Wpisy oznaczone tagiem "dear" (16)  

cpewebloga
 
Samsung could show Galaxy S6 Edge+ in August CNET Obituary: Satoru Iwata, the originator who ransomed Nintendo CNET As school firms road your location, adv www.computer-product-equipment.biz/tech-news-hea…
 

sweet.insanity
 
Skończyliśmy grać. Większość rund wygraliśmy, to chyba dzięki temu, że wypiłem niecałe jedno piwo, a nie więcej. Jestem bardzo zmęczony. Do tego jutro czeka mnie ciężki dzień, tak więc pójdę już spać. Do jutra.

PS: Jeżeli ktokolwiek czyta te wpisy, niech da znać, ponieważ nie wiem czy jest sens w pisaniu tego bloga, jeżeli nikt go nie czyta.
 

sweet.insanity
 
Dojechałem na miejsce, to znaczy do dziadków. Jutro rano jadę do ojca na działkę trochę pozapieprzać. Droga przebiegła całkiem szybko tym bardziej, że połowę czasu spędziłem grając na PSP w Little Big Planet i God of War. Teraz już wnieśliśmy bagaże, ja siedzę z dziadkami, brat rozmawia na wyższym piętrze przez telefon, a matka ksząta się po całym domu. Niedługo pójdę pograć w coś z bratem, ponieważ specjalnie wzięliśmy laptopa brata i mój komputer stacjonarny. Po drodze jeszcze zatrzymaliśmy się, żeby kupić piwo.


Właśnie w międzyczasie pisania notki poszedłem z bratem i dziadkiem do piwnicy sprawdzić czy samochód działa I sprawdzić jak poustawiane są kurki w piecu gazowym. Teraz siedzimy już wszyscy w jednym pokoju i każdy gada z kimś innym o czymś innym. Ogólnie rzecz biorąc masakra, chcę już stąd wyjść.

PS: W panelu z prawej strony tego bloga macie link do mojego ask'a, popytajcie o coś.
 

sweet.insanity
 
Dziś rano zamierzałem obudzić się po 9. Niestety grawitacja w okolicach łóżka okazała się zbyt silna, przez co zostałem uziemiony tam aż do 10:50. Jedną z pierwszych rzeczy o jakich pomyślałem było sprawdzenie tego bloga. Loguję się, patrzę na licznik odwiedzin, a tu niespodzianka! Na mojego bloga zawitało 27 osób! Szczerze myślałem, że wejdą maksymalnie ze dwie, no może trzy osoby. Co prawda nikt mnie nie obserwuje ani nie ma w znajomych, do tego dam sobie rękę uciąć, że nikt nie przeczytał całego poprzedniego wpisu, ale sama ilość tych odwiedzin i tak mnie zmotywowała. Wieczorem wpadnę napisać coś jeszcze, może ktoś tutaj zajrzy. Tymczasem idę się ogarnąć. Do wieczora.
 

sweet.insanity
 
Sam nie wiem jak zacząć tego bloga. Mam zamiar opisywać w nim swoją codzienność. Dlaczego? Chociażby dlatego, że nie mam nawet z kim swobodnie porozmawiać. Żałosne, nieprawdaż? Tak czy inaczej zamiast przedłużać ten wstęp, zacznę już lepiej coś pisać.


