Wpisy oznaczone tagiem "ciekawe" (1000)  

jamniczek-pl
 
Około roku 1970 pewna nauczycielka przeprowadziła w swojej klasie eksperyment.

Wszystkie dzieci były białe.
Spytała, jak traktowani są czarnoskórzy ludzie. Dzieci odparły, że gorzej od białoskórych. Czemu? Bo mają czarną skórę.

Powiedziała dzieciom, że niebieskookie są lepsze od brązowookich. Brązowookim nie wolno bawić się z niebieskookimi.

Dzieci, które jeszcze kilka minut wcześniej stanowiły jedną grupę rozdzieliły się fizycznie i psychicznie. Część niebieskookich zaczęła dokuczać brązowookim. Jeden z chłopców powiedział, żeby "pani miała przy sobie zawsze linijkę", brązowookie dzieci muszą być grzeczne.

Następnego dnia nauczycielka stanęła przed swoimi uczniami i powiedziała, że skłamała.
To brązowookie dzieci są lepsze.

Pytany po kilkudziesięciu latach mężczyzna, który brał udział w eksperymencie - niebieskooki mężczyzna - o to, jak się wówczas poczuł powiedział, że nigdy wcześniej nie odczuwał czegoś takiego. Świat mu się "zawalił". Przestał być lepszy...

Nauczycielka znów zapytała o czarnoskórych.
Dzieci głośno i stanowczo mówiły, że nie powinni być traktowani gorzej.
  • awatar st.anger: było wiele eksperymentów w tym stylu. Wszystkie dowodziły jednego,że w pewnych okolicznościach łatwo z nas uczynić stado bezmyślnych, okrutnych debili. Ps. Mnie też przeraża to,co się dzieje na naszych ulicach. To,że w stolicy kraju idzie marsz faszystów i kiboli, a władza się cieszy, a większość społeczeństwa nie ma z tym problemu. To bolesne, iż historia nas niczego nie nauczyła.
  • awatar jamnick: I niestety, najpewniej, nigdy nie nauczy dopóki nie zacznie się wpajać nam od małego, że ludzie są równi. Matryca bólu będzie istniała, chcąc nie chcąc będziemy czuć większą więź z "naszą" grupą, ale jeżeli nauczymy się, tak jak mówienia i chodzenia, by nie krzywdzić innych niezależnie od tego, co jest nam wmawiane - jest to możliwe. Poza tym i bez tego część ludzi po prostu nie zabije drugiego człowieka, nie zgwałci go bo ktoś takiej osobie namieszał w głowie. Ty tego nie zrobisz, ja tego nie zrobię "pod presją" ani bez niej. Mam nadzieję, że ludzie się otrząsną.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

jamniczek-pl
 
Mama słyszała to wcześniej.
Ja walnęłam w ciemno: Led Zeppelin.
Nie.
Chociaż kto wie.


  • awatar Makidu: Nie wiem, ale czytałam, że Dave stworzył to bez gitary w ręku, istny spontan, więc co mu akurat w duszy grało, cholera wie.
  • awatar jamnick: @Makidu: hm, hm, hm. Dziękuję za odzew i informację, Aga. :)
  • awatar Makidu: @jamnick: ależ proszę bardzo. Mega przyjemność po mojej stronie :]
Pokaż wszystkie (4) ›
 

jamniczek-pl
 
... Twój pies przysysa się i gładzi je językiem za każdym razem, jeżeli/gdy na to pozwolisz?  
pieslize.jpg
  • awatar Szkotka: Do chorych miejsc. Zwierzęta wyczuwają choroby ;)
  • awatar jamnick: Nie strasz mnie... Wiem, że wyczuwają, nie tylko choroby, ale jeśli pies się "przypnie" do konkretnych miejsc na ciele to czy oznacza, że coś się w nich dzieje, czy po prostu lubi je lizać z innych przyczyn?
  • awatar Tooona: @jamnick: pewnie mu po prostu pachna ladniej. Kolezanki pies uwielbial zlizywac wszelkiego rodzaju balsamy czy kremy do rak. No i sa psy ktore lubia po prostu lizac.
Pokaż wszystkie (6) ›
 

jamniczek-pl
 
Chiromancja.

