Wpisy oznaczone tagiem "dary" (18)  

milab
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

milab
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

milab
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

tolle
 

moc-uwielbienia-frontcover.jpg


Więcej informacji: www.tolle.pl/pozycja/moc-uwielbienia?pp=1075

Modlitwa uwielbienia może dokonać autentycznych cudów w Twoim życiu. Dzięki tej książce nauczysz się tak modlić...

W trudnych sytuacjach często zwracamy się do Boga z prośbą o pomoc. Ale też często w naszej modlitwie słychać pretensje: dlaczego mnie to spotyka? Dlaczego Bóg mnie tak doświadcza?

Łatwo jest ufać Bogu, gdy w życiu dzieją się same dobre rzeczy. Ale jak powierzać Mu samego siebie, gdy nagle znajdziesz się w trudnej sytuacji? Jak wtedy pozostać naprawdę blisko Boga? Jak zamiast Go obwiniać, naprawdę Mu zaufać? A może właśnie - jak dzięki trudnym sytuacjom jeszcze bardziej się do Boga zbliżyć?

Więcej informacji: www.tolle.pl/pozycja/moc-uwielbienia?pp=1075
 

tolle
 

7-tajemnic-spowiedzi-frontcover.jpg


Więcej informacji: www.tolle.pl/pozycja/7-tajemnic-spowiedzi?pp=1075

Dzięki niej możesz zmienić swoje podejście do spowiedzi, możesz przestać się jej bać. Zrozumiesz prawdziwy sens i cel spowiedzi. W całkowicie nowy sposób spojrzysz na sakrament pokuty. Teraz stanie się on dla Ciebie źródłem ulgi i radości.

Odkryj "7 tajemnic spowiedzi" i podziel się tym z najbliższymi. Każdy chrześcijanin powinien przeczytać tę książkę.

Jeśli doświadczasz ociągania się w drodze do konfesjonału... Jeśli czujesz się zniechęcony wyznawaniem ciągle tych samych grzechów... Jeśli sądzisz, że spowiedź jest jedynie środkiem do celu... jedynie sposobem na odpuszczenie grzechów, aby móc godnie przyjąć Komunię Świętą... Ta książka całkowicie zmieni Twój sposób myślenia!

Więcej informacji: www.tolle.pl/pozycja/7-tajemnic-spowiedzi?pp=1075
 

tolle
 

heroiczne-twarda-frontcover.jpg


Więcej informacji: www.tolle.pl/pozycja/heroiczne-zycie?pp=1075

autor: Chris Lowney

Ta książka nie jest jak inne poradniki, które omawiają proste, prowadzące do łatwego celu kroki. Łatwe rozwiązania zawodzą w dzisiejszych czasach. Ta książka wytycza niełatwą ścieżkę, wymagającą ćwiczeń na całe życie, za to takich, które naprawdę działają, naprawdę zmieniają życie.

Czytając tę książkę zobaczysz, jak krok po kroku przemienić swoją pracę, dom, przekonania i działania, swoją duszę i swoje ciało. Ucząc się od św. Ignacego i najlepszych praktyków biznesu i rozwoju osobistego, zbudujesz strategię dla swojego życia. Nauczysz się to życie kontrolować, być przywódcą tego życia.

Więcej informacji: www.tolle.pl/pozycja/heroiczne-zycie?pp=1075
 

tolle
 

7-tajemnic-eucharystii-frontcover.jpg


Więcej informacji: www.tolle.pl/pozycja/7-tajemnic-eucharystii?pp=1075

autor: Vinny Flynn

Ta wnikliwa i niezwykle wciągająca książka - głęboko oparta na Piśmie Świętym, pismach wielu świętych i nauczaniu dwóch ostatnich papieży - wprowadzi Cię w niektóre "ukryte" prawdy Eucharystii; prawdy, które zawsze przyjmowali teologowie, święci i mistycy, a które rzadko były przekazywane zwyczajnym ludziom w sensowny sposób.

Papież Jan Paweł II nazwał Najświętszą Eucharystię "największym skarbem Kościoła", a mimo to nawet wielu żarliwych katolików w sposób ograniczony pojmuje ten pełen mocy sakrament. Ta książka to wszystko zmieni! Dzięki niej zyskasz całkowicie nową świadomość, że Eucharystia nie ogranicza się tylko do przyjmowania Komunii; ona może przemieniać twoje codzienne życie.

