Wpisy oznaczone tagiem "bezsilność" (216)  

annagrace
 
Dziś cały dzień przepłakałam. Bezsilność mnie dopadła i nie jestem w stanie napisać wam czegoś dłuższego.
Przefarbowałam włosy. Z jasnego blondu na czekoladowy brąz, który podchodzi pod rudy, ale to nie jest efekt końcowy, ponieważ chcę, aby były jeszcze ciemniejsze.
Gdy dochodziła godzina dziewiętnasta, Pani Magda napisała mi sms "Zjedz coś". Nie posłuchałam, ale było mi bardzo miło, że o mnie pomyślała i jestem wdzięczna za jej troskę.
To chyba tyle na dziś, bo naprawdę nie mam na nic siły.
Dobrej nocy, trzymajcie się.
AnnaGrace
4167-siedze-i-placze-i-nie-wiem-co-mam-z.jpg
 

xdpedia
 
www.xdpedia.com/(…)nienawidze_tego_poczucia_bezsiln…
Nienawidzę tego poczucia bezsilności. Gdy nie zostaje nic innego jak zamilknąć, odejść i rozpłakać się w samotności, bo wiesz, że nie możesz nic zrobić.
 

antybohaterka
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

chantalilluminata
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

kuroczarna
 
Musialo to nastapic. Mlodsza robi awanture a mnie nie daje sie uczyc. Hah.
Do mnie pretensje jej chlopaka a moja wina ze nie wypelnia obowiazkow?  Miala przykazane ze ma zrobic to i to bo mama na noc. Ja na razie mam odpuszczone przez egzaminy. Bede musiala siedziec w nocy i sie uczyc bo stracilam caly dzien. Ehhh.
Co za zrzadzenie losu. Chcialabym zdac mature i sie dostac na te przeklete studia tutaj w moim miescie w Bialymstoku. Chciaz nawet i nie wiem czy by mnie przyjeto bo nie wiem jaki tutaj jest poziom. Hah. Czuje sie wkurzona troche. Bo na prawde sie boje ze matury nie zdam.
10329028_1067222366667466_4232975047504061169_n.jpg

Heh. Nic wtedy juz nie zrobie jak nie zdam. Wyjdzie na moja wine ze psychicznie nie bylam wstanie wczesniej zabrac sie za nauke. No niestety. Na prawde nie dalam rady. Jak chodzilam do mojego K domciu zeby sie z nim pouczyc (pomagal mi) to nom. Wiadomo. Po jakiejs chwili wpadalam w rozpacz i zwyczajnie plakalam. Teraz mi sie chce znowu plakac ze jestem taka idiotka. Heh. Zostalo 8 dni do matury z j. Polskiego  9 z matmy i 10 z angielskiego. Polegne a jeszcze czeka mnie ustna matura z polskiego i angielskiego no i wybrane przezemnie rozszerzenia (dodatkowe przedmioty) polegne na calosci niestety. :( czuje sie beznadziejnie a chce mojemu K zrobic przyjemnosc i sie postarac.
Heh...
david-street-from-top.jpg
 

chantalilluminata
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

zranionymaz
 
Znowu mnie zostawiła samego…. wyszła do pracy pytając czy wszystko ok. ja oczywiście nie bylem ok ale co miałem powiedzieć ?
Skoro siedzę o 5:30 rano na naszym łóżku w ciemnym pokoju patrząc ślepo przed siebie nie trudno się domyśleć ze nie jest ok. Ona po prostu nie chce tego widzieć.

Weekend był straszny i piękny zarazem. Hotel, wino, sex … dużo sexu,
ale i moja decyzja o wyprowadzeniu się i danie jej czasu na pomyślenie czy jeszcze chce być ze mną. Myślę ze tak naprawdę była szczera pisząc w smsie ze po urodzeniu syna była ze mną ale tylko czekała aż się w kimś zakocham i odejdę. Nie wiem czemu ? Jak tak może być ? Jak mozna kogoś kochać i porostu po dziecku odkochać się i już.

