Wpisy oznaczone tagiem "czubku" (1)  

erotyczne
 
Wieczorem po kolacji de Valmont leżał już w #łożu, czytał książkę i czekał na #małą Volanges. Kiedy już przeczytał pół strony usłyszał jak drzwi się otwierają i #szybko wchodzi ta na którą czekał. Odchylił #kołdrę i zapraszającym gestem ręki skinął na nią. Cecile szybko zamknęła drzwi i przekręciła klucz w zamku, ściągnęła przez głowę swoją koszulę nocną i rzuciła ją na podłogę a potem szybko #wskoczyła mu do #łoża i mocno #przytuliła się do niego. Objął ją swoim ramieniem i przykrył ją kołdrą a na torsie czuł jej #rozkoszne #półkule, jak #ocierają się o niego i jak go #masują. Palcem drugiej #ręki podniósł jej podbródek i #pocałował ją z #języczkiem.

- Czekałeś na mnie? Przyszłam najszybciej jak tylko mogłam. Mama pojechała z hrabiną de XXX do teatru i wróci dopiero jutro przed południem, a pokojówka ma wychodne i wróci dopiero przed śniadaniem, aby mnie ubrała i uczesała. Mogę więc zostać u Ciebie aż do rana – zaszczebiotała jak tylko oderwał #usta od niej.

Doskonale wiedział co będzie robić jej matka i #pokojówka. Sam przecież zaaranżował ich wyjścia aby móc ułatwić małej Volanges przyjście do niego.

- Powinnaś jeszcze się z kimś przywitać – i zobaczył w jej oczach budzące się przerażenie.

- Z kim? Kogo mam poznać? Czy jeszcze ktoś przyjdzie? – zadawała pytania z zaskoczeniem i lekką obawą.

- Z nim – odpowiedział i jeszcze bardziej odsłonił kołdrę ukazując wyprężonego już #penisa.

Cecile z wielką ulgą objęła #penisa swoją małą rączką i złożyła na jego #czubku #pocałunek #liżąc i #ssąc przez dłuższą chwilę jego #żołędzia aż wicehrabia oderwał ją od niego i #przytulił ją z powrotem do siebie.

- A teraz chciałbym Cię jeszcze przeegzaminować. Wczoraj poszło Ci bardzo dobrze, chociaż popełniłaś dwa małe błędy. Myślę, że dzisiaj będziesz odpowiadała bezbłędnie. [Ale będzie miał zdziwioną minę, gdy ta mała Volanges, która spędziła cztery lata w klasztorze sypnie mu po łacinie taką wiązanką słów jakiej by się nie powstydził szewc i przekupka razem wzięci] – i zaczął jej zadawać pytania a mała Volanges odpowiadała mu po łacinie jednocześnie głaszcząc i #pieszcząc mu swą ciepłą rączką #penisa.

- Znakomicie, jestem pod wrażeniem, widzę że bardzo dobrze zapamiętałaś wczorajszą lekcję. Jestem naprawdę z Ciebie zadowolony. – powiedział jej jak tylko skończył ją egzaminować – Widzę, że przygotowałaś się dobrze. Ktoś Ci pomagał?

- Nie, nikt, sama. Widzisz jaka jestem zdolna – odpowiedziała kraśniejąc z zachwytu.

- Nie wątpię słysząc Twoje odpowiedzi. Część #ustną masz już #zaliczoną. A teraz przejdźmy do dalszej Twojej edukacji w zakresie ćwiczeń #cielesnych. Znalazłem dla Ciebie małą książeczkę, abyś mogła ją przeczytać i zapoznać się z nią. Jest to poradnik sztuki miłosnej z opisem i rysunkami #pozycji #kochanków. Od tej chwili będziemy przerabiać #jedną pozycję dziennie. To jest właśnie mój prezent dla Ciebie. Po powrocie do swego pokoju schowaj ją dobrze i nikomu jej nie pokazuj – zastrzegł jej. – To jest prawdziwy rarytas, biały kruk.

