Wpisy oznaczone tagiem "ciemność" (88)  

ebook-obyczajowe
 
Autor: Jozef Karika  

Scenarzysta serialowy postanawia spędzić Boże Narodzenie w górskiej chacie, by uciec od problemów w domu i w pracy. Jedno pozornie niegroźne zdarzenie zmienia jego pobyt w cyklon porywający głównego bohatera i czytelników!

Jozef Karika - słowacki mistrz grozy. Jego powieść Szczelina przekroczyła nakład stu tysięcy egzemplarzy. Stała się najpopularniejszą książką w historii literatury słowackiej i zdobyła trzecie miejsce w plebiscycie Lubimy Czytać na Książkę Roku w kategorii Horror.

Józef Karika jest mistrzem w tworzeniu pułapek, z których nie ma wyjścia. Znów przeraża. Znów zachwyca. A w bezsenną zimową noc obezwładnia strachem. - Olga Kowalska, WielkiBuk.com

Każda kolejna powieść Kariki jest wydarzeniem na rynku literackiego horroru w Polsce. Historie przez niego stworzone wynoszą czytelnika na nowy wymiar grozy. Jozef Karika ma niesamowity dar straszenia! - Sebastian Sokołowski, Okiem na Książki

Żaden miłośnik grozy nie powinien przejść obok tej książki obojętnie. Nie po raz pierwszy Karika udowodnił mi, że opanował do perfekcji sztukę zaglądania tam, dokąd większość nie ma odwagi skierować wzroku... w głąb naszych umysłów. - Maciej Bachorski, Dzika Banda


Szczegóły publikacji:
obyczajowe.masz24.pl/ciemnosc.html

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Więcej ebooków z kategorii "obyczajowe", znajdziesz tutaj:
masz24.pl/ebooki-obyczajowe.html
--------------------------------------------------------------------------------------------------
 

ebook-czytaj-nas
 
Autor: Belle Aurora  

Nie wszystkie potwory czają się w ciemnościach.

Niektóre kryją się w świetle dnia.

Alexa Ballentine uciekła z domu, gdy tylko skończyła szesnaście lat. Wolała mieszkać na ulicy, niż dłużej żyć z ludźmi, którzy nie potrafili jej pokochać. Teraz, w wieku dwudziestu sześciu lat, mimo trudnych życiowych doświadczeń, ma pracę, którą kocha, jest wykształconą, młodą kobietą i może pomagać innym ludziom.

Ale jest też on. Alexa nie wie, kim jest. Zwykle ma na głowie kaptur i obserwuje ją z daleka. Dziewczyna zdaje sobie sprawę, że powinna zgłosić tę sprawę policji, ale wbrew zdrowemu rozsądkowi czuje się bezpieczna, kiedy jej stalker znajduje się w pobliżu. Jest wręcz zafascynowana nieznajomym mężczyzną. Kiedy zostaje napadnięta, to właśnie on przychodzi jej na ratunek. W ten sposób Alexa w końcu dowiaduje się, kim jest nieznajomy. Wkrótce dowie się również, że nie chodził za nią bez powodu i że wbrew pozorom nie jest ani bezdomny, ani szlachetny.

Będzie chciał, żeby Alexa zapłaciła za coś, co zrobiła w przeszłości, i żeby zrobiła to na jego zasadach.


Szczegóły publikacji:
ebooki.masz24.pl/raw.html

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Więcej ebooków i innych publikacji znajdziesz tutaj:
masz24.pl/ebooki.html
--------------------------------------------------------------------------------------------------
 

ebook-fantastyka
 
Autor: Karolina Sikora  

Oto historia inna niż wszystkie, które czytałeś do tej pory. Znajdziesz w niej wrażliwego, samotnego chłopca, który w tajemniczych okolicznościach odkrywa świat elfów, Dallaków i Kirków. Świat, w którym ścierają się ze sobą siły dobra i zła, a jasność stara się przezwyciężyć nadchodzącą ciemność. Jak zakończy się Wielka Bitwa? Czy przyjaciele Wybrańca ocaleją? Co stanie się z królem Connorem uwięzionym w ciele lwa?
Daj się porwać tej ekscytującej opowieści i przekonaj się, jak wielka moc drzemie w niepozornym chłopcu – takim jak ten, którego mijałeś dziś na ulicy.

