Wpisy oznaczone tagiem "dedykacja" (49)  

szalona1312
 
CO_SŁYCHAĆ_ŚWIECIE:                                  PRZYJAŹŃ?!?!?!
   Jeśli mnie potrzebujesz, zadzwoń do mnie. Nie martw się tym, że śpię, naewt jeśli mam własne problemy, albo nawet jeśli jestem na Ciebie bardzo zła. Jeśli mnie potrzebujesz, czy chcesz ze mną porozmawiać, ja zawsze będę dla Ciebie. Nieważne jak duży, albo mały jest Twój problem, ja Tutaj jestem!!!!



PS: Dedykacja dla osoby która mimo moich problemów i zmian nastojów potafi ze mną wytrzymać, choć to trudne. Dziękuje za wszystko. Karol SZ. JESTEŚ WIELKI !!!

#Sima :)

k,NTUxODM5MTgsODA2NzYz,f,1339241525_by_Smerf0_xX_big.jpg
 

szalona1312
 
CO_SŁYCHAĆ_ŚWIECIE:

“Dlatego warto iść po marzenia- Nie poddawać się. Nie zależnie ile Cie to kosztuje i jak bardzo odbija sie na Twojej psychice. Nie przestawaj walczy. O wiele bliżej masz do wygranej. Próbuj. Trzy razy, siedem, a nawet dziesięć. Uda się. W końcu poczujesz tę satysfakcję, staniesz i zrozumiesz, ze podczas walki odpuszczają tylko słabi. Bo wstydem nie jest próbować, ale w ogóle nie spróbować.”



PS: Specjalna dedykacja dla lovskijuping <3 . Nigdy nie wolno się poddawać. Marzenia się spełnia, a nie tylko o nich myśli.

