Wpisy oznaczone tagiem "beksiński" (52)  

badbunny
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Bad Bunny:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

jamniczek-pl
 
W odległej galaktyce niedaleko stąd
matka zwierzęcia zjada własne dziecko.
Czy to bocian czy szaro-srebrny kot
- nie mam pojęcia.

Skrucha przed oczami i szlochem ich
drgających gardeł marsz pokuty.
Taki ze mnie sędzia jakem mnich
... może pokarm był struty?

I osadza się na nas odwieczna woń
niepokoju, zarazów i wściekłości.
Zanim podniesiesz na kogoś dłoń
pamiętaj, kto cię tu gości.



-*-
wiersz-Beksinski.jpg

Obraz namalowany przez śp. Zdzisława Beksińskiego.
  • awatar Szkotka: Odjechane. Fajny balon.
  • awatar st.anger: Kocham Beksińskiego.
  • awatar jamnick: @Szkotka: i narodziło się pytanie: "Odjechane." - wiersz, obraz czy i wiersz i obraz?
Pokaż wszystkie (3) ›
 

jamniczek-pl
 
Na żadnych zasadach ta gra się odbywa.

Wiem, kiedy zaczęłam, wiem, kiedy skończę.

Jestem jak benzyna. Wiem, kiedy bak jest pełen i wiem, że z czasem ulotni się tak jak wtedy, kiedy ojciec i syn puszczają wiatraki.

Do góry utonie.

Będzie hardkor. Aj, będzie. Wiem o tym.

Ja mam wszystko, niemal co do minuty, przemyślane.

Nie rozumiesz? Ja sama bym bym nie zrozumiała.

Bez serca mogłabym żyć, bez zegarka - nie.

PS Jeden z najcie... jeden ze wstrzymują... Jeden z obrazów Zdzisława Beksińskiego:
Beksinki.jpg
  • awatar Louve: nie widziałam Twoich wpisów trzymaj się (ale to zabrzmiało) myślę o Tobie
  • awatar jamnick: @Louve: dziękuję, Louve.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

devils-plaything
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

devils-plaything
 
Devil's Plaything:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

devils-plaything
 
Devil's Plaything:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

plateau
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

plateau
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

plateau
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

plateau
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

calaena
 
Za co Cię nie kocham?
Za dni dobre.
Za uśmiechy szczęśliwe.
Za pożądanie w oczach.
Kiedy miałam już wszystko,
chciałam więcej.
Może i mogła bym wtedy,
dać Ci to co chciałeś.
Ale byłam egoistką,
dalej nią jestem.
Chciałam tylko Ciebie,
dalej chce.
1975 002498.jpg
 

calaena
 
Potwory spod łóżka: Te łzy które uroniłam, 
Jeszcze nigdy nie były tak ciepłe. 
Mam nadzieję że zapomniałam, 
Jak były wspaniałe
1509673_10151940034366556_1120865182_n.jpg
 

calaena
 
Czy za 25 lat będę taka sama?
Pewnie już nie.
Czasu na sztuką i muzykę mało mi będzie.
Znajdę coś cenniejszego do pieszczenia,
życie swe temu oddam.
I będę patrzeć jak ten cel mego istnienia
rosnąć będzie w strugach deszczu.
Chwasty małe to będą. Oi będą.
Jestem tego pewna.
I gromić je będę i śmiać się z nimi,
a w końcu jak ptaki
uciekną z mych ramion.

9_Beksiński---s.jpg
 

calaena
 
Czy za 25 lat będę taka jak moja mama?
Ręce me będę spracowane, szorstkie,
a jednak pełne miłości do dzieci?
Twarz w zmarszczkach opływać będzie
nadając jej szlachetności i mądrości?
Niestrudzona, martwa, zabita
w strugach czasu pozostałego?
Kochająca ponad życie,
z żyłami podciętymi.
Czekająca jak moja mama
przez tyle lat w swoim życiu
by moja córka zrozumiała?
pobrane.jpg
 

calaena
 
Chyba przybrałam parę kilo
zrobiły mi się boczki
i twarz mam pulchniejszą.
Chyba za dużo było dobrobytu.
Ale, może jak nadejdą chudsze dni
pocieszać mnie będzie myśl,
że miałam tak wiele.
Trwoniłam pieniądze i czas,
nie szczędziłam chwil.
Zapracowana byłam,
dbałam o siebie.
Przypomnę sobie jak głupie to było.
Nadzieją żyć będę,
że przyszłość tych po mnie
zawsze tak wyglądać będzie.
60_beksinski.jpg
 

