Wpisy oznaczone tagiem "bulimia" (1000)  

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: 15.07.2020
-322kcal
T:1g; W:57g; B:20g

16.07.2020
-325kcal
T:1g; W:57g; B:20g

17.07.2020
-331kcal
T:1g; W:58g; B:21g
________________
w weekend podsumowanie pierwszego tygodnia od powrotu.
zmiany, zmiany, zmiany.
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: mieliśmy obudzić się w nowym, lepszym świecie, a nadal tkwimy w politycznym koszmarze.
demokracja umarła.
nastało intelektualne średniowiecze.
________________
do urlopu pozostało 50dni.
ogarnęłam się na tyle, by z nową energią zacząć wszystko od nowa.
Postanowiłam podzielić ten czas na kilka etapów:
etap 1. 13.07-06.8.2020
-dieta do 400kcal dziennie:
*kaszka ryżowa na wodzie
*prażone jabłka
*koktajl białkowy
*witaminy: multiwitamina/drożdże z bratkiem/ probiotyki/ kwasy omega
*woda min. 3L
-post min. 20h na dobę
-post min. 48h na tydzień
-herbata/ inka bezglutenowa
-kontrola wagi raz w tygodniu
-statystyka kalorycza raz w tygodniu
Ponieważ będzie to już totalna monodieta, co dwa-trzy dni będę wrzucać jedynie dzienne zestawienie kaloryczne, oraz rozkład tłuszczów/ białek/ węglowodanów.
chciałabym zacząć ćwiczyć, jednak oszukiwałabym samą siebie, gdybym powiedziała, że będę to robić kilka razy w tygodniu.
nie, nie będę.
jednak zrobię wszystko, by do tego wrócić i rozkręcić się już na dobre.
do osiągnięcia celu zostało ok. 4kg, ale to są te najtrudniejsze kilogramy do zrzucenia. tym bardziej czuję się zmotywowana, aby postawić wszystko na jedną kartę i osiągnąć ten jeden, jedyny cel.
oby tylko starczyło mi sił.
________________

c5e516170b7fb29842d22a0c961bafbd.jpg
  • awatar Wieczna Studentka: Ludzie nie mają pojęcia co zrobili. Śmiali się z Rosji, a w tej chwili sami dali zezwolenie na dokładnie to samo...
  • awatar krucha_perfekcja: @Wieczna Studentka: w Rosji, to przynajmniej są jakieś pozory demokratycznych wyborów- u nas już się nawet z tym nie kryją...
  • awatar Wieczna Studentka: @krucha_perfekcja: Teraz wydaje mi się, że już nie ma takiej rzeczy na świecie, której ta władza mogłaby nie zrobić i żeby mogli za cokolwiek ponieść konsekwencje.
Pokaż wszystkie (8) ›
 

stylowki24
 
Większość z nas słyszała o tej chorobie, jednak co powinnyśmy o niej wiedzieć, żeby nie zachorować? O tym przeczytasz w dzisiejszym wpisie!

www.dlanastolatek.pl/co-powinnas-wiedziec-o-bulimii/

Bez-nazwy-1-kopia-1.jpg
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: 24.06.2020
aktualna waga: 52kg
bilans: -0,9kg (-8,2kg)
________________
jestem zmęczona.
doszło do tego, że spożywam dziennie ok. 180kcal.
nie mam siły na nic.
momentami męczy mnie nawet leżenie.
chciałabym zrzucić te dodatkowe 4kg, aby dobić do tej wymarzonej wagi 48kg, jednak nie wiem czy fizycznie dam radę na chwilę obecną.
mój organizm się buntuje.
odmawia posłuszeństwa.
z jednej strony chciałabym przestać, a z drugiej- mam wrażenie, że zawiodę samą siebie i również Was... jestem słaba, by dalej dążyć do wyznaczonego celu.
ważąc ponad 60kg nie myślałam nawet, że uda mi się zejść poniżej 56kg, a kiedy waga wskazała 55kg, 54kg, piszczałam z radości. a teraz? przestaje mnie to cieszyć. nie czerpię już z tego takiej satysfakcji, jaką wcześniej zakładałam.
często myślałam o tym, jaka będę i co zrobię, gdy osiągnę cel. teraz czuję, że nie zrobię nic, bo zwyczajnie brak mi energii. jedyne, o czym myślę przez cały dzień, to o ciepłej herbacie czy chociażby gorącej wodzie, kocu i łóżku. nie myślę już nawet o jedzeniu.
nie pamiętam, kiedy ostatni raz byłam w sklepie spożywczym po cokolwiek.
tak bardzo chciałabym się zatrzymać.
na chwilkę.
krótką chwilkę.
złapać oddech.
nie wiem nawet, czy pociągnę tak do końca miesiąca, ale najpóźniej od 1. lipca chciałabym zwiększać stopniowo kaloryczność do ok. 800-900kcal dziennie.
nie chudłabym może w tak ekspresowym tempie, ale miałabym jakąkolwiek siłę na co dzień i dodatkową energię by móc zacząć myśleć o sporcie, na który jest teraz idealny czas.
ciągle się waham.
________________

39374dbe27e8547af2ef57660964eb0c.jpg
  • awatar tease: Kochana zdrowie jest ważniejsze, nie ma się co zmuszać do dalszej głodówki, skoro nie daje ci to radości i energii. Może już powoli zacznij coś jeść, żeby mieć siłę na cokolwiek. Trzymaj się. ;)
  • awatar Wieczna Studentka: To wszystko nie brzmi najlepiej, organizm sam się buntuje i mu źle.
  • awatar MalusCorporis: Ja też mam w głowie taką "wymarzoną" wagę ale przecież najważniejsze jest to, żeby żyć i lubić siebie. A na 180kcal to raczej nie do zrobienia. Twój organizm się buntuje, bo chce żebyś żyła :)
Pokaż wszystkie (5) ›
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja:
104708627_1106238429759226_1645078844831999001_o.jpg


________________
Nie ma czegoś takiego jak kanon piękna.
Nie istnieje piękno uniwersalne.
Nie ma pięknych kobiet tylko szczupłych, albo tych z nadwagą.

Piękno nie kryje się w rozmiarze, obwodzie, wadze...

