Wpisy oznaczone tagiem "chazar" (7)  

ligaswiata
 
z lutego 1989 roku


"... Nasze służby dyplomatyczne na całym świecie mogą i MUSZĄ inicjować powstawanie rożnych NOWYCH stowarzyszeń, organizacji oraz klubów w środowiskach polonijnych na całym świecie, aby ZDEINTEGROWAĆ te organizacje które istnieją.


Tylko nowo utworzone z NASZĄ pomocą i przy NASZEJ współpracy organizacje, stowarzyszenia czy kluby bedą NAS popierać.


Te stare organizacje polonijne pod tymi zarzadami jakie są teraz, nigdy z NAMI nie będą współpracować.

NASI ludzie za granica mają od dzisiaj zadanie glębiej niż poprzedno INFLIRTROWAĆ istniejące gremia kierownicze tych starych organizacji polonijnych na wszystkich szczeblach, a zwłaszcza na szczeblach centralnych.

Nasze służby dyplomatyczne razem z NASZYMI ludzmi muszą zapewnić OPERACYJNE możliwości oddzialywania na te stare organizacje, kreowania ich dzialalności i kierowania ich polityka, tak aby NAS wspierały.

Te stare organizacje muszą być przez NAS operacyjnie OPANOWANE, a jak się to nie uda to je ZBANKRUTUJEMY ...”



gen. Czesław Kiszczak

(Trwa ładowanie załączników…)

 

ligaswiata
 

Pierwsza część tytułowej tezy, jakkolwiek oczywista dla każdego Polaka z krwi, kości i duszy (czytaj: nie tylko po mieczu i kądzieli ale także po wierze, języku, historii oraz dumie narodowej wypływającej z wszystkich wymienionych "parametrów") jest coraz częściej używana i nadużywana przez politycznych hochsztaplerów usiłujących zbijać kapitał na deklarowanym - bo przecież nie faktycznym - związku ze społeczeństwem, które chcą okraść, ogłupić i przyporządkować własnej nacji.

Niech nikt nie myśli, że sięgnę tutaj po przykład "najwybitniejszych z Polaków" w rodzaju Władysława Bartoszewskiego czy Bronisława Geremka. To byłoby zbyt proste, znacznie poniżej intelektualnych możliwości przeciętnego Polaka (bez cudzysłowu). Chociaż... Nie od rzeczy przy tej okazji wydaje się zaakcentowanie wyjątkowej bezczelności obydwu ww. obywateli PRL/RP narodowości żydowskiej. Żaden z nich nie potrafi do dzisiaj wypowiedzieć poprawnie po polsku choćby jednego zdania, preferując charakterystyczny dialekt żydłacząco-memłający.

A przecież jedzą polski chleb od lat z górą siedemdziesięciu. Ba, określenie "jedzą" wydaje się wyjątkowo nie na miejscu, zważywszy uzyskiwane przez obydwu koczowników plemiennych przywileje, apanaże, honoraria, splendory, tytuły, ordery i funkcje. Oni po prostu zażerają się polskim chlebem, za nic mając odrobinę szacunku dla narodu, któremu to wszystko zawdzięczają.

Mimo wszystko, stawiam sobie dekonspiracyjną lub - jak kto woli - lustracyjną poprzeczkę znacznie wyżej. Odpuszczam Bartoszewskiego i Geremka na rzecz obywateli PRL/RP z absolutnie najwyższej półki - prezydenta Lecha Kaczyńskiego i premiera Jarosława Kaczyńskiego. Zwłaszcza, że obydwaj co rusz podkreślają, że "warto być Polakiem".

Sęk w tym, iż tutaj same deklaracje nie wystarczą. Polskość bowiem to określenie narodowości, a tej nie uzyskuje się z samego faktu posiadania obywatelstwa RP, czy - wcześniej - PRL. Przypisane konstytucją prawa obywatelskie dla marszałka Rokossowskiego lub piłkarza Olisadebe wcale nie są równoznaczne z obowiązkiem uznawania ich za Polaków. Takie same zasady kwalifikowania dotyczą Kaczyńskich i faktu tego nie są w stanie zmienić nawet rekomendacje "Gazety Polskiej" czy Radia Maryja.

Moi anonimowi informatorzy podający się za "narodowców" co rusz przysyłają na adres "MOTO" ulotki z których wynika, że tak naprawdę Kaczyńscy to Żydzi o nazwisku Kalkstein, koszerni zarówno ze strony matki (w judaizmie rzecz najważniejsza), jak i ojca, byłego lektora PZPR na Politechnice Warszawskiej.

Przyjmuję te informacje w dobrej wierze, choć dla żydowskości Kaczyńskich znajduję potwierdzenie przede wszystkim w ich wyborach politycznych, bardzo łatwych do rozszyfrowania i udokumentowanych m.in. takimi faktami jak działalność w KOR, kolaboracja z komunistycznymi oprawcami (Jaruzelski, Kiszczak) przy "okrągłym stole", wstrzymanie ekshumacji w Jedwabnem czy wyjątkowa łatwość w podejmowaniu decyzji o wysyłaniu polskiego "mięsa armatniego" do Iraku i Afganistanu.

Pod względem genealogicznym najważniejsi obywatele RP też nie za bardzo mają się czym chwalić. W specjalnym dodatku do żydokomunistycznej "Polityki" przedstawia się ich jako potomków rodów rosyjskojęzycznych z Odessy i Galicji, nie wykluczając wariantu białoruskiego. Ot, na moje wyczucie internacjonalizm typowy dla koczowników plemiennych określanych mianem tzw. Żydów chazarskich, masowo najeżdżających wschodnie rubieże niegdysiejszej "Rzeczypospolitej Obojga Narodów".

Jest jeszcze ślad najbardziej wiarygodny, bo pochodzący ze specjalnego informatora prasowego wydanego przy okazji ubiegłorocznej, majowej wizyty Papieża Benedykta XVI w Polsce. Tego rodzaj wydawnictwa podlegają kontroli zarówno ze strony kościelnej, jak i rządowej. Jadwiga Kaczyńska, matka prezydenta i premiera, przedstawiona jest tam jako reprezentantka "spolonizowanej rodziny litewskiej". Kłóci się to wprawdzie z jej wizerunkiem fizycznym (takie "Litwinki" spotkać można było najczęściej wśród żydowskich "elit" dawnego ZSRR), rodowym nazwiskiem jej matki (Fyuth) oraz faktem pracy naukowej w Instytucie Badań Literackich PAN, okraszonej wydaniem monografii żydomasona Jana Józefa Lipskiego ale niech tam...

Przyjmijmy zatem wariant z Litwą, jako ziemią rodową Jadwigi Kaczyńskiej i jej przodków. Sęk w tym, że akurat tam, po zawarciu unii polsko-litewskiej, najłatwiej było można uzyskać status "polskiego szlachcica". Bez względu na to, czy było się Litwinem czy też Żmudzinem, Żydem, Tatarem lub Rusinem. Praktycznie wystarczyło przyjąć chrzest, aby dołączyć do szlachty i to szlachty nie byle jakiej, bo herbowej. Cóż z tego, że zazwyczaj był to herb typu "rów przez dupę". Z czasem prozaiczne początki "stanu szlacheckiego" szły w zapomnienie na rzecz legend np. o bojarskiej przeszłości.

Zresztą, nawet gdyby ta bojarska przeszłość znajdowała odbicie w faktach, to i tak utożsamianie rodowodu litewskiego z polskością uznać trzeba za ewidentne nadużycie. Nie tylko dlatego, że Litwa to kraj mieniący się suwerennym, a na dodatek równoprawnym Polsce w strukturach unijnego kołchozu. Bezprecedensowa - nawet w zestawieniu z Katyniem - skala i okrucieństwo mordów dokonanych ponad 60 lat temu przez Litwinów na polskiej inteligencji (vide: Ponary pod Wilnem) jednoznacznie przekreśla jakiekolwiek manipulacje w tym względzie.

Obydwaj Kaczyńscy powinni być zatem bardziej ostrożni w szermowaniu swoją polskością i głoszeniu, że ich wersja RP jest najlepsza i jedynie słuszna. Polak z krwi, kości i duszy potrafi bowiem - jak nikt inny na świecie - oddzielić ziarno od plew. Ba, nie da się nawet złapać na "polskość" demonstrowaną w wymiarze pozapolitycznym. Gdy widzę osobników o jednoznacznie łajzowatych posturach, nigdy nie kojarzonych z jakimkolwiek sentymentem do sportu (czego nie sposób odmówić np. Kwaśniewskiemu czy Tuskowi), a teraz próbujących robić za super kibiców, to ogarnia mnie pusty śmiech. Zwłaszcza, że "kibicowanie" Kaczyńskich vel Kalksteinów dotyczy akurat tych dyscyplin, w których Polacy coś znaczą (skoki narciarskie, siatkówka, piłka ręczna) lub znaczyć mogą (piłka nożna).

Z drugiej strony, ta żydowska para dobrze wie, na czym można zrobić geszeft. I nie waha się zaryzykować nawet wariantu z postawieniem Kaczyńskiego - premiera na czele komitetu organizacyjnego finału futbolowych mistrzostw Europy. Finał dopiero w roku 2012, natomiast wybory parlamentarne już za dwa lata. Kalkulacja wydaje się prosta; miliony polskich kibiców raczej nie będą chciały ryzykować organizacyjnego bajzlu po ewentualnej zmianie władzy. Koszerny duet pozostanie zatem nienaruszony.

Tak będzie zawsze, jeśli nie zrozumiemy podstawowej prawdy: Skoro podkreśla się żydowskość osób kojarzonych pozytywnie, że wymienię np. Alberta Einsteina (fizyk) czy Artura Rubinsteina (pianista) to dlaczego nie zastosować tego samego klucza wobec osób publicznych, piastujących najwyższe funkcje lub uchodzących za niekwestionowane autorytety. Zwłaszcza w kraju, który a priori kojarzony jest z antysemityzmem i prześladowaniem osób innej narodowości niż polska, innego wyznania niż rzymskokatolickie i innych preferencji seksualnych niż naturalne, damsko-męskie.

Lech i Jarosław Kaczyńscy lokowani są aktualnie na pozycjach pierwszego i trzeciego obywatela RP. Dodajmy gwoli ścisłości, że formalnie drugie miejsce przypisane jest nowemu marszałkowi Sejmu RP Ludwikowi Dornowi, akurat Żydowi przechrzczonemu od niedawna na katolika, a i marszałek Senatu RP Bogdan Borusewicz też nie psuje tezy o żydowskim rodowodzie namiestników "Rzeczpospolitej" - jak często określają oni sami Polskę.