calaena
 
Nie lubisz poezji,
Nie zachwycasz się pięknem
metafor, alegorii i archaizmów.
Nie czytasz książek,
obrazy w głowie Cię męczą,
wolisz ich prostszą wersję.
Nie uznajesz wspaniałości pędzla,
Nie widzisz całości i harmonii
nawet w obrazie zniszczenia.
Rzeźba jest Ci obcą formą,
Nie przejmujesz się godzinami
i łzami spędzonymi nad tą sztuką.
Muzyki słuchasz aż nad to!
Ale tej co puszczą Ci w radiu,
czytasz instrukcje do składania
na przykład łóżka.
Twój stan jest zły,
ale nie martw się
bo też miałam być produktem.
Wyszedł ze mnie uszkodzony model.
Nie mieściłam się w odlewie,
byłam albo za mała, albo za duża.
Nie możesz być jak ja,
chociaż iskrzy się w Tobie nadzieja
to ją chcesz pogrzebać.
Kreatywność umiera,
I będziesz żywym zombie,
idealnym.
zdzislaw_beksinski_13.jpg
 

calaena
 
I widziałam Cię w kałuży,
na wystawie sklepowej,
za duża była cena,
za te liche wspomnienia
beksiński_sztuka_designsekcja_1.jpg
 

calaena
 
Moje życie znowu przez palce się przesypuje,
Wycieka za szybko, jakby dłonie nie były
złączone. Piasek się kończy, a ja umieram
mimo mego stuletniego wieku. I miliony
lat świetlnych widziałam jak przeminęły.
Przeżyłam wszystkich proroków,
wojny mnie nie wyniszczyły.
Spokojna byłam, myślałam, że jeszcze długo.
A dziś czuje obumierające, samotrawiące się
tkanki co mi życie dały. Ile lat mi zostało?



In hoc signo vinces - w tym znaku zwyciężysz
yBWLxbaItSmeaQdhSX.jpg
 

calaena
 
Tyle ciemności we mnie,
to tylko moja niepohamowana
siła rozkruszyła się na wietrze.
Umarła kompletnie bez żadnej przyczyny,
nic jej nie pchnęło w przepaść,
nie ciągnęło w głębiny zimne.
Skrzydła odrąbane, a nie,
przepraszam, one same odpadły.
Po co mi były one skoro
piór nie miały? Sama skóra
i parę pustych kości.
Nikt nie widział, był na nich puszek niebiański,
przez Boga pobłogosławiony, do wysokich
lotów stworzony, a przez ciszę unicestwiony.
beks-strasz-nad-brzegiem-nawi-002504.jpg
 

calaena
 
Każda myśl jest słoniem
siedzącym na mnie.
Oddech to marzenia,
przez nie cierpię bardziej.
To bajki fantasy
ale nie ma w nich smoków,
czy złych czarnoksiężników.
Jedyna potworność jaka się pojawia
to dystans,
ale nie ten ziemski,
lecz ten między nami.

zdzislaw_beksinski.jpg
 

calaena
 
Czasem myślę, że ciężko Cię kochać.
A potem, zatrzymuje się nad myślami
z niesfornym niepokojem kłębkowanym.
Zastanawiam się, chodząc w kółeczko,
z ręką przy twarzy,
Może niekiedy stanę, może i nie.
Wiem na pewno, że odpowiedzi nie znajduję.
To ja żem winna? Czy może zwyczajnie
i po ludzku nie możemy marzeń ziścić?
Chociaż ja Cię kocham
i serce swe na tacy podaje,
czuję jak patrzysz na to z obrzydzeniem.
W głowie bijąc się, ale jak to, takie brzydkie?
Jeszcze bijące? Jeszcze ciepłe? I cieknące?

beksinskxxi_176.jpg
 

calaena
 
W wietrzne dni mam skrzydła niebieskie.
Gdy upalne słońce nie gaśnie
jestem tylko twoja. Nawet nie swoja.
Dzielę siebie na troje.
Skrzydła, myśli i marzenia są moje.
Serce twoje, zaś ciało nie nasze.


zdzislaw-beksinski-studium-do-gorset-sadysty-405x600.jpg
 

calaena
 
Mało rozmawiamy, bariery nie pokonane
Sądzisz, że nie zrozumiem?
A czy Ty byś mnie potrafił?
Dopiero teraz nabieram rozpędu!
Biegnę, skaczę i tańczę.
Tak mi jest dobrze. Mimo bólu
twoich słów niewypowiedzianych.
Dodają mi one jakoś siły nieposkromionej.
Tak. To ja nazywam miłością!
Mimo bólu wznoszę się! I robię
wszystko by pochwycić Ciebie
w swe wątłe, wytrwałe ramiona.


6967_aa5a.jpeg
 

 

Kategorie blogów