Więcej informacji: www.tolle.pl/pozycja/7-tajemnic-eucharystii?pp=1075
 

tolle
 

21-sposobow-modlitewnego-uwielbienia-przewodnik-o-adoracji-eucharystycznej.1931555.2.jpg


Więcej informacji: www.tolle.pl/(…)21-sposobow-modlitewnego-uwielbieni…

autor: Vinny Flynn

"21 sposobów modlitewnego uwielbienia. Przewodnik o Adoracji Eucharystycznej" to idealna pomoc dla:
- początkujących w modlitwie, którzy chcą się dowiedzieć, czym jest Adoracja i co można robić przez "całą godzinę"
- osób doświadczonych w modlitwie adoracyjnej, które liczą na "kolejny krok" i są otwarte na świeże inspiracje modlitewne

Więcej informacji: www.tolle.pl/(…)21-sposobow-modlitewnego-uwielbieni…
 

tolle
 

pakiet-projekt-jonasz-projekt-judyta.jpg


Więcej informacji: www.tolle.pl/pozycja/jonasz-judyta-pakiet?pp=1075

autor: O. Adam Szustak

Projekt: JUDYTA. Czym jest siła kobiety?

Niemal każda kobieta pragnie mieć przy swoim boku mężczyznę. Wtedy odczuwa szczęście i spełnienie. Ale gdy tego jedynego nagle zabraknie lub długo się nie pojawia... jej życie zmienia się w dramat. "Już nigdy nie będę szczęśliwa!" - krzyczy jej dusza i serce. Nieprawda!

Jaki zamysł miał Bóg, gdy stwarzał kobietę? Że będzie piękna, wolna, niezależna, będzie szczęśliwa taka, jaka jest. Tymczasem duża część współczesnych kobiet chce być silna, chce być waleczna. Takie kobiety zamiast się spełniać, stają się żeńską wersją mężczyzny.

Czy też tak masz, że czujesz się nieszczęśliwa, gdy nie ma wokół ciebie mężczyzny? Czy niezależność oznacza dla Ciebie przejęcie cech mężczyzny? Jeśli rzeczywiście tak jest, możesz odszukać prawdziwą siebie dzięki historii Judyty.


Projekt: JONASZ. Czym jest siła mężczyzny?

Jaki powinien być prawdziwy mężczyzna? Czy ma być osiłkiem, który używa przemocy, by dowieść swoich racji? Czy ma o wszystko walczyć? Czy powinien móc wszystkich obronić? Czy to jest prawdziwa męska siła?

Więcej informacji: www.tolle.pl/pozycja/jonasz-judyta-pakiet?pp=1075
 

tolle
 

byc-jak-hiob-frontcover.jpg


Więcej informacji: www.tolle.pl/pozycja/byc-jak-hiob?pp=1075

autor: Ks. Michał Olszewski

To książka, która może dać Ci nadzieję w kryzysie i jeszcze bardziej wzmocnić Twoją wiarę pomimo trudności. Dzięki niej dowiesz się, co przeszkadza Ci w głoszeniu i słuchaniu Słowa Bożego. To pozwoli Ci uświadomić sobie, co przeszkadza Ci usłyszeć wolę Boga i co najważniejsze, możesz wreszcie zacząć żyć bardziej planem Bożym, niż planem świata.

Poza tym, czytając "Być jak Hiob", poznasz odpowiedzi na pytania:
czego możesz nauczyć się dzięki historii Hioba?
jak przetrwać kryzys w życiu duchowym?
dlaczego współcześni ludzie boją się końca świata?
jaki grzech jest najgłupszy i dlaczego?...
... i wiele, wiele innych.

Więcej informacji: www.tolle.pl/pozycja/byc-jak-hiob?pp=1075
 

tolle
 

to-jezus-leczy-frontcover.jpg


Więcej informacji: www.tolle.pl/(…)to-jezus-leczy-zlamanych-na-duchu…

autor: Ks. Jan Reczek

Książka "To Jezus leczy złamanych na duchu" pomoże Ci poradzić sobie z problemami, które wydają Ci się nie do rozwiązania. Da Ci inspirację i nadzieję oraz uzmysłowi Ci, że nie jesteś sam ze swoim cierpieniem. Pomoże Ci uwolnić się od wielu przykrych sytuacji, jakie zdarzają Ci się w życiu, a przede wszystkim podpowie, jak modlić się, aby mieć siłę do zmierzenia się z nimi.

Dzięki tej książce poznasz przykłady ludzi, którzy rozwiązali swoje problemy dzięki Bożej pomocy. Czytając te świadectwa znajdziesz inspirację, aby pokonywać swoje. Da Ci to nadzieję na kolejny dzień i pomoże uleczyć Twój ból. W tej książce możesz znaleźć odpowiedzi na wiele dręczących pytań i tym samym jeszcze bardziej zbliżyć się do Boga.

Sięgnij po tę książkę i pozwól, aby Jezus uleczył Twoją złamaną duszę.

Więcej informacji: www.tolle.pl/(…)to-jezus-leczy-zlamanych-na-duchu…
 

tolle
 

dzikie-serce-frontcover.jpg


Więcej informacji: www.tolle.pl/pozycja/dzikie-serce?pp=1075

autor: John Eldredge

Książka przeznaczona jest dla mężczyzn, zwłaszcza tych, którzy lubią walczyć (choć może już przestali walczyć, to nigdy nie przestali tego kochać), którzy szukają swojej prawdziwej tożsamości. Książka przeznaczona jest również dla kobiet (żon i matek), które chcą mieć przy sobie dzielnych, odpowiedzialnych mężczyzn, którzy zapewniają im bezpieczeństwo i przy których poczują się jak prawdziwe kobiety.

