Wpisy oznaczone tagiem "binge" (18)  

maluscorporisisback
 
4 dzień na surowo
Bilans:
Około 10+słoiczek: figa, truskawki, winogrona
Przekąska: banan
Lunch po 13+ sok super kale, 2 banany, słoiczek: marchewka, jabłko
Po powrocie do domu: kilka winogron i truskawek, 2 daktyle (podczas meal prepu)
Trochę sałatki
+ czekoladowe smoothie (2 płaskie łyżeczki chia, banan, łyżka kakao, trochę cynamonu i kurkumy, 2 daktyle)

Zjadłam dzisiaj aż 4 banany, trochę mnie to przeraża. Liczby roją mi się w głowie.

Mam nowe postanowienia:
*nie jeść podczas meal prepu, bo nie jestem wtedy głodna tylko jem z przyzwyczajenia, a to sprawia że się źle czuję  (generalnie nie "skubać", za bardzo przypomina to początki napadu)
*nie pisać bilansów do końca tygodnia (nie tylko tutaj, ale też nie pisać na skrawkach papieru, messengerze, notatkach itp.)
*codziennie zrobić dla siebie coś dobrego  (na przykład pozwolić sobie na dłuższe spanie albo cieplutką kąpiel, albo obejrzenie odcinka serialu)

Mam problem ze zrobieniem dla siebie czegoś miłego, działa zasada "wszystko albo nic", tak samo jak z jedzeniem. Zamiast obejrzeć jeden odcinek, byłam osobą która zamykała się w ciemnym pokoju, najczęściej ubrana w coś obrzydliwego, tracąc czas na oglądanie SEZONU serialu, tylko po to żeby czas przeminął.
  • awatar mniejkilo: Trzymam kciuki za uwolnienie się od destrukcyjnych przyzwyczajeń. Zasługujesz na same miłe rzeczy
  • awatar Nuttkaa: każdy człowiek zasługuje na same miłe rzeczy @mniejkilo ;)
  • awatar Ace: Jej, dajesz tyle motywacji, tyle nadziei, nie masz nawet pojęcia.
Pokaż wszystkie (4) ›
 

mojaautoterapia
 
Pogubiłam się:
large.jpg


Pisarzu ah Pisarzu. Zawróciłeś mi w głowie. Zabrałeś mnie dziś do miasteczka, oprowadziłeś mnie po nim. Szliśmy za rękę albo objęci przez cały czas. Tyle całusów. Tyle czułości. Co się dzieje? Tyle pytań. Jak długo tu jeszcze zostaję. Czy wrócę, czy planuję przyszłość w Polsce. No jasne, że chcę się zadomowić we Włoszech. O matko. Co się ze mną dzieje? Już tęsknię. Co w Tobie jest? Nie wiem. Ale myślę o Tobie cały czas. Za tydzień chcesz mnie zabrać do Wenecji. Nie wierzę, po prostu nie wierzę. Magia. Nie wiem, jak inaczej to opisać.
Pobiegałam z rana. Jutro też idę. Potrzebowałam resetu i teraz go mam. Szczęście. Ahh, kiedy my się znowu zobaczymy? Powiedziałam, że jutro mam czas, pamiętasz? Chcesz mnie zobaczyć jutro? Mam nadzieję, że tak. Chociaż szczerze mówiąc, wątpię w to, że jutro się zobaczymy. No ale cóż. Czas pokaże.
Powiedziałam, że brakuje mi śpiewania. Powiedziałeś, że znajdziesz karaoke blisko nas.

- Jesteś dobrym nauczycielem włoskiego
- A ty dobrze uczysz siostrzenicę angielskiego
- Noo w sumie dostała 10!
- Mądra i piękna nauczycielka!

Ah. Co myśleć, co robić? Dzisiaj mam dwie opcje na wieczór. A ja wolę zostać w domu. I myśleć o Tobie. Co jest nie tak?
 

mojaautoterapia
 
Pogubiłam się: Pisanie ekspresywne. Fajna sprawa. Muszę częściej to robić. To naprawdę pomaga.

