Wpisy oznaczone tagiem "cierpienie" (765)  

sonarcity123
 
SonarCity For Now: Co chwilę wracam do twoich słów i myślę... że jednak musiało coś między nimi być. Zaraz potem przypominam sobie, że nie słowa się liczą a gesty...
#Cierpienie #Czyny #Gesty #Rozczarowanie #Samotność #Słowa
 

xdpedia
 
www.xdpedia.com/(…)jestes_w_zwiazku_z_czlowiekiem_c…
Jeśli jesteś w związku i często płaczesz przez swojego partnera to musisz się zatrzymać i zadać sobie bardzo ważne pytanie: Jestem w związku z człowiekiem czy z cebulą?
  • awatar Mów mi Karma †: Hej po roku przerwy , chcę wrócić na pingera ...Zapraszam do mnie , skomentuj ! Pozdrawiam :)
Pokaż wszystkie (1) ›
 

jamniczek-pl
 
Spod pióra Emmy Donoghue, zrealizowany przez Lenny'ego Abrahamsona.

Chłopiec od urodzenia przebywa w małym pomieszczeniu, który nazywają pokojem. Jego matka i on. Katusza trwa przez pięć lat. Matka została porwana i zgwałcona. Uwięziona z synem. Gwałciciel dostarcza jedzenie, prąd, raz na jakiś czas ubrania. Prąd w w pewnym momencie wysiadł.

Jedyne, co łączy ich ze światem zewnętrznym to Duży Nick (oprawca) i świetlik w dachu. Chłopiec nie wie, co i że  jest coś poza drzwiami.  

Ogląda telewizję. Poszarpaną.

Kiedy dowiaduje się prawdy - nie wierzy.


Spośród wielu filmów obejrzanych w ciągu kilku dni ten zapadł i zapadnie mi w pamięć szczególnie, na lata.  

Ma jedną wadę: gdzieś tam się za bardzo "rozpełza". Tak, jak trzyma w napięciu jak lina, tak w pewnym momencie czas zdaje się zwalniać.

Ktoś mi kiedyś powiedział: "Nie oglądaj traileru(ów)". (Nie pamiętam.) Nie chodziło o ten film.
I coś w tym, na pewno w tym przypadku, jest. (!)

A jednak Wam pokażę.


Cytat z http://mooo.pinger.pl

Taka ostatnio kinomanka ze mnie wyszła, że omatko, powinnam przywdziać kaszkiet i zapuścić ironiczną bródkę czy coś. - La La

 

jamniczek-pl
 
Nawet gdybym nie była w podobnej sytuacji - a byłam w niemal identycznej - miałabym podobny pomysł.




Skoro już część osób była notowana to znaczy, że to znów jak najbardziej zrobią. Coś tam sąd rodzinny, coś tam rozmowa, coś tam i... za tydzień, miesiąc? Czy ta gówniara okazuje skruchę, gdy ją pakują do radiowozu? Nie, jeszcze ma czelność gadać coś.

Po pierwsze: psycholog. Jak będą oporne: zamknięty zakład psychiatryczny. Ale czy 14-latkę ktoś zamknie?
Jeżeli ma za sobą próbę samobójczą etc. - tak, jak najbardziej może się znaleźć w szpitalu psychiatrycznym. Dla ratowania jej życia i zdrowia.

A ci, psychicznie chorzy, młodzi ludzie?
Ponieważ zdrowi nie są. Zatem potrzebna jest *pomoc* , nie tylko kara!

“ (...) w przypadku osób nieletnich lub ubezwłasnowolnionych przyjęcie na oddział następuje poprzez pisemną zgodę jej przedstawiciela ustawowego.”



Już ja widzę tę zgodę.

bijalezaca1.jpg


Po drugie: byleby nie zakład karny. Za, m.in., fakt.pl czytamy: "Co zrobić, gdy nie dają rady policja i sądy? Spróbować po prostu terapii wstrząsowej – zaprowadzić ich do miejsca, do którego trafiają bandyci: prawdziwego więzienia!"

Gorszego sposobu nie znam. Tam to się dopiero nauczą od "lepszych", jak czynić innym ból.

bijalezaca2.jpg


Poprawczak? Poprawianie osób, czyż nie?
Akurat.
Wszyscy wiemy jak wygląda resocjalizacja, jak również jak wygląda pobyt w poprawczaku. Ale żeby nie było złudzeń:
"W poprawczaku jak w więzieniu - biją, gwałcą i znęcają się ..." - za dzienniklodzki.pl

-*-

Mam 39 lat, to zdarzyło się, gdy miałam około 16-stu. Do tej pory pamiętam niemal każdy ruch.
Kilka miesięcy po zajściu bałam się iść ulicą, która leży od naszej furtki o około metr. Czyli kilka miesięcy = trauma i lęki.
Kilka lat po zajściu bałam się, że znów coś mnie spotka.
Wtedy jeszcze nie zdecydowałam się na terapię.

