Wpisy oznaczone tagiem "choroba" (1000)  

olena
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

olena
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

naswoim
 
Wpis tylko dla znajomych
Zagubiona mama:

Wpis tylko dla znajomych

 

jamniczek-pl
 
Jesz obiad: upławy.
Jesz kolację: suchość pochwy.
Jesz noc: (w głowie) Dotknąć jej włosów, jej karku, a może boli ją gło...

--- GOŹDZIKOWA!!! ---

Walą tymi reklamami po oczach, a może, wkrada mi się w głowę, po pochwie, a co z problemami mężczy...

A, są.
problemymezczzyzn1.jpg

Nie ma, że penis jest suchy, zaczerwieniony, swędzi, jakieś dziwne kropki i nie wiadomo co się pojawiły etc. etc., nie ma prawie nic. Właściwie nic. W internecie tak, w telewizji...

A, w telewizji. Reklam, gdzie środków na wzrost potencji jest trochę dużo, sugerują, że mężczyznom ma stać i stać aż wyzioną ducha -sia mać.
stoj.jpg

Dlaczego nawet w wolnej (?...) telewizji nie ma równowagi?
problemymezczzyzn2.jpg

problemymezczzyzn3.jpg
  • awatar Makidu: U mnie do południa przeważają reklamy durexa, jedne o tym, że co 3 kobieta nie szczytuje i potrzebny wspomagacz, druga ala portal randkowy ale informująca o chorobach wenerycznych i że trza gumek używać...tak, to jest to czego mi trza przy śniadaniu i dalszych domowych obowiązkach xD
  • awatar jamnick: Akurat gumek należy używać, ale żeby przy śniadaniu? Oni to pod stołem rąbią na długość wskazówki długiej zegara czy jak? ;>
  • awatar antybohaterka: Dla mnie mega wkurw był kiedy jako reklama bajki dla dzieci na yt pojawia sie nauka aplikacji tampona. Tu jest pochwa tu jest tampon bla bla bla. Trafne spostrzezenie ogolnie! Kobieta ma problemy a meskie naplety sa nieskalane i bez kropek ;p
Pokaż wszystkie (3) ›
 

jamniczek-pl
 
Wnerwia mnie, wkurwia mnie, kiedy ktoś, przykładowo, wrzuca post zupełnie nie mający niczego wesołego w przesłaniu, ale wstawia emoty pod tytułem 'śmieję się do łez'.

O co chodzi?
Taki luz pod publiczkę. Patrzcie, jaki (ś)luz ze mnie cieknie.

Nie chce mi się rozpisywać.

Kontynuując.

*Kobita mnie dołuje* .  

Się normalnie boję odpalić skrzynkę iks. Bo będzie, że.
A nie chcę jej zranić.

No ale jak ktoś się boi pająków a ja nie jestem specjalistką od bania się pająków to co ja mogę napisać w kwestii bania się pająków?

Ile mogę, tyle pomogę. Na paznokciach staję. Nie po raz pierwszy.


...Ptaki zaświergotały. Przyjemne.
Ale nie dla tego, kto myśli, że...
 

jamniczek-pl
 
Kiedy idzie dobrze myślisz o tym, że zaraz wszystko się rypnie?

Od dłuższego czasu koresponduję z dziewczyną/kobietą, która właściwie za każdym razem ma coś (nie)ciekawego do napisania.

Kiedy widzę jej nick w skrzynce wiem, że będzie o czymś nieprzyjemnym, co wydarzyło się w jej życiu. Od relacji z ludźmi po zdrowotne dolegliwości.
cherofobia.jpg

Wiecie, jak to jest, kiedy ludzie nagminnie udają, że mają coś w dupie, śmieją się - często naprawdę nie wiem z czego.

Ja mam powody w głowie i potrafię się śmiać w realnym życiu z tak zwanych dupereli, z samej siebie. W necie też. :)

Wczoraj w sklepie.
Stoję jak zdrowa na umyśle inaczej próbując włożyć kilka ogórków do woreczka, stoję, stoję, zapadłam się gdzieś we łbie. Aż mi z pomocą nadciąga dziewczyna stojąca obok... Byłam w innym świecie.

