Wpisy oznaczone tagiem "bratnie dusze" (3)  

niva89
 
Wczoraj nie pisałam, same rozumiecie poniedziałek.
Dziś będzie nostalgicznie, wspomnieniowo, intymnie i trudno...
Czy udało Wam się spotkać swoją bratnią duszę? Jak potoczyły się Wasze losy? Kim ją uczyniłyście?
Ja spotkałam. Moja bratnia dusza to Pan nr 3.
Poznaliśmy się w klubie. Ja byłam z koleżankami, on sam. Był tam podest do tańczenia, a on usiadł na nim i troszkę mi przeszkadzał ;) Przesunęłam ręką po jego włosach myśląc, że złapie aluzje i wstanie. On jednak obrócił się, uśmiechnął i zapytał czy nie mam ochoty zapalić. Miałam.
Tamtej nocy dużo rozmawialiśmy - obydwoje potłuczeni po poprzednich związkach podzieliliśmy się ze sobą najbardziej intymnymi szczegółami. Tej samej nocy już wiedziałam, że będzie mój. I tak też się stało.
Było tak dobrze, ze po jakimś roku mi się oświadczył. Miałam mieszane uczucia, bo to nie był mój pierwszy raz... Ale zgodziłam się.
W którymś momencie zaczęło się psuć. Kajam się; wymagałam, żeby był idealny, a on? Był tylko człowiekiem.
On nie umiał (nie chciał?) uszanować tego, że mam przyjaciół, znajomych. Był zaborczy i zazdrosny.
Ja nie umiałam, a może nie chciałam poświęcić znajomych na rzecz związku z Nim.
Jedna sytuacja, którą zapamiętam na długo, do tej pory nawet gdy o niej opowiadam mnie do głębi porusza. Jego  urodziny. Z jego znajomych nie zjawił się nikt. Za to moi znajomi się stawili w komplecie. Pokłóciliśmy się o głupotę. Z perspektywy czasu - głupotę, wtedy mnie to zabolało, ponieważ nikt nie lubi być lekceważony. Gdy wracaliśmy z dyskoteki, która notabene nie wypaliła padło za dużo ostrych słów. Pan nr 3 walnął pięścią w szybę w swoim domu...
Szyba pękła.
Krew zaczęła tryskać z jego ręki.
Usiadł w salonie przy stole i patrzył w przestrzeń, pusto patrzył.
Moje serce pękało wtedy na kawałki gdy dotarło do mnie, ze w jego spojrzeniu nie ma kompletnie nic. Ani złości ani smutku. Nic.
Prosiłam go, żeby dał mi opatrzyć ranę. Tylko wyrwał rękę. Dalej to samo tępe spojrzenie.
Wiedziałam, ze to jest koniec, ze to był początek końca, a ja... byłam bezradna.
Kochałam. Mocno kochałam. Może dalej kocham.
Faktem jest, ze po Naszej ostatniej rozmowie z jego słów można było zrozumieć, ze tylko ja to czułam...  
Nie bolało. Bo wiem, czuję, że jeszcze się spotkamy.
Od tego czasu minęły już dwa lata. Jestem romantyczką z natury i nie wierzę, że to jest koniec tej historii. Nie wierzę.
Pierwszy raz spotkałam osobę która była tak mi bliska, pod wieloma względami tak podobna.
Jestem jednak  spokojna. Łzy które miały popłynąć, popłynęły, złość która była się wypaliła.
Mam kogoś.
Zabijam czas.
Zabijam uczucie.
Spotkamy się. Być może jako przyjaciele. Bo nimi z zasady łączącej bratnie dusze być powinniśmy.
A może... może?    
kobieta-serce-polowanie.jpeg
 

zielonakraina
 
W powieści przeplatają się ze sobą losy trzech przyjaciółek, Weroniki, Aldony i Miśki. Dziewczyny różnią się od siebie diametralnie, a mimo to utrzymują bliskie relacje. Można powiedzieć, że każda z nich jest na swój sposób spełnioną kobietą.
Życie Weroniki wydaje się być spełnieniem marzeń, jest uznaną artystką, jej obrazy sprzedają się niczym ciepłe bułeczki, a życie rodzinne wydaje się być idyllą. Ma kochającego męża, dwójkę wspaniałych dzieciaków i wierne przyjaciółki. A jednak czegoś w jej życiu zabrakło, czy nie będzie za późno, gdy zorientuje się, co naprawdę może stracić?
Aldona jest jakby przeciwieństwem Weroniki, mimo iż obydwie są malarkami to ich życie nie układa się tak samo. Aldona samotnie wychowuje nastoletnią córkę, zmaga się z problemami finansowymi i stara się jakoś powiązać koniec z końcem.
Miśka jest dziennikarką z działu kultury, lubi to co robi, ale praca nie jest da niej najważniejsza. Ceni sobie przyjaźń z dziewczynami i gotowa jest poświęcić czas na jej pielęgnowanie. Jednak jej życie to pasmo nieudanych związków i dziwnych relacji z rodzicami, Miśka cały czas szuka.
"Bratnie dusze" to książka wielopłaszczyznowa, opowiada o związkach damsko-męskich, relacjach między matką, a córką, ale także o przyjaźni. Książkę czyta się z przyjemnością, jej niezobowiązujący ton idealnie pasuje na weekendowe lenistwo. Hanna Cygler pokazała, że nie ma na świecie nic ważniejszego od bratniej duszy...

dusze.jpg
 

kciuk-pl
 
Obecnie trudno jest wyobrazić sobie życie bez internetu. Światowa sieć dostarcza nam rozrywki i informacji, pomaga w wyborze komórki, kosmetyków i samochodu ale czy jest w stanie znaleźć nam miłość??

Link: www.kciuk.pl/Portale-randkowe-droga-do-szczescia…
 

 

Kategorie blogów