Wpisy oznaczone tagiem "chrześcijaństwo" (47)  

visiton
 
VisitON: Bazylika Mariacka, kościół pod wezwaniem Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny to najważniejszy po katedrze wawelskiej kościół Krakowa.

Wzniesiony na Rynku Głównym jest wizytówką miasta, odwiedzaną tal licznie przez turystów, którzy nazywają go „nadwiślańską Notre Dame”.

Historia Bazyliki Mariackiej sięga początków XIII wieku, a dokładnie 1223 roku. Została ufundowana przez biskupa Iwo Odrowąża. Przez kolejne stulecia była wielokrotnie przebudowywana, zmianom podlegały zarówno bryła, jak i wnętrze.

visiton.pl/(…)6168-bazylika-mariacka.html…
 

nietereska
 
W poniedziałek 12 grudnia sporny krzyż usunięto, unikając w ten sposób przegranej sprawy w sądzie i konieczności wypłacenia Tompkinsowi sutego odszkodowania.

Więcej ciekawych informacji, m. in. o żądaniu zakazania świąt Bożego Narodzenia, znajdziecie w moim artykule, zapraszam:
pl.blastingnews.com/(…)imigrant-pozywa-miasto-o-ods…
Knighstown.jpg
 

bognieumarl
 
Witajcie moi drodzy,

Zapewne temat tego bloga będzie budzić kontrowersję, może odrazę, pogardę, jednakże ja się tym nie zrażam. Czuje potrzebę rozmowy z ludźmi na tematy Boga, wiary i poglądów chrześcijańskich.

Zdaję sobie sprawę, że lądujecie tu z różnych przyczyn i z różnym nastawieniem. Zarówno osoby, które nie są w najmniejszym stopniu za wiarą, jak i te praktykujące, bądź modele typowego coniedzielnego "katola" - mogą znaleźć coś dla siebie. Możecie pisać, komentować i nie wiem co tam jeszcze jest w możliwościach, ale jedna prośba - jeśli już masz skrytykować, to przydałby się szacunek jaki przystoi nam, kulturalnym ludziom ;) Fakt, jestem w internecie gdzie ciężko znaleźć szacunek i tolerancje aczkolwiek mam nadzieje, że jesteście z tego typu ludzi z kulturą. Z góry dziękuję :)

Teraz garstka suchych informacji.
Tak jak wspomniałam, macie możliwość:
- pisania osobiście do mnie w prywatnej wiadomości
- komentowania
- szukania wsparcia w wierze
- otrzymania rad (które nie zawsze będą idealne, ale będę się starać)
- zobaczenia, podzielenia się własnym zdaniem w poruszanych we wpisach różnych tematach
- poczytania o moich własnych przemyśleniach, wydarzeniach, anegdotach

Zapraszam do bycia aktywnym
Z Bogiem :)

bog-nie-umarl-648x430.jpg
 

nietereska
 
Nielegalni imigranci jako nietykalni i niepodlegający żadnej krytyce, zaczynają odgrywać rolę świętych krów. My zaś będziemy żywić i zaspokajać potrzeby całej rzeszy rzekomych uchodźców, a do tego - we wszystkim im (oraz wszelkiej maści mniejszościom) ustępować. Brońmy więc z całych sił naszych tradycji, naszej wiary i naszej kultury, bo bez nich nie będzie ani Mickiewicza, ani Słowackiego, ani Sienkiewicza. Bez nich będziemy wkrótce zmuszeni wkładać opaski z napisem "przepraszam, że jestem europejskim chrześcijaninem"... Więcej na temat świętych krów i parcia ku totalnej kontroli społeczeństw w moim artykule, zapraszam: pl.blastingnews.com/(…)multikulturowa-poprawnosc-po…

