Wpisy oznaczone tagiem "dawne" (6)  

wikipunk
 
Wiky the Metal-Punk!: Hejo :).
Wczoraj (13.12.2017 r.) udało mi się sfotografować Lunę, kiedy pakowała swoje rzeczy przed wyjazdem do uczelni ;).
1.jpg

2.jpg

3.jpg

4.jpg

A kilka dni temu taką niespodziankę dostałam od Harry'ego ;).
5.jpg

Wybaczcie słabą jakość zdjęć, ale te akurat robiłam telefonem :P.
Całkiem niedawno przypomniałam sobie o pewnej bajce, którą oglądałam jako dziecko. Nie pamiętałam tytułu, ale za to udało mi się zapamiętać kilka postaci (bez ich imion). Byli to: mówiący żeńskim głosem samochód, chłopiec, dziewczynka i mały, różowy stworek ze znakiem zapytania na brzuszku. Wiedziałam, że była jeszcze jedna postać, ale niestety nie zapamiętałam ani jej wyglądu, ani imienia... Postanowiłam znaleźć tę bajkę. Wpisałam w wyszukiwarkę hasło "mówiący samochód". I co? Znalazłam! :D. Była to bajka pod tytułem "Dixie", która opowiadała o bliźniętach – Marku i Karolinie. Podróżowali oni starym, czerwonym samochodem o imieniu Dixie, razem z Wpółdopiątakiem (różowym stworkiem) oraz Kelem (tym, którego nie udało mi się zapamiętać pod żadnym względem). Możliwe, że niektórzy z Was będą tę kreskówkę kojarzyli. Została stworzona w latach 1981 – 1982, i aż sama jestem w szoku, że jeszcze udało mi się ją zobaczyć, ponieważ jest dość stara. Jaka wielka była moja radość, kiedy zobaczyłam, że na Youtube są wszystkie odcinki. Co prawda, stworzono ich tylko 7 i to w dodatku po 10 minut, więc szału nie ma, ale dla mnie to wiele znaczy ;). Obejrzałam od drugiego do siódmego, więc trzeba jeszcze nadrobić pierwszy ;).
Dzisiaj (14.12.2017 r.) natomiast, całkiem przypadkowo trafiłam na jeszcze jedną bajkę, która również należy do tych starszych (stworzona została w 1968 roku), a mianowicie jest to "Piesek w kratkę". Też, jako dziecko to oglądałam i na Youtube również są wszystkie odcinki, ale niestety dwa oznaczone jako film prywatny... Trzeba będzie znaleźć gdzieś indziej i obejrzeć :D. Odcinków "Pieska w kratkę" jest 6 i trwają po około 8 – 10 minut. Poza tym powstał jeszcze film pełnometrażowy z Pieskiem, pt. "Tato, nie bój się dentysty". Tego, niestety nie miałam przyjemności oglądać, ale myślę, że jak tylko to znajdę, to to nadrobię :D. Uwielbiam to uczucie, kiedy odnajduję stare bajki, które oglądało się w dzieciństwie ;).
Pozdrawiam :).
  • awatar Kate - Writes: O, Luna wygląda na tych fotach bardzo poważnie... A o tej bajce nie słyszałam, ale kojarzę "Magiczny autobus", który osobiście uwielbiałam jako dziecko. O tych, które ty znalazłaś jakoś nie słyszałam, ale obczaję. Zgadzam się, że znajdowanie takich perełek to super uczucie. ;)
  • awatar Kate - Writes: A propos bajek z dzieciństwa to ja ostatnio mam fazę na te wszystkie świąteczne. I tak jakoś wyszło, że wczoraj, zdychając po zatruciu pokarmowym, obejrzałam "Czarodziejskie święta Franklina" i "Rudolfa czerwononosego renifera" :D
  • awatar Wiky the Metal-Punk!: @Kate - Writes: Może po prostu tak wyszła, bo tak chciała? :P. Magiczny autobus był mega bajką! Chyba poszukam i pooglądam, hahaha :P. A te co wymieniłam to polecam z całego serduszka ;). Rudolfa nie oglądałam, a przynajmniej nie pamiętam ale świątecznego Franklina bardzo lubię :P.
Pokaż wszystkie (7) ›
 

