Wpisy oznaczone tagiem "damian" (100)  

niewiarygodna
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
niewiarygodna:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

epartnerzy
 
Drugi numer miesięcznika „Ochrona danych osobowych” przygotowany został we współpracy z doświadczonymi praktykami pełniącymi funkcję Administratorów Bezpieczeństwa Informacji w wielu podmiotach zarówno prywatnych, jak i publicznych. Piszą dla nas także radcowie prawni, trenerzy, wykładowcy i eksperci z dziedziny ochrony danych osobowych. Pismo ma praktyczny charakter. W dziale Instrukcje znajdują się przydatne wskazówki, m.in. jak bezpiecznie i zgodnie z prawem uzyskać zgodę na przetwarzanie danych osobowych i jak chronić dane pacjentów w placówkach medycznych. W dziale Porady radzimy np. jak przygotować się do kontroli GIODO, jak zorganizować szkolenie z ochrony danych osobowych dla pracowników i co zrobić, żeby wysyłane przez nas informacje drogą mailową nie były uznane za spam. Przygotowaliśmy także gotowe wzory dokumentów, które można wykorzystać w codziennej pracy.

Pełna wersja:
epartnerzy.com/(…)ochrona_danych_osobowych_-_wydani…


W Salonie Cyfrowych Publikacji ePartnerzy.com - GWARANCJA 100% SATYSFAKCJI, a także gwarancja najniższej ceny ZAPEWNIONA!

******
Więcej publikacji pod adresem:
epartnerzy.com

Ochrona danych osobowych - wydanie listopad 2014 r. - ebook.jpg

darmowy fragment:
 

epartnerzy
 
Pierwszy numer miesięcznika „Ochrona danych osobowych” przygotowany został we współpracy z zespołem wybitnych specjalistów z dziedziny ochrony danych osobowych z Kancelarii Prawnej Traple Konarski Podrecki. Tematem przewodnim numeru jest problematyka prawna przetwarzania danych osobowych w chmurze obliczeniowej. Poruszamy takie kwestie, jak m.in. zakres stosowania przepisów o ochronie danych osobowych do tego rodzaju usług czy odpowiedzialność podmiotów przetwarzających w ten sposób dane. Piszemy też o tym jakie warunki trzeba spełnić, aby Generalny Inspektor Danych Osobowych wyraził zgodę na transfer danych w chmurze do państw trzecich. W numerze omawiamy też aktualne wyroki sądów, w tym głośny wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie prawa do bycia zapomnianym. Przydatna może okazać się też analiza praktycznych sytuacji związanych z przetwarzaniem danych w chmurze obliczeniowej opisana w dziale „Studium przypadków”.

Pełna wersja:
epartnerzy.com/(…)ochrona_danych_osobowych_-_wydani…


W Salonie Cyfrowych Publikacji ePartnerzy.com - GWARANCJA 100% SATYSFAKCJI, a także gwarancja najniższej ceny ZAPEWNIONA!

******
Więcej publikacji pod adresem:
epartnerzy.com


Ochrona danych osobowych - wydanie październik 2014 r. - ebook.jpg


darmowy fragment:
 

ringiding
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Leszcz <3:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

ringiding
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Leszcz <3:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

ringiding
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Leszcz <3:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

ringiding
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Leszcz <3:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

ringiding
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Leszcz <3:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

ringiding
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Leszcz <3:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

spookkoo
 

11165967_700647856728138_628187683_n.jpg

Sobota rynek <3
Dziękuje Misiek ;)
Najlepsze rozmowy z chłopakami :)
Wieczorkiem 'rolki'
Niedziela rano Zuza <3
"Kościół" z Gnojkiem <3
Sportowa i stare nałogi ;/
Później #Damian#Kaśka#Dynia <3
Najlepsi <3  
Dziękuje <3
Dzisiaj znowu rolki <3
Już prawie jak wakacje!
Strasznie mi tego brakowało...
 