święte krowy.jpg
  • awatar gość: Chrześcijańskie wartości... Kto za przeproszeniem najechał Amerykę i przyniósł zagładę rdzennej ludzkości a z nałapanych w Afryce ludzi zrobił niewolników? Muzułmanie?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

dodheimsgard
 
Wölfli
amalie_cleress_copy2_lg.jpg

*
Gironella
squeletto.jpg

*
„Palais Idéal” Chevala. Po prawej stronie znajduje się napis: „Travail d’un seul homme” (Praca jednego człowieka) oraz „Défense de rien toucher” (Niczego nie ruszać)
tumblr_m624cjWKTF1qcr6uao1_500.jpg


tumblr_memcizDwyJ1r33h0xo1_540.jpg
 

letitrain
 
Witam :) Dziś dodam kilka piosenek chrześcijańskich, które po prostu kocham i zawsze, ale to zawsze jak ich słucham to ogarnia mnie wielka radość :) Przez to chyba nigdy mi się nie znudzą ;)

1.Tą poznałam w sumie wczoraj, wpadłam na nią przypadkowo, ale słowa od razu mnie urzekły..


2.


3.


4.Widzę uzdrawiającą rękę Boga,
Wyciągniętą i gojącą złamane serca.
Smakując i widząc pełnię Jego pokoju,
I trzymając się tego czego istnienie wystarcza,
Wyciągniętej ręki Boga.


5.Czy mogę wierzyć tobie, kiedy powiesz
Twoje ręce będą przewodzić mojej każdej drodze
Czy przyjmę słowa, które mówisz
Każdy moment każdego dnia


6.


7.Tą z kolei poznałam na uwielbieniu u Franciszkanów <3


8.


9.


10.


11.Tej nauczyła nas siostra zakonna na grupie oazowej kiedy jeszcze prowadziła ją w mojej rodzinnej miejscowości...


12.Tej również :) PS. skrzypce <3 <3 !!!


13.I tej..


14.o, tej także :D


15.


16.Też poznana na oazie :)


17.


18.


To tyle.. i tak jest więcej niż przewidywałam :D
Tak jak mówiłam wcześniej, uwielbiam te piosenki.. ech.. odżywają niektóre wspomnienia a uśmiech sam się pojawia na twarzy :)

Trzymajcie się :)

Z Bogiem :)
 

rentgen
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

rentgen
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

xdpedia
 
www.xdpedia.com/(…)na_pustyni_misjonarz_spotyka_lwa…
Na pustyni misjonarz spotyka lwa. Przerażony żegna się i mówi:
- Boże spraw, żeby ta istota miała chrześcijańskie uczucia.
Na to lew przyklęka, żegna się i mówi:
- Boże pobłogosław ten posiłek, który zaraz będę spożywał.
na_pustyni_misjonarz_spotyka_lwa_2013-11-29_00-11-05.jpg
 

pajabier4444
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

valette
 
A dzisiaj znowu pada deszcz, pogoda jest zmienna, trochę przypomina tą zmiennością mój nastrój. Wczoraj byłam w kościele, u spowiedzi, siedziałam i słuchałam całej mszy. Trudna sprawa dla kogoś, kto raczej w kościele nie wita zbyt często. Czułam się trochę tak, jakbym siedziała na rozżarzonym węglu wdychając opary siarki. Potem już było tylko lepiej i nie wiem do końca, czy Chrystus tak działa czy tylko ja wzięłam łyk świeżego powietrza. Zaczęłam dzisiaj pisać książkę, może za parę lat ją wydam. Wiem tylko, że będzie ciężko, bardzo ciężko, muszę przeskoczyć tę krawędź i wyjść na prostą. Dla R. jestem godna podziwu, wspierał mnie ciągle mimo, że marudziłam niemiłosiernie, ciągle, bezsensowne. Na dziś dzień jest mi z tego powodu wstyd, ale jeszcze wczoraj to było jedyne rozwiązanie na związanie moich skołatanych myśli i zażaleń.
Dzisiaj w końcu piątek, nie wiem, czy wam też ale mi ten tydzień zleciał bardzo szybko. Idę z R. na siłownie, znowu, cieszę się. Trzeba wypocić chandrę.
 