#Sima :)
067627_620.jpg
 

amsisley
 
amsisley:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

sayorinekomori
 
Serce na moment stanęło ci w piersiach, aby zaraz potem wznowić pracę z trzykrotną siłą prawie roztrzaskując twoje żebra. Z twoich ust wydobył się cichutki jęk. Stałaś w miejscu i wpatrywałaś się w swojego ukochanego.
Lord Lucas ciągle wystawiał dłoń w twoim kierunku. Na jego idealnej twarzy widać było lekkie zirytowanie zaistniałą sytuacją, ale usta cały czas były rozciągnięte w pięknym uśmiechu. Odchrząknął dwa razy, aby zwrócić twoją uwagę, ale nic sobie z tego nie zrobiłaś. Minęłaś go tylko wprawiając wszystkich w osłupienie. Za kogo ty się miałaś, aby tak potraktować lorda Lucasa?
Łzy spływały po twoich policzkach i nie miały zamiaru przestać. Paliły cię, jak ogień jednak nic z tym nie mogłaś zrobić. Mogłaś tylko pozwolić im na opuszczenie twoich oczu.
Przylgnęłaś dłońmi do płótna, w którym uwięziona była dusza twojego kochanka.
   - Timi – jęknęłaś żałośnie. Zdawałaś sobie doskonale sprawę, że dziesiątki par oczu spoglądają na ciebie z szokiem i nienawiścią, że w tej właśnie chwili ostatecznie zawiodłaś swoich rodziców. Nie było już dla ciebie ratunku, ale świadomość tego nie była wcale taka straszna, jak na początku ci się wydawało. W końcu to była twoja decyzja, więc nie ma, co przejmować się opinią tych bezwartościowych ludzi.
- Timi – szepnęłaś jeszcze raz. Wtedy on przerwał swoją pracę i spojrzał na ciebie wzrokiem pełnym ciepła i miłości. Tak bardzo za tym tęskniłaś. Za nim. – Przepraszam – powiedziałaś. Ten tylko się uśmiechnął i rzekł coś, ale nie byłaś wstanie tego usłyszeć. Mogłaś jedynie czytać z ruchu jego warg.
„Kocham cię”
To właśnie powiedział.
- Kocham cię – odpowiedziałaś niezmiernie szczęśliwa, że mimo tego, co się stało, on nadal żywi do ciebie tak głębokie uczucie.
Prychnięcie rozległo się po całej sali. W oczach arystokracji byliście tylko marnym spektaklem amatorów. Nie warci choćby grosza z ich przepełnionych sakiewek.
- Chodź do mnie – usłyszałaś głos Lucasa. Była to prośba, ale w jego tonie można było dosłyszeć tą nutkę zirytowania. Tak pięknie ozdobiony rozkaz. Nie zwróciłaś na niego najmniejszej uwagi i dalej wpatrywałaś się w piękne oczy twojego ukochanego.
Timi sięgnął do kieszeni, umiejscowionej na podbrzuszu, swojego brudnego fartucha. Wyjął z niej małą błyskotkę, którą okazał się pierścionek z cienkiego drucika i małego koralika w kolorze twoich oczu. Podszedł do ciebie i przyłożył dłoń do twojej. Nie czułaś dotyku jego skóry, ale zamiast tego poczułaś, jak metal przesuwa się wzdłuż twojego palca. W miejscu gdzie powinien teraz się znajdować drogi kamień spoczywał ten mały koralik i drucik. Łzy płynęły po twoich bladych policzkach, ale tym razem smutek i żal zostały zastąpione płynnym szczęściem. Byłaś jego. Należałaś do niego ciałem, sercem, duszą. Ten mały pierścionek był waszą więzią. Połączeniem między dwoma światami. Przysięgą, że kiedyś oboje spotkacie się w jednym miejscu.
Dłoń Timi’ego ciągle spoczywała w tym samym miejscu. Znałaś jego dotyk na pamięć, więc nie było ci trudno wyobrazić sobie, że czujesz ciepło tych dużych, zniszczonych przez pracę dłoni. Patrzyliście sobie w oczy. W jego ciemnych tęczówkach widziałaś te wesołe iskierki, które wesoło podskakiwały za każdym razem, gdy na ciebie patrzył. Byłaś jego światem i doskonale zdawałaś sobie z tego sprawę. Wiedziałaś również, że on był twoim. To zabawne, że jeden, prawie nic nieznaczący, moment w życiu sprawia, że w szarej rzeczywistości ktoś otwiera ci drzwi do zupełnie innego świata, w którym czujesz się po prostu szczęśliwa. Jedyną zapłatą za przekroczenie tego progu było uczucie, którym obdarzysz odźwiernego.
Zatracona w swoim własnym świecie straciłaś czujność i nawet nie zdążyłaś zareagować, gdy gwardzista odciągnął cię od obrazu. Zanim zdałaś sobie sprawę z tego, co się dzieje lord Lucas już wbił ostrze zdobionego sztyletu w płótno i przejechał po nim. Brzeszczot był tak ostry, że nie było z tym żadnego problemu. Perfekcja.
Z twoich ust wydobył się przeraźliwy krzyk. Taki sam, jak tego dnia. Po raz drugi widziałaś, jak twój ukochany ginie. Tym razem już nieodwracalnie. Trzymana przez gwardzistę obserwowałaś.
Timi spojrzał na swój przecięty brzuch, na sekundę zajrzał ci w oczy i rozsypał się. Pył – jego dusza – uwolniona spod zaklęcia wydostała się z obrazu i uleciała wraz z przeciągiem.
Drżałaś. Twoje nogi były jak z waty. Nie potrafiły utrzymać cię w pionie. Osunęłaś się na kolana i żałośnie szlochałaś chowając twarz w dłoniach.
- Nienawidzę cię – szepnęłaś patrząc na Lucasa przez palce. – Twoja dusza na wieki będzie potępiona! Po śmierci będziesz smażył się w ogniach piekielnych! Diabeł! Szatan! – Krzyczałaś pochłonięta przez agonię. Instynktownie chwyciłaś za krzyż wiszący u twojej szyi i zaczęłaś się modlić. Jeszcze nigdy twoja modlitwa nie była tak żarliwa, jak dziś.
Zebrani patrzyli na ciebie, jak na chorą psychicznie. Nawet gwardzista się odsunął. Tylko Lucas nie okazywał żadnej ekspresji. Był niczym rzeźba.
Trzepot skrzydeł. Wszyscy, wraz z tobą, zadarli głową, aby ujrzeć, co to jest. Śnieżnobiały gołąb przysiadł na oparciu tronu, który miał należeć do ciebie. Ptak spoglądał na twoją marną postać swoimi czarnymi ślepiami. W sali było słychać tylko jego gruchanie. Kilka osób się przeżegnało, kilka padło na kolana. Wraz z potężnym grzmotem gołąb wzleciał nad ich głowami w kierunku drzwi, które same otworzyły się przed nim.
Pokierowana dziwną siłą ruszyłaś za ptakiem biegiem gubiąc przy tym buty. Gołąb leciał szybko, ale nie na tyle, abyś straciła go z oczu. Żwir osuwał się spod twoich bosych stóp raniąc je przy tym. Ból tu nie miał znaczenia. Ten gołąb doprowadzi cię do Timi’ego. Wiedziałaś to.
Na nosie poczułaś pierwszą kroplę deszczu, a za nią kolejną i kolejną, aż w pewnym momencie byłaś cała przemoczona. Czarna suknia bardzo ci ciążyła, ale nie miałaś czas na pozbycia się przeszkadzających elementów, więc tylko objęłaś sporą ilość muślinu i podciągnęłaś go pod same piersi. Twoje kroki od razu się wydłużyły i przyśpieszyłaś. Oddychałaś ciężko. Powietrze syczało wydobywając się i na nowo wracając do twoich ust przez zaciśnięte zęby.
Wydawałoby się, że wszystko wokół ciebie zatrzymało się. Tylko ty i ten gołąb jesteście w ruchu. Tylko wy macie do tego prawo.
Mokre włosy przyklejały ci się do czoła zakłócając widoczność. Co chwile odgarniałaś je dłonią, jednak jak na złość ciągle wracały na swoje poprzednie miejsce, jakby ktoś rzucił na ciebie urok.
Nie miałaś pojęcia, gdzie biegniesz. Coraz bardziej zagłębiałaś się w ciemny las. Ta nieznana droga miała w sobie coś niezwykłego, przyciągającego, wręcz magicznego. Miałaś wrażenie, że biegniesz tam, gdzie spełniają się cuda.
Byłaś zmęczona. Z każdą kolejną minutą zwalniałaś. Nie mogłaś złapać oddechu. Gardło zaciskało się uniemożliwiając ci wdychanie życiodajnego tlenu, przez co z twoich ust wydobywało się coś co przypominało skomlenie. Jednak nie zatrzymywałaś się. Nie mogłaś. Twoje nogi jakby same prowadziły cię dalej w głąb lasu. Zanim się zorientowałaś znalazłaś się na małej plaży nad jeziorem. Nad wodą unosiła się gęsta mgła, ale zdołałaś ujrzeć białą drewnianą altankę na środku zbiornika. Wydawała się unosić nad parą.
Gołąb przysiadł na daszku altanki i skubał sobie próra. Dyszałaś, a pot spływający po twojej odkrytej skórze mieszał się z deszczem. Zrobiłaś krok w stronę wody i weszłaś do niej. Była przeraźliwie zimna, ale to cię nie powstrzymywało. Jezioro było głębokie, a suknia dodatkowo utrudniała ci płynięcie. Nie miałaś pojęcia skąd brałaś tą całą siłę. Może to sprawa boska, może jakieś zaklęcie, a może ona zawsze w tobie była. Tyle niewiadomych, ale czułaś, że odpowiedź znajdziesz w tej altance.
Gdy wreszcie dopłynęłaś do małego zabudowania odkryłaś, że unosi nad wodą. Podtrzymywana przez grube pale ośmiokątna altanka była całkiem dobrze utrzymana i, co najważniejsze, stabilna. Wdrapałaś się na posadzkę i próbowałaś ustabilizować swój oddech. Gdy już ci się to udało podniosłaś się do pionu i zaczęłaś się rozglądać. Otaczała cię mgła. Nie widziałaś ani gruntu, ani koron drzew. Wszystko było, jakby za zasłoną. Czułaś się trochę jak aktorka, która stoi za kurtyną i czeka na swój debiut.
- Timi? – Zapytałaś czując jego obecność.
Chwyciłaś za swój krzyż, który wydał ci się dziwnie gorący.
„Jakie jest twoje życzenie?”
Usłyszałaś nieznany ci głos. To jakaś zjawa? Morskie nimfy? Bóg? Może mgła?
Kilka kropel deszczu skapnęło ci na głowę, przez małą dziurę w daszku.
„Jakie jest twoje życzenie?”
Pytanie się powtórzyło. Wzięłaś głęboki oddech, zacisnęłaś zmarznięte palce na krzyżu i przycisnęłaś go do serca.
- Chcę być z Timi’m już na zawsze – odpowiedziałaś drżącym głosem.
„Jesteś pewna, iż to jest twoje życzenie?”
Przełknęłaś ślinę i wzięłaś głęboki oddech.
- Chcę być z Timi’m już na zawsze – powtórzyłaś pewnym i donośnym głosem. Echo twoich słów rozniosło się po całym jeziorze.
„Ale on nie żyje”
Czy ta „zjawa” się z ciebie nabija? Nie wyłapałaś drwiny, ale w tym świecie niczego nie można być pewnym. Mimo to wierzyłaś, że twoje życzenie zostanie spełnione. Czy to w ogóle miało sens?
- Byłam świadkiem jego śmierci. Widziałam też, jak jego dusza ucieka z obrazu. Teraz jest wolny i ja też chcę być wolna. Razem z nim – mówiłaś pewnie. Twój głos nie drżał, nie słychać w nim było żadnego zawahania. Byłaś w pełni świadoma wypowiadanych przez ciebie słów.
„Twoja miłość jest tak głęboka, że pragniesz stracić to, co powinno być najważniejsze?”
- Nic nie jest ważniejsze od niego – łzy spłynęła po twoich policzkach. Nawet nie drgnęłaś, aby je zetrzeć. Byłaś z nich dumna. Byłaś dumna z każdej łzy, która wypłynęła dla niego.
„Nie będzie odwrotu”
- Jestem tego w pełni świadoma.
„Twoje serce jest szczere, a twoje łzy czyste. Miłość głęboka, a słowa prawdziwe. Twe życzenie zostanie spełnione. Ceną jest twoje życie. Patrząc w zachodzące słońce zaciśnij krzyż i wykrzycz swe pragnienia. Woda pochłonie twe ciało, a dusza zazna spokoju”
Po tych słowach deszcz przestał padać, a mgła rozstąpiła się przed słońcem, które już chowało się za horyzontem. Spojrzałaś na ognistą kulę starając się nie mrużyć oczu. Zacisnęłaś krzyż jeszcze mocniej i wzięłaś głęboki oddech.
- Pragnę być z Timi’m już na zawsze! Na wieki! Amen! – Wrzasnęłaś. Twój krzyk zabrał wiatr roznosząc echo tych proroczych słów po całym świecie. Wszyscy ci, którzy je usłyszeli odwrócili głowę na zachód. Na moment wszystko zamarło w oczekiwaniu…
Krzyż zaczął cię palić niczym ogień. Nagle podmuch wiatru uderzył w twoje ciało, przez co straciłaś równowagę. Poczułaś ból w klatce piersiowej. Jakby rozrywano ci serce. Z miejsca, w którym przyciskałaś krzyż, wydobywała się stróżka światła, która stawała się coraz jaśniejsza i większa, jakby starała się przyćmić samo słońce.
Cisza.
Zero bólu.
Zero myśli.
Martwe ciało wpadło do wody powoli opadając na same dno, które od teraz będzie twoim grobem. Stoisz teraz w altance i patrzysz, jak znikasz w czeluściach jeziora. Co się stało?
Patrzysz na swoje dłonie. Są półprzeźroczyste. Widzisz ich zarys i deski podłogi pod nimi.
- Czekałem na ciebie – usłyszałaś za sobą ten aksamitny głos, który zawsze wprawiał cię w drżenie i wywoływał spokój. Odwróciłaś się i rzuciłaś na stojącego za tobą chłopaka. Płakaliście trwając w szczelnym uścisku. Ile czasu tak staliście? Co za różnica? W końcu przed wami cała wieczność.


