Wpisy oznaczone tagiem "chyba" (44)  

keylaa858
 
Wpis tylko dla znajomych
MakeUpYourLife:

Wpis tylko dla znajomych

 

lalkazombie
 
Lalka Zombie: Dziecięcy świat jest taki prosty i czysty, taki szczery. Pewnie rodzice małych gówniaków co dzień zalewają się łzami ze śmiechu. Zupełnie jak ja kiedyś, zanim moja dwugłowa bestia zdobyła tytuły nastolatek.
IMG01300.jpg

IMG01301.jpg


Legenda głosi, że to batmany. Ale kto to wie? Artysta był nieobecny. Tak jak jego rodzic. Tak czy inaczej zawsze to jakieś urozmaicenie w poczekalni do doktora.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

keylaa858
 
Wpis tylko dla znajomych
MakeUpYourLife:

Wpis tylko dla znajomych

 

keylaa858
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
MakeUpYourLife:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

keylaa858
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
MakeUpYourLife:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

keylaa858
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
MakeUpYourLife:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

keylaa858
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
MakeUpYourLife:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

keylaa858
 
Wpis tylko dla znajomych
MakeUpYourLife:

Wpis tylko dla znajomych

 

keylaa858
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
MakeUpYourLife:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

aurora1122
 
Aurora1122:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

keylaa858
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
MakeUpYourLife:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

whatamidoing
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
whatamidoing:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

faiiith
 
91paolka: Czasem tak długo patrzymy na drzwi, które się zamykają, że nie widzimy tych, które się otwierają.
 

kochamsimsy3
 
Hejka
Tak jak już wcześniej pisałam wróciłam po długiej przerwie :) Miałam dużo nauki i nie znalazłam tego czasu na bloga :(
Ale teraz mam trochę więcej czasu i zajrzę chociaż raz dziennie i napiszę ten wpis :*
A teraz w komentarzach piszcie jakie są Wasze postanowienia Na Nowy Rok 2015 :)
Udaje Wam się ich dotrzymać??
Moje to :
~Zdrowo się odżywiać
~Będę ćwiczyła ^^
Mam te 2 ;) A wy jakie ?
  • awatar Casalleyr: U mnie jest sporo postanowien ale jednym najwazniejszym to doprowadzenie mojego ciala do porzadku! ;) . Powodzenia w postanowieniach! ;)
Pokaż wszystkie (1) ›
 

czytajnas
 
Rosja nie daje o sobie zapomnieć, więc narzuca się pytanie: czymże jest ta Rosja? Co ją stworzyło w takiej postaci, jaką współcześnie znamy? Z jakiej dziejowej gleby wyrosła?

Rosja nie daje o sobie zapomnieć, dlatego kolejny nasz „Pomocnik Historyczny” poświęcamy dziejom Rosjan. A nic właściwie w ich losach nie poddaje się stereotypom. Znajdziemy tu wiele potwierdzeń na despotyczno-imperialno-niewolniczy bagaż historii Rosji. A jednocześnie nie możemy zapominać o celnej obserwacji francuskiego markiza de Custine, który odwiedził Rosję w 1839 r. i zdefiniował samodzierżawie jako tyranię miarkowaną przez carobójstwo – i w tym sensie wcale nie tak absolutystyczną jak monarchie Zachodu. W Moskwie despota nie powinien narażać się elicie dygnitarzy i generałów imperium.

Znajdziemy wiele dowodów na marzenia Rosjan o wolności, wiele przykładów ich świetnej kultury, ale też nie zapomnijmy o uwagach hr. Pawła Stroganowa, iż drobna szlachta, cała galeria urzędników, ta ujęta w karby tabeli rang podpora imperium, to „stan najciemniejszy i najbardziej łajdacki, a jego esprit to ordynarna głupota”. Na rosyjskiej prowincji nie tak trudno o fundamenty dla despotycznej władzy.

Znajdziemy dowody na ciężką dolę chłopstwa, ciemiężonego i utrzymywanego w ciemnocie, ale potem awansowanego – z braku robotników – na podporę nowej utopii: rewolucji proletariackiej. W Rosji bowiem utopie mają wzięcie.

I mity mają wzięcie. Trzeciego Rzymu. Wojny Ojczyźnianej. Imperialnego posłannictwa. A to wszystko podlane czasami naprawdę gorzką historią.

Zanurzmy się w tę historię – od Waregów do Putina, od caratu białego do czerwonego, od wielopostaciowej Rusi do Federacji Rosyjskiej – by lepiej zrozumieć Rosjan, ale i nasze lęki wobec nich. Zdiagnozujmy przy okazji siebie: kto rusofilem, kto rusofobem, a kto może rusoświrem? Bo mało kto chyba pozostaje obojętny w tej akurat sprawie. Rosja bowiem nie daje o sobie zapomnieć.

