Wpisy oznaczone tagiem "białko" (175)  

badbunny
 
Bad Bunny: Zawsze jak zaczynam się za siebie brać, to zaraz wszystko mi się pieprzy. Centralnie, chyba ciąży nade mną jakieś fatum. Wydaje mi się, że po prostu powinnam żyć sama.
Beznadziejny bilans jest skutkiem stresu, przez który nie byłam w stanie nic w siebie wmusić, a brak dzisiejszego treningu jest wynikiem nieprzespanej nocy...Wychodzi na to, że jutro będę musiała to nadrabiać, choć życia nadrobić się nie da...

Wczorajszy bilans

Śniadanie:
♥ serek wiejski z pomidorami, ogórkiem konserwowym i kukurydzą - 194kcal
♥ kromka domowej roboty razowego chleba ze słonecznikiem i żurawiną (48g) - 110kcal
Obiad:
♥ potrawka z kurczaka z ryżem - 621kcal
Kolacja:
♥ sałatka z mixu sałat, ogórek, pomidor, kukurydza, krewetki, ser feta, sos z jogurtu naturalnego i przyprawy tzatziki - 246kcal
Woda:
1.5l

Podsumowanie: 1178/1900kcal
B30% T41% W29%

Bez komentarza.
wiersz.jpg
  • awatar ωαℓ ѕιę тσ נєѕт мóנ śωιαт ! <3 נ: Nadrobić życia się nie da ale zawsze można zacząć od początku kochana :* Jeżeli coś Ci nie wychodzi, nie układa się akurat z tą osobą to to nie jest dla Ciebie :* coś co jest dla Ciebie odpowiednie będzie przy Tobie, zawsze ;) Nie łam się, Masz całe życie przed sobą, inni nie mają takiego sZczęścia... :( Bilans jest zdrowy! Za mały ale noc się nie dzieje :* dodajebezę że treningu nie zrobiłaś prZy takim bilansie kochana :* Jestem z Tobą! :*
  • awatar ωαℓ ѕιę тσ נєѕт мóנ śωιαт ! <3 נ: Dobrze że treningu nie zrobiłaś *
  • awatar gość: jakie to śmieszne jak się tu towarzystwo wzajemnej adoracji od odchudzania bilansowe przegrywy pociesza ha haaa aa aaaa aaaahahahhhhaha co za śmiech hahahahaha bo i tak żadna z was na takim zarciu nie schudnie a chocby nawet to na krótko hahahaha ale jaja
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

badbunny
 
Bad Bunny: Miałam dodać wpis wczoraj, ale pomimo, że po pracy siadłam na lapa to nie miałam siły skupić się na wpisie. W sumie to żałuję, że po prostu nie poszłam spać :/

Powiem Wam, nie jest łatwo - 20min dojście na siłownię, 1.5h treningu, zakupy, niesienie zakupów do domu przez 20min, przygotowanie (czyt. ważenie) posiłków, 25min z buta do pracy, 7h w pracy na nogach i znowu 25min powrotu. Chyba będę musiała wreszcie pomyśleć o prawie jazdy i samochodzie, bo to porażka :/

Wczorajszy bilans

Śniadanie:
♥ serek wiejski z pomidorami koktajlowymi i ogórkiem konserwowym - 194kcal
♥ kromka domowej roboty razowego chleba ze słonecznikiem i żurawiną (45g) - 104kcal
Drugie śniadanie (potreningowe):
♥ 40g odżywki białkowej z wodą - 167kcal
Obiad:
♥ makaron karbonara z bekonem i kurczakiem - 643kcal
Przekąska:
♥ sałatka z mixu sałat, ogórek, pomidor, kukurydza, krewetki, ser feta i sos z jogurtu naturalnego i przyprawy tzatziki - 246kcal
Kolacja:
♥ potrawka z kurczaka z ryżem - 638kcal
Woda:
2.6l - jest dobrze!

Podsumowanie: 1992/1900kcal (więcej kalorii, bo dużo spalone na treningu, więc who cares :D )

Jestem też zadowolona z tego, jak wyszło mi makro B31% T37% W32%.

