Wpisy oznaczone tagiem "część" (25)  

wikipunk
 
Wiky the Metal-Punk!: Hejo ^^.
Zderzak, a właściwie tę listwę pod zderzakiem niestety, ale wymieniam w piątek (03.03.2017r.), bo blacharz się "nie wyrobił"... I weź się tu umawiaj... Mówi, że na poniedziałek/wtorek część już będzie ale lepiej żebym przyjechała we wtorek. No to ja w auto i jadę (dosłownie około 20-30 sekund drogi autem, ale jak mają wymieniać część to przecież auto trzeba wziąć, nie?). A tu taka niespodzianka i w piątek dopiero mi to zrobią... On do mnie, że mi to do tej pory nie odpadnie. No spoko, tylko, że ja muszę przegląd zrobić, bo do 22 lutego miałam, a z tym zderzakiem to na bank mi nie dadzą... Na szczęście Harry mi to tak przykręcił, że nie widać, że coś jest nie tak jeżeli się nie przyjrzysz, ale trzyma się tylko na jednej śrubie i nie wiadomo ile potrzyma, więc mimo wszystko trzeba zrobić. Postanowiłam, że zaryzykuję i pojadę. Najwyżej mi tego przeglądu nie dadzą. Jednak musiałam jechać dopiero dzisiaj (01.03.2017r.), bo wczoraj już nie było tego pana, do którego jeździ moja mama ze swoim autem (ja byłam u niego w tamtym roku, moim zdaniem jest najlepszy). Zwolniłam się dzisiaj z ostatniej lekcji, wsiadłam w autobus, przyjechałam do domu, wzięłam auto i pojechałam na przegląd. Pech chciał, że spaliła mi się żarówka od świateł mijania i dowiedziałam się o tym dopiero podczas przeglądu (najprawdopodobniej spaliła się podczas dzisiejszej jazdy). Przegląd dostałam i pojechałam do domu. Po domem otworzyłam maskę i sprawdziłam jak wygląda dostęp do żarówki. Żarówkę wyjęłam i pojechałam kupić nową na stację benzynową (przy okazji zatankowałam). Kiedy wróciłam, poczekałam aż silnik i akumulator wystygną i wymieniłam żarówkę. Nie ma tragedii jeżeli chodzi o wymianę. W VW Polo z 1998 roku to bardzo prosta czynność ;).
Pokaż wszystkie (2) ›
 

wikipunk
 
Wiky the Metal-Punk!: Hejo!
Co prawda, jeszcze dzisiaj (24.02.2017r.), sobota, niedziela i koniec ferii, ale kto by się tym przejmował :D. Dzisiaj LIGA ROCKA! W końcu! Nie byłam na dwóch poprzednich, bo Harry miał nocki, a ja nie lubię chodzić na koncerty i imprezy bez niego. Źle się wtedy czuję. Za to dzisiaj nadrobimy trochę. Do wtorku jestem bez samochodu. Chyba zdechnę! Nie znoszę jeździć autobusem, szczególnie do i ze szkoły. Tragedia... Jakieś pół roku temu przyrdzewiała mi taka listwa pod zderzakiem i opadła z jednej strony. Podwiązaliśmy to z Harry'm sznurkiem i był spokój, tylko ileż można jeździć ze sznurkiem? :D. Poza tym 22 lutego skończył mi się przegląd, a założę się, że jakbym tak pojechała na przegląd to doczepiliby się do tej listwy. No nic, trzeba to naprawić. Wczoraj (23.02.2017r.) podjechałam do blacharza i zapytałam czy da się to zrobić. Powiedział, że taką część można zamówić nową, robota to kwestia jednego dnia, a koszt razem z częścią i robocizną to 250 zł. To ja od razu, że robimy! Facet do mnie, że listwę zamówi i żebym przyjechała we wtorek (28.02.2017r.). Dobrze, że blacharza mam blisko domu, około 1-2 minut drogi na piechotę :P. Jedyne co mnie zdziwiło, to to, że do mojego auta można zamówić taką część zupełnie nową. Moja polówka jest z 1998 roku, 19 lat ma. To trochę dużo jak na produkcję nowych rzeczy do niej.
  • awatar *Mordka*: Łączmy się w bólu z powodu poniedziałku [*] To ja ci zazdroszczę, że masz inną opcję niż jazda autobusem, bo autem nie mogę, a do szkoły mam daleko :/
  • awatar Wiky the Metal-Punk!: @*Mordka*: Odkąd mam prawko to nie wyobrażam sobie życia bez samochodu :P.
  • awatar Wiky the Metal-Punk!: @† Neko Chan †: Niby tak :P. Ale to czekanie na przystanku. O Boże... Nieeee :P.
Pokaż wszystkie (5) ›
 

malezycie
 
Witajcie po bardzo długiej przerwie!
Nie pierwszej z resztą i pewnie nie ostatniej.

Przychodzę dzisiaj do Was z filmem, "Alicja po Drugiej Stronie Lustra", który został wyprodukowany niedawno.

