Wpisy oznaczone tagiem "cheat meal" (14)  

badbunny
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Bad Bunny:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

badbunny
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Bad Bunny:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

adrijah
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

adrijah
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

adrijah
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

ladygreen
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

zrzucamplaszcz
 
tumblr_o7fqgmco0w1qfahgfo1_540.jpg

Miałam bardzo długi i wyczerpujący wpis za dzień 147, ale cały dzień walczyłam z dodaniem go... Nie ma sensu go mieszać z dniem 148, bo nikomu nie chciałoby się przez to przebrnąć.

147
Z usprawiedliwionych powodów była pizza. Nie aż tak dużo, bo nie była zamówiona z ochoty, ale jednak była. Tylko, że... Nie na długo sobie "była". Pół godziny później dostałam okropnej biegunki. Cała pizza, pewnie zresztą jedzenie z całego dnia - boleśnie wywalone. Nie wiem czy coś w pizzy mi zaszkodziło czy brzuch stwierdził "halo, to jest obrzydliwe i nie dam sobie rady z taką ilością tłuszczu". Innym domownikom nic nie było...
Więc kcal~~~~~~
Było turbo spalanie i beautiful booty Tiffany.
Wody 2,5l.

148
✦ 1400kcal
Byłam na grillu, na którym zjadłam tylko dwa malutkie kawałki karczku i jednego ziemniaka :) I pomidorki. Sukces, że się nie nażarłam jak głupia! Jednak wpadły też dwa piwa, więc wiadomo.. Z nimi kcal nie wypada już tak dobrze.
Trening taki sam, co dzień wcześniej.
Wody 3l.

Trzeba spiąć dupę! Wiem, że nie ma co płakać i być w stosunku do całej sprawy odchudzania bardzo restrykcyjnym (bo się zwariuje), ale ostatnio za bardzo sobie popuszczam...


✦ 3/5 tematów na egzamin w tym tygodniu
✿ 39 do następnego cheat meal'a (oczywiście z powodu pizzy odliczanie od nowa)

Jeszcze jedna wiadomość. W zeszłym roku dostałam po cioci (bardzo schudła w tamtym czasie) kurtkę. Podobała mi się, ale... Była dużo za mała. Nie mogłam nawet zamka ze sobą połączyć.
20160520_091500-1.jpg

Tak, to ta kurtka! Byłam w szoku, że w nią wchodzę i jeszcze nawet trochę luzu jest :) Coś tam chudnę.
  • awatar wgarsc: O kurde, ale świetnie z tą kurtką! Gratuluję :D Ja tak się na dwie pary spodni czaję, żeby w końcu weszły :p No i opanowanie na grillu super, fajna sprawa, że nie masz za bardzo ścisłego podejścia do diety. (:
  • awatar Minimalizacja: Z tą pizzą to raczej faktycznie organizm odzwyczaił się od takich posiłków i się zbuntował. Też masz czasami taką niespodziankę jak zjem coś niezbyt zdrowego, ale tak jak piszesz nie ma co przesadzać z tym całym odchudzaniem. Gratuluję samokontroli na grillu! Wielki sukces! :) Świetnie wygladasz w tej kurtce i Twój kolejny sukces, bo jest dobra. Widzę, że wyszczuplałaś od ostatnich zdjęć :D
  • awatar The way to my dreams ♥: Gratulacje! :) Takie sukcesy najbardziej cieszą :D
Pokaż wszystkie (3) ›
 

eclaude
 
Eclaude: Dziś był u mnie cheat meal, po którym było mi niedobrze. Nadal jest. Mój żołądek teraz żyje własnym życiem i nie jest to miłe, niedobrze mi, zbiera mi na wymioty. Nigdy więcej takiego żarcia. Nie wiem nawet, czy zrobię jakieś ćwiczenia. Może coś na nogi, przysiady, wykroki. Nie wiem, kiepsko się czuję, ale nie chcę zawalić dnia z ćwiczeniami, skoro już z jedzeniem dałam ciała. Chyba widzę trochę różnicy w udach, chodzi o skórę albo mi się wydaje. Nie wiem. Przynajmniej z wodą jest dobrze, bo trochę ponad 1,5 l.


tumblr_o61azixBo01vsudzfo1_1280.jpg


tumblr_o61mcxsY4e1vq3ll7o1_1280.jpg


tumblr_o61mcxsY4e1vq3ll7o4_400.jpg


tumblr_o63ms3F10n1vqq99ho1_1280.jpg
 

dariajot
 
Wiem, że już za późno, ale mój dzień jeszcze się nie skończył.

Chcę się Wam przyznać, że dzisiaj sobie pozwoliłam na deser po obiedzie, akurat do serialu na Jedynce o sułtanie Sulejmanie, który ostatnio śledzę :P

Nie liczyłam go do Fitness Palu. Przecież dzisiaj ćwiczyłam mocne cardio, poświęciłam też chwilę na jogę, więc mogłam sobie coś zjeść wbrew zasadom redukcji :) A tak to inne zwykłe posiłki już zapisywałam w apce.

