Wpisy oznaczone tagiem "denko" (471)  

amsisley
 
amsisley:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

nightmare9
 
Dziś denko z kosmetykami o których kiedyś już pisałam, wiec krótko, kilka słów o nich:
DSC_2194.JPG


1. BeBeauty, krem do rąk Hydrate
Fajny i niedrogi krem. Delikatny zapach, wchłania się całkiem dobrze, nie zostawia tłustego filmu ale na dłoniach go delikatnie czuć. Cudów nie czyni, delikatnie nawilża mi to odpowiada, pewnie do niego kiedyś wrócę.

2. Alantan Dermoline krem lekki
Niezastąpione koło ratunkowe z apteki dla mojej skóry twarzy. Pięknie pomaga w gojeniu się ranek i mocno nawilża. Ja stosuje na noc bo nie wchłania się do końca.
Jest tani i warto go mieć w kosmetyczce. Polecam

3. Ziaja, krem pod oczy z bławatkiem
Jest ok, za taką cenię chyba nikt nie spodziewa się super działania, nawilża dostatecznie.

4. Nivea, lekki krem odżywczy
Lekki nie jest, producentowi chodziło chyba o to ze jest lżejszy od klasycznego kremu Nivea. Kremik taki sobie, wydaje mi się, że mnie lekko zapycha ale kupuje go kiedy chce lepiej nawilżyć skórę.

5. Ziaja, krem nawilżająco-matujący 25+
Bardzo go lubię, dobrze się spisuje pod makijażem. Kremik przyjemny w użyciu. Mimo, że tego efektu matującego jakoś nie widzę to polecam.
  • awatar MrsNudeLips: Też mam krem pod oczy z Ziaji i mam takie samo zdanie na jego temat co Ty :)
  • awatar Kashmirkaa: Bardzo lubię ten krem do rąk
Pokaż wszystkie (2) ›
 

amsisley
 
amsisley:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

amsisley
 
amsisley:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

nightmare9
 
Dziś kilka słów o zużytych prze zemnie kosmetykach
DSC_2096.JPG


1. Syoss Volume szampon do włosów
Moje odkrycie, od dłuższego czasu testuje szampony dodające objętości a ten jest jednym z najlepszych dla moich włosów. Daje efekt lekkich włosów, bardzo miękkich, przyjemych w dotyku i lśniących. Kupią ponownie napewno i to nie raz. Polecam.

2. BeBeauty żel pod prysznic Tropical paradise
Ciekawy zapach, dobrze spisuje sie na lato. Jest ok, dobra cena, przyjemnie  się go użwywa.
3. Isana young maseczka do twarzy

Była ok, nie zrobiła nic spektakularnego na mojej twarzy. Nie pamiętam żeby mnie zachwyciła.

4. BeBeauty hydrate żel do twarzy
Mój ulubieniec, używam go zamiennie z innymi ale zawsze do niego wracam. Dobra jakość i dobra cena czyli wszystko czego potrzebuje. Polecam.

5. Avon planet spa maseczka do szyju i dekoltu
Dopiero po zużyciu połowy na twarz i po tym jak mnie zapchała zauważyłam, że nie jest nawet dedykowana do twarzy...  Faktycznie lekko nawliża ale wolę użyć na szyję balsamu niż maseczki. Nie kupię ponownie
  • awatar Tak to ja a co?: Ja uważam, że ta maseczka do istny bubel. Zapraszam do siebie :)
  • awatar Dillerka Czekolady: Z tych kosmetyków nie miałam jeszcze okazji używać niczego :)
  • awatar amsisley: szampon volume który polecam to biedronkowy bebeauty :) i pięknie pachnie!
Pokaż wszystkie (3) ›
 

greene69
 

W wolnej chwili zapraszam Was na trzeci w tym roku projekt denko :) Ja uwielbiam oglądać denka :)