Historię Rosjan opowiada nam – w formie popularnonaukowej – grono świetnych znawców zagadnienia, często różniących się w opiniach na temat bieżących spraw polskich, ale tu połączonych przekonaniem, że należy nam się rzetelna wiedza o dziejach wielkiego sąsiada ze wschodu. Poznając bowiem historię Rosjan, być może potrafimy lepiej odkodować znaczenie ich teraźniejszych odniesień do przeszłości, resentymentów, jakie nimi targają.


Najnowsze e-wydanie:
www.nexto.pl/(…)pomocnik_historyczny_polityki_p1265…

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Więcej gazet i czasopism znajdziesz tutaj:
masz24.pl/gazety-i-czasopisma-cyfrowe-wydania.html
-------------------------------------------------------------------------------------------------
 

kariandkari13
 
chocogirl:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

aguuxp
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

aguuxp
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

lovedied328
 
Nigdy bym się nie spodziewała, że znowu będzie jak dawniej... Jak nazwać coś pomiędzy miłością a przyjaźnią..? no właśnie ehh.
To wszystko jest dziwne lekko...
  • awatar życie życie.: Doskonały wpis, ja ciągle zmagam się pomiędzy tym ; (
  • awatar bezsensowne bicie serca .: ja tkwie w zawieszeniu między tymi dwoma uczuciami przez 5 lat. i nie wiem jak to nazwać. jak mam miłość to to olewam. a jak jestem już z tą osobą w przyjaźni to chce czegoś wiecej. w rezultacie zrezygnowałam całkiem.. z całości. i żałuje. śliczny wpis.
  • awatar ♕Niezapisana: Właśnie ;) Jak by można było dwa na raz :)
Pokaż wszystkie (22) ›
 