Strasznie cierpię. Bardziej chyba niż do tej pory w życiu. Ta bez silność kiedy tak bardzo chcesz ale nie możesz kogoś zmusić do miłości. Nie chce zmuszać ale nie mogę się poddać.
W tym samym jednak czasie zdaje sobie sprawę jak rzadko ludzie się zakochują w sobie ponownie. Daje sobie daje nam szanse  30% ze będziemy jeszcze za rok od dziś.  
Nie wiem jak mógłbym to zrobić ?? Wywołać w niej zazdrość ? Może zabiegać i wchodzić w dupe ? Nigdy tego nie robiłem i chyba nie tego ona ode mnie oczekuje. Myślę ze podobał jej się niegrzeczny chłopak którego poznała mając 20 lat. Nie zardzewiały nudny tata którym się stałem.
Stałem się chyba taki bo sobie odpuściłem inne rzeczy - prywatnie stałem się nudny. zdaje sobie z tego sprawę ale nie chciałem nie czułem potrzeby bycia skurwysynem już dłużej. Podoba mi się moje normalne zżycie. Może i nudne ale myślałem ze mam koło siebie dwie osoby które mnie kochają a to mi już wystarczało.
Ciągle sobie jednak zadaje pytanie: czy pojawił się w jej życiu ktoś nowy i dlatego mnie już nie kocha - chociaż twierdzi ze cały czas kocha porostu nie ma chęci na sex.
Jak w to kurwa mam uwierzyc ??????? Jak można leżeć w łóżku koło partnera którego się kocha, leżeć przytulonym i nie mieć ochoty współżyć ?
Nie wierze i koniec. Musi byś cos więcej niż hormony tak jak ona mi to tłumaczy.

W kilku słowach o sytuacji :

Moja wersja  opinia - po urodzeniu Syna moja zona M nie czuła się piękna. Ja przestałem ja adorować, a chciałem tylko pieprzyc nie dając nic w zamian (chociaż zawsze taki bylem i jej to się podobało wg mnie … ) trwało to do czasu do kiedy nie poszła do pracy. Od tego momentu inni zaczęli a ja tego nie widziałem. Miejsce to jest pełne nagrzanych facetów którzy tyko czekają na taka okazje
I ponownie okazuje się jakie to proste. Zaniedbana przez męża kobieta potrzebuje adoracji i pocieszenia i bang jest. Kolejna historia.

Chciałem tylko brać. Nie zauważyłem jak szybko minęły 3 lata. Bylem pewny ze dlatego tak lubi ta prace bo się w niej spełnia zawodowo. Wychodzi z lóżka o 4:50 i do 5:20 się maluje i przygotowuje do wyjścia, Normalnie mniej czasu zajmuje jej przygotowanie się jak wychodziliśmy do znajomych i musiała nałożyć makeup i cala resztę .. Fakt jest taki ze czas minął a ja się chyba obudziłem za późno. Porostu mnie nie kocha = przestało jej zależeć na mnie - jako partnerze, mezczyznie.  Kocha teraz syna a ja jestem w pakiecie, może niezbędnym elementem zęby było dobrze … rodzinnie …

Zaraz po przebudzeniu które było spowodowane odnalezieniem na jej telefonie czatu z kolega z pracy. Niby nie winny czat … zaraz kurwa jaki niewinny ??? Koleś ja miedzy wierszami zaprasza do siebie a ona nie mówi nie. Zaprasza do poruszania tyłkami razem w rytm muzyki a ona nie mówi spierdalaj .. ? Pisze do niego prawie codziennie. Fakt ze z jej strony są to faktycznie niewinne rzeczy ale on ewidentnie podbija a ona go nie spławia.
To było moje przebudzenie. Siedziałem cicho jak długo mogłem. Sprowokowałem rozmowę gdzie powiedziałem jej ze widzę ze się to kończy i chce to naprawiać, ze mi zależy. Odpowiedz była taka ze ona mnie kocha tylko nie ma ochoty na sex. Wszystko inne jej pasuje. Może po za jakością wspólnie spędzonego czasu: (siedzenie przed telewizorem z telefonami w ręku, fb i inne gówno.). Z tym się absolutnie zgadzam. Postanawiamy ze się za to weźmiemy.

Na następny dzień fakt ze jeszcze nie powiedziałem o telefonie bierze górę i wykręca mnie od środka. Poprostu wypala dziury. Pali. Musze jej o tym jakoś powiedzieć. Mija dzien. Postanawiam oddać ze cos naprawiam w jej telefonie i odnajduje czat. Robię jej awanturę. Ona tlumaczy mi ze to zwykly kolega i tyle. To ze on pomyślał dwuznacznie to jego problem, ona nic do niego niema.

