Wpisy oznaczone tagiem "broken" (36)  

wendywho
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

wendywho
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

girlwithscars
 

Hej Misiaki,
ostatnio mam problemy z blogiem. Często, gdy próbuję włączyć stronę pojawia mi się błąd przy wczytywaniu serwera. Ponad to od ponad dwóch tygodni nie działa licznik odwiedzin. Stale wskazuje 7 328. Nie potrafię temu zaradzić, a może Wy potraficie?
Girl with Scars
  • awatar Mikoush: Mi też niestety tak się robi :/ także nie mogę się zalogować bo jakiś błąd wyskakuję :/ pytałem na moim blogu blogowiczów i mówią że każdemu się tak robi coś z Pingerem jest licznik nie działa :/ nawet tego nigdzie zgłosić się nie da :/ ale nie przejmuj się ponad 1000 osób dziennie cię odwiedza więc nie pacz na licznik ^^
Pokaż wszystkie (1) ›
 

small.crime.pro.ana
 
Przydałby się wpis kwestii mojej innej części życia.

Jedzenie. Psychiatra. Terapia. Ćpanie.

Z jedzeniem jest okej. Staram się jeść według zaleceń dietetyka, ale o połowę porcji mniej. Wstaję też o późnych godzinach- 14.00-16.00, więc przepadają mi 3 posiłki. Zostaje obiad i kolacja. Zatem zostaje mi jakieś 300-200 kcal. Jestem zadowolona.

Są nawroty siedzenia w łazience i wymiotowaniu zaraz po zjedzeniu. Czuję się niepewnie i nieprzyjemnie wpychając w siebie jedzenie. Nie jest tego wiele. Są to głównie warzywa, owoce, kanapka z pieczywem razowym chrupkim Sante a na niej cienki plaster szynki z indyka i pomidor, 1/2 część paczki ryżu brązowego, jogurty naturalne 1,5% etc. etc. ... a wszystko dziele na pół. (śpiewa Comę, dzielę na póóóó-óóó-óó-łłł...)

Wymioty zależą od zjedzonego posiłku, jak zjem 5 posiłków jest ich 5, jak 2 posiłki to... wiadomo o co chodzi.

Cięłam się. Tak. Będą nowe blizny...

Jeśli chodzi o używki, środki psychoaktywne- owszem. Były przez ten cały okres czasu.
Pojawiła się kodeina, towarzyszył alkohol jak zawsze- nie było dnia bez upicia się do nieprzytomności- amfetamina często wpadała, Thc również lecz mniej...
Nie jestem pewna dlaczego... podobno autodestrukcja mnie lubi.
Z tego powodu wiele razy kłóciłam się z Kubą. Wybuchałam i roznosiłam całe mieszkanie. Płacz, bicie, drapanie, ubliżanie- nawet Jego matce, która nie jest niczemu winna- rzucanie talerzami, rozbite laptopy i tablety, potłuczone żyrandole,rozwalanie drzwi w pokoju i szafy- chociaż to akurat skutki furii Kuby.
Nadal się dziwię, że nikt z sąsiadów nie wezwał do nas psiaków na mieszkanie.

Od jakiegoś ponad tygodnia znowu poszłam na wizytę do psychiatry i terapeutki od uzależnień.
Wyśpiewałam jej i jemu wszystko. Nie powinnam- jeśli patrzę sobą- powinnam kiedy patrzę na te całe zło, którego przysporzyłam najbliższym, najgorsze iż Najukochańsza Osoba memu Sercu musiała tego zaznać...
Babka powiedziała, że zapisała mnie na 7 lipca na detoks i odwyk. Nie zgodziłam się iść teraz. Ustaliłam z nią na ostatnim spotkaniu (19 czerwca), że jeśli do kolejnej wizyty coś wezmę wtedy pójdę.
Lekarz psychiatra powiedział, że co jakiś czas będą robili mi badania na obecność środków psychoaktywnych. Niechętnie się zgodziłam. Jeszcze się zastanawiam...
Na odwyk nie chcę iść, najkrócej trzymaliby mnie 3 miesiące. Nie mogę. Po prostu chcę przez ten czas pouczyć się na poprawki z egzaminów.
Poza tym, przeraża mnie i odrzuca myśl spędzania czasu w jednym budynku i konieczności obcowania z tymi ćpunami.
Siedząc z nimi moja psychika totalnie by się załamała. Szczerze, czuję do nich obrzydzenie. Osób, które są wypaczeni kulturowo...
 

