Wpisy oznaczone tagiem "bo" (87)  

dorotka123412
 
Witajcie. Będę tu wrzucać różne moje przemyślenia na temat życia.
 

blairbee
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

zycietosztuka
 
Jest lepiej. Od wczoraj żyję na nowo,nowym życiem. Już nie ma tego co było wcześniej. Bóg działa cuda ta spowiedź była naprawdę przełomem.
A że tak to przeżylam to dzięki Bogu teraz widze ze On jest naprawde i działa jesli tylko sie do Niego zpowrotem odwrócimy. No i dzięki rozmowom z Jackiem. On jest tak na maksa przesiąknięty Bogiem że ŁAŁ.
Czuję się jakby tego wszystkiego nie było jakbym była w jakiej alteenatywnej rzeczywistości. Kilka innych wyborów i zmiana całego scenariusza. Musze teraz poprostu starac sie i trwac.
Mam wrażenie, ze teraz moge wsztstko,ze dam rade,ze Bóg mi pomoże.
 

ilovebtrx
 
*Katelyn*
No,no.Dzisiaj najważniejszy dzień w moim życiu.
Od dawna marzyłam żeby przyłączyć się do zespołu Big Time Rush.
Wow!Jest mały stresik przed pierwszym spotkaniem.
Właśnie teraz piszę do mojej mamy.
Nie cierpię jak mi mówi że ubierz się ciepło albo nie zapomnij zjeść drugiego śniadania.
Masakra!Ale od teraz zaczynam nowe życie.Jeszcze 5 kilometrów musimy jechać żeby dotrzeć do przepięknej Ameryki.Wreszcie poczuję się wolna!
K-Ach jaka ja jestem fajna-wyrwało mi się na głos.Kierowca się obejrzał i zobaczył że zrobiłam sobie zdjęcie.
Kierowca-Jest ciemno nie będzie Pani widać.
K-Będzie widać bo sobie ustawiłam jasność.Ile jeszcze kilometrów?
Kierowca-Jeszcze 4-powiedział z uśmiechem na twarzy.Nudziło mi się więc zrobiłam sobie kolejne zdjęcie
beautifull-blonde-cute-fashion-Favim.com-1888868.png

Uuu...Całkiem ładne.
Kierowca-Już dojechaliśmy.
K-Ok.Ile płacę za taxi?
Kierowca-Nic nie trzeba dla znanej gwiazdy.-powiedział i odjechał
K-Ale ja jeszcze nie jestem znana!A co mi tam idę do chłopaków!
*W sali*
Poszłam do sali bo tam byliśmy umówieni.
K-Heeej!Jest tu kto?
J-Tak,tak!Jesteśmy!
Zauważyłam Jamesa który leżał pod perkusją.
K-Hahhahah!Daj rękę pomogę Ci!
Szybko odsunęłam ciężki instrument i wydostałam z pod niego Jamesa.
K-Nic Ci nie jest?
J-Nic,nic!Moja ukochana szefowo!
K-Yyy...Jak to szefowo?
J-A to Ci nie mówiliśmy że zostajesz naszą szefową?
K-No,nie.
J-A to sorka.Looogan!Zawołaj chłopaków i chodźcie do sali!
L-Ok!
I w tej chwili jak błyskawice pojawił mi się przed oczami cały zespół.
K-Ooo...Hej-powiedziałam lekko zawstydzona
J-Chłopaki.To jest nasza nowa szefowa i przepiękna laska która mnie uratowała.
L-Co?Jak to uratowała?
K-No bo ns niego spadła perkusja-powiedziałam i wybuchłam śmiechem razem z całym zespołem z wyjątkiem Jamesa.
K-Ok.To może mi się przedstawicie?
J-Ok.Ja jestem James Maslow.
K-Miło mi.Jestem Katelyn Tarver.
K-Ja jestem Kendall Schmidt.
K-Miło mi. Katelyn Tarver.
C-Hej jestem Carlos Pena.
K-Miło mi. Katelyn Tarver.
L-Hej śliczna!Jestem Logan Henderson.
J-Eeeeee!!!!!!!!!!Co do niej zarywasz?!
K-Ej chłopaki!Uspokójcie się!Cześć Logan!Miło mi.Ja jestem Katelyn Tarver.
L-No to za dwie godzinki mamy próbę.
K-Ale jaką próbę?
L-Katelyn?Co ty dzisiaj taka pobudka!
K-Sorki Logan!Ale mama mnie przed chwilą wkurzyła!
L-Pokaż!
K-Nie!To moja sprawa!Kurczę dzwoni do mnie!Halo?
M-Zjadłaś drugie śniadanie?
K-Nie!I nie będę!Daj mi spokój teraz z nimi rozmawiam!Pa!
L-Powinnaś się cieszyć że mama o Ciebie dba.
K-Ojojoj!Dobra mów o tej próbie!
L-DobrzeTa próba polega na tym że ty nam coś zaśpiewasz i zagrasz na instrumencie a my ocenimy czy się nadajesz do śpiewania albo grania.
K-No ok.Ale ja na wszystkim umiem grać.
L-A śpiewać?
K-No nie wiem.Nie doceniam tego jak śpiewam.
L-Dobrzre.To dowiemy się za dwie godziny.Ok?
K-Ok
~~
I koniec.Podobało się?Piszcie w komkach :)
#Kornelis<3
 