Od bliźniaków i ich wasali zależy czy pod skrótem RP będziemy rozumieli Rzeczpospolitą Polską czy Republikę Przybłędów. Póki co, potomkowie "spolonizowanej szlachty litewskiej" zdecydowanie mocniej realizują wizję drugiej wersji RP. To ich bandyckie prawo. Ale my, Polacy z krwi, kości i duszy nie musimy tego prawa przyjmować za swoje.

Rzeczywiście, warto być Polakiem. Tyle, że to wymaga przynajmniej odrobiny intelektualnego wysiłku i starannego przypatrywania się rodowodom, poglądom i czynom osób bardzo chętnie zaciągających się pod biało-czerwone sztandary, a następnie wznoszących je w miejscach, gdzie rozgrywane są interesy zupełnie innych nacji.



Henryk Jezierski

Gdańsk, 2 maja 2007





P.S.

Wymowną puentą do powyższego felietonu jest fragment dzisiejszej (o godz. 7.15) wypowiedzi prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Programie I Polskiego Radia:

"... to poczucie narodowe jest dzisiaj bardzo istotne. Poczucie nie nacjonalistyczne, w żadnym wypadku nie plemienne, natomiast to nie względy etniczne decydują o tym, czy ktoś jest, czy nie jest Polakiem..."

Jak zatem widać, pierwszy obywatel czwartej RP bezustannie i usilnie pracuje nad nowa definicją Polaka. Tylko czekać gdy wraz z innymi koczownikami plemiennymi ogłosi się Polakiem najczystszym, 24-karatowym.



H. Jez.
 

ligaswiata
 
Fragment książki

Krzysztofa Kakolewskiego "Generalowie gina w czasie pokoju".

(...) Tak było – i jest – nawet z książką Detektyw tak medialnego przecież detektywa Krzysztofa Rutkowskiego.

Jeszcze gorszy los spotkał książkę Piotra Włodarskiego: Pan Andrzej. Kłamca, mitoman czy konformista. O istnieniu tej książki nie wie nikt poza osobami, które Autor wyróżnił, wysyłając im egzemplarz.

Już sama forma książki jest rewelacyjna. Składa się ona z samych oświadczeń, wypowiedzi o sobie reżysera Wajdy, z
zachwytów pochwalnych recenzji i jego dokumentów osobowych pisanych przez bohatera książki, a odnalezionych przez Włodarskiego. Z chwalb i pochwał powstała książka niszcząca.

Przemilczenie tej zaskakująco ciekawej książki nie jest niczym nieodwołalnym. Pomijanie jej dziś, przez „badaczy
twórczości”, recenzentów – zarówno filmowych, poświęcających swe życie Wajdzie, jak i informujących o książkach – nie będzie trwało zawsze, gdyż książka ta jest nie tylko bezcennym źródłem dla badania warunków, w jakich powstawała „socjalistyczna kultura” Polski, losów jej twórców, jak i ze względu na walory formalne. Najlepiej byłoby ją całą przedrukować w odcinkach.

Wobec wielu faktów wydobytych na jaw przez Włodarskiego drobiazgiem jest to, że bezpartyjny i odżegnujący się nawet od podejrzenia go o samą myśl wstąpienia do PPR-PZPR, okazuje się jednak byłym członkiem PZPR, co o tyle dziwniejsze, że pozwolono mu cichaczem z tej partii zniknąć i nie tylko nie prześladowano go za to, ale otrzymał nieograniczone wsparcie.

Kulminacją Pana Andrzeja... jest strona 143, na której Włodarski dochodzi do rodowodu Andrzeja W w. wersji podanej
przez reżysera.

W czym tkwi problem?

Jak zwykle w faktach – pisze Włodarski.

Ojciec Pana Andrzeja nie zginął w Katyniu, o czym Pan Andrzej dobrze wiedział.

Ojciec Pana Andrzeja zginął podczas wojny – to fakt. Osoba, do której Pan Andrzej się przyznaje, a która zginęła w Katyniu, nawet nie należała do rodziny Pana Andrzeja, o czym Pan Andrzej dobrze wiedział.

Po co więc głosić nieprawdę? Żeby czuć się lepszym? Bardziej doświadczonym przez los?

Po co szargał dla swej pychy kolejną świętość Polaków?

Faktem zamykającym wszystkie niedomówienia co do osoby zamordowanej w Katyniu była publikacja życiorysów ofiar w Wojskowym Przeglądzie Historycznym (lista ta była drukowana w latach 1989-1994). Według historyków, wspomniany już w 1943 r. zamordowany „kapitan Karol Wajda” to rzeczywiście „Karol Konrad Erazm Wajda, kapitan, syn Stanisława i Marii z Königów”.

Nie miał on nigdy nic wspólnego z Jakubem Wajda, synem Kazimierza (czyli ojcem Pana Andrzeja).

Sprawa tak niezwykle ważna dla większości ludzi na świecie, jak to, od kogo się wywodzą, ich rodowód, przodkowie,
nieraz odlegli, o których pamięć pielęgnowana jest nie tylko przez szlachtę, ale przez mieszczaństwo, a także chłopów – przez reżysera została podeptana, czym poniżył nie tylko siebie, ale i pamięć swojego rzeczywistego rodzica, w tyle lat po jego zgonie, wybierając sobie innego ojca dla autoreklamy.

Jest to jeszcze jedna forma obrzydliwego fałszu i oszustwa, ...ojciec zginął w Katyniu - Polacy uwierzą, przez to będzie wiarygodny...

ale nie jest Andrzej Wajda wiarygodny, ... jest obrzydliwym i bezczelnym kłamcą i oszustem, kłamie jak wszyscy jego khazarscy pobratymcy plemienni, kłamie tak jak zwykle we wszystkich swoich filmach, i w nowym filmie "Katyń" też.    

z pełnym poszanowaniem i respektem dla autorów, wydawców i praw autorskich, w dzisiejszych czasach powszechnego przemilczania i fałszowania historii i faktów historycznych, uważamy za szczególnie ważną powinność i obowiązek rozpowszechniania informacji, celem edukacji i uświadamiania, oraz bezpardonowej walki z owymi przemilczeniami i fałszami.
 

ligaswiata
 
Judaizm zreformowany – odciągnął Żydów od przestrzegania Tory i zastąpiły ją świeckim humanizmem który charakteryzuje dzisiaj ok. 95% światowej populacji żydowskiej.

“Droga dla syjonizmu została przetarta przez ruch reformacyjny tzw. Haskalę, wraz z jej naukami o tym że prawa zarządzające światem można objąć rozumem ludzkim. Wpływy Haskali zaczęły podważać fundamenty wiary judaistycznej a gdy infekcja rozprzestrzeniła się wśród mas żydowskich już na dobre, syjonizm, twór i dziecko reform Haskali, przejął pałeczkę i kontynuował prace swych ojców oraz zaszczepiania ich nauk Żydom.

Haskala i syjonizm były od siebie wzajemnie zależne – Haskala doszła do murów twierdzy wiary żydowskiej, a syjonizm, w przebraniu żydowskim, wkroczył w jej obręb kontynuując pracę niszczenia jej głównych struktury.” (str. 7)

Kampania syjonistyczna doprowadziła do systematycznej sekularyzacji judaizmu:

“…gdy syjonizm osiągnął szczyt potęgi i opanował prawie wszystkie sekcje świata żydowskiego, ruszyła aktywna kampania syjonistów na rzecz oddalenia Żydów od Tory. Ta niezbyt silna więź, a w pewnych kręgach nawet wrogość syjonizmu wobec naszej religii nie jest przypadkowa -  jest bezpośrednim rezultatem ideologii syjonistycznej.

“Od czasu gdy syjonizm pojawił się na scenie żydowskiej historii po raz pierwszy, syjoniści walczyli z religią na wiele różnych sposobów. Ich pisarze i ideolodzy dyskretnie wyszydzali judaizm a nawet atakowali go otwarcie. Antyreligijne uprzedzenia syjonizmu nie ograniczały się do pism i przemów, lecz wyrażały się w bardziej praktycznych działaniach… Założyli szkoły w których celowali w wyeliminowanie każdego przejawu myśli religijnej z umysłu dzieci do nich uczęszczających.

Wraz ze wzrostem ich liczebności byli coraz bardziej zdeterminowani do przejęcia władzy i zdominowania życia społeczności – stopniowo odwodzili dużą liczbę Żydów od przestrzegania nauk Tory, kierując ich w kierunku niereligijnych a nawet antyreligijnych kręgów… Wszystko to prowadzi do jednej, oczywistej konkluzji: syjonizm jest odwrotnością naszej Emuna [wiary] i ideologii religijnej. Zostać syjonistą znaczy zacząć postrzegać świat żydowski jako coś tymczasowego i ziemskiego, zupełnie odłączonego od wszelkich więzów duchowych na których oparta jest Emuna.” (str. 21-2)

I. Domb twierdzi że syjonizm nie jest wypełnieniem Bożego planu dla Żydów, lecz rebelią przeciwko niemu. To z kolei spowoduje większy gniew na Żydów, jak uważał też rabin Lubawiczów Shulem Ben Shneersohn:

“Jeśli – niebiosa brońcie – syjoniści zdołają uzyskać swój kraj, zbezczeszczą go i zdesekrują swoimi niecnymi czynami i tym samym przedłużą – niebiosa brońcie – okres wygnania.” (str. 233)

I.Domb wspomniał też wcześniej o działającej wewnątrz syjonistów grupie zwanej Kananejczykami, będącej po części odpowiedzialną za zhańbienie narodu Izraela . Pamiętajmy że antyczni Kananejczycy zajmowali północne terytoria w pobliżu Góry Hermon, przejęte później przez plemię apostatów Dana:

