Wpisy oznaczone tagiem "bonson" (108)  

destrukcyjnamilosc
 
Pawie dziś umarłam. Nienawidzę być kobietą. Na grobach nie byłam. Obudziłam się z potwornym bólem brzucha i pleców. Rzygałam z bólu dwa razy. Tabletek przeciwbólowych brać nie mogę na pusty żołądek i nie jestem w stanie nic zjeść, a więc cierpię. Cierpię od 9h. Nieustanny ból. Ja się pytam za co? ZA CO? Za chwilę podejmę próbę przejścia do kuchni co może być dużym wyczynem a jeszcze większym byłoby zjedzenie czegoś i niezwrócenie tego. Piszę że to duży wyczyn bo do łazienki mam jakieś 10 kroków a miałam dwa przystanki w międzyczasie na zgięcie się wpół. Jakieś dziwne drgawki ,gorączka. Niech mnie ktoś dobije. Proszę.
I znów skurcz. AkurwaŁA!
W środę miałam iść na koncert nie wyszło. Największa impreza w okolicy w tym roku a ja nie poszłam. Darmowa vodka </3. Byłam zła i uznałam że pierdole nie idę na zajęcia i spotkałam się z tym który chciał od dawna ze mną wyjść. Jeju jaki przystojny *.* Nieistotne, bo było co najmniej dziwnie. A moje zachowanie wybitnie dziwne. Zmusił mnie do pocałunku.. tak zmusił inaczej tego się nie da określić. Rzekomo było zabawnie choć troche sztywno. Nie odezwał się do dziś, ja pisać nie mam zamiaru.
Z Panem Tancerzem huśtawka emocjonalna. Raz go chce, raz nie chce, raz on mnie chce, raz nie chce. Opisałabym coś więc ale sił brak.
Zaczęłam się ciąć. Dwa dni z rzędu. Jebać wszystko.....znów boli.
  • awatar ColdHeart: Och bejbe, współczuje. Dzięki Bogu ja aż takich bolesnych nie mam. Postaraj sie coś zjeść i wez ze 4 tabletki, po co masz sie męczyć. Trzymaj sie :*
Pokaż wszystkie (1) ›
 

destrukcyjnamilosc
 
Dni wolne mijają zdecydowanie ZA SZYBKO. Nie zdążę odpocząć. Rzekomo w środę mam iść na koncert znów, ale odnoszę wrażenie że nic z tego nie wyjdzie. Tylko 3 dni na uczelni po 1,5 godziny. Nie będzie tak źle, zero stresu przed i w trakcie ćwiczeń.
Wiedziałam że Pan Nieidealny nie nadaje się do związku. Wczoraj w nocy do mnie napisał i pytał się czy planuje wyjść. Odmówiłam. Zaczął mówić że ja go wciąż pociągam, że mu się podobam. Zapytałam co na to jego dziewczyna. Powiedział że nie mam się nią przejmować i przypomniał mi, błąd jaki popełniłam będąc z Panem Idealnym. Zaczął mi prawić komplementy i chciał spotkać się dziś. Odmówiłam. Nie mam ochoty pakować się na razie w takie relacje. Choć mnie bardzo kusi, nie lubię tej laski z którą jest. Na koniec zapytał się czy go nie wydam. No właśnie.. powinnam go wydać? Powinnam zrobić coś żeby tamta laska mniej później cierpiała? Nie jestem typem sprzedawczyka, on też Panu Idealnemu o niczym nie powiedział, więc go nie wydam. Potwierdzenie teorii psychicznej szmaty.
Napisał do mnie znajomy po pewnej przerwie. Nie ma sensu nadawać mu tu imię bo nic tak naprawdę dla mnie nie znaczy i nie sądzę abym często o nim wspominała. Wracając jednak do historii ze znajomym, napisał wczoraj do mnie. Co tam, jak tam zwykła rozmowa. Nagle zapytał czy kogoś mam, więc mu powiedziałam że nikogo nie mam, na co on zapytał się czy chciałabym mieć chłopaka. Chwile się zastanowiłam i przed samą sobą przyznałam się ,że chciałabym mieć kogoś bliskiego. Kogoś kto by się mną zaopiekował, kto by się ze mną kochał, z kim mogłabym spędzać czas, planować przyszłość, śmiać się bawić. Odpowiedziałam mu więc twierdząco, na co on powiedział że jest do dyspozycji. Byłam w szoku, człowiek z którym praktycznie nic mnie nie łączy, nie podoba mi się, zranił mnie słowami parę razy proponuje mi PRZEZ FB czy z nim będę. WTF?! Pomyślałam „dobra laska ogar to musi być żart”. I potraktowałam to jak żart, on cały czas jednak podtrzymywał że jest to na serio. Zrobiło mi się go żal, jak bardzo trzeba być zdesperowanym ,żeby złożyć taką propozycje? Ja na pewno jeszcze tak zdesperowana nie jestem żeby godzić się na taki układ, być w związku tylko po to żeby być. Żałosne.
Z Panem Idealnym zero kontaktu od 128 dni. Czekam na dzień kiedy to wszystko zapomnę. Jeszcze takowy nie nadszedł. W tym momencie dobrze się trzymam więc nie będę tego dalej analizować.
Wczoraj przeszła mnie myśl ,że chciałabym przespać się z Panem X. Czy powinnam? Czy to prawidłowe?
Co do Tancerza to ciągła huśtawka. Raz wydaje mi się że chciałby czegoś więcej, raz zostaje pozbawiona złudzeń. Hmmm… lecz czy to są złudzenia czy prawda? No właśnie tego jeszcze nie wiem, lecz pewnie się dowiem.
Boli to że brak w moim życiu tego prawdziwego uczucia, tego że komuś się naprawdę podobam z wzajemnością. Chyba serio potrzebuję kogoś bliskiego, kto postawiłby mnie do pionu jeśli chodzi o wpieprzanie się w dziwnej relacje, akcje, szczególnie te damsko-męskie.
Waże kilogram więc KURWA MAĆ. Oby to było spowodowane okresem który wkrótce.

