Wpisy oznaczone tagiem "brak miłości" (5)  

twojcukierkowysen
 
Znów i znów tu wracam, jak bumerang, jak pory roku, jak woda do morza... Wciąż powtarzam tą samą historię, jak głupia, rok za rokiem, to już drugi rok tej samej bajki... Nic się nie zmienia, pojawia się kiedy chce i znika równie szybko... Zawsze zostaje ten sam ból, ten sam szok... Szok był i nagle go nie ma... W amoku szukam siebie, tej którą zgubiłam kilka lat wstecz... Jedno jest pewne... Ta historia nie będzie miała już powrotu, jest skończona, rozdział został zamknięty, znów zostałam sama...
 

eve.lynn
 
Co chwile miewam stany maniakalno-depresyjne.
Mam ochotę zaszyć się gdzieś i ryczeć.

Wiem, że z nim nie będę.
Powinnam się skupić na sobie.
Na nauce czy szukaniu dobrego, miłego i wiernego chłopaka.
Adi taki nie jest, szczególnie, że pewnie i tak nic nie będzie pamiętał z poprzedniej nocy.
Zresztą jestem jedna z wielu.


527022_578392678882555_1163706809_n.jpg
 

nigdynieidealna
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

destrukcyjnamilosc
 
Ostatnio kręciłam z byłym chłopakiem, ani tym o którym pisałam wcześniej ani Panem Idealnym. Hmmm nazwijmy go Duże Dziecko (DD). Byliśmy w związku dwa lata temu. Parę miesięcy temu odnowiliśmy kontakt i rozmawiamy na różne tematy i było miło. Pojawiły się nawet rozmowy dotyczące powrotu. Miałam pewne nadzieje może na powrót. Dziś legło to w gruzach. Dowiedziałam się że kręci z jakąś laską i to na poważnie, mimo że wcześniej deklarował że żadnych związków. A ja co? Najpierw poczułam lekkie rozczarowanie a potem miałam wyjebane. Zaczął mówić o tym że chyba pora się ustatkować. Dotarło wówczas do mnie znów to ,że ja nie mam na to szans. Poczułam tak jakbym ja istniała tylko po to aby sobie ze mną pokręcić, poświntuszyć, wyjść na piwo, pieprzyć się. Trochę czuję się jak panienka dla towarzystwa. Tylko ,że ja tego nie chcę, ale chyba nie mam innego wyjścia. Tylko takie kontakty z płcią przeciwną mi pozostały. Kumpel który ma cycki.. oto ja. Czy ja na prawdę nie zasługuję na porządnego faceta i stały związek? Oczywiście że jestem młoda i wiem że na te "poważne" sprawy mam czas, ale chciałabym czuć się kochana i bezpieczna dłużej niż parę miesięcy. Jak na razie nie widzę nikogo kto mógłby mi to dać. Żałosne.

be44493a00139846504e28d3.jpg


Co do Pana Idealnego.. nadal mi nie przeszło myślę o nim chyba zdecydowanie zbyt często. Głupia ja. Minął miesiąc od naszego ostatniego kontaktu. Chce sobie go wybić z głowy jak najszybciej. Najlepszym sposobem okazuje się szukanie sobie kogoś nowego. A tu chuj.. powrót do kumpla z cyckami. Chociaż muszę się pochwalić ,że poznałam dosyć fajnego na pierwszy rzut oka faceta. Parę lat starszy, po licencjacie, jara się fantastyką, grami, rapem. No właśnie rapem. To mnie trochę przeraża bo zna się lepiej niż ja a ja (jak to ja) boję się wygłupić, a chyba niedługo umówię się z nim na spotkanie. Wiem że jedzie jak ja na kemp w tym roku. Jeju.. jaki będzie wstyd jak się okażę że według niego chuja wiem o dobrym rapie.. ale zaraz zaraz. Nie mogę sobie tego wkręcić bo padnę na zawał przed spotkaniem .
Jak na razie nie myślę o okaleczaniu. O samobójstwie zapomniałam chyba raz na zawsze. A to za sprawą na prawdę błahą, ponieważ przez grę. Wiem wiem.. dziwnie to brzmi ale to przecież cała ja, dziwoląg jakich mało. Grałam w Beyond two souls i miałam dokonać wyboru między życiem, a odejściem na drugą stronę. O dziwo wybrałam życie ,bo dotarło do mnie że kiedyś i tak czy siak umrę, a może jednak w tym życiu jeszcze coś mnie ciekawego spotka. Siniaków wynikających z mojej własnej świadomej inicjatywy 0 ,więc chyba nieźle sobie radzę. Na razie. Chociaż to nie eliminuje całkowicie mojego problemu z chęcią niszczenia siebie.. Ale nie chce myśleć teraz o tym, na razie nie jest tragicznie.

tumblr_mx2bwdbnAc1sgh2ggo1_500.jpg
 

 

Kategorie blogów