Chichrałam się później jeszcze z minutę, do siebie.
  • awatar frizigreen: No cóż czasem przyciąga się takie osoby, które bąmbardują nas swoimi problemami a czasem człowiek ma też i swoje .
  • awatar jamnick: @frizigreen: a może to po prostu magnes? Ileż to razy się słyszy, że ktoś przyciąga do siebie x, y, z? PS "bąmbardują"? #-]
Pokaż wszystkie (2) ›
 

naswoim
 
Wpis tylko dla znajomych
Zagubiona mama:

Wpis tylko dla znajomych

 

kinara
 
Kinara: Cześć miśki,
znowu mam dosyć nie byłam od wtorku w szkole i jutro też nie idę...muszę nauczyć się na piątkowy sprawdzian z matematyki.
Nienawidzę swojego pierdolonego życia, staram się być lepsza, nie myśleć o cięciu się...
...pod koniec tego zajebistego tygodnia stracę wszystkie włosy, mam szczerą nadzieję że bóg nie istnieje - w przeciwnym razie jest okrutny.Nie wiem jak pokaże się w szkole, autentycznie, ryczę bez przerwy od dwóch dni.
Trzymajcie się/0 dni/KINARA
  • awatar Nuttkaa: Moze skozystaj z pomocy psychologa alno pogadaj z kims z rodziny przyjaciol.
Pokaż wszystkie (1) ›
 

jamniczek-pl
 
Nie będę pisała o bombach takich, jak leki na potencję i innych ciekawych dropsach, które możemy znaleźć w aptekach.

Zioła to przecież samo zdrowie, nieprawdaż?

Prawdaż i często nieprawdaż.

Zanim pójdę, za, chociażby, poradnikzdrowie.pl

"- naparstnica wełnista może powodować zwolnienie pracy serca, *aż do zatrzymania krążenia*
- dziurawiec - może hamować działanie leków antydepresyjnych, *co grozi pogłębieniem choroby i próbami samobójczymi*
- krwawnik pospolity - w dużych ilościach *może być bardzo toksyczny* .
- tymianek właściwy  - zawiera tymol, który w większych ilościach jest *silnie toksyczny (trujący)*


A to tylko odrobina.

Używajcie z głową.
Bo do głowy często człowiekowi nie przychodzi...
  • awatar frizigreen: Tak jest, trze znĆ wszystkie skutki nie tylko dobroczynne ale też uboczne
  • awatar jamnick: @frizigreen: już nawet nie pisząc o skutkach ubocznych. Wiele osób, szczególnie dziewczyn/kobiet sądzi, że jedząc jedynie warzywa i owoce i nic poza tym odżywiają się zdrowo. Szkopuł tkwi w tym, że bez jakiegokolwiek tłuszczu - nie mylić od razu ze zwierzęcym! To może być tłuszcz z oleju kokosowego, z oliwy z oliwek, ze słonecznikowego itd. - wszystko pójdzie psu na budę. To jak jeść, nie do końca rzecz jasna, ale powietrze.
  • awatar Gusia: lek to lek, nawet na ziołowym jest ulotka, poza tym każde zioło może mieć pozytywne i negatywne skutki na organizm
Pokaż wszystkie (9) ›
 

badbunny
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Bad Bunny:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

terenia39
 
Tereska39: kiedy maluch ma gorączkę, to najważniejsze by dużo pił. Jedzenie można mu darować, jeśli nie chce. Najgorsze będzie odwodnienie, co przy podwyższonej temp idzie błyskawicznie.
 

jamniczek-pl
 
Jestem uczulona na tymotkę łąkową i pyłek żyta. Minimalne uczulenie na pyłek olszyny szarej.

Przy tym, co siedzi w kurzu wyszło negatywnie.
Dzięki za kciuki!

Ale, co ciekawie, przy śwince morskiej, chomiku i króliku też wyniki wyszły negatywne, a jestem uczulona "na szczurki".

Musiałabym zetknąć się ze świnką morską i królikiem, żeby ocenić, czy tutaj nie ma jakiegoś przekłamania.