Więcej informacji: www.tolle.pl/pozycja/dzikie-serce?pp=1075
 

tolle
 
mocniej-niz-slowa-frontcover.jpg


Więcej informacji: www.tolle.pl/pozycja/mocniej-niz-slowa?pp=1075

autor: Matthew Leonard

Ta książka to świeże spojrzenie na odkrywanie siebie i swojego powołania jako katolika. Wszystko to na podstawie mało znanych epizodów z życia świętych (niektóre naprawdę Cię zaskoczą!) i nietypowych sytuacji z życia autora. A do tego okraszone dużą ilością zgryźliwego poczucia humoru...

Sprawdź, czego dokładnie dowiesz się z tej książki:
czy święci mieli te same pokusy, co my?
czy święci zmagali się z takimi samymi wadami, co my?
dlaczego pozycja Kościoła słabnie w dzisiejszym świecie?
dlaczego przyjaźń z Jezusem to za mało?
dlaczego najlepszą rzeczą w byciu katolikiem jest cierpienie?

Więcej informacji: www.tolle.pl/pozycja/mocniej-niz-slowa?pp=1075
 

wertesten
 
i.imgur.com/VE7ex77.jpg
<p>Do Karlolina dotarł wysyłka z darami, zorganizowany przez końską fundację pomocy Humanitarnej „Moria Help�?.</p>
<p>- Fundacja pomaga różnym gminom -mówi Maciek Prelowski, zastępca burmistrza Karolina.</p>
<p>- Dary dotarły natychmiast aż do Białego Dworu, Drżącej, natomiast w tej chwili aż do Karolina. TIR-y spośród meblami, żywnością, i nawet armaturą sanitarną przyjeżdżały w trzech turach. - Podzielimy się nimi z ościennymi gminami, zaś jest czym. Pośród darów jest na przykład 700 umywalek, które rozdzielimy pomiędzy różne instytucje, szkoły, przedszkola.</p>
<p>Wylicza wiceburmistrz Prelowski. - W rozmowach z przedstawicielką końskiej fundacji, Morią Jensen Andersen, zaznaczyliśmy,że chcielibyśmy, iżby Karolino stało się środek do którego dary by trafiały i wskutek tego przekazywalibyśmy je potrzebującym.</p>

dary, newsy, pomoc, humanitaryzm
 

melinka96
 
Ale Valentine powiedział Jace'owi, że miłość to słabość. Że cię zniszczy.
- A nie myślałabyś tak, gdybyś spędziła połowę swojego życia goniąc za kobietą, która cię nienawidzi, ponieważ nie możesz o niej zapomnieć? Gdybyś musiała pamiętać, jak osoba, którą kochałaś najbardziej na świecie wbiła ci nóż w plecy i jeszcze go przekręciła?


Przez chwilę zaczęła zastanawiać się, czy jest tutaj jakaś inna dziewczyna, czy może Sebastian jest transwestytą?


-Wiesz, naprawdę tęskniłem za tobą.
- Masz na myśli, że nie byłeś na żadnych romantycznych randkach z Sebastianem, kiedy nie byłam przy tobie?
- Próbowałem, - zaczął Jace. - ale nieważne jak pijany był, nie chciał iść.


- Isabelle, uważam, że - Czekaj, co?
- Powinno mnie to obchodzić. - odpowiedziała. - To znaczy, wciąż myślisz o Mai, więc nie mogę po prostu zerwać twoich ciuchów beztrosko, ale chodzi o to, że nie chce tego. Normalnie chciałabym


- Ech, - westchnął Simon. – Myślałem kiedyś, że aniołom chodzi o pokój na świecie, a tutaj rozdają broń.
Magnus prychnął.
- Aniołowie są nie tylko posłańcami. To żołnierze.


- Basia coquum. - powiedział Simon. - Lub jakiekolwiek inne mają motto.
- ,,Descensus Averno facilis est.'' czyli ,,Łatwe jest zejście do piekła''- odezwał się Alec. – Ty właśnie powiedziałeś ,,pocałuj kucharza''.
- Cholera. - powiedział Simon. - Wiedziałem, że Jace się ze mnie naśmiewał


Jace zaczął się śmiać w taki sposób, w jaki Clary kochała. - Ostrzegam cię, ta kurtka jest seksowna. Instytut mógłby zająć się ogniem.


- Od nierealnego prowadź nas ku realnemu. - przeczytała na głos. - Od ciemności prowadź nas ku światłu. Od śmierci prowadź nas ku nieśmiertelności. - Jego skóra była gładka pod jej palcami. - Z Upaniszady.