Trening:
♥ 1.5h treningu
♥ ćwiczenia siłowe na plecy + bicka
♥ cardio na orbiterku
♥ spalonych 532kcal

Dzisiaj już rąk nie mogę wyprostować, tak mi siadły ćwiczenia na bicka :D
W ogóle to dopiero środa jest, a mi się już nic nie chce :P
keep moving.png
  • awatar Tigram Ingrow: Ćwiczenia na biceps uwielbiam. Mi czasem dłonie omdlewają po deskach, biegach w podporze i innych takich. Ale z hantelkami lubię ćwiczyć.
  • awatar CelestinDafne: tego zawszę nienawidziłam w siłowniach. Ja po pracy gnam do domu z wywieszonym jęzorem. Po takim maratonie wcale się nie dziwię że ci się nie chce. Nie lepiej ćwiczyć w domu. Na you tube są miliony filmików z ćwiczeniami, tańcem czy areobikiem. Po co wydawać forsę.
  • awatar Tigram Ingrow: @CelestinDafne: Mnie osobiście trener bardziej motywuje. Sama się nie zmotywuję do takiego wysiłku, jaki osiągam ćwicząc w grupie.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

badbunny
 
Bad Bunny: Zanim napiszę cokolwiek innego, powiem jedno - jestem mega wkurwiona. Ktoś w pracy (raczej wiem kto) wymyślił sobie historię, że wzięłam chorobowe, bo miałam urodziny i oczywiście co poniektóre osoby w to uwierzyły. Teraz przez to mam nieprzyjemności. Powiedziałam swojemu przełożonemu co o tym myślę i zastrzegłam, że w takim razie od teraz zawsze będę przynosiła notkę od lekarza, niezależnie ile dni nie będzie mnie w pracy (normalnie trzeba przynosić dopiero po tygodniu nieobecności), bo mam już tego wszystkiego dość. Ludzie to skończone szuje...

Szczęście w nieszczęściu jest takie, że dało mi to jeszcze większego kopa do tego, żeby skupić się nad pracą nad sobą. Nie można sobie pozwolić, żeby inni nami pomiatali, co nie? ;)

Dzisiejszy bilans

Śniadanie:
♥ serek wiejski z papryką, pomidorami koktajlowymi i ogórkiem konserwowym - 194kcal
♥ kromka domowej roboty razowego chleba ze słonecznikiem i żurawiną - 81kcal
♥ duże jabłko - 160kcal
Drugie śniadanie:
♥ omlet z dwóch jajek - 140kcal
Obiad:
♥ zupa pomidorowa z makaronem - 247kcal
Kolacja:
♥ 6 pełnoziarnistych krążków z miękkim półtłustym serkiem - 414kcal
Przekąski:
♥ 10g orzechów włoskich - 70kcal
♥ 10g orzechów laskowych - 67kcal
♥ 10g orzechów pekan - 71kcal
♥ kostka 90% gorzkiej czekolady - 59kcal
Woda:
1.6l (zdecydowanie za mało)

Podsumowanie: 1503/1900kcal
Za mało mi tego wszystkiego weszło, ale choroba robi swoje :/ Jutro będę podbijała. Rozkład makro też taki sobie B21% T41% W38%.

Odpiszę na Wasze komentarze jutro, bo muszę się wyspać, inaczej nie zrobie tego co sobie zaplanowałam.
Dobrej!
cow.jpg
  • awatar Tigram Ingrow: Rozkład makro to moja zmora. Nie umiem tego ogarnąć :(
  • awatar better me ♕: Ludzie... Zawsze będą kopać dołki, tylko właściwie po co? Chyba nigdy nie zrozumiem. :/ A gdzie pracujesz jeśli mogę spytać? Jaka skrupulatność w bilansie! Podziwiam :D Ja jestem zielona jeśli chodzi o kaloryczność, wagi produktów a co dopiero makro... Czarna magia, ale może kiedyś :) Zdrowia :*
  • awatar rzycie: po co się tłumaczyć, trzeba było zaśmiać im się w twarz i powiedzieć że urodziny udane i żeby żałowali że nie spróbowali tortu xd tylko z przełożonym porozmawiać jak z człowiekiem...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

suplementyodzywki
 
Wspomnę nieco o białkach, czyli tym, bez czego w odpowiednich proporcjach - na prawdę ciężko byłoby zbudować masę.

Ponieważ są to jedne z podstawowych, najważniejszych budulców ludzkie (i nie tylko) organizmu.