w deszczu.jpg


No i się udało ^^ Powiem wam, że ten motyw z gołębiem był na poczekaniu ;p Taki znak boży, wiecie ;P
Oczywiście część druga również jest dedykowana Paulinie (nie zawiodłam cię, prawda??)
Art, który widzicie powyżej, jak i "Tourner Dans Le Vide" były inspiracją całego two-shota ^^ mam w zanadrzu jeszcze wiele małych opowiadanek na podstawie piosenek, więc ich wyczekujcie...
Prędzej ich niż Princess, jak podejrzewam... Gomen!!
Dobrze, a teraz mykam, bo jutro trzeba wstać o 6 ;)
Do następnego robaczki :*
  • awatar Dath: Nienawidzę cię... prawie się popłakałam w pewnym momencie... ugh. Cudownie piszesz wiesz o tym przecież
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

sayorinekomori
 
Na samym początku chciałabym Was bardzo przeprosić za moją nieobecność. Nie dość, że muszę czytać Potop, który wysysa ze mnie życie i wszyscy czegoś ode mnie chcą, to jeszcze Wena ma mnie w głębokim poważaniu i nie reaguje, gdy proszę ją, aby wróciła. Wena jest jak "typowa" kobieta, a ja robię za faceta (który za cholerę nie wie o czym ona myśli) w tym związku -,-
Dobrze, ale wracając do spraw bieżących... "W deszczu" jest dwuczęściową historyjką o... AAAA NIE POWIEM ^^ Musicie przeczytać :D

"W deszczu" jest dedykowany dla Pauliny, którą doskonale znacie z bloga zajakiegrzechy.pinger.pl/ :D Poprosiła mnie (miliony lat świetlnych temu) o napisanie czegoś dla niej, a więc proszę bardzo :)
Mam nadzieję, że się spodoba ^^ Zapraszam

