Wpisy oznaczone tagiem "chuda" (513)  

pannaobrazalska
 
卡塔熱娜: Halo! Halo! Ktoś tu żyje jeszcze? Dawno mnie tu nie było. Aż mi łza w oku poleciała jak przeczytałam swoje wpisy. Ale przez 4 lata nic się nie zmieniło. Może tyle, ze juz nie mam marzeń. Jak byłam gruba tak jestem. Ale od wczoraj, dziś walcze! Juz nikt mnie nie nazwie grubaska, przysięgam!
Kawa z mlekiem -50kcal
Mentos 8 szt - 12x8- 96 kcal
Sałatka kebab 200g - 95*2- 190kcal
Wafle ryżowe 4*21- 84 kcal
900/420
  • awatar nastąpiło zresetowanie: Straciłaś już tyle czasu na bezsensowne odchudzanie, które miało przynieść szybkie i cudowne efekty. Nie lepiej jeść zacząć zdrowo, a syto i do tego dużo się ruszać? Przestaniesz się zniechęcać do tego wbrew pozorom schudniesz szybciej i efektowniej. Może nie w tydzień, ale czasem warto poczekać.
  • awatar Bad Bunny: Dokładnie tak jak mówi @nastąpiło zresetowanie - niezależnie jak dużo wysiłku i czasu będziesz wkładać w rzecz którą robisz - jeżeli od samego początku masz błędne założenie to nic z tego nie będzie. I tak właśnie jest z głodzeniem się. Będziesz tak błądzić latami i do niczego nie dojdziesz.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

proanacommunity
 
Serdecznie zapraszamy do rejestracji na Forum Pro Ana!
Oferujemy ciepłą i przyjazną atmosfere w kameralnym gronie, pomoc i wsparcie, całkowitą anonimowość i prywatność, a także baze pełną informacji i porad jak skutecznie chudnąć z Pro Ana, działy z thinspiracjami, niskokalorycznymi przepisami, dietami, zestawami ćwiczeń i wiele więcej.
Już teraz dołącz do nas!


www.nasz-motylkowy-dom.pun.pl

(skopiuj link do paska)


491d552b781e9a91fe5161a889133019--thin-legs-skinny-legs.jpg


a3.jpg


ab6a373e9277cfaddd810e9c9a74cfb4.jpg


alone-black-and-white-fashion-grunge-Favim.com-657602.jpg


CXhSA27WsAE2CU4.jpg


fd688c0333917695b3d678b33dd4b0b7.jpg
 

proanacommunity
 
Serdecznie zapraszamy do rejestracji na Forum Pro Ana! Oferujemy ciepłą i przyjazną atmosferę w kameralnym gronie, oraz bazę pełną info o odchudzaniu. Już teraz dołącz do nas!

www.nasz-motylkowy-dom.pun.pl/forums.php


body-bones-perfect-pro-ana-Favim.com-1361955.jpg


gallery_22620_2197_2833.jpg


tumblr_mgidncSkL01riuxngo1_500.jpeg


U4zrmIgV_400x400.jpg
 

miss-fat1
 
'I znowu wróciła do mnie czarna wizja - rzeczywistość, w której nie mogę się odnaleźć. Błądzę w niej, szukając drzwi ewakuacyjnych, by wyjść i nigdy nie wrócić. '
______________________________________________________
Bilans: 309 kcal
Spalone: maks 100kcal

Dużo dzisiaj nie zdziałałam, ale jelitówka robi swoje. Nawet tabsy na przeczyszczenie nie są mi potrzebne. Cudownie.
Forum się rozkręca, już mamy pare fajnych dziewczyn więc jest się z czego cieszyć. Tworzymy coś wreszcie razem, tylko dla nas <3

tumblr_m3pwvc6NHM1qbi09zo1_400.gif


Jakis fajny film na wieczór?? Na odstresowanie??