W ofercie białka od producentów: IHS Iron Horse Series, Fit Max Nutrition, Berserk Labs z serią BLOK EKIPA, AMIX, Biotech USA, Activlab, 6pak NUTRITION, MuscleCare, QNT, Real Pharm, 4U Nutrition, Sport Definition.

Oczywiście podeprę się w tym celu podstroną MOCNEGO Sklepu mocnysklep.pl/kategoria-produktu/bialka


bialko-isowhey.png



mc-anabolic-amino.jpg


Zapraszam do MOCNEGO, po biała z różnych półek cenowych. Zamawiać można przez internet. Można także odwiedzić któryś z naszych krakowskich stacjonarnych MOCNYCH Sklepów.
 

yallsuckxoxo
 
not another fit babe:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

wdrodzedo
 
śniadanie-
Od zawsze wiadomo , że to najważniejszy posiłek dnia ale niestety mój organizm nie może tego pojąć. Ze względu na moja prace wstaje przeważnie o 6 rano i nie jestem w stanie ( ze względu na brak czasu jak i brak chęci ) zjeść śniadania.  Przez to jestem mega głodna i podjadam różne rzeczy w pracy. Ostatnio przyjaciółka która zajmuje się sprzedażą odżywek doradziła mi proste rozwiązanie - picie szejka rano. Dostarcza białka jak i pozwala wytrwać do przerwy obiadowej w pracy a do tego smakuje pysznie! ZDECYDOWANIE POLECAM DLA WSZYSTKICH ZABIEGANYCH DUSZYCZEK
  • awatar wdrodze: @Chhimera: jedna porcja rozrobiona z wodą 100 kcal a rozrobiona z mlekiem 0.5% 175 :)
Pokaż wszystkie (1) ›
 

znow50kg
 
No pain no gain!: Jeszcze jedno dziewuszki - poczytałam dziś kolejne artykuły typu fit i teraz nurtuje mnie sprawa tych wszystkich wartości odżywczych, białko, węgle, tłuszcze. Jestem zielona w temacie :(
Znacie jakąś dobrą i sprawdzoną aplikację albo stronę, która by mi to podliczała? Bym mogła dodawać posiłki w których byłaby ilość kcal i wyżej wymienionych i by kontrolowało ile czego powinnam jeść oraz to podliczało?
Sama się w tym gubię :)

Motywacje:
4bd913ad549dfc19e03c2ea2f0cf873f,62,37.jpg


6f5bfd9cbe041660d56d22b2ea645e09,62,37.jpg


32fe645e-3ac2-4e36-991e-14bcb6c1fbe5.jpg


589b6cfb-9fdf-4eb5-9821-f9a626b861d4.jpg


barbbb(1995).jpg


Motivations(1).png
  • awatar mantra: aplikacja Lifesum jest super!
  • awatar madame mama: Osobiście ja sama się nie znam wiec nie pomogę. Ale dodaje do obserwowanych tak jak ty zaczynam przygodę. Z tym ze ja nie po raz pierwszy ale zawsze robiłam to źle. Teraz chce zdrowo i stopniowo. :) zapraszam do mnie :*
  • awatar Ptaszasz: Pani na zdjęciu 3 *-* A co do obliczania tych wartości to nie mam też za bardzo pojęcia, ale chyba w aplikacjach mobilnych dotyczących liczenia kalorii jest taka możliwość
Pokaż wszystkie (4) ›
 

fitnesslovesport
 
Fitkobietka: Jajka dobre na siłę i masę mięśniową

jajka-dobre-na-sile-i-mase-fitplanner_.png


Jednym z najlepszych produktów na masę są ‪jajka‬ ! Teraz kiedy ‪‎Wielkanoc‬ zbliża się wielkimi krokami, to idealna okazja aby uzupełnić organizm w niezbędne białko do przyrostu masy mięśniowej ;) Nie bójcie się kochane, nie będziecie koksami od jedzenia jajek ;p tylko wyrzeźbicie o wiele łatwiej sylwetkę ;) Dlatego FitPlanner.pl poleca jeść jajka jeśli chcesz wspomóc treningi i szybko wyrzeźbić ciało :)