Piękno jest absolutnie subiektywne.
Piękno to ciepło wewnątrz, które pojawia się na widok kogoś, kogo widzisz...

Bez względu na to, czy jest szczupły czy "pluszowy"...

W każdej kobiecie jest coś, co może zachwycić. Oczy, włosy, usta, nogi, uśmiech, wdzięk...

Ale te wszystkie przymioty mają i "chudzielce" i "grubaski"...

Dlatego przestańmy do cholery wiecznie wytykać się palcami!

I zaakceptujmy siebie nawzajem.
Bo jedne noszą XS,
Inne XXL...
I ani jedne ani drugie nie są od siebie lepsze.

Jedne i drugie po prostu są, żyją i chcą być szczęśliwe.

Pozwólmy im na to!
  • awatar laviest: True
  • awatar MalusCorporis: Zgadzam się ze wszystkim, tylko ciężko jest mi to skierować na samą siebie. Ale będę nad tym pracować:)
  • awatar Wieczna Studentka: To wszystko prawda, ale jest jedna uniwersalna rzecz, która potrafi zeszpecić każdą dziewczynę - zaniedbanie i niechlujstwo.
Pokaż wszystkie (7) ›
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja:
963b47389651136a8d45b7f0ec1ec009.jpg


________________
17.06.2020  
aktualna waga: 52,9kg  
bilans: -1,05kg (-7,3kg)  
________________
nie wymiotuję.
choć boję się zapeszyć.
zaczynam oswajać się z uczuciem głodu i życiowej pustki.
w ostatnich dniach zaczęły do mnie docierać emocje, które do tej pory były tłumione jedzeniem i kalendarzem wypełnionym spotkaniami i dodatkowymi zajęciami. nadal panująca pandemia, odebrała mi życie towarzyskie (w natężeniu, które trwało dotychczas), związek się rozpadł, a ogólne przygnębienie sprawiło, że z jedzenia również zrezygnowałam i to w zasadzie całkowicie.
na każdym polu pustka.
codzienna rutyna w postaci wyjścia do biura na 7-8h i coraz dłuższe rozmowy telefoniczne ze znajomymi (niektórzy postanowili odnowić relacje, co tylko podnosi mnie na duchu, że jednak komuś jeszcze na mnie zależy) sprawiają, że jakoś się trzymam. jednak mój spadek wagi zaczyna przyciągać niezdrową uwagę w pracy. coraz częściej jestem zaczepiana przez koleżanki słowami 'chyba schudłaś?'; 'jaka Ty jesteś szczuplutka w pupie'; 'ale z Ciebie chudzinka' czy nawet wprost 'przyznaj się- ile schudłaś?'. na takie zaczepki zwykle odpowiadam uśmiechem i staram się ulotnić jak najszybciej, jednak przyparta do muru, kiedy bez owijania w bawełnę mam podać wagę, oczywiście- zawyżam i to nawet więcej, niż powinnam.
moja aktualna waga dla całego świata? 56kg
tylko moja psiapsi z pracy zna prawdę, choć zatrzymała się na wadze 53,5kg i chyba nie chcę jej obarczać kolejną utratą kilogramów (jest jedyną osobą, z którą mogę rozmawiać na takie tematy wprost i ona 'rozumie' bo ma podobne podejście, choć nigdy nie nazwie tego po imieniu: 'pro-ana').
z rodzicami widzę się w weekend.
mama zapowiedziała, że koniecznie musimy powtórzyć ostatni wypad do naleśnikarni, co jednocześnie mnie cieszy i trochę niepokoi.
ze jedzeniem naleśnika czy nawet dwóch nie będzie problemu, jednak obawiam się samego spotkania. mama nie widziała mnie dwa tygodnie, czyli ok -2kg temu. może tego nie zauważyć, ale tato widział mnie, gdy byłam cięższa o te 3-3,5kg, a w moim przypadku, aktualnie tracone kilogramy są coraz bardziej widoczne (moje aktualne BMI to 19,1). ponieważ wcześniej miewałam epizody ED, kiedy rodzice byli świadkami moich głodówek, treningów i torsji, więc tym bardziej są wyczuleni na moje wahania wagi. mama mnie zna na tyle dobrze, iż wie, że kiedy jestem w stresie lub moje samopoczucie jest gorsze- nie jem. nie umiem po prostu przełknąć jedzenia, zapominam o tej czynności i mogłaby ona dla mnie nie istnieć. oczywiście- wcześniej czy później głód daje o sobie znać i wszystko wraca do normy, ale teraz chyba tak nie będzie...
mam nadzieję, że uda mi się wytrwać w postanowieniu, by nie wymiotować, a docelową wagę osiągnę w ciągu najbliższego miesiąca.
dopiero wtedy będę mogła zacząć myśleć o wróceniu do bardziej racjonalnego odżywiania.
nie wcześniej
________________