pajabier4444
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

lorettarawrr
 
Siedze i myślę o czym pisać. Nie chce być monotematyczna, myślałam, żeby poruszyć religię. Ale nie chcę nikogo obrazić.
Jestem nie wierząca i nie zamierzam się z tym kryć. Co do chrztu nie mogłam nic powiedzieć, na komunię się zgodziłam bo piękna suknia ale z bierzmowania zrezygnowałam. Od długiego czasu mówię stanowcze NIE kościołowi i bzdurą jakie tam wygadują.
Zdania są podzielone...Tylko denerwują mnie ateiści którzy nie wiedzą dlaczego nie wierzą a są bo to modne jednak jak mamusia każe to polecą do kościoła. Albo na Wielkanoc z koszyczkiem. Natomiast co do wierzącej młodzieży którą można tak często zobaczyć w kościele gdy starają się o bierzmowanie. A po? Gdzie są? Siedzą w parkach, chleją piwo, palą i klną ile wlezie mimo, że to "grzech".
Owszem można ze mnie zadrwić, że jestem ateistką a święta obchodzę. Ale nie robię tego bo prezenty - nie jestem materialistką. Robię to dla rodziny. Ci najbliżsi mi są bardzo wierzący. Mama która twierdzi, że wymodliła zdrowie moje i mojego brata, babcia która noc w noc modli się do Boga i z obolałym kręgosłupem niedziela w niedziele chodzi do kościoła ( nie, nie jest typowym mocherem ). Kocham ich i nie chce robić im przykrości więc w święta grzecznie siedzę przy stole, wysłuchuje ich modlitw nad jedzeniem, niekiedy powtarzam za nimi. Nie jestem pozerem. Po prostu dbam o ich uczucia i wiem jaką przykrość zrobiłabym im gdybym zaczęła się "buntować" czy robić jakieś cyrki. Ale oni wiedzą, że ja nie uwierzę, że nie mogą mnie do tego zmusić, że kształtuje własne poglądy i pozwalają mi na to. Oni nie chcą mnie ranić, a ja ich. Akceptujemy siebie.
Ja nie wierze, że Bóg nas zbawi, że pójdziemy do raju pod warunkiem, że nie będziemy grzeszyć. Nie wierzę w Adama i Ewę, Ani w to, że Bóg stworzył świat.
Temat księży aż szkoda poruszać. Wiele złych przykładów aż kuje w oczy. Ks. Rydzyk i jego Bentley. A skąd na to pieniążki? Zlizywanie bitej śmietany z kolan jakiegoś księdza. Czyżby nowa zabawa harcerska? Już nie mówie o tym, że gdyby wprowadzić podatek od tych darowizn "na rzecz kościoła" to załatałoby się dziurę w budżecie.

To by było na tyle..Nie tylko do religii chrześcijańskiej nie pałam miłością. Islam to też religia z którą nie chcę mieć nic wspólnego. Mam nadzieje, że nikogo nie urażę - to nie o to w tym chodzi.
 

licho
 
Witajcie. Być może zaskoczy was, że takie grzeczne licho zaczyna przygodę z pingerem od zamieszczenia kontrowersyjnego wpisu.

Jest to jeden z tematów o których warto rozmawiać, dlatego mało kto ma odwagę go poruszyć.
Ja liczę na rozpoczęcie dyskusji w tym temacie ponieważ sprawa jest tak naprawdę bardzo poważna, i dotyczy od wieków wałkowanych zagadnień. Jak zwykle świat nauki ściera się ze światem religii - przy czym ten pierwszy będzie bez szans o tyle, o ile władze nadal będą podlizywać się przywódcom religijnym nie zwracając uwagi na to, że Polska nie jest państwem wyznaniowym.

