Wpisy oznaczone tagiem "choroba psychiczna" (14)  

jamniczek-pl
 
Rozbawiła mnie bardzo i jednocześn...

Jeżeli (ze)chcesz.
:)


 

annagrace
 
Wczoraj był jeden z dziwniejszych dla mnie dni. Jak każda głupia nastolatka sięgnęłam po papierosa elektrycznego po dość długiej przerwie. Mimo, że obiecałam Pani Magdzie, że więcej się do tego nie dotknę pokusa była zbyt silna. Nie nazwę tego jeszcze uzależnieniem, ale za dobrze też to nie wygląda. Po kilku minutach zaczęło mnie boleć serce i ciężko mi się oddychało. Tak często zaczynają się u mnie stany lękowe, więc pomyślałam, że to pewnie to. Nagle zaczęło mi się kręcić w głowie. To zjawisko jednak nie występuje w moich stanach lękowych, więc się zdziwiłam. Musiałam usiąść, bo jeszcze chwila i bym upadła. Położyłam się na łóżku i urwał mi się film na dosłownie 5 minut. Nie wiem, czy straciłam przytomność czy zasnęłam, ale wątpię, żebym tak nagle zasnęła na pięć minut. Nigdy mi się nie zdarza taka drzemka. Kiedy się obudziłam nadal nie mogłam swobodnie oddychać. Było mi duszno i czułam ucisk w gardle. Przeszło dopiero po godzinie. Tego dnia miałam jeszcze jeden stan lękowy. Skończył się on wbiciem igły do pobierania krwi w rękę. Cieszę się, że tym razem nie ucierpiał mój nadgarstek, bo i tak nie wygląda on dobrze. Na szczęście już się goi. Jest teraz taki szorstki, zrobiły się strupki (na drugim też). Zobaczymy jak to wszystko potoczy się dalej.
Miłego dnia kochani.
AnnaGrace
38cc142900236bf95152e4e1.jpg
 

sandy_sugar_lips
 
Jak to zrobić, żeby to świństwo mnie nie pochłonęło. A najgorsze, że u mnie to chyba nie jest żadna choroba. ja robię to zupełnie świadomie. Nie jem, po to żeby po jakimś czasie się nażreć i wymiotować, co własnie uczyniłam, przed chwila. widzę, że udało mi się schudnąć w ostatnim czasie. Dzisiaj na szczoteczce, którą prowokuję wymioty, była krew. Może w końce zdechnę i dam odpocząć od siebie innym.Chaotyczny wpis. Zmęczona jestem jedzeniem. Jedzenie sprawia, że mam problemy. Z niejedzeniem, z obżarstwem, z ukrywaniem się, z wymiotowaniem. Jestem zmęczona. Ale z drugiej strony ciekawa ile ważę. Nie długo święta. Jeden z tych dni spędzę u teściowej. Nie wiem jak się tam wyłgam z niejedzenia. Przecież nie mogę stale być chora. A że spędzimy tam cały dzień, nie ma mowy o wymiotach w ogóle. Chyba że pociągnę głodówkę do niedzieli? Boje się, że zasłabnę. Tam będzie siostra B. z mężem i córką. Teściowa. No i my - ja, B. i nasze dzieci. Boję się. Nie lubię świąt... Muszę wyjść zapalić. wymiotowanie męczy mnie psychicznie ale też fizycznie. Schudłam ostatnio może z 3, 4, kilo ale czuję się obleśnie gruba. Chowam się pod luźnymi bluzami i koszulami.... Niby dążę do JAKIEJŚ wymarzonej wagi ale wiem, ze i tak gdy do niej dotrę ta granica znów się przesunie. Idę na papierosa.
 