Miłego dnia :*
 

nightmare9
 
Dziś denko:
DSC_2073.JPG


1. Joanna sensual plastry do depilacji 12 szt.
Nie wiem do końca co myśleć o tym produkcie, ma swoje plusy ale jest dużo minusów. Całe opakowanie wystarczyło mi na ogolenie tylko albo aż łydek, pierwszy raz używałąm plastów ale starałam się robić to poprawnie i większego obszaru nie dała bym rady nimi wydepilować. Używanie ich jest czasochłonne, zajęło mi to ponad godzine, ból jest do zniesienia ale nie jest to najprzyjemniejsze doznanie a nie do końca dokładnie da się wyrwać włoski. Ogromnym i jednym plusem tych plastrów jest fakt ze przez prawie 2 tygodnie utrzymywał się efekt gładkich nóg. Bardzo dużo włosków wrosło mi w skóre ale u mnie to normalnie, być może ja zrobiłam coś źle. Nie wiem czy kupię ponownie, efekt mi sie podobał ale średnio się to opłaca.

2. Oriflame HairX odżywka do włosów bez spłukiwania
Nie zauważyłam za bardzo efektó tego produktu, może włosy były trochę bardziej wygładzone, napewno ładnie pachniały kiedy zmokłam a tak poza tym to nie robiła nic. Nie lubię odżywek bez spłukiwania z obawy o nadmierne obciążanie.

3. Ziaja maska oczyszczająca
Fajna maseczka, kupuję je co jakis czas i jestem zadowolona.

4. Ziaja maska regenerująca
Ładnie nawilża skórę, przyjemnie pachnie, lubię te maseczki.

5. Garnier mineral invisible antyperspirant w kulce
Bardzo dobry produkt, działa, nie niszczy ubrań, dobrze się spisuje, polecam.

6. Mixa Hiarurogel krem do twarzy 5 próbek
Po 5 dniach stosowania nie można za wiele powiedzieć. Podejrzewam, że mógł mnie uczulić. Ogólnie spisywał się dobrze, ładnie zachowywał się pod makijażem.
  • awatar greene69: Kiedys namiętnie używałam tych maseczek z ziaji :)
Pokaż wszystkie (1) ›
 

nightmare9
 
Dziś kilka słów o zużytych kosmetykach:
DSC_2090.JPG

1. BeBeauty Hydrate nawilżający płyn miceralny
Mój ulubieniec wszechczasów, tani, świenie oczyszca buzie, ładnie zmywa także makijaż. Zużyłam mnóstwo opakowań tego produktu. Polecam
2. BeBeauty Bali peeling Avocado
Świetnie pachnie : słodko i owocowo, łanie peelinguje chociaż nie jest to bardzo gęsty peeling ale jest ok. Może kupię ponownie.
3. Lovely korektor Magic Pen
W Internecie można znaleść dużo donosów o tym, że jest on bardzo nie wydajny ale nie jest tak źle, nie można sie spodziewać dużej wydajności po peodukcie o tak małej objętości. Co do działania to korektor nie kryje mocno wręc lekko tylko rozjaśnia, rozświetla skóre, efekt daje ciekawy ale nie każdemu się on spodoba. Myślę ze za 5zł na promocji jest ok. Pewnie jeszcze kiedyś go kupię.
4. i 5 L'oreal Maseczka czysta glinka zielona i czarna
Są ok, nie działają tak jak same glinki i nie dają takiego oczyszczenia ale jeśli ktoś nie chce się bawić w mieszanie glinek i boli się o wysuszenie skóry to myśle to jest całkiem ok alternatywa. Nie działają spektakularnie ale efekt jakiś jest.
6. Garnier mineral invisible antyperspirant w kulce
Jest ok, działa, nie brudzi ubrań. Lubię kulki z tej serii i ciągle je kupuje.
  • awatar Alex Spring: Również dobrze wspominam ten peeling, masz rację pachnie bosko ;)
  • awatar amsisley: a mnie jakoś te kosmetyki z biedronki bebeauty nie zachwycają... :(
Pokaż wszystkie (2) ›
 

tygrys3k
 
szukam.szczescia: Kolejne #denko.
Czasami sama jestem w szoku ile śmieci produkuję.
IMG_2979.JPG

Makijażowo:
*essence make me brow* z polecenia yotuberki Maxineczki. Taki sobie żel do brwi, ja muszę moje uzupełniać cieniem lub kredką, więc wolę przezroczyste, trzymające w ryzach moje brwi.