Czytamy to, co jest nam zapisane z lewej dłoni, to, co jest teraz - z prawej.

To bardzo wielkie uproszczenie. Ale jednak nie mija się z prawdą.
Podobno.

Kiedyś nieco interesowałam się chiromancją. Później od tego odeszłam. Przyszło i poszło.

Spojrzała na moją lewą dłoń i stwierdziła, że mnie powinno, według linii na dłoni, nie być.
Dało do myślenia.
chiro_2.jpg

Ważne. Bardzo.
Tak, byłam zauroczona. Tak, według mnie była kimś, kto wie co mówi i zna się na rzeczy.

Ale tylko po części albo naprawdę bardzo ogólnikowo.
Nie chcę Jej urazić.

Faktycznie, wygląda to jakbym dosłownie i w przenośni zanikła.
chiro_1.jpg

A kto pisze?

Trzeba mieć tak zwaną smykałkę.

Wrażliwość? Tak, oczywiście. Ale jeżeli czytamy ludziom z dłoni ich potencjał i (ewentualne) losy nie można popaść w skrajność i być nadwrażliwcem.

Bo się utonie we krwi, która płonie w żyłach tych osób.
  • awatar sraczka: jebać chiromancję i inne wróżenie z fusów. i1.memy.pl/obrazki/7c6d431084_karty_mowia_.jpg
  • awatar jamnick: @sraczka: zawsze mówiłam, że gazetowe horoskopy sprawiają, iż wiele osób nie traktuje astrologii na poważnie. A kiedy doszły telewizyjne "wróżenia"...
  • awatar sraczka: @jamnick: to gdzie jest tró astrologia? xD moi rodzice specjalnie tłukli się przez poł Polski i wydali kasę na jakiegoś super hiper znanego tarocistę. Dowiedzieli się tyle co i ja bym mogła im powiedzieć :D
Pokaż wszystkie (5) ›
 

visiton
 
VisitON: Park Miniatur pozwoli odbyć Wam niezwykłą i pełną przygód podróż po Ziemi Świętokrzyskiej. Zobaczycie tutaj najważniejsze budowle i zabytki regionu, poznacie ich fascynującą historię oraz przeniesiecie się do przedchrześcijańskich czasów, kształtowania się państwa polskiego, jak również epoki wielkich bitew i silnego rozwoju gospodarczego ery przemysłowej. Pozwolą Wam w tym miniatury charakterystycznych zabytków rozmieszczonych na planie województwa świętokrzyskiego dokładnie w tym samym miejscu, w którym znajdują się w rzeczywistości. Dzięki nim odbędziecie pełną ciekawostek lekcję historii, której na pewno nie zapomnicie na długo.

visiton.pl/(…)84-kompleks-swietokrzyska-polana.html…
 

jamniczek-pl
 
"Tak, jakby choroba byla narzędziem ekspresji, kontaktu, intymnosci..." - someLady

Tak, jak napisałam - ...piszę.
jamniczek-pl.pinger.pl/m/27740478

Cierpimy na bezradność, na samotność, na bezsenność. Na ból zęba, głowy, kości - fizyczne i psychiczne cierpienia. Wiele osób twierdzi, że psychiczne cierpienie jest gorsze do zniesienia od fizycznego.

“Mateusz ma genialny umysł. Zapamiętał i przepisał rozkład jazdy autobusu numer jeden. Natomiast nie potrafi bawić się w przedszkolu z rówieśnikami.”


autyzm.jpg

© Krzysztof Piotrkowski


“I gdy wsiada z mamą do jedynki koniecznie musi usiąść w ulubionym miejscu. Inaczej reaguje agresją i krzykiem.”


