Wpisy oznaczone tagiem "chudość" (1000)  

mlodymotylek2003
 
Co poniedziałek mierze się żeby mieć dużo motywacja do walki i no...eh... Zmierzyłam się... To jest jakaś tragedia...
Moje wymiary:
Nadgarstek: 14cm
Udo: 58cm
Biodra: 94cm
Talia: 67cm
Bieceps: 29cm
Waga: 64,7kg na 1,60m
BMI: 25,7
 

raimund0
 
raimund0: czas sie wziac za siebie. jednak musze sie glodzic, pozwolilam sobie na """normalne""" jedzenie, efekt: +2,5kg. jestem otyla i obrzydliwa.
red bull bez cukru [10]
kawa czarna [0]
dwe miski barszczu ukrainskiego [300]
wafle kukurydziane z ajvarem [200]
razem: 510kcal
potem ewentualnie zjem troche ananasa, zeby dobic do 600kcal. jutro odwiedze silownie, dzisiaj nie mialam sily. chce zrobic duzo cardio.
moze gdybym byla szczupla to R zwrocilby ma mnie uwage? who knows
 

badbunny
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Bad Bunny:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

wyrd
 
•pieczone ziemniaki, mięso, ketchup, sałata, rzodkiewka (450)
•zupa pomidorowa z automatu (50)
•2 kawy z mlekiem (100)
•cola zero (10)
*610*

IMG_0298.JPG

Pinger mnie nienawidzi. Tak więc jutro. Jutro.
  • awatar tyle.: Czemu tak uważasz? ładny bilans jest co pozazdrościć :) trzymaj się <3
Pokaż wszystkie (1) ›
 

wyrd
 
•ryż, tofu, papryka, pieczarki, sos, pół awokado (390)
•zupa pomidorowa z automatu (50)
•2 kawy z mlekiem (110)
*550*

IMG_0297.JPG


Dalej nie mam siły się przywitać. Boję się. Nie potrafię? Nie wiem. Jutro, na pewno, jutro.
 

wyrd
 
•2 kawy z mlekiem (80)
•cukinia zapiekana z ryżem, tofu i pieczarkami, pół awokado (600)
*680*
IMG_0296.JPG


Może jutro. Jutro.
  • awatar dazegardener: Ktoś tu wrócił :) sama uwielbiam avocado, zdrowe jest, ale na czas odchudzania polecam zlikwidować je z dietki, to strasznie dużo kalorii, chyba że to jakiś cheat meal. No chyba, że jesteś z tych "odchudzających się zdrowo", ale nie oszukujmy się, jak juz tak ograniczasz kalorie to nigdy nie można nazwać tego całkowicie zdrowym. To fakty. Ale rób jak uważasz, masz pewnie własną historię odchudzania i swoje na ten temat przemyślenia. Czekam na kolejne wpisy motylku
  • awatar CelestinDafne: Ciekawy pomysł na tofu. Ostatnio je kupiłam i zupełnie nie wiedziałam co z nim zrobić. A teraz mam plan. :) Trzymaj się! Trwaj!
Pokaż wszystkie (2) ›
 

wyrd
 
•3 kawy z mlekiem (150)
•bułka z pastą jajeczną (800)
*950*


IMG_0292.JPG


Cześć. Chujnia.
 

dwiestronymedalu
 
Abominacja Istnienia:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

mishelless
 
-ziemniak (65)
-marchewka (15)
-ketchup (40)
-2 kawy z mlekiem sojowym i cukrem (150)
-10 frytek (100)
-soczewica (100)
-cukinia (50)
-bakłażan (50)
-2 pomidory (70)
-troche sosu (50)

razem 690 kcal

ciekawe że "nieświadomie" schodzę coraz niżej z bilansem :)

musze wytrwac do sierpnia i pieknie schudnac zanim wszyscy mnie zobacza
 

arczmi
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

skinny_skinny
 
Oui: DZIEŃ 1

czarna kawa
grejpfrut, jajecznica z 3 jajek z musztardą
miska ryżu z gotowaną marchewką i oliwą z oliwek
 

colorfulblack
 
Niedobrze, niedobrze.. znów tracę kontrolę.
Wczoraj i przedwczoraj napad + zwracanie. Nie miałam przyjemności z jedzenia, nawet nie chciałam jeść, to było z nerwów, aby odreagować, wypuścić emocje..
Dziś 1600kcal, masakra.
Jak nie panuję nad jedzeniem, to nie panuję nad życiem, nie umiem zebrać się do kupy, a moje sumienie wariuje! Czuję się okropnie, chce mi się ryczeć..