3b7edd1fcc829a2ce8f5d074f454eb2d.jpg
  • awatar laviest: Ile chcesz wazyc?
  • awatar Wieczna Studentka: Patrzę na to zdjęcie i tak sobie myślę, chociaż sama pewnie nigdy nie miałam aż tak wystających żeber, że to jest właśnie coś, od czego marzyłam uciec. Życie jest strasznie niesprawiedliwe.
  • awatar tease: Dobrze że nie wymiotujesz. Ja nie wiem jak się oswoić z głodem. Kiedy tylko pomyśle o diecie od razu chce coś zjeść.
Pokaż wszystkie (7) ›
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: 13.06.2020  
aktualna waga: 53,95kg  
bilans: -0,55kg (-6,25kg)  
________________  
Chciałabym napisać, że idzie mi świetnie.
Nie idzie.
Po dwóch dniach znowu doszło do wymuszaniia wymiotów.
Mam napady lęków i niepokoju, przez co w takich momentach czuję się najsłabsza, najbardziej krucha i bezbronna- jakby na autopilocie ktoś decydował za mnie; jakby mój organizm sam postanowił, co powinnam zrobić w jakiej sytuacji by poczuć ukojenie.
Zaczynam się rozglądać za terapią i coraz poważniej myślę o całościowym przebadaniu się, aby dokładnie wiedzieć, na czym w tej chwili stoję. Koronawirus sparaliżował nawet prywatną służbę zdrowia, ale mam nadzieję, że w najbliższym czasie wszystko ruszy na tyle, że nie będę miała większych problemów aby dostać się do specjalistów.
Muszę to zrobić.
Muszę się wziąć za siebie.
Fizycznie i psychicznie.
  • awatar MalusCorporis: Ciężka sytuacja z lekarzami, próbowałaś może telefon zaufania?
  • awatar laviest: 3maj sie
  • awatar Wieczna Studentka: Faktycznie, uważam, że to zamknięcie oddziałów mogło zaszkodzić większej ilości ludzi niż wirus. Sądzę, że pomoc od specjalisty to dobry pomysł, nie ma się co tu wahać.
Pokaż wszystkie (4) ›
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: mam na imię Martyna.
mam 29lat.
jestem bulimiczką.
wymiotuję kilkanaście razy dziennie.
wszystko co zjem- zwracam.
nie robiłam tego od kilku lat, jednak problemy w związku, napięcie w pracy oraz coraz niższa samoocena sprawiły, że musiałam dać upust emocjom.
kiedy nie mieszkałam sama, jeszcze jakoś się pilnowałam- wymiotowałam rzadko lub dopiero, gdy uważałam, że teren jest na tyle bezpieczny, że mogę to zrobić.
teraz?
nie mam hamulców.
nikt mnie nie pilnuje.
na obecną chwilę, najlepszym dla mnie rozwiązaniem byłby powrót do rodziców, którzy mimo wszystko umieli na mnie wpłynąć i z każdym nawrotem, nie pozwalali, by to się bardziej rozwinęło.
teraz mogę liczyć tylko na siebie.
muszę się ogarnąć.
sama.
postanowiłam codziennie zapisywać:
-co zjadłam
-samopoczucie
-dni bez wymiotów
jak jakaś AA.
zważę się dopiero pod koniec miesiąca, by dodatkowo się nie nakręcać.
jestem kłamczuchą.
jest mi wstyd.
przepraszam.
________________

zniszczyc-siebie-czym-sa-anoreksja-i-bulimia-1710436.jpg
  • awatar Indira: <przytul> Proszę, dbaj o siebie, proszę.
  • awatar MalusCorporis: Kochana, będę trzymać za Ciebie kciuki najbardziej jak się da! Nie pozwól chorobie zniszczyć swojego życia... Napisz do mnie jeśli chcesz z kimś pogadać/wyżalić się :*
  • awatar krucha_perfekcja: bardzo Wam dziękuję za wsparcie <3
Pokaż wszystkie (8) ›
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: 05.06.2020 
aktualna waga: 54,5kg 
bilans: -0,5kg (-5,7kg) 
________________ 
aktualne wymiary: 
+: cel osiągnięty 
(-x): cm, których brakuje, do osiągnięcia celu 

Szyja: 31cm (-1cm) 
Ramiona: 93cm + 
Piersi: 82cm 
Talia: 62cm (-4cm) 
Biodra: 83cm + 
Udo: 54cm (-9cm) 
Kolano: 33cm (-1cm) 
Łydka: 36cm (-6cm) 
Kostka: 20cm (-2cm) 
________________ 
03.06.2020 
-koktajl kawowy (43g): 149kcal 
-mleko 'łaciate' 0% (400ml): 132kcal 

razem: 280kcal 
t:3g; w:31g; b:29g 
woda: 3,3L

04.06.2020 
-koktajl kawowy (43g): 149kcal 
-mleko 'łaciate' 0% (400ml): 132kcal 

razem: 280kcal 
t:3g; w:31g; b:29g 
woda: 3,2L
________________

original.jpg
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: "Wygrywa tylko ten, kto ma jasno określony cel i nieodparte pragnienie, aby go osiągnąć”.

5a16b-thin1.jpg


"One day I will be thin enough. Just the bones, no disfiguring flesh. Just the pure, clean shape of me, bones. That is what we all are, what we’re made up of and everything else is just storage, deposit, and waste. Strip it away, use it up.”

6fe06-g.jpg


„Cel jest to marzenie z datą wykonania”.
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja:
0859d05c3dda9a72e2ca0d558e9baca6.jpg

________________
czy to jest łatwe? czy to jest łatwe? czy to jest łatwe? czy to jest łatwe? czy to jest łatwe? czy to jest łatwe? czy to jest łatwe? czy to jest łatwe? czy to jest łatwe? czy to jest łatwe? czy to jest łatwe? czy to jest łatwe? czy to jest łatwe? czy to jest łatwe? czy to jest łatwe? czy to jest łatwe? czy to jest łatwe? czy to jest łatwe? czy to jest łatwe? czy to jest łatwe? czy to jest łatwe? czy to jest łatwe? czy to jest łatwe? czy to jest łatwe? czy to jest łatwe? czy to jest łatwe? czy to jest łatwe? czy to jest łatwe? czy to jest łatwe? czy to jest łatwe? czy to jest łatwe? czy to jest łatwe? czy to jest łatwe? czy to jest łatwe? czy to jest łatwe? czy to jest łatwe? czy to jest łatwe? czy to jest łatwe? czy to jest łatwe? czy to jest łatwe? czy to jest łatwe? czy to jest łatwe? czy to jest łatwe? czy to jest łatwe? czy to jest łatwe? czy to jest łatwe? czy to jest łatwe? czy to jest łatwe?

Miliony pytań C Z Y  T O  J E S T  Ł A T W E ? Co masz na myśli? Czy łatwo jest patrzeć  w lustro i nienawidzić swojego ciała? Czy łatwo jest okłamywać swoją rodzinę, przyjaciół, wszystkich? Że wszystko dobrze, że to tylko dieta, że nie ma się czym przejmować? Czy łatwo jest wyrzucać jedzenie, ukrywać, wymiotować? Czy łatwo jest słyszeć, że jest się nic nie wartą, grubą świnią? Łatwo jest ukrywać się w toalecie i płakać? Tak po prostu płakać z bezradności, że nigdy nie będziesz jak one? One – te dziewczyny, które mają wszystko  idealne ciało, idealnych rodziców, idealne życie? Czy łatwo jest wyjść na plażę z tym tłuszczem? Nie? Właśnie. Nic nie jest łatwe w życiu. Nie ma nic za darmo– oprócz jednej rzeczy– chudości. Perfekcja jest na wyciągnięcie ręki. Kontrola nad swoim życiem i ciałem, absolutna i niezachwiana. Bycie z Aną nie jest łatwe. Ale musisz zdecydować co jest trudniejsze– spełnić z nami swoje marzenia, czy dalej chować się po kątach, znosić wyzwiska, wstydzić się… Życie masz tylko jedno– czemu by z niego nie skorzystać? Czemu by nie odetchnąć pełną piersią ? Bez wstydu iść z Aną przez życie, wyglądając tak jak zawsze marzyłaś?