Pierwsza część "Alicji..." była dla mnie wprost fenomenalna. Oglądałam ją kilkakrotnie i nigdy mi się nie znudziła. Bardzo polecam wszystkim, którzy jeszcze nie widzieli. Dlatego, że pierwsza część zobaczyła stała się jednym z moich ulubionych filmów, miałam duże wymagania względem części drugiej. Lecz czy zostały one spełnione?
alicja-po-drugiej-stronie-lustra-b-iext39110704.jpg


Pierwszą rzeczą, którą uświadomiłam sobie po obejrzeniu, jest to, że te niecałe dwie godziny zleciały mi w mgnieniu oka. Pomyślałam sobie: "Jak to? Już koniec?". Z jednej strony film bardzo mnie wciągnął, lecz z drugiej zostawił po sobie pewien niedosyt. Wszystkiego było trochę za mało. Za mało Kapelusznika, za mało kota z Cheshire, za mało przygód, za mało magii. W porównaniu z pierwszą częścią, gdzie każdy bohater miał swoją chwilę, tutaj skupiono się tylko na kilku, ale też nie wyszło to zbyt dobrze. Nie spodobała mi się rozpaczająca wersja Szalonego Kapelusznika.

Także gra aktorska była, moim zdaniem, gorsza niż w pierwszej części. Może miał na to wpływ także scenariusz, ale postacie wydały mi się zupełnie inne niż wcześniej.

Świat przedstawiony w filmie był mniej magiczny, fascynujący. Zdawał mi się za bardzo realistyczny, podobny do naszego.

Żeby nie wyszło na to, że "Alicja po Drugiej Stronie Lustra" ma same wady, to napiszę o czymś, co sprawiło, że "wciągnęłam się" w oglądanie. Niesamowicie interesujące było rozwinięcie niektórych wątków z poprzedniej części, dowiedzenie się, dlaczego te wszystkie zdarzenia miały w ogóle miejsce. Wszystko okazało się trochę inne niż się spodziewałam, a zaczęło się od... ciastka. Po więcej zapraszam do obejrzenia filmu :)

Moja ocena: 4,5/7
 

wikipunk
 
  Nie uwierzycie! Wiky zrobiła sobie tatuaż! Taki prawdziwy! To znaczy na stałe. Pewnie już Wam o tym mówiła ale ja nadal jestem w szoku... Ciągle powtarzała, że sobie zrobi. Nie byłam jednak pewna czy tylko tak mówi, czy też nie... Co prawda nie ukrywam, że bardzo mi się podoba. Też bym sobie zrobiła, choć z tym u mnie to raczej ciężej, a pisakiem  nie chcę niszczyć sobie ciałka. Oczywiście Wiky nie pozwala mi dotykać dziary... Z resztą nikomu nie pozwala. Mówiła, że nie można tego ruszać (tylko ona może jak smaruje maścią i to najlepiej po umyciu rąk), ponieważ jest to rana i może się tam wdać zakażenie. Wiky tłumaczyła mi, że tatuowanie polega na wprowadzeniu igłą specjalnego tuszu pod skórę... Aż mnie ciarki przechodzą na samą myśl... Brr... No w sumie ja takich bodźców nie odczuwam. W końcu jestem lalką, ale już tyle się o bólu nasłuchałam, że czasem mam wrażenie, iż go czuję... Kiedy zapytałam ją czy bolało, odpowiedziała, że nie czuła kłucia tylko bardziej takie drapanie. Wspominała nawet, że było to całkiem przyjemne. Ona jest chora! No tak... Wiky ma wysoki próg bólu, a ból to kwestia indywidualna... Wiem, wiem... Widzę też, że bardzo dba o "obrazek". Podoba mi się to. Codziennie, przez dwa tygodnie musi myć go dwa razy dziennie i smarować maścią cztery razy. Jeszcze nie zauważyłam żeby ominęła którąś z tych czynności. W końcu żeby tatuaż ładnie wyglądał i szybko się goił trzeba o niego dbać. Tak jest napisane na karteczce, którą Wiky dostała w studiu.
  Śmiać mi się też chce, bo dziara podczas gojenia swędzi, a nie wolno jej drapać. Przez to Wiky cały czas chodzi i macha tą ręką na lewo i prawo, albo dmucha na nią byleby tylko nie dotknąć przedramienia. Tak komicznie to wygląda, że czasem nie mogę powstrzymać się od wybuchnięcia śmiechem! No po prostu boki zrywać! Musielibyście to zobaczyć!
www.wattpad.com/295272946-z-%C5%BCycia-luny-4
  • awatar Kate - Writes: A może też zrobisz sobie tatuaż? Ciekawie by to wyglądało.
  • awatar Wiky the Metal-Punk!: @Kowalski, opcje!: [Luna]: Nie wiem... Zastanowię się... Może zrobię sobie taki nie na stałe? ;).
Pokaż wszystkie (2) ›
 

wikipunk
 
Wiky the Metal-Punk!: Hejo ^^.
Dzisiaj (15.06.2016r.) od godziny 11.00 jestem po części praktycznej egzaminu zawodowego ^^. Zamiast opisu tego wydarzenia postanowiłam, że napiszę opowiadanie na jego temat :).