Jutro już koniec, pilnuję się.

Ech.. jak ja bardzo chciałabym ważyc 55kg, to aż 9kg więcej niż posiadam przy 176cm.
Nie wiem, nie wiem, za każdym razem co próbuję, nie wychodzi. Jak tego dokonać..głodzić się..?
Nie mam czasu na ćwiczenia, skupiam się na nauce, na przygotowaniach do asp, czasem zastanawiam się, czy znajdę czas, aby się wyspać. Jedząc ok.1200kcal i nie ćwicząc, chudnę bardzo powoli, a nie należę do ludzi, którzy potrafią długo czekać.
 

toperfectlife
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

walkazsamasoba
 
Idaliana226:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

theprincessofsatan
 
Witam.
To jest piąty dzień mojej diety, lecz dopiero teraz założyłam minibloga dla motywacji. Mam na imię Ola i tak też możecie się do mnie zwracać. Odchudzam się bo źle czuję się w swoim ciele.
Przez 5 dni jadłam około 500-1200 kcal.
Dzisiejszy bilans:
śniadanie: nic, wstałam o 12 :|
obiad:4 ziemniaki(260 kcal), brokuł(30kcal),pół jajka sadzonego(ok.100 kcal)

To jak na razie. Potem jeszcze coś przekąszę żeby nie było więcej niż 800 kcal. :)
Mam nadzieję, że dobrze będzie wam się czytać moje wpisy. :*

eddx.jpg


71.jpg


C__Data_Users_DefApps_AppData_INT.jpg


2015-01-30 16.36.39.jpg
  • awatar Wiky the Metal-Punk!: Witaj na Pingerze :). Powodzenia w diecie ^^. Pozdrawiam i zapraszam do mnie ^^.
  • awatar Lovely Mess: Witaj na Pingerze! Miłego blogowania & zapraszam do mnie :)
  • awatar king of the north.: Powodzenia :D Oby Ci eis udało osiągnąć wymarzony wygląd :)
Pokaż wszystkie (4) ›
 

wyrd
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
wyrd:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

gam3ov3r
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
pomiędzywierszami:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

wyrd
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
wyrd:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

wyrd
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
wyrd:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

gam3ov3r
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
pomiędzywierszami:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

wyrd
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
wyrd:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

wyrd
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
wyrd:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

nikaaaxd
 
Czasem ludzie myślą, że jeśli przezwyciężyli to co jest złe to nie może im się to już przytrafić znów. Ana chodzi za mną cały czas, gdzieś mówi do mnie żebym żyła jak dawniej... odbiera mi apetyt i radość z życia, każdy kęs każdy posiłek to wyrzuty sumienia. Nie sądzę, że wróciłam do stanu psychicznego any w 100% ale czuję, że to wraca znów. Tak jest co chwilę podniosłam się, ale to wraca co jakiś czas i wystawia mnie na próbę czy się poddam temu czy przetrwam. Obecnie jestem w momencie w którym jem, mam poczucie winy, dużo pije żeby zapić głód, i staram walczyć się sama ze sobą... jak na wegankę jem okropnie mało widzę i czuję, że schudłam znów schudłam... z jednej strony czuję tą radość, ale jak patrze na te kości w lustrze to zalewam się łzami do czego znów się doprowadzam. Od jakiegoś czasu mój apetyt spadł okropnie pewnie przez problemy i stres a no i te myśli, które gdzieś chodzą mi po głowie. Straszną mam ochotę pogadać z kimś kto w tym jest... przypomnieć sobie jak to jest. Mętlik w głowie, tracę powoli nad sobą kontrolę nad sobą i swoim umysłem. Tyle słucham o akceptacji o swoich zaletach o swoim ciele, ale nie potrafię no nie potrafię zmienić myślenia.
tumblr_nhivvxUCLq1tifz85o1_400.jpg
Pokaż wszystkie (4) ›
 

 

Kategorie blogów