To jest łatwe, jeśli tylko spróbujesz…. decyzja należy do ciebie.
________________
tumblr_n2b0g1LMI81town3jo1_500.jpg
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: 1. Ana jest centrum twojego życia. Myślisz o niej kiedy się budzisz i kiedy zasypiasz.
2.Wypij szklankę wody na pół godziny przed każdym posiłkiem, potem jeszcze jedną tuż przed tym jak zaczniesz jeść – to pomoże szybciej poczuć ci się „pełną”. Pamiętaj, że informacja o tym, że jesteś najedzona dociera do twojego mózgu 20 minut po zakończeniu posiłku.
3.Pij co najmniej jedną szklankę wody co godzinę.
4.Zawsze, ale to zawsze trzymaj w pobliżu butelkę z wodą – za każdym razem, gdy zwrócisz na nią uwagę – napij się.
5. Jedz śniadanie, które zawiera więcej kalorii niż inne posiłki, które zjesz później.
6. Trzymaj w pobliżu siebie tylko taką ilość jedzenia, którą planujesz zjeść danego dnia – nawet gdy będziesz miała napad – nie będziesz miała czego innego zjeść (brzmi okrutnie, ale pozwala utrzymać bilans).
7. Kiedy gotujesz– żuj gumę– nie będziesz podjadać dopóki nie skończysz.
8. Nie podjadaj podczas gotowania – nawet nie zdasz sobie spawy, kiedy twój bilans podskoczy, a ty stracisz kontrolę nad tym ile zjadłaś.
9. Jeśli czujesz głód – napij się wody, żuj gumę, zjedz kawałek selera ( podczas trawienia selera spalisz więcej kalorii niż on sam ma– tzw. „ujemne kalorie”).
10. Jedz małokaloryczne jedzenie o wyrazistym zapachu/smaku– czasami pragniesz nie samego jedzenia, ale doznań jakie daje.
11. Nie jedz niczego dopóki nie dowiesz się ile DOKŁADNIE kalorii ma porcja, która leży przed tobą.
12. Celebruj posiłki – gdy jesz – usiądź. Jedz sztućcami, na talerzu. Gdy jesz na stojąco lub kiedy siedzisz przed telewizorem/laptopem z ulubionym serialem– nawet nie zauważysz, kiedy zjesz połowę lodówki– myśl zanim coś zjesz. A jak zamierzasz jeść– rób to w spokojnym miejscu, gdzie cała twoja uwaga będzie skupiona na jedzeniu.
13. Na lewej ręce napisz swoją aktualną wagę, zaś na prawej – swoją wymarzoną. Za każdym razem gdy będziesz chciała coś zjeść – twoja prawa ręka będzie ci przypominała jak chuda mogłabyś być, gdyby nie to obrzydliwe j e d z e n i e.
14. Wyrób nowy nawyk jedzenia posiłków – przygotowuj małe kawałki, licz ile razy otwierasz buzię, ile razy przeżuwasz. Popijaj wodę miedzy każdym kęsem. Na początku liczenie może sprawiać trudność, możesz zostać przez kogoś rozproszona itp. Po jakimś czasie będziesz jednak robić to automatycznie.
15. Używaj małych talerzy w ciemnych kolorach– porcja na nich wyglądają na większe niż są w rzeczywistości, co sprawi, że szybciej osiągniesz uczucie sytości.
16. 4 posiłki po 100kcal to lepsze wyjście niż jeden posiłek zawierający 400 kcal.
17. Zrób listę „zakazanego jedzenia” – co tydzień wykreślaj jedną rzecz, której już nigdy więcej  nie zjesz – kontynuuj dopóki na liście nie zostanie ani jedna rzecz.
18. By zyskać motywację – jedz naprzeciwko lustra – nago lub w bieliźnie kiedy tylko jest to możliwe. Jeśli nie– patrz na swoje zdjęcie które uwydatnia, np. twoje boczki.
19. Jeśli mieszkasz sama – umieść thinspiracje w każdy widocznym miejscu (szczególnie na lodówce, lustrze itp.), możesz zainwestować w tablicę magnetyczną lub korkową i tam przypinać zdjęcia, cytaty, inne motywacje.
20. Kiedy czujesz, że nadchodzi napad– zrób zdjęcie swojego nagiego brzucha– patrz jak szczupło wygląda kiedy jest pusty i nie ma w nim żadnego zbędnego jedzenia– poczuj jak chudniesz, kiedy nie jesz.
21. Kiedy wychodzisz ze znajomymi zabieraj ze sobą niewielką ilość pieniędzy lub po prostu zostaw kartę płatniczą w domu– to powstrzyma cię przed impulsywnym kupowaniem jedzenia, kiedy tylko poczujesz jego zapach.
22. W przegródce, w portfelu gdzie trzymasz pieniądze umieść małe zdjęcie – thinspiracje, która inspiruje cię najbardziej– za każdym razem, gdy będziesz chciała kupić coś do jedzenia – spójrz na nią i zapytaj się „czy naprawdę zamierzam to zjeść?
23. Unikaj wyjść ze znajomymi, którzy mają w planach jedzenie (np. noc filmowa z przekąskami, wyjście do pizzerii itp.)– dopóki nie będziesz pewna swojej samokontroli i tego, że nie zjesz nic, co mogłoby zaburzyć twój bilans.
24. Nie jedz w sekrecie – to okropny nawyk (nie mówię żeby na każdy posiłek od razu iść do restauracji, ale staraj się zjeść przynajmniej jedną rzecz dziennie w obecności swoich rodziców/ znajomych). Pozbędziesz się w ten sposób podejrzeń o ED.
25. Oprócz zapisywania co zjadłaś i ile to miało kalorii, możesz również zapisywać na co danego dnia miałaś ochotę, ale się powstrzymałaś, tego jak się czujesz, gdzie i z kim jadłaś. Być może to ułatwi to zauważenie tego co sprawia ci największą trudność – będziesz mogła łatwiej się kontrolować w „kryzysowych” momentach.
26. Odkładaj złotówkę za każdym razem kiedy odmówisz sobie jedzenia– oszczędzonych pieniędzy użyj by kupić sobie mały prezent „od siebie” (prezent który NIE JEST jedzeniem!).
27. Oddawaj za duże ubrania, np. do fundacji zajmujących się pomocą dla biednych. Nie trzymaj ich „na wszelki wypadek”. Musisz się mieścić w te jeansy, które jeszcze miesiąc temu były co najmniej o rozmiar za małe. Inaczej będziesz chodzić nago.
28. Zielona herbata poprawia metabolizm – poza tym dobrze wpływa na skórę i ogóle zdrowie.
29. Pij rano ciepłą wodę z cytryną.
30. Ostre jedzenie przyśpiesza metabolizm– jeśli go nie lubisz możesz je zastąpić kapsułkami z pieprzem cayenne dostępnymi w aptece lub w internecie. Możesz dodawać również przypraw do napojów mlecznych/kawy/herbaty.
31. Rozpocznij swój dzień od rozciągania całego ciała– to „obudzi” twoje mięśnie.
32. Śpij co najmniej przez 6 godzin każdej nocy– podnosi to tempo twojego metabolizmu o 10% i zmniejsza twój apetyt o 15%. Wyglądasz lepiej i czujesz się lepiej kiedy jesteś wyspana. Poza tym– nie czujesz głodu kiedy śpisz.
33. Bądź wyprostowana– pozwoli ci to spalić  10% więcej kalorii przez dzień. Poza tym– tak wyglądasz lepiej.
34. Witamina B6 i B12 podnosi metabolizm i daje ci energię.
35. Jedzenie białka zwiększa tempo przemiany materii o 14%.
________________
eef6629d29a35af21636821b5433b420.jpg
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: 22.05.2020
aktualna waga: 56,05kg
bilans: -1,1kg (-4,15kg)
________________
21.05.2020
-tiramisu 'costa coffe' (150g): 472kcal