#ana  #odchudzanie #mia  #pro mia  #chuda  #thinspo #skinny  #pro ana  #thinspiracja  #anoreksja
  • awatar Miss Fat Bitch: @فراشة: Cudownie :)
  • awatar tyle.: jak malutko kcal <3 trzymaj się i ciesze się że forum się rozkręca, ja narazie zaczynam powoli żyć sesją.
  • awatar newProana21age: Dobry Bilans :)
Pokaż wszystkie (4) ›
 

miss-fat1
 
Razem ze znajomą odnawiamy forum, więc jeżeli którakolwiek z was miałaby ochotę popisać, wyżalić się czy pogadać o zwykłych głupotach to serdecznie was zapraszamy na skinandbones.fora.pl

Im nas więcej tym więcej wsparcia możemy sobie dać, a jak to mówią w kupie siła ;)
  • awatar Miss Fat Bitch: @فراشة: Zarejestruj sie i zaloguj, będziesz aktywna od razu ;)
  • awatar tyle.: mam nadzieję że i ja znajdę chwilkę, trzyaj się !
  • awatar Nuttkaa: super pomysł
Pokaż wszystkie (4) ›
 

voodocat
 
12-12-2017

"
Zamykam oczy.
Widzę go..
Jego obraz krąży gdzieś obok mnie,
Przepocony szaleniec,
Drąży wzrokiem mój mózg,
Jego ręce dosięgają mnie,
Łapią za gardło.
Przez cały czas coś mamrocze...
...mamrocze prawdę
Prawda jest jak przykrótki koc, pod którym marzną stopy,
Naciągasz go, rozciągasz, kopiesz i szarpiesz,
Ale nigdy go nie starcza,
Wściekasz się... i bijesz w koc i kopiesz,
Ale jest go ciągle mało,
Nigdy nas nie przykryje.
Ani jak płacząc się pojawiamy,
Ani jak umierając znikamy,
Przykryje tylko twarz,
Gdy drżysz i łkasz.
Kiedy zaczynamy płakać w złości,
Kiedy bliska śmierć zagości,
Koc przykrywa tylko głowę,
A ty płaczesz, krzyczysz, kwilisz,
W końcu tracisz myśl i mowę.
"

Stowarzyszenie Umarłych Poetów (związanie pisemną pętlą dwóch tłumaczeń, z książki oraz ekranizacji)

IMG_3728.JPG

IMG_3729.GIF

IMG_3730.JPG

IMG_3731.JPG


Leżę na twardej wersalce. Przykryta kocem i dość cienką kołdrą staram się wrócić do codzienności. Minęła niewidzialna granica dzieląca listopad od grudnia, spadł pierwszy śnieg. Małe kocię wyciąga się na mnie, mruczy. Nagrzewa się ciepłem ludzkiego ciała. Czuję się ostatnio jakbym stała obok siebie i patrzyła  co robię.
Wczoraj, w trakcie ostatnich zajęć z psychologii wykładowca wszczął pewną deskusję. Przenieśmy się. Jest wczesny wieczór, koło osiemnastej. Uczelniane okna przepuszczają pojedyncze przebłyski świateł lamp ulicznych i sygnały przejeżdżających karetek. Projektor rzuca na ścianę bladoniebieskie tło i niewyraźne pojęcia. Otaczają mnie głośne szepty, nabrzmiewające donośnie dzwony, szelesty radia, dźwięk gniecionego papieru. W sali panuje kompletna cisza. Trwa to może kilka sekund, powtarza się tego wieczora jeszcze dwa razy.

IMG_3603.JPG

IMG_3695.JPG

IMG_3697.JPG

IMG_3698.JPG

IMG_3699.JPG


Wigilia. Coś czego fenomen rozumiem lecz nie zamierzam brać w nim aktywnego udziału. Mam nadzieję, że nie muszę przywoływać przykładów, które udowadniają, że cała ta aura sztuczności i wzajemnej współadoracji są niczym innym jak przyzwyczajeniem kulturowym czy czasem spędzanym w gronie niebliskich-bliskich. Ma swoje zalety, jest ich również sporo, jednak ...może przeanalizujemy to dokładniej innym razem? Wracając do Wigilii.. mając zaburzenia odżywienia.. W dwóch słowach ?
Droga krzyżowa.