“Grupa zwąca sama siebie Kananejczykami, złożona z ludzi po kompleksowej edukacji syjonistycznej… Kananejczycy twierdzą że nie ma nic złego w tym że należą do starożytnej kultury pierwszych Kananejczyków zajmujących ziemie znane dzisiaj jako Izrael. Twierdzą również że z tego powodu muszą odzyskać i zaadaptować sobie tą kulturę i jej podstawowe tradycje… Ten plan jest genialnie prosty. Herezja syjonistów, będąca zasadniczo zaprzeczeniem całego judaizmu i świętości Tory, stworzyła próżnię którą trzeba czymś wypełnić… powodem dla którego pojawiła się grupa Kananejczyków i mit który propagują, jest chęć wypełnienia owej próżni… jest też wyraźnym znakiem że misja wyrwania z korzeniami Tory zakończyła się sukcesem tak dużym, że entuzjastycznie nastawione młodsze generacje [Żydów] są skłonne przyjąć nawet najbardziej fantastyczne z mitów.” (str. 87-88)

Mimo iż ruch syjonistyczny nie jest wypełnieniem obietnic Boga dla zebrania w jedno miejsce narodu Izraela, nie jest nim również ultra-ortodoksyjny judaizm. Ortodoksyjni Żydzi nie są grupą 144.000 wybranych z wszystkich 12 plemion Izraela (z wyłączeniem Danitów) która stanie obok Jezusa Chrystusa na Górze Syjon. Prawdziwe 144.000 wybrańców z Objawień 14 to ludzie którzy “nie splamili się z kobietami”, co nie odnosi się raczej do stosunku płciowego per se, lecz  do pogańskich rytuałów seksualnych które odbywać się będą w Czasach Ostatecznych (Obj. 9:21). Ultra-ortodoksyjny judaizm obejmujący członkostwo w Neturei Karta wywodzi swoją ideologię z Talmudu i kabały, wynoszących cudzołóstwo do rangi cnoty. “Wielki rabin Lubawiczów” cytowany wcześniej przez I.Domba jest kabalistą praktykującym żydowski okultyzm i człowiekiem oczekującym mesjasza Lubawiczów. Również sam Domb wierzy w gnostyckie dogmaty i w boskość człowieka (zarezerwowaną oczywiście wyłącznie dla Żydów).

“…Ten system nagrody i kary, nagrody za micwę i kary za awerot, jest przywilejem dla nas Żydów i stanowi najwznioślejszy zestaw elementów naszej konstytucji, boską jakość odziedziczoną po naszych przodkach i potwierdzoną na Górze Synaj.

“Tora została stworzona zgodnie z boskimi koncepcjami, poza zwykłym ludzkim pojęciem. (…)w  rzeczywistości zawierają wyższe boskie aspekty, niezrozumiałe dla umysłów śmiertelników. Tylko Żydzi, ludzie, którzy są obdarzeni boską jakością, są w stanie podjąć się i wykonywać owe święte funkcje. Kolejność nagrody i kary jest bezpośrednim rezultatem ich wiecznej i nierozerwalnej jedności z B”giem, i żadna inna istota ludzka nie ma możliwości włączenia się do tego stanu rzeczy (…) (str. 8)

Jesteśmy zmuszeni do konkluzji iż ultra-ortodoksyjni Żydzi są religijnym ekstremum procesu dialektycznego i są fałszywą opozycją dla świeckiego syjonizmu. Ten proces dialektyczny, skonstruowany w celu spolaryzowania mas, zdestabilizowania status quo i przekształcenia ładu społecznego, ostatecznie zjednoczy Żydów z całego świata w jeden, babiloński system religijny oparty o kabałę, co jest wspólnym celem zarówno syjonizmu jak i ortodoksyjnego judaizmu.
 

ligaswiata
 
PROFANACJA POLSKI i SYMBOLI NARODOWYCH !


Słuchajcie Bardzo Ważna i bulwersująca sprawa !!!!

Na pewno nie widzieliście tej strony , która nie tylko godzi w dobro Polski ale również niszczy Polskie godło (symbol dumy narodowej) ... zgłaszajcie to administratorom FB , to zakrawa na żart...

Pikanterii dodaje również fakt iż udzielają się tam Polacy !

Na stronie możecie znaleźć poparcie dla tego ruchu ze strony rodziny Rotschildów (twórców NWO)!!

SKANDAL !
P.s pooglądajcie sobie linki jak niszczy się Polskie symbole narodowe przez Polską Młodzież

www.facebook.com/(…)308307729691…
 

ligaswiata
 
Dlaczego Polska padła z końcem XVIII wieku?
Co to znaczy: padła? To znaczy, że zawaliła się jak spróchniały dom, który, jak twierdzą te państwa, które na tym skorzystały, trzeba było rozebrać na części i podzielić się nimi. To wydarzenie, jeśli weźmie się pod uwagę jak potężna obszarowo była stara Polska - liczyła przeszło 1.000.000 kilometrów kwadratowych, więc 3 razy tyle, ile liczy dzisiejsza - wprowadzić nas musi w osłupienie. Jakim sposobem tak ogromne państwo mogło zwyczajnie rąbnąć? Nie stało się to w żadnych zamierzchłych czasach, ale zaledwie 200 lat temu. Cóż to jest 200 lat?! To są 3 żywoty ludzkie liczone po 70 lat życia. Wydarzenie to nie tylko nas dziwi, ale i pali wstydem, bo to przydarzyło się nam, Polakom; bo to ciągle jeszcze nie zagojona, ropiejąca rana; my ciągle jeszcze nie wiemy: stoimy, czy nie stoimy?

Na pytanie: dlaczego Polska padła?, dali już jakoby odpowiedź nasi najlepsi historycy: Walerian Kalinka, Józef Szujski, Michał Bobrzyński, którzy tworzyli tak zwaną szkołę krakowską. Ich diagnoza sprowadzała się do stwierdzenia, że Polska padła z własnej winy: a bo rząd był słaby, a bo parlamentaryzm był wybujały, a bo Polakom brakowało instynktu samorządności. Byli jeszcze historycy ze szkoły warszawskiej i podobnie myśleli, mając jedynie więcej wiary w możliwość podniesienia się Polski.

bioną przez naszych szacownych historyków, odrzucić. Inna była przyczyna upadku Polski. Bo oto co się naprawdę stało. Obrazowo mówiąc, Polska to był dom, w którym mieszkał gospodarz i w którym w pewnej chwili zamieszkał razem z nimi jego gość. Gospodarzem byli Polacy, a gościem byli Żydzi. Ten gość był więcej niż nieciekawy, bo to był unikalny w skali światowej przestępca, oszust i zdrajca, a jeśli mu okoliczności na to pozwalały, to i morderca, o czym gospodarz zasadniczo nie wiedział, a docierające o tym ze świata pogłosy lekceważył. Tymczasem byłby to niezrozumiały wyjątek, gdyby taki gość w domu dobrodusznie naiwnego gospodarza nie dokonał na niego zamachu, by jego miejsce zająć. Nie dajmy historykom wmawiać sobie - zresztą to robią przede wszystkim nasi wrogowie - że Polska upadła wskutek braku energii, cnót i zmysłu państwowego Polaków. Nie plujmy sami na siebie i nie pozwalajmy robić tego innym. Nie ma powodu, byśmy tracili wiarę w swoje państwowotwórcze siły.

Wielu uzna może, że to określenie: unikalny w skali światowej przestępca i morderca, jest wyrazem skrajnego antysemityzmu i zechce łaskawie zniechęcić się. Żeby do tego nie doszło, sięgnijmy od razu po dowody, które pokażą, że to wcale nie histeria, a zwyczajna prawda.

Najprzód tedy dajmy małą próbkę tych wypowiedzi o Żydach, które pojawiły się w świecie na przestrzeni 2000 lat. Bez obawy jednak, ograniczymy się do kilku spośród tysiąca.

Pierwszą osobą, do której zgłosimy się po wypowiedź na temat Żydów, będzie… Jezus Chrystus. Kto nie wierzy w boskość Chrystusa, musi przynajmniej przyznać, że był to genialny wizjoner dziejów ludzkości. Otóż według Chrystusa, dzieje ludzkości w swej podstawowej konstrukcji są przepołowione na dzieje dobra i na dzieje zła; pierwsze realizują Królestwo Boże, które zmierza ku wieczności i dlatego jest jakby nie z tego świata; drugie realizują królestwo szatana, które, nie zmierzając do Boga i wieczności, zasklepia się wyłącznie w świecie doczesnym i z nienawiścią zwalcza to pierwsze. Zaś Żydom rzuca Chrystus w twarz, że są satanistami, mówiąc im: „Wy z ojca diabła jesteście i chcecie pełnić jego wolę”, a tym samym stwierdza, że Żydzi należą do królestwa szatana. „Jak mnie prześladowali, tak i was prześladować będą” - zapowiedział nam Chrystus, podkreślając stałość tej opozycji 2 królestw, co jest sednem historii świata. O tym powinno się pisać w podręcznikach szkolnych, jeśli młode pokolenie chce się uczyć prawdziwej historii. To, co się świeżo na naszych oczach dzieje, tę prawdę o 2 królestwach jaskrawo nam ilustruje. Żydomasoński twór, Unia Europejska, bez chrześcijaństwa i bez Boga, zalał Europę i wprowadza do niej najdziksze obyczaje, barbarzyństwo na każdym kroku. Przekonujemy się, że Chrystus miał rację, mówiąc o Żydach i o szatanie jako o wspólnikach w złym.

U progu czasów nowożytnych na temat Żydów zabrał głos w osobnej książce „Żydzi a kłamstwo” wielki reformator religijny, Marcin Luter. Oto mały fragment z jego dzieła:

„Żydzi to wierutni kłamcy i pijawki krwiożercze. Żydzi są nieznośnym ciężarem naszym. Narzekają na nas, że ich gnębimy i uciskamy, a nie ma wśród nas nikogo, co by na oścież nie otworzył domów swych, aby wyszli do miejsca, z którego do nas przybyli. Jeszcze byśmy ich podarunkami obsypali na drogę, by się tylko od nas wynieśli. Żydzi nas w naszym własnym kraju uciskają, my w pocie czoła pracujemy, a oni spokojnie owoc naszej pracy zjadają. Rabują nasze pieniądze i dobra lichwą. Żydzi są tak hardzi, że nie słuchają nikogo; choć słyszą argumenty, nie ustępują. Jest to naród złośliwy, nękający inne narody przez lichwę i grabież. Jeśli władcy pożyczą oni 100 florenów, wycisnął 20.000 z poddanych. Musimy ich się strzec. Książęta i rząd siedzą z boku i śpią. Żydzi nie tylko praktykują lichwę, ale uczą, że ta lichwa jest prawem im nadaną, że sam Bóg przez usta Mojżesza nakazał im uprawiać lichwę wśród innowierców. Żaden poganin nie czyni takich rzeczy i nikt by tego nie robił oprócz samego diabła i tych, którymi on zawładnął, jak zawładnął Żydami. Cóż nam począć? Zastosujmy mądrość innych krajów, jak Francja, Hiszpania, które zmusiły ich, aby zdali sprawę z tego, co ukradli, i postąpili sprawiedliwie wydalając Żydów z kraju. A więc precz!”