razem: 472kcal
t:32g, w:36g, b:10g
woda: 2,8L

22.05.2020
-owsianka: 206kcal
-jogurt+mus malina 'dawtona' (200g): 172kcal

razem: 378kcal
t:14g; w:46g; b:11g
woda: 3,1L
________________
stres i osłabienie psychiczne robią swoje. waga leci w dół, bez jakiejkolwiek ingerencji. zważyłam się dzisiaj 'orientacyjnie' i w ciągu ostatnich dni, schudłam kolejny kilogram. jednak nie umiem się z tego cieszyć. nie czuję żadnej satysfakcji.
dopóki nie uporządkuję swojego życia prywatnego i spraw sercowych, niewiele będzie mnie interesować świat wokół.
wiem, że na dłuższą metę, rozstanie jest najlepszym dla mnie rozwiązaniem. teraz jest mi bardzo ciężko. nie umiem jeszcze ułożyć sobie tego wszystkiego w głowie i podejść do całej sytuacji z dystansu. moja wrażliwość i emocjonalność biorą górę.
ja zawsze.
nie wiem co przyniosą najbliższe dni, ani jak będzie wyglądać moje spotkanie z partnerem, gdy postanowi wrócić po rzeczy. w głowie przelatują mi różne scenariusze, które jednocześnie rodzą lęk i niepokój. ciężko jest mi usnąć, bo głowa pracuje na najwyższych obrotach, analizując każdy gest i wypowiedziane słowo.
dlaczego to wszystko nie może być prostsze?
  • awatar laviest: Wazylysmy tyle samo a teraz wazysz 2kg mniej gratuluje i nie przejmuj sie niczym zabardzo
Pokaż wszystkie (1) ›
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: 11.05.2020
-owsianka: 191kcal
-serek wiejski ‚piątnica’ (200g): 194kcal

razem: 385kcal
t:16g, w:28g, b:29g
woda: 3,1L

trening (1/2/10)
razem: rest

12.05.2020
-owsianka: 191kcal
-serek wiejski wysokobiałkowy ‚piątnica’ (200g): 186kcal

razem: 377kcal
t:12g, w:29g, b:35g
woda: 2,8

trening (2/2/10)
razem: rest
________________

015d4ea1ac141d32ca5a189303470516.jpg
Pokaż wszystkie (3) ›
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: 07.05.2020
-owsianka: 191kcal
-serek wiejski wysokobiałkowy 'piątnica' (200g): 186kcal

razem: 377kcal
t:12g, w:29g, b:35g
woda: 3L

trening (4/1/10)
razem: 47min25sek. -613,5kcal

08.05.2020
-owsianka: 327kcal
-mleko 2% ‚łaciate’ (100ml): 50kcal

razem: 377kcal
t:14g, w:34g, b:17g
woda: 2,9L

trening (5/1/10)
razem: rest

09.05.2020
-owsianka: 206kcal
-serek wysokobiałkowy ‚piątnica’ (200g): 186kcal

razem: 392kcal
t:12g, w:30g, b:35g
woda: 2,8L

trening (6/1/10)
razem: rest

10.05.2020
-owsianka: 206kcal
-serek wysokobiałkowy ‚piątnica’ (200g): 186kcal

razem: 392kcal
t:12g, w:30g, b:35g
woda: 3L

trening (7/1/10)
razem: rest
  • awatar laviest: Jedzenie jest fe dobze ze malo a ja glodna
Pokaż wszystkie (1) ›
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: 03.05.2020
-owsianka: 191kcal
-serek wiejski lekki 'piątnica' (150g): 121kcal
-ogórek kiszony (200g): 22kcal

razem: 334kcal
t:10g, w:32g, b:25g
woda: 2,6L


04.05.2020
-owsianka: 191kcal
-serek wiejski lekki 'piątnica' (150g): 121kcal
-ogórek kiszony (200g): 22kcal

razem: 334kcal
t:10g, w:32g, b:25g
woda: 2,8L

trening (1/1/10)
razem: 113min48sek. -1361,2kcal
________________
jak zmotywować się do treningu?
zrób pierwszą serię.
wkurw się, że nie dajesz rady.
zjedz kasztanka.
miej wyrzuty sumienia.
wyrzygaj się.
miej wyrzuty sumienia.
zmniejsz ilość powtórzeń.
dokończ trening wykonując kolejne trzy serie.