Pshh... FitPlanner zdradza też, że wkrótce pojawi się nowy artykuł nt. największego hitu na pośladki autorstwa instruktora fitness ;) Ja już nie mogę się doczekać !
  • awatar ♥yeswecan♥: białko tak, ilość żółtek tygodniowo nie powinna przekraczać 4-5. bo to niezdrowe :P
Pokaż wszystkie (1) ›
 

fitnesslovesport
 
Fitkobietka: MUFFINY JAJECZNE Z MIĘSEM - 150 kcal

muffiny-jajeczne.jpg


Lubicie muffinki ?  A te mniej słodkie, bardziej pożywne i dietetyczne ? ;) Mam dla was przepis na muffiny jajeczne z mięsem (150 kcal) ! Przepis znajduje się na stronie z innymi przepisami na www.fitplanner.pl/(…)przepisy-na-wielkanoc-muffiny-…

Smacznego ! :)
 

laszczenie
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

mariola02110
 
Macie jakieś ćwiczenia na brzuch i nogi? Coś poleca ćwiczenia? Typu Tiffani  czy mel b? Chce pokonać swoje największe nie doskonałości, czyli nadmiar tłuszczu na nogach i na brzuchu. Polecacie coś? Jakąś dietą może ktoś doradzi? Proszę?
Marida.


Marida021: Zapraszam na blogi:
wszystko-co-mam-2.blogspot.com/
moja-lektura.blogspot.com/

Snap mariola021
Instagram mariola02110
 

frutilla
 
Droga Redakcjo,

Podzieliłam się póki co z trzema bliskimi osobami moim nowym stylem życia. Wszystkie trzy wyraziły ubolewanie, że nie dostarczam sobie białka. To oznacza, że przede mną mnóstwo nerwów i powtarzania w kółko tego samego. Jupi.

Rozumiem, że to nie był atak, tylko szczera troska, ale wyjaśnijmy to sobie raz na zawsze: owoce, warzywa, zboża, nasiona i wszystkie możliwe roślinne produkty zawierają białko (a właściwie aminokwasy, z których produkujemy białko). Niektóre nawet aż za dużo. Dowód? Proszę bardzo.

Oto białko, którego dostarczam sobie jedząc 5 bananów (czyli mniej, niż obecnie wynosi moje śniadanie):

białko.PNG


A tyle białka dostarczam przez cały dzień, jedząc nieco mniej niż powinnam (1872 kcal) na wyłącznie roślinnych produktach:

all day.PNG


Takich, o:

food.PNG


Więc jak widać czarno na szarym, dostarczam sobie WSZYSTKICH niezbędnych białek nie jedząc nic zwierzęcego. NIC.

Jak ktoś nie wierzy, niech sobie odtworzy mój jadłospis na cronometer.com/ (rejestracja jest szybka i darmowa). A przy okazji może zobaczyć, że załatwiłam tym jadłospisem niesławną B12 w 86%, a i tak biorę suplement.

Jeśli ktoś sprawdza, to zaznaczam, że podane procentowe wartości są obliczone na kobietę, 165 cm, 73 kg, umiarkowana aktywność fizyczna.

Dziękuję za uwagę.

PS. Z ciekawości sprawdziłam ile jest w typowym "normalnym" śniadaniu. Podane tłuszcze i białka są dla śniadania składającego się z 2 ugotowanych, średnich jajek, plastra szynki z indyka, łyżeczki masła i 2 kromek chleba (czyli zupełnie przeciętna poranna wyżerka, a i tak litościwie pominęłam majonez):

sniadanie.PNG


Ciężko mieć niedobór białka na jakiejkolwiek diecie (chyba, że głodowej), za to nadmiar prowadzi do wielu ciekawych chorób, polecam uwadze zatroskanych.
 

frutilla
 
frutilla: Postanowiłam założyć bloga, ponieważ zmieniam swój styl odżywiania i czuję, że potrzebna mi baza wiedzy o sobie i jedzeniu. Co robię dobrze, co robię źle, jak się czuję.