worthlesslady
 
Wczorajszy wieczór, to koszmar. Jeszcze nigdy nie czułam się... Tak. Kłótnia z tatą, gdzie pierwszy raz powiedziałam mu w twarz, że mam kurwa wszystkiego dość. Myślę, że największy ubaw to fakt, że się tym nie przejął. Jedyne o czym myślałam, to śmierć. Jak się zabić, jak uciec. Skryłam się w kącie ciemnego pokoju, mając dreszcze i bredząc do siebie pod nosem "zabij mnie, zabij albo ja to zrobię" jakby ktoś tam był. Gałki oczne wytrzeszczone niczym w dobrym horrorze, a twarz ubrudzona rozmytym eyelinerem. Nie umiałam się uspokoić, to coś zawładnęło mną i nie chciało puścić. Prosiłam, błagałam, żeby ten ktoś przestał. Jednak zero odzewu. Więc polała się krew. Mało, bo tylko dwie kreski. Nie robiłam tego ponad pół roku. Ale kiedy w końcu się odważyłam, to wtedy wszystko odpłynęło jak za machnięciem czarodziejskiej różdżki. Ciało wyzbyło się dreszczy, ciemność sprzed moich oczu zniknęła, a ten potwór w mojej głowie gdzieś sobie poszedł. Chyba przeżyłam.

Rodzice? Nie przejęli się tym. Tata wyśmiał mój płacz. Pytał co mi jest, ale jak miałam mu odpowiedzieć w stanie, gdzie nie pamiętałam nawet własnego imienia? Nie pojął tego co się dzieje, nie rozumiał dlaczego nie potrafię odpowiedzieć na tak proste pytanie, które mi zadał.
Ale proste pytanie? Jak to mogło być proste, skoro nawet samo myślenie o tym zabijało mnie wewnątrz. Jak miałam mu powiedzieć co się dzieje, bredząc pod nosem, żeby ten ktoś mnie zabił chwilę potem błagając, żeby przestał i poszedł. Czy jestem psychiczna? Może. Ojciec się tym jednak zbytnio nie przejął, wracając do sypialni spać.

I to był jego błąd.

Powinien mnie przytulić.
Byłam taka sama, taka przerażona...
Dlaczego nikt nie chce mnie przytulać?

Nie rozumiem tego...
tumblr_msrouqY0dj1s0ew09o1_500.jpg
  • awatar priceless: widzę, że jesteś tak samo traktowana przez ojca jak ja przez matkę. i powiedz, jak my mamy nie mieć problemów z psychą jeśli nawet od najbliższych nie mamy wsparcia, a wręcz to oni nas dobijają. trzymaj się, ja ciągle myślę, że wyniosę się w końcu z tego domu i zapomnę o istnieniu mojej "super rodziny" :)
Pokaż wszystkie (1) ›
 

wiska
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

iezdem
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

smileifyoucan
 
Ficuś ♥: jesteś pewien że chcesz ze mną być? wiesz, jestem trudnym przypadkiem z chorobą psychiczną. ;>
 

sevensperfection
 
Sevens perfection:

5 dzień bez bulimii za mną :)

Czuję, że teraz właśnie nadszedł najwyższy czas z nią skończyć. Przestała mi pomagać w chudnięciu, ponieważ to ona zaczęła mnie kontrolować, a nie ja ją. Sprawiła, że wpadłam w obsesję.
Tym, które chcą też z tym skończyć, radzę (jeżeli znają j. angielski w miarę) to pooglądać filmiki dziewczyn bulimiczek na You Tubie. Opowiadają o tym, jak się u nich zaczęło, co robią, czym się objadają, o ich emocjach, uczuciach, skutkach zdrowotnych. O wszystkim.

Oto jedna z nich.