Szli przez las dosyć długo. Świat, w którym znalazł się Rafe, z każdym krokiem zaskakiwał go coraz bardziej. Nad ich głowami latały małe wróżki, które pozostawiały po sobie kolorowy pył unoszący się w powietrzu. W oddali słychać było czysty śpiew najróżniejszych ptaków, które umilały im wędrówkę. Wzdłuż ścieżki, którą szli, rosły drzewa, jakich nigdy wcześniej nie widział.
Rafe wraz z nowymi towarzyszami doszli do miejsca, w którym głównym punktem było jezioro otoczone ogromnymi kryształami. Woda w nim była nieskazitelnie czysta. Po chwili wokół zebrali się mieszkańcy krainy. Nagle jezioro zaczęło drżeć i mienić się różnymi kolorami. Jasne światło oślepiło zebrane koło niego istoty. Wszyscy osłonili swoje oczy dłońmi oprócz lwa, który bezustannie wpatrywał się w jeden punkt.


Szczegóły publikacji:
fantastyka.masz24.pl/nadchodzi_ciemnosc.html

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Więcej ebooków z działu "fantastyka", znajdziesz tutaj:
masz24.pl/ebooki-fantastyka.html
--------------------------------------------------------------------------------------------------
 

xdpedia
 
www.xdpedia.com/(…)piekno_w_srodku_i_na_zewnatrz.ht…
Zawsze uważałem, że najpiękniejsi ludzie, naprawdę piękni w środku i na zewnątrz, to tacy, którzy nie są świadomi swojego wpływu. Ci, którzy rozprzestrzeniają swoje piękno, chwalą się, marnują to, co mają. Ich piękno jest ulotne. To tylko skorupa, ukrywająca ciemność i pustkę.
 

xdpedia
 
www.xdpedia.com/(…)krete_alejki_wiodace_przez_ziemi…
Kręte alejki wiodące przez ziemię znaczone krzyżami poświata płomieni wypełnia ogrom ciemności i cisza zmieszana z zadumą otwiera jak klucz grobowe milczenie spotkanie dwóch światów, które są tak odległe jednak bliskie bo związane z człowiekiem
 

xdpedia
 
www.xdpedia.com/22673/gowno_z_dupa.html
Idzie gówno z dupą ciemnym korytarzem. Gówno mówi do dupy: ciemno jak w dupie. A dupa na to: i gówno widać.
 

girlwithscars
 
  • awatar Little One: szkoda mi ciebie. I nie mówie tego z wyrzutem. Szkoda mi tego, że sprawiasz sama że jesteś taka słaba. I nie mów mi 'widziałam w życiu więcej niż niejeden dorosły' póki nie widziałaś jak umiera drugi człowiek. Póki nie mogłaś mu pomóc. Póki nie straciłaś BEZPOWROTNIE wszystkich bliskich. Kiedyś miałam w głowie podobne gówno - nie chce cie obrażać, wiem że nie łatwo z tym wygrać. Ale kiedy przyszły prawdziwe problemy zaczęłam doceniać stan rzeczy. Bo zawsze może być gorzej póki jeszcze żyjesz
  • awatar Girl with Scars: @Little One: Okey, rozumiem to Twoje zdanie.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

miedzywierszami
 
"Fuj! Robak! Jaki wielki?! I po co mi to było? "Zjedz kawałek - powiedział Królik - szybko, bo nie mamy czasu!". Dlaczego zjadłam? Nie wiem. Uległam presji, a teraz żałuję. Jeny! CZY one muszą być aż tak gigantyczne?!

Zaraz po zjedzeniu tego ciastka zmniejszyło mnie do wielkości spinacza biurowego. Przeszliśmy przez szparę w korze drzewa, o którego się opierałam wcześniej i schodzimy w dół. Dlaczego zaufałam ciągle spóźnionemu Królikowi i uśmiechającemu się Kotowi? Nie wiem.

Szliśmy koło godziny, gdy nagle któryś popchnął mnie w kierunki bardzo głębokiej, czarnej dziury wydrążonej w ziemi. Potknęłam się i do niej wpadłam. Krzyczałam na całe gardło i czekałam na głuchy huk i czerń przed oczami. Po kilku minutach wyschło mi gardło i nie mogłam wydobyć żadnego dźwięku z ust. Wokół mnie zawisło w powietrzu pełno starych mebli i książek. Dziwnie mi się to oglądało. Spojrzałam w górę - ciemno. Na dole też nic nie było widać. Co ja teraz zrobię?