Moja pozycja wyjściowa jest "ciężka" ;) w tej chwili mam 28 lat i od mniej więcej piętnastu się odchudzam. Przeszłam przez większość popularnych diet, które pomału wykańczały mój metabolizm. Od mniej więcej roku zupełnie odpuściłam, żarłam wszystko i w kompletnie popieprzony sposób. Rano 2 kawy z mlekiem i kilka papierosów, jakiś sok albo baton czy cokolwiek innego koło południa i wieczorem długi, olbrzymi i tłusty posiłek, często coś na wynos a potem chrupki, orzeszki, coś słodkiego (np. całe opakowanie ciastek, dwie czekolady, budynie, ciasta, pączki etc.). Potrafiłam zacząć jeść wieczorem o 19. i skończyć o 22. Byłam po tym wykończona psychicznie i fizycznie, nie mogłam spać mimo potężnego zmęczenia, miałam szarą skórę, fatalny humor, na zmianę depresyjny albo agresywny i oczywiście rosnącą dupę i brzuch. W toalecie byłam raz w tygodniu - i nic dziwnego, moja dieta składała się głównie z nabiału, mięsa, tłuszczu i słodyczy.  

Do tego dochodzi dużo problemów zdrowotnych jak na tak młodą osobę: syndrom chronicznego zmęczenia, bóle stawów i rozwalony kręgosłup (od nadwagi), ciągłe zapalenie zatok, problemy z nerkami, zapalenie pęcherzyka żółciowego (całe szczęście udało się go ocalić ale schodzenie kamieni było bólem nie z tej ziemi, dwa tygodnie ciągłego, koszmarnego bólu, jakby ktoś uparcie dźgał mnie dzidą przez klatkę piersiową), ustawiczne przeziębienie/ zapalenie oskrzeli i kaszel, problemy trawienne... i więcej.

Z przeciętnie atrakcyjnej dziewczyny stałam się naprawdę brzydką kobietą: jestem ciągle smutna, zła albo zmęczona, wypadają mi włosy (mam łyse placki - na razie nieduże ale frustrujące), łamią się paznokcie, mam okropną skórę i zmarszczki, cellulit widoczny bez żadnego napięcia skóry i nadwagę - około 13 kg (ważę 73 kg przy wzroście 166cm).

Muszę przyznać, że dietą która wykończyła mnie najbardziej była dieta Dukana i już do końca życia będę przed nią wszystkich ostrzegać. Byłam na niej około 5 lat temu. Z 88 kg schudłam do 60 kg i to były najgorsze miesiące mojego życia. Moja skora była obrzydliwa, szara i zwisająca, spałam po kilkanaście godzin dziennie, nie miałam siły na nic, ciągłe migreny, schudłam - tak, ale nie słyszałam komplementów, ludzie raczej mówili mi, że wyglądam okropnie. Najgorsze były miażdżące bóle głowy od braku węglowodanów i problemy z nerkami od kompletnie zakwaszonego organizmu. Horror. Po powrocie do normalnego jedzenia oczywiście waga wróciła. Nie cała, bo od tamtego czasu waha się między 70 a 75, a to tylko dlatego, że w międzyczasie usiłowałam wykończyć swój organizm również innymi sposobami - tabletkami, herbatkami, niedojadaniem na przemian z obżeraniem się.

Co się zmieniło? Zupełnie niedawno (około 2 tygodnie temu), siedząc przed komputerem i opychając się do bólu flaków ciastkami, trafiłam na filmiki Freelee the Banana Girl. Pomyślałam "kolejna paskudna skinny bitch, gada bzdury i nabija sobie kabzę, pewnie je jeden chlebek vasa dziennie i siedzi godzinami na siłowni, pstrykając selfie, tępa dzida". W pierwszym kontakcie jest niesamowicie irytująca, ale coś w moim mózgu pisnęło "Ej, coś w tym jest!" i oglądałam dalej. I dalej, i dalej, od Freelee, przez That Vegan Couple i mnóstwo, mnóstwo innych ludzi -  szczęśliwych, zdrowych, szczupłych, promieniejących i krzyczących "ŻRYJ CUKIER".

Jak wspomniałam, byłam na diecie Dukana i wielu innych, które promowały wysokobiałkową i niskowęglowodanową dietę - węgle to przecież zUo! Węgle są gorsze niż Hitler! Ale potem zaczęłam się nad tym zastanawiać. Czy na którejkolwiek z tych diet czułam się dobrze? Czy którąkolwiek chciałabym stosować całe życie? Pardą maj frencz, ale no kurwa NIE. Po stokroć NIE.  