Ja z tym kończę.
Robiąc to dzień w dzień, czasem po parę razy wciągu dnia, czułam się strasznie. Nie chciałam się spotykać z ludźmi, siedziałam w domu, najchętniej sama w domu. A gdy już spotkałam się ze znajomymi, to nie wiedziałam jak z nimi gadać, żeby sprawiać pozory, że u mnie wszystko dobrze. Czasami przesadzałam z reakcjami, swoim ogólnym zachowaniem. Byłam nienaturalna. Mając ciągle przed oczami wymiociny z przed paru godzin, udawałam szczęśliwą i towarzyską. Tak na prawdę miałam ochotę uciec do pustego domu, znów się objeść i wszytko wyrzygać. Wtedy poczułabym ulgę, emocje by opadły, razem z moimi ciężkimi po wymiotowaniu powiekami. Obudziłabym się następnego dnia udając, że to był tylko zły sen.  
Ale, gdy to się dzieje codziennie, masz już tego dość. Tak się nie da żyć, a ja chcę żyć. Chcę żyć już od wielu lat i nadal nie potrafię się odnaleźć  w tym świecie, choć codziennie próbuję. Popadam powoli w rozpacz. Brak mi wiary w siebie i nie tylko w siebie. Jednego dnia jestem pełna nadziei i mam wrażenie, że wszystko jest właściwie w porządku, a następnego dnia mam gigantycznego doła i chęć natychmiastowej autodestrukcji. Dobija mnie to. Te moje wahania nastrojów. Chciałabym móc to kontrolować, ale emocje biorą górę. Nie wiem jak je okiełznać. Czuję się przez to bezsilna, sfrustrowana i nienawidzę siebie, a bulimia jeszcze to wszystko bardziej pogłębiła.
  • awatar Gwiazda21: Kochana oby tak dalej,3mam za Ciebie kciuki ;*
  • awatar martwa dziewczyna: DZIĘKUJĘ ! Racja. To klucz do tego, by ruszyć w dobrą stronę.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

jamniczek-pl
 
"Kobieta miała obawy o swoje życie i zdrowie. Mogły one zrodzić się w jej umyśle na skutek przeciążenia umysłowego. Pośrednio o takiej przyczynie zachowania świadczy duża ilość książek w mieszkaniu rozmówczyni. Są to pozycje z zakresu historii i filozofii, gatunkowo ciężkie, zwłaszcza filozofia Platona.

-*-

Piotr M. wielokrotnie wzywał policję, bo jest straszony przez ludzi, którzy posiadają skrzydła i latają nad jego domem. Zaprzecza, jakoby to byli sąsiedzi. Policja nie stwierdziła obecności nieznanych istot, sąsiedzi też nie widzieli żadnych latawic oprócz ptaków i samolotów.

-*-

Podczas oględzin drogi asfaltowej ujawniono ślady gwałtownego hamowania kopyt końskich i zmiany toru biegu z prawej strony jezdni na lewą. W wyniku ostrego zahamowania konia denat, wyrywając garść włosia z grzywy, uderzył głową o podłoże asfaltowe, w wyniku czego doznał złamania podstawy czaszki i rozerwania mózgu. (...)"

Za Angorą, nr 47, 25 listopada 2012 r.

PS Odnośnie tagów: nie śmieję się z chorób psychicznych ani z tego, co przydarzyło się temu człowiekowi, ale gdy czytałam to po prostu się zaśmiewałam.
  • awatar Uśmiech traktorzysty3: Ja to sie usmialam z poziomu intelktualnego naszych policjantow
  • awatar catalana: Taaaak, Platon to faktycznie lektora ktora rodzi w glowie rozne rzeczy :D
  • awatar jamnick: @Uśmiech traktorzysty3: Oni tak piszą jak piszą, to musi wyglądać mądrze a wychodzi... wszyscy wiedzą, jak. :>
Pokaż wszystkie (3) ›
 

muratore
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

swiatreligii
 
Chyba żadna książka nie budzi na świecie tylu sporów i kontrowersji, co Biblia. Pismo Święte, jako źródło historyczne oraz skarbnica symboli i wskazówek, jest bowiem czytane nie tylko przez chrześcijan, ale również wyznawców religii wschodu, a nawet ateistów. Ostatnio do wnikliwej analizy Biblii zabrali się duchowni z Kościoła anglikańskiego. Wnioski, do których doszli, są – delikatnie mówiąc – dość szokujące.

- Jeżeli dokładnie wczytamy się we fragmenty, dotyczące Jezusa, dostrzeżemy, że Chrystus najprawdopodobniej cierpiał na chorobę psychiczną. W jednej z Ewangelii pojawia się przecież historia, w której Jego Matka i krewni usiłują zaprowadzić go do domu, ponieważ boją się, że postradał zmysły – tłumaczy Eva McIntyre z Anglikańskiego Synodu Generalnego.