Zadzwonił budzik. Wiki obudziła się i spojrzała na zegarek.
- 7:15... - pomyślała. Po czym wstała i otworzyła szafę. Luna jeszcze spała.
- Luna, nie ma czasu do stracenia. Jeżeli chcesz ze mną jechać musisz wstawać... - powiedziała Wiki do rozbudzającej się lalki.
- Ok, ok. Rozumiem... - odparła Blythe.
Obie dziewczyny wzięły się za siebie. Poszły do łazienki się umyć, a następnie ubrały się. Kiedy były już gotowe, Luna zajęła swoje stałe miejsce w torbie na aparat, natomiast Wiki wzięła torbę, włożyła do samochodu, po czym usiadła za kierownicą i ruszyła. Kiedy przyjaciółki dojechały na miejsce, najpierw udały się do sklepiku gdzie z uśmiechem powitała ich pani sklepikarka zwana przez uczniów „Rzemiosł” „Szefową”. Wiki nie mogła wejść na salę egzaminacyjną z torbą więc zostawiła ją u Szefowej, tym samym Luna też tam musiała zostać na czas trwania egzaminu.
- Kiedy skończę, przyjdę tu po ciebie i moje rzeczy. - Wiki uśmiechnęła się do Luny.
- No jasne! Powodzenia! - odpowiedziała lalka.
Dziewczyna wyszła ze sklepiku. Na korytarzu spotkała koleżanki i kolegów z klasy. Chwilę z nimi porozmawiała, po czym wszyscy udali się przed drzwi sali egzaminacyjnej.
- Boże... Nerwy mnie zaraz zeżrą... - pomyślała Wiki. Chwilę później była już w pomieszczeniu i siedziała przy stanowisku, które wylosowała. Wszyscy zostali zapoznani z zasadami egzaminu po czym jeden z mężczyzn należących do komisji rozdał zdającym arkusze, w których znajdowało się zadanie do wykonania. Wiki otworzyła swój egzemplarz. Dreszcz przeszedł jej po plecach. Jej oczom ukazała się makieta z zadaniem. Na kartce znajdowało się surowe zdjęcie pudełka po płycie CD, bez żadnych przeróbek. Żywcem z aparatu. Natomiast pod spodem widniała gotowa okładka pudełka od płyty wykonana w programie Photoshop. Tłem okładki był pomarańczowo-żółty gradient. Na górze był napis z nazwą, pośrodku motyw kliszy do aparatu, w której klatce widniały kolejne teksty, a pod spodem znajdował się adres. Wszystko to było otoczone czarną cienką ramką.
- Tyle razy ćwiczyłam takie zadania na przedmiotach zawodowych... Wszystkie udało mi się zrobić poprawnie. Dlaczego miałoby mi się to nie udać teraz? Przecież wiem jak to się robi, a Photoshopa mam w małym palcu! Ćwiczę go od trzeciej klasy gimnazjum. To będą już cztery lata! - dziewczyna zastanawiała się gorączkowo.
- Stanowisko czwarte jest wolne! - powiedział mężczyzna zajmujący się stroną techniczną egzaminu. Wiki wstała i podeszła do statywu, na którym był aparat. Przedmiot, który należało sfotografować leżał płasko położony na białej kartce znajdującej się na stole bezcieniowym. Trochę trudno było zrobić zdjęcie z góry przy takim ustawieniu sprzętu...
- Przepraszam, czy mogłabym postawić stół bezcieniowy na ziemi? - zapytała Wiki.
- Oczywiście, możecie robić co chcecie. Tak żeby było wam wygodnie pracować. - odparł jeden z mężczyzn. Dziewczyna wzięła sprzęt w ręce i ostrożnie zdjęła go z ławki, po czym ustawiła na podłodze pod aparatem skierowanym obiektywem w dół. Przy takim ustawieniu o wiele lepiej się pracowało. Po wykonaniu fotografii Wiki wyjęła kartę z aparatu i zgrała zdjęcia na komputer przy stanowisku, które wylosowała przed wejściem do sali. Oddała kartę osobie od strony technicznej i zabrała się za selekcjonowanie plików. Po wybraniu tego najlepszego zabrała się do pracy. Wszystko wykonywała bardzo starannie i zadbała o najdrobniejsze szczegóły.
- Mam nadzieję, że wszystko jest dobrze... Że nic nie pominęłam. No, właściwie wszystko okaże się w sierpniu kiedy poznam wyniki potwierdzające czy zdałam, czy też nie... - myślała dziewczyna. Kiedy upewniła się, że jej makieta jest kompletna, zgłosiła komisji gotowość przystąpienia do druku. Otrzymała pendrive'a, na który zgrała swoje pliki i udała się do stanowiska z drukarką. Po wydrukowaniu pracy, pokazała ją „technicznemu” i powiedziała, że według niej jest wszystko w porządku i taki wydruk chce oddać. Tam gdzie pracowała Wiki podszedł inny mężczyzna z komisji i sprawdził czy arkusz został poprawnie wypełniony. Po upewnieniu się, że wszystko jest zrobione jak należy, zabrał materiał.
- Po wyschnięciu tuszu twój wydruk zostanie włożony do arkusza. - powiedział „techniczny”.
- Rozumiem, w takim razie dziękuję. - odpowiedziała Wiki.
- Do widzenia. - pożegnał się mężczyzna.
- Do widzenia.
Dziewczyna wyszła z jako pierwsza sali i od razu poszła do Szefowej. Porozmawiała z nią, a po chwili w sklepiku zaczęło się zbierać coraz więcej egzaminowanych osób. Po półgodzinnej rozmowie z innymi, Wiki wzięła torbę i szybkim krokiem poszła w stronę samochodu, gdyż na dworze rozpadał się deszcz. Kiedy tylko wsiadła do auta z torby wyszła Luna.
- I jak ci poszło? - zapytała Blythe.
- Myślę, że dobrze. Ja tam jestem zadowolona z efektu swojej pracy. - oznajmiła dziewczyna.
- To teraz czekamy do sierpnia, co? - zaśmiała się Luna.
- Dokładnie! - odpowiedziała Wiki, po czym odpaliła samochód i ruszyła w stronę domu.
©Wiky
  • awatar oliwia7111999: A z czego ten egzamin? Tzn. na jakim kierunku jesteś?
  • awatar Wiky the Metal-Punk!: @oliwia7111999: Jestem w technikum fotograficznym ;). Dzisiaj miałam praktykę, a w piątek mam teorię. Jest to pierwsza kwalifikacja i po zdaniu egzaminów będę miała zawód fotografa, natomiast w czwartej klasie zdaję drugą kwalifikację i po jej zdaniu otrzymam zawód fototechnika. A tak poza tym po prawej w "zakładce" "o mnie" jest napisane do jakiej szkoły chodzę :).
  • awatar oliwia7111999: @Gitarą i Mieczem!: Ja jestem w technikum hotelarskim i ja mam egzamin zawodowy w 2 i 4 klasie,w 1 klasie sie tylko przygotowujemy i ostatnio nawet pisałam egzamin praktyczny i miałam 96% a teoretyczny 82% i nie doczytałam tej rubryki "o mnie :)
Pokaż wszystkie (10) ›
 