Wiesz, wciąż jestem Żydem, nawet jeśli stałem się wampirem. W moim sercu pamiętam i wierzę nawet w te słowa, których nie jestem w stanie wypowiedzieć. B… - zakrztusił się i przełknął. – Zawarł z nami przymierze, zupełnie tak, jak przy Łowcach, który wierzą, że Raziel zawarł takie samo z nimi. I my wierzymy w jego obietnice. Dlatego nie możesz stracić nadziei- Hatikwy - , bo jeśli utrzymasz ją przy życiu, ona odwdzięczy ci się tym samym. – Simon wyglądał na lekko zażenowanego. – Mój rabbi zwykł tak mawiać.


- Miałem szczerą nadzieję, że rozwieszą ulotki, jak to się robi w przypadku zaginionych kotów - powiedział Jace. – Zaginął oszałamiająco przystojny nastolatek. Reaguje na „Jace" i „Gorący Towar".
- Ty to naprawdę powiedziałeś?
- Nie podoba ci się „Gorący Towar"? Uważasz, że „Słodziaczek" byłoby lepsze? Może „Miłosne Ciasteczko"? Ostatnie to już chyba przesada. Chociaż tak naprawdę moja rodzina pochodzi z Wielkiej Brytanii…


- Starałem się pewnego dnia zapamiętać wszystkie grzechy główne. - powiedział. - Chciwość, zazdrość, łakomstwo, ironia, pycha...
- Jestem pewna, że ironia nie jest jednym z grzechów głównych.
- Jestem pewny, że jest.
- Nieczystość - zaczęła. - Jest jednym z grzechów głównych.
- I dawanie klapsów.- Myślę, że mieszczą się w nieczystości.
- Myślę, że powinny mieć własną kategorię. - mruknął Jace. - Chciwość, zazdrość, łakomstwo, ironia, pycha, nieczystość i klapsy


odrzekł Simon. – Po prostu pamiętaj o tym, że zrobiłem to dla ciebie, kiedy twoja matka zachowując się jak niedźwiedzica odseparowana od małego niedźwiedziątka, zacznie obgryzać moją kostkę.


- Pamiętasz co powiedziałem Ci ten pierwszy raz w Taki? O jedzeniu faerie?
- Pamiętam, jak powiedziałeś mi, że biegłeś nagi w dół Madison Avenue z porożem na głowie - powiedziała Clary, strzepując srebrne krople ze swoich rzęs.
- Wątpię, żeby kiedykolwiek ktoś udowodnił, że to byłem ja. - Tylko Jace mógł mówić podczas tańca i nie wyglądał przy tym krępująco. - W każdym razie to – trącił srebrny płyn, który zmieszał się z jego włosami i skórą, kolorując go na metalowo – jest takie. Można się tym…
- Odurzyć?


Valentine przywołał anioła w swojej piwnicy. Nie rozumiem, po co ci tyle miejsca…
- Ponieważ Valentine jest po prostu BARDZIEJ SUPER niż ja! - Warknął Magnus, upuszczając długopis. – Posłuchaj…


Zaraz wracam. Muszę zmyć krew z włosów.
- Pedant, pedant – Jace zawołał za nim z śmieszkiem na ustach


- Miłość robi z nas kłamców?


Simon, próbowałam się do ciebie dodzwonić, ale wygląda na to, że twój telefon jest wyłączony. Nie wiem, gdzie teraz jesteś. Nie wiem czy Clary już ci powiedziała o tym, co się wydarzyło dziś wieczorem, ale muszę iść do Magnusa i naprawdę chciałabym, żebyś był tam ze mną.
Nigdy nie jestem przestraszona, ale boję się o Jace`a. Boję się o mojego brata. Nigdy nie prosiłam cię o cokolwiek, Simon, ale chyba nadszedł na to czas. Proszę przyjdź.
Isabelle.


- Może jest samotny. Sebastian nie jest pewnie najlepszym towarzyszem.
- Nie wiemy o tym. Może być absolutnie fantastyczny w Scrabble. - powiedział
Magnus.


powiedział Magnus. - Mogę podnieść zabezpieczenia, które utrzymają Jace'a i Sebastiana z daleka.
Clary zobaczyła falę ulgi w oczach matki. - Dziękuję. - szepnęła Jocelyn.
Magnus machnął ręką. - To przywilej. Kocham odpierać złych Nocnych Łowców, szczególnie opętanych, tak dla różnorodności.


- Spaliłby cały świat, jeśli mógłby dzięki temu wyciągnąć cię z jego popiołów. powiedział Alec, który brzmiał na wyczerpanego. - Do diabła, myślisz, że nie chciałbym spalić całego świata teraz? Staram się być...


- Mam plan.
Jęknął. – Tego właśnie się bałem.
- Moje plany wcale nie są takie złe.
- Plany Isabelle są złe. – Wskazał na nią palcem.. – Twoje natomiast są misją samobójczą przy dobrych wiatrach.


