Wpisy oznaczone tagiem "biseksualizm" (27)  

kinara
 
Już jestem w domu...Grałam z 30 minut ,ale siostrę boli głowa więc chyba nici z długiej gry na odstresowanie.
Jutro mam tylko 5 lekcji i 2 okienka, zastanawiam się czy się nie zwolnić z EDB, wtedy będę miała tylko 4 lekcje i skończę o 11:35...super plan- przejdę się potem po przyszywki i przypinki do kostki-zbieram się do tego już od dobrego miesiąca.
Jest gorzej niż wczoraj, ale lepiej niż zazwyczaj.Na razie tylko zastanawiam się czy żyletka pomoże, może uda się bez niej spędzić ten wieczór.
Zjadłam dziś rogala - gratulujcie mi.Jestem głodna ale zbyt gruba.Nie mogę sobie pozwolić na przytycie.

/Znowu o nim myślę.Cholera.Niech się wynosi z mojej głowy.Kochałam go-jak przyjaciela.I to chyba było dla niego największym problemem.Napisał do mnie kiedyś :"Wiesz jak to jest zakochać się w dziewczynie, której podoba się inna dziewczyna?"-byłam zbyt pijana by zrozumieć ,że chodzi mu o mnie.Cieszę się ,że nie wie o problemach z odżywianiem.Wiem , że gdyby tak było codziennie pytałby się co zjadłam i nie wiem jak ale swoją magiczną mocą sprawdzał by czy to co napisałam jest prawdą.Zawsze wiedział kiedy kłamałam./-KINARA
tumblr_my4hesiJTa1t4o5a7o1_500.jpg
 

fungi
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

naukalatania
 
hiyorii:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

naukalatania
 
hiyorii:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

naukalatania
 
hiyorii:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

worthlesslady
 
Byłam u przyjaciółki w Krakowie na tydzień. Dawno nie miałam tak świetnego okresu czasu. W domu non stop kłótnie o wszystko i nieporozumienia o najmniejsze rzeczy. Jednak tydzień jak tydzień. Powariowałyśmy, pośmiałyśmy się, zaliczyłyśmy Krainę Lodu oraz Jack Frost i tak dalej. Jednak w dzień wyjazdu miałam miłą niespodziankę. W sumie miłą, jak miłą. Co kto woli. Dla mnie było to jednocześnie nieziemsko miłe i kochane, a jednocześnie okrutnie upokarzające. Mianowicie chodzi o to, że spotkałam w Galerii Krakowskiej nieziemsko piękną dziewczynę. Taka chłopczyca. I piękna i przystojna w jednym. Miałam z nią kontakt wzrokowy, który trwał chyba z cztery sekundy, ale to były najlepsze cztery sekundy mojego życia. Nigdy nie spotkałam tak ujmującej dziewczyny. Jednak najgorsze jest to, że się przed nią wygłupiłam </3 Gdy obok niej przechodziłam, chciałam powiedzieć do ucha przyjaciółki "Jaka ona piękna, jezu". Ale pech chciał, że powiedziałam, to trochę za głośno, a ona usłyszała. I powiedziała mi z uśmiechem na ustach, że mam rozpięty guzik w sukience. Jeny, nigdy nie najadłam się takiego wstydu jak dzisiaj... Niby była uśmiechnięta, jednak wewnętrznie mam do siebie takie pretensje i po prostu zaczynam się nienawidzić jak o tym myślą. Niby dobrze, że to usłyszała, bo każdy zasługuje na komplementy (zwłaszcza ktoś tak piękna jak ona, zdecydowanie), jednak wstyd mi, że powiedziałam coś takiego. Czuję się dziwnie. Bo zawsze, gdy mówiłam komuś, kogo lubię coś miłego, ten zaczynał się śmiać i odchodził. A ona... Ona się uśmiechnęła i podpowiedziała, że mam problem z sukienką. Gdzie 99% ludzi w Galerii by tego nie zrobiło. Niby miłe i kochane, jednak no... Mam sprzeczne uczucia. Szkoda, że nie wiem jak ma na imię :c
Wiem tylko, że jest najpiękniejszą osobą jaką kiedykolwiek widziałam. I, że ma zniewalający głos.
Wysłałam ogłoszenie na spotted, jednak śmiem wątpić, że kiedykolwiek mi odpisze. Wygram życie, jeśli kiedykolwiek znowu ją spotkam, zobaczę, porozmawiam...