tylkomojeszczescie
 
Klara.: - Dzień dobry, znaczy dobry wieczór, pani Klaro, bo mam sprawę.- zagadała do mnie jedna z nowych kelnerek gdy wróciłam do restauracji.
- Nie mów do mnie Pani, młodsza jestem, a to, że jestem twoją szefową to nie znaczy, ze musi być oficjalnie.- uśmiechnęłam sie.
- Jeśli sobie tak życzysz.- odwzajemniła uśmiech.
- Więc o co chodzi?
- Ja wiem, że dopiero zaczynam pracę, ale 12 lutego moja córka ma przedstawienie w przedszkolu i obiecałam jej, że będę. Od miesiąca o tym gada. Mogę mieć wtedy wolne? Wiem, że to dalej będzie okres próbny, ale ona tak bardzo mnie prosi.
- Dobrze, przypomnij sie jeszcze na koniec stycznia jak będe robić grafiki dla Was.
- Dobra, dzięki. Wszystko jest dopięte na ostatni guzik. Jeszcze tylko pan Adam na kuchni ma jakiś problem.
- Już do niego idę.- rzuciłam torebkę i płaszcz na krzesło w biurze i poszłam do kuchni.
- Co tam Adamie?- przerwałam jego kłótnie z nowym pomocnikiem kucharza.
- Zwolnij go bo mnie szlag jasny trafi- wymieniał z 5 minut błedy kucharza.
- Dobra, daję ci ostatnią szansę. Obserwuję cię. Pamiętaj. A jak tam idzie Adrianowi?- spytałam Adama
- Jest o niebo lepszy niż ten młody.
- To dobrze.  Za godzinę otwarcie, potrzebujesz mnie czy mogę iść na sale?
- Możesz iść, zaraz tu skończymy i akurat się wyrobimy na przybycie gości.
- Okej.

Nalałam do dzbanków soki i wodę. Ustawiłam na każdym stoliku. 8-osobowe stoliki z białymi obrusami i bladoróżowymi różami pięknie wyglądały razem ze świeczkami. zapalałam ostatnią świeczkę, gdy goście zaczęli wchodzić. Daniel, Karolina oraz Krystian i Ola  razem z Damianem, jako właścicielem stali przy drzwiach i witali nowych gości. Chłopcy odbierali kurtki i płaszcze a dziewczyny zaprowadzali gości do stolików. Zazwyczaj przychodzili grupami, więc nie było problemów z ich usadzeniem. Gdy wszystkie miejsca były już zajęte Damian wygłosił przemowę. (była tak długa, że nie chce mi się jej pisać)
- Tak więc, zapraszam jeszcze raz, życzę państwu smacznego.- podsumował i się oddalił. Kelnerzy zaczęli podawać przystawki. Po chwili danie główne i deser. W międzyczasie podawali wino, napoje i wodę. Damiana teściowa patrzyła się na mnie i na Martyne jak na najgorszych wrogów. Poszłyśmy na kuchnię, gdy Daniel stanął za barem razem z Mikołajem. Rozluźniło się trochę, pierwsi goście zaczęli wychodzić.
- Jak państwu smakowało i jak się podobało?- spytałam
- Wyśmienite, takiego dobrego jedzenia dawno nie jedliśmy.- Krystian podał pani płaszcz. - Napewno jeszcze wrócimy.
- Serdecznie zapraszamy.- uśmiechnęła się Martyna
- Pani jest żoną właściciela?- spytała
- Tak.- powiedziała dumna
- Gratuluję. Życzę wszystkiego dobrego.
- Dziękujemy. Zapraszamy ponownie.
- Skorzystamy z zaproszenia.- byłyśmy zadowolone, że gościom smakowało i się podobało. Każdy chwalił. Rozpierała nas duma.
Mama Damiana wparowała do kuchni. Zaczęła krzyczeć i wrzeszczeć do Martyny.
- Nie rozumiem o co mamie chodzi.- pokręciła głową.
- Jak to o co? Jedzenie takie sobie, kwiatki mogły być jakieś lilie czy konwalie a nie róże! Co to za oświetlenie jest tak w ogóle? Ty za barem stoisz, reszta sobie lata jak poparzona!
- Mówiłam wczoraj mamie, że mama nie musi tu przychodzić. A że mama skorzystała z zaproszenia Damiana to już nie mój problem. Pretensje do niego, a nie do mnie. Ja mu tylko pomagam jako dobra żona.- stwierdziła wkurzona i wyszła.
- Młoda gówniara.- tak ją teściowa podsumowała.
- Mamo mówiłem ci już tyle razy, kiedy się w końcu od niej odczepisz?!- wkurzony Damian wparował do kuchni.
- Jak weźmiecie rozwód.
- Niedoczekanie twoje.