IMG_3700.JPG


IMG_2611.JPG


IMG_2617.JPG


14-12-2017

Najbardziej wiarygodny i sensowny pomysl pojawił mi się przed nosem jakiś czas temu, ale w sposób bierny, nie narzucał się pozostając jedynie w podświadomości. W święta bożego narodzenia zazwyczaj dążymy do tego, by zjeść jak najmniej, a potem w razie potrzeby pozbyć się tego w conajmniej odpychający, niewymyślny sposób (jak kto sobie z tym radzi, na dziś dzień nie wnikam, bo to Wasza prywatność, prawda?). Przez te kilka.. bodajże 7 pełnych lat z ed stworzyłam kilka calkiem niezłych, autorskich sposobów na unikanie spożycia czegokolwiek w trakcie takich wydarzeń jak "święta", dlatego też zaskoczyło mnie to, jak ślepa bylam nie widząc ... no właśnie. Czego? Odpowiedź pojawiła się w najbardziej odpowiednim momencie, szkoda, że moim kosztem, ale z pewnością istnieje jakiś tego powód. Psychiatra. Zapisałam się na wtorek, dwunastego grudnia, godzina dziesiąta, Praga Północ. Nie aż tak dawno, bo bodajże niecały rok temu miałam przepisane 60mg seronilu (nie chodzilo o depresję, nie na nią wówczas chorowałam, byl to lek uciszający zaostrzającą się bulimię). Skutki uboczne trwające dwa niekończące się tygodnie objęły większość z listy wymienianych na tyle recepty. Tak. Mocno to przeżyłam. Ale schudłam wtedy 4 kilo, nagroda mnie zadowoliła. Potem efekty niepożądane minęły, a ja wróciłam do starych nawyków i ... to, że lek nie działał z biegiem mijającego czasu jak powinien, było wyłącznie moją winą, ponieważ jakoś po dwóch miesiącach moja regularność upadła na kolana, potem uciadła po turecku, popatrzyła na mnie chwilę i już nie wstała.
Tak. Zdaję sobie sprawę z beznadziejności istnienia tej spośród moich cech.
Skręcam papierosa, waniliowy. Muszę kupić maszynkę. Co się będę bez sensu babrać..

Potrzebuję recepty.. By pozbyć się raz na zawsze wieloletnietniego prześladowcy... tak usilnie naprzykrzając się, ma z pewnością jakiś cel i przyczynę działań, ale czas najwyższy to przerwać. Nie zarejestrowałam nawet kiedy drugi gość ściąga buty w moim przedsionku.

Potrzebuje recepty.. By poczuć skutki uboczne. Żeby realnie pozbawić chorobę możliwości napadu obżarstwa. To tylko biologia, psychologia.
W razie potrzeby w trakcie Wigilii wystarczy trochę posymulować, niewidocznie dla większości, tylko przy tych, którzy mają widzieć. W końcu co jak co, ale bardzo chętnie wypiję ciepły kompot z suszu i obejrzę Kevina. Bezsensem byłoby nieposiadanie z tego dnia żadnych profitów.

IMG_2603.JPG


IMG_2599.JPG


IMG_2600.JPG


IMG_2605.JPG


IMG_2606.JPG


IMG_2618.JPG
  • awatar gość: no źle żresz i mózg ci źle funkcjo nie łapiesz tego?
  • awatar ms moth: Uwielbiam Stowarzyszenie umarłych poetów! Pamiętam, że nawet po przeczytaniu książki zmieniłam sobie nick na pingerku nawiązując do niej. Zmobilizowałaś mnie do przypomnienia sobie książki i filmu. Druga część wpisu jest przecudowna. Mogłabyś książki pisać.
  • awatar dazegardener: Ignorowanie jest na to najlepszym wyjściem, ale po sposobie pisania widac ze to albo jakis dzieciak albo niepotrafiący sie komunikować czy wyrażać myśli dorosły @فراشة: i jednego i drugiego mi szkoda
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

dwiestronymedalu
 
Abominacja Istnienia:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

dwiestronymedalu
 
Abominacja Istnienia:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

justiine
 
Śniadanie:
tradycyjnie moja jajecznica --> 300

Obiad:
Tofu z makaronem ryżowym
brzoskwinia
--> ok. 350

brzoskwinia

kolacja (18:30):
średnia kanapka pieczywo z ziarnami i pół łyżeczki miodu.
ok 100

Tyle.
ok 800
jest ok.


I tak można powiedzieć, że za dużo jak na anę, ale nie zejdę poniżej 500 kcal. Nie potrzebuję rozregulowanego metabolizmu. Dla mnie istotne jest by nie wyjść powyżej 1000, a  najlepiej żeby wynik wynosił max 800. Przy takim bilansie i 1h ćwiczeń potrafiłam schudnąć przez niecały miesiąc pare kg - brak efektu jojo.