ebook-dokument
 
Autor: zbiorowa Praca  

Siedem opisów Pokucia i Huculszczyzny, powstałych na przestrzeni prawie 150 lat (1794-1939), a sporządzonych przez cudzoziemskich podróżników, było dotąd znanych jedynie wąskiemu gronu badaczy. Dzięki tej publikacji, opisami tymi będą mogły się zainteresować szersze kręgi miłośników Huculszczyzny. Autorami prezentowanych prac są: profesor nauk przyrodniczych, który pod koniec XVIII w. prowadził badania w Karpatach Wschodnich, w Siedmiogrodzie i na Bukowinie; angielski podróżnik powracający w 1836 r. z Kaukazu; czeski urzędnik pracujący we Lwowie, który odwiedził Pokucie w 1844 r.; młoda Szkotka, przebywająca na Huculszczyźnie w 1890 r.; angielski dziennikarz i dawny szpieg z czasów I wojny światowej, objeżdżający w latach trzydziestych XX w. Polskę na rowerze; amerykańska dziennikarka zwiedzająca Pokucie i Huculszczyznę – również na rowerze – na rok przed wybuchem II wojny światowej; wreszcie szwajcarski pisarz i naukowiec-socjolog, przebywający tam aż do pierwszych dni września 1939 r.


Szczegóły publikacji:
czytajnas.nextore.pl/(…)dawne_pokucie_i_huculszczyz…

Więcej ebooków z działu "dokument, literatura faktu, reportaże" znajdziesz tutaj:
masz24.pl/ebooki-dokument-literatura-faktu-repor…

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Załóż konto w Nexto i oszczędzaj nawet do 80%.
masz24.pl/nexto-nexpresso-premium.html
--------------------------------------------------------------------------------------------------
 

licho
 
Luna_s20: Ociosanek

Zamieszczam dla was tą legendę, ponieważ niełatwo ją znaleźć, a warto znać. Tą wersję znalazłam na stronie smyki.pl
Do odnalezienia tej bajki skłonił mnie film "Mały Otik" który Wam polecam. Film można obejrzeć za darmo w Serwisie KF.