---------------------------



Siedziałaś z podciągniętymi pod brodę nogami i patrzyłaś, jak dziedziniec zapełnia się bogato zdobionymi karocami. Z ich wnętrza wyłaniali się ludzie w pięknych i kolorowych strojach. Jeden wspanialszy od drugiego. Wszyscy chcieli udowodnić, że to oni są bogatsi i mają większą władzę, ale nigdy nie powiedzieliby tego na głos. Wewnętrzna niema potyczka między zamożnymi ludźmi ukryta między prawdziwymi powodami przybycia do tego pałacu.
Zaręczyny lorda Lucasa były głównym tematem ostatniego miesiąca. Mężczyźni zastanawiali się, kim jest ta „szczęściara”, jak bardzo jest urodziwa, czy jest godna noszenia jego nazwiska. Natomiast damy, które znały o wiele więcej szczegółów mieszały cię z błotem. Niektóre, nawet te zamężne, wzdychały z zazdrości, gdyż lord Lucas to była naprawdę dobra partia i trzeba by być głupią, aby go nie chcieć. Nawet, jeśli chodziło tylko o podniesienie własnego statusu, on był idealnym kandydatem.
Pogoda idealnie odzwierciedlała nastrój panujący w twoim umyśle. Szare chmury zwiastujące ulewę zasłoniły niebo nie pozwalając słońcu się przedrzeć. Wiatr targał koronami drzew, porywając tym samym liście w ostatnie tango, zanim zostaną zdeptane. Ostatnie chwile szczęścia i wolności.
Nie chciałaś tam iść. Nie chciałaś ich widzieć, słyszeć. Nie chciałaś podawać ręki Lucasowi, aby ten wsunął na twój palec pierścionek z najpiękniejszym kamieniem na świecie. Byłaś postrzegana, jako głupia w oczach tych wszystkich ludzi. Jednak oni nie są lepsi. Nie znają prawdziwego szczęścia, którego nie dają przedmioty materialne. Handlują swoimi wartościami zamieniając je na pieniądze, pałace, kawior… Nie wiedzą, czym jest ciężka praca, a szydzą z tych, którzy własnymi rękoma muszą zapracować na chleb. Tacy ludzi są niczym.
Sama byłaś wychowywana właśnie w taki sposób – na pustą bezwzględną kobietę, która myśli tylko o swoim statusie. Jednak ty chciałaś czegoś więcej. Trzymając swoje prawdziwe „ja” w sercu sprzeciwiłaś się rodzicom i kroczyłaś własnymi ścieżkami. Poznałaś, czym jest czysta miłość. Wierzyłaś, że wszystko będzie dobrze, ale jednak twoje nazwisko i to, co ze sobą niesie dało o sobie znać. Straciłaś go. Czarnoksiężnik, którego miała poślubić odebrał ci miłość.
Timi.
Timi!
TIMI!
Twoja dusza krzyczała. Powoli pogrążając się w chaosie nie wiedziałaś, co robić. To imię i jego właściciel spychali cię w próżnię rozpaczy. Wyrzuty sumienia nie dawały spać, a widok, jak twój kochanek zostaje pozbawiany ciała, a jego dusza zostaje zamknięta w obrazie, pojawiał się za każdym razem, gdy zamykałaś oczy. Wylewając z oczu łzy i ciągnąc się za włosy błagałaś o wybaczenie.
Niechętnie wstałaś z parapetu i poprawiłaś swoją czarną suknię. Kolorystycznie nie pasowała do okoliczności, ale była piękna. Koronkowy gorset, mający kilka srebrnych guzików w kształcie róż ułożonych w pionie, kończył się w biodrach, a spod niego wyłaniał się delikatny materiał, którego równie czarny muślin spływał w dół, aż do ziemi. Nie miałaś żadnej biżuterii oprócz długiego naszyjnika z czarnym gotyckim krzyżem.
Zgarnęłaś swoje włosy z ramion i zarzuciłaś na plecy. Wzięłaś głęboki oddech, przeprosiłaś po raz setny tego dnia i wyszłaś z pokoju.
Stukot twoich czarnych szpilek został zagłuszony przez szkarłatny dywan rozłożony na marmurowej posadzce, dzięki czemu nikt nie zauważył, że właśnie się zbliżałaś. Tym lepiej. Nie chciałaś być widziana, słyszana… w ogóle nie chciałaś tu być.
Czułaś na sobie wzrok wszystkich tych, którzy zostali zamknięci w obrazach. Wszystkie dzieła sztuki znajdujące się w tym pałacu żyły. A raczej były puszkami na duszę tych, których owy obraz przedstawiał. Kara czy też samolubność sprawiały, że cały budynek był obwieszony historią. Niemal czułaś na karku ich oddechy. Słyszałaś ich głosy. To było przerażające.
Najgorsze w tym wszystkim było to, że miałaś tu zamieszkać. Razem z lordem Lucasem – swoim przyszłym mężem – i świadomością, że w tym pałacu znajduje się także więzienie twojego kochanka. Tak… Ciągle nim był dla ciebie. I nigdy nie przestanie. Wolałaś umrzeć niż się wyrzec miłości do niego.
Zbliżałaś się do swojego celu. Zza zamkniętych drzwi słyszałaś gwar tworzony przez zaproszonych gości. Dwóch gwardzistów pilnujących wejścia ukłonili ci się, gdy tylko cię spostrzegli. Obaj chwycili za mosiężne klamki i zastygli w miejscu. Spojrzeli na ciebie wyczekując jakiejkolwiek reakcji z twojej strony. Widzieli jak drżysz i czekali.
- Jestem gotowa – rzekłaś pewnie, choć wewnątrz siebie wrzeszczałaś z rozpaczy. Tak bardzo nie chciałaś tego robić.
Gwardziści skinęli głowami i otworzyli wielkie wrota do twojego osobistego piekła. Wszelkie rozmowy ucichły, a dziesiątki par oczu skierowały się właśnie na ciebie. Nikt nie śmiał się odezwać, ale widziałaś, jak niektóre z dam zasłaniają usta ozdobnymi wachlarzami ukrywając drwiący uśmiech. Jednak to nic nie dało. Ich oczy śmiały się głośniej niż one kiedykolwiek zdołają. Panowie natomiast byli pod wrażeniem, choć kilku z nich marszczyło brwi próbując sobie przypomnieć skąd znają twoją twarz. Każdy pamięta wielką aferę sprzed trzech miesięcy, ale bogate stroje nawet wieśniaka potrafią zmienić w arystokratę.
Nawet postacie z obrazów wlepiały w ciebie swoje oczy. Przełknęłaś ślinę i ruszyłaś przed siebie. Stawiałaś wolne kroki, ale starałaś się wyglądać przy tym poważnie. Uniosłaś podbródek, aby pokazać swoją dumę.
Na końcu sali znajdowały się dwa wielkie złote krzesła obite czerwonym aksamitem. Lord Lucas stał przed nimi i patrzył prosto w twoje oczy. Był przystojnym mężczyzną, to musiałaś mu przyznać, ale to było tylko opakowanie. Jego dusza została zaprzedana mrocznym mocom. Nikt nie chciałby mieć w nim wroga.
Miałaś wrażenie, że swoim spojrzeniem zmusza cię do posłuszeństwa. Nie mogłaś odwrócić od niego swoich oczu, a w głębi serca czułaś, że on to robi specjalnie. Chce ukryć przed tobą ważny fakt, który może zepsuć mu wszystkie plany.
Byłaś już blisko, Lucas wyciągał rękę w twoją stronę z szelmowskim uśmiechem. Powoli unosiłaś swoją dłoń. Zamknęłaś oczy i wzięłaś głęboki oddech. Otworzyłaś je i przeżyłaś szok. Tuż nad głową czarnoksiężnika wisiał podłużny obraz przedstawiający mężczyznę o oliwkowej cerze i ciemnych włosach, rzeźbiącego jakąś postać z kamienia. Twoja dolna warga zadrżała, a w kącikach oczu pojawiły się łzy. To był on. To właśnie był Timi. Twój Timi.