Co poszło nie tak i w jakim momencie? Gdzie nastąpił przełom? Co mi zaszkodziło?
Wiecznie szukam winy w jedzeniu, w jakichś mechanizmach związanych z jedzeniem. A to nie tak. To działa coś innego. Nie wiem jeszcze, co to. Ale się dowiem. Muszę szukać gdzie indziej. Wiem to.
Jak jestem spokojna, wszystko idzie dobrze. Czyli stres, przygnębienie. Co mnie wprowadza w stres? Uczelnia? Fakt, że siedzę i nic nie robię? Ok, na razie uporządkuję psychikę i wtedy wezmę się z kopyta, na razie małe kroczki.
Stresuje mnie siostra? Pewnie tak. Muszę nauczyć się odizolowywać.

Inne sposoby na stres? Prysznic. Makijaż - ale nie zawsze. Spacer. Bieganie. Czytanie. Drzemka. To chyba te najskuteczniejsze.
Siedzenie z psami. Nauka? Tak, nauka też. Choć też zależy, bo czasem kompletnie nie mogę się skoncentrować. Na pewno dużo daje mi odcięcie się od wszystkiego i zajęcie się w jakiś sposób sobą.

Matko, nie mogę patrzeć na jedzenie jak na połowę swojego życia. Czuję głód - jem coś odżywczego, dopóki się nie najem. Nie czuję głodu - nie jem. Proste. Co w tym trudnego? Dlaczego w jedzeniu znalazłam pocieszenie? Bez sensu. Czas znaleźć inny sposób. Sposób, który zawsze się sprawdzi. Spacer, sport, drzemka - ok. Ale nie zawsze są możliwe. Lubię pisać. Może to? Tylko jak się za to zabrać?

Na początek takie wyrzucanie myśli będzie najlepsze. I zawsze możliwe. Telefon, karta, laptop - coś zawsze mam przy sobie, so no problem.

Dziwne ukojenie teraz czuję. Faktycznie to pomaga.#zpoleceniaaniamaluje - wrzucam hasztaga, Aniu, mówiłaś, że zawsze znajdujesz, więc liczę na to, że i teraz znajdziesz. Bo, cholera, pomogło. Jest północ, a ja jeszcze kilkanaście minut temu nie mogłam usiedzieć na miejscu bo wszystko telepało mi się po głowie. Już się nie telepie. Już jest lepiej. Nawet zaraz pójdę spać. Ze spokojniejszą głową.

A rano pójdę biegać. I nie wiem jeszcze jak, ale jutro siądę za kierownicą. Cholera, po coś mam to prawko! Dwa auta stoją, kasę mam, brakuje mi tej małej niezależności. Jak tylko poczuję się pewniej za kierownicą, nic mnie nie będzie ograniczało. Wystarczy wziąć kluczyki, zatankować bak i jechać, gdzie mam ochotę. Bajka. Mam jeszcze więcej, niż myślałam.

Cieszę się, że pozostałam przy rumianku i nie wypiłam alko. Już od kilku dni ciągnie mnie do wypicia czegoś. Jutro się napiję, dziś wystarczy mi rumianek. Przynajmniej mam spokojną, czystą głowę. Dobranoc.
 