bulimio! tak dawno się nie widziałyśmy!

mam nadzieję, że więcej to się nie powtórzy.
nigdy więcej.
zmniejszyłam ilość powtórzeń i dałam radę. pierwszą serię można uznać za false start, dlatego dzisiaj zrobię już 'ten właściwy' i będę ostatecznie znała orientacyjny czas jego wykonania + spalone kalorie. mimo wszystko, na koniec, cała spocona (łącznie z głową i włosami) czułam satysfakcję, że jednak się nie poddałam. ta jedna czekoladka sprawiła, że coś we mnie pękło i cały stres i frustrację wyładowałam w dalszej części treningu.

poprawiony plan (4 serie):
1. squat 30
2. donkey kick right 25
3. donkey kick left 25
4. butt bridge 45
5. lunges 40
6. leg raises 20
7. tricep dips 40
8. plank 50sek
9. push ups 15
10. sit ups 35
11. crunches 20

jutro ważenie.
godzina prawdy.
________________

92d7bc5fed6a477afaf193acba0ff3d6.jpg
  • awatar lighteye: Nie nawidze rzygania. Mam to za sobą na szczęście. Ale po każdym razie czułam się jak śmieć, natychmiast twarz,czerwone oczy.. coś okropnego. Nie rob tego nie warto. Na początku nigdy nie jest łatwo. Ja zawsze np po długiej przerwie między treningami mam kiepską kondycję i nie mogę zrobić wszystkiego w 100%. Ale trzeba robić tyle na ile się da.z czasem jest łatwiej. Zaufaj mi. Każdy kolejny dzień będzie ćwiczyć się lepiej. :-) będzie dobrze !
  • awatar Lalka Zombie: od wymiotów zdemineralizuje Ci się szkliwo i zęby stracisz. Nowe już Ci nie odrosną.
  • awatar Never Give Up Honey ♥: Trening jest świetnym sposobem na wyładowanie naszej złości czy frustracji. Będzie dobrze ;)
Pokaż wszystkie (6) ›
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: 26.04.2020
-owsianka: 371kcal
-serek naturalny 'bieluch' (150g): 190kcal

razem: 561kcal
t:25g, w:47g, b:27g
woda: 2,5L


trening(10):
-ABS: 250sit ups/150crunches/150leg raises/3min20sek.plank
-ARMS: 40tricep dips/40push ups/75mountain climbers
-BUTT: 200squats/150bridges/150lunges

27.04.2020
-owsianka: 371kcal
-serek wiejski 'piątnica' (200g): 194kcal
-kefir 'robico' (400ml): 172kcal
-wafle ryżowe z białą kaszą gryczaną 'kupiec' (35g): 131kcal

razem: 868kcal
t:29g, w:89g, b:52g
woda: 2,4L

28.04.2020
-owsianka: 371kcal
-serek wiejski wysokobiałkowy 'piątnica' (200g): 186kcal
-kefir 'robico' (400ml): 172kcal

razem: 729kcal
t:24g, w:63g, b:55g
woda: 2,6L

trening(11):
-ABS: 250sit ups/150crunches/150leg raises/3min20sek.plank
-ARMS: 40tricep dips/40push ups/75mountain climbers
-BUTT: 200squats/150bridges/150lunges
________________

62bf4abb4a88f4f230c51f06b2c9fe4e.jpg

________________
mam problem z jelitami.
pomimo dużej ilości błonnika, nie pracują jak należy. wczoraj i dzisiaj wypiłam dodatkowo kefir, by pobudzić nieco bakterie jelitowe do pracy, ale póki co bezskutecznie.
czuję się nabrzmiała, pełna i jak fermentuję się od środka. ponieważ mam dożywotniego bana na środki przeczyszczające, łapię się każdej metody, która mogłaby cokolwiek pomóc. nie ukrywam, że temat nie jest w moim przypadku taki prosty. rady w stylu 'zjedz jabłko popijając wodą, to się posrasz' są jak dla heroinisty 'zapal zioło, to wyluzujesz'.
jeśli do jutra nic się nie wydarzy, będę musiała sięgnąć po cięższy kaliber w postaci zagotowanego soku z ogórków oraz kilogramów kiszonej kapusty. może powinnam je nawet na stałe wprowadzić do menu, by organizm lepiej sobie radził z tym, co wkładam do ust.
w tym tygodniu zjadłam więcej kalorii niż powinnam i opuściłam prawie połowę treningów.
beznadziejny tydzień.
jutro ważenie.
z a j e b i ś c i e .
będę zdziwiona, jeśli po tym wszystkim okaże się, że jeszcze schudłam.
chciałabym. chociaż nawet zatrzymanie wagi mnie usatysfakcjonuje. a przytycie? chyba się zapłaczę...
  • awatar laviest: Malo jesz napewno schudniesz
  • awatar tease: Też sie ostatnio ciężko czuje. Kefiru dawno nie piłem może to dobry pomysł aby pomóc jelitom
  • awatar Never Give Up Honey ♥: Mam podobnie, kiedy zjem nawet jeden kawałek pizzy, albo coś innego niezdrowego, co kiedyś jadłam kilogramami i było ok, a teraz zjem raz na miesiąc i się męczę. Nie wiem dlaczego tak :( Niestety, nie pomogę Ci, ponieważ nie znam żadnego dobrego sposobu, dlatego też zazwyczaj się męczę i czekam jak samo wszystko wróci do normy :( Daj znać co pomogło ;)
Pokaż wszystkie (3) ›
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: 22.04.2020
-owsianka: 371kcal
-serek wiejski wysokobiałkowy 'piątnica' (200g): 186kcal