fuckmybones
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

isiek123
 
Następnego dnia nie poszłam do szkoły.Skłamałam mamie,że strasznie boli mnie brzuch,i odpuszczę sb szkołę,a lekcje odpisze od Oli.Mama niechętnie się zgodziła.Byłam strasznie zmęczona,lecz mimo to nie mogłam zasnąć.Leżałam i przeglądałam sms'y od Maksa i Oli.Oczywiście,odpisywałam tylko na te od Oli.
#Kochanie,chodź na obiad.!-krzyknęła mama z kuchni.
# Nie jestem głodna mamo.!-odkrzyknęłam.
Spojrzałam na lusterko leżące obok łóżka i widząc swój policzek ponownie się rozpłakałam.
Ciągle się zastanawiałam,czy dobrze zrobiłam nie mówiąc o tym nikomu,ale nie mogłam zrobić inaczej,nie miałam odwagi.
Nagle moje rozmyślanie przerwało mi pukanie do drzwi.
#Przyniosłam ci lekcje.-do pokoju weszła Ola z plecakiem na ramieniu.
#O. . .miałam do cb dzwonić.Miło,że o mnie pomyślałaś.-wymusiłam uśmiech.
#Siadaj-poklepałam łóżko.
Ola usiadła obok mnie na łóżku i zaczęła się przyglądać mojej twarzy.
#Co ci się stało.?-dotknęłam mojego policzka.
#Nic.-szybko się odsunęłam.
#Yymm. . .dużo dzisiaj pisaliście.?-zmieniłam temat.
Ola tylko przymrużyła oczy i nic nie mówiąc podała mi lekcje.Później  jeszcze dość długo rozmawiałyśmy.
#Chodźmy na spacer.-Ola szybko się zerwała i złapała mnie za rękę.
Przestraszona wyjrzałam przez okno.
Nie wiedziałam co mam jej powiedzieć.Jednak na moje szczęście,ale i nieszczęście przyszedł Maks.
#Możemy porozmawiać.?-spytał stając na przeciw mnie.
#Na osobności.-spojrzał znacząco na Olę,która wzięła plecak,pożegnała się ze mną i wyszła.
Usiadłam na tapczanie i zaczęłam patrzeć na podłogę. Maks usiadł obok mnie.
#Co ci się stało w policzek.?-starał się spojrzeć mi w oczy,jednak ja,jak tylko potrafiłam uciekałam wzrokiem.
#Przewróciłam się.-szybko odpowiedziałam
#Ook. . .a powiesz mi kim był ten chłopak.?-pytał Maks,nie odpuszczając.
#A co cię to obchodzi,co.?! Chcesz mi robić wyrzuty,że mam kolegów.?! Hmm.?!-wstałam i zaczęłam płakać.
#Ej,ej.Co się stało.?-zapytał spokojnie,przytulając mnie mocno do sb.
#Nic,jaa . .po prostu. . .mam zły dzień.-rzuciłam szybko,wtuliłam się mocno w jego klatę i zaczęłam płakać jak małe dziecko.
#Ciichutko.-Maks starał się mnie uspokoić.
Tę chwilę przerwało pukanie do drzwi.
#Laura,idźcie do sklepu po bułki,bo zapomniałam kupić.-kiedy mama weszła do pokoju,odkleiłam się od Maksa i odwróciłam się do niej tyłem.
#A ty nie możesz.?-spytałam,wycierając oczy.
#Nie,nie mogę.-powiedziała stanowczo.
#Maks z tb pójdzie,prawda.?-uśmiechnęła się do Maksa dając mu pieniądze.
#Oczywiście,że pójdę.
#Ok.-mama jeszcze raz się uśmiechnęłam,a potem wyszła.
#No to zbieraj się piękna.Idziemy.-powiedział Maks,wycierając mi zapłakane oczy.
#Ja. . nigdzie nie idę.-powiedziałam cała się trzęsąc.
#A to niby czemu.?-zapytał zdziwiony Maks.
#Bo. . -nie wiedziałam co mu powiedzieć,nie mogłam przecież wyjawić prawdy.
#Bo,bo. . no właśnie.Chodź,idziemy.-wyciągnął mi jakieś ubrania z szafy,a sam stanął tyłem. Szybko się ubrałam.
#Już,jesteś gotowa.?-zapytał Maks,zakładając kurtkę.
#Już.-szybko odpowiedziałam.
Złapał mnie za rękę i wyszliśmy z domu. Idąc chodnikiem mocno się do niego przytulałam i patrzałam za sb jak głupia.
#Co ci jest.?-zapytał drwiąco Maks.
# Nic,nic.-odpowiedziałam szybko,kiedy  wchodziliśmy do sklepu.
Kiedy staliśmy już przy kasie,zaczęłam się rozglądać i zauważyłam tego brutala w kolejce obok.Kiedy mnie zobaczył uśmiechnął się drwiąco i puścił mi oczko.Szybko się odwróciłam,serce zaczęło mi szybciej bić i myślałam,że zaraz zemdleje.
#Proszę cię,chodźmy stąd,teraz.-powiedziałam ciągnąc Maksa za rękę.
#Poczekaj,zaraz wyjdziemy.
#Ale ja chcę teraz,rozumiesz.? Ja chcę już iść do domu.-łzy zaczęły mi lecieć.
#Co się znowu stało.?-zapytał Maks.
#Nic,ja chcę do domu.-strasznie się starałam,żeby wyjść zanim on wyjdzie.
#Dobrze,zaraz pójdziemy.Spokojnie.-pogłaskał mnie po ramieniu.
#Nie.!Ja chcę wyjść teraz.!-krzyknęłam i usłyszałam donośmy śmiech tego mężczyzny.
Kiedy na niego spojrzałam wysłał mi buziaczka i pokazywał inne rzeczy,których nie będę opisywać.
Na szczęście wyszliśmy wcześniej niż on.Do domu biegłam tak szybko jak nigdy dotąd.
#Bułki zaraz przyniesie Maks mamo.-rzuciłam wbiegając po schodach na górę.
Maks przyszedł nie długo po mnie.
Położyłam się na tapczan z głową wtuloną w poduszę.Maks usiadł obok  i zaczął mnie głaskać po głowie.
#Powiesz mi co się stało w sklepie.?Martwię się o cb Laura,tak trudno ci to zrozumieć,zależy mi na tb.-powiedział odsuwając się ode mnie.
#Nwm co mam jeszcze zrobić,żeby ci to udowodnić.Zakochałem się w tb i nie mogę patrzeć na to jak cierpisz.Proszę,powiedź mi co się stało.
#Naprawdę.?-usiadłam obok niego na łóżku i starałam się zmienić temat.
#Naprawdę ci się podobam,nie Wiktoria.?-spytałam patrząc mu w oczy.
#Mhmm.-położył dłoń na moim posiniaczonym policzku i niepewnie mnie pocałował,kiedy położył drugą rękę na moim biodrze,poczułam tak jakby to nie był Maks,ale ten facet.To uczucie było okropne.
Szybko się od niego odsunęłam.
#Coś się stało.?-zapytał zawstydzony Maks.
#Coś zrobiłem źle.?Jeśli tak,to przepraszam.
#Nie,ja po prostu.. . mam tam łaskotki.-wymusiłam uśmiech i złapałam się za biodro.
#Chyba powinnam iść już spać.Jutro trzeba iść do szkoły.
#No tak,tak.Już zmykam.-uśmiechnął się speszony i wyszedł z mojego pokoju,a ja zaraz po zatrzaśnięciu się drzwi zaczęłam znowu płakać.
 