*próbka perfum Reve Elixir, Van Cleef & Arpels* bardzo ładne, świeże, ale słodkie, podobne do jabłuszka DKNY, ale moim zdaniem ładniejsze. Może je kupię.

*cień do powiek MaxFactor,Trio eyeshadow 01* długo je miałam, ale w końcu zużyłam. Staram się nie kupować nowych kosmetyków do makijażu, tylko to co się kończy i nie mam w zapasie, jak ostatnio żel do brwi i tusz do rzęs. Chcę najpierw wykończyć to co mam od lat. A o bakterie i takie się nie martwię, bo za kaźdym razem używam czystych pędzli, których po użyciu na twarzy nie używam ponownie do nabrania większej ilości kosmetyku.

*pędzelek Hema do podkładu* używałam do nakładania maseczek, problem z tymi pędzlami, że są tanie, ładnie wyglądają, ale są słabej jakości, ten pędzelek spada z rękojeści, co  mi strasznie działa na nerwy. Mam jeszcze kilka w zapasie, więc nie jest mi go szkoda.
IMG_2980.JPG

Paznokciowo:
*Semilac TopMat* był całkiem fajny, ale użyłam go kilka razy, potem leżał i się zepsuł, zmienił się w śmierdzącego gluta. Tak to jest jak się ma za dużo lakierów...
*żel do usuwania skórek Catrice* był i się skończył. Nie wiem, które to już opakowanie.
*Layla magnetyczny lakier do paznokci w kolorze 05 purple galaxy* fajny, szybko zasychał, długo go miałam, ale niewiele zostało w buteleczce. Czas się rozstać.

*Hema 706 summer party* fajny kolor, kupiłam w promocji 2+1 albo 2+2.. podobał mi się, ale długo się suszył i zabarwiał płytkę paznokcia, strasznie!jak żaden inny do tej pory!

IMG_2981.JPG

Włosowo:
*Elseve anti-frizz serum* 50ml, ładny zapach, nie przetłuszczał ani nie obciążał włosów. Chętnie do niego wrócę.

*Szampon do włosów normalnych i orzetłuszczających się Green Pharmacy* przywieziony z Polski, 350ml, z wyciągiem z nagietka lekarskiego. Dobrze się pienił, ładnie pachniał, nie wysuszał ani nie plątał włosów, chyba dobrze był dobrany do moich włosów. Nie mogę nic specjalnie o nim powiedzieć, bo przez kilka miesięcy używałam go na zmianę z innymi szamponami.

*maska do włosów Garnier z awokado* fajny zapach, takiego syropku dla dzieci jak kiedyś ja dostawałam. Włosy po niej były miękkie i się rozczesywały bez problemu, ale jakiejś rewolucji nie dokonała.

*Studio line spray do szuszenia włosów* nadawał objętości i chronił przed wysoką temperaturą. Bardzo fajny, ale mało wydajny i dosyć drogi. Regularna cena to €5,45 za 150ml.

*lakier do włosów Nivea Diamond Gloss* czasami zdarzało mi się go nadużywać i włosy wyglądały na przetłuszczone, a po ich rozczesaniu spray tworzył na włosach biały osad, jakbym włosów przez rok nie myła i masa kurzu się na nich zebrała.