tumblr_n9m8tfBse21sjzz3zo1_500.jpg
 

destrukcyjnamilosc
 
Jak ja nienawidzę tego miesiąca. Autentycznie nienawidzę września. FUCK WRZESIEŃ. Robi się ze mnie alkoholik znów piłam sama. Dlaczego? Nie wiem.
Kłótnia z rana z moją matką zniszczyła mi cały dzień i w sumie doprowadziła do tego że znów mi strasznie źle. Zwyzywała mnie od najgorszych. Mam dość. Szkoła chujnia. Dom chujnia. Faceci chujnia. Teraz czekać aż mi się znajomości rozjebią do końca. Podczas kłótni matka wygarnęła mi że przygodą była dla miłość do Pana Idealnego. To chyba najbardziej zabolało. Nie wiedziałam że tak się to wszystko skończy. Ja nadal czuję do niego coś. Codziennie o nim myślę. Tak bardzo chciałabym cofnąć czas. A teraz? Powrócił ten ból w środku. Ten straszliwy ból. Nie chce mi się żyć. Nie mam po co żyć. Wszystko jest tak bardzo przeciwko mnie.

tumblr_nbr1b4F8ga1tfynlro1_500.gif


Po kłótni tak bardzo chciałam się pociąć, ale wiedziałam że nie mogę. Wszystko się we mnie kumulowało od pewnego czasu i teraz widzę że to ze mnie wychodzi. Moje załamanie.

tumblr_nc7fisDQzC1s5tnruo1_500.jpg


91 dni. 13 dni. Kurwa.
 

destrukcyjnamilosc
 
Poddałam się. Poddałam. Nie dałam rady. Co mi to daje? Co? Czuję ogromny stres przed jutrem. Nie mogę sobie tego wszystkiego wyobrazić.. tyle stresu. Zaraz zacznę że będzie większy stres niż na maturze ustnej z polskiego. Mam ochotę nie istnieć zniknąć nie czuć. To takie straszne i smutne. Potrzebuje kogoś kto by mnie przytulił i powiedział będzie dobrze, dasz rade.
Pan X się nie odzywa. Z panem Idealnym nie miałam kontaktu od 86 dni. Odzywa się co jakiś czas Duży Dzieciak. Po co? Żeby oświadczyć mi że nową pannę wyrywa albo pyta się kiedy pijemy. Właśnie picie! Staczam się.. wczoraj sama się tak upiłam. Aż wstyd rano miałam mega kaca.. co ja gadam rano byłam jeszcze najebana. Potem przyszedł kac morderca. Eh... na dzisiejszą noc zapewne wybiorę sobie inną rozrywkę..
Ciekawe czy nadejdzie taki czas gdzie powiem.. tak jestem szczęśliwa i bez obaw patrze w przyszłość. Pragnę chociaż chwili.

tumblr_nbvo2lmiUF1tf1jauo1_1280.jpg




Już kurwa rzygam Tobą i nie wyrabiam finansowo.
Mam deprechę, awantury i chcę żyć na nowo.
Kumple nie chcą gadać, bo niby mnie zmieniłaś.
Ale kiedy jesteś z nami nikt się nie wychyla.
Słyszałem, wczoraj ponoć byłaś u sąsiada.
Trzymał Cię za szyję, spijał, ponoć skończył na kolanach.
Kurwa, to nie ty - ja wiem, że to nie Ty.
Przecież wczoraj byłaś ze mną,
choć zerwał mi się film na moment.
Zaraz, może wtedy on wziął Cię,
Ale przecież pamiętam, że leżałaś obok mnie.
Przyszedł Matek i wziął Cię na stronę,
Krzyczał, coś tłumaczył, że to już popierdolone.
Ale nie wyrzucił cię i siedziałaś z nami.
I niby kryzys, ale wierzę, że się jeszcze dogadamy.
Milczysz, znasz mnie, wiesz, że znów muszę schlać się.
I najgorsze, że Ty jesteś przy tym zawsze.

[Ref. Oliszja]
Wiem, że znów wieczorem chciałbyś mnie na własność mieć,
Znów nie będziesz sobą, będę z Tobą aż po sen.
Znam Cie lepiej niż ktokolwiek i nie zmienisz się, bo
Zanim zaśniesz, kilka godzin znowu spędzisz ze mną.
Sam na sam, tylko my i nieprawda, że to chore,
I nie słuchaj ich, zamknij drzwi, bądźmy znów we dwoje.
Tylko my, tylko my, nikt nam nie przeszkodzi dzisiaj,
Chyba, że znów będziesz krzyczał.