Ale myślę, że ci ludzie wiedzą co robią.
AlergJa - część 3 i ostatnia. Cytat z http://jamniczek-pl.pinger.pl

Pierwsza dziewczyna, bardzo miła, nie dała sobie rady z moją psychiką. Druga dziewczyna, bardzo miła, też starała się mnie nabrać

  • awatar antybohaterka: Az sprawdze co to tymotka:o
  • awatar jamnick: @antybohaterka: a mi się nawet nie chce. Dasz wiarę? To znaczy najpierw pomyślałam, że ciekawe co to i pójdę poszukać w necie... ale okazało się, że w necie jest tyle rzeczy, że zapomniałam ]]]]]]]]]]
  • awatar jamnick: --- to kot serio
Pokaż wszystkie (5) ›
 

jamniczek-pl
 
Pierwsza dziewczyna, bardzo miła, nie dała sobie rady z moją psychiką.

Druga dziewczyna, bardzo miła, też starała się mnie nabrać na "sztuczki" (jestem odporna jak kozica) , ale poszło jej pięknie. Tak szybko, że byłam zdumiona, iż kiedyś nakłuwano mnie kilka razy.

Wyniki powinny być w piątek po południu.


Zwykle nie proszę o to. Trzymanie kciuków itd. Gdybym była z częścią z Wa... do sedna.

Nie wiem, czy to będzie miało wpływ na wynik testów laboratoryjnych.

Ale jeżeli kilkoro z Was może trzymać kciuki za to, żebym nie była uczulona, jak to się powszechnie mawia, "na kurz" i na "sierść kota" - jak wyżej*, trzymajcie.

Z góry dziękuję.

I dobrego tygodnia, myśl wschodnia i zachodnia,
Anna L.

-*-

*a) alergie.mp.pl/(…)roztocze-kurzu-domowego…
b) koty24.pl/(…)alergia-na-kota-o-co-tak-naprawde-chod…
 

jamniczek-pl
 
Od jakiegoś czasu swędzą mnie dwie partie ciała. Rzekłabym: "kawałki".
Od dłuższego.
Da się żyć, ale wiecie, że.
I jakaś pokrzywka. Ale o to się prawie przestałam martwić, kiedy co nieco poczytałam.


Nie czułam się tego dnia dobrze, byłam wewnętrznie rozedrgana. A na miejscu dowiedziałam się, że zrobią mi to - dosłownie, (ale) nie w przenośni - od ręki.

Żyły mam schowane. Weź się w nie wkłuj.
 

jamniczek-pl
 
Nosz kurfać, nie da się dodać wpisu.
Albo wszystko zostało dodane osiem razy.

Może spróbuję w dzień.

-*-

O. Poszło.

No to bez zdjęć jadymy.

Około dwóch lat temu zrobiłam test skórny. Gdzieś jest wpis, ale szczerze Wam napiszę - nie chce mi się szukać.

W piątek udałam się do tego samego instytutu, tym razem chciałam zapisać się na badanie krwi, które szerzej i dokładniej wykaże, na co jestem uczulona. Badanie, określenie przeciwciał IgE.  
Koszt: 160 złotych.
Wiedza: warta tej i wyższej ceny.
 

badbunny
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Bad Bunny:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

naswoim
 
Wpis tylko dla znajomych
Zagubiona mama:

Wpis tylko dla znajomych

 

jamniczek-pl
 
Zanim. A może najpierw.

Stoję przed przejściem dla pieszych. Ktoś mnie w mgnieniu sekundy szarpie za plecak. Pierwsza myśl: "NIE!, mój portfel!, padnę na plecy i...!"

To on.

Bardzo fajny żart. Boki, bo nie plecak, zrywać.

Wiem, że ma problemy. Wiem o jego bliskiej osobie. Wiem, że kiedyś podobało mi się to, że przychodził do sklepu po pracy, brał jedno piwo na wynos, wypijał, odnosił butelkę i szedł do domu.
Stacza się coraz bardziej.
Przykro patrzeć.
Dobry człowiek.
alkohol1.jpg

www.promises.com/(…)loving-an-alcoholic…

Czemu nie pomogę?
Bo widzę, że dopóki nie przestanie mi ściemniać o pracy, o tym, jak ważną personą jest, dopóty mam związane ręce.  


