Wpisy oznaczone tagiem "butterfly" (70)  

smajlej
 
bilans na wczoraj:
698/700
ledwo się zmieściłam.
Ćwiczenia: bieganina w pracy + 10 min tiffany boczki
Bilans na dzisiaj:
bułka - 171
ser żółty - 114
sok pomidorowy - 63
pomidor - 16
jabłko - 36
2 śliwki - 50
zapiekanka - 150
łącznie: 600/700 kcal

nie jestem pewna czy zjem zapiekankę, ale na wszelki wypadek ją wliczyłam.
ćwiczenia:
praca
10 min mel b na pośladki
20 min tiffany boczki
30 min stepper

ćwiczeń jeszcze nie robiłam. Dopiero niedawno wróciła z pracy. Pęka mi głowa. Postaram się zmusić do ruszenia tłustego tyłka. W razie jakbym nie zrobiła edytuje post.
Jest mi zimno. Rano było 27*C a teraz jest 19*C. Wracając z pracy zmarzlam, bo bylam tylko w krótkim rękawku. Ale to dobrze. Zimno spala kalorie!

chudego :*


tumblr_o7z5re4XUI1vw3lebo1_1280.jpg


tumblr_ob95fbrl881vc38fbo1_500.png


*Edit*
zrobiłam stepper 30 mi i 15 min z tiffany
Więcej nie mam siły.
Padam. I tak jestem z siebie dumna
  • awatar HelplessSoul: Super, że była aktywność, u mnie dziś w cieniu 40 stopni było a teraz 8 brrry
  • awatar ToPerfectLi(f)e: Powinnaś być, super Ci poszło
  • awatar gość: i z tego ,co widzę, nawet prawie tyle samo ważymy :) kurczę, strasznie malutko jesz :(
Pokaż wszystkie (4) ›
 

rene230
 
Dzień dobry.

Byliśmy na Festiwalu Gramy i... wróciliśmy z wygraną.
Kwas wygrał King Frog, a ja Termity.
096_08622_2.png

termity.jpg

Przy stoisku sklepu Purr.com.pl zrobiliśmy zakładki kociaków. Totalnie wciągnęło mnie robienie origami. Sam sklep jest genialny dla tych co lubią koty i wszystkie gadżety z kotami. Kubki, torby, świece, koszulki, podkładki... wszystko z kotami!
20160528_153645-3.jpg


Jeszcze zanim przejdę do paznokci, to dobra i zła wiadomość. Mam pracę... Boli mnie kark. Muszę jeszcze iść do lekarza medycyny pracy, ale zanim to nastąpi idę do mojego lekarza zrobić coś z tym karkiem, bo nie mogę poruszać głową.
Do-You-Have-a-Stiff-Neck.jpg


A teraz z wielkim bólem karku - paznokcie.
Lakier 96. Golden Rose Rich Color. Kolor w kolorze rabarbaru. Piekny głęboki róż. Coś dla dziewczyn które nie lubią typowego różowego różu. Bardzo lubię ten kolor.
20160523_105800.jpg

20160523_105608.jpg

20160523_105620.jpg

20160523_105626.jpg

20160523_105630.jpg

Lakier 97. Butterfly Collection. Lakier raczej kiepski, ale jaki kolor :D Lakier się ciężko nakłada i smuży... Ale mogę mu to wybaczyć, bo zgniła zieleń to jeden z moich ulubionych kolorów.
20160524_113129.jpg

20160524_112844.jpg

20160524_113001.jpg

20160524_113006.jpg

20160524_113016.jpg

Lakier 98. Quiz Cosmetics Safari. Stary a dobry. Nie wiem ile ma lat. Konsystencje ma świetną, kryje świetnie, kolor też świetny. To jeden z nielicznych jasnych lakierów który kryje już przy drugiej warstwie. Magia!
20160524_131156.jpg

20160524_131206.jpg

20160524_131212.jpg

20160524_131226.jpg

20160524_131234.jpg

Lakier 99. Le Max Colour. Bardzo ciemny granat. Fantastycznie kryje, ale niestety przebarwia płytkę paznokcia. Zadziwiająco prosto wyszły mi paski...
20160525_125908.jpg