small.crime.pro.ana
 
Minęły 3 dni. Czuję się okropnie... okropnie pusta i poszarpana psychicznie.

Moje Serce wysyła mi wiadomość:

“Kochasz Go najgłębszą i najbardziej czystą częścią swego serca.”



Nie jestem pewna czy mogę przekazać to rozumowi. Boi się iż On po tych kilkudziesięciu dniach przerwy zdecyduje odejść na zawsze...

tree.jpg
 

small.crime.pro.ana
 
Wiem, że żadne przeprosiny nie wpłyną na to jak się czujesz.
Możliwe, że tamta noc była ostatnią. Tak czułam kiedy zasypiałam w Twoich objęciach. Tak było kiedy pod szpitalem psychiatrycznym całowałam Twoje drżące usta, dotykając policzków... Starałam się zapamiętać ciepło Twojego ciała. Smak Twoich warg, dotyk Twoich dłoni. Szorstkość Twojej, jakże już długiej, brody i włosów... spiętych w koński ogon, koloru niczym promieni słońca odbijający blask kłosów zbóż... Oczy... oczy, które wypłakały przeze mnie morze łez... Nie potrafię sobie wybaczyć. Nie potrafię... Nie chciałam zrobić Ci krzywdy. Ale nie chcę byś odchodził... Wiem też, że nie mogę Cię zatrzymać. Nie po tym co zrobiłam...
Mamy czas, czas kilkudziesięciu dni na zastanowienie... dla Ciebie, dla nas... Czas byś mógł pomyśleć i poczuć wniosek, na który niecierpliwie czekam. Będę... będę czekać... nie chciałam byśmy mieli przez tę przerwę kontaktu. Za bardzo by mnie to bolało. A Ty nie mógłbyś spokojnie się zastanowić nad tym wszystkim... Rozpraszałabym Cię...
Chciałabym jednak walczyć. Będę walczyła o naszą Miłość. Nie pozwolę jej umrzeć... Dziadek zawsze mówił, że te największe Miłości przetrwają każdą burze. Ludzie, którzy byli ze sobą, walczą o to aby naprawić drugiego człowieka, pomagają sobie... Ale nie można do niczego zmuszać. Ta osoba musi wiedzieć, musi i ma wiedzieć. Nie ma miejsca na pojawienie się niepewności i dawanie pustych nadziei i obietnic. Wtedy łamią sobie serca. Ich głowy rozbijają jak statki podczas sztormu, roztrzaskują się przez ból, strach i toną, toną w nienawiści.
Jednak wiem, że gdybyś mnie zostawił. Gdybyś musiał odejść bo nie potrafiłbyś Być. Musiałabym uszanować Twój wybór. Wiem też, że pogrążyłabym się w żałobie. Strata Ukochanej osoby jest jak poczucie iż Ona umarła. Nie dałabym rady poradzić sobie z tym wszystkim... bez Ciebie...
Straciłam swoją Pierwszą Miłość. A przynajmniej myślałam, że nią jest... Nadal nie otrząsnęłam się po tym, jeszcze nie całkowicie. Ty nagle pojawiłeś się w moim życiu i zaczęłam oddychać z radością i budzić się z uśmiechem na wspólną przyszłość. Kiedy musiałabym być bez Ciebie- straciłabym już wszystko. Znowu każdy oddech sprawiałby niesamowite cierpienie. Każdy człowiek byłby nieznośną płachtą czerwieni a ja przysłowiowym bykiem. Łzy jedynym towarzyszem przy fajce. Może i znowu wróciłabym do używek, ale po co... chyba tylko dla 'złotego strzału'... Noce spędzałabym siedząc w Twoim T-shircie i koszuli, wtulając się w objęcia koca, który jest też od Ciebie... Musiałabym schować do pudełka ze wspomnieniami pierścionki i inne prezenty od Ciebie... Jest tego tak wiele we mnie...