Nie, to nie były żadne słodycze. Ja jak cheatuję to nie jadam ciastków ani nic co ma nadmiar węgli.

Mamy akurat w domu orzechy włoskie. No to przy telewizorze bawiłam się dziadkiem do orzechów i wyciągałam orzeszki ze skorupek. Nie opychałam się nie wiadomo jaką ilością, lecz nie ważyłam i nie liczyłam kalorii.

Orzechy są bardziej sycące niż ciastki, i nie trzeba ich dużo, żeby się porządnie nimi najeść. Lepiej zjeść tłusto niż słodko, żeby się cukrzycy nie nabawić przy okazji.

Następnego cheata może zrobię w przyszłym tygodniu? Zobaczę jak mi się zechce ^^


orzechwloski.jpg
 

toperfectlife
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

redelodie
 
Dzisiaj chciałabym Wam napisać o *cheat meal*
czyli takim jednym grzeszku w ciągu tygodnia :)

*Po co jest cheat meal?*
Z własnego doświadczenia i obserwowania innych wiem, że ciężko jest trzymać się diety lub jak w moim przypadku *zdrowego odżywiania*.
Dlatego też, wybieramy sobie jeden dzień w tygodniu, gdzie jemy jeden niezdrowy posiłek.
Może to być tabliczka czekolady, kebab, pizza itp.
Ważne jest też aby nie przesadzić!
Życie jest za krótkie aby ciągle czegoś sobie zabraniać, a jeden taki grzeszek w tygodniu nam nie zaszkodzi ;)

*Co nam daje cheat meal?*
-poprzez nadwyżkę kaloryczną "oszukujemy swój organizm" i w ten sposób przyśpieszamy swój metabolizm
-zmniejszamy szanse na "napady" lub podjadanie niezdrowych rzeczy w ciągu tygodnia
-zmniejszamy szanse na efekt jo-jo

tumblr_nbnahy2ilj1tzm544o1_500.jpg


Kobietki!
Nie katujcie się *rygorystycznymi dietami*
Efekty będą krótkotrwałe a Wasze samopoczucie się tylko pogorszy...
Dzięki zdrowemu i racjonalnemu odżywianiu, oraz ćwiczeniom możemy cieszyć się piękną fit sylwetką do końca życia!

Więc co wybieracie?
*Rygorystyczne, niskokaloryczne diety z efektem jo-jo, czy zdrowe odżywianie, aktywność fizyczną i wspaniałe efekty fizyczne i psychiczne do końca życia?*

Mam nadzieję, że wybierzecie to drugie ;)
Miłego weekendu kochane :*
tumblr_nbygujMctr1s7unyvo1_500.jpg
  • awatar Collelala: Podoba mi się Twój pomysł :) Jest to pewne wyjście od wszystkich napadów.
  • awatar Find balance! :): Dobry pomysł, na pewno nie będzie ciągątek w ciągu tygodnia. Może nawet uda się wyrobić w sobie przeświadczenie "pracuję przez cały tydzień, żeby zjeść pyszne ciacho". :D
  • awatar forever hungry: Kurdę... Nwm co jest grane. Mam Cię w obserwowanych, ale pinger nie pokazuje mi Twoich wpisów... Jest tylko, że "użytkownik został przez ciebie ZABLOKOWANY" ;___; nie kminie
Pokaż wszystkie (4) ›
 

redelodie
 
Dzisiaj przebiegam kolejną dyszkę! :)
Psychicznie jest już trochę lepiej choć nadal mam momenty załamania... Jednak walczę i nie zamierzam się poddać!

W moim odżywianiu *wprowadziłam cheat meal*
Dzisiaj poszłam na zestaw z KFC i udało mi się nie zwymiotować!!! To jest dla mnie ogromny postęp!
Wyrzuty już nie były tak ogromne jak kiedyś,
czuję, że zachodzi we mnie zmiana, nie tylko na zewnątrz ale i wewnątrz :)
Mam nadzieję że będzie już tylko coraz lepiej i każdego dnia będę lepszą wersją siebie :)

A co do *cheat meal* uważam że jest to świetny pomysł. Życie jest za krótkie aby ciągle czegoś sobie odmawiać. Dzięki temu jednemu posiłkowi raz w tygodniu sprawimy sobie małą przyjemność, unikniemy wilczego napadu na śmieciowe jedzenie i w dodatku zachowamy fit sylwetkę :)

Ja już zmykam,
Życzę Wam kochane miłego wieczorku :*
tumblr_nbym5ti8OZ1rc9mw1o1_500.jpg
  • awatar gość: To gratulacje ;) mi pewnie by sie nie udało ;/ zaraz wyrzuty sumienia i myśl ze nie moge tego zostawić ;(
  • awatar Perfekcja 22: Jestem z cb bardzo dumna ;)
  • awatar Katia ♛: cheat meal- ciekawy pomysł :) xoxo
Pokaż wszystkie (3) ›
 

 

Kategorie blogów