20160525_125919.jpg

20160525_125926.jpg

20160525_125947.jpg

20160525_125950.jpg

Lakierem 100 jest kolejny Le Max Colour. Tym razem pomarańczowy z czarnym piaskiem. Pięknie wygląda na paznokciach.
20160527_094119.jpg

20160527_094128.jpg

20160527_094139.jpg

20160527_094148.jpg

20160527_094339.jpg

Lakier 101. Lovely Night Paradise. Moja nowość, lakier fosforyzujący - świecący w ciemności. Wydaje mi się, że już kiedyś było coś takiego. Efekt średni. Świeci jak się go naświetli i szybko przestaje. Ale żeby nie było... kupiłam go głównie z powodu koloru jaki widać za dnia. Piękny jasny żółty.
20160529_130248.jpg

20160529_130254.jpg

20160529_130301.jpg

20160529_130306.jpg

20160529_130316.jpg

Lakier 102. Kolejna nowość. Wibo Wow Satin Glamour. Jak dla mnie jest to bardziej mat niż satyna, ale i tak mi się podoba. Fajnie się rozprowadza po paznokciu, nie zasycha za szybko (jak GR Matt). Kolor jest śliczny, ciemny turkus z odrobiną granatu.
20160530_101331.jpg

20160530_101355.jpg

20160530_101505.jpg

20160530_101520.jpg

20160530_101526.jpg

No i już... Zużyłam ponad 100 lakierów... kolejnych 200 czeka w kolejce...
  • awatar frezja008: Gratuluję wygranej na festiwalu i nowej pracy :) Mam ten ostatni lakier, bardzo fajny kolor :)
  • awatar Patersuxx: śliczne paznokietki <3
  • awatar viqen: gratulacje :) kolorki jak zwykle piękne :) u mnie prawie kazdy niebieski lakier odbarwia płytkę
Pokaż wszystkie (10) ›
 

madefitt
 
efuyiadgskj: Witam : )
Za oknem pięknie i słonecznie, heh, w końcu mamy pierwszy dzień wiosny. Uwielbiam wiosnę. Czy nie jest to piękne, gdy wszystko budzi się do życia ? Gdy wszystko nabiera kolorów? Bajka ❤

Siedząc na lekcji praktycznie nie odrywam oczu od okna. Najchętniej poszłabym pobiegać, jednak na obecną chwilę nie mam takiej możliwości. Na szczęście za godzinę mam dwa w-f, więc się wyszaleję : )

Jak Wam wspominałam, byłam na weekend u babci. Dostałam od niej kilka rzeczy, między innymi plecak, bransoletki czy notesu. Jeśli chcecie, mogę wrzucić kilka zdjęć później.

Pyszne śniadanie zrobione przez moją osóbkę. Chleb razowy z szynką, pomidorem oraz zieloną herbatą. Pyszne : )

IMG_20160320_083122.jpg


Za chwilę dzwonek, co oznacza, że muszę zapisać zadanie domowe, spakować się i powoli kończyć post. Mam dla Was pewną niespodziankę, ale powiem Wam o niej za kilka dni.

IMG_20160321_091228.jpg



Miłego dnia oraz leniwego dnia wagarowicza❤
  • awatar Chrysalis ♕: Ja nigdy nie lubiłam wiosny, ale muszę przyznać, że w tym roku jej wyczekiwałam i strasznie się cieszę, że już jest <3 I chcemy zdjęcia tych rzeczy! :D I jestem ciekawa co to za niespodzianka :> Miłego dnia!
  • awatar Wiky the Metal-Punk!: Uwielbiam wiosnę! Długo na nią czekałam :D. Miejmy nadzieję że teraz będzie już tylko cieplej :D. Pozdrawiam i zapraszam do mnie :).
  • awatar efuyiadgskj: @Salute, new me is comin ♛: Masakra : D
Pokaż wszystkie (6) ›
 

anagirl94
 
deli lah: Najgorzej jest wtedy jak przy Tobie nikogo nie ma. Kiedy wieczory spędzasz sam. Gdy jest tak każdego dnia.
tumblr_mu1lpaRxSF1qhk71uo1_500.jpg
 

