no i w ogólnym końcu świata autobusy jeździły tak, że szybciej byłoby piechotą.
W autobusie jeden pan w papierowej koronie z Burger Kinga oznajmiwszy, że to on wywołał pandemię kilkakrotnie splunął na podłogę, po czym kulturalnie wytarł wszystko chusteczką.

Gdybym miała jedno życzenie, to chciałabym, żeby ludzie zaczęli się regularnie i porządnie myć, prać ubrania i używać dezodorantów.
  • awatar Paulin: Ooo,planuję wycieczkę do tego primarka, smuteczek że kolejki
  • awatar Sorbet z Malin: zazdro, jak bede kiedys w Warszawie moze minie szal i koronawirus to musze zajrzec. chociazby dla dodatkow bo pewnie w nic i tak sie nie zmieszcze.
  • awatar Indira: @Sorbet z Malin: Zmieścisz się, to irlandzki sklep, oni rozumieją, że kobiety mają różne rozmiary i fasony. Poza tym znacznie bliżej niż do Warszawy masz do Primarka berlińskiego :)
Pokaż wszystkie (6) ›
 

indira
 
Indira: No więc mentalnie nie jestem chyba gotowa na krem za 100 zł, nawet jeśli koreański, więc kupiłam Miya z witaminami.
I za 10 zł bluzkę w kolorze musztardy, która jest kapkę za mała, noale 10 zł.
 

 

Kategorie blogów