KONIEC CZĘŚCI PIERWSZEJ
  • awatar Za jakie grzechy,dobry Boże!?: Nooooooo Nie wiem co napisać :D Tak, coś takiego miałam na myśli! Nie wiem, czy chciałaś przedstawić przez to opowiadanie MNIE, bo w niektórych fragmentach miałam takie wrażenie ;) Ale wyszło ci pięknie. PO prosu boska część pierwsza! I fajnie, że wzięłaś ten chyba "królewski" temat. No wiesz, ten lord. Czekam na cd! Jestem Ci bardzo wdzięczna, że dotrzymałaś słowa.♥ Było warto tyle czekać.
  • awatar Dath: Jejku jak ja uwielbiam twoją twórczość. Ja wiem ze ty to wiesz ale powiem to jeszcze raz. Kocham czytać to co piszesz *.* uwielbiam *.* matkoo *.*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

kropelka25
 
To zdjęcie dedykuje.Mojemu koledze Mateuszowi Grzybowi na , którego mówimy Grzybek.
CAM00407.jpg
  • awatar Dżema: Serio? Wstawiasz suit focie w kuchni z lalką trzymająca pieczarkę?
  • awatar Isia ~: @Dżema: A co jest w tym złego?
  • awatar Dżema: @Isia ~: Wiem wiem, te zwyczyczajowe formułki, że na swoim blogu można prezentować co się chce i w ogóle, ale nie oszukujmy się, ambitne to to nie jest...
Pokaż wszystkie (11) ›
 

nigrumcattusvialuna
 
Cześć!Mam nadzieję że wszystko u was ok i dobrze wykorzystujecie dany wolny czas w trakcie ferii.

Tymczasem ja chciałam zaprezentować wam moją nową pannę o której była mowa w zeszłym poście, a zagadkę zgadała Miód Malina ! <3 z bloga nutellowaa.pinger.pl którą serdecznie pozdrawiam ^-^!

Ową lalką jest Briar Beauty z kolekcji Ever After High basic.

Teraz czas na zdjęcia które mogłyby być lepsze ale nie pozwalają mi na to moje warunki, niemniej mam nadzieję  że każdy znajdzie zdjęcie które mu się podoba:).
20150131_101643.jpg


20150131_101815.jpg


20150131_101832.jpg


20150131_102014.jpg


20150131_102118~2.jpg


20150131_102124~2.jpg

Do następnego wpisu:P.
  • awatar moon child: Gratuluję nowej panny! Tło do niej pasuje (kolorystycznie) :)
  • awatar gość: Gratki! (Mam taką samą :)- Tak tylko się dowatościowywuje)
  • awatar gość: Gratulacje! Briar jest urocza ^^ Zdjęcia są super, tło dobrałaś idealnie.
Pokaż wszystkie (4) ›
 

crazymonster
 
Hej kochani!
Jak tam? Sylwester się udał? Mnie tak ;) Bawiłam się z Nikolą itp. a o 23 pojechałam z nią, ciocią, tatą i mamą na plac wolności w Aleksandrowie i była muzyka i fajerwerki :d
Dziś porobiłam także parę fotek cudnych lalek Nikoli które coraz bardziej mi się podobają czyli Mady i Briar z EAH ;) Cudne są O.O Chciałabym mieć ;)
Porobiłam także fotki Rochi i Venus Zobie Shake, Spectrze ghoul sports, Cleolei, Honey i Goonie na aparacie więc jak zgram to wstawię na bloga ;)
Wgl. to mi bardzo szybko minął 2014 a wam? I bardzo długo go zapamiętam, może także z powodu tego, że poszłam do gimnazjum ;)
Na razie kochani kończę ale zaraz na pewno jeszcze coś wstawię :)
Na koniec chciałabym wstawić rysuneczek który narysowała Weronika (RainbowXD) dla mnie i dla Hani ^^ Jest to dedyczek. Mój oczywiście z Twylą :d

dedyczek dla mnie!.jpg


Moim zdaniem Weronika ślicznie rysuje ^^ Bardzo dziękuję jej za ten rysuneczek :d
Papatki!
Pokaż wszystkie (6) ›
 

cleomonsterhigh
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

crazymonster
 
Hej! A ja znów z wpisem przychodzę XD No ale trzeba nadrabiać zaległości XD A z czym przychodzę? Ze zdjęciami promocyjnymi nowej serii czyli Exchange Program. Mam dla was zdjęcia Draki, oraz dwóch nowych postaci czyli Lorny i Marisol. Zdjęć znalazłam dużo i to bardzo szczegółowych ale nam one na razie tak bardzo nie są potrzebne. Za nim pokażę wam zdjęcia, napiszę tylko, że sądzę, że wszystkie trzy panienki są cudne ;)
Najpierw Draki :)

EP.jpg


EP5.jpg


EP1.jpg


EP2.jpg


W pudełku:

EP3.jpg


Tył pudełka:

EP4.jpg


I? Jak wam się podoba? Mnie osobiście bardzo. Ma śliczną sukienkę i przecudne buty, które moim zdaniem są najładniejsze w jej całej stylizacji. Są takie... inne i wyjątkowe i bardzo wysokie :)
Jedynym minusem jest to, że kokardka i pasek nie są z materiału. Daje jej 8/10 ;)