smallbutterfly99
 
yuno99: Witajcie Kruszynki!
Tak strasznie się boję...
W tym lub przyszłym tygodniu mamy mierzenie, ważenie itp. w szkole. Ja tak strasznie nie chcę być grubsza od innych... ale jestem.
Jestem spasioną świnią.
Wszystkie inne dziewczyny z mojej klasy są piękne i szczupłe.
No ale to mój wybór. To ja jem. One przecież nie jedzą za mnie. To tylko moja wina, że cały czas wszystko zawalam...
Nie mogę już tak dłużej.
Wciąż tylko jem, jem i jem. Normalnie mogłabym napisać książkę "Jak dużo żreć", o ile oczywiście znalazłabym przerwy na to między jedzeniem.

Kurcze - nie oszukujmy się - muszę zmienić swoje życie o 180* i jeść zupełnie inaczej niż teraz... A raczej po prostu nie jeść.

Odnalazłam dzisiaj w sobie bardzo dużo motywacji.

Zaczynam od teraz.

Zaopatrzę się w ogromny zapas gum do żucia i czerwonej herbaty.

Ogłaszam, że teraz na śniadanie będę jadła tylko warzywa lub ew. jabłko. Do ważenia w szkole... Potem może jakieś wafle ryżowe...
Na obiad - jabłko + pomidor (lub inne warzywa)
Na kolację - czerwona herbata

Po ważeniu (najprawdopodobniej moja motywacja ciut spadnie) postaram się, aby dieta była mniej rygorystyczna. Może A.I.T. Diet?
No jeszcze się zastanowię.

Mam nadzieję, że na ważeniu nie będę grubsza niż 49kg...

PS. nie wiem ile teraz dokładnie ważę, (ale pewnie między 51 a 52kg) bo baterie w mojej wadze w domu się rozładowały i tata kupi nowe dopiero we wtorek.

Trzymajcie się jakoś Kruszynki <3
Mam nadzieję, że u Was jest lepiej niż u mnie.


~Yuno
  • awatar Do celu: Będzie dobrze zobaczysz :) Trzymam kciuki :)
  • awatar Mrs. Perfect: Powodzenia : ))
  • awatar yuno99: @Mrs. Perfect: dziękuję <3
Pokaż wszystkie (7) ›
 

smallbutterfly99
 
yuno99: Hej ;c
Nie było dziś najlepiej :/ i jestem na siebie strasznie zła, że pomimo tego cały dzień byłam zadowolona, że dostanę 5 z kartkówki no a dostałam -3 ...ugh
Bilans (tylko się nie przestraszcie):
Płatki z mlekiem :c
1,5 precla (z ciemnego pieczywa)
Jabłko
I teraz największy grzech (napad) -> calutka tabliczka gorzkiej czekolady :'c
I jakby tego było mało to wpierdoliłam na kolacje całego tosta z ciemnego chleba z serem, szynką i ketchupem...
Załamałam sie tym troche :/
Ale nie bede zwracać. Nie chcę przyjaźni z mią.
Jutro będzie dobrze. Obiecuję :*
Na jutro max. 500kcal
~yuno
 

smallbutterfly99
 
yuno99: Hej Motylki!

W pierwszym poście chciałabym się przedstawić i napisać co nieco o mojej historii.

Chcę być znana wśród motylków jako Yuno, gdyż wolę nie ujawniać swojego prawdziwego imienia. Ogólnie to postaram się napisać o sobie jak najwięcej, ale w ten sposób, aby nikt z "zewnątrz" nie mógł domyślić się, że to ja.

Więc tak...
-> Kocham balet i tańczę już od 9 lat. W zasadzie jest to jedna z najważniejszych rzeczy w moim życiu.

-> Aktualnie staram się stworzyć swoją tulpę.

-> Często mam doły.

-> Nie umiem uzewnętrzniać przeważnie swoich emocji i kumuluję je w sobie.