Jakoś już dziwnie się czuję gdy jesteśmy sami.
Nie żebym zmęczył się z Tobą, bo uwielbiam cię walić.
Ty uwielbiasz mnie ranić i to chyba nie jest spoko.
Znów się kumple wkurwiali że coś tam. I po co to?
Wiem, że tłukłem Cię kiedyś.
Przeprosiłem przecież.
Na chuj kurwa chcesz tu dalej o to żreć się?
I po co to wszystko, może lepiej jak odejdziesz?
Ale nie, w sumie zostań i się nie kręć.
Sprawiasz, że zapominam o niej, nie bądź zazdrosna,
Wiesz, że z Tobą jest inaczej, chociaż nigdy nie pokochasz mnie.
I nigdy nie pokonam Cię, ojciec też tak kochał,
Wracał po nocach i mówił że Cię kiedyś spotkam,
I nie wyrzucił Cię, siedziałaś tam jak zawsze.
Niby kryzys ale wierzył, że się jeszcze dogadacie, milczysz,
Znasz mnie, wiesz że znów muszę schlać się.
I najgorsze, że Ty jesteś przy tym zawsze.

[Ref. Oliszja]
Wiem, że znów wieczorem chciałbyś mnie na własność mieć,
Znów nie będziesz sobą, będę z Tobą aż po sen.
Znam Cie lepiej niż ktokolwiek i nie zmienisz się, bo
Zanim zaśniesz, kilka godzin znowu spędzisz ze mną.
Sam na sam, tylko my i nieprawda, że to chore,
I nie słuchaj ich, zamknij drzwi, bądźmy znów we dwoje.
Tylko my, tylko my, nikt nam nie przeszkodzi dzisiaj,
Chyba, że znów będziesz krzyczał.

Lubię jak jesteś zimną suką.
Jeśli nie ja to koledzy Cię tłuką.
Nie jestem sam, jesteś obok i jutro
Będzie mnie bolał łeb od twoich głupot,
Lubię jak jesteś blisko ust bo,
Pierdole, rzucam wszystko, chuj w to.
Nie mogę kurwa wybrnąć, zrób coś.
Chyba trzęsą mi się ręce i chyba chciałbym usnąć,
Zobacz jak nas odbija lustro,
Zdrówko, wypijmy za nas, za przyszłość, zrób to.
Wypijmy za nas, nim dla nas będzie za późno.
Zdrowie kochana i spierdalaj kurwo.
  • awatar , gviazdeczqqa .: Faceci to idioci. J*bać, j*bać i jeszcze raz j*bać! Trzymaj się tam... alkohol problemów nie rozwiąże... tylko na moment.. poranki po imprezie są jeszcze gorsze, bo wtedy jeszcze bardziej uderza w nas ta j*bana rzeczywistość... ;/
Pokaż wszystkie (1) ›
 

destrukcyjnamilosc
 
Pada.. jebany deszcz teraz jak chciałam wyjść to nagle pada.. Chce stąd wyjść!!! Natychmiast bo mnie szlag trafi w tych 4 ścianach. Gdziekolwiek żeby pobyć sama pomyśleć, odpocząć. Muszę się wyrwać. Niech tylko przestanie padać, żeby nie było że specjalnie a nie umyślnie narażam swoje zdrowie. To byłoby zbyt podejrzane.... Przestało?Chuja a nie przestało.

tumblr_nb4o3gJEme1szzyavo1_500.jpg


Pan X co? Widzę że siedzi przy kompie ale nie napisze. Co znów się nie będzie odzywał 3 miesiące? No zajebiście. Ja się na pewno nie będę odzywać. Przecież ja wiedziałam że tak będzie. Głupi człowieku ty.
Ja się pytam czy jeszcze pada.. Chwile temu byłam przy oknie i przestawało. Oby teraz przestało. Uwaga! Wstaje i patrze! PADA. Ja pierdole.
Przestałam myśleć o Panu Idealnym, nawet myśli o tym że może kogoś mieć zarywać do kogoś są mniej bolesne. Ale jakim kosztem? Teraz siedzi mi w głowie troche Pan X.

9b625f44dea5db45041ddf9f5.jpg


Czas napisać teraz o Panu Nieidealnego. Pan Nieidealny jest typem chłopaka przed którymi ostrzegają matki swoje córki. Tatuaże. Tunele w uszach. Bezrobotny. Brak wykształcenia. Taka odwrotność Pana Idealnego. Poznaliśmy się rok temu, nasze relacje był czysto fizyczne, choć na początku bardzo tego nie chciałam bo chciałam żeby on czuł coś do mnie. On jednak utwierdzał mnie w przekonaniu że zależy mu jedynie na cielesności. W tym roku pogodziłam się z tym. To z nim zdradziłam Pana Idealnego. Dlaczego? Chyba się już tłumaczyłam ale teraz może przyjdą mi nowe wnioski. Wydaje mi się że dlatego że brakowało mi  tego oraz dla nowego doświadczenia. Robił mi jakieś mini aluzję że to z nim mogłabym być a nie z Panem Idealnym. Olałam to bo przecież wiedziałam że zależy mu tylko na jednym. W pewnym momencie uznałam że nie mogę tak źle traktować mojego Pana Idealnego i postanowiłam nie spotykać się z Panem Nieidealnym. Krótko później Pan Idealny ze mną zerwał. Pierwszą osobą która chciała mnie pocieszyć był Pan Nieidealny. Było to miłe. Później nasz kontakt trochę się urwał, aby ożyć na nowo teraz. Pan Nieidealny próbuje mi wmówić że kochał mnie i zależało mu na mnie ale bał się mi o tym powiedzieć ze względu na to że nie pochodzi z dobrego domu i nie może mi nic zaoferować. Do teraz nie wiem czy mam w to wierzyć. A nawet jeśli uwierze to co z tym faktem począć?

