Wpisy oznaczone tagiem "brązowe umysły" (9)  

soutys
 
Staruszkowie pocą się już drugi dzień z ponad dwudziestokilogramową porcją dziczyzny. O dziwo udało im się oskalpować tego skurczybyka (!) i "tylko" trzeba teraz co raz zlewy z sierści odtykać :P Albo zapas "kreta" się skończy albo będziemy mieli w kilku pomieszczeniach powtórkę z Ypres ;)

Ojciec, z tego co zauważyłem, co i rusz drapie się w głowę bo nie sądził, że będzie tak ciężko (w końcu to nie ćwiartka "chłeptowinki" ze sklepu). Brak współpracy czy zachęty nie pomaga. Przyznać się teraz z kolei do błędu - нельзя!

Matka psioczy pod nosem - zapewne planowała zakup w "jatce" a nie od jakichś "Łosi" (teksty w stylu: "sam to będziesz jadł" czy "jakbym chciała to bym sama...", oczywiście kierowane pod adresem ojca). Tacy są faceci: jak im coś wpadnie w oko to "inwestują" i się męczą. Często i gęsto nie sami...

Atmosferę można kroić tymi z trudem naostrzonymi nożami i nożykami. Mam nadzieję, że prezenty oraz wspólne, umiarkowane biesiadowanie trochę ją oczyści i nie będzie swarów przy stole.
 

soutys
 
soutys: Nie wiem komu ale najchętniej coś bym urwał (a przynajmniej "od Internetu"). Komu i za co, spytacie? Ano temu co konstruuje takie "potworki":

 <script type="text/javascript">
   document.write('... <div id="xyz" ...');
   document.write('...');
 <script>
 </div>

Żeby było ciekawiej - niektórzy ludzie, bez pomyślunku, po prostu ten schemat "kopiują" i roznoszą po Sieci...
 

soutys
 
www.idg.pl/(…)Onet.tworzymy.najwieksza.w.polskiej.s…

“Grupa Onet.pl podpisała z wytwórniami muzycznymi specjalne porozumienia w zakresie udostępniania teledysków w internecie. Docelowo w bazie znaleźć się ma kilkanaście tysięcy teledysków, a *wytwórnie podejmą działania zmierzające do wycofania wszystkich wideoklipów prezentowanych bez umów w polskiej sieci*.”



Ciekawe jak oni mają to zamiar zrobić??
  • awatar Tomasz Wójcikowski: Na youtube się dało to i tu się da.
  • awatar soutys: Widzisz, z YT sprawa ma się trochę inaczej - część materiałów faktycznie wywalono z serwisu ze względu na "złamanie regulaminu" ale reszta jest tylko systematycznie "przesuwana" (vide VEVO; nie wiem jak będą traktowane "*materiały amatorskie* z zawartością chronioną" - czas pokaże). Użytkownicy spoza US na razie (?) na tym tracą ale nie jest tak, że jeden serwis podpisuje umowę a druga strona [tej umowy] "robi im wyłączność" na bazie materiałów co, do których ma prawa majątkowe (czy jak się tam one nazywają).
  • awatar soutys: Fakt - nie znamy szczegółów (i możliwych wariantów realizacji) tej deklaracji dot. "wycofywania materiałów" ale pierwsze co mi przyszło na myśl gdy przeczytałem nagłówek (w tekście nie jest to rozwinięte) to to, że czeka nas w tej materii oligopol (jeśli nie groźba "czasowego monopolu"). "Wolna amerykanka" nie była oczywiście dobra z punktu widzenia rynku (o ile była! - nie każdego w końcu stać na hosting multimediów) ale jeśli *przed* podziałem tortu miałoby się rozpocząć polowanie na czarownice to ja już wolę "wolną amerykankę"...
Pokaż wszystkie (3) ›
 

soutys
 
soutys:


Polecam oczywiście całość dokumentu...

Dewot(k)om i ludziom emocjonalnie nastawionym do "prawd objawionych" - szczerze odradzam!
 

soutys
 
soutys: www.guardian.co.uk/(…)atheist-bus-campaign…

W Polsce - nie do pomyślenia... Zwłaszcza jeśli wziąć pod uwagę ostatnie wypowiedzi w sprawie symboli religijnych w przestrzeni publicznej czy niezrozumiałe ataki względem przedstawicieli niektórych grup (nie)wyznaniowych.