Chyba zasnęłam. Obudziłam się na miękkiej poduszce pod ziejącą dziurą w suficie. Usiadłam i lekko się przeciągnęłam. Znajdowałam się w niewielkim saloniku. Wszystkie meble były w kolorze różowym, pomarańczowym i białym. Zdjęcia na ścianach przedstawiały marchewki, króliki albo króliki i marchewki. Wszystko pokrywały marchewkowe zdobienia, a w kuchni pachniało zupą marchewkową. Nie podobało mi się tu. Skąd się tu wzięłam?

Weszłam do kuchni, bardzo burczało mi w brzuchu. Myslałąm tylko o tym żeby napchać kieszenie jedzeniem i uciec stąd jak najdalej. Może powinnam tak zrobić? Mmmm... Ten zapach... Może skosztuję troszkę tej zupy? Odrobinkę... Podeszłam do parującego garnka. Wzięłam pierwszą łyżkę z brzegu i nabrałam trochę zupy. Podmuchałam chwilę i włożyłam ją do ust. FUJ! Od razu wyplułam to świństwo. Jak w ogóle można to jeść? Nie była doprawiona, a konsystencja przypominała rzadki kisiel. Może powinnam sama doprawić? Zaczęłam szukać przypraw. Gdy w końcu je znalazłam odechciało mi się wszystkiego: "suszona marchewka", "cynamon marchewkowy" i "wyciąg z korzenia marchwi". Co ja tu robię?

Poszłam do salonu. Na pięknym, białym stoliku stało kryształowe pudełko z wieczkiem. Wyglądało słodko, jak kryształowa cukierniczka. Podniosłam pokrywkę. W środku leżało kilka ciasteczek w kształcie serduszek i, oczywiście, marchewek. Podniosłam jedno w kształcie serduszka. Obejrzałam go z każdej strony. Było ozdobione lukrem z każdej strony, ale tylko na jednej widniał napis "zjedz mnie". Nie trzeba było mi dwa razy powtarzać. Włożyłam całe ciastko do buzi, ledwo się zmieściło. Żułam je łapczywie. Było pyszne, ale nie mogłam rozpoznać smaku. Coś jak ciasteczka korzenne?

Spacerowałam po domku oglądając obrazy wiszące na ścianach i meble. Królik, szary królik, szary królik z białą plamką i binoklem, szary królik bez binokla z parasolką i biały królik w bordowej kamizelce z ciężkim zegarkiem w kieszeni.
- Wstałaś nareszcie! - usłyszałam za sobą. Odwróciłam się - Ile można spać? Musimy już iść, jesteśmy spóźnieni!! - Krzyczał tak głośno jak pozwałały mu jego małe płuca.
- Uspokój się! - Pisnęłam. Gdzie się śpieszymy? To nie miało sensu. - Gdzie mamy iść?
- Na podwieczorek do Kapelusznika i Zająca! Czekają na nas od jutra!
- Jutra? Co za nonsens... - powiedziałam cicho do siebie.
- Nonsens?! Ubieraj się i wychodzimy!
Ubrałam się tak szybko tak tylko mogłam. Gdy wyszliśmy znaleźliśmy się na pięknej i kolorowej polanie na środku lasu. Słoneczko grzało miło. Zamknęłam oczy i delektowałam się ciepłem poranka.
- Masz - powiedział Królik podając mi czerwony płaszcz - w lesie bywa chłodno. Posłusznie włożyłam go i nasunęłam kaptur na głowę. Podążaliśmy powoli w kierunku lasu. Słuchać było szum liści na wietrze, słodki zapach kwiatów i miodu. Było cudownie. Na gałązce nad nami usiadł skowronek. Śpiewał pięknie, tak kojąco. Idealnie zgrywało się to z bujającymi się drzewami i chmurkami pełzającymi po siebie. Nie wiem ile się w niego wpatrywałam, pięć sekund? Minut?... Lat? Ptak zerwał się z gałęzi i poszybował nade mną w kierunku polany. Z szerokim uśmiechem obróciłam się za nim wypatrując toru jego loty. Śpiewak usiadł na domku Królika i powoli zaczął wydziobywać dach budynku. Gdzieś to już widziałam... Tylko gdzie?...
- Ekhem... - usłyszałam ciche chrząknięcie. - Chyba ci się śpieszy, no nie? - Zapytał Kot zeskakujący z drzewa. Usiadł przede mną i miarowo ruszał ogonem w lewo i w prawo.
- No tak... już idę... - powiedziałam i zaczęłam kroczyć ścieżką. Po mojej prawej stronie groźnie i z gracją szedł Kot, a po lewej kicał Królik cały czas spoglądający na zegarek. Od czasu do czasu coś mruknął o tym, że już późno, że zaraz będzie ciemno, podczas gdy bestia po mojej prawej mruczała zapatrując się co chwilę na wiewiórki biegające po drzewach.