Teraz co nieco o mojej historii.
Moje ogromne kompleksy dotyczące ilości mojego ciała pojawiły się na początku gimnazjum. Ważyłam wtedy ok. 47kg i miałam 162cm. Byłam chudsza, niż teraz, ale zauważyłam, że przytyłam bardzo w wakacje. No i w każdym razie nic z tym nie robiłam.
W drugiej klasie gimnazjum zaznajomiłam się z ruchem pro-ana i pro-mia. Niestety zaczynając od pro-ana skończyło się na początkach bulimii, co było dla mnie okropne. Ważyłam wtedy coś ok. 48kg. i schudłam do 45,5. To była moja najniższa waga od początku gimnazjum do teraz.
Wyszłam z bulimii sama. No może wyszłam to za dużo powiedziane, ale ograniczyłam rzyganie do minimum i zdarzało mi się to może 1 raz na miesiąc...
W 3 klasie gimnazjum raz się odchudzałam, raz nie, ale zaczęły się moje problemy z kompulsywnym obżeraniem się. Za dużo stresu i myślenia o tym, że muszę być chudsza niestety nie doprowadziły do niczego dobrego... Ważyłam 50/51kg.
Teraz, w LO, chociaż minęły dopiero 2 miesiące zdążyłam schudnąć od 52kg (po wakacjach) do 48. Nie miałam napadów i wgl, ale niestety kompulsywne jedzenie wróciło. I utyłam znowu do 51.
Teraz jestem jakby zatrzaśnięta między aną i kompulsywnym żarciem. Wiem, że ana jest lepsza, ale nie umiem walczyć...
Jestem za słaba.
Dlatego przyszłam tu do Was, licząc na wsparcie :)
Ja też mogę postarać się Wam pomóc, gdyż przez te 3 lata zdobyłam trochę teoretycznej wiedzy o odchudzaniu :)

Trzymajcie się chudo!
~Yuno
  • awatar drugsx: historia podobna do mojej... kompulsywne jedzenie rujnujące piękne wizje.
  • awatar gość: Heyo powodzenia ;)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

anagirl94
 
Nienawidzę siebie. Powtarzam to już od paru lat.. Mało kto wie jak to jest budzić sie i z obrzydzeniem patrzeć w lustro. Nienawidzę swojego ciała, tego co z siebie zrobiłam. Nie chce by ktokolwiek na mnie patrzył. Wstydzę się siebie, tego jak wyglądam.

Nic w moim życiu się nie układa. Nie radzę sobie, nie wiem nawet jak chciałbym żeby wyglądało moje życie. Nie chce żyć.. czuje sie zmęczona i przytłoczona. Potrzebuje zmian.. ale nie mam siły ich dokonać.
images (5).jpg
  • awatar White _ Princess: Jejku spokojnie jakos sie ulozy ja juz od roku borykam sie z czerwonym nosem nie dosc ze jest czerowny to wychodza na nim male pryszcze
  • awatar deli lah: @Hej jestem Marcela: eh, jakoś dam radę, muszę dać ;/ używałaś może jakiś pilingów na nos?
Pokaż wszystkie (2) ›
 

tica22
 
*Hejo*

Nie mogłam się powstrzymać, aby wam nie pokazać mojego nowego holenderskiego lakierku w akcji :)

*Świecą się me pazurki jak psu jajka :D*

IMG_8648.JPG


*Użyłam*

IMG_8657.JPG


*Kreski zrobiłam przy pomocy tasiemek, ale nie pracowało mi się z nimi dobrze, natomiast shine to zasługa tego oto cuda za jakieś 4 zł z allegro*

IMG_8666.JPG


Tanie nie znaczy złe, bo shine jest taki, że mucha nie siada :)
  • awatar expect me: świecą się faktycznie genialnie :D
  • awatar Kaasiaa20: Shine jak nie wiem co :D super :D
  • awatar tica: @Kaasiaa20: Ale ja napisałam jak co :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (12) ›
 

lita
 
·Lita·: Wybaczcie, że nie napisałam wczoraj.
Miałam trochę urwania głowy i nie znalazłam czasu. Dziś bal gimnazjalny, czeka mnie jeszcze fryzjer. Postanowiłam, że nie pójdę do szkoły. I tak mam tylko 5 lekcji i wszystkie to zastępstwa.

Podaję mój wczorajszy bilans:
-7 wafelków z musem z truskawek (50)
-chrupkie pieczywo z sałatą i pomidorem (45) posmarowane kozim serkiem (25)
-jogurt pitny (82)
razem ok. 180kcal bo dochodzi jeszcze kawa i póżniej dwa wafelki (po 4kcal 1).