- Chcesz się umówić?
Zaskoczona dziewczyna zaczęła się jąkać.- Że.. że co?
- Umówić. - powtórzył Jace. – Często „umawiasz się" na przykład na wizytę u doktora, ale w tym przypadku jest to oferta niesamowitego romansu z twoim lubym, od którego gorąca dostajesz pęcherzy.
- Tak? - Clary nie była pewna, jak zareagować. – Dostanę pęcherzy?
- No, bo jestem taki gorący. - odparł Jace. – Obserwowanie, jak gram w Scrabble może doprowadzić większość kobiet do omdlenia. Co będzie, kiedy włożę choć trochę wysiłku?
- Możemy też zostać w domu. - zaproponował.
- Żebym mogła zemdleć patrząc jak zaliczasz trzysylabowe wyrazy w Scrabble? - z niemałym wysiłkiem odsunęła się od blondyna. – I oszczędź mi żartów o zaliczaniu.
- Cholera, kobieto, czytasz mi w myślach! - odparł. –Jest jakaś zbereźna gra słów, której nie umiesz przewidzieć?
- To mój specjalny talent. Umiem czytać ci w myślach, kiedy masz brudne myśli.
- Więc przez 95 procent czasu.
- 95 procent? Co zawiera pozostałe pięć?
- Och, wiesz, to co zwykle: demony, które mogę zabić; runy, których muszę się nauczyć; ludzie, którzy wkurzyli mnie niedawno; ludzie, którzy wkurzyli mnie trochę bardziej dawno temu; kaczki.
- Kaczki?
Machnął ręką na jej pytanie.(..)- Kaczki? - spytała ponownie.
Blondyn uśmiechnął się kącikiem ust.
- Nienawidzę kaczek. Nie wiem, dlaczego. Po prostu zawsze tak miałem.


- Isabelle? - spytał Alec, unosząc brwi. – Byłeś w pokoju z Isabelle?
Izzy machnęła ręką.
- Nie musisz się martwić, starszy braciszku. Nic się nie stało. Chociaż dodała, kiedy ramiona Aleca się rozluźniły. – Byłam nieźle zalana, więc mógł zrobić ze mną co chciał, a ja bym się nawet nie obudziła.
- Proszę cię. - wtrącił Simon. – Jedyne, co zrobiłem, to opowiedziałem ci całe Gwiezdne Wojny.
- Nie przypominam sobie tego.
- Ach, tak? Kto był najlepszym przyjacielem z dzieciństwa Luke'a Skywalker'a?
- Biggs Darkilghter. - odpowiedziała Isabelle automatycznie, po czym uderzyła otwarta dłonią o stół. – To nie fair! - mimo to uśmiechnęła się do niego znad ciastka.
- Ach, - westchnął Magnus. – Miłość kujonów. Piękna rzecz. Również obiekt kpin i śmiechów ze strony bardziej obytych.


- Mógłbym przysiąc, że to nie jest sukienka, tylko bielizna – powiedział. – Ale wątpię, żeby to było w moim interesie.
- Czy muszę Ci przypominać, – zaczął Sebastian, – że to moja siostra?
- Większość braci byłoby zachwyconych, gdyby zobaczyli takiego sympatycznego dżentelmena, eskortującego ich siostrę przez miasto.
- Eskortującego? – powtórzyła Clary. – Następnym razem będziesz mówił, że jesteś łobuzem i rozpustnikiem.


W jednym momencie tańczyłem z tobą, a w następnym zniknęłaś i jakiś bardzo natarczywy wilkołak próbował odpiąć guziki moich jeansów.
Sebastian zachichotał. - Dziewczyna czy chłopak wilkołak?
- Nie jestem pewien. W każdym razie, powinni byli się ogolić.


Blizny od bicza.
- Kto ci to zrobił? - zapytała.
- A jak myślisz? Nasz ojciec - odrzekł. - Użył bicza z demonicznego metalu, więc żadne Iratze nie mogło ich wyleczyć. Są, by mi przypominać.
- Przypominać co?
- Niebezpieczeństwo posłuszeństwa.


Nie zauważyłaś, że nie zaoferował wzięcia również mojego płaszcza? Rycerskość umiera, mówię ci


- Nie moja wina, że wyglądam zupełnie jak on a ty jak ona. – Jego usta wykrzywiły się w pełnym niesmaku wyrazie na myśl o Jocelyn. Clary rzuciła mu mordercze spojrzenie. – No i proszę, właśnie o tym mówię. Zawsze patrzysz na mnie w taki sposób.
- Jaki?
- Jakbym dla zabawy spalił schronisko dla zwierząt i podpalał swoje papierosy sierotami.


Uniósł swoje brwi.
- Jest jakiś powód, dla którego wrzuciłeś moją siostrę do zlewu?
- Mój urok zwalił ją z nóg – odpowiedział Jace, pochylając się po swoją koszulkę. Naciągnął ją z powrotem na siebie.