sashan
 
Kill Em With Kindness:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

oli111
 
Pokaż wszystkie (4) ›
 

ringiding
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Leszcz <3:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

patkalove120
 
# słodka I niewinna #: Czy ty też leżąc w łóżku wieczorem ,
wymyślasz historie które chciałabyś żeby się spełniły ? ...
#bo#tylko#z#tobą#ta#noc#miałaby#sens#♥#
 

mauve
 
Wpis tylko dla znajomych
Mauve:

Wpis tylko dla znajomych

 

kamidin2
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Jopi:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

roksana123456
 
♥.Dizzy.♥: Cześć kochani wczoraj zrobiłam stronkę na facebooku #Bo szlachta nie pracuje proszę więc was abyście ją polubili Proszę na razie nie ma
dużo postów bo jest mała aktywność proszę polubcie link jest pod spodem www.facebook.com/(…)736109819761452…   :)
 

anotherdesire
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

iamnotsorry
 
iamnotsorry: Nie można powiedzieć, że się głodzę... bo nie czuję już głodu. Nie burczy mi w brzuchu. I to nie jest żart. ;)
Nie chciało mi się kupować tuńczyka, bo za dużo wydałam kasy na książki i komiksy (w sumie z rozmysłem, żeby żałować bardziej na żarcie). Zjadłam wczoraj 3 suche chlebki z Wasy, czy czegoś tam i jabłko. A na dzisiaj już jabłka nie miałam.
Jutro nie zjem nic do powrotu do domu.
Bo złożyło się tak, że do wtorku od jutra mam wolne. Wolałabym nie mieć. Chociaż gdybym z nimi pojechała, to widzieliby, że nie jem. I tak nie widzą mnie jedzącej. Już nie. Na początku roku kupowałam sobie obiad. Potem na obiad jadłam orzechy. Potem drożdżówkę, czy bułkę.
Teraz nie jem obiadu. Ani kolacji, chyba, że jabłko, to obiadokolacja.
Z każdej strony słyszę i widzę rzeczy, które sprawiają, że trzymam się Any kurczowo i zawzięcie.
Dzisiaj słyszałam rozmowę 2 dziewczyn. Nie pamiętam dlaczego, ale zaczęły gadać o wadze. Ta bardzo chuda powiedziała, że waży 43 kg... Marzenie...
Potem dziewczyny z grupy. Ta jedna ma anoreksję. Mówiła, że waży 50 kg. Ale niechętnie. Podejrzewam, że kłamie. 50 to ja mogę teraz ważyć. Chociaż czuję się na  70.
Im gorzej czuję się psychicznie, tym grubszą siebie widzę.
Przykłady na ćwiczeniach z ludźmi, którzy tyją lub chudną.
Ciągłe przypominanie.
A ja siedzę tam i jestem przezroczysta. Słucham. I myślę tylko o tym... co zjadłam, co zjem, czy w końcu się zważę, kiedy zemdleję...
Mam już zajady. Brak witamin.
Trzęsę się czasem. Myślałam kiedyś, że to pląsawica. Teraz stwierdzam, że to pewnie brak magnezu albo to od nerwicy.
Nie wiem, ile gówien mam. ED, depresja, nerwica - to wiem na pewno. Jeszcze by się wiele znalazło, wszystko we mnie jest zjebane.
  • awatar incognitus: Wiesz, im będzie gorzej tym więcej się tego znajdzie. Co gorsze- jest to na własne życzenie.
Pokaż wszystkie (1) ›
 

anlette
 
Anlette: Co z tego że z prochu powstałam
skoro serce mam piękne
i oczy tak duże
ulotna nie jestem, w całość złożona
kompletna
więc nie mogę w granulkach czarnych
leżeć na zimnym betonie
i umierać
- bo tak mnie skazano
a podobno z wyrokiem
nie rodzi się nikt