- Jestem szczęśliwy, ze się tak dobrze wszystko udało. No może poza moją matką, ale ona zawsze wszystko krytykuje. Dobra, to sprzątamy i spadamy do domu. Widzimy się jutro. Klara zostań jeszcze chwile, co? Chce pogadać.
  • awatar megi94: Jezu... jak ta biedna Martyna wytrzymuje z taką teściową? A co do restayracji, to cieszę się że otwarcie się udało; )
  • awatar KrakowskaGóralka: Wspolczuje Martynie... I gratuluje otwarcia :)
  • awatar misia: super, że wszystko się udało. Fakt, też współczuje Martynie teściowej, i Damianowi mamy, jak on tyle z nia wytrzymywal? ;/
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (11) ›
 

tylkomojeszczescie
 
Klara.: - Może już to zostaw, co?- spytałam męża patrząc jak się męczy z drzwiami, i ciągle jest coraz gorzej.
- Chyba nie pozostaje nam nic innego jak kupić nowe drzwi.- pokręcił zrezygnowany głową.
- Też mi się tak wydaje, chodź już spać, zmęczona jestem, a obiecaliśmy Marcelowi*, że pojedziemy do zoo.
- Wiem, pamiętam.

Po powrocie z zoo weszliśmy do domu mega zmęczeni, wczorajsza impreza nas się jeszcze trzymała.
- Dobrze kochanie, to idź teraz do swojego pokoju trochę się pobawić, a zaraz zrobię obiad to cię zawołam i zjemy sobie, dobrze?- powiedziałam na szybko. Kiwnął tylko głową i poszedł do swojego pokoju.
- Co tu robisz i jak się tu dostałeś?!- spytałam wkurzona widząc, że Rafał siedzi w mojej kuchni i pije moją kawę z mojego ulubionego kubka!
- Wszedłem sobie drzwiami, nie ciężko jest otworzyć, macie kiepskie zamki, a dla osoby, która kiedyś była ślusarzem to nie problem.- uśmiechnął się głupkowato.- A co tutaj robię? Siedzę, pije kawę, czekam na Was.- O Kamil, dobrze, że jesteś. Właśnie opowiadałem Klarze, że nie zbyt trudno było się tu dostać.
- Co on tu robi?! Wynoś się stąd w tej chwili.- Mój mąż aż kipiał ze złości.
- Sprawa ma się jasno. będziecie mi płacić, coś jak kieszonkowe, alimenty, nazywajcie to sobie jak chcecie. Nie mam za co moich berbeci utrzymać, gówniarze tylko chodzą, jedzą i srają. A pampersy drogie, mleko też drogie. Ja nie pracuje, a wy sobie radzicie świetnie. Pani manager czy kierownik restauracji i pan kierownik działu w biurze. Nieźle wam się powodzi. Umówmy się na 2 tysiące miesięcznie. Ja jestem w stanie sie za to utrzymać, a wy macie dużo więcej kasy ode mnie.- wstał z krzesła.- Ja wam w zamian daje spokój, zero nachodzenia, gróźb na drzwiach i tak dalej. To co jesteśmy dogadni?!- uśmiechnął się złośliwie.
Podeszłam do niego i wymierzyłam mu najmocniejszego liścia jakiego umiałam. Złapał się za policzek i popatrzył na mnie złowrogo.
- Coś ty zrobiła!- krzyknął
- Wynoś się stąd debilu! Nie chce cię tu więcej widzieć. - zamachnął sie na mnie ale Kamil złapał jego rękę w locie i mu ją wykręcił. Potem zaczęli się bić. Nawet nie próbowałam ich rozdzielać, wiedziałam, że Kamil wygra. Zawsze wygrywa, gdy staje w mojej obronie. Po chwili do naszego mieszkania weszła Martyna z Damianem i dzieciakami, widząc co się dzieje Damian przybiegł do nas, a Martyna zaniosła dzieciaki do pokoju Marcela, aby sie z nim pobawiły. Damian ich rozdzielił.
- Co sie dzieje?- spytał Damian.
- Później. Wynoś się stąd. Jeszcze raz cię tu zobaczę, albo koło restauracji czy przy moim dziecku to cie zakatrupię i zakopie. Masz pół sekundy, żeby się stąd wynieść, jak nie to inaczej będziemy rozmawiać. - za chwilę go nie było. Posprzątałam krew co była na panelach i zrobiłam nam po kawie. Damian z Kamilem nadal się wściekali. Martyna płakała jak głupia a ja stałam wkurzona i opierałam się o wyspę.
- Nie płacz głupia. Nic się przecież nie stało.
- On znowu się miesza Wam w życie, przecież to psychol. Kiedyś Wam krzywdę zrobi.- chlipała w rękaw Damiana.
- Mamusiu, czemu płaczesz?- Daria wpadła do nas do kuchni.
- Juz nie płacze słońce, idź się dalej bawić.- pocałowala ją w czoło.
- Dobrze.
- Nie płacz, serio, nie ma nad czym. Kamilowi się zagoi i nadal będzie piękny.- pocałowałam bruneta w czoło i zachichotałam.
- Zawsze płacze jak coś się dzieje.- wzruszyłam ramionami wskazując na Martynę.
- Myślisz, że wróci?- spytała po chwili.
- Nie sądzę, dostał taki wpierdziel, że się nie odważy.
- A jak się odważy?
- Dostanie jeszcze raz, albo tym razem inaczej będziemy gadać.