I tak znalazłam się w punkcie, w którym po przemyśleniach i researchu postanowiłam spróbować #RawTill4. W telegraficznym skrócie, polega na jedzeniu wyłącznie wegańskiej surowizny (głównie owoców) do umownej 16. a na podwieczorek i kolację gotowanego wegańskiego posiłku z zachowaniem proporcji 80/10/10 dla węgli/białka/tłuszczu i jedzenia odpowiednio wysokiej ilości kalorii (min. 2000 przy normalnym, niezbyt aktywnym trybie życia).

Zaczęłam w pełni stosować się do tych zaleceń niedawno, nieco ponad tydzień i muszę powiedzieć, że już czuję zmiany - lepiej śpię, mam więcej energii, mój mózg nareszcie wyrywa się z letargu po latach niedożywienia. Czuję, że coś, co miało być eksperymentem ma szansę stać się częścią mnie. Chcę mieć pewność, że robię dla siebie coś dobrego, zminimalizować błędy, a może uda mi się znaleźć innych, którzy też wchodzą na tę ścieżkę (albo ich na nią wciągnąć), wymienić się wiedzą i doświadczeniami.

Przykładowy filmik z kanału Freelee:


Trochę informacji o diecie, na której częściowo oparta jest RawTill4, czyli 80/10/10 Grahama:
surowadieta.blogspot.com/(…)801010-dough-graham-i-z…

Postaram się kumulować tu informacje na temat tego stylu życia, za i przeciw, i tego jak na mnie wpływa. Wszelkie uwagi mile widziane i do zobaczenia :)
 
PS. Tło bloga pochodzi ze strony świetnego artysty - Richarda The. Facet ma naprawdę niesamowity talent do tworzenia prostych, ale niezwykłych obrazów i projektów.

URL do bananowej ściany:
www.richardthe.com/img/BananaWall_1_detail.jpg

Strona główna:
www.richardthe.com/overview/ (polecam zobaczyć projekt Parasite!)
 

anusiakk69
 
Mała Ania: 5. #śniadanie #omlet #zdrowie #białko

*Omlet białkowy z bananowo-kokosową nutą*

- 1 jajko L
- łyżka mąki kokosowej
OPCJONALNIE - łyżka odżywki białkowej (u mnie waniliowa) - można dodać po prostu 2 białka.
- cynamon
- kardamon
- łyżka mleka 1,5%
- 1/3 łyżeczki sody
na wierzch:
- 1/4 banana
- 2 łyżki jogurtu greckiego
- 1 łyżeczka wiórków kokosowych
dekoracja:
- 2 plasterki kiwi
- łyżeczka płatków migdałowych

omlet-bialkowy-z-bananowo-kokosowa-nuta-329778.jpg


Ubijamy białko. do białka dodajemy mąkę kokosową oraz odżywkę białkową - delikatnie mieszamy aż składniki się połączą. dodajemy żółtko oraz mleko. mieszamy dodajemy szczyptę cynamonu i kardamonu. Rozgrzewamy patelnię teflonową. w miseczce ugniatamy banana z jogurtem i wiórkami na gładką masę. smażymy jedną stronę na patelni teflonowej - na małym ogniu pod przykryciem, kiedy urośnie i boki będą ścięte - delikatnie obracamy na drugą stronę - możemy się wspomóc talerzem : ) smażymy jeszcze przez około 1-2 min do zarumienienia. Gotowy omlet polewamy bananowo-kokosowym musem i dekorujemy dodatkami.
 

schudnac30
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

targetbodyideal
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

targetbodyideal
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

wiktoriaw
 
  • awatar izkku: mm, jakie pyszności :) zapraszam do siebie :)
  • awatar PinaBela: ja dziś robiłam na śniadanko naleśniki z maki razowej z nutellą i bananem:),twoje zdecydowanie mniej kaloryczne:)
  • awatar Plan Dieta: Ojej ale bym zjadła *.*
Pokaż wszystkie (3) ›
 

lovespam
 
lovespam:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

naataaszaaa
 
Miałam.. i do tej pory nie mogę. KURWA. Coraz bliżej lipca, a ja jestem nadal prosiakiem. CUDOWNIE.
Wcale nie mam motywacji. Budzę się i mówię o tak! To będzie dobry dzień! Zaczynam.. A później samo źle wychodzi. KURWA..