ebook-darmowe
 
Autor: Daniel K. Nowicki  

Publikacja stanowi II część w ramach serii wydawniczej zapoczątkowanej w 2014 r., wydawanej nakładem Komisji Nadzoru Finansowego (KNF) w ramach projektu Centrum Edukacji dla Uczestników Rynku – CEDUR, a poświęconej orzecznictwu sądów administracyjnych w sprawach nadzoru nad rynkiem finansowym.
W niniejszej publikacji przedstawiono zbiór orzecznictwa sądowo-administracyjnego w sprawach nadzoru nad rynkiem emerytalnym, a także nadzoru nad spółdzielczymi kasami oszczędnościowo-kredytowymi.


Szczegóły publikacji:
czytajnas.nextore.pl/(…)dzialalnosc_komisji_nadzoru…

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Więcej ebooków i innych publikacji znajdziesz tutaj:
masz24.pl/ebooki.html
--------------------------------------------------------------------------------------------------
 

sznikers21
 
Kontynuacja przygody..

Wokół mojego starego domu tego poranka unosiła się gęsta i przeraźliwa mgła. Dom uginał się pod siłą wiatru, tak jak by za chwilę miał się rozpaść, jednakże wiatr ustawał i budynek wracał do poprzedniej pozycji. Znajdowałem się w tym momencie na poddaszu, co sugerowało widoczne w okienku światło. Czasem przygasające, prawdopodobnie z powodu przerw w zasilaniu.

Wróciłem na jakiś czas do swojego poprzedniego lokum. Było to spowodowane znaleziskiem po incydencie w mieście marzeń. Z jednej strony chciałem zapomnieć o tym co mnie tam spotkało, a z drugiej miałem ogromną ochotę dowiedzieć się więcej na temat tej kartki- kto ją napisał?!  I kto uderzył mnie w tył głowy?
Siedziałem już kilka godzin na strychu. Przebierając w starych księgach, starałem się odszukać takiej, w której znalazłbym wskazówkę, jakim językiem została zapisana wiadomość na owej karteczce.
Niestety kolejny dzień szukania chyba pójdzie na marne. Nic, ale to nic nie przybliżyłem się do rozwiązania tej zagadki. To już kolejny dzień jak stoję w tym samym miejscu. Jeżeli jutro nie znajdę żadnego tropu to koniec z tym – tak sobie pomyślałem, przytulając głowę do poduszki i zasypiając późną nocą.