“Mateusz chodził do przedszkola integracyjnego, ale w dużej grupie dzieci męczył się i płakał. Wokół miał za dużo bodźców. Wracał głodny, bo nie jadł tego, czego nie znał.”


www.gp24.pl/(…)autystycy-zamykaja-sie-w-swoim-swiec…

Cierpi.

Czy nieautystyczny człowiek jest w stanie wejść w umysł człowieka posiadający zespół Aspergera?
Jak wielkie jest to cierpienie?

Pamiętam do tej pory. Byłam dzieckiem. To było chyba w Austrii. Może w Niemczech, nie wiem. Przejeżdżał obok nas autobus, a w nim były dzieci z zespołem Downa. Matko jedyna, jacy oni byli uśmiechnięci, radośni!

“Tak, jakby choroba byla narzędziem ekspresji, kontaktu, intymnosci...”


Jakby nie znali kresu swojego cieszenia się światem, drugą osobą, tym, co jest teraz.
Ten obraz tkwi w moim umyśle, jest piękny.

Dopisek.

Autystyczni byli między innymi: Albert Einstein, Mozart, Andy Worhol, Newton, Lewis Carrol.


PS *Do geniusza mi tak daleko, jak kałuży do Oceanu Spokojnego*
Żebyśta nie pomyśleli, że ja... Rozumiecie?
 

jamniczek-pl
 
Przeczytałam jeden z wpisów Judyty Zagubionej (dagakaska.pinger.pl/m/27730252) i nie po raz pierwszy i nie ostatni zaczęłam się zastanawiać, czemu tak się dzieje.

No bo spójrzcie.

Patrzycie na czajnik z wodą, aż się ona zagotuje. Wydaje się, że ten proces będzie trwał wieki.
Ale spróbujcie tylko zająć się nagle czymś innym - woda zacznie stygnąć.

To nie jest to, o czym tak naprawdę chciałam napisać, ale jednak jakiś sens w tym jest.

Na wpływ gotowania się wody nie mamy wpływu. Tak, jak na przesuwanie się wskazówek zegara. Podczas nużących zajęć, męczących godzin w pracy wlecze się. Kiedy jest egzamin - przyspiesza. A przecież nic się nie zmieniło w jego mechanizmie.

Czy na wpływ na to, co się stanie - jak przybycie kuriera do Judyty - czy Ty, Judyto, czy my możemy wywołać to sugestią? Z reguły negatywną. "Niech tylko teraz telefon nie zadzwoni." , "Nie przyjeżdżaj w tej chwili." itd.

Bez wgłębiania się w źródła, nazwiska.

Spać mi się chce, to przede wszystkim. :)

A zatem dobrego popołudnia i wieczoru, świstachy.
  • awatar Judyta Zagubiona: Być może sciagamy myślami "Tą" osobę w najmniej odpowiednim momencie? być może boimy się że przyjdzie kiedy, coś robimy, i dlatego wtedy przychodzi? moim zdaniem odczuwanie biegu czasu zalezy od stanowiska jakie zajmujemy, to co piszesz, patrzac na czajnik to trwa wieki, a zajmujac sie czyms czesto woda juz jest chlodna. Człowiek ma wiele zdolnosci, wszak wykorzystuje tylko ok 5% muzgu, wiec pewnie mamy zdolnosc panowania nad czasem, mamy mozliwosc sciagania kogos myslami etc. uwazam ze plynacy czas mozna przyspieszac i zwalniac, przepamwia mi za tym stwierdzenie z Bibli ze czas jest tylko na ziemi, w 2 i 3 niebie jest tylko teraz.
  • awatar jamnick: @Judyta Zagubiona: bodajże w programie Sonda 2 padło stwierdzenie, które przeczy wszystkim innym o kilkuprocentowym wykorzystywaniu mózgu. Że podobno wykorzystujemy mózg w pełni... no i właśnie tu nie pamiętam. Jestem co najmniej zaskoczona. A co do "wiec pewnie mamy zdolnosc panowania nad czasem" i twierdzenia z Biblii. Nie jestem w stanie ustosunkować się do tego twierdzenia.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

jamniczek-pl
 
Zacznę, może niestandardowo, czyli od początku.
... Wkurzyłam Cię? To dobrze. :)  Bodziec dotarł do konkretnej strefy w mózgu.
Idźmy dalej.