- Sebastian pozwolił mi iść z wami.
Jace uniósł brwi.
- Identyczne fryzury dla wszystkich?
- Mam nadzieję, że nie - odparł Sebastian, - Wyglądam okropnie z lokami


- Daj mi sekundę na posprzątanie pokoju. Mam tam niezły bałagan.
- Taa, kiedy byłam tam poprzednim razem chyba zdawało mi się, że widziałam na parapecie drobinkę kurzu. Lepiej się tym zajmij.


Jesteś moim sługą – powiedział Magnus. – Jeśli chcesz opuścić ten pentagram, zrobisz to co ci każę i nie będziesz żądał niczego w zamian.
Azazel syknął, a z jego ust wysunęły się języki ognia.
- Nawet jeśli nie jestem uwięziony tutaj, jestem więźniem tam. Nie robi mi to żadnej różnicy.
- Bo to jest Piekło, a ja nadal w nim tkwię – dodał Magnus jakby cytował stare powiedzenie.


- Robi co chce a ja o nic nie pytam. Równie dobrze mógłby przyprowadzić tu wysokiego na sześć stóp różowego królika ubranego w bikini.


- Miłości nie określa się moralnością, czy też nie – powiedziała Clary. – Miłość po prostu jest.


- To nie o to chodzi. – odparł Magnus. – Są tacy ludzie, którzy zostali wybrani na specjalny los. Specjalne przysługi i specjalne udręki. Bóg wie, że przyciąga nas do tego, co piękne i złamane. Ja taki byłem, ale niektórych ludzi nie da się naprawić. A nawet jeśli tak, to tylko przez miłość i poświęcenie, które niszczy ich dawcę.


- Co zrobiliście z moim kotem? - spytał Magnus, gdy wrócił do salonu niosąc dzbanek z kawą. Nad jego głową krążyły kubki, które przypominały mu model kosmosu z planetami wirującymi wokół słońca. - Piłeś jego krew, prawda? Mówiłeś, że nie jesteś głodny!
Simon był oburzony. - Nie piłem jego krwi! Wszystko z nim dobrze! Szturchnął kota w brzuch, który ziewnął. - Po drugie, pytałeś mnie czy nie jestem głodny, gdy zamawiałeś pizzę więc powiedziałem, że nie. Ja nie jem pizzy i chciałem być uprzejmy.
- To nie daje ci prawa do jedzenia mojego kota!


REGULAMIN DOMU:
• Zakaz przemiany na korytarzach.
• Zakaz wycia.
• Zakaz wnoszenia srebra.
• Nakaz noszenia ubrań. ZAWSZE.
• Zakaz bijatyk i gryzienia.
• Podpisz swoje jedzenie przed włożeniem go do wspólnej lodówki.


– Więc, –pomyślała, konwersując, - teraz jak już jestem w twojej głowie, chcesz może zobaczyć jakieś mentalne obrazy nagiego Jace'a?
Simon podskoczył. – Słyszałem to! I nie.


Kusiło go, żeby przyciągnąć ją w swoje ramiona i pocałować delikatnie, ale nie chciał zostać zapamiętany tytułem „Simona Lewisa, molestującego nieprzytomne kobiety".


Są rzeczy, których nie mogę dla niego zrobić, ani dać. – przez moment to Magnus wyglądał dziwnie bezbronnie. – Znałaś Jace`a tak długo, jak on. Możesz podarować mu zrozumienie, jakiego ja nie mam. I on cię kocha.
- Oczywiście, że mnie kocha. Jestem jego siostrą.
- Krew to nie miłość – odrzekł Magnus, a jego głos był rozgoryczony. – Możesz zapytać Clary.


Pamiętała głos Jace'a; Ja nawet nie chcę chcieć nikogo prócz ciebie.


Ignis aurum probat -próbą złota jest ogień


Jocelyn nie dbała o to, czy śpi on razem z jej córką, czy też nie. Najwyraźniej matka Clary uważała go za tak seksualnie niebezpiecznego, jak złota rybka.


Wampir poklepał miejcie koło siebie, jakby tam ktoś siedział. – Pozwól mi cię przedstawić mojemu dobremu kumplowi, nazywa się „Nie".


Potrzebuję snu, ale nie mogę zasnąć. Kiedy byłam mała i nie mogłam spać, mama czytała mi, wtedy się relaksowałam.
- Przypominam ci twoją matkę? Muszę używać bardziej męskiej wody kolońskiej.
- Nie, tylko – pomyślałam, że byłoby miło.


- Nie zamierzam cię zaatakować. - powiedziała niecierpliwie. - Uwierz mi, jestem w stanie znieść widok twojej nagiej klatki piersiowej bez osłabnięcia.
- Jesteś pewna? - spytał, posłusznie zsuwając koszulę na ramiona. - Ponieważ widok mojej nagiej klaty spowodował wiele cierpień u kobiet, które potem chciały się za wszelką cenę do mnie dobrać.