* w związku z tym, że niedawno się wygadałam przez przypadek jak mój syn się nazywa w realu to juz będę używac jego prawdziwego imienia.  ;)
  • awatar misia: serio? Miał aż taki tupet? Co za dupek, mam nadzieję, że nie wróci już nigdy i da wam spokój. Ładne imię waszego syna ;)
  • awatar megi94: Co za tupet, jak w ogóle mu coś takiego do głowy przyszło? Naprawdę powinniście na niego uważać, z takimi psychopatami to nigdy nic nie wiadomo
  • awatar Blonde Angel: nienormalny człowiek. zgłoście jakieś nękanie, stalking, groźby i w ogóle, on nie może sobie taki bezkarny chodzic. len pieprz.ony kieszonkowego się zachciało, do roboty kur.... a nie ludzi nachodzic!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (11) ›
 

nataliaiania13579
 
♥Tini na zawsze w naszych sercach♥: #Jorge#Damian
v18.jpg

En Gira -i życie staje się piękniejsze♥
  • awatar Blue.tint.smile: Ekstra ! Nie mogę się doczekać 3 sezonu ! ZAPRASZAM DO MNIE , na pierwszy rozdział moich opek ! Mam wielką nadzieję , że wejdziesz , przeczytasz i skomentujesz ?
Pokaż wszystkie (1) ›
 

violetta0805
 
Violetta

Jest bystrą i pełną energii dziewczyną, ale żyje w samotności, pod kloszem nadopiekuńczego ojca. Chociaż sama jeszcze o tym nie wie, ale odziedziczyła po mamie wyjątkowy głos. Po ojcu przejęła miłość do książek i wyjątkową inteligencję. Violetta jest spontaniczna i szczera, dlatego zawsze mówi to, co myśli. Obecnie poszukuje swojego miejsca w życiu.

Po powrocie do Buenos Aires Violetta zaczyna uczęszczać na lekcje gry na pianinie w prestiżowej szkole muzycznej Studio 21. Odkrywa tam zupełnie nowy świat, a w nim swoje prawdziwe przeznaczenie i ... przeszłość. Początkowo znajomi Violetty myślą, że jest nieśmiała, ale wkrótce odkrywają jej prawdziwą osobowość.

128.png
 

brokendreamss
 
Na dziś żegnam się z wami.
Piszcie smiało jak chcecie pomocy a postaram się jej wam udzielić.

Na dzis to tyle, dziękuje za wszystkie odwiedziny..

Na dobranoc przesyłam wam piosenke..
I hope you like it.!


Bye.


xoxo
 

kciuk-pl
 
Drżą przed nim nawet najbardziej twardzi bandyci. ;Więzienie w więzieniu- tak to miejsce nazywają skazani. Nikt nie chce tam trafić. - Pierwsze trzy miesiące były najgorsze. Nie chciałem jeść, nie mogłem spać. Całe ...

Link: www.kciuk.pl/Wiezienie-w-wiezieniu-czyli-cela-dl…
 

niewtwiomstylu
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Uwaga Bo Wybuchnę!!!:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

niewtwiomstylu
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Uwaga Bo Wybuchnę!!!:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

niewtwiomstylu
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Uwaga Bo Wybuchnę!!!:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

maryarmy
 
Osiemdziesiąt dni do jebania z Badsem! <3
O przepraszam, do romantycznego spaceru, kolacji, świeczek i serwetek.
  • awatar Matka_Dyrektorka: odliczania są gÓpie
  • awatar Mam źle w głowie: Nie przepraszaj, do jebania brzmi lepiej!
Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

Kategorie blogów