Jeżeli w "teście na IQ" wypadasz słabo a boisz się o swoją inteligencję nie masz się o co martwić. Pod warunkiem, że myślisz, rzecz jasna. To taka podstawa.

Zasadnicze pytanie: często myślisz? Powiedzmy, w przeliczeniu na godzinę. Wykonujesz pracę biurową, wszystko ładnie pięknie, cyferki literki śmigają. Ale w głowie o wiele więcej śmiga.
Masz tak?

umysl.jpg


Jedziesz samochodem. Nie jesteś znużony korkiem, bo dodajesz cyfry rejestracji, które widzisz. Albo rozmyślasz nad tym, w jaki sposób liście drzew poruszają się w zależnoś...

Właśnie.

Wypowiadająca się kobieta (przepraszam, nie pamiętam nazwiska, Stowarzyszenie Mensa) powiedziała, że jej koleżanka podczas jazdy samochodem dodaje cyfry, które widzi na rejestracjach.

Znamy ludzi inteligentnych i nieinteligentnych.

Osoby nieinteligentne, przepraszam z góry, są dość proste w obudowie psychicznej. Nie oznacza to, że gorsze! Nawet, napisałabym, lepiej jest czasami. O co mi chodzi?

Jeżeli Cię to interesuje - do przeczytania niebawem.
 

jamniczek-pl
 
Na Filmbox Extra leci "Blair Witch Project".
blair.jpg
  • awatar frizigreen: Pamiętam jakie wrażenie na mnie zrobił i jak długo po zakończeniu siedziałam odrętwiała ze strachu ;-)
  • awatar jamnick: @frizigreen: widziałam go tak wiele razy. Na trzeźwo, pod wpływem. Za każdym razem robi(ł) na mnie wielkie wrażenie. Niemalże, jakbym pierwszy raz oglądała. Na drugim miejscu moich ulubionych dzieł filmowych jest... "Głupi i głupszy". ;) Ciekawe zestawienie. Chciałabym, aby to było coś z Whoopie Godlberg, ale nie mogę dla samej aktorki (ulubiona zagraniczna) wytypować filmu, w którym grała, niemniej jednak "Sister Act" (rola pierwszoplanowa) i "Uwierz w ducha" (drugoplanowa) są świetne, prześwietne.
  • awatar sraczka: Dla mnie był beznadziejny, do dzisiaj pamiętam tylko gile wiszące w nosie tej dziewczyny.
Pokaż wszystkie (3) ›
 

orionblues
 
- rok 2000 miał być rokiem strasznym,
- rok 2001 miał być rokiem strasznym,
- rok 2002 miał być rokiem strasznym,
- rok 2003 miał być rokiem strasznym,
- rok 2004 miał być rokiem strasznym,
,,,   ,,,,  ,,,,   ,,,   ,,,    ,,,,
- rok 2012 miał być rokiem katastrofy totalnej,
- rok 2013 miał być rokiem strasznym,
- rok 2014 miał być rokiem strasznym,
- rok 2015 miał być rokiem strasznym,
- rok 2016 miał być rokiem strasznym,

- rok 2017 będzie rokiem strasznym i ostatecznym,
 jeden wielki klops cywilizacji, a potem nastąpi,
 wielka cisza spokoju galaktycznego,,,
- rok 2018 będzie rokiem kolejnych zapowiedzi strachu,
- i tak dalej,,,,,,
- i tak dalej,,,,,,
- i tak dalej,,,,,,
,,,  ,,,  ,,,   ,,,

pozdro,,,,,,

Szokujące przepowiednie na roczek 2017
  • awatar MorwaOo: Wystraszyles mnie trochę Ciekawy wpis Pozdrawiam serdecznie i zapraszam
Pokaż wszystkie (1) ›
 

jamniczek-pl
 
Beatlesi występują dla 18 osób w klubie w miasteczku Aldershot, grudzień 1961 roku.
TheBeatles.jpg