Tego samego dnia. Kończę pakować zakupy, ktoś mnie łapie za kaptur. Nie mocno.

Odwracam się i:
- Nosz kurde, człowieku, znowu to samo?(!)
- Ale co... się stało?
- Wystraszył mnie ktoś dzisiaj. Teraz ty.
- Ja nie chciałem, wybacz..."
Nie był pijany.
Ani nawet ciut podchmielony.
Rozeszliśmy się w komitywie z serdecznością.


Pan Krzysztof Tylski, terapeuta Ośrodka Polana powiedział: "Jest różnica między alkoholikiem a pijakiem. Pijak po napiciu się ma taką refleksję, że jego stan straty, zawalenie różnych rzeczy jest związane bezpośrednio z piciem alkoholu. Alkoholik często wytłumaczy sobie to inaczej. Alkoholik traci umiar w piciu i pije więcej niż by chciał, niż sobie pomyślał. I często więcej niż inni."
alkohol2.jpg


Opis pijaka, przedstawiony przez Pana Krzysztofa, ma według mnie ręce i nogi.
Alkoholika już nie.

“Alkoholik traci umiar w piciu i pije więcej niż by chciał, niż sobie pomyślał. I często więcej niż inni.”



Panie Krzysztofie, bez urazy dla Pana doświadczenia i wiedzy.

Alkoholik może wypijać jedno lub dwa piwa wieczorem, ale codziennie. "Musi" je wypić. Jest trzeźwy podczas pracy, trzeźwy podczas zajęć, ale "musi".
Codziennie.

Zna...łam alkoholika (niejednego, ale On... Nie jesteście w nas. Między innymi dbał o mnie kiedy mnie zmogło etc., spał u mnie. Owszem, znam wielu alkoholików, niektórzy są naprawdę dobrymi ludźmi, inni tę dobroć... mają, ale... skończ już, Anka!), który mówił, że kiedy nie wychodził z domu nie pił.
alkohol3.jpg


Czemu miałabym Mu wierzyć? Ponieważ opowiedział mi, jak wygląda detoks. Mówił mi o tym, jak się czuł a ja, jak część z Was wie, niezwykle doceniam szczerość.

Jeżeli ktoś otwarcie i szczerze mi mówi, czego się boi, co uwielbia, czego 'nienawidzi'... uchylam lekko furtkę.

Na ogół jest zamknięta.
Bo nie wierzę wielu ludziom tak, jak zwierzętom wierzę.
zwierzeta.jpg



Dobrego dnia! (O ile tu dotarłaś/eś). :)
  • awatar Gusia: Ma sens definicja alkohika, pijakiem staje się szybko, alkoholikiem powoli. Może to być w każdy weekend po parę piw ale po wielu (tygodniach, miesiącach, latach) to przestaje wystarczać i sięga po coraz więcej, zwiększa się tolerancja organizmu na alkohol. Aż w końcu wypija za dużo
  • awatar jamnick: @Gusia: zgadzam się, alkoholikiem staje się powoli. Nawet bardzo powoli. Ale nie u każdego jest tak, że w weekendy wypija jakieś dawki alkoholu i to przestaje wystarczać. Różnie z tym bywa. Są osoby, które w weekend piją, ale nawet po latach w ciągu tygodnia nie sięgają po alkohol *ponieważ nie jest im on potrzebny* . Jednakowoż picie w weekendy może stać się krokiem do alkoholizmu. "Zasmakuje" ten 'stan po'. Ważna jest budowa wewnętrzna człowieka. Jego mózgu. Ważne są genetyczne uwarunkowania. Częstokroć alkoholikom zdarza się usłyszeć, że geny genami, ALE. ALE. Po kim mamy dziedziczenie genetyczne? NIE. Nie bronię osób chorych na alkoholizm. Grypę leczymy, chore zęby leczymy, raka leczymy. Alkoholizm również da się, powiedzmy*, wyleczyć.