l0stlise
 
lost lise.: Nie udało mi się. Zjebałam. Zjadłam 2100 kcal (co i tak nie jest dużą ilością jak na mnie), ale się nie poddaje. Uda mi się, uda mi się. No kurwa. Będę próbować aż się uda. Bo chce być chuda. Plan na jutro, mam zajęcia do 15 i cztery wfy, liczę, że spalę dużo kcal.
Śniadanie: albo nic (chociaż tego nie chcę, bo później się objadam) 1/4 jabłka (9)
Po powrocie ze szkoły: 2/4 jabłka (18)
Kolacja; przed ćwiczeniami: 2/4 jabłka
Po ćwiczeniach: 1 banan lub 1/2 banana.
Limit: nie więcej niż 1000 kcal, kurwa.
  • awatar Naomi ∞: Powodzenia. Uważaj na siebie.
  • awatar gość: Mam tak samo. Ogólnie to się nie uda. Musisz zacząć stopniowo, gwałtowne odstawienie jedzenia daje tylko kolejne obżarstwo..
  • awatar Pogubiłam się: Kochana, jeśli chcesz zwalczyć binge, nie myśl, że "musisz być chuda". Nic nie musimy. I proszę, wyrzuć to "pro ana". Nie wiem, ile masz lat (jestem tu po raz pierwszy), ale ja od 10 lat zmagam się z problemami przez to całe pro ana (a sama z własnej woli w to weszłam...), czyli prawie połowę swojego życia... Nie wiesz, jak ciężko może Ci być w przyszłości. Chcę Cię ostrzec, bo nikomu nie życzę tego, co ja przechodzę... Trzymaj się cieplutko :*
Pokaż wszystkie (3) ›
 

baldwinaddict
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

obudzilamsieplaczac
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

obudzilamsieplaczac
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

obudzilamsieplaczac
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

kariandkari13
 
chocogirl:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

kariandkari13
 
chocogirl:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

kariandkari13
 
chocogirl:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

kariandkari13
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

nobingesothin
 
No binge So Thin: Ostatnio obejrzalam sporo rzeczy o binge eating. Jedna z youtuberek podzielila sie jak z tego wyszla. Troche to ulepsze wiec.

Dzien zaczelam od resztek arbuza, kupilam sliwki i winogrona. Starsznie duzo cukru i w przeszlosci po winogronach praktycznie od razu zasypialam.

Wzielam suplementy i bede pic sporo wody.

Pogoda jest kiepska od tygodni.

Kiepsko zmotywowac mi sie do cwiczen i prawdopodobnie spedze kolejny dzien w lozku, jedzac i ogladajac rozne programy.

Przechodze calkowicie na raw food, suplementy, wode i chudniencie. W ciagu wrzesnia chce schudnac 10, 15 kg. Pewnie 5 kg to beda same resztki zalegajace w organizmie.

Waze sie jutro rano. Musi byc mniej niz 80kg ;/
  • awatar ~Julia~: Chętnie bym zobaczyła ten filmik ;) I chyba też poczytam o binge eating,bo na razie wiem tyle, że to coś w rodzaju bulimii bez żygania,czyli stan wiedzy mam raczej lipny :")
  • awatar Paskudnik: Stworzyło się nowe forum Pro Anorektyczne, chcemy stworzyć drugi dom dla takich jak my, zerknij: motywatorniamotyli.pun.pl/
  • awatar ` W pogoni za ideałem.: Życzę powodzenia w blogowaniu i zrzucaniu wagi. :)
Pokaż wszystkie (3) ›
 

dontrelapse
 
wszystko albo nic: *Napad*

Otóż wiedziałam że do tego dojdzie. Czemu ma być dobrze skoro może być źle...

sześć delicji
szklanka kakao
miska orzeszków
dwie bułki
sałatka
czekolada
serek wiejski
jogurt
trzy jabłka
gruszka
butelka soku
dżem i dużo cukru do wszystkiego
całość zjedzona na raz, brzuch mnie tak strasznie boli...

jeśli tak ma wyglądać to dalej to ja się poddaję...

