Wpisy oznaczone tagiem "challenge" (220)  

krucha_perfekcja
 
  • awatar zjawisko dyfuzjii: pieknie
  • awatar LittlePlan: Zajebiście :D 7 kg w dół to już sporo kg :D Po pierwszej piątce ciężej się pozostałe kilogramy zrzuca :D
  • awatar tease: Świetny wynik :)
Pokaż wszystkie (4) ›
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja:
B37B9C6C-2F8D-438B-BF09-7C0C11152DD0.jpeg

________________
żeby nie było, że tylko ograniczam kalorie.
rozpisałam sobie nowy challenge sfokusowany na pupie.
nie będą to jednak tradycyjne przysiady, w których głównie pracują mięśnie ud, a półprzysiady w klęku z gumą oporową na udach. przy każdorazowym wypychaniu bioder, zaciskamy mocno pośladki, więc wszystkie interesujące nas mięśnie pośladkowe ładnie pracują bez rozbudowywania tych nieszczęsnych nóg.
wg mojego turbo planu, w 60dni, powinnam zrobić prawie 13k przysiadów, czyli pod koniec wakacji moja pupa powinna być jak z obrazka. zobaczymy tylko, jak przez najbliższe dwa-trzy tygodnie będzie mi szło...

dostałam okresu.
nabrałam wody.
w toalecie byłam sto lat temu.
wnioski?
przemilczę...

od jutra, przez najbliższe trzy dni, będę jeść dwa kiwi z sokiem z połowy cytryny na czczo. kiedyś mi ten sposób bardzo pomagał i mam nadzieję, że i tym razem się nie zawiodę. niezależnie od rezultatów- muszę chyba zainwestować w błonnik pokarmowy, bo ostatnio niewiele go w mojej diecie, a to by rozwiązało kilka problemów...
________________
dzień 11.
-galaretka truskawkowa (400g)- 200kcal
-zupa dyniowa (400ml)- 140kcal
-wafle ryżowe (5szt.)- 80kcal
-lodowa latte na mleku migdałowym- 94kcal
razem: 514/550kcal
woda:4l + elektrolity
squat: 50
Pokaż wszystkie (4) ›
 

amsisley
 
amsisley:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

neriel99
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

neriel99
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

neriel99
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

neriel99
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

slimexistence
 
Koniec żartów, odstawiam chleb.
Na tydzień.
Błagam niech mi się uda...


Serio bardziej niż moja gruba dupa dołuje mnie moja niekonsekwencja.
Tyle planów, celów, początków i zero zakończeń..

I to nie jest tak, że mam bardzo duży problem z chlebem po prostu od czegoś TRZA zacząć.

A kolejne wyzwanie to minimalny trening dziennie. Cokolwiek - oby i 10 minut było.

Ostatnie już wyzwanko to codziennie rano ciepła woda z cytryną. <To może wbrew pozorom być serio najcięższe>

Nic więcej. Brzmi banalnie.
Hm...

Wzięłam się już jakiś czas temu za pozbywanie się gratów.
Ma to pozwolić na oczyszczenie życiowej przestrzeni co wprowadza radość, harmonię, mniej stresu, pozytywne myśli.
Nie wiem czy słyszeliście o Marie Kondo?

Dziewczyna, która napisała wiele książek o tym jak skutecznie sprzątać, o tzw. declutteringu czyli odgradzaniu.

Ja dopiero zgłębiam jej pomysły, rady i tak dalej, ale myślę, że coś w tym jest.
Chcę dążyć do minimalizmu aczkolwiek nie takiego bezwzględnego gdzie nic nie zatrzymujesz i używasz jednej łyżki, kubka, widelca, piżamy itp.

Zaczęłam od szafy, bo to podobno najłatwiejsze - rzeczy na tak i rzeczy na nie.
Generalnie miałam ogromny problem z przywiązaniem nie tyle jakimś sentymentalnym a do "wydanych pieniędzy". Łatwo mi było określić co noszę, a czego nie, bo od lat siaty ładnych i nowych ubrań leżą zamknięte w górnych częściach szaf, ale z definitywnym pozbyciem się ich nie mogę sobie poradzić - nie umiem. Najlepiej sprzedałabym.
Działalność, jeśli można tak to określić, na takich stronach jak vinted.pl rozpoczęłam już dawno i nie powiem, że nie - zdarzyło mi się coś sprzedać... ale tego są góry! I to czasami nowe, firmowe tylko np. za małe, za duże. Powiem wam, że dygresja do tego tematu wzięła się z powodu iż mam zamiar wracać do  minimalizmu, a to jest coś z czym kombinuję i poradzić sobie nie umiem. Jak macie doświadczenia związane z podobnym tematem to czekam na znak :)
Pokaż wszystkie (1) ›
 

jaramsierapem
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

amsisley
 
amsisley:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

amsisley
 
amsisley:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

amsisley
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

amsisley
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

amsisley
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

yallsuckxoxo
 
not another fit babe:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

neriel99
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

neriel99
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

neriel99
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

neriel99
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

madziks2603
 
Cześć kobitki , po długim namyśle stwierdziłam że założenie bloga będzie doskonałą motywacją dla mnie (mam nadzieję że dla wielu z was także) w trakcie trwania mojej diety :)

Moje "początki" zaczęły się kilka lat temu od wmawiania sobie że od jutra zacznę coś ze sobą robić,a ani razu nie zrobiłam pierwszego kroku ku temu.