Marilyn Monroe pozuje do zdjęć dla żołnierzy, rok 1954.
MM.jpg


Odkrywca podaje niedźwiedziowi polarnemu puszkę kandyzowanego mleka, ZSRR, lata '80.
polarny.jpg
  • awatar Louve: i co, misio sobie puszką sam otworzy i da dzieciom... koszmar(ek)
  • awatar jamnick: @Louve: czemu podchodzisz do tego w ten sposób? Ten człowiek podaje niedźwiedziowi puszkę. Co nie znaczy, że niedźwiedź jej nie wyrzucił, nie oddał temu człowiekowi, tego nie wiemy. Z fotografii wynika, że nie miał złych zamiarów. Gest podania. Młode niedźwiedziątko przyczepiło się do jego nogi. Mogło ugryźć, pazurami szarpnąć, nie wiem co się stało, niestety, i nie wiem z własnego doświadczenia jak zachowują się młode niedźwiedzie. O oswojonych co nieco wiem, ale w takich okolicznościach? Nie pisząc już o, najpewniej, matce. Która mogła człowieka rozszarpać. A wtedy nie było słitfoci, facebooka, instagrama i innych miejsc, w których *człowiek nie pokazujący twarzy* chciałby się "pochwalić", co zdarzyło się o godzinie 18:32. "Ale będę miał lajków!" - tak nie myślał. Dobrze, mógł stwierdzić: będę na zdjęciu tu lub tu albo równocześnie tu i tu. Dlaczego zatem nie pokazał twarzy? Stawił czoła drapieżnikowi. Drapieżnikom.
  • awatar jamnick: PS "nie oddał temu człowiekowi" To żem palnęła przed 6 rano. :> Tak, oddał i jeszcze mu otworzył. Przepraszam w imieniu mojego mózgu. "Verba volant, scripta manent."* *"Słowa ulatują, to co zostało napisane zostaje."
Pokaż wszystkie (4) ›
 

jamniczek-pl
 
Tak, jak napisałam w komentarzu u DarkAngel (wiktoria21.pinger.pl), trafiłam na ostatnie minuty dokumentu.

Oprócz zaciekawienia faktem, ile mężczyznom a ile kobietom "zajmuje 'zakochanie się'", zaintrygował mnie rzeczony eliksir miłości.

Człowiek podawał związki chemiczne. Słownie, nie dożylnie ani pod żadną inną postacią. Taki wykres: od momentu pożądania danej osoby do momentu bycia w stałym związku. Wydzielane są różne. Nazywał je. Noga i zardzewiałe krzesło jestem z chemii, nic z tego nie pojęłam.

Dowiedzieliśmy się jednak, że, być może, gdyby dawkować te substraty w odpowiednich odstępach czasowych poprzez określoną ilość lat człowiek, nie na pewno, nie jest maszyną*, byłby w stanie być zakochanym.

Tak na mnie nagle to wskoczyło, że nie pamiętam dokładnie. Zatem wybaczcie niedoskonałości (sic!).

Widzę to tak: owszem, człowiek byłby pod wpływem chemii, która "zmienia nastawienia". Coś jak po koce, amfie. Chociażby.

Ale człowiek to *Dusza* i ciało.

Czy po takim eksperymencie mózg i ciało nie posypałyby się gdzieś po drodze jak po cyklicznym, wzmożonym - nie raz w miesiącu a raz na trzy, cztery dni, powiedzmy - dostarczaniu człowiekowi amfy?