Teraz już się prawie nie boję, no bo któż zdrowy** całkowicie się nie boi? To naturalne, że się boimy. Terroryści, ataki, "dresiarze". Ci ostatni potrafią być milsi od tak zwanych zwykłych ludzi, od których można dostać w mordę za to, że się jest. Odpalą papierosa, powiedzą "cześć" na odchodne.  

*A co stanie się z jej psychiką?*
Czy któraś z gówniar zapłaci za leczenie psychologiczne i/lub psychiatryczne?
Może będzie cierpieć - OBY NIE - do końca życia?
Lub będzie próbowała - OBY NIE - je sobie odebrać?...


**nie jestem w pełni zdrowa psychicznego i to nie przez to, co się wtedy stało. Przyczyniło się, ale to nie to.
Ciekawi mnie, któż z Was jest w pełni zdrowy psychicznie?
  • awatar pнanтaѕмagoria.: Całe to zajście nabrało rozgłosu i od paru dni praktycznie cały internet o tym huczy. Krążą też dane tych dziewczyn więc pewnie już otrzymały mnóstwo wiadomości. Myślę, że potępienie ich zachowania przez tak ogromne grono ludzi to już jest jakaś kara. Współczuję jeśli przechodziłaś przez coś takiego...
  • awatar st.anger: Mam nadzieję,że to zamieszanie medialne wywoła w nich wstyd, a nie poczucie,że teraz "mają fejm". Najsmutniejsze jest to,że jako osobę pracującą z dzieciakami wcale mnie to nie dziwi. Spodziewam się eskalacji takich zachowań. Coraz częściej już kilkuletnie dzieci wykazują się niebywałą agresją i pospolitym chamstwem. Często kontakt z ich rodzicami tłumaczy wszystko.
  • awatar jamnick: @pнanтaѕмagoria.: 1. I dobrze. 2. Nie aż przez coś takiego, trwało krócej, ale też mi się dostało od grona dziewczyn. W psychice jednak zostaje to, co zostaje.
Pokaż wszystkie (4) ›
 

xdpedia
 
www.xdpedia.com/23742/choc_mnie_zraniles.html
Choć mnie zraniłeś, Choć mnie skrzywdziłeś. Ja zawsze będę pamiętać o Tobie I będę Cię mieć w sercu i w głowie.
 

jamniczek-pl
 
"Tak, jakby choroba byla narzędziem ekspresji, kontaktu, intymnosci..." - someLady

Tak, jak napisałam - ...piszę.
jamniczek-pl.pinger.pl/m/27740478

Cierpimy na bezradność, na samotność, na bezsenność. Na ból zęba, głowy, kości - fizyczne i psychiczne cierpienia. Wiele osób twierdzi, że psychiczne cierpienie jest gorsze do zniesienia od fizycznego.

“Mateusz ma genialny umysł. Zapamiętał i przepisał rozkład jazdy autobusu numer jeden. Natomiast nie potrafi bawić się w przedszkolu z rówieśnikami.”


autyzm.jpg

© Krzysztof Piotrkowski


“I gdy wsiada z mamą do jedynki koniecznie musi usiąść w ulubionym miejscu. Inaczej reaguje agresją i krzykiem.”


“Mateusz chodził do przedszkola integracyjnego, ale w dużej grupie dzieci męczył się i płakał. Wokół miał za dużo bodźców. Wracał głodny, bo nie jadł tego, czego nie znał.”


www.gp24.pl/(…)autystycy-zamykaja-sie-w-swoim-swiec…

Cierpi.

Czy nieautystyczny człowiek jest w stanie wejść w umysł człowieka posiadający zespół Aspergera?
Jak wielkie jest to cierpienie?

Pamiętam do tej pory. Byłam dzieckiem. To było chyba w Austrii. Może w Niemczech, nie wiem. Przejeżdżał obok nas autobus, a w nim były dzieci z zespołem Downa. Matko jedyna, jacy oni byli uśmiechnięci, radośni!

“Tak, jakby choroba byla narzędziem ekspresji, kontaktu, intymnosci...”


Jakby nie znali kresu swojego cieszenia się światem, drugą osobą, tym, co jest teraz.
Ten obraz tkwi w moim umyśle, jest piękny.

Dopisek.

Autystyczni byli między innymi: Albert Einstein, Mozart, Andy Worhol, Newton, Lewis Carrol.


PS *Do geniusza mi tak daleko, jak kałuży do Oceanu Spokojnego*
Żebyśta nie pomyśleli, że ja... Rozumiecie?
 

 

Kategorie blogów