Uwielbiam, gdy ludzie zauważają, gdy chudnę, gdy robią wielkie oczy, gdy mówią mi "Jezu jak schudłaś z nóg! Jak ci się talia wcięła! Czy ty w ogóle coś jesz"
A wtedy, ja wcale nie kończę się odchudzać, bo przecież są efekty, więc chcę więcej efektów,
  • awatar Nuttkaa: potem miło się słucha takie miłe komentarze na swój temat bo wiesz, że nic nie idzie na marne :3
Pokaż wszystkie (1) ›
 

mishelless
 
na sniadanie zjadlam:
-5 wafli ryzowych z ketchupem (200)
na obiad zjem:
- makaron bezglutenowy z brokułem (400)

całkiem sporo, ale nie zjem wszystkiego i wezme do pracy wiec pewnie to bedzie wszystko, plus jakas kawa lub owoc.

w sumie normalnie sie czuje tak nagle zjezdzajac z liczba kcal.

zaczelam pracowac na nocki, mam nadzieje ze organizm sie szybko ogarnie bo poki co trace pol dnia na dochodzenie do siebie i nie mam ochoty nigdzie wychodzic.
coraz czesciej wracaja dawne smuteczki, na razie to tylko momenty, ale znow zaczynam tesknic za rodzinnym miastem.


EDIT!
widze ze nie dodal sie post z 30.05, bylo 650 około?
Pokaż wszystkie (3) ›
 

mishelless
 
-ziemniak (65)
-marchewka (15)
-ketchup (40)
-2 kawy z mlekiem sojowym i cukrem (150)
-10 frytek (100)
-soczewica (100)
-cukinia (50)
-bakłażan (50)
-2 pomidory (70)
-troche sosu (50)

razem 690 kcal

ciekawe że "nieświadomie" schodzę coraz niżej z bilansem :)

musze wytrwac do sierpnia i pieknie schudnac zanim wszyscy mnie zobacza
 

nimfa25
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

litt3n
 
litt3n:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

skinny_skinny
 
Oui: DZIEŃ 2

czarna kawa
jabłko, 100gram orzechów nerkowca, mała miska ryżu z gotowaną marchewką i oliwą z oliwek
250ml soku z ananasa, 3 plastry sera koziego
  • awatar gość: Hej, może chciałabyś dołączyć do forum o odchudzaniu? Dopiero się rozkręca, jest mało użytkowników, ale dzięki temu jest fajna, kameralna atmosfera. Możesz liczyć na dużą dawkę motywacji z naszej strony. Zapraszam na weightless.4ra.pl
Pokaż wszystkie (1) ›
 

skinny_skinny
 
Oui: DZIEŃ 1

czarna kawa
grejpfrut, jajecznica z 3 jajek z musztardą
miska ryżu z gotowaną marchewką i oliwą z oliwek
 

puissant
 
29.11.16
Chyba pora wziąć się w garść, tylko pytanie dlaczego to zawsze jest takie trudne. W dodatku z depresją od paru lat. Ale nie jest już tak źle jak kiedyś, a to wszystko zasługa leków przeciwdepresyjnych. Zbliżają się święta, nowy rok, a ja dalej tkwię w tym, co miałam zostawić pod koniec 2015 roku.

Daję sobie wolne ze zdrowym odżywianiem i ćwiczeniami do końca grudnia. Dzień przed sylwestrem zakładam aparat, więc i tak nie będę mogła już za często jeść ukochanych chipsów, czekoladek i wielu, wielu innych pyszności, bo będę mi się przyczepiać do zamków (a ja jestem takim leniem, że wolę ich nie jeść niż ciągle myć zęby).

A więc lecimy z postanowieniami na grudzień:
1. Więcej owoców.
2. Pić więcej płynów.
3. Powtarzać materiał po lekcjach.
4. Odrabiać prace domowe.
5. Poprawić oceny: 1 i 2.
6. Upiec samodzielnie chociaż jedno ciasto.
7. Ośmielić się zgłaszać na lekcji.

large (3).jpg
 

kaerinx
 
kaerinx:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

kaerinx
 
kaerinx:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

kaerinx
 
kaerinx:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

kaerinx
 
kaerinx:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

kaerinx
 
kaerinx:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

kaerinx
 
kaerinx:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

kaerinx
 
kaerinx:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

 

Kategorie blogów