Wpisy oznaczone tagiem "decyzje" (136)  

badbunny
 
Bad Bunny: Pomimo, że tak bardzo nie chce mi się o siebie dbać, dzisiaj wzięłam się za siebie. Próbuję wbić sobie do głowy, że jeżeli teraz się nie ogarnę, to w przyszłości będę tego bardzo żałowała.

Bo taka jest prawda. Już teraz zdarza mi się myśleć, że nie zrobię tego czy tamtego, bo zanim skończę to minie ileś tam lat, będę już po 30, więc na mnie za późno. Jakie głupie myślenie! Czas i tak przeminie, a jak nie ruszę dupy to będę tu, gdzie jestem teraz, a ja nie chcę takiego życia!

Do tego wszystkiego męczy mnie jeszcze praca. Tak jak przez prawie 3 lata chodziłam do niej bez jakiś większych problemów pod względem chęci, tak teraz totalnie nie chce mi się robić i trzepie mnie jak mam się zbierać na swoją zmianę :P I to jest kolejny powód, dla którego muszę się ogarnąć - nie chcę do końca życia być w takim miejscu.
--------------------------------

Muszę przyznać, że dziś jestem z siebie naprawdę dumna pod względem michy! :) Udało mi się po raz pierwszy w życiu ogarnąć porządnie swoje makro.
Wczoraj wyliczyłam, że powinnam spożywać 128g białka, 152g węglowodanów i 87g tłuszczy dziennie. Za próg wyjściowy wzięłam 2.2g białka na 1kg masy ciała, 1.5g tłuszczy na 1kg masy ciała i reszta to węglowodany.
Kalorycznie jestem na 1900kcal plus do tego 2l wody.

Muszę przyznać, że czuję się naprawdę najedzona z taką ilością węglowodanów. Zawsze ich nie dojadałam, a po dzisiejszym dniu czuję różnicę. Ciężko mi nawet dobić do tych 1900kcal.

Śniadanie:
♥ omlet z dwóch jajek i 30g płatków owsianych, na wierzch truskawki, maliny i borówki - 347kcal
Obiad:
♥ 84g makaronu pełnoziarnistego ze 150g mielonej wołowiny, papryczkami i cebulą - 469kcal
Podwieczorek:
♥ 300g makaronu z kurczakiem, bekonem, kukurydzą i pomidorem - 556kcal
Kolacja:
♥ 400g serka wiejskiego z pomidorem i ogórkiem, do tego 10g oleju kokosowego dla podbicia tłuszczy :D - 466kcal

B28% T42% W30% - zjedzonych 1838kcal
2l wody

W tym tygodniu skupię się na dopinaniu makrosów, a w przyszłym wezmę się za lepsze rozplanowanie kaloryczne posiłków, bo mi wyszło dziś za mało na śniadanie, a za dużo na kolację.

Muszę utrzymać tą motywację. Muszę.
stay positive.jpg
  • awatar Tigram Ingrow: Ale jestem z Ciebie dumna! Za michę podziwiam mocno!
  • awatar gość: ja prdu ale ty bedziesz po tym żarciu gruba i chora, niestety. Sprawdz se szczególnie choroby z autoagresji i skąd się biorą a wszystko w biochemii pisze.
  • awatar .Miss Independent.: Super! dodałaś i mi trochę chęci by brać za siebie. Czas leci a nic lepiej nie wygladam :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

badbunny
 
Bad Bunny: Dzisiaj bardzo ważny temat, w szczególności patrząc na to, co dzieje się tutaj na pingerze.

Opowiem Was swoją historię. (część 1)

Byłam tutaj kiedyś. Dawno temu. Mając około 17 lat, już dokładnie nie pamiętam. I byłam taka, jak większość osób - prowadziłam bloga głodówkowego. Starałam się jeść jak najmniej, prawie że nic. I bardzo dobrze mi to szło. Byłam z siebie taka dumna, że mam tak silną wolę. Udało mi się zejść poniżej swojej dopuszczalnej wagi. W pewnym momencie ważyłam około 43kg. Wystawały mi kości biodrowe, mój brzuch był zapadnięty. Robiły mi się mroczki przed oczami, słabo się czułam, czasami łomotało mi serce. No ale co tam, przecież wytrwale docierałam do swojego celu.