Z wypowiedzi Lutra wynika, że Żydzi wśród narodów świata są skorpionem. W tym miejscu, robiąc małą odskocznię, postawmy sobie pytanie, jak do tego doszło, że Żydzi stali się takim skorpionem. Wiadomo, że to jest zjawisko tajemnicze i wyjątkowe w skali świata. W Księdze Powtórzonego Prawa, którą przypisuje się autorstwu mojżeszowemu, znajduje się całkiem otwarta wypowiedź:

„I uczyni cię Pan głową, a nie ogonem, i ty będziesz zawsze tylko na górze, a nigdy nie będziesz na dole. Ty będziesz pożyczał wielu narodom, a sam u nikogo nie zaciągniesz pożyczki. Jahwe umieści cię zawsze na czele, a nie na końcu, zawsze będziesz górą, a nigdy ostatni.”

W tym krótkim tekście zawarta została cała konstytucja narodu żydowskiego, w której wyłożony został cel: zapanowanie nad narodami świata, i podane zostały środki: lichwiarskie sztuczki finansowe. Żydzi mają być panami świata, ponieważ będą finansjerą świata. Ma tu miejsce niezwykły szowinizm narodowy, który Żydom podsuwa i zaleca ich religia. To jest ten niebywały, unikalny w skali światowej skandal, że mafijność narodu żydowskiego wypływa z jego religii do tego celu zmajstrowanej, co czyni z Żydów tak upartych i bezwzględnych przestępców.

Przejdźmy teraz do dalszych wypowiedzi. Beniamin Franklin podzielił się swoją wiedzą o Żydach na zebraniu Kongresu Stanów w 1787 roku:
„Wszędzie, gdzie się pojawili, kolejność była ta sama. Od podkopywania poziomu moralnego ludności przez namowę do zbrodni, z której mogli korzystać jako paserzy, czy inaczej od stępienia ideałów przez zarażenie ludzi materialistycznym światopoglądem, od systematycznego niszczenia handlu do opanowywania z jednej strony lichwą, nieuczciwą konkurencją, oszustwem i korupcją bogactw i kapitałów krajowych - za ich zaś pomocą sprężyn życia państwowego, czyniąc sobie powolnymi potrzebujące grosza władze - a z drugiej strony do ostatecznej ruiny społeczeństwa na drodze rewolucji i rzucenia ich bezwiednej masy pod stopy żydowskie… Jeśli w przedłożonym tu projekcie konstytucji nie wyłączycie Żydów z granic Stanów Zjednoczonych, natenczas nie przeminą 2 stulecia, a Żydzi napłyną tu tak masowo, że kraj nasz opanują i pożrą. Jeśli wy ich nie wyłączycie, natenczas potomkowie wasi będą tymi, którzy tam w pocie czoła pracować będą w służbie u Żydów, a Żydzi, tucząc się ich pracą, będą się rozpierali w kantorach i zacierali ręce z zadowolenia.”
Tak, Franklin trafnie to zauważył, że Żydzi podstępem zagarniają bogactwa gospodarza, by następnie stanąć za pulpitem sterowniczym jego państwa. To się już dziś w Ameryce stało. W tej chwili jest ona zadłużona powyżej uszu w swoim własnym jakoby banku, a w rzeczywistości w kieszeniach żydowskich, bo bank jest własnością Żydów, na sumę 13 bilionów dolarów. Ile odsetek płaci Żydom skarb państwa? Tak tedy żydowscy bankierzy wessali już całe bogactwo Stanów Zjednoczonych i ich obywateli uczynili swoimi niewolnikami. Tak jest, jeśli się weźmie pod uwagę, że na każdego obywatela przypada z bogactwa kraju 20.000 dolarów, zaś państwowego długu 64.000 dolarów. Czym się to - chyba już wkrótce - skończy?

Również sami Żydzi dają świadectwa o sobie samych, które wyciekły im wbrew ich woli, a w których zupełnie się odkrywają. Dokumentem, który odsłania bez reszty najtajniejsze kulisy działania Żydów na całym świecie, są „Protokoły Mędrców Syjonu”. Na ich temat Żydzi nie byli w stanie nic powiedzieć poza jednym: że są fałszywe. Jest stara zasada łacińska: gratis asseritur, gratis negatur, co znaczy: jeśli bez dowodów się coś stwierdza, to bez dowodów można temu zaprzeczyć. Ale dowody przeciw żydowskiemu twierdzeniu mamy, zwłaszcza teraz po upływie czasu, bo się ze zdumieniem przekonujemy, jak punkt po punkcie cały rozkład jazdy, zawartych w tych Protokołach, jest przez Żydów w świecie realizowany.

Z tym dokumentem łączy się inny, krótki, ale porażający, sporządzony w formie ulotki w języku hebrajskim, więc jakby zaszyfrowany, który polscy wojskowi znaleźli u żydowskiego dowódcy pułkowego, Zundera, w 1919 roku. Oto jego brzmienie:

„Synowie Izraela! Godzina naszego zwycięstwa jest bliska. Jesteśmy u progu panowania nad światem, to, o czym mogliśmy jedynie w marzeniu myśleć, staje się obecnie rzeczywistością… Przez zręczną propagandę poddaliśmy krytyce i wyszydzeniu powagę i praktykę religii, która jest nam obcą, złupiliśmy te świątynie, które są nam obce, zachwialiśmy wśród narodów i państw ich kulturę i ich tradycje, znaleźliśmy wśród tych narodów i państw ich kulturę i ich tradycje, znaleźliśmy wśród tych narodów więcej ludzi do naszej pracy, niż było nam potrzeba. Zrobiliśmy wszystko, co potrzebne, by podbić naród rosyjski przez potęgę żydowską i zmusiliśmy go w końcu, by upadł na kolana przed nami. Rosja, śmiertelnie zraniona, jest teraz na naszej łasce. Strach przeklęty przed niebezpieczeństwem nie powinien nam pozwolić ani na współczucie, ani na litość. Nareszcie danym nam jest patrzeć na łzy narodu rosyjskiego. Zabierając mu jego dobro i jego złoto, uczyniliśmy z tego narodu podłych niewolników. Lecz bądźcie roztropnymi i dyskretnymi. Należy zniszczyć najlepsze elementy, elementy uświadomione, aby Rosja nie otrzymała już więcej rządów… Wojna i walki wewnętrzne zniszczą skarby kultury stworzone przez narody chrześcijańskie. Bądźcie roztropnymi, synowie Izraela. Bronstein, Apfelbaum, Rosenfeld, Steingerg (Trocki, Zinowiew, Kamieniew) i mnóstwo innych wiernych synów Izraela jest w komisariatach, odgrywają pierwszą rolę. Synowie Izraela! Zewrzyjcie bardziej szeregi i walczcie za wasz wieczny ideał.”

Przytoczyliśmy tylko kilka świadectw z tysiąca możliwych. A teraz przyjrzyjmy się, z konieczności pobieżnie, jak to zamieszkiwanie żydowskich gości razem z Polakami na przestrzeni wieków się przedstawiało. Zacząć nam trzeba od połowy XIII wieku, kiedy to z obszaru całej niemal Europy - z Hiszpanii, Francji, Niemiec, Czech - przez rozgrodzone granice ciągnęli do Polski Żydzi. Szczególnym ich instalatorem okazał się Bolesław Pobożny, książę kaliski. Ich ciężkim, a jakoby niezasłużonym losem wzruszał się do łez. Płakali mu tedy Żydzi w kamizelkę, wciskając równocześnie do rąk sakiewki z pieniędzmi; zaklinali się na swoją niewinność i wyrzekali na złość ludzi, którzy im wszystkiego zazdrościli. Książę zarzekł się, że w Polsce zawiść ich nigdy nie dosięgnie. W wydanych w 1264 roku Statuta Judeorum tym szatańskim oszustom nadał… nietykalność!, coś jakby dzisiejszy immunitet poselski, wyłączając ich spod gestii sądów miejskich; także zagwarantował nienaruszalność ich majątków, co pozwalało im na dowolny szaber. Król Kazimierz Wielki te statuty Bolesława Pobożnego ubogacił dalszymi korzystnymi dla Żydów rozwiązaniami i zatwierdzi na obszarze całego kraju w roku 1334. Król Kazimierz Jagiellończyk natomiast udzielił Żydom przywileju bicia monety i wypuszczania jej na rynek, czyli zawodowym przestępcom finansowym dał kontrolę nad finansami państwa. Żydzi, mając w ręku pieniądze państwa, mieli nad nim większą władzę aniżeli król i sejmy. Żyd Mayer Anselm Rothschild powiedział: „Pozwólcie mi tworzyć i kontrolować pieniądze państwa, a ja nie dbam o to, kto ustala jakie prawa”. Jako przykład niech posłuży to, co wydarzyło się w Stanach Zjednoczonych Ameryki. Żydzi, mając w swoich prywatnych rękach Bank Rezerwy Federalnej, będący naczelnym bankiem Stanów, najprzód przez rozdęcie podaży pieniądza, a następnie przez nagły jego niedobór wywołali słynny kryzys gospodarczy lat trzydziestych. Podobnego wyczynu dokonała ekipa żydowska u nas w Polsce w późnych latach osiemdziesiątych i w latach dziewięćdziesiątych. Najprzód nastąpiło rozdęcie podaży pieniądza na rynku, co nazywało się inflacją, a potem Żyd Balcerowicz, przy współpracy z Żydówką Gronkiewicz-Waltz, wyssał pieniądze z kraju, czyli spowodowali dotkliwy ich niedobór na rynku, wskutek czego naród polski znalazł się przed panami Żydami na kolanach, zdany na ich niełaskę.