- Och, przypomniałam sobie tą historię. - powiedziała Clary. - Miłosny trójkąt. Wybrała nudnego faceta.
Jace zaśmiał się cicho. - Nudny dla ciebie. Kto wie, co Wiktoriańskie damy miały pod halkami?
- To prawda.
- Co, to o halkach?
- Nie. To, że masz przyjemny głos, gdy czytasz.


A właściwie to on. To coś, co wygląda jak ja, ale mną nie jest. Spaliłby cały świat, gdyby Sebastian tego zapragnął i śmiałby się w trakcie. Właśnie to chcesz ocalić, Clary. To coś. Nie rozumiesz? Wolę być martwy niż…


zaczął Alec. - ale ojciec… nie, nie sądzę. Kiedyś mnie nawet zapytał co zmieniło mnie w geja.
Simon poczuł jak ramię Isabelle obok niego się napina.
- Zrobiło z ciebie geja? - Jej głos pobrzmiewał niedowierzaniem. - Alec, nie powiedziałeś mi o tym.
- Mam nadzieję, że powiedziałeś mu, że zostałeś ugryziony przez zmutowanego pająka – geja. - powiedział Simon.
Magnus parsknął, a Isabelle wyglądała na nieco zmieszaną.
- Czytałem komiksy z biblioteki Magnusa - mruknął Alec. - więc wiem o czym mówisz. - Mały uśmieszek błąkał mu się na ustach. - Więc twierdzisz, że dało mi to niezwykłą moc gejowatości pająka?
- Tylko, jeżeli był to prawdziwy gej-pająk. - stwierdził Magnus i krzyknął, gdy Alec uderzył go w ramię. - Dobra, zapomnij, nie powiedziałem tego.


- Sam nie wiem. W byciu przerażonym dużą rolę odgrywają czynniki fizyczne. Twoje przyśpieszające serce, pocenie się, wzrastający gwałtownie puls. Mnie to już nie dotyczy.
- Wielka szkoda – mruknęła Isabelle spoglądając w wodę. – Pocący się na całym ciele faceci są tacy seksowni.


(..) Następnie szła w dół ulicy,
Przystojnego chłopaka miała okazję spotkać,
I ból poczuła w jej delikatnych nóżkach
Ale wszyscy chłopcy byli gejami.
Isabelle prychnęła. - Wszyscy chłopcy są gejami. Przynajmniej w tej ciężarówce. Cóż, może oprócz ciebie, Simonie.
- Wow, zauważyłaś. - mruknął wampir.
- Rozważam siebie jako wyzwolonego biseksualistę. - dodał Magnus.
- Proszę cię, nigdy nie mów tego przy moich rodzicach. - powiedział Alec. W szczególności przy moim ojcu.


Zbyt wiele rzeczy jest w stanie cię zniszczyć, pomyślał Simon. Zbyt wiele ciemności może zabić, lecz zbyt wiele światła mogło oślepić.


- Szczerze, Jace – powiedział – sam pomysł, że coś takiego mogłoby ci ujść na sucho dosłownie zwala mnie z nóg.
Dłonie Jace'a zacisnęły się w pięści, gdy iratze, czarny jak węgiel, zaczął wnikać w jego skórę.
- Następnym razem… – wykrztusił całkiem bez tchu – …kiedy będziesz chciał żebym zwalił cię z nóg… z rozkoszą ci w tym pomogę. Na przykład cegłą.
Sebastian cmoknął z dezaprobatą.
- Podziękujesz mi później. Nawet ty musisz przyznać, że twoje pragnienie śmierci jest nieco ekstremalne.


- Chcesz mi powiedzieć, że będę miał bliznę?
- Wielką i brzydką, - zaczęła Isabelle. - Biegnącą prawie przez całą twoją klatkę piersiową.
- Cóż, cholera. - mruknął Jace. - Zamierzałem zarobić na modelowaniu. Pokazywałbym się topless w bieliźnie, a teraz się nie nadaję. -Ironizował, ale myślał, że to dobrze


Nie, nie musisz mi pomagać. Lecz jeśli tego nie zrobisz, nic nie przeszkodzi mi w tym, żeby wzywać cię tu w kółko od nowa, skoro wiem już, że nie możesz mnie zabić. Pomyśl o tym, o mnie, dzwoniącym co chwila do twoich niebieskich wrót… przez wieczność.
Zdumiewające, ale Raziel zachichotał słysząc to. Jesteś uparty, powiedział. Prawdziwy obrońca swoich ludzi, zupełnie jak ten, którego imię nosisz, Szymon Machabejczyk. Oddał wszystko za swego brata Jonatana, więc i ty oddasz wszystko za swojego. A może nie chcesz?


-Pieprzyć Cichych Braci.
- Nie, dzięki. Są silni i milczący, i to byłoby po prostu dziwne.


Simon zamknął laptopa i przewrócił się na plecy. - Oto mój mały, dzielny prześladowca.
- Zamknij się.