*można zakochać się w maszynie. Większość z nas nie ma do tej pory chodzących podróbek człowieka, z którą można rozmawiać, spać, uprawiać seks, ale mamy internet, odkurzacze i smartfony. Niektórzy się zakochali (nadal nie wiem, czy to odpowiednie określenie, ale kiedy patrzę, czytam) w swoich "gadżetach".  

Być może kiedyś człowiek człowiekowi stanie się...... niepotrzebny.

I nastanie koniec.

Oby tak nie było.

___

Dodane 04.12.2016 o godzinie 23:53

Raz jeszcze był nadawany ten program, nagrałam.

Odnośnie chemii: kiedy jesteśmy zakochani, w początkowym okresie, organizm produkuje pochodną amfetaminy.
  • awatar someLady: Polecam serial Westworld:-)
  • awatar jamnick: @someLady: dziękuję. Szczerze pisząc jestem odnóżem jeśli o te sprawy chodzi. Seriale na kanałach. Oglądam jeden, polski, a też miałam przerwy. Jak tak sobie pomyślę, to jedyne... OK, do rzeczy. Tytuł mam, od czego jest google? :)
  • awatar someLady: Jesli jestes chetne na ogladanie, to proponuje iitv seriale:-)
Pokaż wszystkie (12) ›
 

jamniczek-pl
 
"Gdyby homoseksualność była genetycznym błędem, to czy selekcja naturalna już dawno by sobie z nią nie poradziła? Dr. James O’Keefe, kardiolog i ojciec geja w fascynujący sposób mówił w Dublinie podczas wykładu TED o ewolucji i homoseksualności.

Syn O'Keefa ujawnił się przed nim 12 lat temu. Lekarz i naukowiec nie ukrywał, że w pierwszej chwili bał się o syna, a równocześnie martwił, że ten nigdy nie będzie miał dzieci. Z czasem O'Keefe zaczął się zastanawiać: gdyby homoseksualność była genetycznym błędem, to czy selekcja naturalna już dawno by sobie z nią nie poradziła? W końcu z badań wynika, że geje i lesbijki 80 proc. rzadziej mają dzieci."


Ciąg dalszy pod linkiem queer.pl/(…)wyklad-ted-homoseksualizm-ewolucja-dr-j…
  • awatar Judyta Zagubiona: nic co w naturze się rodzi/zdarza, nie jest wbrew naturze jak wiemy wiele różnych ludzi się rodzi, i to wszystko jest NORMALNE tylko społeczenstwo przez wielki uznało co jest dobre a co złe i ot mamy. Osoby homo zawsze były.
  • awatar .Edith.: Pedofile i mordercy też...
  • awatar jamnick: @.Edith.: homofobia?
Pokaż wszystkie (16) ›
 

jamniczek-pl
 
Jazz - od zawsze mnie irytuje. Bywają wyjątki, ale to jak słuchać zezowatego pianisty grającego na akordeonie. Tu wszystko jest możliwe.
(Hih. Przepraszam tych, którzy jazz lubią, grają. Nic na to nie poradzę.)

Blues - ma swoją nutę. Ale niektórzy artyści zaskakująco ją pojmują. Niekiedy szarżują nawet w szlif country, za którym mocno nie przepadam, ale ta zmowa ijaha-finezji nie daje się człowiekowi odczepić od słuchania. Ciekawy człek jest, jakie będzie zakończenie.

Soul - no błagam. O więcej.


A teraz coś z zupełnie innej beczki (Monty Python - czy trzeba coś dodać?).
Pozamiatał wszystkich. Każdym słowem. Wszystkie breje zgniótł.  Fenomenalny.  



 

jamniczek-pl
 

“... innego nie wyobrażam.”


- profesor Jerzy Bralczyk podczas dzisiejszego wywiadu w Radiu Pogoda.

Rzeczywiście!

Ciekawy, często wywołujący (u)śmiech, wywiad.