10492170_750542955013197_83146963844590705_ndw.jpg


tumblr_mrsiw9Ba0G1rq7ssto1_500.png


tumblr_n31sb6mknt1rqnl7yo1_500.jpg
  • awatar ColdHeart: daj spokoj, nie masz sie czego wstydzic:) trzymam kciuki zeby sie odezwala :*
  • awatar Berenica: O tygodniowym wyjeździe do Krakowa marzę już od dwóch lat. Urodziłam się w tamtych stronach, a wciąż nie potrafię odłożyć gotówki by w nie wrócić. Jeśli dziewczyna ta się odnajdzie będzie to jedna z najromantyczniejszych historii jakie słyszałam.
  • awatar Kłębek Mroku: Przestań, jakby ktoś mi tak powiedział, to bym była szczęśliwa do końca dnia. :) Trzymam za ciebie kciuki. :*
Pokaż wszystkie (5) ›
 

hipokrytka
 
Hipokrytka: "Określ się w końcu"
Ostatnimi czasy często spotykam się, z artykułami na temat biseksualizmu. Jego postrzegania przez osoby homoseksualne lub heteroseksualne. Często sprowadza się to do zaprzeczania jego istnieniu, Traktowanie tego albo jakiś dziwny kaprys, "eksperyment"; czy też tchórzostwo i niepewność reakcji społeczeństwa na ukrywany przed samym sobą homoseksualizm. Oczywiście znajdą się i takie osoby, to racja. Ale z drugiej strony co jest takiego nieodpowiedniego w ludziach bi, że ich sprawy, ich problemy itd. są bagatelizowane albo atakowane z dwóch stron? Dlaczego ludzie kochać mogą jedynie jedną płeć?Dlaczego muszą się "określić". Już nawet nie posuwam się do "jedyną właściwą"... Dlaczego dziewczyna która była kiedyś w związku z dziewczyną, a potem związała się z mężczyzną jest traktowana, jakby cały ten emocjonalny bajzel jaki przeżyła był tylko "zagubieniem","studenckim eksperymentem", " na złość rodziców". Co tak naprawdę wartościuje związek dwójki ludzi? Dla mnie wygląda to tak jakby osoby biseksualne zostały zamknięte w ocenianiu przez statystykę. Oczywiście i tak są w lepszej sytuacji niż osoby aseksualne... ale to już jest w ogóle czarna magia i szamaństwo dla większości osób z którymi przyjdzie mi się spotkać...
  • awatar moontree: Nie ma chyba jedynej dobrej odpowiedzi dlaczego tak jest. Niektórzy ludzie uważają, że skoro oni sami TACY nie są to nie zaakceptują innych bo choćby nie wiem co nie potrafią postawić się w czyjejś sytuacji albo chociaż spróbować bez uprzedzeń wczuć się w emocje i uczucia kogoś innego. Mają jakieś głupie uprzedzenia - mówię głupie bo nie mające żadnego logicznego uzasadnienia. Ja uważam, że człowiek powinien żyć w zgodzie ze samym sobą i nie czynić krzywdy innym - wtedy będzie dobrze.
  • awatar mogłaś: ta... kocham takich ludzi... na szczęście większość moich znajomych już "nawróciłam" ;)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

iamnotsorry
 
iamnotsorry: Tłusty czwartek jak najbardziej udany, dzisiejszy dzień również bez wyskoków jedzeniowych.
Najgorsza jest taka jakaś niepewność w moim życiu, takie dziwne uczucie.
Powróciłam do 30 minut na stepperze + brzuszki (500), pompki (100) i jakieś coś innego. Najczęściej ćwiczenie na łydki.
Dziś wfik przyjemny, na którym chłopcy wymiękali.
Nie mam czasu się rozpisywać. W każdym razie trudno mi patrzeć na Nią. Po tych snach i swoich brudnych myślach. Sick fuck.