Wczoraj obudziłem się około 11: 00. Moja luba leżała po mojej lewej stronie. Była odkryta, więc postanowiłem ją przykryć. Delikatnie, tak aby jej nie obudzić, okryłem ją kołdrą i jeszcze delikatniej objąłem ją ramieniem. Ona lekko przebudzona, lecz dalej w półśnie wtuliła się we mnie. W pierwszej chwili byłem na siebie wściekły przez to, że ją zbudziłem, lecz po chwili uspokoiłem się dzięki temu, że znów zasnęła. Stwierdziłem, że ja również jeszcze się zdrzemnę, lecz nie byłem w stanie zasnąć - ponad 12 godzin snu, to dla mnie jednak wystarczająco dużo. Leżałem przytulając moją ukochaną i myśląc czy nie założyć sobie jakiegoś bloga lub konta na youtube, na którym nagrywałbym filmiki z różnych gier. Co prawda nie jestem w tym dobry, ale miałbym pretekst do codziennego odprężania się przed monitorem, a i może trochę grosza wpadłoby do kieszeni. Po kilkunastu minutach sam na sam ze swoimi myślami zacząłem przysypiać, lecz moja śliczność obudziła się tym samym rozbudzając także mnie. Nie podjąłem jeszcze żadnej decyzji w sprawie moich rozmyśleń, tak więc postanowiłem pomyśleć o tym jeszcze w ciągu dnia. Około 12:13 luba wyszła ode mnie z domu, a ja sam poszedłem wziąć kąpiel, pooglądać jakieś filmiki z youtube na tablecie i trochę się ogarnąć. Po wyjściu z łazienki zjadłem obiad i wysuszyłem włosy, a następnie zmieniłem opatrunek na ranie. Gdy już miałem iść na autobus, aby ponownie spotkać się z ukochaną zauważyłem, że nie mam już karmy dla mojej myszy i świnek morskich. Mocno zdenerwowany poszedłem do osiedlowego sklepu zoologicznego. Oprócz paczki karmy kupiłem też duży worek siana i zapas mrożonej ochotki dla moich żab akwariowych, aby nie musieć co chwilę po coś biegać. Gdy wracałem do domu było już po 16. Sam nie wiem jakim cudem ten czas tak szybko zleciał. Tak czy inaczej pocieszał mnie fakt, że już niedługo zobaczę się z moim kochaniem. Nagle zadzwonił do mnie ojciec z pytaniem czy pomogę mu z kupnem cementu. Wkur... Zdenerwował mnie niemiłosiernie, ale zgodziłem się. Miał być za godzinę pod domem, lecz wynegocjowałem, żeby podjechał na osiedle mojej dziewczyny. Szybko odniosłem zakupy do domu i pospieszyłem w kierunku przystanku autobusowego. Na miejscu nie musiałem długo czekać, zaledwie jakieś 7 minut. Gdy dotarłem do dziewczyny posiedzieliśmy chwile, porozmawialiśmy, napiłem się herbaty i musiałem już iść. Dziewczyna miała do 19 siedzieć w domu, aby dać coś pewnej osobie, tak więc byłem pewien, że później jeszcze się spotkamy. Nic bardziej mylnego. Nagle stwierdziła, że idzie spotkać się z kolegą. Jak ja w niej tego KURWA nienawidzę. Myślisz sobie człowieku, że spędzisz spokojnie wieczór w towarzystwie bliskiej ci osoby, aż tu nagle dowiadujesz się, że ta zamierza spotkać się z jakimś kolegą wiedząc, że ty jutro wyjeżdżasz. Ciśnienie podskoczyło mi do tego stopnia, że ledwo powstrzymałem się od wygarnięcia jej co o tym wszystkim myślę. Jednak w końcu ma prawo mieć kolegów, prawda? Gdy wychodziłem wychyliła się przez okno i powiedziała, że idzie się z nim spotkać o 18:20, czyli praktycznie za jakieś 10 minut musiała się już zbierać. Trzepnąć taką w łeb, to za mało... Na chwilę obecną nie mając większego wyboru powiedziałem, że nie ma sprawy i udałem się w kierunku skrzyżowania, na którym miałem wsiąść do samochodu ojca. Pojechaliśmy do sklepu, kupiliśmy pół tony cementu i jakąś siatkę, załadowaliśmy to wszystko na przyczepę i jedziemy. Długo to nie trwało, ponieważ po chwili poczuliśmy szarpnięcie przyczepą i głośny zgrzyt metalu. Ojciec od razu zatrzymał samochód. Co się okazało? Przyczepka zarwała się urywając przy tym częściowo prawy błotnik. Dobre 20 min pieprzyliśmy się z wyrwaniem/odkręceniem go do końca stojąc na środku ulicy, ponieważ uniemożliwiał on dalszą jazdę. Po wymontowaniu go ruszyliśmy z zawrotną prędkością 10-20 km/h irytując przy tym innych kierowców. Z chęcią pojechalibyśmy szybciej, ale podwozie przyczepki oraz jej lewe koło ocierające się o błotnik raczej by tego nie wytrzymały. Dojechaliśmy do garaży, w jednym rozładowaliśmy cement, natomiast w drugim zostawiliśmy przyczepę (czy może raczej to, co kiedyś było przyczepą). Dzięki tym atrakcjom zamiast być w domu o 18:30 lub może nawet wcześniej, byłem dopiero o 19:30. Od tamtej pory siedziałem sobie przy komputerze przeglądając internet, oglądając youtube i pisząc z dziewczyną. Zagrałem też chwilę z kumplem brata, ale trwało to może z 20 minut. Później stwierdziłem, że nie mam co robić, więc założę tego bloga no i jestem tutaj. Dajcie znać czy da się ten syf czytać, czy może lepiej mam sobie dać spokój. Jeżeli jest to w miarę znośne, to chętnie przyjmę jakieś rady odnośnie pisania, ponieważ to w końcu wam ma się to wszystko przyjemnie czytać. Ja tymczasem nakarmię mysz, świnki morskie, zaaplikuję sobie trochę nikotyny i pójdę spać. Do jutra.
 

gaja77
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

sariel
 
zamówiona <3

T2hSFhXfBMXXXXXXXX_!!10274962.jpg


T2dCNhXfJMXXXXXXXX_!!10274962.jpg


T2p9hhXm4MXXXXXXXX_!!10274962.jpg


T2pSVhXb4MXXXXXXXX_!!10274962.jpg


T2M9thXl0MXXXXXXXX_!!10274962.jpg


teraz tylko muszę wytrzymać miesiąc oczekując nadejścia przesyłki w papierze w kropeczki.
2009415135211849.gif
Pokaż wszystkie (3) ›
 

webspot
 
A week ago we asked readers to help us tell Apple what you want in the next iPhone: the OS, the apps, the hardware. Within two hours, I had over two hundred emails in my inbox. Within four days, the email total topped 1,100. As I was shifting and sorting through all your suggestions, one thing became clear: you love the iPhone.

Link: www.tuaw.com/(…)dear-apple-what-we-want-to-see-for-…

#english
 

webspot
 
It's the freaking 21st century!! Why do we still need wall warts that make the rest of your powerstrip unusable?!

Link: i.imgur.com/8zvPQ.jpg

#english
 

ixm
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
ixm:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

webspot
 
I find it annoying to pay late fees on movies and I am too lazy to return them on time which leaves simply complaining about it.

Link: www.27bslash6.com/blockbuster.html

#english
 

 

Kategorie blogów