Jesteś częścią mnie. Odchodząc- musiałbyś zabrać część siebie-mnie.

Za bardzo boli... nie potrafię ogarnąć gonitwy myśli. Słowa mi się plączą i uderzają wspomnienia w twarz z niesamowitą premedytacją.


 

wendywho
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

wendywho
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

yurushiko
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

hsgd
 
Dzisiaj nie będzie o diecie. Dzisiaj będzie kilka smutnych obrazków. Mój chłopak mnie zdradził i dzisiaj się o tym dowiedziałam.
Cały dzień nie mogę się otrząsnąć.

dlaczego on.jpg


Zdradził mnie ze swoją przyjaciółką na jakieś imprezie, na którą oczywiście mnie nie zabrał.

przyjaźń damsko-męska.jpg


W szkole myślałam, że umrę. Serio nie pamiętam kiedy ostatnio czułam się tak źle. Jeszcze mojej przyjaciółki chłopak zerwał z nią dzień wcześniej!

not strong.jpg


W szkole cały czas udawałam, że jest ok. Śmiałam się, uśmiechałam, ale to była najtrudniejsza rzec na świecie

i lied.png


I już dłużej nie mogę

not strong.jpg


Przepraszam, że tak nie na temat, ale musiałam się wygadać... Jutro napiszę coś o diecie
  • awatar DeathOfMe: jaki cham! Współczuje Ci, ale nie załamuj się, będzie dobrze :)
  • awatar EffyDreamer: pier*olony ch*j ! nie ma co plakac za takim palantem! :* pocieszajace jest to, ze zlo wyrzadzone drugiemu czlowiekowi zawsze wraca podwojnie - wiec niech sie dupek pilnuje.
  • awatar nionius: Niestety mysla nie tym organem co trzeba:/ glowa do gory tego kwiatu jest pol swiatu;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

californiaskinny
 
californiaskinny:
large.jpg


wszystko się jebie
boliboliboliboliboliboliboli
 

pamietnikxsamobojcy
 
i see big pain in your sad eyes.. †: dzień 33.

oto jest pytanie. kocham pyszczka, to mi starcza.. :3
#broken inside
 

chances
 
Wiedziałam, by nie cieszyć się przedwcześnie :).. Bańka mydlana jednak pękła. Czy nadzieja naprawdę jest matką głupich?
 

castorama
 
Heatcliff: No więc heej. :d
Jest to mój pierwszy wpis tutaj a szczerze mówiąc to pierwszy blog ale od czegoś trzeba zacząć. Najlepiej od początku.
Nazwa bloga może kojarzyć się ze sklepem meblowym aczkolwiek wcale o meblach nie będzie. Będzie natomiast o życiu razem z moim dajmonem - Brokenem, nieusytuowanym wróblem.
Nie jestem psychiczna, wszystko ze mną okej. Dajmony to część naszej podświadomości, którą ma każdy człowiek. Nie każdy go odkrył ale każdy może to zrobić w odpowiednim czasie. To bardzo przydatne. W dalszych wpisach nieco zgłębię tajemnice dajmonizmu.
Myślę, że początek dobry i bloga się jakoś poprowadzi. Prawda? :)
 

kciuk-pl
 
W przerwie meczu wręczył koszulkę kibicowi, po tym jak trafił go piłką.

Link: www.kciuk.pl/Ladny-gest-Cristiano-Ronaldo-a53496
 

 

Kategorie blogów