/Anlette, AR.
 

mormoniada
 
               Welcome to the jungle.
                          ∞

stylowi_pl_moda-damska_4034354.jpg


Nie mam pojęcia skąd mam czerpać siłę, ale wiem, że wszystko to robię dla siebie. Chcę swojego szczęścia, a tylko chuda będę w stanie cieszyć się życiem :') Nic oryginalnego ani odkrywczego, ale prawdziwego :3                                      A JEMU BĘDZIE TYLKO GŁUPIO I ŻAL, BO ZOBACZY, CO STRACIŁ.
                        ∞
 

isiek123
 
Następnego dnia nie poszłam do szkoły.Skłamałam mamie,że strasznie boli mnie brzuch,i odpuszczę sb szkołę,a lekcje odpisze od Oli.Mama niechętnie się zgodziła.Byłam strasznie zmęczona,lecz mimo to nie mogłam zasnąć.Leżałam i przeglądałam sms'y od Maksa i Oli.Oczywiście,odpisywałam tylko na te od Oli.
#Kochanie,chodź na obiad.!-krzyknęła mama z kuchni.
# Nie jestem głodna mamo.!-odkrzyknęłam.
Spojrzałam na lusterko leżące obok łóżka i widząc swój policzek ponownie się rozpłakałam.
Ciągle się zastanawiałam,czy dobrze zrobiłam nie mówiąc o tym nikomu,ale nie mogłam zrobić inaczej,nie miałam odwagi.
Nagle moje rozmyślanie przerwało mi pukanie do drzwi.
#Przyniosłam ci lekcje.-do pokoju weszła Ola z plecakiem na ramieniu.
#O. . .miałam do cb dzwonić.Miło,że o mnie pomyślałaś.-wymusiłam uśmiech.
#Siadaj-poklepałam łóżko.
Ola usiadła obok mnie na łóżku i zaczęła się przyglądać mojej twarzy.
#Co ci się stało.?-dotknęłam mojego policzka.
#Nic.-szybko się odsunęłam.
#Yymm. . .dużo dzisiaj pisaliście.?-zmieniłam temat.
Ola tylko przymrużyła oczy i nic nie mówiąc podała mi lekcje.Później  jeszcze dość długo rozmawiałyśmy.
#Chodźmy na spacer.-Ola szybko się zerwała i złapała mnie za rękę.
Przestraszona wyjrzałam przez okno.
Nie wiedziałam co mam jej powiedzieć.Jednak na moje szczęście,ale i nieszczęście przyszedł Maks.
#Możemy porozmawiać.?-spytał stając na przeciw mnie.
#Na osobności.-spojrzał znacząco na Olę,która wzięła plecak,pożegnała się ze mną i wyszła.
Usiadłam na tapczanie i zaczęłam patrzeć na podłogę. Maks usiadł obok mnie.
#Co ci się stało w policzek.?-starał się spojrzeć mi w oczy,jednak ja,jak tylko potrafiłam uciekałam wzrokiem.
#Przewróciłam się.-szybko odpowiedziałam
#Ook. . .a powiesz mi kim był ten chłopak.?-pytał Maks,nie odpuszczając.
#A co cię to obchodzi,co.?! Chcesz mi robić wyrzuty,że mam kolegów.?! Hmm.?!-wstałam i zaczęłam płakać.
#Ej,ej.Co się stało.?-zapytał spokojnie,przytulając mnie mocno do sb.
#Nic,jaa . .po prostu. . .mam zły dzień.-rzuciłam szybko,wtuliłam się mocno w jego klatę i zaczęłam płakać jak małe dziecko.
#Ciichutko.-Maks starał się mnie uspokoić.
Tę chwilę przerwało pukanie do drzwi.
#Laura,idźcie do sklepu po bułki,bo zapomniałam kupić.-kiedy mama weszła do pokoju,odkleiłam się od Maksa i odwróciłam się do niej tyłem.
#A ty nie możesz.?-spytałam,wycierając oczy.
#Nie,nie mogę.-powiedziała stanowczo.
#Maks z tb pójdzie,prawda.?-uśmiechnęła się do Maksa dając mu pieniądze.