- Znasz facetów. Mamy delikatne ego.
- Nie powiedziałabym tego o ego Jace'a, które na pewno nie jest delikatne.
- Nie, Jace jest rodzajem artylerii przeciwlotniczej męskich ego. - stwierdził Simon.

- ,,Błyszcz jak Lodowa Księżniczka: Zimowa Panna Młoda.'' - przeczytał na głos. No nie wiem, stary. Nie jestem pewien, czy tiara z płatków śniegu będzie najlepszym wyborem dla ciebie.

Co jeśli to ja jestem tą, która ma go zabić?
- Moje serce jest twoim sercem - powiedział. - Moje dłonie są twoimi dłońmi.


Jeżeli to zależałoby ode mnie, uciekłbym do Vegas z pięćdziesięcioma dolarami i zorganizowałbym mały ślub, a naszym pastorem byłby ktoś przebrany za Elvisa.
- Byłabym pierwszą druhną. - Zasugerowała Clary. Spojrzała na Simona. - A ty mógłbyś być...
- Och, nie. - powiedział. - Jestem hipsterem. Czuję się zbyt fajny na zmianę.
- Grasz w D&D. Jesteś geekiem. - Poprawiła go czule.
- Bycie geekiem jest modne. - oświadczył Simon. - Kobiety kochają frajerów.


- Ale to był błąd, - zaczął szeptem Alec. - Jeden błąd...
Magnus zaśmiał się ostro. - Jeden błąd? To tak, jakby powiedziano o dziewiczym rejsie Titanica, że było to drobnym wypadkiem łodzi. Alec, chciałeś skrócić moje życie.


- Wspaniały - powiedziała Clary. - Miecz Archanioła Michała. Został zniszczony.
- Otóż nie. Wrócił tam, skąd przyszedł po tym, jak pochłonął go niebiański ogień. - Na twarzy Jace'a pojawił się blady uśmiech. - W przeciwnym razie nasz Anioł musiałby się gęsto tłumaczyć, gdyby Michał odkrył, że jego kumpel Raziel wypożyczył jego ukochany miecz bandzie bezmyślnych ludzi. Taka mała dygresja. Miecz… sposób w jaki płonął… to nie był zwyczajny ogień.


Owszem, a poza tym… Czy słuchałeś się choć przez chwilę? Pamiętasz co mówiłeś o tym całym zamieszaniu z chronieniem się nawzajem?
- Przyznam, że ćwiczyłem wcześniej tą mowę. Przed lustrem. Jeszcze zanim tu przyszłaś.
- Więc jak myślisz, co to znaczy?
- Nie jestem pewien - przyznał Jace. - Ale wiem, że będę wyglądał bosko, gdy już to wszystkim zakomunikuję.
- Boże, zapomniałam już jak wkurzająca jest ta twoja nie-opętana część mruknęła Clary.


- Czy pamiętasz, gdy spotkaliśmy się po raz pierwszy i powiedziałem ci, że jestem pewny na dziewięćdziesiąt procent, że umieszczenie runy na twoim ciele cię nie zabije, a ty mnie spoliczkowałaś i powiedziałaś, że ta możliwość zamyka się w pozostałych dziesięciu?
Clary pokiwała głową.
- Zawsze żywiłem przekonanie, że zabije mnie demon. Przyziemny, który zszedł na złą drogę. Wojna. Ale właśnie uświadomiłem sobie, że równie dobrze mogę umrzeć jeśli cię nie pocałuję, i to szybko.


Jace odchrząknął dyskretnie. - Wiesz, że to co zrobiliśmy… co niemal zrobiliśmy… w Paryżu…
- Masz na myśli pójście na wieżę Eiffel'a?
Wsunął kosmyk włosów za jej ucho. - Zawsze uratujesz mnie z opresji, co? Zresztą, nieważne. To jedna z rzeczy które w tobie kocham. Cóż, a co do tej drugiej rzeczy jaką
niemal zrobiliśmy… na jakiś czas będziemy musieli o tym zapomnieć. No chyba, że chcesz, żeby to całe kochanie-płonę-kiedy-mnie-całujesz zrobiło się całkiem dosłowne.
- Żadnego całowania?
- No cóż, na całowaniu chyba możemy poprzestać. Ale co do reszty…
Clary musnęła lekko policzkiem jego policzek. - Jeśli tobie to nie przeszkadza, to mnie też nie.
- Oczywiście, że mi to przeszkadza. Jestem nastolatkiem. O ile się nie mylę, to najgorsza rzecz, jaka mi się przytrafiła odkąd dowiedziałem się za co Magnus został wypędzony z Peru.

#Dary Anioła
 

kciuk-pl
 
Policja ostrzega, że darmowe breloczki rozdawane na stacjach benzynowych mogą posłużyć do włamania do domu

Link: www.kciuk.pl/Uwaga-Nie-bierz-breloczkow-od-obcyc…
 

 

Kategorie blogów