tumblr_mmgaj3iLOe1s9u7pdo1_500.png


Chyba przestało padać! :D
  • awatar aleksii's blog: Cudny wpis! Czytałam z zaciekawieniem... Obserwuję! Zapraszam do mnie.
  • awatar zoya.jasiński: z tym pierdolonym deszczem to tak zawsze... oh wiem jak to jest jak ciągle o takim kretynie w kółko myślisz i się wściekasz że nie piszę... a duma nie pozwala napisać pierwszej. no bo ile kurwa można się starać, nie?? niech inni też się pomęczą... zaryzykować z panem nieidealnym :D ja bym tak zrobiła. boże. tunele. tatuaże grrr mrr i wowo :p
  • awatar Don't wake me up: @cassandra clara lovegood: Hmmmm trochę nie widzę związku z Panem Nieidealnym. A gdy pomyślę o reakcji rodziców to już wgl...
Pokaż wszystkie (3) ›
 

destrukcyjnamilosc
 
Pan X się stara zagadywać, pisze z taką częstotliwością jak nigdy. Czy tylko mnie wydaje się to podejrzane?! Pewnie nie. Moi przyjaciele gdy słyszą że zaczynam o nim gadać robią mi wyrzuty że znów o nim gadam. Boją się pewnie że to uczucie powróci. Nie jestem pewna czy mogłoby ale wydaje mi się że teraz szukam kogoś innego niż Pan X.. bardziej podobnego do Pana Idealnego. Nadal to boli.. nadal mam nadzieje.. ale o czym to ja pisałam.. ah tak Pan X. Ile to może się zmienić w tak krótkim czasie.. niespełna rok a tu tyle się pozmieniało. Mam gdzieś Pana X mimo że kiedyś szalałam za nim i byłam Xomania, natomiast Pana Idealnego miałam gdzieś i brałam go za niemęskiego pedała w rurkach. Jak bardzo się zmieniło... jak bardzo. Moje okaleczanie na nowo się rozpoczęło w czasie gdy zaczęłam blogować. Okaleczałam się mimo że powinnam cieszyć się każdą chwilą tego pięknego okresu gdzie czułam.. czułam że kocha mnie ktoś wartościowy i ja jego. Jak ja go teraz nienawidzę.. za to że kocham. Nienawidzę siebie za.. to wszystko. Tak bardzo chciałabym cofnąć czas i przeżyć to jeszcze raz. Znów Pan Idealny... kurwa.. Duże Dziecko się wyleczyło już z laski która miała być tą jedyną i bla bla bla... szybko teraz znów wbija. Mam go gdzieś nie pozwolę siebie wykiwać po raz 3. Nie ma kurwa szans. Dobrze że skończyły mi się śnić koszmary. Tak bardzo ich nienawidzę.. ranki najgorsze. Chyba mam chęć leczyć się z Pana Idealnego Panem X'em... Nie. Ja na pewno nie jestem normalna.

tumblr_na5sl2X8k21rk9yx2o1_500.jpg


Ja się pytam co ten Pan X odwala... "Lepiej dzień by mi minął gdybyś napisała rano sms'a" "Nie mogę się doczekać żeby się z Tobą spotkać"... wait WTF?! o.O Kiedyś to chyba bym odleciała ze szczęścia a teraz to wszystko wydaje mi się podejrzane. A co jeśli będę miała okazje zaciągnąć go do łóżka? Czy ja to zrobię? Jestem nieobliczalna.. nie ufam sobie. Pewnie mnie poniesie i to zrobię.. Jak się będę wtedy czuć? A jeśli coś mi odwali i wrócą uczucia.. kurwa.. Ogarnij się laska!
Za 2 tygodnie 3 tygodnie odpoczynku.. tylko to trzyma mnie na duchu. Jebana poprawka wrześniowa ;/

tumblr_n326jnr0UG1rlhgnko1_500.jpg


67 dni minęło... 67 dni pieprzonego smutku. Teraz czuję że nie chce żyć.
  • awatar ColdHeart: A ja czuję, że nie che czuć. Nic.
  • awatar zoya.jasiński: każdy zasługuje na drugą szanse. każdy popełnia błędy. ale niech sobie ten kretyn nie myśli że może znowu mieć drugą szanse... po raz trzeci?! a niech spierdala. dobrze że nie dajesz mu się. a jeśli chodzi o łóżko. ostatnio przekonałam się że to wcale nie musi mieć związku z jakimkolwiek uczuciem. nawet jak z nim coś tam gdzieś tam, nie musi od razu oznaczać że jakieś uczucie wróciło. po prostu stare na chwile ożyło.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