Cecile wzięła do ręki poradnik i z zapartym tchem oglądała ryciny i obrazki oraz czytała opisy. Wszystko było dla niej nowe i ciekawe. Nie miała pojęcia o istnieniu wielu rzeczy i łapczywie chłonęła wiedzę do tej pory jej zakazaną. Oglądając zaczęła się #podniecać co nie omieszkał zauważyć wicehrabia i położył rękę na #muszelce małej Volanges i zaczął ją #pieścić. Cecile chętnie rozłożyła #nóżki aby ułatwić dostęp do swej #muszelki i dalej długo oglądała – a niektóre obrazki nawet po kilka razy – szukając pozycji, która byłaby dla niej jeszcze nieznana. Chciała przeżyć coś nowego.

- Chcę tą pozycję – powiedziała z pewnością siebie.

Na tę noc wybrała pozycję aby wicehrabia leżał na wznak a ona by usiadła na nim tak jakby #dosiadała konia.

- Widzę, że lubisz #ujeżdżać konie. Bardzo dobrze. Niech tak się #stanie, ale teraz musisz się nim zająć aby go przygotować.

To mówiąc odrzucił całkowicie kołdrę i kazał małej Volanges aby uklękła okrakiem nad jego głową. Cecile szybko się domyśliła w którą stronę ma się zwrócić i wykonała polecenie wicehrabiego klękając mu nad głową tak, że jej #muszelka znalazła się przy jego ustach a on sam natychmiast zaczął #całować, #pieścić i #lizać jej #muszelkę. Przez #ciało Cecile przebiegł przyjemny dreszcz #podniecenia, który przyspieszył decyzję, że pochyliła się wzdłuż jego ciała aż opadła całkowicie na leżące pod nią #ciało. Delikatnie trzymała dwoma palcami #penisa tuż przy nasadzie a następnie opuściła głowę bardzo nisko otwierając bardzo szeroko #usta i z lubością wzięła do #ust jakby to było coś naturalnego ten pionowo sterczący pal, co za pierwszym razem budziło w niej opór, uprzedzenie, odrazę, a teraz z wielką #ochotą #pieści go #ustami, #językiem doprowadzając do #wytrysku i #połykania męskiego #nasienia.

Wprost uwielbiała #ssać #penis wicehrabiego. Ograniczyła się tym razem do #ssania samej #głowicy i czasami zagłębiała go sobie #głęboko w #gardło ale przez cały czas niecierpliwie czekała aż obiekt jej #miłosnych starań zacznie wyrzucać z siebie biały, półprzezroczysty płyn o konsystencji kremu. W krótkim czasie przyzwyczaiła się do jego smaku i nie musiała już popijać #winem aby zagłuszyć smak i zapach, który za pierwszym razem wywołał u niej prawie efekt wymiotny. W końcu doczekała się tej upragnionej chwili gdy w największym oszołomieniu poczuła na swoim podniebieniu silny #wytrysk jego #nasienia. Zaczęła jeszcze bardziej #ssać jego #głowicę aby #wyssać z jego #penisa całą #spermę aż do ostatniej kropli i zmęczona padła mu między #nogi. Po krótkim odpoczynku Cecile usłyszała z ust wicehrabiego:

- A teraz obróć się i usiądź na mnie tak jakbyś #dosiadała konia.

Cecile skinęła głową i usiadła #okrakiem na jego ciele. Wicehrabia pomógł jej zająć najlepszą, optymalną pozycję i nakierował #penisa pod #muszelkę małej Volanges. Cecile usiadła i lekko chwyciła #penisa w #palce i nakierowała go ku wylotowi swojej #muszelce i zaczęła się obniżać. Gdy czubek #penisa dotknął jej mocno #zwilgotniałej #muszelki poprawiła się i gdy penis trafił na właściwy kanał prowadzący w głąb jej ciała to oparła swe #rączki na jego torsie i całym ciężarem swego ciała opadła na niego. Z jej #ust wydobył się przeciągły #jęk. Podniosła się, jeszcze szerzej rozchyliła swe #nóżki i ponownie opadła na# penisa. Tym razem wszedł jej #głębiej.