blad
 
Błąd: Dziś Jestem Tu a Ty tam
W tajemnicy Cię kocham
Lecz Ty nic o tym nie wiesz
Ponieważ i tak tego nie zrozumiesz
######chyba zmęczenie nie daje pisać##



Ciężko obok Ciebie Być
Ciężko przy Tobie żyć
Dłużej chyba już nie wytrzymam
Chyba ust swych dziś nie powstrzymam
Tak powiem Ci to bardzo szczerze
Dlatego że w Twoje dobre serce wierze
Już od dawna kocham Cię skrycie
Chciałbym spędzić z tobą całe życie



Chciałbym dać Ci cały świat
Lecz mogę dać tylko róży kwiat
Na twej drodze go pozostawię
Nie nawet się nie przedstwie
Powiedzieć kim jestem nie warto
Choćby lat minęło po tym sto
I tak się we mnie nie zakochasz
Gdybym zginął nie zaszlochasz
Więc chyba tak dziś zrobię
Swym ciałem morskie dno ozdobię



Nocy burzliwej jest już straszny początek
Smutek wypełnia ciała mego każdy zakątek
To samo miejsce ten sam nocy czas
Od tego zdarzenia niema już NAS
Choć niebo łzy roniło to nie uciekałem
Na Ciebie w nieba kroplach czekałem
Gdy się nagle przy mnie pojawiłaś
Jednym zdaniem duszę moją zraniłaś
Na kolana nagle upadłem
Tyle z tego zapamiętałem
Teraz jako duch stoję Tu
I czekam na łez ofiarę stu



Księżyc jest dziś już w pełni
Może marzenie moje spełni
Nad brzegiem jeziora czekam
W pierś swą pięścią uderzam
W blasku księżyca miłość wyznam
Do swych uczuć się przyznam
Pierścionek złoty jej podaruje
I delikatnie jej usta pocałuje
Lecz jeśli ona odnowi........



Jesteśmy od dawna dla siebie
Jak te lśniące gwiazdy na niebie



Nocami pojawia się cierpienie
Serca snu strasznego spełnienie
Krwawej nocy dopiero początek
Bólem wypełniony każdy zakątek
Na sercu pojawia się rana następna
Każda blizna to serca porażka kolejna
Każda przygoda taka nadzieję odbiera
Duszę boleśnie na części rozdziera
Kiedyś kres tego nadejdzie
A uczucie na zawsze stąd odejdzie..




Czujesz mego serca nieśmiałe przy Tobie bicie?
Ja chciałbym twoje słyszeć przez całe swoje życie.
Mogły by one bić od teraz razem
Mogły by być życia drogowskazem
Lecz to tylko proste człowieka marzenie
Serca nie do zaspokojenia pragnienie



Serce na pół pęka płynie krew
Miłości miejsce zajmuje brat gniew



Dotknij dłonią piersi mej
A teraz dotknij piersi swej
Jedno małe delikatne twoje
Drugie duże zranione moje
Słyszysz tych dwóch serc bicie?
Może one chcą spędzić razem życie?
Czy pozwolisz im na szczęście?
Czy może skażesz je na nieszczęście


Więcej smutku niż radości
Z ukrywania swej miłości
Serce na pół z smutku pęka
Kiedy skończy się ta duszy męka
Czy zaznam szczęścia smak
Czy przyjmiesz białej róży kwiat
Czy serce mi swe złote podarujesz



Łza po policzku powoli Ci spływa
Z dłoni zasłona twarz zakrywa
Kolana się coraz bardziej uginają
Resztki szczęścia w smutku znikają
Co twe serce w środku skrywa
Co tak przed światem ukrywa





Gdybym mógł powiedzieć Ci
Co po nocach samotnych mi się sni
Słońce na niebie dla nas świeci
My siedzimy w siebie wtuleni..