Czy aby na pewno nie jest?
No to spójrzmy. Kościół Katolicki jako jedyny jest zwolniony z podatków. Mało tego - Carritas Polska również spośród organizacji charytatywnych JAKO JEDYNY jest zwolniony z podatków. Oddaje się Kościołowi tereny warte miliony za przysłowiową złotówkę. Nie ma ku temu ŻADNEGO powodu. Im mniej jest wyznawców - tym więcej jest kościołów.
W opinii większości Polska jest krajem katolickim. A więc pytam, kto spośród osób ochrzczonych zna 10 przykazań na pamięć bez podpierania się katechizmem? Jaki procent tych ludzi modli się codziennie? Ilu z nich zna Pismo Święte? Ilu chodzi do kościoła? Ilu z nich wie co Kościół uznaje za grzech, a czego nie? Ilu potrafi zmówić dwie modlitwy w całości bez spoglądania do modlitewnika? Czyżby sam fakt ochrzczenia nas bez naszej wiedzy i przyzwolenia był powodem do przypisania nam określonego światopoglądu?

Najwspanialszym wyjaśnieniem wymienionych wyżej braków jest "Jestem wierzący ale niepraktykujący". I tutaj nasuwa się moje pytanie: W co "wierzący" jest człowiek który nie zna swojej religii a staje w jej obronie? Ja rozumiem że ktoś kto zna Pismo Święte chociażby w części, chodzi do kościoła i przyjmuje jego nauki staje w obronie Kościoła. Ma do tego wszelkie i niezbywalne prawo, tak jak ja mam prawo pisać te treści. I taki człowiek ma mój szacunek. Lecz człowiek nakłaniający innych do punktu widzenia którego nawet w pełni nie poznał, jest dla mnie śmieszny.

Równie dobrze mogłabym określić się niepraktykującym herpetologiem - a nie oznacza to że faktycznie nim będę. Na tej samej zasadzie jestem niepraktykującą buddystką, niepraktykującym filozofem i niepraktykującym kosmonautą.

Aby stać się Katolikiem, nie trzeba leżeć plackiem przed świątynią. Nie trzeba padać krzyżem na widok procesji. Są wszak ludzie którzy mimo chęci do kościoła pójść nie mogą - i też nie stają się przez to ateistami.

Ale do rzeczy: Jako osoba dawniej bardzo religijna wiem doskonale, czego uczy się na katechezach, w kościele. Znam równiez Pismo Święte. Na tyle przynajmniej by rozumieć pojęcie wolnej woli. Jak ta wolna wola ma się do tego, co dzieje się w Polsce?
Dlaczego lekarz może nie wykonać zabiegu przerwania ciąży w sytuacji gdy jest to wskazane(np gdy ciąża zagraża życiu matki) w ramach własnego sumienia, ale zgodnie z tym samym sumieniem para pragnąca posiadania potomka miałaby rezygnować z in vitro? Dlaczego sumienie tylko jednej grupy ludzi brane jest pod uwagę?

Czy prawo podarowałoby lekarzowi który nie przeprowadziłby transfuzji krwi na czas i uśmiercił w ten sposób pacjenta, gdyby ten zasłonił się przynależnością do zboru Świadków Jehowy? Szczerze w to wątpię. Czy to samo prawo podarowałoby lekarzowi który będąc wyznawcą Hare Krszna doprowadziłby pacjenta do anemii w ramach pomocy w utrzymaniu ascezy i odjęciu mu od ust wszelkich produktów pochodzenia zwierzęcego? Jeszcze bardziej w to wątpię. Więc dlaczego cały naród ma hołdować wyłącznie poszanowaniu katolickiego sumienia, i to kosztem swojego własnego?

Argument wedle którego Kościół czyn taki czy owaki uzna za grzech ma się nijak do powodów, dla których dane ustawy powinny przechodzić lub nie przechodzić. Gdzie i w którym miejscu Pisma Świętego jest zapis, zgodnie z którym Chrześcijanin ma prawo decydować o sumieniu osoby niewierzącej? Gdzie i kiedy zapisano, że należy narzucać swoją wolę by siłą doprowadzać ludzi do zbawienia?
Załóżmy że po długich i trudnych poszukiwaniach znajdziemy argument który pozwala uchronić człowieka od grzechu siłą i przymusem. Pojawia się pytanie dlaczego właśnie ten a nie inny grzech?
Dlaczego prawo nie pilnuje by ludzie nie oddawali się obżarstwu ustanawiając, że klient restauracji ma prawo zamówić posiłek o łącznej wadze pół kilograma? Dlaczego nie chciwość, gdzie zakazano by zarobków powyżej 3 tysięcy złotych? Dlaczego nie próżność, gdzie zakazano by w ogóle wszelkich praktyk chirurgom plastycznym?! Dlaczego właśnie in vitro, którego zakwalifikowanie jako grzechu pozostawiono współczesnym duchownym?