destrukcyjnamilosc
 
Ostatnio kręciłam z byłym chłopakiem, ani tym o którym pisałam wcześniej ani Panem Idealnym. Hmmm nazwijmy go Duże Dziecko (DD). Byliśmy w związku dwa lata temu. Parę miesięcy temu odnowiliśmy kontakt i rozmawiamy na różne tematy i było miło. Pojawiły się nawet rozmowy dotyczące powrotu. Miałam pewne nadzieje może na powrót. Dziś legło to w gruzach. Dowiedziałam się że kręci z jakąś laską i to na poważnie, mimo że wcześniej deklarował że żadnych związków. A ja co? Najpierw poczułam lekkie rozczarowanie a potem miałam wyjebane. Zaczął mówić o tym że chyba pora się ustatkować. Dotarło wówczas do mnie znów to ,że ja nie mam na to szans. Poczułam tak jakbym ja istniała tylko po to aby sobie ze mną pokręcić, poświntuszyć, wyjść na piwo, pieprzyć się. Trochę czuję się jak panienka dla towarzystwa. Tylko ,że ja tego nie chcę, ale chyba nie mam innego wyjścia. Tylko takie kontakty z płcią przeciwną mi pozostały. Kumpel który ma cycki.. oto ja. Czy ja na prawdę nie zasługuję na porządnego faceta i stały związek? Oczywiście że jestem młoda i wiem że na te "poważne" sprawy mam czas, ale chciałabym czuć się kochana i bezpieczna dłużej niż parę miesięcy. Jak na razie nie widzę nikogo kto mógłby mi to dać. Żałosne.

be44493a00139846504e28d3.jpg


Co do Pana Idealnego.. nadal mi nie przeszło myślę o nim chyba zdecydowanie zbyt często. Głupia ja. Minął miesiąc od naszego ostatniego kontaktu. Chce sobie go wybić z głowy jak najszybciej. Najlepszym sposobem okazuje się szukanie sobie kogoś nowego. A tu chuj.. powrót do kumpla z cyckami. Chociaż muszę się pochwalić ,że poznałam dosyć fajnego na pierwszy rzut oka faceta. Parę lat starszy, po licencjacie, jara się fantastyką, grami, rapem. No właśnie rapem. To mnie trochę przeraża bo zna się lepiej niż ja a ja (jak to ja) boję się wygłupić, a chyba niedługo umówię się z nim na spotkanie. Wiem że jedzie jak ja na kemp w tym roku. Jeju.. jaki będzie wstyd jak się okażę że według niego chuja wiem o dobrym rapie.. ale zaraz zaraz. Nie mogę sobie tego wkręcić bo padnę na zawał przed spotkaniem .
Jak na razie nie myślę o okaleczaniu. O samobójstwie zapomniałam chyba raz na zawsze. A to za sprawą na prawdę błahą, ponieważ przez grę. Wiem wiem.. dziwnie to brzmi ale to przecież cała ja, dziwoląg jakich mało. Grałam w Beyond two souls i miałam dokonać wyboru między życiem, a odejściem na drugą stronę. O dziwo wybrałam życie ,bo dotarło do mnie że kiedyś i tak czy siak umrę, a może jednak w tym życiu jeszcze coś mnie ciekawego spotka. Siniaków wynikających z mojej własnej świadomej inicjatywy 0 ,więc chyba nieźle sobie radzę. Na razie. Chociaż to nie eliminuje całkowicie mojego problemu z chęcią niszczenia siebie.. Ale nie chce myśleć teraz o tym, na razie nie jest tragicznie.

tumblr_mx2bwdbnAc1sgh2ggo1_500.jpg
 

destrukcyjnamilosc
 
Zaczęłam jak na mnie w ostatnich czasach często pić. Jutro piję. W niedzielę piję. Jest mi chyba lepiej wtedy, bo nie myślę o nim. Nie myślę o nikim. Nie martwię się o siebie, o to co będzie jutro. Nawet jeśli coś by mi się stało.. pierdolić to. Znów załączyło mi się to myślenie. Kasy coraz mniej. Niedługo będę pijanym bankrutem. Chrzanić to. Za często o nim myślę. Głupia nadzieja, głupia ja, głupie życie. Ważne że jest teraz alkohol, że zapominam, że dobrze się bawię. Nawet tu nie jestem w stanie opisać co czuję po rozstaniu. Próbuję cały czas zapomnieć, wmówić sobie że mam wyjebane. Bo mam prawda? Oby. Nie mogę się totalnie załamać i rozkleić. Boję się co mogłoby się stać wtedy. Nadal okaleczam siebie.. za każdym razem gdy myślę o nim.  To tak bardzo boli.. Moje myśli kiedyś mnie zniszczą.

tumblr_n6pt44Wc8I1tsffrjo1_500.jpg
  • awatar MalaEndrfinka: doskonale Cię rozumiem z tym piciem. łatwiej jest. nawet najgorsza tęsknota i ból wtedy nie dotyka tak bardzo. no cóż, szkoda że chwilowo
  • awatar ColdHeart: Skad to znam ... Alkohol, narkotyki, zeby tylko nie myslec. Eh, przejebana ta milosc. Nigdy nic dobrego z tego nie wynika... Tylko placz, bol i cierpienie. Trzymaj sie mala.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

veralie
 
vera.:
"I krzyczę - 'weź mnie ratuj!' - kiedy patrzysz w moje oczy,
ale nie chcesz tego słyszeć, nic nie mówisz i odchodzisz"

2014-05-18 13.47.39.jpg


Teraz nagle przestało mieć cokolwiek znaczenie. Dobra - codziennie się coś dzieje, codziennie świat wiruje, jednak ja ciągle zostaję w tym samym miejscu. Ludzie odchodzą, przychodzą a ja patrzę na to obojętnie.

"Dlaczego jesteś taka milcząca?" No właśnie, dlaczego ...

Jaka jest dopuszczalna liczba zawodzeń na jednej osobie?