Jaki to był cel? Teraz to już sama nie wiem. W zasadzie to nawet nie wiem skąd zrodził mi się ten głupi pomysł w głowie. I szczerze? Gdyby ktoś mi powiedział, jakie przeważnie są konsekwencje pozostawania na ujemnym bilansie kalorycznym przez długi czas, to nigdy w życiu był w to nie poszła. A konsekwencje są takie, że głodzenie się bardzo, ale to bardzo często doprowadza do pewnego rodzaju zaburzenia, o którym mało się mówi. A mianowicie to zaburzenie nazywa się kompulsywnym objadaniem. Myślę, że już niektóre z Was doświadczyły tej przyjemnej nieprzyjemności...

To był jeden z moich największych błędów życiowych, który do tej pory się za mną ciągnie i nie daje mi spokoju. Już od tylu lat. Raz jest gorzej, raz jest lepiej. Jednak nigdy nie jest tak, jak być powinno - czyli normalnie.

To jest powód, dla którego jestem wyczulona na wszystkie Wasze głodówkowe posty (czyli wszystkie te, w których jecie poniżej ~1800kcal). Mam doświadczenie z pierwszej ręki, bo sama przez to przeszłam. I powiem Wam krótko - na dłuższą metę nie daje to żadnej satysfakcji, a jedynie przysparza mnóstwa problemów. Wiem, że w komentarzach nie chcecie słuchać pouczeń od ludzi, którzy przestrzegają Was przed takim jedzeniem. Ja też taka byłam. A teraz oddałabym wiele, żeby wrócić do tamtych czasów i podjąć inną decyzję.

Będę jeszcze wracała do tego tematu, bo jest tutaj wiele do dopowiedzenia. Dzisiaj tylko napisałam pokrótce jak wiele można stracić podejmując jedną głupią decyzję.

Trzymajcie się i podejmujcie lepsze decyzje. Mądrzejsze od moich.
weight.jpg

binge eating.jpg
  • awatar preen: zdecydowanie. też to przeżyłam i do tej pory mam zaburzenia odżywiania. wiem jakie to jest piekło, jak łatwo się w to wpakować i nigdy z tego nie wyjść.
Pokaż wszystkie (1) ›
 

preen
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
preen:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

xdpedia
 
www.xdpedia.com/(…)gdybysmy_podjeli_inne_decyzje.ht…
Gdyby tak cofnąć czas do pewnego momentu, by sprawdzić jak potoczyłoby się nasze życie, gdybyśmy podjęli inne decyzje..
 

xdpedia
 
www.xdpedia.com/(…)nalezy_przemyslec_kazdy_krok_wie…
Należy przemyśleć każdy krok wiele razy bo czasami nie można wrócić w to samo miejsce ponownie... Chociaż będziemy bardzo się starać.
 

xdpedia
 
www.xdpedia.com/(…)cale_zycie_zalezalo_od_jednej_de…
Czasami w ułamku sekundy człowiek uświadamia sobie, że całe jego życie zależało od jednej decyzji. Gdyby nie zgubiony list albo rozmowa telefoniczna, do której nie doszło, sprawy potoczyłyby się zupełnie inaczej.
 

xdpedia
 
www.xdpedia.com/(…)dokad_ide_i_z_kto_idzie_ze_mna.h…
Są dwa pytania, które człowiek musi sobie zadać: pierwsze brzmi: Dokąd idę? a drugie: Kto idzie ze mną? Jeśli kiedykolwiek postawisz sobie te pytania w złej kolejności masz problem...
 

xdpedia
 
www.xdpedia.com/(…)lapa_szanse_i_nie_wypuscic_jej_z…
Życie oferowało możliwość wyboru, a wartość wszystkich oceniało się po tym, czy mają odwagę, bezczelną determinację, by złapać szansę i nie wypuścić jej z uścisku.
 

xdpedia
 
www.xdpedia.com/(…)nie_odkladaj_trudnych_decyzji_na…
Nie odkładaj trudnych decyzji na jutro, nawet jeśli wiesz, że przyniosą ból. Jutro nie sprawi, że będzie łatwiej. Sprawi, że będziesz sparaliżowana strachem jeden dzień dłużej.
 

 

Kategorie blogów