IMG_2982.JPG

Twarzowo:
*płyn micelarny Lirene* kupiony w Polsce, 400ml, piękny zapach, ale nie po to go kupiłam, aby pachniał. Do rozbijania makijażu używałam oleju, najpierw kokosowego, a teraz oliwy z oliwek z dodatkiem oleju rycynowego, a olej zmywałam między innymi tym płynem. Ten sposób mi odpowiada, ale uważam, że producenci okłamują klienta informując na opakowaniu o"skutecznym oczyszczaniu".. ile ja tego mam użyć aby zmyć makijaż? Pół butelki? Butelkę?

*Sampar nawilżający krem do twarzy* 50ml, na dzień i na noc, bez filtrów, w opakowaniu z pompką, pod ciśnieniem, ładny zapach, ale niewydajny, nie nawilżał, skóra po godzinie była jak posmarowana olejem i do tego się nie wchłaniał! Normalnie białe grudki się rolowały na twarzy przy jej dotykaniu, a nakładaniu makijażu już nie wspomnę, bo to była katastrofa! Bardzo drogi, ale kupiłam go za połowe ceny, więc jakiegoś wielkiego żalu nie mam. *badziewie*

*Dr Irena Eris VitaCera serum redukujące pory* 30ml, zapach ok, używałam pod makijaż zamiast kremu i dobrze się sprawdzał, ale porów nie redukował i nie zapobiegał przetłuszczaniu się cery, niestety. Opakowanie z pompką, pod ciśnieniem.

*Louis Widmer krem pod oczy intensywny przeciw starzeniu* mam nowe opakowanie tego samego kremu. Kremy pod kczy tej marki bardzo dobrze się u mnie srawdzają, ale następńym razem chyba wezmę orzeciw zmarszczkom, bo pojawiają się linie pod oczami.


IMG_2983.JPG

Higiena ciała:

*żel pod prysznicLe Petit Marseillais* piwonia i malina, nawilżający i odżywiający, nowość, ładny zapach, nie wysuszał skóry. Bardziej owocowy niż kwiatowy.

*żel pod prysznic lawendowy Kruidvat* tani, wydajny, fajny zapach lawendy. Jeszcze do niego wrócę.

*olej kokosowy* używałam do robienia scrubu do ciała i do zmywania makijażu, ale też samrowałam nim włosy i skórę głowy 1h przed prysznicem, taki produkt do wszystkiego, ale tylko do pielęgnacji, a nie do jedzenia.

*płyn do płukania ust Listerine* fioletowy. Za mocny smak jak dla mnie, płakałm jak nim płukałam usta.

IMG_2984.JPG


Zużyłam dwa anyperspiranty- Therme Thalasso,świeży zapach, całkiem dobrze działał, nie zmieniał zapachu na jakiś śmierdzący, a o Sanex już pisałam, już na mnie nie działa, stąd ta zmiana. Sanex kupiłam w promo, ten Therme zapłaciłam prawie 5€, ale nie zawiera ani alkoholu, ani parabenów.

*wkładki higieniczne*


IMG_2985.JPG

Pigułki antykoncepcyjne-mam kilka listków i będę nadal je kupowała

Krople do oczu-nowe są w pojedyńczych opakowaniach, mniej niż 1ml na filkę, bardziej się opłaca i nie muszę się spieszyć aby je zużyć przed upływem terminu od momentu otwarcia.. tak jak to jest w przypadku takich buteleczek po 15ml.

Wkład odświeżacza do powietrza, zielony, następnym razem wezmę chyba jednak znowu lawendę, bo zielony śmierdzi trawą, a różowy jest po prostu taki sobie..

Avamys-mam w zapasie i będę nadal kupowała

Niebieski brokatowy długopis- kupiłam kilka lat temu do dekoracji kartki ręcznie robionej na urodziny kuzynki. Najpierw było szkoda używać do podkreślania i zakreślania, bo był drogi, a teraz w czasie egzaminów uzywałam ile się dało, żeby wykończyć, ale skubaniec się zacinał. Mam jeszcze kilka kolorowych długopisów, więc nieprędko pójde kupić nowe

Niebieski długopis KBC- od kolegi z pracy dostałam, wypisałam, mam całą masę niebieskich długopisów w zapasie.