tumblr_mhgx8xkbdR1qzt48xo1_1280.jpg
  • awatar No-eat, baby.: Gratuluje :* Tak trzymaj :)
  • awatar Mileyyy: Ciesze się, że w ten dzień bilans ci się udał:* God, na wf nie ćwiczyłam chyba z dwa lata, ale pamiętam jakie to okropne uczucie ćwiczyć między 'normalnymi' zdrowymy ludzmi, wiedząc że jest się innym.
  • awatar Red Fox: Brudne myśli są zajebiste choćby z tego względu, że popierają naszą prawdziwą naturę :)
Pokaż wszystkie (3) ›
 

allie8
 
Allie8:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

nibypocieszne
 
Muszę się zmienić. Muszę ruszyć dalej, bo tkwię w miejscu. Jak ona to zrobiła,że po prostu poszła przed siebie a ja dalej się oglądam?
Zastanawiam się czy chociaż czasami wspomina mnie. Czy chociaż przez chwile myśli o mnie, o tym co było. Czy miło o mnie myśli, bo z rozmów z nią nie widzę żadnego sentymentu, żadnej nutki, że była szczęśliwa. Rozumiem,że to już jest koniec ale sądziłam, że po dość długim związku coś jednak zostanie chociaż w głowie.
Mimo wszystko muszę ruszyć do przodu.

Właśnie zaczęłam się spotykać z taką Olą i Pawłem. Moja znajomość z Olą zaczęła się od zwykłego, nic nie znaczącego spotkania a przerodziło się w zainteresowanie mną. Natomiast znajomość z Pawłem od razu zaczęła się znacząco, po za tym on jest mężczyzną a już dawno brakowało mi mężczyzny. Trochę inaczej jest z facetem. Zawsze ja dominowałam, lubiłam dominować a nie wiem czy odnajdę się w sytuacji kiedy to jemu będę musiała pozwolić dominować. Jestem zagubiona, nie wiem czego teraz tak na prawdę chcę i nie wiem co robić.

 

nibypocieszne
 
Stwierdziłam,że chyba lubię się dołować. W szczególności wspomnieniami albo gorzej.. teraźniejszością.
Jednak miłość dopełnia moje szczęście, miałam je przez pewien czas.. takie prawdziwe, dzięki któremu zapominałam co to jest smutek, co to jest być chociażby zdołowanym.
A może to nie miłość dopełniała tylko ona? Może to tylko dzięki niej?
Teraz jestem jeszcze na etapie przetrwania. Poznaję nowych ludzi, dobrze się z nimi bawię, spotykam, próbuję czegoś nowego. Jednak wydaje mi się,że pewna dziewczyna chce czegoś więcej, bo już inaczej ze mną rozmawia niż na początku.
Boję się znowu czegoś poważnego.. tego,że znowu będę zraniona. Albo gorzej.. że nie będę potrafiła zapomnieć.
  • awatar Light Of The Night: Widzę, że mamy bardzo podobnie (:
Pokaż wszystkie (1) ›
 

abulia
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

akfa
 
Jak to zwykle ze mną bywa, nowe opowiadanie
"Asymetria serc" wpełzła na moją listę WiP :D
Po szczegóły opowiadania zapraszam na mój blog do postu 'Plany'
www.akfa-dreamlandpress.blogspot.com
Pozdrawiam wszystkich cieplutko :*
 

akfa
 
AkFa: Mój ebook ukazał się właśnie w kilku z największych księgarni internetowych w Polsce.
Empik, Gandalf, Virtualo, Nakanapie

Zajrzyj po linki
www.akfa-dreamlandpress.blogspot.com
  • awatar Anya.: gratuluję :)
  • awatar AkFa: @Chevy Impala: Dzięki wielkie :D Zapraszam do mojego bloga ;)
  • awatar Anya.: @AkFa: A ja zapraszam do czytania mojego opowiadania PrettyBoy u mnie :)
Pokaż wszystkie (4) ›
 

samotnia
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

danab
 
Niedziela,22 stycznia,robi sie wieczor.Za tydzien koncze 32 lata.Mam problemy w zyciu osobistym.
 

riverstonemountain
 
Ostatnio miałem problem z poukładaniem tego co się dzieje w mojej głowie, ale już jest lepiej. To był powód dla którego, tak długo nie pisałem nic na blogu. Teraz więc mam trochę do powiedzenia.