Lorna McNessie:

EPL.jpg


EPL1.jpg


EPL2.jpg


EPL5.jpg


EPL6.jpg


W pudełku:

EPL7.jpg


Tył pudełka:

EPL8.jpg


I jak wam się podoba? Moim zdaniem ogólnie ta postać jest nawet ładna, ma śliczne włosy i super kokardę na włosy ale co do ubrania już mniej mi się podoba. Ta sukienka mogła by być dłuższa i bardziej bombiasta. Co do butów także olśniewają :) Daje jej 6/10

Marisol Coxi:

EPM1.jpg


EPM2.jpg


EPM.jpg


EPM4.jpg


EPM3.jpg


W pudełku:

EPM5.jpg


Tył pudełka:

EPM6.jpg


I jak? Moim zdaniem jest to chyba najładniejsza postać z tych trzech. Ma ładną twarz i cudne włosy, bardzo pomysłowo zrobione. Najbardziej podoba mi się jej strój. Spódniczka jest cudna a sweterek po prostu bajeczny. Tylko buty są mało wymyślne ale to może nawet lepiej jak do takiego stroju. Na dodatek cała jest kolorowa i to mi się w niej okropnie podoba :) Daje jej 10/10 :)

No a wam która się najbardziej podoba? Co myślicie ogólnie o tej serii?

Dobra, na dziś już będę kończyć. Dodałabym jeszcze Vs ale już plecy mnie bolą od leżenia wysoko i muszę się na płasko położyć.
Na koniec dodam jeszcze dedyk który dostałam od zwariowaneee ...
Jest śliczny i bardzo dziękuję :)

dedyk dla mnie.png


Cudny prawda? Jeszcze raz bardzo dziękuję :) To dobrej nocki życzę :)

dobranoc_myszeczki_jutro_znow_2014-05-07_02-54-29_middle.jpg


Papatki :d
  • awatar Panna15: Świetne zdjęcia ;3 Zapraszam do Siebie :)
  • awatar кαтнєяιиє ✩: Najbardziej podoba mi się Lala i Marisol *-*
  • awatar Arianatorka: Masz rację, buty Draculaury są cudaśne, ale podoba mi się też jej sukienka ;)
Pokaż wszystkie (9) ›
 

meridari
 
Dedykacja dla malinki 15 za odgadnięcie zagadki! Gratulacje!


Chcecie jeszcze jedną zagadkę?
Meridari
 

naegawolf
 
Hai!~

Ostatnio dostałam od wolfbloodersxxx.pinger.pl/ takie o zdjęcie z dedykacją!

~~~

Uwielbiam "Wolfblood" i paring "Maddian",więc naprawdę dedykacja i zdjęcie jak najbardziej na miejscu,bardzo dziękuję <3

~~~

A co wy o tym sądzicie? Lubicie Wolfblood? :)

/Mai
2a384ad5000f297952d2827b.jpg
 

sweetwhitefurby
 
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

sweetwhitefurby
 
Blog Furby Koloreska: kolores.pinger.pl/

Widząc to zdjęcie od razu pomyślałam o niej (o tobie) :)


FURBY.jpg


Mam nadzieję że skomentujesz :)

/SweetWhiteFurby
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

end.of.the.beginning
 
Nic mi się nie chce.

A byłam tak blisko logicznego opracowania swojego stylu życia opartego na cierpieniu, żeby przedstawić go na blogu.

Muszę jeszcze ogarnąć swoje znajomości, bo sama nie wiem, kto jeszcze mnie lubi.
Chociaż odpowiedź jest prosta - nikt.

Serce żyletka.jpg


Dla Przyjaciela, Który Nie Chce Mieć Ze Mną Nic Wspólnego:

“Wiesz jak boli cisza w odpowiedzi na wołanie?”


“Przyzwyczaiłam się, że ludzie, na których mi zależy, zwyczajnie odchodzą. I to jest trochę przykre.”


“Miałam kiedyś przyjaciela, ale umarł. Właściwie człowiek pozostał, lecz przyjaciel umarł.”



Bandaż.jpg


Przesuwam opuszkami palców po bandażu na mojej lewej dłoni.
Ostatnio przez przypadek przytrzasnęłam sobie ją drzwiczkami od auta.
Przez "przypadek", jeśli wiesz o co chodzi.
  • awatar Kwiat Kwiat: Blog bardzo zyciowy. Sama sie tne, to nic dobrego i wiem o tym. O ile dobrze pamietam przytrzasnelas sobie reke drzwiami, bo ciecie nic nie dawało, pisałas w kom. na moim blogu. Kochana, nie warto. Nie warto cierpiec, chociaz.. sama cie doskonale rozumeim, nie umiem przestac. Pamietaj!- jesli masz przyjaciela to ON CIE NIGDY NIE OPUSCI, nie wazne co by sie stalo, chc dla cb jak najlepiej,a jesli sie od cb odwroci znaczy ze NIGDY NIE BYL NA TYLE DOBRYM ABY MOGŁ BYĆ PRZEZ CIEBIE SZANOWANYM!!
  • awatar Dżagers, joł.: Kochanie, nie tnij się! To Ci nie pomoże, a tylko zaszkodzi. Trzymaj się :*
Pokaż wszystkie (2) ›
 

ajlowzejnmelik
 
Gabi Malik: Dziś jest wasz rocznica pierwszego spotkania, chcieliście calutki dzień spędzić Tylko we dwoje w domu. Obudziliście się równocześnie, przywitaliście pocałunkiem. Zjedliście spokojnie, wspominając, śniadanie. Dochodziła 12.00, gdy zadzwonił Louis do Harry'ego (Harry włączył na głośnik, byś słyszała), musiał się pojawić w studiu za max. 30 minut. Zatkało was obu. Nagle Harry odpowiada:
H: Louis, przecież wiesz, co dziś jest za dzień. Nie mogę tego zrobić [T.I.]...
L: Wszyscy, dosłownie, są mega źli na Ciebie, przystojniaczku, nie odbierasz telefonu od wczoraj!
Harry się rozłączył.
Ty: Co robisz?! Teraz to chyba wybuchną z tej złości! Nie chciałabym być na Twoim miejscu...
H: Czyli mam jechać?
Ty: NIE!
H: Wiem... Wiesz przecież, że jesteś dla mnie najważniejsza...
Ty: Ale...
H: Choćbym miał wylecieć z zespołu, zostanę w tym dniu tutaj, z Tobą, kotku!
Pocałował Cię, Ty to odwzajemniłaś, całowaliście się tak przez 10 minut.
Ty: Czyli to moja wina... To przeze mnie...
H: Nawet tak nie myśl! Nie!
Cmoknął Cię w policzek i poszedł pozmywać po śniadaniu.
Ty: Wiesz co, Harry, nie znałam Cię od tej strony...
H: Tej? Jakiej?
Ty: Hm... Nie wiem jak to nazwać? Nie-zboczonej?
H: No i nie poznasz!
Rzucił się na Ciebie, nie zakręcając wody, zostawiając wszystko w zlewie i zabrał Cię do sypialni.