razem: 557kcal
t:18g, w:46g, b:42g
woda: 2,2L

trening(9):
-ABS: 250sit ups/150crunches/150leg raises/3min20sek.plank
-ARMS: 40tricep dips/40push ups/75mountain climbers
-BUTT: 200squats/150bridges/150lunges
________________
wczoraj pocisnęłam z treningiem.
myślę, że na dzień dzisiejszy jest to max, jaki mogę zrobić. ostatnia seria dała mi popalić i dołożenie kolejnych powtórzeń chyba by mnie zabiło.
przede mną dwa dni przerwy, więc w sobotę będę mogła sprawdzić swoją aktualną kondycję. nie wiem czy uda mi się wykonać więcej powtórzeń, ale jeśli nie- dotychczasowy trening będę robić do momentu aż uznam, że jestem w stanie wydłużyć go o dodatkowe serie.
challenge powinien trwać 30dni, ale wolę go pociągnąć nawet kolejny miesiąc, niż się załamywać, że nie jestem w stanie wykonać ćwiczenia lub (co gorsza) zupełnie się poddać.cieszę się, że w ogóle jestem w stanie ruszyć dupsko na matę, zamiast zalegać na kanapie z paczką chipsów i oglądać z w nieskończoność netflixa.
Beach Body samo się nie zrobi.
choć w moim przypadku to raczej Bitch Body...
Pokaż wszystkie (7) ›
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: data: 22.04.2020
aktualna waga: 58,9kg
bilans: -1,3kg
________________
pierwszy tydzień za mną i pierwszy cel osiągnięty.
wnioski: ćwiczenia i dieta przynoszą efekty.
plan na najbliższy tydzień:
-utrzymać kaloryczność do 600kcal/dzień
-woda min. 2L
-trening wg 30-dniowego challenge'u

w czwartek/piątek prawdopodobnie nie będę mogła zrobić założonego treningu, ponieważ szykuje się projekt, do którego będę musiała jutro się przygotować, a w piątek wystartuje- będzie to bardzo intensywne popołudnie, ale o szczegółach opowiem Wam, gdy już będzie po i będę mogła powiedzieć 'mamy to!'. myślę, że to będzie też dobry argument, by przez te dwa dni zresetować mięśnie i ścięgna, a dzisiaj i w sobotę dać z siebie 110%.
oby i ten tydzień zakończył się dla mnie tak pozytywnie, jak zaczął.
__________________

CLZqAxCWwAAcFsK.jpg large.jpg
  • awatar Never Give Up Honey ♥: woow super, gratuluje spadku :) Reset się przyda jak najbardziej, potem dasz z siebie 110% ;) Jestem ciekawa co to za projekt
  • awatar tease: Jasne, odpoczynek od treningu na pewno ci nie zaszkodzi ;)
  • awatar GiaLexi46: boże tak się przejmuję Twoimi wpisami, że cieszę się z twojego spadku bardziej niż ze swoich osiągnięć! hahaha <3 gratulację pingerowa bliźniaczko
Pokaż wszystkie (4) ›
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja:
2a9a422ef11bf519762761e6fd836e88.jpg

________________
BĘDĘ ĆWICZYĆ
nawet jeśli mi się nie chce i niezależnie od pokus, które staną mi na drodze
BĘDĘ PILNOWAĆ DIETY
żebym nie zmarnowała ciężkiej pracy na treningu, w ciągu kilku minut kulinarnego zapomnienia
BĘDĘ SIĘ TRZYMAĆ MOICH POSTANOWIEŃ
dzień za dniem, niezależnie od okoliczności, bo chcę mieć piękne ciało i będę je miała
________________
ZRÓB DZIŚ COŚ, CZEGO INNYM SIĘ NIE CHCE
jutro będziesz miała to, czego inni pragną
Pokaż wszystkie (7) ›
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: 14.04.2020
-owsianka: 142kcal
-serek naturalny 'bieluch' (150g): 190kcal
-wafle ryżowe z sezamem 'kupiec' (30g): 116kcal
-jabłko (200g): 104kcal

razem: 552kcal
t:21g, w:60g, b:22g
woda: 2,7L

trening (1):
-ABS: 75sit ups/25crunches/25leg raises/50sek.plank
-ARMS: 30tricep dips/20push ups/40mountain climbers
-BUTT: 75squats/25bridges/50lunges
________________
15.04.2020
aktualna waga: 60,2kg
________________
w k o ń c u mogłam się zważyć i chyba nie jest najgorzej, jak na osiem miesięcy bez kontrolowania.
od 18.08.2019 przybyło mi równo 5kg, well...
cel 48kg planuję osiągnąć do końca lipca, ale z wyjątkiem ważenia, ważne są też wymiary, dlatego i tutaj dodatkowe wyzwanie.
cel:
Szyja: 30cm
Ramiona: 92cm
Piersi: 82cm
Talia: 58cm
Biodra: 84cm
Udo: 45cm
Kolano: 32cm
Łydka: 30cm
Kostka: 18cm
ważyć się będę raz w tygodniu, a mierzyć- raz w miesiącu.
zobaczymy, co z tego wyjdzie.
________________

7166ebcff48c667de43fe2ff2a52ef4d--body-inspiration-fitness-inspiration.jpg
  • awatar laviest: Ile masz wzrostu? mam ta sama wage i cel
  • awatar krucha_perfekcja: @laviest: pisałam wczoraj- 165cm :)
  • awatar GiaLexi46: hej piekna, a ile Ci brakuje do tego 48? może jakoś razem będziemy się ogarniać z wazeniem i mierzeniem? tzn ze tego samego dnia hahah ja tez chce wlasnie zrobic kolejne wyzwanie na min 3mc, jakies 100dni... bo dzisiaj mam ostatni dzien mojego wyzwania urodzinowego! :o
Pokaż wszystkie (3) ›
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: 04.04.2020
-owsianka: 80kcal
-serek naturalny ‚bieluch’ (150g): 190kcal
-omlet z hiszpańską papryką (235g): 261kcal