My Coming Out Story:
Pierwsza osoba, której powiedziałem była moją najlepszą przyjaciółka. Czułem wtedy jakby ulgę i dumę, że zebrałem się na odwagę, aby wyjawić moją największą tajemnicę. Ona przyjęła to w zaskakująco dziwny sposób (powiedziałem jej, że jestem bi, jeszcze wtedy nie byłem pewien - bi czy homo) mianowicie powiedziała - "Tylko tyle, przynajmniej dobrze, że nie jesteś gejem" ^^. Następni byli rodzice. Wiem są przypadki kiedy to ludzie którzy kochali cię przez całe życie nagle mówią ci prosto w twarz "Wynoś się z mojego domu ty zboczony zwyrodnialcu, pójdziesz za to do piekła" zdarza się, że dosłownie chcą "wybić" to synowi czy córce z głowy - to jest bardzo rzadka reakcja. Niektórzy przyjmują to maksymalnie lepiej i odpowiadają po porstu - Może jeszcze ci przejdzie, pewnie masz mętlik w głowie. Tak właśnie było z moimi rodzicami pierwsza reakcja - "Tak, czasami tak myśleliśmy. Mimo wszystko to nie zmienia faktu, że cię bardzo kochamy i nigdy nie przestaniemy" po krótkiej rozmowie nagle wypalają z nowatorskim pomysłem - "A może ci to przejdzie, nie chciał byś iść do seksuologa?" Reakcje rodziców są przeróżne bywają i takie kiedy np. matka mówi "Kochanie już dawno o tym wiedziałam, co z tego ^^? Póżniej mówi się następnym, staje się to dla ciebie jak narkotyk, kiedy tylko kogoś naprawdę lubisz czujesz, że musisz się podzielić z nim ważną częścią twojej osobowości. W jakimś momencie dociera do ciebie, że nabrałeś tyle odwagi, reakcje ludzi są bardziej życzliwe niż się spodziewałeś i masz ochotę wykryczeć całemu światu, że jesteś lesbijką, "pedałkiem" kochającym siebie i znającym własną wartość. Masz ochotę nosić koszulki z hasłami typu QUEER lub tęczowymi flagami, żeby każdy mógł wiedzieć, że to właśnie ty jesteś z LGBT society. Z częścią mówienia szerszym grupom lub komu popadnie jest pewien problem - nigdy nie wiesz na kogo trafisz, więc lepiej ograniczyć się do przyjaciół, rodziny i bliższych znajomych, osób którym ufasz. Coming out pomaga wejrzeć w głąb siebie poprzez innych, w szczerszych relacjach z ludzmi, pozwala ci być sobą bez zbędnej gry. Wychodząc z szafy ujawniamy swoją egzystencję reszcie świata, która uważa, że jesteśmy jakimś wymysłem, spiskiem medialnym (ilu waszych znajomych zna chociaż jedną osobę LGBT). Pozbywamy się pośrednio homofobii, uczymy ludzi miłości i akceptacji. Z COMING OUT'u płynie naprawdę wiele korzyści.

Tak jak Gloria Gaynor śpiewa w piosence "I am what I am" - Twoje życie nie jest nic warte póki nie wykrzyczysz jestem jaki jestem.

I am what I am
I am my own special creation
So come take a look
Give me the hook
Or the ovation
It's my world
That I want to have a little pride
My world
And it's not a place I have to hide in
Life's not worth a dam
Till I can say
I am what I am

I am what I am
I don't want praise I don't want pity
I bang my own drum
Some think it's noise I think it's pretty
And so what if I love each sparkle and each bangle
Why not see things from a different angle
Your life is a shame
Till you can shout out I am what I am


I am what I am
And what I am needs no excuses
I deal my own deck
Sometimes the aces sometimes the deuces
It's one life and there's no return and no deposit
One life so it's time to open up your closet
Life's not worth a dam till you can shout out
I am what I am

I am what I am

I am what I am
And what I am needs no excuses
I deal my own deck sometimes the aces sometimes the deuces
It's one life and there's no return and no deposit
One life so it's time to open up your closet
Life's not worth a dam till you can shout out
I am what I am