Mój życiowy sukces. Dzisiaj do balu też będzie malutko, bo z jedzenia z balu mimo wszystko skorzystam, a wiadomo jakie będzie kaloryczne. Chociaż wczoraj wszystko to zjadłam jeszcze w szkole a resztę dnia już nie czułam głodu. Myślę, że skurczył mi się żołądek, to dobrze :)

Jutro odrabiając "straty" z balu też będzie 200. Potem normalnie. Chciałabym się w końcu zważyć!!! W klasie gadali że na oko dają mi 55kg, mam ok. 164cm wzrostu...

f67ddd94b54d5277f97617cafb40390b.jpg
  • awatar Skinny Berry: Super bilans zapraszam do mnie!
  • awatar Nitrosile: Zazdroszczę bilansu o.o Też kiedyś tak u mnie było, cza do siebie wracać :P Dobrej zabawy ^^
Pokaż wszystkie (2) ›
 

lita
 
·Lita·: No i nadszedł ten dzień gdy uległam. Najpierw bilans:
-2 kromki chleba orkiszowego z małą ilością margaryny (170) i jajko na twardo (80)
-2 ciasteczka owsiane z żurawiną (155)
-Mała porcja łazanek z parówką sojową (300)
-trochę chrupek orzechowych (200)
-batonik (93)
łącznie 998kcal
Masakra.
Limit ustaliłam do 800, chciałam zniżać do 600. Teraz już wiem, że nie wolno pomyśleć "mam ochotę i trochę kalorii do spożycia mi zostanie". Nie kupować w szkole nic, taką miałam zasadę, którą złamałam. Do domu przyjechał mój P. Chrupki otwarte, "tylko troszeczkę". Złamałam się i załamana jestem teraz. Część i tak wyrzygałam, bo nie mogłam znieść ciężaru na żołądku.

Dziś czuje się beznadziejna. "tak dobrze mi idzie", "to takie proste". Jak widać do czasu... Ale nie poddam się! Dziś zrobię minimum 100 brzuszków a jutro (głodówki zrobić nie mogę) 400kcal to bezwzględne max!
I spróbuję się gdzieś jakoś zważyć w najbliższym czasie...

Trzymajcie za mnie kciuki, bo czuję się źle.
pobrane.jpg
  • awatar Suisei: Myślę, że 998kcal to nie jest źle. Każdemu się zdarza tyle zjeść. Trzymam za Ciebie kciuki i mam nadzieję, że uda Ci się to max 400kcal :D
  • awatar ·Lita·: Chcę stopniowo zmniejszać ilość, nie chcę nagle kompletnie przestać jeść bo bym nie wytrzymała. Wkurzyłam się, bo wcześniej udało mi się 564 a tu nagle 998 na własne życzenie. Jestem zła na siebie
  • awatar †SadRosie♪: zdarzaja sie uadki, tylko sie nie lam i nie zacznij calkiem wpierdalac bedzie dobrze. wiem to :) bardzo dobrze sobie radzisz ;)
Pokaż wszystkie (3) ›
 

justine145
 
stempelki na paznokciach mojej siostry ;)
1.JPG

tutaj możecie dojrzeć te motylki :P
3.JPG

użyłam:
2.JPG
 

lita
 
·Lita·: Ok. Dzień zbliża się ku końcowi. Oto bilans:
-czarna kawa
-3 łyżki bran flakes z 1/2 szklanki mleka (105kcal)
-kanapka z chleba orkiszowego ze słonecznikiem + pomidor (90kcal)
-ciastko (nie wiem, strzelam że 100kcal. Wole napisać za dużo niż za mało i się oszukać)
-2 kotlety ziemniaczane (320kcal)
-multiwitamina rozpuszczalna w wodzi (8kcal)
-jabłko (80kcal)
Razem 785kcal. Jestem zadowolona. Do tego dochodzi 40 przysiadów, z nudów. Mało, ale zawsze. Nie lubię ćwiczyć. Dzisiaj porobię jeszcze brzuszki. Od teraz nie pozwalam sobie przekroczyć dziennej "dawki" 800kcal. Następna bramka to 600. Trzymajcie kciuki, ja trzymam za was. Dobranoc :)