Współżycie z rozmnażającymi się niepomiernie w kraju Żydami tak się z czasem ułożyło, że magnaci, szlachta, a nawet Kościół - każde miało Żyda diabła na swoje usługi. Pisze o tym Andrzej Szcześniak:

„…począwszy od lat 60. XVI wieku, Żydzi… przejmowali wszystkie opłaty podatkowe, z rogatkami włącznie, dzierżawili folwarki pod zastaw gotówki, zarządzali samodzielnie majątkami i coraz częściej przejmowali je na własność w zamian za niespłaconą lichwę; dostawali w dzierżawę młyny oraz gorzelnie, wykupywali barki, którymi wożono zboże do Gdańska; dramatyczny był fakt, że leniwa i łatwowierna szlachta polska cedowała swoje prawa pańszczyźniane zarówno w odniesieniu do chłopów polskich jak i ukraińskich; nałożone na Kozaków podatki puszczali magnaci w dzierżawę swoim plenipotentom Żydom; Kozacy musieli opłacać podatek od każdej świeżo poślubionej pary, każdego nowonarodzonego dziecka; aby zapobiec ominięciu tych podatków, arendarze żydowscy przechowywali u siebie klucze od cerkwi i duchowny, który chciał ochrzcić dziecko lub udzielić ślubu, otrzymywał te klucze dopiero po uiszczeniu daniny. Żydzi przywłaszczyli sobie władzę sędziowską nad chłopami ukraińskimi, utrudniając sprawowanie obrządku; gnębieni Kozacy większą nienawiścią obdarzali Żydów niż szlachtę; Bohdan Chmielnicki, zagrzewając do powstania, głosił: »Polacy oddali nas w niewolę przeklętemu nasieniu żydowskiemu«.” Jest prawie pewne, że gdyby nie destrukcyjna rola Żydów na Ukrainie, wojen kozackich by nie było, a wtedy całkiem inaczej mogłyby wyglądać dzieje Polski.
Szlachta, zleciwszy Żydom prowadzenie swoich interesów, otrzymywała w zamian spokój i bezmiar wolnego czasu, który mogła obracać na pijaństwo, na karczemne awantury, na zajazdy sąsiedzkie. Nieróbstwo degenerowało szlachtę, pozbawiając ją zmysłu przedsiębiorczości, rodząc w niej pogardę dla pracy w ogóle, a w handlu i w rzemiośle w szczególności. Żydzi, przejąwszy monopol na zaspokajanie popytu szlachty i dołączywszy do tego nieuczciwą konkurencję, doprowadzili do ruiny miasta polskie. To więc nawet nie szlachta przez swoje egoistyczne klasowo ustawodawstwo, ale Żydzi doprowadzili do upadku miast w Polsce.

Szczególnie katastrofalne dla kraju było dzierżawienie przez Żydów karczem. Szlachcic chętnie dzierżawił Żydowi karczmę, bo Polak nie wyciągnął z karczmy ani połowy tego, co Żyd. Serwując napoje, Żyd nieomylnym instynktem sięgał po gorzałkę, rugował zaś narzucone mu w pewnym okresie ustawą państwa piwo i wino, dolewając do nich siuśki. Gorzałka w rękach Żyda była wtedy tym, czym dzisiaj są narkotyki mocne. W ten sposób Żydzi rujnowali zdrowie, moralność, siły twórcze narodu i ogołacali z majątków. To, że dziś jeszcze pijaństwo jest plagą jakby specjalnie narodu polskiego, że z tego powodu jesteśmy podawani na śmiech u innych narodów, zawdzięczamy Żydom, ich parowiekowej działalności u nas. Gdy to przed niedawnym czasem bardzo oględnie wypominał Żydom prymas Glemp, kosmopolita i znakomity Europejczyk Adam Michnik surowo go za to zganił, a Żydzi aż w Nowym Jorku urządzili mu za to słynny kociokwik.

Gdy się mówi o Żydach, nie można nie powiedzieć nic o ich lichwie. Kredyty Provident, pleniące się u nas w ostatnim czasie, wywołują dreszcz przerażenia, a jednak daleko im jeszcze do ówczesnej żydowskiej lichwy. W Małopolsce Żydzi brali 54% od pożyczonej sumy, w Wielkopolsce, bogatszej, brali 108%, zaś od ludzi, których przycisnęła konieczność, korzystając bezlitośnie z okazji żądali 240%. Te usługi kredytowe, chociaż były tak wysoko oprocentowane, miały wzięcie, ponieważ lekkomyślna magnateria i szlachta wypuszczała za nie Żydom dzierżawy, więc pot wylewali poddani.

Całe szczególne zło tej plagi ściągania przez Żydów pieniędzy z ogromnego obszarowo i ludnego kraju leżało w tym, że Żydzi, ściągnąwszy je raz do siebie, nie wypuszczali ich więcej z rąk, ponieważ w nic już nie inwestowali: ani w budownictwo - nie powstawały żadne okazałe gmachy, żadne mosty, ze starych i zabrudzonych budynków sypał się tynk i zlatywała dachówka, miasta pozostawały bez kanalizacji; ani w rozwój rzemiosła, ani fabryki; nie zakładali pożytecznych instytucji, nie mogły się zawiązywać towarzystwa dla naukowych badań, wynalazków i poszukiwań geologicznych; nie budowano dróg, kanałów, nie poprawiano spławności rzek, nie zakładano portów i nie budowano statków. Gospodarka Rzeczypospolitej stała się chińską gospodarką dawnego typu z jej kompletnym zastojem, a nawet gorzej jeszcze: w połowie XVIII wieku Polska nie osiągnęła nawet tego stanu gospodarki, jaki miała 200 lat wcześniej, a więc w połowie XVI wieku. To było zjawisko kuriozalne, któremu ze zdziwieniem i z uśmiechem kpiny przyglądała się Europa - na tę anomalię rozwoju wstecz.
A jednak pieniądze szły od Żydów dalej, ale za granicę dla realizacji żydowskich celów w Europie i w świecie: dla rozdmuchania i utrzymania we wrzeniu ruchów reformacyjnych, zakładania i uposażania licznych lóż masońskich, tworzenia fortun żydowskiej finansjery w Europie i w Nowym Świecie. Start żydowskiej finansjery do jej dzisiejszej globalnej potęgi rozpoczął się w XVII wieku, w Anglii, w oparciu o polskie złote dukaty. Cytuję wypowiedź pana Jaseckiego, zamieszczoną w tygodniku „Tylko Polska”:

„…król angielski bardzo potrzebował pieniędzy na wojnę, więc grupa lichwiarzy żydowskich zaoferowała mu brzęczące złoto, solidne, polskie dukaty, ale za prawo emitowania pieniądza papierowego na obszarze królestwa.

Tak powstał bank drenujący papierowym pieniądzem dużą gospodarkę zamorskiego kraju z koloniami, a profity stokrotnie przewyższyły pożyczkę, której król nigdy nie zwrócił, bo zawsze był biedny, podczas gdy jego wierzyciele puchli od bogactwa. Polskie talary i dukaty złote Żydzi ściągali z obiegu w Polsce, na ich miejsce podrzucając łudząco podobne fałszywki. W ten sposób ogołocili narodowy skarb polski, uszczęśliwili króla angielskiego i obłowili się suto, opanowując bankowość całego świata.”

To bezmyślne wysługiwanie się Żydom przez szlachtę i magnatów piętnowali biskupi na soborze w Przemyślu w 1723 roku:

„Żydzi, ten gad jadowity, ci wygnańcy palestyńscy… bogacą się z krzywdy i wyzysku chrześcijan, pełni pychy, nienawiści i chytrości, stawiają sobie za główny cel swej przewrotnej działalności podstęp, zbrodnię, fałsz i wszelkiego rodzaju występki… Jakże nad wyraz bolesną jest rzeczą, iż wielu wśród magnatów polskich i szlachty popiera Żydów, dając im łatwiejszy do siebie dostęp, aniżeli katolikom, łudząc się nadzieją przyszłych zysków i pożyczek pieniężnych od Żydów, a nie bacząc na to, że pieniądze w tak nieuczciwy sposób nabyte prędko utracą i ściągną na siebie i na swoje potomstwo karę Bożą i utratę błogosławieństwa Bożego.”

Widać, że biskupi przejęci byli do głębi sprawą niezwykłej szkodliwości Żydów w Polsce i przeczuwali idącą stąd dla kraju katastrofę - tekst, chociaż oficjalny, napisany jest cały w podnieceniu i w nerwach. Jednak nawet największe emocje biskupie nie poruszyły zastanych trybów machiny państwowej. Bogata szlachta i pyszna magnateria, rządząc się krótkowzrocznym egoizmem, nie baczyły na to, że odsuwają od życia gospodarczego społeczeństwo polskie i że rujnują kraj, że przez to i samym sobie, i swoim potomkom usuwają grunt spod nóg.
W sprawę tego rzucającego się już nazbyt w oczy zapuszczenia kraju wmieszał się mocno zaniepokojony i do żywego przejęty papież Benedykt XIV specjalną encykliką „A quo primum” z roku 1757, skierowaną specjalnie do narodu polskiego. Oto fragment:

„Dowiedzieliśmy się od wiarygodnych osób, znających stosunki w Polsce, jako też z uskarżania się tych, którzy w tym królestwie mieszkają, że się tak wielka liczba Żydów rozmnożyła w Polsce, iż niektóre miejscowości, miasta i miasteczka… teraz zrujnowane i wielką liczbą Żydów napełnione tak dalece, że w nich mało co znajduje się chrześcijan. Z miłosierdzia do naszego społeczeństwa przyjęci, tę nam zapłatę oddają według przysłowia: mysz w torbie, wąż na łonie, ogień na ręku zwykli swoim gospodarzom oddawać.” Encyklika kończy się apelem, aby „ze szlachetnego Królestwa Polskiego ta zakała i hańba usunięta została”.
Czy to wyraźne żądanie papieża usunięcia z Polski Żydów mogło być w tym czasie jeszcze przez Polskę spełnione? Musiałaby na to znaleźć się żelazna wola u duchowieństwa, jak i przede wszystkim u króla, żeby zwalczyć opór dużej części szlachty i magnaterii, nawykłych do kontaktów z Żydami. A poza tym, czy sąsiedzi Polski na taką ekspulsję by pozwolili? Żydzi w tym czasie stanowili 10% ludności kraju - tyle samo co szlachta.