Z niedowierzaniem patrzycie na Islam. A ja pytam skąd to niedowierzanie? Czy sami robimy/robicie cokolwiek innego? Nie, nie ma tu żadnej różnicy. Może jedna - ludzie mieszkający w krajach muzułmańskich dobrze wiedzą, gdzie mieszkają. Tam wszystko jest jasne - prawo to religia a religia to prawo. I nikt nie mydli im oczu że jest inaczej.

Nie może wymagać poszanowania swoich poglądów ten, kto nie szanuje poglądów innych ludzi.

Więcej na tematy religijne w Serwisie KF
 

sprawaboga
 
Pewien Hindus chciał wprawić okolicznego misjonarza w zakłopotanie, więc zapytał go:
- Czy nie powiedziałeś, że chrześcijan poznaje się po uczynkach?
- Oczywiście! - odpowiedział misjonarz.
- Ale ja znam chrześcijan, którzy są pijakami i postępują bardzo źle - odparł Hindus.
- Posłuchaj - odpowiedział misjonarz - W pewnej wsi było dwóch chorych. Każdemu z nich lekarz przepisał lekarstwo. Podziękowali za nie i obiecali je zażywać. Ale po wizycie lekarza tylko jeden z nich zażył lekarstwo, zaś drugi je wyrzucił. Czy lekarz był winien temu, że ten drugi chory mężczyzna zmarł?
- Nie, ten chory sam zawinił - potwierdził Hindus.
- Widzisz, tak jest z wieloma ludźmi, którzy są chrześcijanami jedynie z nazwy. Nie zostali w ogóle uwolnieni od grzechu, ponieważ nie wzięli środka ofiarowanego im przez Jezusa Chrystusa.
- Dlaczego mówisz ciągle o Chrystusie - przerwał mu Hindus - Lepiej napominaj ludzi, aby byli uczciwi i porządni.
Na to misjonarz odpowiedział:
- Czy gdy lekarz przyjdzie do chorego i zapewni go, że będzie zdrowy, to pacjent wyzdrowieje? Czy jeśli odwiedzę więźnia i obiecam mu wolność, tym samym wypuszczę go z więzienia? Oczywiście że NIE! Dlatego mówię o Jezusie Chrystusie, bo On nie tylko naucza nas, abyśmy nie grzeszyli, do czego człowiek ze względu na swoją grzeszną naturę nie jest zdolny, ale daje przebaczenie grzechów, uwalnia od mocy grzechu i szatana. On mówi w swoim Słowie: "Jeśli więc Syn was wyswobodzi, prawdziwie wolnymi będziecie".

Prawdziwe Chrześcijaństwo polega na codziennej, żywej, prawdziwej relacji z Bogiem.
Chrześcijanin pozwala się prowadzić Duchowi Świętemu oraz słucha Jego głosu.
Czyta Boże Słowo gdyż jest to jego duchowy pokarm, oraz żyje według niego.
Nie przechodzi obojętnie widząc krzywdę innych.
Codziennie oczyszcza się w krwi Baranka Bożego.

Chrześcijanin to osoba która całym sercem wierzy, że Jezus Chrystus jest Synem Bożym. Że zmarł On w męczarniach z powodu naszych grzechów i powstał z martwych dla naszego zbawienia, zwyciężając RAZ NA ZAWSZE grzech, śmierć i wszelką chorobę.
To osoba, która wyznała Jezusa jako Zbawiciela oraz "zrodziła się z wody i z Ducha Świętego" (Ewangelia Jana 3,5).




images.jpg



Niech Was Bóg błogosławi. Serdecznie pozdrawiam :)
KEFAS <>< :)
 

j.k.gotard
 
Większość znawców odrzuca hipotezę o tym,że Biblia opisuje wspomniany kataklizm ze względu na zbyt dużą odległość w czasie.
Sumując długość życia patriarchów z Księgi Rodzaju otrzymujemy orientacyjną datę kataklizmu - około 2500 lat p.n.e., czyli ponad 7500 lat od ostatniej globalnej katastrofy.