I am I am I am good
I am I am I am strong
I am I am I am worthy
I am I am I belong

I am

I am

Who whoooo etc.
I am

I am I am I am useful
I am I am I am true
I am I am somebody
I am as good as you

Yes I am

comingout.jpg
  • awatar NotToxic: Podobała mi się ta notka! :) Ciesze się, że u Ciebie odbywa się to w taki spokojny sposób.
  • awatar Rabbit Heart: Zazdroszczę :p Żeby za każdym razem wyglądało to w tak spokojny i stonowany sposób :)
  • awatar Widząc swe drugie odbicie w lustrze..: Dobrze jest się mieć komu "wygadać". Dobrze, że przyjęli to pozytywnie.
Pokaż wszystkie (5) ›
 

jamniczek-pl
 
Zanim się wypowiem tak, jak się wypowiedziałam w komentarzu u fairy-tale.pinger.pl (dokładniej fairy-tale.pinger.pl/m/2726758) chciałabym zacytować za Wikipedią:

"Charakterystyka

Biseksualizm jako orientacja najszerzej mieści się pomiędzy homo- a heteroseksualizmem, ale nie musi oznaczać równego zainteresowania obiema płciami. Zdarza się, że – stale lub przez jakiś czas – biseksualista odczuwa silniejszy pociąg do konkretnej płci. Oznacza to, że może tworzyć związek monogamiczny raz homoseksualny, raz heteroseksualny, niekoniecznie w tym samym czasie, chociaż istnieje i taka możliwość. Zdarzają się także przypadki triolizmu."

Ja, homoseksualistka, nie rozumiem biseksualizmu. Ale nie rozumiem nie oznacza neguję/tępię etc. Homofobicy - marsz do apteki po tabletki uspokajające. Chociaż poleciłabym specjalistę...

Do rzeczy.
Jasne, prawie żaden związek tak naprawdę nie jest związkiem pewnym. Czy to heteroseksualistów, czy homoseksualistów czy biseksualistów. W komentarzu doczytacie - Ci (tak, z wielkiej litery), którzy chcecie o co mi chodzi. A zatem ten fragment pomińmy bo po co dublować.

Jestem pewna swej orientacji seksualnej od momentu, kiedy takową "zauważamy". To, Odwiedzający, były inne czasy. Całkowicie inne. Nie było neta, nie było źródeł wiedzy, nie było parad równości, nie było praktycznie nic, co mogłoby dać nam (w tym mi) możliwość porozmawiania na temat oswojenia się z tym, kim jestem. A zatem się nie oswajałam i widząc koleżanki z kolegami uznawałam się za chorą i zboczoną.

Minęły lata.

Jak się okazuje, średniowiecze w Polsce ma się świetnie (przypomnę tylko gwoli ścisłości: mamy 2010 rok).

Jak się to ma do biseksualizmu?

Nijak :)

Po prostu dla mnie jest on niezrozumiały, dziwny - ale w żadnym momencie nie pomyślałabym, że chory. Czasami w różnych filmach są sceny dziwne, niezrozumiałe, ale przecież nie chore/zboczone/"na stos"! Piszę o filmach sensacyjnych, thrillerach, horrorach czy komediach romantycznych albo nawet serialach emitowanych w tele-wizji.

Chciałabym pojąć jak to jest możliwe, ale nie potrafię. Jednakże od homofobów różni mnie to, że nie potrafię nie równa się: nie chcę mieć nic do czynienia (miałam ;) ), wynoście się z "naszego" kraju (ciekawe, kiedy go nabyli 'drogą kupna'?), to zboczenie (tak, od starożytności po dzisiaj to "zboczenie" się trzyma, ciekawe, nie?).

Pewnie nikt nie przeczytał do końca.