28. Nie jedz, gdy ktoś na ciebie patrzy!
tumblr_n1z661zS921qefhxso1_1280.jpg
  • awatar maffa: hej dobrze zaczynasz oby tak dalej :) zapraszam do mnie :)
  • awatar chudejestpieknexxx: Super Ci idzie!
  • awatar LXperia: Super bilans i powodzenia :)
Pokaż wszystkie (4) ›
 

lita
 
·Lita·: JEŚLI ZACZNIESZ JUŻ DZIŚ, EFEKTY ZOBACZYSZ ZNACZNIE WCZEŚNIEJ, NIŻ GDYBYŚ ZACZĘŁA JUTRO

Jestem już obojętna na głód, szybko poszło. Od jutra zmniejszam maximum do 800kcal, ale już dziś postaram się go nie przekroczyć. Myślę, że to nie będzie trudne. Niejedzenie jest jednak prostsze niż myślałam i chyba to polubię. Wczoraj zrobiłam łącznie 80 brzuszków. Mój brzuch jest już w miarę płaski, ale nic dziwnego, jeśli nie jest wypełniony. Czekam, aż zobaczę efekty na udach i rękach. Dziś mój P. poszedł do dentysty więc mam cały dzień dla siebie. Pojechałam do CCC po nowe buty, bo P. się spina, że w 20 dziurkowych glanach i sukience za bardzo przyciągam uwagę do moich nóg. On myślał wtedy o moich nogach jak o atrakcyjnych dla niego i innych, ja wręcz przeciwnie, więc chcąc dogodzić sobie i jemu pojechałam zaraz po szkole, na rowerze. Jak będę miała czym się pochwalić, może wam pokażę. Po drodze kupiłam czarny lakier do paznokci i pędzelki, muszę się czymś dzisiaj zająć. Granie w simsy trochę mi się już nudzi. Myślę sobie "nie masz własnego życia?! A, no tak..." Ale cóż począć, gdy narobisz sobie w szkole kiepskiej opinii z powodu bliskich znajomości z punkami. Stare, dobre czasy!
  • awatar Suisei: ooo po glanach widzę, że ktoś w moich klimatach :D też mam 20 dziurowe, wyglądają świetnie i wyszczuplają nogi, tylko problem z wiązaniem (nie mam zamka xd). Kiepską opinię w szkole też mam przez takie towarzystwo, no cóż. Tacy już są ludzie. Trzymaj cię :*
Pokaż wszystkie (1) ›
 

storyofredbutterfly
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

porcelanka18
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

justine145
 
Dziś chciałabym Wam pokazać kolejne zdobienie na pazurkach Kasi.
Są to ręcznie malowane piaskowe motylki. Pierwszy raz wykonywałam takie zdobienie, ale myślę, że wyszło bardzo fajnie. Kasia była zadowolona, a to chyba najważniejsze :D
Przepraszam za niedomyte skórki - dopiero na zdjęciach to zauważyłam ;/
1.JPG

3.JPG

4.JPG

5.JPG

lakiery:
2.JPG
  • awatar tica: Jak zwykle świetne :)
  • awatar Jestem Arielka: śliczne :)
  • awatar Rene^^: Śliczne motylki, niesamowita precyzja w wykonaniu... super... turkus jest piękny
Pokaż wszystkie (5) ›
 

tica22
 
*Dzień dobry laseczki*

Na początek pięknego, słonecznego dnia mam dla was tag podpatrzony na jakimś blogu.