Papieża Benedykta przerażało to, że tak ogromna część życia gospodarczego i społecznego Polski oddana była w obce, i w dodatku w żydowskie ręce. Dzisiaj mamy w Polsce sytuację bliźniaczo podobną do tej z połowy XVIII wieku. Czy zatem obecny papież, o którym wokół ciągle się słyszy, że to nasz rodak, skierował do Polski podobną encyklikę? Bynajmniej, z jego strony słychać tylko uspokajające nas odzywki, że „Kraj nasz zmierza odważnie ku nowym horyzontom rozwoju w pokoju i pomyślności”, a poza tym słowa: „Przestańcie się lękać”. Czyli co: mamy się zdać biernie na falę, żeby nas niosła dokąd sama chce?

Działalność żydowskiej jemioły, katastrofalna dla gospodarki i finansów państwa, była równie katastrofalna dla polityki. Spełniało się to, co tak trafnie i dosadnie wypowiedział o Żydach papież Benedykt XIV, że oni mają dla swojego gospodarza „węża na łonie i ogień w ręku”. Już w XVI i w XVII wieku doszły w Europie do głosu na wielką skalę polityczne ruchy spiskowe, które wyładowały się w Niemczech tragiczną dla Kościoła katolickiego reformacją Lutra, a w Polsce katastrofą Potopu Szwedzkiego. Rozwijały je żydowskie tajne organizacje: Zakon Palmowy i Różokrzyżowcy, którzy byli kontynuacją Zakonu Templariuszy, zniszczonego przez francuskiego króla Filipa IV Pięknego. W centrum tego ruchu jako główny spiritus movens na Europę Środkowo-Wschodnią znajdował się Jan Amos Komenski. Przybył on do Polski przed połową XVII wieku i został przyjęty w Lesznie, gdzie ofiarowano mu posadę kierownika gimnazjum. Ten skromny kierownik, przepojony myślami żydowskiej kabały, stworzył w Lesznie fundamentalne dla masonerii do dziś dzieło: „Praeludia Pansophia” (Wprowadzenie do wszechwiedzy), w którym przedstawił konkretne rozwiązania dla Nowego Porządku Świata, do ustanowienia i utrzymania którego czuje się tak bardzo powołana rasa żydowska. Jednak Komenski okazał się potężny nie tylko jako twórca teorii, ponieważ to w jego rękach znajdowały się sprężyny zbrodniczego spisku zawiązanego w Europie, którego ofiarą miała się stać Polska.

W 1655 roku spisek przeciwko Polsce uknuli: Oliwer Cromwell - Żyd pełniący w Anglii funkcję regenta, szwedzki król Karol X Gustaw, elektor brandenburski - Fryderyk Wilhelm i książę siedmiogrodzki - Jerzy I Rakoczy. Wszyscy oni działali w sprzysiężeniu zwanym Zakonem Palmowym. Organizatorzy Potopu planowali dokonać rozbioru Polski w następujący sposób: Szwecja miała otrzymać Inflanty, Kurlandię, Prusy, Żmudź i część Litwy; Brandenburgii miały przypaść województwa: poznańskie, kaliskie, łęczyckie, sieradzkie; Rakoczy miał zagarnąć resztę, z wyjątkiem Ukrainy, którą pozostawiano Chmielnickiemu. Komenski utrzymywał szerokie kontakty z żydowskimi ośrodkami spiskowymi Europy, podróżując do Londynu, Amsterdamu, gdzie był fetowany i uczczony tytułami profesorskimi, a także zaopatrzony w pieniądze, do Szwecji. Polska pozostawała bastionem katolicyzmu w Europie Środkowo-Wschodniej i ponieważ fala reformacji o nią się rozbijała, żydostwo zdecydowało się rozwalić Polskę militarnie. To nie ucieczka podkanclerzego Hieronima Radziejowskiego sprowadziła na Polskę szwedzką nawałę, ale podróże i kontakty Komenskiego. Gdy już wojska szwedzkie rozlały się po kraju, okazało się, że ludność żydowska jest jego wrogiem. Polscy dowódcy wojskowi zmuszeni byli bronić się przed żydowskimi kolaborantami, wykonując na nich liczne wyroki śmierci. Zdrajca Komenski ratował się ucieczką z kraju, bo jego knowania wyszły na jaw. Podziw bierze, że Polska w połowie XVII wieku zdołała jeszcze zrzucić z siebie tyle nieprzyjacielskich wojsk, które falami naciągały na nią ze wszystkich stron, i wyjść ze zmagań zwycięsko. Odniesionych jednak ciężkich ran nie zdołała już uleczyć do samych rozbiorów. Straciła 1/4 część swojej ludności, tysiące wsi było spalonych, wiele miast ziało pustką, ustał eksport zboża do Gdańska i nigdy już nie powrócił. Potop Szwedzki był pierwszym wielkim ukąszeniem przez żydowskiego skorpiona, którego państwo trzymało u siebie w domu. Zaatakowane zostało państwo za swój katolicyzm, w którym Żydzi upatrywali zawsze największego swojego wroga, jako że jest on bezkompromisowym bastionem wartości. Stało się to w chwili, kiedy Polska była najbardziej osłabiona długotrwałymi wojnami kozackimi na Wschodzie i uporczywym pchaniem się na nią wojsk rosyjskich z północy.

Pod koniec jeszcze tego samego XVII wieku pojawiła się w całej swej beznadziei druga katastrofa, tym razem czysto politycznej natury. Okazało się, że rządzić Polską już nie można było: stała się niesterowalnym okrętem. Ujawnił to w tragicznej mowie wygłoszonej na radzie senatu w marcu 1688 roku król Jan III Sobieski:

„Zdumiewa się, i słusznie, cały świat nad nami i nad rządami naszymi, zdumiewa się Rzym z głową chrześcijaństwa, zdumiewają się sprzymierzeńcy, zdumiewa się pogaństwo, ale zdumiewa się sama natura, która najmniejszemu i najlichszemu zwierzęciu dawszy sposób obrony, nam tylko samym odejmuje nie jakaś przemoc albo nieuniknione przeznaczenie, ale jakoby z umysłu nasadzona złośliwość.”

Król i inni nie wiedzieli, a powinni wiedzieć, z czyjego „umysłu nasadzona była ta złośliwość”: z umysłu plemienia, które było w Polsce gościem. A poza tym król Sobieski zbierał w XVII wieku tragiczne owoce tego, co tak lekkomyślnie, wbrew doświadczeniu narodów, nasadzili w Polsce książę kaliski Bolesław Pobożny w XIII wieku i król Kazimierz wielki w XIV. Czy Bolesław Pobożny mógł być pobożnym, gdy był tak naiwny, żeby nie powiedzieć: głupi? Czy Kazimierz Wielki mógł być wielkim, będąc tak lekkomyślnym? Ci ludzie - książę Bolesław Pobożny i król Kazimierz Wielki - jako bezmyślni instalatorzy Żydów w Polsce, w dodatku na miodowych warunkach, są odpowiedzialni za bezprzykładną anarchię w kraju w 300 lat później i za rozebranie kraju w 400 lat później.

Żydzi, mając przywilej na bycie państwem w państwie, byli ponad prawem, stąd mogli sobie pozwalać na niesłychaną arogancję w stosunku do ludności kraju. Do tego czujnie dbali, by swoje bezprawie chronić i poszerzać jeszcze; robili to, podsypując pieniędzmi gdzie należało - dziś ten proceder nazywa się korumpowaniem. Korumpowali zatem ludzi na urzędach, posłów na sejmikach i na sejmach, by udaremnić wydanie ustaw, które by zaprowadziły w kraju porządek. Łatwo psuje się ludzi, gdy kraj jest biedny; ludzie w wyniku biedy przyzwyczajali się do prywaty, nie myśląc o dobru wspólnym. To więc Żydzi zrywali w Polsce sejmy. Pisze o tym Andrzej Szcześniak:

„Równolegle z funkcjonowaniem samorządu żydowskiego i Sejmu Czterech Ziem Żydzi przystąpili do zdobywania wpływów i na polskich sejmikach, i sejmach, a w wielu przypadkach przyczyniali się również do ich zrywania, jeśli sprawy układały się niepomyślnie dla interesów żydowskich; znany jest cały system działań korupcyjnych już od 1623 roku, z opracowanymi tabelami wysokości łapówek w zależności od rangi tego, kogo zamierzano przekupić; inne były stawki dla marszałka sejmu, inne dla jego sekretarzy i posłów; w 1628 Waad Litewski podjął uchwałę o sfinansowaniu z własnych zasobów łapówek dla wpływowego otoczenia króla Władysława IV; wszystkie te wydatki, dokładnie odnotowane w księgach żydowskich, znalezione później, stanowiły materiał potrzebny do rozliczenia się z wydanych sum; do przekupywania polskich urzędników i posłów powołano tak zwanych „sztadlanów”, czyli narodowych syndyków; byli oni mianowani specjalnymi aktami przez żydowskie władze autonomiczne i kontraktowo opłacani za swą działalność; na Litwie utrzymywano specjalny fundusz korupcyjny centralny i fundusze lokalne.”

Szczególnie szkodliwa dla Polski była grupa Żydów, których nazywano frankistami. W XVII wieku Żyd Frank Lejbowicz rozkręcił ogromny dialog chrześcijańsko-żydowski, w wyniku którego aż 27.000 Żydów przeszło na chrześcijaństwo, z czego 3.000 otrzymało w nagrodę indygenat szlachecki. W polskich strojach, z polskimi nazwiskami, herbowi, byli przez szlachtę uważani prędko za swoich, zajmowali wysokie stanowiska świeckie i kościelne, stąd znali wszystkie zamierzenia środowisk polskich zanim nawet zdążyły zakiełkować. Łatwo teraz zrozumieć, skąd się brało to ustawiczne wariackie zrywanie sejmów, nie dopuszczające do uchwalenia żadnej dyscyplinującej naród i państwo ustawy. Robili to owi Żydzi jako posłowie udający Polaków i wykorzystujący przewrotnie „liberum veto”. Poza tym organizowali w kraju masońskie loże, wywoływali powstania, przygotowując zarazem ich upadek: tak było z Konfederacją Targowicką, z Powstaniem Kościuszkowskim, z Powstaniem Listopadowym i Styczniowym. W duszach żydowskich neofitów żarzył się żydowski patriotyzm, śmiertelnie wrogi polskiej racji stanu. Kuriozalne jest też to, że pierwsza decyzja o dokonaniu rozbiorów Polski wcale nie wyszła od carycy Katarzyny II i króla pruskiego Fryderyka I, choć to były 2 jastrzębie, ale została powzięta na posiedzeniu loży masońskiej, tego narzędzia żydowskiej konspiracji, w Monachium.