// Zdjęcie na licencji "public domain" opublikowane w serwisie guardian.co.uk
 

soutys
 
W związku z konferencją #CommunityStandard 2009 (na której najpewniej będzie też ktoś z #o2, vide www.internetstandard.pl/(…)Mikroblog.Fejm.premiera.…) redakcja #IDG ogłosiła konkurs:

www.idg.pl/(…)Wygraj.wejsciowke.na.konferencje.Comm…

w którym można wygrać wejściówkę. Nie wiem kto zwycięży (a dokładnie: jaki *serwis* społecznościowy zostanie uznany za najbardziej niszowy / najdziwniejszy) ale nawet te kilka wpisanych chociażby w komentarzach pod artykułem każe zastanowić się pod wpływem czego byli twórcy tych social-i gdy je zakładali :|

Przykłady:
* cavedances.ning.com/ - dla ludzi lubiących potańczyć sobie w jaskiniach
* iswearit.com/ - hasło "Are you trustworthy? Swear it. Show it." mówi samo za siebie...
Oczywiście nie mogło zabraknąć potty-serwisów:
* spotapotty.ning.com/
* www.ratemypoo.com/

Bez komentarza...

Aż nie mogę doczekać się ogłoszenia wyników we wtorek (o godz. 12:00)...
 

soutys
 
soutys: No i stało się:

wiadomosci.gazeta.pl/(…)Smierc_nastolatka_na_obozie…

Tak to bywa jak zamyka się - w odosobnieniu i bez właściwego nadzoru - grupę osób: jedni są "więźniami" inni "strażnikami".

Z drugiej strony może my nie pojmujemy tego geniuszu chińskiej filozofii państwowej i ich systemu penitencjarnego. Może to taka mało wysublimowana forma "naprawy przez pracę" (chin. laogai). A że ona taka "letalogenna"? Jak to mówią: "sie zdarza sie". Tylko że Chińczykom nader często... :/
Sposób na walkę z uzależnieniem komputerowym. Cytat z http://jakub.stolarski.pinger.pl

Pomysł moim zdaniem ciekawy. Jestem w stanie uwierzyć, że 70% z nich jest w stanie zmienić się przez te 3-miesiące.

  • awatar Jakub Stolarski: Z punktu widzenia chińskiego rządu, każda metoda, której jedynym skutkiem ubocznym jest możliwość śmierci, nie ma skutków ubocznych. W końcu dzięki temu zmniejsza się przeludnienie w Chinach... A tak już całkiem poważnie, to jest to inna kultura. Niektóre rzeczy są tam akceptowalne (które u nas wywołują strach w oczach) a inne nie do pomyślenia. Trzeba im przyznać, że w zakresie ograniczania przyrostu są niezwykle skuteczni (nawet aż za). W wielu innych kwestiach też nie boją się eksperymentować. U nich jak w ZSRR - życie ma pewną wartość, ale nie największą. Zapewne jest to jeden z elementów ich szybkiego sukcesu (jak i początkowo w ZSRR). Obawiam się jednak, że na dłuższą metę jest to droga donikąd. Na szczęście to się zmienia. Chiny stopniowo "łagodzą" politykę wew. Dla tak wielkiego i różnorodnego narodu (a raczej narodów), stopniowe przemiany, to jedyny możliwy pokojowy sposób zmiany systemu.
Pokaż wszystkie (1) ›
 

soutys
 
soutys: Od kumpla Krzyśka:
jezuici.pl/rozmawiamy/forum/81/n/2100

“Uzycie slowa "daemons" jako nazwy moze byc owocem ot takiej sobie malo refleksyjnej decyzji, a moze byc wyrazem czegos wiecej, na przyklad satanistyczno-okultystycznych fascynacji tworcow systemu.”



Jezuici mieli od zawsze jakieś problemy z interpretacją...
  • awatar Jakub Stolarski: Tia... Ta decyzja wcale nie była mało refleksyjna. Wiadomym jest, że specjalnie nawiązuje się do "daemonów" z greckiej mitologii. Posłańców bogów. Wykonywali polecenia bogów, których nie wypadało wykonywać bogom. Zresztą te daemony nie mają nic wspólnego z judeo-chrześcijańskimi demonami. Greckie nie miały "natury". Nie były ani dobre, ani złe. "Chrześcijańskie" demony są zawsze złe (przynajmniej w nauce kościoła). Zresztą u Słowian też były demony. Część z nich była "zła", a część "dobra". Ciekaw jestem, jak nazywane są deamony w chrześcijańskiej wersji Ubuntu :P
Pokaż wszystkie (1) ›
 

 

Kategorie blogów