Następnego dnia rezerwuje hotel. kolacja ze śniadaniem.
 

nat_nat
 
sucht: Zaczyna się powolne mijanie codzienności.
 

outsidergirl19
 
Wpis tylko dla znajomych
outsider19:

Wpis tylko dla znajomych

 

kvvay
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

mysticmomemts
 
Życie to puzzle składa sie z wielu elementow.Ktos kiedys powiedzial,ze najwazniejsze aby pasowaly do siebie te najblizsze kawalki to reszte jakos sie ulozy.Trzeba miec te fundamentalne,podstawowe.Nie da sie zyc bez jakiegokolwiek wsparcia.Najwazniejsze to rodzina,ktos kto wspiera,pasje..Kurdee jakim cudem ja zyje?!
 

destrukcyjnamilosc
 
Znów noc smutku. Jestem zmęczona, nie chce spać. Zaczynam się zastanawiać czy to ze światem jest coś nie tak czy ze mną. Dlaczego w ciągu dnia potrafię się trzymać a w nocy rozsypuje się? Dlaczego Tancerz mówi mi w ciągu dnia że mu się podobam a w nocy że spotyka się następnego dnia z jakąś dziewczyną? Dlaczego ktoś ciągle jest w ciągu dnia a w nocy jestem sama? I co mnie ten typ obchodzi? Wszystko bez sensu.
Czuję się źle. Nie wiem co robić. Czuję że wkrótce przyjdzie ten stan że będę musiała znów o zrobić. Kolejny raz. Psychiczna szmata. A wokół nie ma nikogo kto mógłby mi jakoś pomóc. Każdy jest bezradny tak samo jak ja. W ciągu dnia żałuję nowych ran na moim ciele, a w nocy znów robię to samo. I ponownie wspomnienie dnia i nocy. A skoro wiem że w nocy jest gorzej to dlaczego siedzę do tak późnych godzin i nie wstaje wcześnie rano, a śpię tak długo na ile to możliwe?
Czy można być nieszczęśliwym i nie umieć określić powodu tego wszystkiego? Nie rozumiem dlaczego ale często mam wyrzuty sumienia z tego powodu że mi źle. Wiem ,że inni mają czasem gorsze problemy ode mnie, ale czy to jest uzasadnieniem wystarczającym do tego abym nie narzekała na swoje życie? Przecież wiem co czuję. Czuję ten ból w środku.
2 dni temu będąc w pociągu nagle zrobiło mi się potwornie źle. Miałam łzy w oczach i musiałam to wstrzymać. Przecież wokół mnie tyle ludzi. Jakby to wyglądało? Idiotka. Miałam straszną ochotę się pociąć. Myślałam cały czas muszę muszę muszę. Miałam przy sobie żyletkę. Nie wiem dlaczego wszędzie ją ze sobą noszę. Głupia ja.
Dla odmiany historia z pociągu.. siedziałam w pociągu a na przeciwko mnie siedziała jakaś para. Przytulali się, szeptali, całowali, mieli splecione dłonie. Ogarnęła mnie złość.. czy to było niestosowne czy to ja im zazdrościłam? Może jedno i drugie.
Wszędzie pary.. wszędzie. Tylko ty sama psychiczna szmato. Dobrze ci tak. Zasłużyłaś na wszystko co cię spotyka. A teraz idź rycz i się tnij.
Pierdolone życie.

tumblr_ndn2jlpDQ51tz1f4ho1_500.jpg
 

beezsilnosc
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
ghfhdyd:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

outsidergirl19
 
Wpis tylko dla znajomych
outsider19:

Wpis tylko dla znajomych

 

jakmasznaimie
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

deadlymind
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

deadlymind
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

werronika
 
NiktNieZna: Kupiłam sobie buty... Załączam zdjecie i po wczorajszym chodzeniu w nich ze 3 h mam niesamowicie spuchnięte środstopie, a przez to brak zapału do ćwiczeń, tylko 40 brzuszków, dzisiaj 58.9kg jutro będzie lepiej, musi być
IMG_20140502_141045.jpg
 

beezsilnosc
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
ghfhdyd:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

niepoprawna1988
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 

Kategorie blogów