Chciałabym gdzieś się schować, gdzie nikt mnie nie zauważy i sobie tak żyć. Dlaczego nagle ludzie mają mi tak wiele do zarzucenia albo tak bardzo pragną uśmiechu z mojej strony?


1.jpg


.
  • awatar zagubiona w codzienności: nie powiem Ci że matura to bzdura bo ten tekst to jedna wielka bzdura . Stresu jest cholery , skoro wiesz że od tego zależy Twoje dalsze życie . Pisemne jak pisemne . Ale ustne ? był to dla mnie najgorszy czas i stres jaki kiedykolwiek przeżyłam . Nie masz gdzie sie schować przed wszystkimi? Zapraszam do mnie , dziura zabita dechami więc idealne miejsce dla Ciebie ;d
  • awatar deimantas: śliczna! kiedyś się wszystko obróci a takie rzeczy nie będą miały znaczenia :)
  • awatar Misiu15: śliczna :3
Pokaż wszystkie (7) ›
 

destrukcyjnamilosc
 
Smutno mi. Dlaczego? Bo teraz dotarło do mnie że mój wygląd nie odpowiada o sobie którą kocham, która twierdzi że kocha mnie. Chce się zabić. Jestem taka wściekła na mnie, na niego, na cały świat. Nie chce mi się żyć. Zaufałam komuś myśląc że ta osoba akceptuje mnie i kocha mnie. Myliłam się. Jak mogłam być taka głupia.. Głupia tępa dzida. Naiwna. To boli, taka głupota a boli. Kurwa.. lepiej było zająć się żeby wszystko w sobie wyłączyć i nie czuć nic. A teraz jedyne co mi pozostało to wziąć tą żyletkę i posłuchać jak krew kapie... Jest mi tak źle. Nienawidzę siebie znów. Nie będę ufać nikomu.
I co mam odpowiedzieć Panu Idealnemu że dlaczego to wszystko? Nigdy się nie dowie. Nigdy nie dowie się jak bardzo jestem nieszczęśliwa, jak bardzo chce zniknąć.

tumblr_n5rxmg6ydU1qicjb9o1_500.jpg
  • awatar Berenica: Słoneczko, nie wyrządzaj sobie krzywdy teraz, kiedy emocje są tak silne. Wtedy najprościej pociągnąć zbyt mocno, zbyt niebezpiecznie. Proszę.
  • awatar ๒เק๏lคг lค๔у: Po czym wywnioskowałaś, że nie odpowiada mu Twój wygląd? Ehh :C jesteś przekonana, że to jest miłość z jego strony? Nie obwiniaj się za obdarzenie zaufaniem, to wiąże się z uczuciem, a za uczucia nie należy przepraszać ;*
  • awatar Don't wake me up: @DTR81: nie potrafię nad tym panować gdy coś złego sie dzieje
Pokaż wszystkie (7) ›
 

veralie
 
vera.:

“Pani doktor, coś mnie zabija, ja nie wiem czemu mówi Pani, że zabijam chyba tu sam siebie”



/ Bonson


1.jpeg


To co kiedyś było dla mnie priorytetem w życiu, teraz straciło znaczenie. Wciąż w głowie kłębiła się jedna myśl, cały czas, która tak bardzo niszczyła. Sama przed sobą boję się przyznać, że to wszystko stało się dla mnie tak cholernie obojętne. Przecież jeszcze nie tak dawno to rządziło moim życiem.

Odkąd poukładałam sobie parę rzeczy w głowie jest o wiele lepiej. Na prawdę wszystko zrozumiałam. Zauważyłam też jak bardzo moje życie się zmieniło przez ostatnie miesiące. Boli mnie tylko świadomość, że niektórzy ludzie są tacy, a nie inni. Teraz to tak na prawdę dostrzegłam.

2.jpg


Mimo to niektóre rzeczy zawaliłam. Ale jakoś nie mam ani chęci, ani sił tego wszystkiego naprawiać. Dlaczego wciąż muszę się wszystkim przejmować i dbać, aby było dobrze, żeby wszyscy byli ze mnie zadowoleni? Przecież to moje życie i żyję jak chcę. Nie będę nikogo przy sobie zatrzymywać na siłę, starać się o jego względy, bo kto na prawdę będzie chciał być przy mnie, będzie mimo wszystko.

I GDY PRZESTAŁAM SIĘ PRZEJMOWAĆ JEST TAK PIĘKNIE! ♥

29 kwiecień 2014r, dwudziesty trzeci uśmiech odhaczony.
______________________________________

xo, xo vera

.
  • awatar Pixxxie: chciałabym być tak pozytywnie nastawiona jak Ty... :)
  • awatar Still love ♥: tak trzymaj! :)
  • awatar deimantas: Pozytywne myślenie, jest najlepsze :) tego się trzymaj
Pokaż wszystkie (9) ›
 

destrukcyjnamilosc
 
Chyba mam ochotę nie istnieć. Ciągle stres, ból, problemy. Mam dość tego wszystkiego. Nie widzę teraz niczego co byłoby wstanie załagodzić moje uczucia. Jest mi tak ciężko, boje się tylu rzeczy, czuję się coraz bardziej dziwna, inna niż wszyscy. Czasami sama zastanawiam się kim jestem. Moje humory, nastawienie do różnych rzeczy tak często się zmieniają. To co widzę w lustrze też. Nie rozumiem tego. Czemu to wszystko jest tak skomplikowane?