~Wstawaj! No wstawaj! Halo! Wstawaj!.. – Po starym budynku rozchodził się donośny krzyk.
-Co?!.. Kto!?.. Jak się tu znalazłaś? Jak tu….
~Drzwiami.
-Co drzwiami?
~No drzwiami weszłam. Były otwarte, pukałam. Nikt nie otwierał to pozwoliłam sobie wejść. Dobudzić cię to rzecz trudniejsza niż dobudzenie zimującego niedźwiedzia..
Przecierając oczy i szukając okularów, zastanawiałem się kto wtargnął do mojego domu. Niestety nie widziałem tej osoby, gdyż stała w cieniu rzucanym przez szafę. Nie wiadomo czemu, stojącą na środku salonu.
~Halo! Poznajesz mnie?
-Jak mam cię poznać, skoro stoisz w cieniu? Wyjdź i to już bo zrobię ci krzywdę!
~Kire! Mówi ci to coś? Zniknąłeś jak kamień w wodę. Nikt nie wiedział co się z tobą dzieje!
-Jak widać jeszcze żyję. I mam się nawet dobrze! Czemu zawdzięczam tę wizytę? Nie wspominam najmilej naszego ostatniego spotkania. A więc?!
~Co masz na myśli ? Nie rozumiem…    
-A to szkoda. W sumie to nie twoja sprawa. A więc? Czego chcesz?
~Widzę, że poczucie humoru i towarzyskość u ciebie pozostały takie jak przy naszym pierwszym spotkaniu. Szukałam ciebie tyle czasu, bo zniknąłeś bez słowa, a ty pytasz czego ja chcę?!
-Dokładnie tak! Włamujesz się do mojego domu. Zachowujesz się tak, jakby to był twój dom! Kręcisz się po nim jak po swojej własności i w dodatku mnie budzisz, jak gdyby nigdy nic. Kim ty jesteś Kire?! Kim!? I ostatni raz pytam! Czego ode mnie chcesz?
~To kim jestem to za długa historia na teraz. A to czego chcę, to sam zobaczysz. Wstawaj z tego łóżka i chodź! Przekonasz się. – „Co za zuchwałość”- to jedyne co mi chodziło po głowie w tej chwili.
-Drugi raz nie dam się nabrać. Albo mówisz mi teraz, co chcesz mi pokazać, albo dzwonię po policję!
~Nie wygłupiaj się. Chodźże!
-Ja wcale nie żartuję. Liczę do trzech… Raz!....Dwa!.....
~No dobrze. A więc tak: po tym jak zdenerwowany postanowiłeś opuścić nasze spotkanie w lesie, ja postanowiłam cię śledzić i sprawdzić gdzie mieszkasz.
-Co!? A więc to…
~Nie przerywaj mi!
-Kontynuuj.
~Tak jak mówiłam, śledziłam cię przez jakąś chwilę, ale zadzwonił mój telefon i na chwile straciłam cie z oczu. Gdy wybiegłam na ulicę widziałam już tylko odjeżdżający samochód. Nawet nie widziałam jaką miał rejestrację.  Ale były dwie opcje. Albo ktoś zaproponował ci podwózkę, albo zostałeś uprowadzony. Po przeszukaniu miejsca skąd ruszyło auto znalazłam kilka kropel krwi.. Pomyślałam- porwanie!! Ale jak widać chyba cię jednak nie porwali..
-Jak widać. Poniekąd zostałem porwany, ale nadal nie wiem co chcesz mi pokazać. A co najważniejsze czemu się tak tym przejmujesz?
~A więc, chciałam ci pokazać efekty, mojego działania w kierunku rozpracowywania grupy PtTiP.
-Aktualnie mało mnie interesują te efekty i ta cała grupa! Mam większe problemy. Znikaj proszę i nie marnuje mojego czasu.
~Będziesz tego żałował. Zobaczysz! Żegnam!
-Również żegnam!

W końcu poszła sobie ta dziwna osoba. Czy ona mi groziła? Nie mam pojęcia, ale jedno jest pewne- rzuciła trochę światła na mój problem. Ktoś mnie porwał i zawiózł do domu oraz zostawił jakąś dziwną karteczkę. Może to ona? Ale gdyby to była ona to po co by tu przyjeżdżała? Po co by mnie szukała? – W mojej głowie pojawiało się coraz więcej pytań, na które nie znałem odpowiedzi. Zjadłem obiad, wypiłem kawę i udałem się na poddasze, aby dokonać ostatniej próby odnalezienia odpowiedniej księgi. Kolejne kilka godzin poszukiwania… Opadałem już z sił, gdy z samej góry spadła i wzbiła w powietrze chmury kurzu stara księga. Na okładce napis „Tərcüməçi”. To były podobne bohomazy do tych z zielonej karteczki. Napis na karteczce brzmiał: „Bir daha mənim çəkişmələri mənə mane çalışacağıq və zəif tamamladınız!”. Jak się kilka chwil później okazało, księga ta to tłumacz z języka azerskiego na język polski. Nie byłem zadowolony jednak z tłumaczenia zawartości kartki, gdyż brzmiało ono tak: „Jeszcze raz będziesz starał się przeszkodzić mi w moich intrygach, a marnie skończysz!” . Tyle czasu zmarnowanego na poszukiwania i…
– I w tym momencie skojarzyłem fakty. Elizabeth i Drak, albo Erlow i Rois. To któreś z nich musi być tą osobą, która na mnie napadła i zostawiła tę karteczkę.
Muszę wracać do miasta marzeń!
 

lija10
 
Dziś wreszcie zrobiłam historyjkę, chciałam ją zrobić wcześniej, ale nie miałam pomysłu. Występują w niej oczywiście moje lalki. A dokładnie:

Główni bohaterowie:
G-Gigi Grant
A-Apple White
C-Clawdeen Wolf

Bohaterowie w tle:
D-Dracolaura
F-Frankie Stein
H-Hoowleen Wolf

''Samotna'' - część pierwsza

G-Jestem tutaj już od tygodnia, a jeszcze się nie poznałam z moimi nowymi koleżankami. Pasuje mi się z nimi w końcu spotkać, ale czy one mnie polubią ?
2015-05-28 17.02.08.jpg


G-Ok, muszę się wziąć w garść przecież nie mogę się wiecznie przed nimi chować.
2015-05-28 17.13.20.jpg


G-Cześć wszystkim, mam na imię Gigi.
Reszta- Hejka!
2015-05-28 17.19.57.jpg


G-WOOOW, ale was dużo.
C-I tak to jeszcze nie wszyscy. Jest jeszcze Lagoona, ale ona jest chora i Apple, która gdzieś sobie poszła.
2015-05-28 17.24.09.jpg


C-Poczekaj tutaj chwilkę, zaraz wrócę, idę po Apple.
2015-05-28 17.25.48.jpg


G-Hej Apple, jestem Gigi, miło mi...eee.
2015-05-28 17.28.15.jpg


C-Apple dlaczego nie przywitałaś się z Gigi?
 Byłaś nie miła.
A-Nie powiem ci, bo i tak mnie nie zrozumiesz.
C-A ja nalegam byś mi to wyjaśniła, może ci pomogę.
2015-05-28 17.31.48.jpg


KONIEC części pierwszej.