#napad #binge #ana #motylki #gruba #depresja
  • awatar anainmyhead: raz kiedyś każdemu może się zdarzyć. To nie koniec świata. Ważne, żeby się nie powtórzyło
  • awatar Perfekcja 22: Przed sobą mamy całe zycie zeby dążyć do perfekcji oj a ile ja miałam upadków to aż głowa boli ;( ;) nie martw sie głowa do góry ;p
  • awatar ~Sacrifice~: Poddanie się jest gorsze od napadu. Napad jest chwila słabości, gdy się poddasz powiesz wszystkim.że.jestes słaba. Chyba tego nie chcesz. Dzisiaj nie jesz poćwicz. Dasz radę :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

meowe
 
Arrrgh, piszę drugi raz :x

no to moje kochane! moje alter ego dzisiaj wygrało, ale już się ogarnęłam. mimo obżarstwa przez ostatnie dwa dni ćwiczyłam ;). wszystko przez rodziców - stwierdzili, że się głodzę i dlatego źle się czuję.
było kazanie.

nie mogę nie myśleć o diecie, o ćwiczeniach. to chyba stanowi już jakąś część mojego życia i, chyba, tak już zostanie.

nie narzekam na to, wcale ;).

jutro do szkoły, wszystko wróci do normy. jako, że nie wiem jak miałabym kontynuować SGD w środku tygodnia, do poniedziałku będę jadła max. do 500kcal, a później już dalej SG :D.

dzisiaj w poradni wad postawy.
prześwietlenie kręgosłupa.
nikt nie mówił, że będę musiała ściągnąć wszystko do pasa :|

jak wam idzie chudzinki?:*

#kryzys #przemyślenia #dieta #odchudzanie #napad #binge



blog1.jpg


*SĄ BOSKIE! MOGLIBY TAKIE ZROBIĆ!:D*
 

meowe
 
nie ma sensu pisać bilansu. nadszedł kryzys.
źle się czułam w szkole, jakbym miała zwymiotować wszystkie wnętrzności, więc odebrał mnie wcześniej ojciec.
oczywiście przyszło mu do głowy, że to dlatego, że się odchudzam i musiałam zjeść. a jak już zjadłam raz, to nie było końca.

źle się czuję. zawaliłam na całej linii. jestem hipokrytką. idiotka. idiotka. idiotka.

dzisiejszego dnia nie liczę. kontynuuję od jutra, chyba.:<

czuję, że przytyłam 10 kilogramów. ale dam radę, nie poddam się! juz jestem tak daleko.

muszę pooglądać thinspo. jutro wycieczka do biedronki po zieloną herbatkę i gerberki. a teraz (może) trening całego ciała! a6w, brzuszki, przysiady i wszystko co mi wpadnie do głowy! koniec z opierdalaniem się.

najgorsze jest tylko, że nie do końca czuję się winna. raczej moje alter ego podpowiada mi:"olej to! jedz co chcesz! i tak jak schudniesz, to przytyjesz!".

ale nie, nie dam się. szczególnie, że dzisiaj okazało się, że już ważę mniej od jednej chudszej koleżanki.

+ nienawidzę O., wredna suka. rozpowiada o mnie idiotyzmy i się jeszcze nabija.

#kryzys #binge #SGD


tumblr_lwrmofvxVW1r8j22so1_500.jpg
  • awatar Humiliation: Mój głos też mi to ciągle podpowiada.. 'Jedz, jutro zaczniesz dietę.. Jedz, i tak jesteś gruba i nikt nie zauważy.. Jedz, potem to zgubisz...' Nie poddawaj się <3
Pokaż wszystkie (1) ›
 

webspot
 
Barack Obama plans to announce that he wants to focus extensively on cutting the federal deficit in 2010. Lets see then, he needs to veto government take over of health care, cap and trade. He must lower taxes on everyone. Basically he needs to do the exact opposite of what he is now doing and if you believe he will do that you got some bad drugs.

Link: www.politico.com/news/stories/1109/29471.html

#english
 

webspot
 
The Anheuser-Busch ad buy, for the Oct. 17 episode, marks the first time in 35 seasons of the show that a single marketer has bought all its national commercial time, according to NBC. It's designed to grab attention for Golden Wheat, which the brewing giant introduced on October 5.

Link: www.dailyfinance.com/(…)saturday-night-live-puts-on…

#english
 

 

Kategorie blogów