Bardzo pozytywny, posiadający dobrą energię, podchodzący częstokroć z humorem do różnych zagadnień (na pewno nie tylko) związanych z językiem, człowiek.
JerzyBralczyk.jpg
 

jamniczek-pl
 
Kiedy nadchodzi czas karmienia, Libra przychodzi do mojej Mamy i wykonuje następujące czynności:
- wydaje odgłosy przypominające wycieranie szyby połączone z miauczeniem,
- wgapia się w Mamę,
- wdrapuje się na Mamę,
- siada na Mamie,
- pokrzykuje... to znaczy szczeka. W charakterystyczny sposób. "Gdzie mój obiad, ja chcę jeść, no dalej!"

Zadzwonił budzik. Libra stanęła pod moimi drzwiami i zaszczekała: "Wstawaj!"

Wyszłam z pokoju i pytam: "Skąd wiesz?"
Ona, leżąc, pomerdała lekko ogonem mając na twarzy uśmiech jakby chciała mi powiedzieć: "Przecież, że wiem. Głupio pytasz, pAncia".

Jakieś nowe zdjęcia by się przydały, prawda? Zrobi się.

A propos zdjęć - za jakiś czas nowy wpis.
  • awatar Judyta Zagubiona: moja Leo taka sama
  • awatar freudunia: U mnie Daisy tak samo. Nie wiem - one chyba mają wbudowany jakiś zegar w organiźmie :).
  • awatar jamnick: @freudunia: tak, jak ludzie. Gdzieś Ty była? Nie musisz odpowiadać, po prostu pytam "luźno".
Pokaż wszystkie (3) ›
 

jamniczek-pl
 
Mój mózg tworzy dziennie i "nocnie" około bliżej tak będzie dokładniej dziwnych sformułowań, wierszy, przyśpiewek niczym ze świata wariata.

Nie panuję nad tym i nie chcę.

Z moim smartfunem jeszcze bliżej się nie poznaliśmy, pomimo, że jesteśmy ze sobą od około dwóch lat. Na tym tle związek Sheldona z Amy przedstawia się jako nieustanne miziaństwo i uprawianie seksu dwa razy w tygodniu kiedy Sheldon zapuka sześć razy.
SheldonAmy.jpg

Zapuka...

Dobra.

Kupię ten cholerny dyktafon.
"Choćby miał pluć krwią - kupię ci ten cholerny telewizor!" - Karol w "Miodowych latach".

Najprostszy, jaki się da. Nie Karol, dyktafon.
Przypnę sobie i kiedy mnie znów złapie to coś nacisnę.

No tak, ale kiedy nacisnę - ucieknie.

To co by tu... Nie wiem. Wiem, nie. Co, nie?
Co nie?

Brzydkie jakieś niechlujne takie.
 

jamniczek-pl
 
Lubicie windy?

Połączenie klaustrofobii z akrofobią świetnie ze sobą współgra gdy wchodzisz do oszklonej windy.

W telewizorze widziałam, że wymyślili oszklony tunel, z tego co pamiętam (za Chiny i Urugwaj znaleźć nie mogę) zbudowany około 70 piętra wieżowca, z którego można "podziwiać" bądź podziwiać - jak dla kogo - widoki.

Patrzyłam oczami osoby zjeżdżającej.
Dobrze, że to trwało kilka sekund.

Mama z Jej charakterystycznym uśmieszkiem: "Nikt ci nie każe tamtędy jeździć, spokojnie."
Pogłaskała mnie po głowie cały czas mając ten uśmiech na twarzy (Mamo, kocham Cię, Aniele na Ziemi), a ja udawałam, że zanikam.

A potem mecz. I zanikałam. I kurde mać, rzuty karne były. Podczas rzutów karnych dostaję wysypki w okolicach c... ałego ciała.

Ale browar zrobił swoje.