W chatce na skraju wioski pod lasem mieszkali mąż i żona. Ich jedynym marzeniem było dziecko. -"Cieszcie się, że go nie macie," - mówili ludzie, -"przecież sami nie macie co jeść!" - ale oni odpowiadali: -"Jeżeli najadamy się my, najadłoby się i nasze dziecko. Gdybyśmy tylko jakieś mieli." Pewnego dnia mąż karczował w lesie pnie. Nagle wykopał pieniek, który do złudzenia przypominał dziecko. Trzeba było tylko trochę ociosać go siekierą. Mąż przyniósł pieniek do domu i powiedział żonie: -"Tutaj masz, co chciałaś - dziecko, Ociosanka." Kobieta zawinęła dziecko w pierzynkę, huśtała go na rękach i śpiewała mu... "Luli, luli, laj, mały Ociosanku! Gdy się obudzisz, maleńki, to dam ci kaszeńki: luli, luli,laj." Nagle dziecko zaczęło się poruszać w pierzynce i krzyczeć: -"Mamo, jestem głodny!" Kobieta położyła dziecko w łóżeczku i pobiegła gotować kaszkę. Ociosanek całą kaszę zjadł i znowu zawołał: -"Mamo, jestem głodny!" Kobieta pobiegła do sąsiadki i przyniosła garnek pełen mleka. Ociosanek pił, połykał, ale po chwili znowu krzyczał. Kobieta dziwiła się: -"Cóż to, dziecko, jeszcze nie masz dosyć?" Ale poszła na wieś i przyniosła chleb. W domu położyła chleb na stole i wyszła po wodę na polewkę. Ale jak tylko wyszła, Ociosanek wyplątał się z pierzynki, w mgnieniu oka zjadł chleb i krzyczał... -"Mamo, jestem głodny!" Matka przybiegła, chciała nadrobić chleba do polewki, ale już go nie było. W kącie stał Ociosanek i wytrzeszczał na nią oczy. -"Ociosanku, czy to ty zjadłeś chleb?" -"Zjadłem, mamo, i ciebie również zjem!" Otworzył usta i połknął mamę. Po chwili do domu przyszedł tato. Jak tylko Ociosanek go zobaczył, krzyknął: -"Tato, jestem głodny!" Mężczyzna przestraszył się, ponieważ zobaczył wielkiego i grubego Ociosanka. -"Gdzie jest mama, Ociosanku?", - spytał. -"Zjadłem ją i ciebie również zjem" Otworzył usta i połknął tatę. Im więcej jadł Ociosanek, tym był głodniejszy. W chacie nie było już nic do jedzenia, więc poszedł rozejrzeć się po wsi. Spotkał dziewczynę, która wiozła z pola taczkę pełną koniczyny. -"Ale musiałeś dużo jeść, że masz taki wielki brzuch!"- zdziwiła się dziewczyna. Ociosanek odpowiedział: -"Najpierw zjadłem garnek kaszy, później garnek mleka, bochen chleba, mamę, tatę - i ciebie też jeszcze zjem!" Otworzył usta i dziewczyna razem z taczką zniknęła w jego brzuchu. Następnie spotkał wieśniaka, który zwoził siano z łąki. Ociosanek zastąpił mu drogę. Wieśniak zatrzymał konie i wyciągnął bat. -"Nie możesz ustąpić z drogi? Smagnę cię biczem!" - krzyczał. Ale Ociosanek nie zważając na nic powiedział do siebie: -"Najpierw zjadłem garnek kaszy, potem garnek mleka, bochen chleba, mamę, tatę, dziewczynę z taczką... i ciebie też zjem!" I zanim wieśniak się zorientował, znalazł się z końmi i wozem w brzuchu Ociosanka. A Ociosanek szedł dalej. Na polu spotkał świniopasa z wieprzami. Nabrał na nie apetytu i połknął je wszystkie razem z pasterzem. Nagle zobaczył owczarza ze stadem owiec. -"Już tyle tego zjadłem." - rzekł do siebie, "ale tobie też dam radę." Pochłonął owce i owczarza razem z psem Kundlem. Toczył się przez wieś, aż wpadł na babcię, która okopywała kapustę. Ociosanek nie zastanawiając się długo zaczął połykać jedną główkę kapusty za drugą. Babcia broniła się twierdząc, że Ociosanek dość już zjadł, ale on nachmurzył się i powiedział: -"Najpierw zjadłem kaszę, potem garnek mleka, bochen chleba, mamę, tatę, dziewczynę z taczką, wieśniaka z sianem, pasterza ze świniami, owczarza z owcami - i ciebie też zjem!" I chciał ją połknąć. Ale babcia była sprytna. Motyką rozpruła brzuch Ociosankowi, ten upadł na ziemię a z niego wyskoczył najpierw pies, za nim owczarz z owcami. Za nimi wybiegło stado wieprzy z pasterzem, później konie z wozem pełnym siana i wieśniakiem. Wyjechała również dziewczyna z taczką. Na końcu wyszli mama z tatą. Żyli później spokojnie aż do śmierci, ale więcej dzieci nie chcieli już mieć....
 

kciuk-pl
 
Tyle chromu na pięknych samochodach skupionych w jednym miejscu to nadmiar szczęścia.

Link: www.kciuk.pl/Retro-rajd-na-ulicach-Moskwy-a52270
 

kciuk-pl
 
Dagerotyp autorstwa Louisa Daguerre'a pochodzi z 1838 roku. Jeśli się dobrze przyjrzeć, dostrzeżemy postać ludzką na paryskiej ulicy. Dlaczegotylko jedna osoba znajdowała się tego dnia na Boulevard du Temple?

Link: www.kciuk.pl/Pierwszy-sfotografowany-czlowiek-a29704
 

 

Kategorie blogów