*Mój najstarszy lakier to perłowy niebieski firmy dor nr.8,mam go około 5 lat. Starczy go jeszcze na jedno użycie i wyczyszczę buteleczkę w celu stworzenia jakiegoś swojego kolorku* :)

IMG_5316.JPG


*Mój najnowszy lakier, którego wam nie pokazałam to zielony top z lovely blink blink nr.4*

IMG_5317.JPG


*Mój najtańszy lakier to srebrny lakier firmy Butterfly nr.7, kosztował 1,50 zł i kupiłam go na targu u "przyjaciół" ze wschodu*

IMG_5319.JPG


*Mój najdroższy lakier a raczej lakiery, to kolekcja 4 pięknych lakierków Jolly Jewels, które dostałam od Reniulki, w regularnej cenie kosztują 12,90 zł(China Glaze kupiłam taniej)*

IMG_5318.JPG


*Najgorszy lakier jaki posiadam to Lovely UV shine nr.1, kolor ładny, ale jakość to masakra, strasznie go nie lubię*

IMG_5315.JPG


*Jeśli chodzi o tanią perełkę, to w mojej ocenie jest to lakier Delia nr.10, ma piękny satynowy połysk i super wygląda na każdej długości paznokci, kosztował tylko 2 zł*

IMG_5327.JPG


*No i na koniec 5 ulubionych lakierów - idąc od lewej są to:
1. China Glaze- Bare if you dare(niedługo go wam pokaże)
2. Golden Rose Jolly Jewels nr.109
3. Delia nr.10
4. Golden Rose nr.224
5. Essence - Gorgeous bling bling nr.116*

IMG_5330.JPG


No to chyba tyle, mam nadzieję, że tag się wam podoba. Zapraszam do niego wszystkie chętne lakieromaniaczki :)
  • awatar pieguusek: Bare if you dare - wow, no piękny jest :)
  • awatar meredith85: mi sie podoba Twoja ulubiona 5 - lubie takie cukierkowe lakiery :D
  • awatar zatopionawmarzeniach: Ładne te twoje ulubione, ja podałabym same ciemne kolory :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

violet_roses
 
Obudziłam się dzisiaj rano i spojrzałam na moje ciało w lustrze. Mój brzuch był jakby mniejszy... ale to tylko z tego powodu, że byłam na czczo.

Dzisiaj bilans trochę szybciej, bo mam problem z internetem. Dzisiaj drugi dzień diety! Mój dzisiejszy limit to 300 kcal (przypominam, że nie liczę świeżych owoców i warzyw do łącznego wyniku, bo dieta mówi, że mogę je jeść nie patrząc na limit).

śniadanie / drugie śniadanie: jabłko, banan - 208 kcal

+ 0,75 l wody


obiad: trzy pierogi meksykańskie, surówka z kapusty włoskiej z kukurydzą i majonezem - 249 kcal

+ 0,5 l wody


kolacja: jeszcze nie jadłam, ale zamierzam zjeść jabłko + zielona herbata - 94 kcal


ŁĄCZNIE : 249 / 300 kcal
a z owocami (chociaż to się nie liczy jak napisałam wyżej) : 551 kcal

Jestem bardzo zadowolona! Mój wynik nie wychodzi nawet poza limit! Mam nadzieje, że jutro też dam radę.

A tak ogólnie to postanowiłam pić dwa kubki zielonej herbaty oraz 1,5 litra wody dziennie. Wspomoże to moją dietę napewno jak widać na obrazku poniżej (chodzi tylko o wodę):

images%5Cwater.jpg




To tyle motylki! Trzymajcie się chudo!


blog_db_5140025_8020572_tr_tumblr_m397jiffh11rubf9no1_400.jpg
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

violet_roses
 
No to cześć :3 Jak wam minął dzień? Bo mi bardzo dobrze.

Na śniadanie: trzy kanapki ("płaty" żytnie z błonnikiem, a na nie kiełki brokuł, pomidorek i posypane to wszystko szczypiorkiem) - 90 kcal
+ zielona herbata ze stevią (naturalny słodzik z rośliny) - 0 kcal

Wyglądało to tak tylko tu już jedna jest zjedzona:

10003644_691301094267127_469766873_o.jpg



Obiad: warzywka z patelni - 265 kcal



Kolacja: Dwa "płaty" żytnie z błonnikiem, cztery ugotowane brokuły, jedna chuda parówka z szynki, trochę keczupu - 208 kcal
+ szklanka wody - 0 kcal

Tak to wyglądało:

1397674_691301114267125_612947785_o.jpg



ŁĄCZNIE: 563 KCAL ~ JUPI! Jest lepiej niż wczoraj (przypominam, że wczoraj było 900 kcal). Jestem z siebie zadowolona.
Jutro zaczynamy dietę (patrz: róża #2) - na poniedziałek mi piszę, że muszę zjeść 400 kcal. Chyba dam radę ; ) Mam motywacje!~

No to co? Żegnam się i miłego wieczoru! Aha, jeszcze małe pytanko: Jak wam minął dzień? Piszcie w komentarzach! Trzymajcie się chudo!