Nie cierpię piwa lubię piwo.
  • awatar sraczka: W Warszawie w hotelu Westin jest taka winda. Bodajże 20 pięter, ciągle marze zeby się tam znaleźć.
  • awatar antybohaterka: Dreszczyk emocji w windsie mam;)
  • awatar jamnick: @sraczka: już wiem co nie jest moim marzeniem: się tam znaleźć.
Pokaż wszystkie (3) ›
 

amsisley
 
amsisley:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

jamniczek-pl
 
nipple.jpg

Nie naigrawam się z niego, uznaję to zjawisko za interesujące.
 

jamniczek-pl
 
Nawet nie wiem, kiedy to upłynęło.

Hyr.

Skoro jesteśmy przy temacie (doradzam otworzyć w nowym oknie, klikanie na zdjęcia, co zauważyliśmy [?], g*wno daje - skoro jes...)

kupa_1.jpg

kupa_2.jpg
 

jamniczek-pl
 
Dajmy na to: 10 milionów złotych na koncie.
W kieszeni jakieś drobniaki, kilkanaście tysięcy.
Piszę o polskich realiach.

Ma się czy to z wygranej, czy z dobrego, uczciwego biznesu czy z czarnego. Nie o tym teraz mowa.

Można kupić dom z basenem (pierwsze z brzegu wybrałam jak widzicie) :
kasakasaksaksa.jpg

Ponad 2 i pół miliona poszło na dom. Jakieś krzesła do składania z wiadomego sklepu i inne takie - nie wiem ile tysiaków.

No to mamy. Co tu dalej?


“Życzę ci przede wszystkim zdrowia.”



Co boli jak cholera? Zęby. Można wiele wyrwać i wstawić nowe. Są ludzie, którzy *zainwestowali* w zęby, implanty na grubym cieście z dodatkowym pepperoni, bagatela od kilkunastu do kilkudziesięciu (owszem) tysięcy i co się okazuje? Organizm nie przyjmuje implantów.
Nie mam pojęcia, co na miejscu tych ludzi bym zrobiła...

Może są implanty dla takich, którzy zapłacą za jeden 50 tysięcy. Nie wiem, dla mnie to inna galaktyka.

---

Powiedzmy, że dom kupiony, operacja "kupiona", zęby kupione...

Co na tej planecie robić dalej z pieniędzmi?
Są umierające dzieci, schroniska dla zwierząt wcześniej traktowanych siekierą, organizacje...

Myślę, że większość osób prześle pieniądze. Wybierze jedną lub wiele i wyśle.

A reszta?

Dobrze, podstawowe pytanie zapadnie: czy jeżeli miał(a)byś na koncie 5 milionów złotych wierzył(a)byś w to, co mówią Ci ludzie?

Ci dobrze znani i ci nagle się pojawiający.

“Nie mam na ratę.”


“Nie stać mnie na utrzymanie dzieci.”


Etc.

Czy dał(a)byś/pożyczył(a)byś tym ludziom kilkaset złotych, tysiąc, kilka tysięcy?

----------

Ciekawostka - zagwozdka:

“Implanty wykonane są ze stopów tytanu. Tytan jest materiałem biozgodnym tzn. nie wywołuje reakcji organizmu.Na całym świecie znane jest tylko kilka przypadków alergii przy kilkunastu milionach wszczepionych implantów.”


implanty.jpg

(Nie podam adresu ponieważ nie chcę reklamować gabinetu.)

Zaś cytat za implantmasterspoland.pl/(…)pytania-i-odpowiedzi…

Czyli kobieta z Polski o której się przypadkiem (!) dowiedziałam była tylko "jednym z kilku przypadków" na kilkanaście milionów wszczepionych implantów na świecie?

Powinna zatem trafić do Księgi rekordów Guinnessa.

Coś mi tu śmierdzi.
  • awatar pstryk: gdybym miała to bym dała ;) rozdawałam kiedyś i rozdaje teraz pomimo tego, że nie mam 5 milonów..
  • awatar jamnick: @pstryk: inni powinni brać z Ciebie przykład.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

Kategorie blogów