Szliśmy tak długo aż nastał wieczór. Świerszcze cykały w trawie, ptaki śpiewały musicale do wtóru rechotania żab. Pierwsze gwiazdy pojawiły się na przechodzącym w granat niebie, a świetliki latały miedzy drzewami i ponad dróżką. Czułam magię tętniącą w tym lesie. Wszystko wydawało się takie nierzeczywiste, a jednak każdą komórką ciała czułam, że to się dzieje naprawdę. Z letargu wyrwało mnie głośny stukot. Zamilkły ptaki, wiewiórki schowały się w dziuplach, żaby schowały się za drzewami, a świetliki zaczęły powoli ściemniać swoje światło aż zupełnie zgasło i pogrążyliśmy się w mroku.
- Ćśśśś... - usłyszałam za sobą Królika.
- Śmierdzi psem... - zawarczał Kot." ~ Alice ♥
alice111111.jpg
  • awatar gość: Przeszliśmy przez szparę w korze drzewa, o którego się opierałam wcześniej i schodzimy w dół. Dlaczego zaufałam ciągle spóźnionemu Królikowi i uśmiechającemu się Kotowi? Przeszliśmy przez szparę w korze drzewa, o KTÓRE się opierałam wcześniej i schodzimy w dół. Dlaczego zaufałam ciągle spóźnionemu Królikowi i uśmiechającemu się KotU? Pozdrowienia :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

czarne
 
Szepczę do ucha ciche wspomnienia,
Zawstydzna zerkam ukradkiem,
A twoje oczy promienieją,
Są duże i błyszczą jak gwiazdy.
Nie wiem czy to przez te bluźnierstwa,
Przez te zagadki,
Przez tajemnice,
Czy może dlatego, że właśnie odkryłeś jak bardzo moja dusza jest czarna...
Ja skrywam mrok,
Mi nie można ufać,
Mnie nie można kochać,
Mnie trzeba ratować.
 

chiesan
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

lovethewholeworld
 
LoveTheWholeWorld: W ogóle zastanawiałam się ostatnio, czy by nie popełnić samobójstwa. Pierwszy raz tak na poważnie. Jeżeli ma się problem, z którym przez kilkanaście lat nie można sobie poradzić i tyle razy miało się już nadzieję na ostateczne rozwiązanie, to co innego zrobić..? To tak, jakby się wcale nie szło do przodu, jakby się nie zrobiło postępu. Więc po co żyć, skoro dzieje się ciągle to samo i walczy się z tym samym i z tym samym..?

Na razie jednak mam jeszcze nadzieję. Ktoś mi dzisiaj powiedział, że to, co tak długo było moim największym problemem okaże się największym skarbem.
 

ebook-audio
 
Autor: Nik Pierumow  

Lektor: Krzysztof Plewako-Szczerbiński  

Nik Pierumow z wielkim powodzeniem pełni rolę przewodnika Śmiertelnych po baśniowych krainach zamieszkałych przez ludzi, krasnoludy, elfy i przeróżne stwory. W trzecim tomie „Pierścienia Mroku” nie uwolnił bohaterów od działania rządzących nimi osobliwych sił. Wciąż uwikłani są w walkę Dobra ze Złem, Światła z Ciemnością.
Sympatyczne krasnoludy – zacięte w boju, nieocenione w przyjaźni – oraz ich oddani współtowarzysze (pojawiła się kobieta!) mają teraz nie lada przeciwnika: Adamant Henny. Szczególny klejnot poraża złowróżebnym, niszczącym blaskiem; przywódca Taregów strzeże swojego skarbu niezwykle czujnie. Jego moc nie ma sobie równej. Dla śmiałków, którzy odważą się stawić czoło Nieznanemu, oznacza to, iż staną się uczestnikami wydarzeń, przekraczających granice wyobraźni...


Szczegóły publikacji:
audiobook.masz24.pl/pierscien_mroku__tom_3__adam…

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Więcej audiobooków i innych publikacji znajdziesz tutaj:
masz24.pl/audiobooki.html
--------------------------------------------------------------------------------------------------
 

zuzella96
 
Sennik na blogu to dobra sprawa, opiszę wam co mi się śniło w moim świadomym śnie.