To jednak nie wszystko. Duchowni z jej Kościoła twierdzą również, że zaburzenia psychiczne mieli bez wątpienia także św. Jan Chrzciciel (miałyby o tym świadczyć słowa: 'Kuzyn Jan jest nieco dziwny. Błogosław go!), św. Franciszek, św. Paweł, czy król Saul.

- Nie rozumiem, dlaczego wierni są oburzeni naszym odkryciem. Przecież choroba psychiczna nie wyklucza tego, że święci byli niezdolni do wykonywania woli Bożej – broni swojego zdania Eva McIntyre.
jezus.jpg

Artykuł zaczerpnięty z portalu www.papilot.pl
  • awatar Lelumpolelum: następny skretyniały ateista
  • awatar kolorowa żelka: dlaczego skretyniały i dlaczego ateista się pytam???
  • awatar Flenbono: kissed dating goodbye group invite http://loveepicentre.com/ afro dating
Pokaż wszystkie (12) ›
 

smiriam
 
Wypowiadałam się już chyba na temat "bloggerek", które kopiują i wklejają zdjęcia zupełnie obcych, pewnie nieświadomych użytkowniczek innych portali. Ewentualnie modelek po stylizacji "girl in the city".
W każdym razie bardzo, ale to bardzo, wręcz wybitnie wkurwia mnie to, że w momencie takich kradzieży (a tak nazywa się bezprawne zagrabienie praw autorskich m. in. do zdjęć) nie ma adresów właścicielek oryginalnych, stylowych blogów, ew. fotografów czy stylistów.

BARDZO BARDZO BARDZO WKURWIA MNIE TAKIE ZŁODZIEJSTWO.

To jest nieetyczne i żałosne, bo zamiast samej coś wymyślić, nawet narysować, to piszą: "trochę inspiracji" i nagle 15 zdjęć lasek, które miały pomysł, ew. dobrego stylistę i fotografa.
"Inspiracja" to wg mnie zaczerpniecie pomysłu, odrobiny idei. Na przykład widząc zdjęcie (oryginalne!) z fajnymi paznokciami, można samej zaczerpnąć i wkleić nawet odrobinę koronki w swój manicure. A nie ctrlC ctrlV i jazda!

Druga rzecz, to bardzo mnie drażnią laski z objawami anoreksji.

Psychiatrzy powinni was wysłuchiwać, nie inni użytkownicy! Zbiera się kółko różańcowe zakompleksionych idiotek i nawzajem piszą o tym, jak cudownie przeżywać kolejny tydzień na 300 kcal dziennie... O jak bosko czuć, że mdleję, a włosy wychodzą mi garściami.

A najbardziej żenujące jest, gdy piszą coś w stylu: ... hmm nie jem 4 dzień, jestem taka lekka, wezmę tylko kilka tabletek na przeczyszczenie, a sumie mama na mnie krzyczy, że je biorę, ale ona się zna!
ona nie jest idealna, a ja będę, bo ja nie mam anoreksji, chcę po prostu być chuda. chudego!"
Jakiego, kurwa! pytam się, chudego?

PSYCHIATRY WAM TRZEBA
albo chociaż odrobiny zainteresowania rodziców.
motto M. Carrey macie wyryte na ścianach? to z chudymi dziećmi w Afryce?

Miriam.
/Dziś wyjątkowo wkurwiona na głupie (moje zdanie, odpowiedzialność biorę na siebie) użytkowniczki. Żal mi czasu na przytaczanie kolejnych przykładów niedojrzałości i problemów z własnym ja./
  • awatar C.Trywialna: Masz w 100% rację. Jeszcze trochę i pinger zmieni nazwę na anorekser, żyger albo moimżyciowymcelemjestliczeniekaloriiimamwdupieżemój facetbędziewstawałranoposiniaczonyboobiłsięwnocy omojebiodro .pl
  • awatar smiriam: @C.Trywialna: ostatni pomysł jest godny polecenia adminom:D !! :)
  • awatar C.Trywialna: Niestety muszę Cię zmartwić. Z racji przyszłego zawodu mam zamiar udawać pustaka chowając się za innymi pustakami z browarkiem:D budownictwo rulez:D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›
 

klaudusiaczek
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 

Kategorie blogów