Ponownie #podniosła i #opadła. Gdy całkowicie nadziała się na #penisa, aż wypełnił ją całą, jak oszalała zaczęła #galopować na #penisie wicehrabiego podtrzymywana za #piersi przez wicehrabiego i w #ekstazie miłosnego #uniesienia zaczęła po łacinie wykrzykiwać sprośne słowa. Ogarnęła ją obłędna ekstaza, była na wpół przytomna. Jej ciało wstrząsały konwulsyjne #dreszcze. Straciła rachubę czasu. Nie wie jak długo trwała ta galopada. Podnosiła się i opadała coraz szybciej aż nagle krzyknęła dzikim głosem, znieruchomiała i całym ciałem opadła na ciało wicehrabiego, podrygując #biodrami, a jej #muszelka przyjmowała kolejne strumienie #wytrysku. Przeżyła po raz pierwszy #orgazm. Był on dla niej tak prawdziwy, niepowtarzalny, że ogarnęło ją #spazmatyczne uniesienie i leżąc na #kochanku była nieprzytomna z #rozkoszy. Pozwoliła się przewrócić na bok i zaraz znalazła się pod #mężczyzną. Właśnie sobie uświadomiła, że uwielbia jak #penis wicehrabiego tkwi #głęboko w jej #muszelce, a on sam ją #gniecie, #przytłacza, #przygniata do #łoża. Natychmiast objęła go #nóżkami i #rączkami aby mocniej go poczuć w sobie i zaczęła przeżywać to co przed chwilą doznała. Zapadła w słodkie omdlenie. Gdy oprzytomniała to leżała już pod kołdrą u jego boku, który obejmował ją ramieniem i przytulał ją do siebie. Wcisnęła swą nóżkę między jego nogi, delikatnie zacisnęła rączkę na jego #penisie jakby to był jej największy skarb i pełna szczęścia zasnęła.

Pierwszy promień słońca padający mu na twarz obudził go. Obrócił się na bok i zobaczył małą Volanges smacznie śpiącą na #brzuchu u jego boku. Wiedział, że jej matka i #pokojówka jeszcze nie wróciły, więc postanowił jeszcze raz się z nią kochać, gdyż mała Volanges jeszcze nigdy nie #kochała się nad ranem. Ostrożnie zsunął z niej kołdrę i ją odrzucił a palcami wodził po jej aksamitnej skórze, mocno rozchylił jej nogi i przysunął się bliżej niej. Bódł ją sterczącym #penisem. Pochylił się nad nią i powoli opadł na jej ciało. Jej #muszelka była jeszcze teraz po kilku godzinach tak bardzo #wilgotna, że #penis bez trudu odnalazł wejście do jej #szparki i bez oporu wszedł w nią od razu zagłębiając się. Uczucie #rozkoszy w momencie wejścia było tak silne, że mała Volanges przebudziła się i posłusznie poddawała się jego #pchnięciom. Doskonale czuła jak porusza się w niej ocierając się o ścianki jej #pochwy i ogarnęła ją gorąca fala #rozkoszy. Zaczęła ciężko #dyszeć i #jęczeć z wzrastającej #rozkoszy z początku cicho a potem już coraz głośniej. Po dłuższej chwili wicehrabia uniósł jej #biodra nieco do góry. Od razu odczuła, że jego #penis jeszcze #głębiej wpycha się do jej #muszelki. Cecile jeszcze bardziej #wypięła swój #tyłeczek umożliwiając jeszcze głębsze wnikanie. Teraz już normalnie #klęczała na szeroko rozstawionych kolanach a de Valmont klęczał za nią i wbijał swego #penisa w nią, który teraz #dochodził do dna jej #piczki a na #piersiach czuła jego #mocno zaciśnięte palce. Wicehrabiemu znudziła się ta poza. Po dłuższej chwili uwolnił jej #piersi i niespodziewanie chwycił za jej długie #blond włosy tuż przy głowie i pociągnął je zmuszając małą Volanges do odchylenia głowy mocno do tyłu.