A więc:

Znalazłam opuszczony dom w chaszczach, gdy do niego podeszłam zrobiło się ciemno, weszłam do pomieszczenia mieszczącego się przed schodami, oglądałam co leży na podłodze. Było ciemno i mrocznie, chciałam zajrzeć przez drzwi po prawej stronie gdzie była łazienka, lecz nie mogłam. Usłyszałam tylko ciche "ćiiiii..." które z każdą chwilą było coraz głośniejsze i głośniejsze. Cofnęłam się od drzwi w kierunku wyjścia ciągle patrząc w ich stronę. "ćiii... " było głośniejsze i zdawało mi się że przez te drzwi zaczyna ktoś wychodzić. Zaczęłam szybciej się cofać, aż w końcu zaczęłam biec w kierunku krzaków. Chciałam je przeskoczyć, ale zaplątały mi się w nie nogi. Przewróciłam się, przestraszona spojrzałam w kierunku drzwi w których zobaczyłam mężczyznę w czarnym płaszczu. na głowie miał czarny kapelusz a pod nim długie czarne włosy. Na rękach miał czarne rękawice, a jego twarz była blada z mocno zarysowanymi kośćmi policzkowymi. Miał wyraźnie podkrążone oczy a jego gałki oczne składały się tylko z białka. Jego wzrok był skierowany na mnie i ciągle powtarzał "ćiii... ". Wiedziałam że muszę do niego podejść, ale stchórzyłam. Wyrwałam się z chaszczy i uciekłam kilkanaście metrów od nich. Zrobiło się jasno. Ciągle patrzyłam w stronę domu. Wtedy z wielką prędkością podbiegł do mnie ten mężczyzna i nożem przebił mi serce. Obudziłam się, a raczej zerwałam się z ogromnym bólem w klatce piersiowej.

~To był mój kolejny świadomy sen, dokładnie wiedziałam co robię, zapamiętałam każdy szczegół. To było straszne i nie mogę doczekać się kolejnego takiego snu
Lubię jak śni mi się jakiś Koszmar. Koszmary są fajne...
:D

Wstawiam jeszcze rysunek domu łącznie z tym facetem.     |  
           \ /  tu jest
zuzella96.deviantart.com/(…)Sen-491251469…

~Mam nadzieję że "podobał" się wam mój sen ;)

Pozdrawiam!




Ćiiiii....
  • awatar CreepyMarshy ♥: jezu *-* mam ciary *-*
  • awatar ♥Top Monsterka♥(blog nieaktywny): Mi się ciągle śnią fantastyczne sny. Są w nich często dziwne budowle. Najczęściej jestem w nich na plaży lub w górach. I często są w tych snach czary! Ja takie sny lubie! XD
  • awatar ♥Top Monsterka♥(blog nieaktywny): A w ogóle to wiesz że za każdym razem jak śni się jakaś osoba to twarz którą ma już widzieliśmy kiedyś? W snach nigdy twarzy sobie nie wymyślisz. Np Twarz mężczyzny który gonił cię w jakimś śnie może być twarzą twojego sąsiada!
Pokaż wszystkie (4) ›
 