BWDPNWcCAAECZVw.jpg


By Gabi for Hazza6969 ©
  • awatar Gabi Malik: @Hazza6969: Miło, że Ci się spodobał...
  • awatar caroline22: Hej robisz imaginy na zamówienie bo jak coś to poproszę z Louisem.Dziękuje <3
Pokaż wszystkie (2) ›
 

cornelia1234
 
I muszę jeszcze Wam coś napisać :) Moja najlepsza przyjaciółka znalazła wreszcie miłość <3 Jestem taka szczęśliwa i ciągle o tym gadam, że właściwie wszyscy mają mnie już dosyć.., ale wy o tym nie wiecie :) Spotykają się od 2 tygodni, a znali się wcześniej ponad rok. Wiecie, to takie ekscytujące, bo to pierwszy chłopak mojej N., pierwszy całus i takie tam :) Ale właśnie to dowodzi, że nie należy na siłę szukać byle jakiego faceta, tylko lepiej jest poczekać - i trafić na tego jedynego <3 Z dedykacją dla mojego I. <3
1.jpg


2.jpg


3.jpg


4.jpg


5.jpg


6.jpg


7.jpg


8.jpg


9.jpg


10.jpg


11.jpg


12.png


13.jpg


14.jpg


15.jpg


16.jpg


17.jpg


18.jpg


19.jpg


20.jpg


Polska gwiazda Honey, znacie? Chce znać waszą opinię! :) Moja jest taka: fajne ciuchy, biżuteria, buty i gadżety, ale piosenka już niekoniecznie...
  • awatar gość: Nie lubie tej Honey... Taka ala Marina
  • awatar Cruella ♥: Mam nadzieję,że trafię na taką miłość. Nie słucham takiej muzyki, ale takiego chłamu jak nagrywa Honey to jeszcze nie słyszałam, wszystko na jedno kopyto. Obraża Marinę(fakt, jej tez nie lubię) ale ona chociaż umie śpiewać i jej piosenki są całkiem ok. Z młodych, polskich gwiazdek popu słucham tylko Ewci Farnej, uwielbiam ją, jest naturalna, ma charakter jejst piękna i przezajebiście śpiewa mimo, że wciąż jest to tylko pop. :D
  • awatar Rihanna†: inne piosenki jej sa fajniejsze świetne inspiracje;)
Pokaż wszystkie (7) ›
 

sefora
 
Na zamówienie wykonałam szkatułkę dla jubilatki z okazji 90 urodzin. Motyw na skrzynce miał być makowy. Powstała skrzynka na biżuterię, dół szara farba wykończona białym woskiem, wewnątrz stosowny napis. Całość pociągnięta pastą pozłotniczą - efekt moich działań poniżej.

maki.jpg



maki_napis.jpg
 

panttera
 
*Dedykacja dla lentilky.lentilky.pinger.pl/*
Wpadnijcie na jej bloga, na prawdę warto, jest niesamowite opowiadanie, ledwo co zaczęte. :)
______________________________________
Otworzyła oczy,czując na sobie jasne promienie słońca.Przekręciła się na bok i kątem otwartego oka,dostrzegła Igora,w samych bokserkach.Jego boski tors,w promieniach październikowego słońca,wyglądał olśniewająco.Chłopak zarzucił na swoje ciało luźną koszulę i dłonią poczochrał brązowe,gęste włosy.Dziewczyna zamknęła oczy i lekko się uśmiechnęła do siebie.Znów czuła przypływ lenistwa,które nie pozwalało jej wstać z łóżka.

Nastawiła wodę na herbatę i poczuła mocne objęcie na swojej tali.Przymknęła oczy,zanurzając się w zapachu aloesu.
-Dzień dobry Melanio.-usłyszała sympatyczny głos Krystiana.Otworzyła oczy,odwracając się do niego przodem.Wiedziała,że nie może liczyć na nic więcej.Łączyła ich tylko czysta przyjaźń,żadne z nich nie liczyło nawet na nic więcej.Dziewczyna zdążyła się już przyzwyczaić do jego romantycznej osobowości,oraz do tego że podrywał każdą.
-Dzień dobry.-uśmiechnęła się promiennie.
-O której zaczynasz zajęcia ?
-O dziesiątej.-chłopak spojrzał kątem okna na zegarek wiszący nad stołem.Dochodziła ósma rano.Spojrzał ponownie w jej oczy.Chwilę na siebie patrzyli,po czym wyrwał ich z zamyśleń szum gwizdka od czajnika.Dziewczyna zalała herbatę.
-Wcześnie wstałaś,jak na tak późne zajęcia.
-Nie mogłam ponownie zasnąć...-powiedziała mimowolnie ziewając i powolnym gestem ręki maczając torebkę herbaty we wrzątku.
-Igor już wyszedł ?
-Mhm-kiwnęła głową,biorąc łyk herbaty.Na jej twarzy pojawił się grymas,od gorzkiego smaku.-Miał chyba na ósmą,a wiesz,że on lubi zawsze być punktualny i przygotowany,nawet jeśli jest to pierwszy dzień po wakacjach.-mówiła sięgając po cukierniczkę.
-Co za kretyn,przecież przez najbliższy tydzień będą tak luźne zajęcia iż nie widzę sensu uczestniczenia w nich !-parsknął.Dziewczyna wzruszyła ramionami,ponownie biorąc duży łyk napoju,tym razem rozkoszując się idealnym smakiem Earl Gray.-Widzę że dobre balety miałaś w ostatnich dniach...-Krystian uśmiechnął się szyderczo,ale na pozór mile.
-Tylko trochę.
-Ostatnia ostra impreza jaką pamiętam - oczywiście pamiętam jako w znaczeniu przenośnym - była u Szymona.
-Szymona ?
-Szymona.-przytaknął- Stary urządził wtedy taką imprezę,że pół okolicy się zebrało.
-U Talkiewicza ? Wiem. Było ostro wtedy,ale mało co pamiętam.-zaśmiała się,biorąc kolejny łyk herbaty.-Kac był wtedy genialny,ale nie żałuję.
-Nie pamiętam Cię..Ale może dlatego że się nie znaliśmy.
-Może. Ale może też po prostu dlatego że było zbyt dużo ludzi. Nie sposób było to wszystko ogarnąć. I policja potem..
-Tak wiem,rozmawiali wtedy ze mną, na komisariat zaciągnęli !-przerwał jej,śmiejąc się.
-Serio ? Nie wieżę że ty się dałeś.-nastała chwila ciszy,pozwalająca im obojgu na chwilę wspomnień z tej imprezy,po czym znów zaczęła wracać świadomość.
-Weź jakieś pigułki od głowy..-ciszę przerwał Krystian,spoglądając w jej oczy.
-Nienawidzę sztuczności... Lece na zajęcia !
-Masz godzinę jeszcze...
-Przejdę się trochę po dworze.-uśmiechnęła się lekko,zarzucając na siebie bluzę i dając skromnego całusa w policzek,Krystianowi.