Ale co jeśli wyliczenia liczby lat opierały się na błędnych założeniach ?
Według Zecherii Sitchina (znawcy języków starożytnych),autorzy Starego Testamentu przekładając sumeryjskie teksty o Stworzeniu świata i Wielkim Potopie (w oparciu o które powstały pierwsze rozdziały księgi Genesis), pomylili się w obliczeniach dat zapisanych w skomplikowanym sumeryjskim systemie numerycznym.
Zdaniem Sitchina na podstawie sumeryjskich pierwowzorów można by ustalić, że Potop miał miejsce około 11 tys. lat p.n.e., czyli że zdarzył się pod koniec ostatniej epoki lodowcowej.

Badania potwierdziły aktywność wulkaniczna w tym okresie w wielu odległych zakątkach planety.
Przyjmuje się również,że tak gwałtowna powódź o takim zasięgu nie mogła być spowodowana jedynie zjawiskami naturalnymi jak stopniowe topnienie okrywy lodowej.
Falę zwiększonej aktywności wulkanicznej w tym okresie mogło spowodować ciśnienie napierających na siebie płyt tektonicznych.
Zdaniem Sitchina, jedyną siłą, która mogła spowodować przesunięcie płyt, było zbliżenie jakiegoś wielkiego ciała niebieskiego.

Co mówią o tym dawne teksty ?

Enuma Elish, liczący 4 tys lat święty tekst Babilończyków z naciskiem na pewien fragment :
"Kiedy mędrzec zawoła: Potop! - to jest bóg ich, Nibru.
Oto bohater,planeta z czterema głowami (księżycami).
Bóg, którego bronią jest ulewa i powódź, zawróci".

Sitchin odkrył, że bóg Marduk może być odpowiednikiem planety, którą Sumeryjczycy nazwali "Nibru".
Dalsze badania uświadomiły Sitchinowi, że opis "boga" Nibru doskonale pasuje do tzw. Planety X, o której wielu współczesnych astronomów sądzi, że może istnieć w naszym układzie słonecznym. Dlaczego jednak astronomom dysponującym najnowocześniejszym sprzętem nie udało się jej zobaczyć? Otóż planeta ta ma podobno eliptyczną orbitę, i przez większą część swojego obiegu pozostaje daleko w przestrzeni kosmicznej, dużo dalej niż Pluton,będąc najodleglejszą ze znanych nam planet układu słonecznego.
Sitchin zastanawia się czy planeta X (Nibru) w pewnej fazie swej orbity mogła zbliżyć się do Ziemi tak bardzo, żeby wywołać potop? Wiadomo że nawet stosunkowo mały księżyc wywołuje przypływy i odpływy.
Sitchin doszedł do wniosku, że wpływ sił grawitacyjnych zbliżającej się planety teoretycznie nawet trzy razy większej od Ziemi mógł być dużo bardziej katastrofalny.Im bliżej Ziemi był gigant tym bardziej przyciągał masy wody na tę stronę planety, która była zwrócona ku niemu. Później, kiedy się oddalał, wody spiętrzone z jednej strony rozlały się po całej planecie, pozostawiając po sobie morskie osady, odnajdywane teraz w różnych częściach świata.

W książce "Gods of the New Millenium"Alan Alford modyfikuje nieco teorie Sitchina.Jego zdaniem orbita Planety przebiega zbyt daleko od Ziemi,aby mogła spowodować Potop.Jednak gdyby teoretycznie w wyniku ustawienia się pozostałych planet Układu Słonecznego w jednym rzędzie,została niejako popchnięta ku Ziemi to tak bliskie przejście planety obok naszego globu mogłoby mieć katastrofalne konsekwencje dla życia na Ziemi. Siły elektromagnetyczne, towarzyszące tak bliskiemu minięciu się planet, mogły być przyczyną przesunięcia osi Ziemi i odwrócenia biegunów magnetycznych.