A zatem kończę.
  • awatar embrion mroku: ja doczytałam. Nie bez powodu pielęgnuję Pannę Insomnię. ;) Fakt, że od starożytności: w Grecji seks z kobietą służył prokreacji, a seks z mężczyzną miłości. Arabowie, dzisiejsi, mężczyźni często idąc ulicą trzymają się za ręce. Jest to gest przyjaźni, ale ma biseksualny podtekst. Zwłaszcza w kontekście żony pod czadorem. I też mnie wkurza ten monopol na "nasz kraj".
  • awatar jamnick: @embrion mroku: tak. "Nasz kraj". To w takim razie gdzie JA mam się podziać? Dobra, podzieję się, ale jak teraz nagle wszystko zerwać, za co kupić bilet etc.? Czy oni są za przeproszeniem zdrowo myślący?
  • awatar niezalogowany embrio: @jamnick: no przecież ten kraj jest Twój tak samo jak mój, mojego sąsiada, sprzedawcy ze spożywczego, kierowcy autobusu, etc. To na co Ci bilet i rzucanie wszystkiego?
Pokaż wszystkie (5) ›
 

jamniczek-pl
 
Nie rozumiem, ale zasługujących na szacunek szanuję.

Dziękuję za wytrwanie w czytaniu tego długiego wywodu.
Pokaż wszystkie (9) ›
 

riverstonemountain
 
Jak pewna osoba powiedziała: "Nie ma czegoś takiego jak biseksualizm, są tylko ludzie, którzy nie potrafią się określić. Więc jeśli jesteś gejem, jesteś gejem, jeśli lesbijką to lesbijką..."

Encyklopedia:
Biseksualizm jako orientacja najszerzej mieści się pomiędzy homo- a heteroseksualizmem, ale nie musi oznaczać równego zainteresowania obiema płciami. Zdarza się, że – stale lub przez jakiś czas – biseksualista odczuwa silniejszy pociąg do konkretnej płci.

Więc jednak kiedy np. kobieta bardziej pragnie tej samej płci, ale zdarza jej się poczuć coś do mężczyzny (niekiedy, bardzo rzadko) to wciąż jest biseksualna ??

6744488423373451208.jpg

Trudny temat ;/
Więc: Don't worry "BI" happy...

Moje ostatnie nabytki - boskie piosenki ;)

 

othermartin
 
Witam, jestem Martin.
Mam 16 lat.
Biseksualizm nie jest zależny od człowieka.
Tak samo jak z hetero i homoseksualizmem.
Z orientacją się człowiek rodzi. Czasami ludzie dojrzewają do swojej orientacji latami, myślą że są hetero, chcą być hetero, a tak naprawdę są homo. Przykładów można podawać wiele.
Często jest tak że hetero i homoseksualista nie zrozumie biseksualisty. Dlaczego ? Ludzie którzy są homo i hetero wyobrażają sobie życie z tylko jedną płcią. Osoba biseksualna może być zarówno z kobietą jak i mężczyzną. Ma tzw. "większy wybór" , chociaż niekoniecznie prostszy. Biseksualiści mogą być bardziej homo lub bardziej hetero wciąż pozostając bi. Można w danej chwili potrzebować mężczyzny, a w innej kobiety. Niektórych bardziej "kręci" jedna płeć, lecz mogą być również z drugą.
Można sie tutaj bawić w procenty np że ktoś jest 80% homo a 20% hetero. To ile % jest na daną płeć nie zmienia nic póki jesteśmy nastawieni na obie płcie.

Pozdrawiam
Martin
  • awatar raczkująca- zołza :): ja tam jestem nastawiona na płeć ,,brzydką,, :P to mi odpowiada:) i nie chciałabym zeby to sie zmienilo :)
Pokaż wszystkie (1) ›
 

riverstonemountain
 
Perfect thing: Nie było mnie przez 3 dni ;) Jakoś tak się złożyło, że pewna grupa osób pojechała na wycieczkę, ze szkoły oczywiście. W tej grupie byłem ja i oczywiście słynny pan K. (czyli osoba, która zajmuje 60% postów na moim blogu). Kiedy sądziłem, że to koniec i mogę o nim zapomnieć, wtedy on zaszczycił swoją obecnością pokój obok mojego. Najgorsze jest to, że ja nie mam odwagi mu powiedzieć, że go kocham, bo nie mam pojęcia czy on może być chociażby biseksualistą, są chwile kiedy tak mi się wydaje, ale poźniej to przechodzi. Oczywiście w nocy łezka w oku mi się zakręciła ;/ On mnie wykończy kiedys emocjonalnie, już potrafi mi zepsuć humor na cały dzień ;(
 

 

Kategorie blogów