Mam nadzieję, że się wam podobało. Pierwszy raz robiłam tutaj taką historyjkę. Już nie długo część 2. :)
Pokaż wszystkie (7) ›
 

asumi10
 
Ohayo!
Wczoraj zapowiedziałam wam serię ''Tajemnice Japonii'', która polega na tym, że niektóre posty będą się opierały głównie na ciekawostkach o kraju kwitnącej wiśni. Napisaliście w komentarzach, że pomysł wam się podoba i dlatego dziś mamy pierwszą część tej serii.

''Tajemnice Japonii''-część pierwsza.

Japończycy słyną z naprawdę niezwykłych wynalazków – od 30 lat pracują nad pralką dla człowieka, tak pralką do prania ludzi , która ma zrewolucjonizować proces mycia.
91.jpg


Japonia nie posiada oficjalnego godła narodowego. Tam, gdzie umieszczenie godła uważa się za niezbędne, Japończycy posługują się herbem cesarskim - złocistą chryzantemą o szesnastu płatkach.
godlo_japoni.jpg


W Japonii nie ma takiego zwyczaju jak "pierwszeństwo dla kobiet".

Nie powinno się drzeć papieru, w którym zapakowany jest prezent. Jest to uważane za niegrzeczne.

Do korzystania z toalety Japończycy zakładają specjalne kapcie.
2392.jpg


To wszystko już w tym poście. Mam nadzieję, że choć trochę zainteresowały was te fakty o Japonii.:)
  • awatar SallyLou: Wow akurat o tych pralkach nie słyszałam :) bardzo fajny artykuł.
  • awatar Abstrakcyjny blog: uuuuu ciekawe, nie wiedziałam o tym. zapraszam do mnie byłoby mi miło ;)
  • awatar Klaudia † † †: Uhuhu wiele rzeczy mnie tu zaskoczyło i te kapcie :D
Pokaż wszystkie (4) ›
 

ebook-fantastyka
 
Autor: Witold Ptak  

"Daleka przyszłość w Republice Prognostyków – niby świat idealny, tyle, że ludzie już nie są do końca sobą, są raczej cyborgami – są sterowani przez wszczepione w ich ciałach mikrochipy, a ich bogami są dawni filozofowie oraz naukowcy, których działalność doprowadziła do rozwoju techniki.

Czy ludzie przyszłości są do końca wolni? I czy ten świat jest na pewno doskonały? Wszak nie ma w nim wojen, biedy i głodu, ale wszystko jest pod kontrolą. Czy jednak do końca?

Para młodych studentów, Fabrycy i Anastazja ma powoli coraz bardziej dosyć niedopowiedzeń i sprzeczności otaczającego świata. Wyruszają na poszukiwanie absolutnej prawdy, pochodzącej z dalekiej przeszłości…

To poszukiwanie prawdy okaże się zdumiewającą i długą podróżą, także w głąb ich umysłów. Dowiedzą się dzięki temu niesamowitych rzeczy o sobie samych, a na swej drodze poznają ciekawych ludzi…"


Szczegóły publikacji:
czytajnas.nextore.pl/(…)prognostycy_-_czesc_i_archi…

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Więcej ebooków z działu "fantastyka", znajdziesz tutaj:
masz24.pl/ebooki-fantastyka.html
--------------------------------------------------------------------------------------------------
 

ebook-audio
 
Autor: Grzegorz Kasdepke

Lektor: Leszek Filipowicz  Hanna Kinder-Kiss  

Zbiór króciutkich historyjek o Bartusiu i jego rodzinie, które w lekki i pogodny sposób tłumaczą najpopularniejsze związki frazeologiczne.

Co to znaczy "czuć do kogoś miętę" czy "mieć kiełbie we łbie"? Grzegorz Kasdepke, który sam jest ojcem, doskonale wie, jak w lekki i zabawny sposób wyjaśnić zagadki języka polskiego. Prosto, zrozumiale i przystępnie tłumaczy znaczenia najpopularniejszych związków frazeologicznych, z jakimi na co dzień stykają się dzieci. Jak zwykle jego opowiadania okraszone są dużą dawką znakomitego poczucia humoru, który bawi w równym stopniu najmłodszych, jak i dorosłych.

Książka została wyróżniona nagrodą "EDUKACJA XXI".


Szczegóły publikacji:
czytajnas.nextore.pl/(…)co_to_znaczy__%28czesc_1_i_…

Więcej audiobooków i innych publikacji znajdziesz tutaj:
masz24.pl/audiobooki.html

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Załóż konto w Nexto i oszczędzaj nawet do 80%.
masz24.pl/nexto-nexpresso-premium.html
--------------------------------------------------------------------------------------------------
 

directioners5
 
gramy w grę ,,wybierz części ciała!". Chodzi w tym o to, że p. buty Diego, Spodnie Leona,  Koszula Cami, Głowa Violi i włosy Fran. Ja np. zrobiłam z różnych części Violki:
dziwne....jpg

nie obraźcie się, i nie piszcie że brzydkie. Nie chcę też urazić Wszystkich V-lovers! to tylko zabawa.... jeśli się wam wpis nie podoba, to piszie w komie, a ja go usunę.  To teraz tak, kogo buty? ;)
 

anuskawsieci
 
Czuję, że spadam
Ginę
zatracam się w nicości
Znikam bezpowrotnie i zostaje pustka, część całości, nijaka część nicości.
 

carefree
 
carefree: Nie szukaj perfekcji.
Naucz się żyć z myślą, że wady są częścią doskonałości.