tumblr_n324hqS34U1seevmyo1_500.jpg


Miłość? Nie wiem. Ty nie odzywasz się od 75 dni. Dopiero teraz czuję że zostałam wykorzystana, że jestem żałosna, że się zeszmaciłam, że jestem głupia, beznadziejna. Co do Pana Idealnego sama nie wiem. Boję się wszystkiego co z nim związane. Boję się że go stracę.. jestem święcie przekonania że zostawi mnie dla innej laski. Po prostu ja to wiem, mimo że on jeszcze o tym nie wie. Chce mnie poznać ze swoim znajomymi.. tego też się boję. Nie wiem jak powinnam się zachować.. pewnie wezmą mnie za jakąś psycho, głupią laskę z którą nie da się pogadać.. zwłaszcza na trzeźwo. Po tym na pewno mnie zostawi. Ba zostawi mnie jak do mnie przyjedzie. Na pewno uzna że jednak lepiej byłoby gdybyśmy jednak zostali przyjaciółmi. I co ja głupia zrobię? Tak tak Panie Idealny oczywiście. A w środku będzie mnie rozpierdalało. W sumie dobrze że wiem o tym przynajmniej nie będę zdziwiona.. może się jakoś do tego przygotuję. Tylko jak przygotować się na utratę osoby której się zaufało? Nawet dziś nie mam o czym z nim gadać. Nawet mi się nie chce.

tumblr_mzgcjsOZ3e1t63p2jo1_500.jpg


Przyjaźń. W ten piątek się nie spotkamy. W przyszły piątek się nie spotkamy. Chuj w to że niedługo urodziny. Nie spotkamy się bo ... i teraz milion argumentów. Kurwa.. Czuję się samotna i trochę olana.

tumblr_n2pywvvFuS1snhhafo1_500.jpg
 

destrukcyjnamilosc
 
Nawet nie zauważyłam kiedy to się stało że już minęło 72 dni odkąd się do mnie nie odzywasz. Jak na razie się trzymam i nie myślę o Tobie całymi dniami ,choć myślę o Tobie codziennie. Czuję to co czułam gdy miałam znów przerwę od Ciebie. Ulgę, niechęć, szczęście że już nie jestem uzależniona. Ale to wróci. Zawsze wraca i to mnie przeraża. Szczególnie dlatego że planuję sobie ułożyć życie z kimś na kim mi zależy a co ważniejsze temu komuś zależy na mnie. Można rzec że z nim jestem, ale (oczywiście że musi być pewne ale) nie czuję żebym była szczęśliwa. Boję się.. po prostu się boję tego że będę znów cierpieć. Ja to wiem że mnie zrani. Po prostu to czuję. Nie jest możliwe żeby ktoś fajny, normalny, idealny zainteresował się takim wrakiem człowieka jak ja.. a może on z Caritasu? o.O Chyba wyobraźnia mi dziś pracuje, ale to dobrze bo w końcu coś tu naskrobię.

tumblr_n11ayoDFzX1sk8fbxo1_500.jpg


A więc kontynuując ten potok myśli, jestem smutna i nieszczęśliwa z powodu tego że wiem jak bardzo będzie boleć gdy on odejdzie, bo odejdzie na pewno.. prędzej czy później. Twierdzi że kocha. Jest parę powodów dla których tak twierdzi
1) Chłopakowi się wydaje że kocha a tak na prawdę to nic nie czuje.
2) Chłopak wyidealizował sobie mnie (coś a la Wokulski, byle żeby tak jak on nie skończył bo fajny chłopak z niego) .
3)  Typ mnie okłamuje gdyż chce mnie przelecieć (ile to już razy było).
4) Jest tak zdesperowany ,że bierze co popadnie.
5) Typ mnie okłamuje z jakiegoś innego powodu.

tumblr_n2mte7QyT41t50edho1_500.png

I właśnie z tych przesłanek wnioskuje ,że zostanę zraniona. Chyba faktycznie mi na nim zależy i żywię do niego pewne uczucia. Nadal nie wiem czy to jest lek na moje główne uzależnienie jakim jest wiadomo kto. Ale pomaga, czuje wsparcie ale nie jestem do końca szczęśliwa. Przeżywam takie załamania. Tak bardzo się okaleczam. Jestem idiotką. On o tym wie i nadal twierdzi że kocha.. Czy tylko ja sądzę że to CO NAJMNIEJ podejrzane?