Celnym podsumowaniem naszych wywodów niech będzie to, co napisał Francuz Drumont w książce „La France Juiven” w 1885 roku:
„Ponieważ Francja miała 800.000 Żydów, wygnała ich w XIV wieku, by istnieć. Ponieważ ich wygnała, stała się największym narodem Europy. Ponieważ Polska przyjęła tych Żydów, zniknęła z rzędu narodów, wydana na pastwę konspiracji i anarchii. Ponieważ Francja z kolei przyjęła z powrotem tych Żydów, jest w stanie upadku.”

Tak by się przedstawiała szkicowa z konieczności odpowiedź na pytanie: dlaczego Polska padła? Wypływają z niej dla nas pewne aktualne wnioski.
Zastanawiające jest i nas, Polaków, zawstydzające, że taki barbarzyński ordynus, Iwan IV Groźny, był o niebo mądrzejszy, ostrożniejszy i bardziej względem własnego narodu odpowiedzialny, aniżeli błyszczący na piedestale polscy dostojnicy. Zabronił on pod karą śmierci wstępu choćby jednego tylko Żyda w obręb swojego państwa. Jak za Batorego w wyniku przegranej wojny zmuszony był ustąpić Polsce miasta Połock i Psków, to wymóg w umowie na stronie polskiej, że nie wpuści ona do nich Żydów. Kto wie, czy tym samym nie kierował się również car Piotr I, który królowi pruskiemu Fryderykowi na jego przynaglającą propozycję przystąpienia do rozbiorów Polski odpalił pouczająco: es sei nicht praktikabel (czegoś takiego się nie praktykuje).

Takiego rozumu i takiej ostrożności nie miała już caryca Katarzyna II, zwana Wielką, z pochodzenia księżniczka pruska, która bez żadnych ohamowań zagarnęła łapczywie ziemie polskie, ale wraz z nimi także żydowskiego skorpiona, od którego do jej czasów Rosja była wolna. Skutek: w 100 lat później państwo rosyjskie zwaliło się jak domek z kart, rabowane i mordowane na bezprzykładny w historii sposób. 1.400.000 Żydów przejęło administrację nad całą Rosją, co dało Leninowi konieczne oparcie. Dzisiaj Putin stara się wysunąć Rosję spod ucisku istniejącej tam jeszcze ekonomicznej czapy żydowskiej. Czym to się skończy? Światowe żydostwo przebąkuje już o mającym się dokonać - zapewne w zemście - rozczłonkowaniu Rosji na kilka państw. Jako Rosja pozostałoby tylko malutkie księstwo moskiewskie. Oto co znaczy jeden wydawałoby się drobny, ale jakże niewłaściwy ruch, który na szachownicy politycznej wykonała Katarzyna II, zwana Wielką, Prusaczka.

Warto zaznaczyć tu jako ciekawostkę, a może nie tylko, że wśród ludzi nie ze świecznika, krytykujących żydostwo, okazał się być prawdziwie mądrym, niemal wizjonerem, pewien szlachcic, rubaszny Rey z Nagłowic, a właściwie znad Dniestru. Sprawę Żydów w swej „Postylli polskiej” postawił tak: „Aby wszyscy chrześcijanie lepiej wyplenili Żydów niż siebie wyplenić przez nich dozwolili”. Uważał tedy, że między chrześcijaństwem i żydostwem rozegra się konfrontacja na śmierć i życie i że jedno z nich padnie. Co do Polski, to sentencja Reya w pełni się sprawdziła, a co do chrześcijaństwa, łącznie z katolicyzmem, to widać dziś wyraźnie jak niemal z dnia na dzień osuwa się ono przed żydostwem na kolana. Rey to przewidział. Mądry chłop. A właściwie szlachcic.

Ukraiński profesor historii, Bohdan Osadczuk, polakożerca, gdy wyszedł od prezydenta Kwaśniewskiego odznaczony Orłem Białym, powiedział do swoich: „Zawsze wiedziałem, że Polacy to naród idiotów”. Cóż, nie słucha się tego przyjemnie, tym bardziej, że powiedział to ukraiński polakożerca, ale jednak czy na wszelki wypadek nie należałoby tego wziąć pod uwagę? Parę miesięcy temu do rozmów niedokończonych w Radiu Maryja włączył się młody człowiek z Krakowa, ogromnie zdegustowany, że w Radiu uprawia się kampanię potępiającą sprzedawanie ziemi Niemcom na zachodzie i północy kraju. „Przecież - mówił - przyjedzie w krakowskie jakiś Niemiec, kupi sobie hektar ziemi, wybuduje na niej dom i polskie otoczenie, naszpikowane taką kampanią, będzie mu uprzykrzać życie. Jaką kulturą Polacy się wtedy wykażą?”. Czy ten młody człowiek nie jest idiotą? Żeby polskie otoczenie dobrze traktowało Niemca w Krakowskiem, jeśli zechce tam osiąść, gotów jest oddać Niemcom bez żadnego oporu zachodnie i północne ziemie Polski. Powie ktoś: przykład jest zbyt jaskrawy, patologiczny. Dobrze, ale czy w duszy polskiego ogółu nie ma jakiegoś elementu takiej właśnie idiotycznej postawy? Bo co myśleć o tym przepraszaniu Niemców na soborze przez episkopat polski: „Przebaczamy i prosimy o przebaczenie”?

Ofiara przebaczała i przepraszała kata, a ten, zaskoczony, nie wiedział nawet, co ma bąkać, i nie bąknął nic. Dopiero teraz przedstawicielka kata, Erika Steinbach, z twarzą rozpaloną przez ironię, odpowiedziała nam, cytując te same słowa naszego Episkopatu: „Przebaczamy i prosimy o przebaczenie”. Proszę: kat nam przebacza. Jaka to drażniąca z nas kpina!

Sprawa jest poważna: nasze chrześcijaństwo, z którego tak jesteśmy dumni, jest niezdrowe. Definicję właściwego chrześcijaństwa oddają słowa Chrystusa: „Bądźcie prości jak gołębie, ale przezorni jak węże”. Te dwie postawy - gołębia i węża - wcale się nie wykluczają, ale się wzajemnie uzupełniają. Tymczasem w naszym polskim chrześcijaństwie pielęgnowana jest wyłącznie postawa gołębia, która nie ma nic z przezorności węża, z jego rezerwy, nieufności i chłodu. Ten stan rzeczy trzeba koniecznie zmienić przez nowe, mozolne wychowywanie Polaków: w kościele, w szkole, w mediach. Od szeregu lat robi to intelektualny ośrodek przy tygodniku „Tylko Polska”: zdejmuje z wilków drapieżnych owcze skóry polskich nazwisk, odsłania kulisy wydarzeń, wskazuje skąd idą dla nas zagrożenia i mobilizuje. Słowem, uczy Polaków przezorności węża, cały czas ukazując jako oczywistą prawdę to, o czym nasz hrabia Karol Roztworowski pisał przed wojną, że nie można mówić o naszym współżyciu z Żydami: „Ktoś musi ustąpić: gość albo gospodarz”. Tak tedy ośrodek intelektualny „Tylko Polska” uczy Polaków rozumu. A na to, jak rozum jest dla Polaków ważny, wskazuje nasz wielki mąż stanu, prymas Wyszyński, słowami: „Polacy albo będą mądrzy, albo ich nie będzie”.
Franciszek Polanowski
 

ligaswiata
 
Bojkotuj Izrael


Nie wspieraj apartheidu – bojkotuj izraelskie produkty!
Czym jest kampania BDS (Bojkotu, Wycofania Inwestycji i Sankcji)?


Taktyka BDS polega na pokojowym, obywatelskim sprzeciwie mającym na celu powstrzymanie reprodukcji izraelskiej okupacji i łamania prawa międzynarodowego. Celem kampanii jest wywarcie presji konsumenckiej i zmuszenie firm i przedsiębiorstw do przestrzegania prawa międzynarodowego i wycofania inwestycji z nielegalnych osiedli osadników na Zachodnim Brzegu, zerwanie kontraktów militarnych i wszelkich innych wspierających izraelską okupację, nie nawiązywanie współpracy z instytucjami akademickimi wspierającymi izraelską politykę okupacji, a także nagłaśnianie i eksponowanie procesu normalizacji izraelskiej polityki pogwałcenia prawa międzynarodowego, apartheidu i zbrodni wojennych i wykreowanie masowej presji społecznej, która zmusi poszczególne rządy do nałożenia sankcji karnych na Izrael i wymusi na nim przestrzeganie norm prawa międzynarodowego.


Poniżej prezentujemy kilka przykładów głównych izraelskich firm i korporacji prowadzących interesy handlowe z Polską – część z nich posiada większościowe udziały w branżach: konstrukcyjnej, budowlanej, konsumpcyjnej i rozrywkowej w Polsce.


Zawsze sprawdzaj metkę                                    


Carmel-Agrexo - to największy izraelski eksporter produktów rolnych (posiadający 60% udziałów w rynku). Rząd Izraela posiada 50% udziałów w firmie prowadzącej swoją działalność nie tylko w Izraelu, ale również na okupowanym Zachodnim Brzegu. Carmel – Agrexo eksportuje na rynek europejski głównie owoce i warzywa takie jak avocado, pomidory, ziemniaki, zioła i kwiaty. Zgodnie z artykułem 49 Czwartej Konwencji Genewskiej mówiącej o ochronie cywilów w trakcie wojny “Władze okupacyjne nie mogą deportować i przesiedlać swoich obywateli na tereny przez nie okupowane”. Rząd Izraela łamie tę konwencję od lat – obecnie na nielegalnie okupowanym Zachodnim Brzegu i w Jerozolimie Wschodniej żyje około 500 tysięcy osadników w ponad 130 nielegalnych izraelskich koloniach. Roczny dochód firmy wynosi około 580 milionów dolarów. Pamiętajmy, że większość produktów sprzedawanych przez Carmel – Agrexo to produkty skradzione z okupowanej ziemi palestyńskiej.