6.jpg
 

carefree
 
carefree: Mała, smutna dziewczynka, która zgubiła gdzieś część siebie odpowiedzialną za szczęście ..  

f2ce72eb000be8f64d52d641.jpg
  • awatar Ms. Blonde ♥: świetne ! :* zapraszam do mnie.
  • awatar Pani E.: mnie jeszcze te 2 przekonują... eh kurcze w końcu to tylko buty ;) / mieć szczęście na pecha...
Pokaż wszystkie (2) ›
 

kosmitka
 
Była noc. Księżyc oświetlał moje podwórko. Wakacje. Ja lubiłam przyjeżdżać na wieś, by odpocząć od ludzi - tu zawsze było cicho i można było posiedzieć samemu. Akurat przyjechałam tu bez rodziny, a właściwie tu uciekłam. Nie mogłam już wytrzymać w domu.
Przysiadłam na schodku. Księżyc był tak jakby bratem słońca, tylko, że go bardziej wolałam. Byłam na prawdę dziwną osobą, która lubi samotność, wieczory, księżyc... Niebo było przyozdobione miliardami małych iskierek, które potrafiły bardziej ogrzać moje serce niż Słońce.
Coś na niebie mignęło, jednak mnie to nie ruszyło. To był pewnie samolot. Jednak zamiast iść do przodu to wydawało się, jakby zmierzał w stronę Ziemi. Gdzieś tu będzie lądował, czy co.? Zmierzał w moja stronę. Nie, to nie mógł być samolot.! Zrobiło się bardzo jasno, więc odwróciłam głowę. Tak jakby ktoś świecił bardzo dużą latarką we mnie. Nagle powoli zaczęło gasnąć. Gdy już całkiem ściemniało zobaczyłam jak na środku podwórka coś się porusza. Podbiegłam tam. To była dziewczyna. Dziwna. Miała długie, fioletowe włosy, po kostkę. Duże oczy, które były złotoczarne. Jakoś mi nie wyglądała n zwykłą, po za tym nie potrafiłam sobie powiedzieć, skąd się ona tu wzięła. Wstała, spojrzała na mnie i uśmiechnęła się.
-Nic Ci nie jest.? - spytała, choć bardzo mocno chciałam się dowiedzieć kim jest i co tu robi...
-Wszystko dobrze... Tylko co ja tu robie? - teraz mnie zatkało. Ona też nie wie? W jej oczach tak jakby widziałam cały wszechświat - gwiazdy, planety, słońce, księżyc. Dziewczyna nie była zwykła... Na pewno nie pochodziła z Ziemi.

Cdn.
Co tydzień ;]
 

epartnerzy
 
Stąd do wieczności, to wielokrotnie nagradzana, ciągle wydawana na całym świecie, kultowa powieść amerykańskiego pisarza Jamesa Jonesa. Oparta jest na kanwie rzeczywistych wydarzeń, których uczestnikiem bądź świadkiem był sam autor, służąc w armii Stanów Zjednoczonych. Jest to pierwsza część trylogii wojennej, w której skład wchodzą również powieści Cienka czerwona linia oraz Gwizd.

Książka ta jest odartym z patosu portretem amerykańskiej armii w przededniu ataku na Pearl Harbor. Wstrząsającym oskarżeniem drylu panującego w wojsku, a jednocześnie dowodem na to, że człowiek z charakterem w żadnych okolicznościach nie traci godności.

Powieść była dwukrotnie sfilmowana. Trudno się od niej oderwać. Serdecznie polecamy! Zamów teraz 20% taniej!

Promocja trwa od 11 - do 17 stycznia 2011 r. - sprawdź na stronie:
epartnerzy.com/okazja-dnia.xml

Poza promocją publikację znajdziesz na stronie:
epartnerzy.com/(…)stad_do_wiecznosci_-_audiobook_p1…

W Salonie Cyfrowych Publikacji ePartnerzy.com - GWARANCJA 100% SATYSFAKCJI, a także gwarancja najniższej ceny ZAPEWNIONA!

******
Więcej publikacji pod adresem:
epartnerzy.com/
 

epartnerzy
 
Zmierzch to porywająca opowieść o miłości, łącząca cechy horroru, romansu i powieści o dojrzewaniu. Jej bohaterka, siedemnastoletnia Isabella Swan, przeprowadza się do ponurego miasteczka w deszczowym stanie Washington, gdzie spotyka tajemniczego, niezwykle przystojnego Edwarda Cullena. Chłopak ma nadludzkie zdolności - nie można mu się oprzeć, ale i nie można go przejrzeć. Bella usiłuje poznać jego mroczne sekrety, nie zdaje sobie jednak sprawy, że naraża tym samym siebie i swoich najbliższych na niebezpieczeństwo. Już niedługo może nie być odwrotu...