tumblr_n2xvq53aSn1tstv97o1_500.jpg
 

destrukcyjnamilosc
 
Zależało mi na kimś.. mówiłam nie on mnie nie zrani. KAŻDY mnie zrani ale nie on.. A dziś? Dziś czuję się chujowo znów.. NOWOŚĆ
Myślałam że jestem dla niego kimś wyjątkowy, takie dawał mi odczucia a dziś dowiedziałam się że on ma wiele przyjaciółek które go kochają i mnie do nich zalicza. Było pierdolamento że coś tam że jestem ważniejsza. Nie kupiłam tego. Nie mogę być aż tak głupia.. Jestem? Ano jestem.. A to przez to że potrzebuje choć troche tego uczucia że jestem dla kogoś ważna, wyjątkowa, tą jedyną..
Nie wytrzymałam znów dziś.. Noga jest coraz bardziej "porysowana". Nie umiem sobie radzić z uczuciami.. Ten ból on jest zbyt silny.. a teraz jeszcze umarła moja ostatnia nadzieja że faktycznie jestem dla kogoś tą naj..
A Ty się nie odzywasz.. 44 dzień. I dobrze bo gdybyś widział co sobie robie.. Nie wiem jakbyś zareagował i nie chce wiedzieć. Muszę przestać o Tobie myśleć ,ale nie umiem i nie chce : (
Seseje też zjebałam.. będą poprawki.
Mam dość wszystkiego i wszystkich.. chciałabym się zamknąć w pokoju z książką i herbatą. Pobyć sama bez stresu bez myśli o Tobie czy o kimkolwiek.
tumblr_n0ds69cGF01sb7xnvo1_500.jpg
  • awatar Theblackdevil: Dokładnie to samo czuję .
  • awatar asha♥: czasami warto wyłączyć emocje, ale niektóre na to nam nie pozwalają :(
  • awatar Weronika Niczyja: To takie przykre, gdy ktoś zapewnia Cię, że nie zrani, a później i tak to robi, czasem nawet niezbyt świadomie.. Dopiero zaczynam pisać, zapraszam do mnie.
Pokaż wszystkie (4) ›
 

destrukcyjnamilosc
 
Jak ja nie lubię takich stanów w jakim się teraz znajduje.. Moje myśli mnie przerażają. To co sobie robię jest także straszne. Wiem o tym ale to przynosi ulgę. Na prawdę.
Tak bardzo potrzebuję osoby która pokazałaby mi że świat nie jest taki jakim ja go widzę. Jeśli się takowa nie znajdzie nie chce żyć na takim świecie.
A Ty wciąż się nie odzywasz.. zaczynam się zastanawiać nad moimi uczuciami do Ciebie. Już nie wyobrażam sobie Ciebie jako kogoś z kim mogłabym być, kto pokazał mi co to znaczy być zakochanym z wzajemnością. Po prostu już tego nie widzę.. nie potrafię sobie tego wyobrazić. Czuje się przez to jakby coś we mnie umarło. To wszystko straciło sens. Ponad 3 lata kochania osoby.. a tu się okazało że chyba wyobrażenia o niej.
Rozczarowania ludźmi też ranią. Rozsadzają od środka. A ja po prostu chciałabym nie czuć nic. Nie czuć szczęścia. Nie czuć smutku. Nie czuć bólu.

tumblr_n0aot7AbFS1r5gmiko1_500.jpg


43 dni..
Pokaż wszystkie (2) ›
 

destrukcyjnamilosc
 
Nie wytrzymam już tego.. Po prostu już nie daje rade. Dlaczego to wszystko tak wygląda? Dlaczego to tak boli? Tak kurewsko mocno boli? Wszystko sie jebie.. wszystko..
Mam ochote zrobić komuś krzywde. Ale nie ma nikogo wokół mnie. Zostaje ja..
To tak bardzo boli. Nie chce już tego. Nie chce niczego. Nie mogę już tak żyć. Nie chce już tego pieprzonego szczęścia na sekunde.. Nie chce bo później znów ten ból. Ten kurewski ból. Nie radzę sobie, nie radze.
Nie panuje już nawet nad swoim ciałem. Łzy same lecą, ręce drżą no i ten ból. Mogłoby się już to skończyć. Chce już być przyzwyczajona, chce coś zmienić i nie czuć nic.
Nigdy nie powinnam ufać ludziom. NIGDY! Jaka ja jestem głupia
Nie powinnam nikogo nigdy lubić, kochać czegokolwiek czuć.. Człowiek się później przyzwyczaja, myśli że jest dla tej osoby wyjątkowy a tu co? Chuj.
Czy nie lepiej byłoby nic nie czuć? Nie czuć szczęścia po którym jest zawsze poczucie rozczarowania?

tumblr_n0qr64Dh3Y1qm7ml7o1_500.gif
Pokaż wszystkie (2) ›
 

veralie
 
...


.


“Nie ma nas, trochę ciężko uwierzyć, Bo łatwo coś stracić, a trudniej docenić. Więc nie pisz i nie dzwoń. Już nie rośnie tętno. I wszystko mi jedno. Ty to, tylko przeszłość. Nie ma nas, pewnie ciężko to przeżyć. Nie ma szans by to mogło się zmienić.”



----------------♥----------------

Ej ludzie! Wreszcie przejrzałam na oczy, serio.

Wczoraj siedziałam sobie jak zwykle i nagle przyszło olśnienie.

Wreszcie do mnie dotarło to, co inni od dawna mi mówili.

Brawo mała dziewczynko, tak wiele musiało się stać, żebyś to zrozumiała.

No ale cóż, czasami po prostu trzeba odpuścić, prawda? (: *JEST DOBRZE*

1.jpg




08 luty 2014r, szósty uśmiech odhaczony.
______________________________________

xo, xo vera . †

.
  • awatar Love Forever. †: ostatnio ciągle słucham tego kawałka <3 oo.. Właśnie, też miałam takie olśnienie, i przez długi czas się jego trzymałam.. ale coś ostatnio się spierdoliło w mojej głowie i jakoś nastawienie moje przekręciło się o 180stopni.
  • awatar Sylw;*: ten obrazek moją motywacją! :3
  • awatar Mrs.Death †: bardzo fajny cytat. Piosenka także, a wpis cudowny ;))
Pokaż wszystkie (9) ›
 

 

Kategorie blogów