INSPIRACJE/MOTYWACJA:
large (36).jpg

large (32).jpg
Pokaż wszystkie (6) ›
 

naataaszaaa
 
Bilans:
- Dwa jajka na twardo z odrobioną majonezu, pomidor.
- Jajko sadzone, pomidor.
- Udko z kurczaka, sałatka z marchewki i JABŁKA (najgorsze co mogło się stać)

Ćwiczenia:
- Spacerek w centrum, troszkę chodzenia po sklepach.

Dopiero teraz dowiedziałam się, że w sałatce było jabłko. A ja nie mogę owoców! Matko, byle by się nic nie stało..
Nie chcę niczego zawalać przez jedno głupie jabłko.

Mało dziś zjadłam, ale przez większość czasu byłam w centrum. Nie wiem czy kawa ze starbucksa się liczy, ale przez nią nie byłam głodna.

ikhugyi.jpg
  • awatar forever hungry: Ogółem kawy ze starbucksa sa bardzo kaloryczne...chyba ze to zwykla czarna, bez niczego. Wątpię, aby w tej surowce była jakaś znaczna ilość jabłka, więc nie panikuj :)
  • awatar Natasza.: @forever hungry: Kawkę specjalnie poprosiłam dietetyczną. Chude mleko, cappuccino bez cukru i z syropem ze słodziaka, ale w małej ilości. Wcześniej sprawdzałam tabele kalorii na ich stronie. Nie jest tak źle jak wygląda. ; )
Pokaż wszystkie (2) ›
 

naataaszaaa
 
Wczoraj nie zdarzyłam.
Bilans:
- Kawałek piersi z kurczaka smażona na patelni grillowej na oleju koksowym, duszony pomidor z cebulką, łyżeczka serka almette.
- Kawałek (już większy) piersi z kurczaka smażona na patelni grillowej na oleju koksowym, duszony pomidor z cebulką, łyżeczka serka almette.
- Serek z serem białym i dwoma łyżeczkami otręb owsianych.
- Sałatka z ogórka, tuńczyka i pomidora z jogurtem i pastą carry.

Ćwiczenia:
- BRAK :/ Nie wiem czy zaliczać, ale posprzątałam cały dom!

Jak na razie się trzymam. Nie jadłam nic czego mi nie wolno i czuje się też całkiem dobrze. Oprócz tego że nie mam humoru, przez tego idiotę.
Dni szybko lecą. MUSZĘ wytrzymać ; >

ewcv.jpg
  • awatar schweigen: ładniutki ten Twój bilans.;-) a sprzątanie domu to też w dumie jakaś aktywność, więc na dobrą sprawę możesz zaliczyć. powodzenia.;*
Pokaż wszystkie (1) ›
 

naataaszaaa
 
Bilans:
 - Dwa jajka na twardo i niestety troszkę majonezu + kawa.
 - Jajecznica z dwóch jajek z pomidorkiem, kapka keczupu, pół pomidorka obok z pieprzem i solą + zielona herbata z imbirem.
 - Pierś kurczaka w pomidorach + zielona herbata z imbirem.
 - Jogurt naturalny z serem białym i łyżeczką otrębów owsianych.
 - DUŻO zielonej herbaty z imbirem i wody!

Ćwiczenia.
  - Dziś BRAK.

Jutro będzie lepiej, przede wszystkim z tymi ćwiczeniami. Pierwszy dzień i mam nadzieję że dotrwam do końca. Założyłam się z przyjaciółką na razie do kwietnia, że z dietą wszystko się uda, że będę miała wszystko pod kontrolą i schudnę. A mam sporo do schudnięcia.
Inaczej stawiam jej dużą kawę.
MAM MOTYWACJE.
685747863678654356.jpg


Ktoś z Was jest na diecie białkowej?
  • awatar Pozytywna32: Życzę powodzenia i wytrwałości w diecie. Zapraszam do mnie. Może coś skomentujesz ? Jeśli ci się spodoba śmiało zaobserwuj :)
  • awatar Zachwiana Samoświadomość: trzymam kciuki, motywujmy się wzajemnie;D
  • awatar forever hungry: Powodzenia :) Mysle nad bialkowa dieta.
Pokaż wszystkie (6) ›
 

 

Kategorie blogów