razem: 531kcal
t:36g, w:16g, b:35g
woda: 2,3L

trening:
-brzuch II -211,5kcal
-pupa II -358,7kcal
-uda III -0kcal

razem: 52min19sek. -570,2kcal
________________
dałam ciała.
wczorajszy trening nie wyszedł tak jak chciałam, bo chyba naciągnęłam sobie ścięgno w dupsku (albo jakiś kurewski zakwas). przy treningu pupy, w pewnym momencie poczułam taki ból, że kończyłam go z zaciśniętymi zębami.
porozciągałam się porządnie, skupiając się na dolnej części ciała i tej strefie z nadzieją, że za godzinkę będę mogła dokończyć ćwiczenia. jednak myśl, że został mi najdłuższy i najcięższy etap i to jeszcze na newralgiczne udo/pupę- odpuściłam. nie czułam się zbyt pewnie, a wolałam nie ryzykować jaką kontuzją i banem na trening na kilka dni...
dzisiaj ledwo wstałam, a każde przykucnięcie wykonuję z werwą 80-latki.
dzisiaj znowu zrobię rozciąganie, ok 30-60min, powinno pomóc.
niemniej cieszę się, że podjęłam to wyzwanie- zawsze to krok w kierunku zdrowia i lepszej kondycji i smuklejszej sylwetki.
po tych 13tyg. będę mogła ocenić wyniki na chłodno oraz czy w ogóle ćwiczenie w domowym zaciszu może przynieść spektakularne wyniki.
chciałabym
  • awatar GiaLexi46: nieee, nie tylko ty masz takie podejscie - moj chlopak tez odpadl po 1 odcinku i wysmiewa mnie ze to ogladam haha. ale dla mnie to ma tez drugi sens bo ja mowie po hiszpansku, a oni tam maja wyjatkowo ladne akcenty i lubie tego sluchac co do fryzjera - taaaaak! moj odrost ma juz ze 3cm bo ostatnio bylam w lutym i az boje sie co to bedzie pozniej... a sama nie bede farbowac mnie ochranila ostatnio fryzjerka za to xd
  • awatar krucha_perfekcja: @GiaLexi46: to polecam Ci ‚szkołę dla elity’- gra tam kilku tych samych aktorów, co w domu z papieru i ani przez chwilę nie jest nudny. ;)
  • awatar GiaLexi46: mam takie same obawy z tymi ćwiczeniami w domu :/ Nie wiem jakoś, nie ma klimatu, nie ma muzyczki i trenera i specjalnych sprzętów. I mimo, że czuję mięśnie podczas ćwiczeń, to mam wrażenie że "przecież w domu to nie trening' :/
Pokaż wszystkie (4) ›
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja:
0EF09A97-DF11-4CB0-9ED0-B579EE364B9C.jpeg

________________
zawaliłam.
w piątek zasłabłam, pół dnia leciała mi krew z nosa i musiałam zjeść cukier.
jestem na siebie taka zła, że zawiodłam.
rozczarowałam samą siebie.
cały, idealny plan trafił szlag.
nie miałam nawet odwagi, by tu się odezwać.
tyle lat doświadczenia w głodówkach i cięciu kalorii, a pozwoliłam, by to się stało, nawet nie wiem jak...
musiałam na chwilę przerwać i się zregenerować, ale już do Was wracam- od początku.
od 1. kwietnia postanowiłam ćwiczyć.
plan treningowy powoli rozpisuję i w wolnej chwili wrzucę Wam go do oceny.
uwielbiam ćwiczyć w domu, ale odkąd się przeprowadziłam do nowego miejsca, nie było czasu by rozłożyć matę.
miałam też biegać, ale w obecnej sytuacji ogólnoświatowej paniki i smogu, przekraczającego 600% normy (na dzień dzisiejszy), póki co odpuszczam.

muszę się w końcu ogarnąć.
  • awatar GiaLexi46: słońce a może to jakiś znak że ta dieta to byla przesada? trzeba jednak cokolwiek jesc zeby mozg mogl funkcjonowac, prosze uwazaj na siebie
  • awatar Never Give Up Honey ♥: Trzymam kciuki. Jestem ciekawa Twojego planu treningowego ;) Też muszę się wreszcie ogarnąć :(
  • awatar tease: Zdrowie najważniejsze, kilka dni regeneracji na pewno ci nie zaszkodzi. Trzymaj się
Pokaż wszystkie (4) ›
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: dzień 5.
-owsianka z bananem- 488kcal

razem: 488/500kcal
t: 12g w: 70g b: 16g
woda: 2,3L
post: 23h

dzień 6.
-owsianka z bananem- 370kcal
-sok 'kubuś' (400ml)- 188kcal

razem: 558/600kcal
t: 7g w: 109g b: 11g
woda: 2,6L
post: edit
________________
wczoraj miałam kryzys, nie wiedząc czemu.
byłam osłabiona, senna, bez życia.
radykalne ucięcie kalorii na pewno również miało na to wpływ.
czułam jak wszystko mnie drażni, wkurwia, a jednocześnie miałam wszystko w głębokim poważaniu.
nawet wodę musiałam w siebie wmuszać...
nie muszę wspominać paniki w domu, że z pewnością mam koronawirusa?
nie, nie mam.
będę żyć.
jeszcze przez najbliższy czas.



polecacie jakieś seriale na netflixie?
najlepiej takie, których nie widziałam ;)
  • awatar GiaLexi46: napisz jakie lubisz albo które seriale już widziałaś to na pewno coś Ci podrzucę! ja mogłabym całe życie przeleżeć z herbatką (teraz raczej to jest bidon z wodą xd), pod kocem i netflix hahaha też miałam wczoraj mega słaby dzień także wiem co czujesz
  • awatar krucha_perfekcja: @GiaLexi46: oglądam wszystko! Widziałam ich niewiele- wiedźmin, czarne lustro, sex education, elita (teraz to chyba szkoła dla elity), lucyfer, dom z papieru, atypowy, nie pamiętam teraz co jeszcze... Ale rzucaj śmiało- może być też hbo na którym widziałam chyba tylko grę o tron.
  • awatar Never Give Up Honey ♥: Zwykle niska kaloryka wpływa negatywnie na nasze samopoczucie. Niestety, nie korzystam z netflixa, więc Ci nie pomogę. Chociaż w sumie to nawet i dobrze bo cały dzień pewnie spędziłabym na oglądaniu filmów xd
Pokaż wszystkie (3) ›
 

 

Kategorie blogów