#Oczywiście,że pójdę.
#Ok.-mama jeszcze raz się uśmiechnęłam,a potem wyszła.
#No to zbieraj się piękna.Idziemy.-powiedział Maks,wycierając mi zapłakane oczy.
#Ja. . nigdzie nie idę.-powiedziałam cała się trzęsąc.
#A to niby czemu.?-zapytał zdziwiony Maks.
#Bo. . -nie wiedziałam co mu powiedzieć,nie mogłam przecież wyjawić prawdy.
#Bo,bo. . no właśnie.Chodź,idziemy.-wyciągnął mi jakieś ubrania z szafy,a sam stanął tyłem. Szybko się ubrałam.
#Już,jesteś gotowa.?-zapytał Maks,zakładając kurtkę.
#Już.-szybko odpowiedziałam.
Złapał mnie za rękę i wyszliśmy z domu. Idąc chodnikiem mocno się do niego przytulałam i patrzałam za sb jak głupia.
#Co ci jest.?-zapytał drwiąco Maks.
# Nic,nic.-odpowiedziałam szybko,kiedy  wchodziliśmy do sklepu.
Kiedy staliśmy już przy kasie,zaczęłam się rozglądać i zauważyłam tego brutala w kolejce obok.Kiedy mnie zobaczył uśmiechnął się drwiąco i puścił mi oczko.Szybko się odwróciłam,serce zaczęło mi szybciej bić i myślałam,że zaraz zemdleje.
#Proszę cię,chodźmy stąd,teraz.-powiedziałam ciągnąc Maksa za rękę.
#Poczekaj,zaraz wyjdziemy.
#Ale ja chcę teraz,rozumiesz.? Ja chcę już iść do domu.-łzy zaczęły mi lecieć.
#Co się znowu stało.?-zapytał Maks.
#Nic,ja chcę do domu.-strasznie się starałam,żeby wyjść zanim on wyjdzie.
#Dobrze,zaraz pójdziemy.Spokojnie.-pogłaskał mnie po ramieniu.
#Nie.!Ja chcę wyjść teraz.!-krzyknęłam i usłyszałam donośmy śmiech tego mężczyzny.
Kiedy na niego spojrzałam wysłał mi buziaczka i pokazywał inne rzeczy,których nie będę opisywać.
Na szczęście wyszliśmy wcześniej niż on.Do domu biegłam tak szybko jak nigdy dotąd.
#Bułki zaraz przyniesie Maks mamo.-rzuciłam wbiegając po schodach na górę.
Maks przyszedł nie długo po mnie.
Położyłam się na tapczan z głową wtuloną w poduszę.Maks usiadł obok  i zaczął mnie głaskać po głowie.
#Powiesz mi co się stało w sklepie.?Martwię się o cb Laura,tak trudno ci to zrozumieć,zależy mi na tb.-powiedział odsuwając się ode mnie.
#Nwm co mam jeszcze zrobić,żeby ci to udowodnić.Zakochałem się w tb i nie mogę patrzeć na to jak cierpisz.Proszę,powiedź mi co się stało.
#Naprawdę.?-usiadłam obok niego na łóżku i starałam się zmienić temat.
#Naprawdę ci się podobam,nie Wiktoria.?-spytałam patrząc mu w oczy.
#Mhmm.-położył dłoń na moim posiniaczonym policzku i niepewnie mnie pocałował,kiedy położył drugą rękę na moim biodrze,poczułam tak jakby to nie był Maks,ale ten facet.To uczucie było okropne.
Szybko się od niego odsunęłam.
#Coś się stało.?-zapytał zawstydzony Maks.
#Coś zrobiłem źle.?Jeśli tak,to przepraszam.
#Nie,ja po prostu.. . mam tam łaskotki.-wymusiłam uśmiech i złapałam się za biodro.
#Chyba powinnam iść już spać.Jutro trzeba iść do szkoły.
#No tak,tak.Już zmykam.-uśmiechnął się speszony i wyszedł z mojego pokoju,a ja zaraz po zatrzaśnięciu się drzwi zaczęłam znowu płakać.
 

nika14
 
nika14: #Bo żyć godnie to nie znaczy nie upadać. Każdy robi błędy, ważne jak będziesz wstawać.
 

 

Kategorie blogów