Cecile nie spodziewała się tego. Przy każdym wbijaniu #penisa w nią, wicehrabia ciągnął ją za włosy i lekko poluzowywał jakby jechał na koniu i trzymał się grzywy. Bolała ją szyja. Mogła się tylko ograniczyć do #jęczenia i skomlenia o #litość. Błagała o uwolnienie jej głowy. Gdy wicehrabia przestał wreszcie galopować i poczuła drżenie i pulsowanie w sobie #penisa oraz #tryskanie gorącej #spermy o dno #macicy i rozlewanie się ciepła w jej wnętrzu, zaznała wreszcie wielkiej ulgi. Opadła na pościel, zamknęła oczy i zapadła z rozkoszy w lekkie omdlenie. Nie czuła jego ciężaru na sobie jak przygniatał ją do łoża, tylko jeszcze ostatnie powolne ruchy #penisa w jej #pochwie. Chciała żeby ta chwila trwała jak najdłużej. Kiedy wreszcie odpoczęła, ciężar wicehrabiego zaczął jej doskwierać. Gdy wreszcie uwolnił ją, wstała i ubrała się w koszulę nocną, zabrała poradnik, #pochyliła się nad wicehrabią aby złożyć mu pożegnalny pocałunek i tak jak wczorajszej nocy przez nikogo nie zauważona tuż nad ranem wróciła do swego pokoju, ukryła poradnik i położyła się do swego #łoża. Była mocno zmęczona, ledwo żywa ale spełniona i szczęśliwa i jeszcze raz zaczęła przeżywać spędzoną noc na miłosnych #igraszkach. W czasie tych rozmyślań jej ciało ogarnęło potworne zmęczenie i nawet nie zauważyła kiedy zapadła w sen, który przyniósł ukojenie dla jej zmęczonego #ciała.

Rano po przebudzeniu zadzwoniła na #pokojówkę aby pomogła jej wziąć #kąpiel, uczesać się i ubrać. W czasie odprężającej #kąpieli zamknęła oczy, masowała swą obolałą jeszcze #muszelkę i rozmyślała o następnej nocy z panem de Valmont i na myśl jej nie przyszło, że właśnie w tej chwili jego #plemnik zbliża się do jej komórki jajowej, łączy się z nią i właśnie w tej chwili zachodzi w ciążę. Nikt jej do tej pory nie powiedział, nie uświadomił skąd biorą się dzieci, gdyż matka ani żadna z jej przyjaciółek nie rozmawiała z nią o tym. Ale o tym dopiero się dowie za kilka tygodni gdy stwierdzi brak #miesiączki. Ale do tej pory co noc lub co drugą noc będzie odwiedzała sypialnię wicehrabiego przerabiając razem z nim poradnik i zażywając z nim #uciech #cielesnych. Gdy po kilku tygodniach poszła do jego sypialni powiedzieć mu radosną nowinę o tym że jest w ciąży, to zastała drzwi zamknięte i brak klucza w umówionym miejscu. Od służby dowiedziała się, że wicehrabia de Valmont wyjechał i już tu nie wróci. Nagle jej pociemniało w oczach, zakręciło jej się w głowie i poczuła się jakby jej świat nagle zapadł się pod ziemię.

Epilog
Wicehrabia de Valmont zginął w pojedynku z kawalerem Danceny o Cecile Volanges. Cecile Volanges po śmierci wicehrabiego de Valmont i prezydentowej de Tourvel, udała się do klasztoru i została tam do końca swych dni. Hrabina de Merteuil przegrała proces o majątek i uciekła zabierając diamenty znacznej wartości a także srebra i klejnoty a pozostały jej majątek pochłonęły koszty. Ogłoszono jej formalne bankructwo. Kawaler Danceny opuścił Francję i wszelki słuch o nim zaginął. Podobno udał się na Maltę.
 

 

Kategorie blogów