Chłodny poranek,oświetlony małym promieniami słonecznymi wydawał się aż sam zapraszać na spacer po niewielkich uliczkach,pobliskiego parku.O tej porze,było wyjątkowo cicho. Szum uliczny ledwo tu docierał,zagłuszany wysokimi koronami drzew.
Dziewczyna idąc wąskim chodnikiem,słyszała ciche szuranie swoimi nogami.Wzięła głęboki wdech świeżego jesiennego powietrza,pozwalając na odświeżenie swoich płuc i dotlenienie mózgu.Spojrzała w prześwitujące jasne niebo,pomiędzy koronami drzew nad jej głową.Samotność.Była w swoim żywiole.Miała chwilę dla siebie,kiedy mogła sobie powspominać,poukładać różne fakty,poobliczać niestworzone liczby. Lubiła dobrze się bawić,spędzać czas z przyjaciółmi,ale myślenie w samotności było jej jedną z ulubionych czynności.
Lubiła ten stan,kiedy mogła być ze sobą sam na sam,cisza,ona,myśli...
Usiadła na małej ławce pod dębem,opierając się wolno plecami i spoglądając ponownie w niebo.Przymknęła oczy i zaczęła się rozkoszować jedną ze swoich ulubionych czynności.

*Przeczytałeś ? Zostaw po sobie ślad !*
ghghg.jpg


Hej :)
Dziś tak trochę bez akcji jeszcze, ale w kolejnym rozdziale pojawi się - być może intrygujące - zdarzenie. Zapraszam ! :)
 

anianails
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

gwiazdkadg
 
Witam Was bardzo serdecznie :)
Dzisiejszy wpis pragnę poświęcić upominkom jakie otrzymałam z okazji 5 rocznicy od mojego K. ;) Parę z Was o to pytało stąd m.in. ten wpis... Myślę, że prezenty bardzo trafione, gdyż są 'dla oka' a także te bardziej użyteczne.

Prezentem, który od razu zwrócił moją uwagę była przepiękna ramka na zdjęcie w stylu vintage :) jestem nią całkowicie oczarowana, a K. pomyślał jeszcze o tym by od razu dać mi ją z zawartością - cudowny prezent...
zdjj.jpg


Kolejny prezent, który jest przemilusiiii i śliczny to długi szlafrok z wyszytą [jak się dowiedziałam - wyszytą ręcznie] 'Naszą datą' :)
szlafr.jpg


No i na sam koniec mój najbardziej upragniony prezent [K. chyba miał dość moich ciągłych podchodów do sleek'ów] postanowił sam zacząć moją przygodę z makijażem :) dostałam od razu zestaw 7 pędzelków i jedną kolorową paletkę :) Jak na początek myślę, że to super prezent, a co do paletek to mam w domu jeszcze taką co ma ok.120 kolorów więc będę je łączyć. Kiedy zacznę coś malować z rezultatem postaram się tym z Wami dzielić :)
sl2.jpg

sl3.jpg


Bardzo się cieszę, że K. podszedł do sprawy z głową i kupił coś co mi się przyda. Przyznam Wam, że jestem do dziś zdumiona, że zamówił mi paletkę :) Baaaardzo się cieszę. A Jego reakcja na portfel i dolara - noooo w życiu bym nie powiedziała, że tak można się cieszyć z tego że dostało się wypisanego dolara, coś pięknego :) Powiem Wam że był to chyba z mojej strony jeden z najlepszych pomysłów na prezent, oczywiście sobie dolara na szczęście też sprawiłam i w dniu rocznicy K. mi go wypisał za moją prośbą :) Bardzo miło spędziliśmy Naszą kolejną rocznicę. Pozdrawiam serdecznie Kochane i muszę się wyżalić, że płakać mi się chce jak patrzę na tony śniegu za oknami, w ogóle nie czuję nadchodzących Świąt !!! :( Paa :*
  • awatar Nkfn: Masz pomysłowego faceta! :)
  • awatar vasios: Wszystko przepiękne :)
  • awatar cherilady: fajne rzczy pomysłowe i praktyczne ;) kochana jeśli Cie, to pocieszy u mnie też masa sniegu za oknem i do tego jeszcze sypie snieg i pada deszcz..
Pokaż wszystkie (30) ›
 

magdusiamaj
 
Jannifer Long :] jest blogerką którą bardzo lubię oraz która ma świetnego bloga.Ona chce zawiesic bloga z powodu małej ilości komentarzy.Gdybyście mogli wchodźcie na jej bloga i dodawajcie komentarze.Tutaj link do jej bloga: lovciammh.pinger.pl/
Fotka dedykowana właśnie jej!
dedykacja.jpg

Smutna za to ze Jannifer chce zawiesić bloga Monsterka11 :(
Pokaż wszystkie (6) ›
 

 

Kategorie blogów