Strauss Ltd - to druga największa firma izraelska działająca w branży spożywczej i szósta na świecie największa firma handlująca kawą. Strauss LTD jest również największym polskim dystrybutorem kawy – kontroluje ponad 19,5% krajowego rynku kawy. Firma świadczy swoje usługi na terenie nielegalnych osiedli żydowskich na Zachodnim Brzegu. Jak mówi hasło propagandowe korporacji “Jesteśmy w terenie z naszymi żołnierzami”. Strauss Cafe Poland jest producentem kawy MK Cafe Premium, Pedros, Fort, Sahara, Mildano oraz dystrybutorem kawy marki Italian Lavazza, jest również partnerem francuskiej firmy Danone działającej w branży mleczarskiej.


Eden Springs Water Ltd – Eden Springs działa w Polsce od 1997 roku i jest wiodącym europejskim dostawcą automatów na wodę i wody źródlanej. Eden Springs to spółka córka Mayanot Eden – firmy czerpiącej wodę z rozlewni w Saluki oraz nielegalnego osiedla izraelskiego Katzrin na okupowanych syryjskich Wzgórzach Golan.


Asthrom, Shikun i Binui Group - (holding specjalizujący się w branży budowlanej i konstrukcyjnej) (HCH) oraz S.T.R. Development & Construction Group to izraelskie spółki założycielskie i główni udziałowcy firmy deweloperskiej ASBUD działającej w Polsce. Firma buduje osiedla i całe kompleksy mieszkaniowe w takich miejscowościach jak Konstancin, Tarchomin i Piaseczno. Firma Asthrom zajmuje się konstrukcją materiałów budowlanych wykorzystywanych na checkpointach dla izraelskiego Ministerstwa Obrony, a także razem z firmami Shikun i Binui rozbudowuje nielegalną kolonię Non Zion i Ramot w okupowanej Jerozolimie Wschodniej.


Cinema City International (CCI) – to izraelska korporacja działająca w branży rozrywkowej, prowadząca multipleksy i kina IMAX w Europie i Izraelu. Polska stanowi największy rynek zbytu dla CCI – posiada ona 278 ekranów w 25 polskich multipleksach i kontroluje około 40% krajowego rynku. W 2003 roku CCI założyło Polskie Forum Filmowe, którego zadaniem jest dystrybucja filmów Walta Disneya, oraz przedstawicielstwo polskich i amerykańskich wytwórni filmowych. Korporacja jest obficie dotowana przez New Age Media – kontrolującego około 65,5% rynku kinematografii w Polsce. 70% wszystkich projektów GTC jest realizowane w Polsce. Większościowym udziałowcem GTC posiadającym 46% akcji jest Estate Holding B.V będący własnością niemieckiej firmy Kardan. NV Kardan zarządza spółkami Tahal Group i El Har. Zgodnie z raportem rocznym opracowanym przez firmę na rok 2008 Kardan pozyskała środki na rozbudowę 190 nowych domów na nielegalnym osiedlu Etz-Efraim na Zachodnim Brzegu.


Tahal – to największa izraelska grupa inżynierska utworzona przez rząd Izraela. Odbiorcami usług świadczonych przez Tahal jest m.in. izraelskie Ministerstwo Zdrowia, Obrony Narodowej, Rozbudowy i Planowania, Spraw Wewnętrznych, Transportu i Energii, Infrastruktury oraz państwowa kompania wodna Mekorot. Tahal jest główną firmą biorącą udział w rozbudowie i rozwoju infrastruktury systemu apartheidu i kolonizacji. Tahal ponosi odpowiedzialność za nielegalne przywłaszczenie wody z formacji wodonośnych położonych na okupowanym Zachodnim Brzegu i przekazanie ich do użytku mieszkańcom Izraela oraz nielegalnych osiedli na Zachodnim Brzegu – co według postanowień Konwencji Genewskiej jest zbrodnią wojenną. GTC wybudowało największe kompleksy biurowców w Europie Środkowo-Wschodniej – m.in. na warszawskim Mokotowie (107 tys. metrów kw), Centrum Handlowe Galeria Mokotów, a także biurowce Nefryt, Topaz, Platinum i Okęcie. W Krakowie GTC wybudowało kompleksy mieszkaniowe Galileo oraz galerię handlową Kazimierz, ponadto obecnie realizuje projekty budowlane w Poznaniu i Wrocławiu.


Plaza Centres została założona w 1998 roku przez Europe Israel Group of Companies należącą do kompleksu Elbit Systems. Elbit Systems specjalizuje się w globalnych systemach obronnych, projektuje i sprzedaje zbrojeniowe systemy dla samolotów i helikopterów, morskie i lądowe systemy nawigacyjne, systemy lotnicze dla samolotów bezzałogowych oraz elektroniczne systemy zabezpieczające. Broń i systemy zaprojektowane przez firmę (m.in. samolot bezzałogowy Hermes 450 oraz Skylark) zostały użyte przeciwko ludności cywilnej na Zachodnim Brzegu i w Strefie Gazy, w szczególności podczas operacji “Płynny ołów” przeprowadzonej na przełomie grudnia i stycznia ubiegłego roku, w trakcie której 519 osób zostało zabitych przez bezzałogowe statki powietrzne w ciągu 22 dni operacji wojskowej (Al Mezan, czerwiec 2009). Elbit jest jednym z dwóch głównych dostawców elektronicznych systemów instalowanych przy budowie muru budowanego przez Izrael na Zachodnim Brzegu (nielegalnego z punktu widzenia prawa międzynarodowego – wyrok Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości z 2004 roku). Dochody firmy za rok 2009 wyniosły 2,6 miliardów dolarów. Slogan promocyjny spółki brzmi: “Kochamy ludzi! Kochamy życie! Pomagamy ludziom czerpać radość z życia!”. Fakty mówią jednak co innego.


Plaza Centres wybudowała 12 centrów handlowych i centrów rozrywki w Krakowie, Łodzi, Kielcach, Lesznie, Toruniu, Zgorzelcu i Suwałkach.


Ronson Europe to zarejestrowana przez warszawską giełdę papierów wartościowych firma specjalizująca się w branży projektowej w sektorze nieruchomości, realizująca projekty w Warszawie, Wrocławiu i Poznaniu. Ronson Europe to spółka córka Israel`s Dori Group. Dori została założona w 1961 roku i jest jednym z przodujących przedsiębiorstw w izraelskiej branży budowlanej. Firma rozbudowuje nielegalne osiedla żydowskie na okupowanym Zachodnim Brzegu i w Jerozolimie Wschodniej, wliczając w to budowę 150 ekskluzywnych apartamentów (2-6 pokojowych) w Mamili oraz 314 apartamentowców (2-5 pokojowych) oraz tzw. bliźniaków w kolonii Modi`in City na Zachodnim Brzegu. Firma wybudowała również bazę wojskową w północnym Izraelu. Zbigniew Magdziarz, szef Wydziału Promocji Handlu i Inwestycji Ambasady RP w Tel Avivie twierdzi, że izraelskie inwestycje w Polsce przekroczyły poziom 2 mld dolarów – wiele z przedsiębiorstw ma swoje siedziby w Europie (np. Holandii) lub Stanach Zjednoczonych.


Jaffa – po pierwsze starożytne miasto portowe Palestyny, po drugie słynne na cały świat pomarańcze. Swój smak czerpią z kunsztu sadowniczego wielu pokoleń Palestyńczyków, którym hojnie dzielili się z pierwszymi osadnikami żydowskimi. W 1948 r. Izrael zawłaszczył pomarańczowe gaje Jaffy i donikąd wypędził większość Palestyńczyków. Niewielu potrzebnych dla podtrzymania upraw zostawiono, skazując na poniżenie. Prawdziwa Jaffa zniknęła, jej miejsce zajął Tel-Aviv i niezwykle lukratywna marka zbudowana na rozpaczy nieobecnych.


Za każdym razem, kiedy robimy zakupy, pijemy kawę, oglądamy filmy albo kupujemy akcesoria do naszego domu musimy zdawać sobie sprawę z tego, do kogo trafiają nasze pieniądze i czy ich ostatecznym przeznaczeniem nie jest sponsorowanie zbrodni wojennych. Polska jest sygnatariuszem Konwencji Genewskich, Statusu Rzymskiego oraz europejskich deklaracji na rzecz praw człowieka, które zobowiązują nasz rząd (niezależnie od rządzącej partii) do przestrzegania prawa międzynarodowego. To oznacza wycofanie się z podpisywania kontraktów z tymi izraelskimi przedsiębiorstwami, które łamią prawo międzynarodowe oraz zobligowanie polskich przedsiębiorstw do przestrzegania prawa międzynarodowego i zerwania relacji z firmami odpowiedzialnymi za zbrodnie wojenne i okupację.


Więcej informacji o tym, które izraelskie korporacje czerpią korzyści z okupacji znajdziesz na stronie:


www.whoprofits.org


Za: kampania-palestyna.pl


Szwedzka, sympatyzująca z socjaldemokracją popołudniówka “Aftonbladet”, opublikowała krótkie wskazówki, jak można bojkotować Izrael, w oparciu o treści na stronie internetowej www.bojkotta-israel.org.


Bojkotować Izrael oznacza między innymi nie kupować izraelskich produktów. Oto ich lista:


Owoce i warzywa marki Jaffa, Carmel i Top,
Sól morska Jozo,
Mrożona żywność wegetariańska (wszystko oparte na soi i proteinach z pszenicy) pochodzące z firmy Hälsans Kök [dosł. Kuchnia Zdrowia - admin],
Wina Chardonnay 2517, Yarden i 2518 Mount Hermon Red (oznakowania wg. firmy Systembolaget),
aparat do wytwarzania wody sodowej Soda Stream,
Ekologiczne lemoniady, sok pomarańczowy i grapefruitowy z sieci Konsum,
Sok pomidorowy Eldorado,
Kremy firmy Ahava i DSD,
Woda pitna dla biur firmy Eden Springs,
Kredki szkolne Omega,
Produkty IT: WizLan, Checkpoint, RiT, RadGuard, Algorithic, Ossi Scandinavia AB,
Program komputerowy ICQ,
Podróże liniami lotniczymi El Al,
Produkty oznaczone kodem kreskowym 729, który oznacza państwo Izrael lub izraelskie państwowe przedsiębiorstwo eksportowe Agrexo.
Sven av Stockholm


Za: marucha.wordpress.com


Zobacz również:


Wezwanie do bojkotu izraelskiej firmy Egged Mobilis
Firma G4S wspiera izraelską okupację
Elbit na cenzurowanym, ale nie w Polsce
BojkotujIzrael.blogspot.com
 

 

Kategorie blogów