lordwmordewol
 
Ciemność. Nie wiesz jak wstać, nie wiesz jak poruszyć ręką czy nogą, nie wiesz jak otworzyć oczy. Zatapiasz się więc w monotonię. Te same twarze, te same problemy, te same rzeczy. Wyciągasz dłoń lecz zostaje w nich pustka. Obracasz się w koło. Nic się nie zmieniło. Długo będzie dzisiaj padać. Zaczynasz się obawiać, co dalej będzie. Niebo niczym rozbite szkło, spada na tych ludzi na ulicy. Zamykasz okno. Wszystko zaczyna pochłaniać ciemność. Zabiera drzewa, wyrywa Twoje okno, podąża w Twoją stronę. Obawiasz się co dalej będzie. Twoja dusza wychodzi z Twego ciała i cicho szepcze. "Zabłyśnij." Potakujesz i skupiasz się na całej swej sile. Delikatnie acz skutecznie, zaczynasz jarzyć się światłem. Mrok nie może Ciebie dosięgnąć i coraz bardziej się usuwa, oddając okno, drzewa i ludzi.
Otwierasz oczy, obudzony przez budzik. Wyłączasz go zanim reszta domowników dostanie szewskiej pasji. Spoglądasz przez okno. Pada. W końcu jest jesień, nieprawdaż? Nie pamiętasz co Ci się śniło.  Ale masz wrażenie, iż było to coś ważnego. Wpatrujesz się w ludzi, którzy pędzą przez tą ulewę. Opierasz się o parapet. Przymykasz na chwilę oczy. Ludzie odwracają w Twoją stronę głowy z szyderczym uśmiechem, najeżonym tysiącami ostrymi zębami. Otwierasz nagle oczy. Nie ma żadnych ludzi. Masz mokrą twarz. Okna są zamknięte. To twe oczy tak ciekną. Spoglądasz na godzinę. Nawet mało Cię interesuje która jest. Kładziesz głowę na poduszkę. Jesteś taka śpiąca. Chcesz tylko spać. Udawać, iż to wszystko Cię nie dotyczy. Widzisz tą ciemność. Nie udało Ci się jej pokonać. To Ona pożarła Ciebie i dała Ci iluzję bezpieczeństwa. Tym czasem czekała na odpowiedni moment do ataku. Otwierasz oczy. Jednak dalej widzisz tą ciemność. Smutniejesz. Nie wiesz jak to powiedzieć, jak to przekazać. Komu? Samej sobie? Przełykasz cicho ślinę. Nie... to nie może być ciemność. Walczysz ze swoim zdrowym rozsądkiem, który każe Ci uciekać albo szukać pomocy. Długo się opierasz. Pamiętasz jak to się skończyło ostatnim razem? Dobrze pamiętasz. Ale nie chcesz Nikogo w to wciągać. Zamykasz oczy. Postanawiasz nigdy więcej ich nie otwierać, skoro i tak nic to nie zmienia.
 

monstereczka2003
 
Cześć, przepraszam, że nie pisałam przez te 18 dni :/
Ale przyjechała do mnie na 2 tygodnie kuzynka z Anglii i cały czas byłam zajęta a jak już pojechała to się rozchorowałam (miałam katar, kaszel, bolało mnie gardło i miałam gorączkę) więc tymbardziej odechciało mi wszystkiego :( Na szczęście teraz jestem już zdrowa ;)

Dzisiaj przychodzę do was ze starą sesją Draculaury, jest ona według mnie piękna a na tym blogu jeszcze jej nie wiedzieliście ;)
Jest ona z mojego starego bloga: LolasWorld, może ktoś jeszcze pamięta :) Według mnie ta sesja jest świetna więc dzisiaj, już za parę chwil wam ją pokażę ;)

Jutro postaram się dodać coś... hmm... nowszego (?)

Mam do was pytanie, co chcielibyście na 1600 odwiedzin na moim blogu, sesję, konkurs, zabawę? Przyjmę każdą propozycję i postaram się je jakoś pogodzić ;)

Dobra, na tym może skończę moje wypracowanie, choć nie jestem tego pewna :)


A oto długo wyczekiwana sesja:
image.jpg


image.jpg


image.jpg


image.jpg


image.jpg


I nastała jasność!

image.jpg


image.jpg


image.jpg



Mam nadzieję, że sesja przypadła wam do gustu ;)




Ciekawa jestem kto przeczytał moje wypracowanie przed sesją







Pisała wasza
Lalkova <3
  • awatar gość: Nie wiedziałam, że Ty to dawna LolasWorld :o Piękne fotki! <3 Myślę, że konkurs to dobry pomysł ^^
  • awatar Lalkova <3: @Monsterka 007: A jednak ;)
  • awatar $hoo !: Świetne fotki.
Pokaż wszystkie (3) ›
 

monstereczka2003
 
Hejka, dzisiaj dodam tylko ten wpis :/
Cały dzień byłam zajęta, do południa wycieczka rowerowa, po południu szycie i zakupy (kupiłam śliczne bluzki na rozpoczęcie roku, z cekinami, w groszki, gładką i spódnicę :d)
Dopiero teraz znalazłam chwilę czasu na wpis :)
Z góry przepraszam za jakość zdjęć ale światło miałam jakie miałam, a co zrobisz, no nic nie zrobisz :/

A oto w miarę udana sesja:
image.jpg


image.jpg


image.jpg


image.jpg


image.jpg


image.jpg


image.jpg


image.jpg



Mam nadzieję, że sesja przypadła wam do gustu ;)





Jutro może coś dodam :(







Pisała wasza
Lalkova <3
Pokaż wszystkie (6) ›
 

dtr81
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Berenica:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 

Kategorie blogów