Co ciekawe uczeni są przekonani, że takie wydarzenie w historii Ziemi miało już miejsce.Badania szwedzkich geologów w 1972 roku wskazują, że ostatnie takie wydarzenie rozegrało się 12 400 lat temu.

I tu znów zachodzi niezwykła zbieżność z datą potopu.

566px-British_Museum_Flood_Tablet_1.jpg


(XI tabliczka "Eposu o Gilgameszu" z opisem potopu)

W moim przekonaniu najstarsze religie mają wspólne źródło stąd liczne podobieństwa min.intrygujący opis potopu,który okazał się ważną wskazówką dla zbadania prawdopodobnie rzeczywistej apokalipsy,która miała kiedyś miejsce w historii Ziemi.

Na starożytną zmianę klimatu wskazuje także jedna z najbardziej niesamowitych budowli świata czyli egipski Sfinx starszy od piramid przebudowany już w czasach dawnego państwa egipskiego i z wyraźnymi śladami powodzi...

Co było przed potopem ?
czy istniała wspólna kultura i dalekomorskie podróże w czasach które przekreślamy pod kontem rozwoju cywilizacyjnego ?
Co jakiś czas odnajdywane są miasta starsze od Jerycha i zdaje się,że początek cywilizacji pozostaje nieznany bo bezustannie przesuwa się w czasie (np.syryjskie miasto Qaramel).

CDN
 

j.k.gotard
 
537518main_earth_pacific_946-710.jpg


Potop to kataklizm,który opisuje biblijna Księga Rodzaju.
Łudząco podobna opowieść występuje w wielu innych kulturach począwszy od Azteków gdzie z potopu uratował się ktoś imieniem Nene.
W przekazach chińskich z bezkresnej powodzi uratował się Fo-Hsi zaś odpowiednikiem Noego  
w pismach wedyjskich pojawia się postać Manu.
Na Bliskim Wschodzie teksty starsze od Biblii wspominają o co najmniej trzech bohaterach ocalałych z powodzi. Są to Astra-Hasis, Utnapisztim i Ziusudra.

Czy Biblia opisuje faktyczny kataklizm bardzo ważny w tradycji przekazywanej z pokolenia na pokolenie ?
Czy opisuje gigantyczna powódź,która mogła wydarzyć się tysiące lat przed napisaniem pierwszego wersu ?

Teksty starożytnych zdają się pokazywać to jednoznacznie i choć te zbieżności długo lekceważono to postanowiono odszukać w warstwach ziemi ślady po ewentualnej powodzi i informacje o ewentualny zasięgu czy dacie w odniesieniu do starych przekazów.

Naukowcy z nowojorskiego uniwersytetu Columbia Walter Bill Ryan oraz Pitman zafascynowani legendami Bliskiego Wschodu, w 1991 roku wyruszyli do Europy, aby szukać śladów powodzi w okolicach Morza Czarnego i Śródziemnego.
Zainteresowało ich położenie i połączenie akwenów wąska Cieśnina Bosfor.
Według ich teorii w czasie ostatniej epoki lodowcowej, poziom wody w morzu obniżył się o 100 metrów zaś lód mógł odciąć Morze Czarne od śródziemnego z czasem zamieniając je w ogromne, słodkowodne jezioro.
Według nich poprzedni okres ocieplenia globalnego doprowadził do gwałtownego przelania się ogromnych ilości wody przez cieśninę Bosfor basenu Morza Czarnego.

Odkrycie Pitmana i Ryana choć wyjątkowo ciekawe nie wyjaśniło zagadki bo dotyczy powodzi z okresu 5 tys.lat P.n.e. a nie odkryto dowodów na potop z tego okresu w innych częściach świata.

Istnieją jednak dowody na to, że katastrofa taka miała miejsce dużo wcześniej...
 

 

Kategorie blogów