PS. Zielona herbata jest zajebista:

10152436_691301124267124_200509267_n.jpg


tumblr_mq0my9F2u21s57kkgo1_500.jpg
  • awatar DoloresAnnabel: pysznie i zdrowo : )
  • awatar Waiting For Perfection: Mmm aż nabrałam ochoty na jedzenie ;_; Trzymam kciuki za jutrzejsze 400kcal ;3
  • awatar Dяємαgєя: aż mnie dopadła chęć na brokuły :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

violet_roses
 
Heh... liczyłam dzisiaj kalorie. Jadłam zdrowo, lecz normalnie...

Na śniadanie dwie "kanapki" z szynką z kurczaka (pieczywo lekkie żytnie z błonnikiem, jak te "płaty" od Wazy) + zielona herbata bez cukru - 76 kcal

Na drugie śniadanie 5 truskawek i 8 winogron - około 70 kcal

Na obiad leniwe (9 małych kluseczek) z sosem do spagetti - około 550 kcal

+ 2 szklanki soku z wyciśniętych pomarańczy - 200 kcal

I chyba na tym poprzestanę dzisiaj, bo niby łącznie wychodzi około 900 kcal. Pierwszy dzień, więc trochę się usprawiedliwam. Ale czuje się tak dziwnie napełniona. Za dużo zdecydowanie. Jutro postaram się jeść mniej, bo raczej takie coś mi nic nie da. W weekendy u mnie trudniej, bo rodzice zmuszają do obiadów ;__; Ale od poniedziałku zastosuje się do tej diety (patrzcie: obrazek). Będę kłamać, że jem obiady w szkole. Trzymam za siebie kciuki... jest to trudniejsze niż się wydawało. Jeszcze dzisiaj będę ćwiczyć (SKALPEL od Ewy Chodakowskiej). Już nie raz go robiłam i bardzo mi się spodobał. Polecam jeśli chodzi o ćwiczenia dla leniwych... jak je robię to mięśnie mnie pieką, więc chyba są dobre.
To tyle na dzisiaj ode mnie, AMEN

tumblr_mkl55agpEn1r82uiio1_500.jpg
  • awatar Anastazja43: Hej! Tez jestem tu nowa. Mozemy sie wspierac wzajemnie;) ale zastanawiam sie nad ta twoja dieta"skinny girl diet". Chyba nie dam rady. Ale tobie zycze powodzenia;*
  • awatar violet roses: @anastazja43: Wiem, że dieta trudna, ale napewno ona + ćwiczonka przez miesiąc dadzą cuda! Spróbuj : ) Ja też spróbuje i zobaczymy ; )
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

violet_roses
 
Witam.
Nazywam się ***** i mam 16 lat. Czuję się okropnie. Aktualnie mam taki okres w moim życiu, w którym chciałabym wziąść nóż i poucinać wszystkie kawały tłuszczu na moim ciele. Brzmi to makabrycznie? Być może... napewno w dosłownym słowa znaczeniu tego nie zrobię. Od dawna interesowałam się ideologią #proana. Zamierzam być zwiewną i lekką jak #motylek. Zaczynam od dzisiaj. Założyłam ten blog, aby dzielić się moimi spostrzeżeniam. Jest prawie jedenasta... warto zjeść coś na śniadanie? Już wyobrażam sobie paróweczki, jajeczko sadzone, biała bułeczka wysmarowana masełkiem, a do tego posłodzona kawa z mlekiem. Ale czy warto to wszystko jeść? A wy? Zjadłybyście?
  • awatar ✖✖✖✖: Witaj i powodzenia;* nie tknęła bym tego.
  • awatar violet roses: @✖✖✖✖: ja zaczynam i powiem szczerze, że zjadłabym, bo z takich właśnie rzeczy składała się dotychczas moja dieta. a teraz widzę efekty na moim ciele... bardzo złe efekty.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

Kategorie blogów