Zmierzch jest pierwszą częścią bestsellerowego cyklu powieści Stephenie Meyer, przetłumaczonego na blisko 40 języków, którego sprzedaż przekroczyła 70 milionów egzemplarzy. Określany światowym fenomenem, stał się kultowy także w Polsce. Po sukcesie książki oraz jej ekranizacji nadszedł czas, by wsłuchać się w powieść w wydaniu dźwiękowym. Kilkanaście godzin nagrania pełnej wersji powieści, czytanej przez znaną aktorkę Annę Dereszowską przenosi nas do deszczowego Forks, gdzie zaczęła się historia miłości młodej kobiety i nieśmiertelnego wampira.

Lektor: Anna Dereszowska
Długość nagrania: 14:17:00

link do publikacji, darmowy fragment:
epartnerzy.com/(…)zmierzch_-_audiobook_p12814.xml…

**********
Salon Cyfrowych Publikacji ePartnerzy.com - zapewnia Ci GWARANCJĘ 100% SATYSFAKCJI, a także gwarancję najniższej ceny
 

epartnerzy
 
W ostatnich latach zmianie uległ kształt egzaminów na aplikacje prawnicze - z jednej strony wprowadzono jednolitą formę testową, z drugiej zaś założono konieczność opanowania kilkudziesięciu najważniejszych aktów prawnych. Dotyczy to osób zdających egzamin na aplikację adwokacko-radcowską, notarialną czy komorniczą, jak i aplikację ogólną, poprzedzającą aplikacje prokuratorską i sędziowską.

W części II:
Kodeks karny
Kodeks wykroczeń
Kodeks postępowania karnego
Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia
Ustawa o postępowaniu w sprawach nieletnich
Ustawa o swobodzie działalności gospodarczej
Kodeks spółek handlowych
Ustawa o Krajowym Rejestrze Sądowym
Kodeks pracy
Ordynacja podatkowa
Kodeks karny skarbowy
Kodeks postępowania administracyjnego
Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

darmowy fragment do pobrania:
www.aspiracja.com/(…)aplikacja_2010_zbior_przepisow…

pełną wersję ściągniesz tutaj:
epartnerzy.com/(…)aplikacja_2010__zbior_przepisow__…

**********
Salon Cyfrowych Publikacji ePartnerzy.com - zapewnia Ci GWARANCJĘ 100% SATYSFAKCJI, a także gwarancję najniższej ceny
 

epartnerzy
 
Stan prawny na 1.05.2008 r.
Podręcznik w zwięzłej formie przedstawia zagadnienia ogólne procesu karnego (postępowania karnego). Omówiono w nim m.in. problematykę zasad procesu, czynności procesowych, uczestników procesu, postępowania dowodowego oraz środków przymusu.

Adresaci:

Książka przeznaczona jest dla osób zainteresowanych prawem karnym formalnym, a zwłaszcza studentów i praktyków.

Podstawę normatywną opracowania stanowi kodeks postępowania karnego z 1997 r. wraz z licznymi nowelami uchwalonymi do lutego 2008 r.

darmowy fragment do pobrania:
www.aspiracja.com/(…)postepowanie_karne%20demo.pdf…

pełną wersję ściągniesz tutaj:
epartnerzy.com/(…)postepowanie_karne__czesc_ogolna_…

**********
Salon Cyfrowych Publikacji ePartnerzy.com - zapewnia Ci GWARANCJĘ 100% SATYSFAKCJI, a także gwarancję najniższej ceny
 

epartnerzy
 
Stan prawny na 15.10.2007 r.
Podręcznik zwięźle omawia główne tendencje rozwojowe procesu karnego, problemy teoretyczne i interpretacyjne powstające na tle unormowań kodeku postępowania karnego z 1997 roku wraz z jego licznymi już nowelizacjami.

Autorzy książki realizowali wykład z zakresu prawa karnego procesowego według idei Profesora Zbigniewa Sobolewskiego, który niestety zmarł zanim podręcznik został ukończony. Jego współpracownicy z ówczesnego Zakładu Postępowania Karnego Wydziału Prawa Uniwersytetu Rzeszowskiego: dr Grażyna Artymiak, dr Monika Klejnowska, dr Czesław Paweł Kłak, mgr Arita Masłowska, dr hab. Maciej Rogalski i dr Piotr Krzysztof Sowiński, dokończyli rozpoczętą przez Profesora pracę.

Doświadczenia Autorów w pracy dydaktycznej zapewniają wysoką przydatność podręcznika dla studiujących. Analiza rozwiązań normatywnych uwzględnia ogólny dorobek nauki prawa karnego i bogate orzecznictwo sądowe. Stąd książka może też zainteresować prawników - praktyków profesjonalnie związanych z wymiarem sprawiedliwości w sprawach karnych. Obszerna i aktualna literatura przedmiotu jest cennym uzupełnieniem podręcznika.

darmowy fragment do pobrania:
www.aspiracja.com/(…)Proces_karny_cz_szczeg_demo.pd…

pełną wersję ściągniesz tutaj:
epartnerzy.com/(…)proces_karny__czesc_szczegolna_-_…

**********
Salon Cyfrowych Publikacji ePartnerzy.com - zapewnia Ci GWARANCJĘ 100% SATYSFAKCJI, a także gwarancję najniższej ceny
 

 

Kategorie blogów