Dziś powiedziałam sobie dość , i pierwszy dzień wytrwałam , nie było łatwo ale dałam radę :) !
Dawno nie byłam tak zadowolona z siebie , ba dodało mi to większej siły do walki , teraz gdy podjęłam pierwszy krok nie mogę się poddać .

Więc dziewczyny każda z Was może dać radę , każda .
Wystarczy chcieć i zrobić pierwszy krok , wytrwać w postanowieniu. Nic nie przychodzi samo , każdy kto do czegoś doszedł musiał kiedyś iść :) !

Poniżej przedstawię Wam mój plan na miesiąc.

Jeżeli chodzi o dietę , musi ona składać się jedynie z zdrowych rzeczy . Wyeliminowałam z mojego menu ziemniaki , makaron , tłuszcz , cukier , wszelkiego rodzaju napoje słodzone , słodycze , masło , chleb,sosy.

Mięso w większości z kurczaka , smażone na grilu elektrycznym - polecam każdej odchudzającej się ! Szybko i praktycznie (ani kropli tłuszczu) :)

Jeżeli dla kogoś podstawą drugiego dania były ziemniaki można je zastąpić czerwoną fasolą , mi bardzo odpowiada ta opcja ,zdrowo i smacznie :)

Sosy , kto ich nie lubi . Można robić samemu z jogurtu naturalnego np sos czosnkowy , musztardowy i tp . Pychota :)

Dieta jest podstawą do utraty wagi , regularne jedzenie przyspieszy ten proces, sam trening mało da ale również trzeba go uwzględnić :)
Dlatego polecam wam trening z mel b , można znaleźć jej kilkuminutowe filmiki na yt . Przyjemna babka , bardzo motywuje do działania.

Ja wybrałam sobie opcje 30 day challenge Mel B + Tiffany .




LOGO+—+kopia.png



Myślę że 30 dni to niewiele , ale dużo w tym czasie można osiągnąć :)
Każdego dnia będę tu pisała jak mi idzie , i dodawała jadłospis dnia , może i komuś także pomogę w walce o lepszą siebie :)

A dziś jedzonko było dobre:

Śniadanie: jajecznica z 2 jajek , chrupkie pieczywo

II śniadanie: morela

Obiad: grilowana pierś z kurczaka , czerwona fasolka , kukurydza

Kolacja: sałatka warzywna z kurczakiem i jogurtem


Pozdrowienia z Norwegii :*
 

supermonstereczka
 
Dzień 29 - anime, które zasługuje na kolejny sezon.
Oczywiście napiszę Attack on Titan. Drugi sezon zapowiadany jest oddawna, ale ani widu ani słychu...
Następni w kolejce to Kuroko no Basket i Tokyo  Ghoul.
Nie mogłabym też zapomnieć o Noragami i Karneval. Fajnie by było, gdyby Prince of Stride miało drugi sezon, ale to już by było takie wymuszone, moim zdaniem.
Na koniec to, co najlepsze: Sekaiichi Hatsuki i Junjou Romantica - kolejne sezony byłyby miodem na moje serce (ale tylko jeśli dominowałyby pary: MisakixUsagi i TakanoxOnodera xD).


DZIEŃ 30 - jedno zakończenie anime, które mogłabym zmienić.
Hmm... Tutaj muszę napisać, że zmieniłabym zakończenie Angel Beats! Mimo że jest odcinek ze zmienionym zakończeniem, nie obejrzałam go, ponieważ boję się, że moje emocje nie wytrzymają ;-;
Oczywiście zmieniłabym też zakończenie w Hotarubi no Mori e...
 

supermonstereczka
 
Dzień 26 - manga, którą przeczytałam w całości.
Jeśli chodzi o zakończone mangi, to mogę tutaj napisać tylko Naruto. Serdecznie polecam :D

Dzień 27 - anime, które planuje obejrzeć w przyszłości.
Ojej, dużo by wymieniać xD Mam zrobioną całą listę ;)
Ale myślę, że teraz zacznę "Darker than Black".

Dzień 28 - Najsmutniejszy moment w anime
Tss, czemu zawsze o to pytają ;-;
Było mnóstwo smutnych momentów, ale myślę, że takim "naj-naj" to będzie zniknięcie Gina w "Hotarubi no Mori e" i śmierć Chiyo w "Death Parade" ;-;
death_parade_wallpaper_by_redeye27-d8eb5zl.jpg
  • awatar Folari: A weź ty mi nawet nie przypominaj o Hotarubi no mori e. To powinno się zakończyć całkowicie inaczej...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 

Kategorie blogów