Dla serca mgła
Kobieta to zła
Uczuciami się bawi
Że rozum stracisz sprawi




Mroku pory wczesny początek
Lasu ciemnego najdalszy zakątek
Serce ukryte tam zła pierwotnego
Koniec drogi człowieka zbłąkanego
Kamienny ołtarz krew gorącą chłonie
Życia esencja spływa na dłonie
Swe życie więzień serca marnuje
Dusza przeklęta ku blasku ulatuje



Ten głaz to serce moje było
Kiedy jeszcze kochało i  żyło
Lecz uczucia miłości nie zaznało
I umrzeć tak młodo musiało



Serca niekończące się cierpienie
To mego przeznaczenia spełnienie
Wędrówka przez życie samotna
Jest jak ostatnia pieśń żałobna
Pełna smutku i duszy cierpienia
Aż nadejdzie czas śmierci spełnienia



Noc ponura i zimna noc
Za przyjaciela chłodny koc
Samotność obok,moja kochanka
O sercu bez uczuć wybranka
Cierpienia pocałunki na usta składa
Lodowymi dłońmi pętlę zakłada
Do ucha szepcze namiętnie
O tym jak za chwilę będzie pięknie



Serce stalą zimną przebij
Jednym pewnym ciosem zabij
Już dość długo przez serce cierpiałem
Już zbyt długo na Ciebie w smutku czekałem
Sercem szczerze kocham
W duchu nocami szlocham
Zimnej stali w serce pocałunek
Spokoju wiecznego początek



Kto oddech więźniowi odbierze
Cierpienie od duszy zabierze
Smutek z Jego twarzy zmyje
Ciało zmęczone krwią obmyje
Oku które widzieć Cię pragnie
Powiekę senną na zawsze zamknie



Miłości w sercu pragniesz?
Kropli szczęścia łakniesz?
To twoje wielkie pragnienie?
Snu twego pięknego spełnienie?
Nie zaspokoisz tego pragnienia
Nie doczekasz marzeń spełnienia
To nie twoje przeznaczenie
To tylko głupiego marzenie
 

ebook-obyczajowe
 
Autor: Mikołaj Milcke  

Chyba strzelę focha! to kontynuacja losów bohatera znanego z przebojowej powieści Gej w wielkim mieście. Podobnie jak część pierwsza, tak i druga nasycona jest olbrzymią dawką humoru, który zmiękcza poruszane w niej trudne tematy. I chociaż każdą z części można przeczytać niezależnie, to jednak warto sięgnąć po obie.

Bohater, student drugiego roku dziennikarstwa, nie jest już zagubiony w warszawskich realiach. A przynajmniej tak uważa… Zna swoją wartość i własne oczekiwania. Znalazł też miłość. Wielką, spontaniczną, ale zarazem dojrzałą. I gdy wydaje się, że nic nie może zmącić tej idylli, pojawia się Marta, matka jego partnera, która za cel obrała sobie doprowadzenie do rozpadu tego związku. Na domiar złego budzą się demony przeszłości. Negatywnie nastawiony do orientacji syna ojciec odmawia finansowania jego studiów. Główny bohater znów stoi na rozdrożu. O wszystkie problemy oskarża swoją orientację seksualną, którą postanawia zwalczyć. Trafia do grupy, w której podobno można wyleczyć się z homoseksualizmu. Czy uda mu się wygrać z naturą? Czy homoseksualizm rzeczywiście można leczyć jak chorobę? Kogo tam spotka i czego tym razem dowie się o sobie samym?

Wiele dzieje się też w życiu pozostałych bohaterów. Rozpaczliwie – często na oślep – szukają miłości, biorą śluby, rodzą im się dzieci. Z beztroskiej młodzieży stają się powoli dorosłymi, w pełni ukształtowanymi ludźmi.

Rośnie w narodzie oczekiwanie na prozę, która jest blisko współczesnych realiów. Taki portret młodych, z ich oczekiwaniami i ambicjami. I, proszę bardzo, mamy zbiorowego „focha”. Mamy również całą masę większych i mniejszych problemów geja w wielkim mieście znanego nam z wcześniejszej powieści. Wszystko to napisane konkretnie, wartko i zabawnie. Heterycy popodglądają w książce różne smaczki, heteryczki poczytają sobie o ładnie ubranych, pachnących i kompletnie nimi niezainteresowanych chłopcach, a cała masa różnopłciowych odnajdzie, być może, samych siebie.
Sylwia Chutnik

Wydanie dostępne w nowej wersji formatu MOBI.


"Darmowy fragment" do pobrania, znajdziesz tutaj:
czytajnas.nextore.pl/(…)chyba_strzele_focha__p36274…

Więcej ebooków z kategorii "obyczajowe", znajdziesz tutaj:
czytajnas.nextore.pl/ebooki/obyczajowe_c1034.xml
oraz tutaj:
masz24.pl/ebooki-obyczajowe.html

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Załóż konto w Nexto i oszczędzaj nawet do 80%.
czytajnas.nextore.pl/nexpressopremium.xml#lp_premium
--------------------------------------------------------------------------------------------------
 

 

Kategorie blogów