    “Alkoholizm jest chorobą, niezwykle podstępną. Znajduje się w Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób ICD-10. Nie jest grzechem, wbrew temu, co się często słyszy, nawet w kościele na kazaniach.”

  • awatar jamnick: Napisałam: "Alkoholizm również da się, powiedzmy*, wyleczyć. Grypę wyleczymy, zęby wyleczymy, alkoholizmu - jak do tej pory - nie wyleczymy. Może kiedyś medycyna znajdzie leki, które pomogą (są) a nawet, ku mojemu niedowierzaniu i pragnieniu, wyleczą to potworne gówno. Jest jednak pewien problem. Grypa, zęby (nie będę wymieniać dalej, trzymam się tego) są, że tak powiem, na zewnątrz. Nie siedzą w psychice. Co prawda "lekiem" na depresję były kiedyś elektrowstrząsy. Kojarzą się z czymś - tak jak napisałam - co minęło. Nie minęło. I to wcale nie jest zła nowina. Leki nowej generacji są w stanie człowieka wyciągnąć z depresji. Oczywiście same leki na nic się zdadzą, no, na coś tak, lepiej będzie się czuł... do sedna. Bliscy, bliska osoba którzy/która jest. Psychoterapia. Są ludzie lekoodporni. Takie mają organizmy. Co wtedy? Elektrowstrząsy, jeżeli chcemy ratować człowieka. --> www.polityka.pl/(…)czy-elektrowstrzasy-wracaja-do-l…
Pokaż wszystkie (4) ›
 

jamniczek-pl
 
Od razu zaznaczyć muszę jedno: intencje nie są złe.

"W obecnym stanie prawnym rada gminy określając liczbę punktów sprzedaży alkoholu, nie uwzględnia w limicie piwa i alkoholu do 4,5 proc." - wiadomosci.onet.pl

Czyli, tak na mój chło... babski rozum, pan Kowalski bądź pani Kowalska zamiast kupić flaszkę wódki kupią iks piw. A to przyczyni się do wzrostu sprzedaży artykułów browarniczych.
popiwku.jpg

W sumie - czemu nie?

Ale.

"Polacy i tak kupią alkohol, tyle że w szarej strefie, bez kontroli tego, co tam sprzedają i bez opodatkowania." - Pan Mirosław Suchoń

Ludzie, których nie stać na zakup iluś tam piw, które mają maksymalnie do 4,5% (jeszcze nie wiadomo) zamiast butelki [czy ile tam zechcą] wódki będą człapać do kogoś, kto wysokoprocentowy alkohol im sprzeda.

Już tylko patrzeć co się będzie działo... odpukać. Naprawdę odpukać.
zatrucie.jpg


I nikt mi nie wmówi, że alkoholik i/lub pijak Robert albo Roberta alkoholiczka i/lub pijaczka, którzy od lat znęcają się nad najbliższymi i nie tylko otrzeźwieją i o godzinie 03:47 przeproszą za swoje zachowanie bo zabrakło im alkoholu.  
znec.jpeg


Nie. Nie jestem za tym, żeby im go udostępnić. Oczywiście.
Jestem za tym, żeby ich leczyć.
To brzmi ostro.
Jakby ich żywcem z domu, na golasa i pod prysznic... NIE!
Błagam, tylko nie to.
Chyba, że maltretowali.
A która osoba chora na alkoholizm nie maltretuje w taki czy inny sposób?

I tu mogłabym rozpocząć dyskusję...

... dlatego zamknę nim rozpocznę, ponieważ nie o tym jest ten wpis. Ten.

Zobaczcie, jak u nas jest. I zobaczcie, jak jest na zachodzie. Choćby pójście do psychologa. U nas: dlaczego? Tam: dlaczego nie?

Kontynuując. Żeby ich leczyć sami muszą tego chcieć.
Jeżeli nie chcą...? (Z reguły nie chcą.)

Ubezwłasnowolnienie nie jest takie proste. Do tego trzeba dużo nakładu sił. Psychicznych, przede wszystkim.
 

olena
 
Happy- Go- Lucky:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

purplelps
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

 

Kategorie blogów