Taśma korekcyjna-mam jescze 3 i będę je nadal kupowała, bo są tanie.


IMG_2986.JPG

Płyn do zmywania naczyń z Lidla, brzoskwiniowy, ładny zapach, ale zbyt perfumowy, żeby myć nim naczynia, taki niejadalny zapach.

Woda destylowana do żelazka-używam do żelazka, do spryskiwania roślin doniczkowych, bo nie zostawia osadu i do kominka na olejki, bo też nie zostawia osadu jak kranówka.

*sprzątam mieszkanie, kończę co zaczęłam używać, wyrzucam i oddaję co mi nie jest potrzebne, albo nie używam, kupuję to co mi jest potrzebne,no przynajmnie się staram, czasami się jeszcze przytrafia, że kupię a potem zastanawiam się po cholerę to wzięłam, ale bardzo rzadko mi się to zdarza, ale mieszkanie nadal jest pełne gratów*
 

tygrys3k
 
szukam.szczescia: #denko
Ewentualne komentarze są dla mnie jako przypomnienie do czego wrócić albo nie. Nie mam siły już o wszystkim pisać. Jakby były jakieś pytania to w komentarzu proszę pisać.


IMG_2595.JPG

Drogie badziewie! Były od środka podszytę skórką, ale ciągle coś usickało w palce i robiło odciski. Goex.
IMG_2596.JPG

John Frieda, ładny miętowy zapach, bez uczucia chłodzenia. Czyste, miękkie i lśniące włosy.

Albert Hijn-wysuszał!

IMG_2597.JPG

Heat Protect Kruidvat- bardzo alkoholowy, nie szkodził, z braku laku dobry kit.

Sanex-chyba zbyt długo go używałam, bo coraz słabiej działał

Rexona-stress control, 48h, teraz wiem dlaczego byl na wyprzedaży- rozpylony w powietrzu dusił, na początku ładny, cytrusowy zapach, po godzinie lub 2 zaczynał brzydko pachnieć, a po kilku godzinach to już nawet pot było czuć. 48h? Taa, jakiś żart!


IMG_2598.JPG

La petin marseillais-mleczny, przypomina mi coś z dzieciństwa, chyba mydełko, śliczny, nostalgiczny.

Fa fruit me up-owocowy, słaby, dziwny chemiczny zapach. Na nie!

Kruidvat, silk, kto by pomyślał, że taka tanioszka tak ładnie pachnie

IMG_2599.JPG

Mgiełka L'oreal i tusz do rzęs yves rocher 360 stopni - tak.

Blistex, puder transparentny Catrice i baza pod cienie NYC- nigdy więcej plizzzz


IMG_2600.JPG

AA mezzolaser 40+ na noc, ladny zapach, dobrze się wchłania, rano jędrna, nawilżona skóra. Tani.
Pasta do zębów Colgate max white one-żrąca jakaś, wypaliła jaśniejsze plamki na dresie.

Żel micelarny do demakijażu-dobrze działał w kombinacji z olejem kokosowym, czyli olej rozbija makijaż, a żel zmywa.



IMG_2601.JPG

Gucci Rush 2-kocham, młodzieńczy, świeży, piękny, takie Gucci Rush+owoce.

Próbka żelu nawilżającego do twarzy Biotherm dla mężczyzn-super się wchłaniał i pachniał świeżo, unisex, bardzo ciekawy kosmetyk.

Próbka Black Opium Nuit Blanche- kobiecy, świeży, ale słodki, na wieczór lub na zimę. Może się skuszę.

IMG_2602.JPG

Ta kredka do brwi! Yves Rocher, moja pierwsza w życiu kredka do brwi. Pamiętam jak dziś, jak ostrożnie zaczynałam bo nie chcialam dziwnie wyglądać z orzerysowanymi brwiami. To przy następnej, nabrałam odwagi, a ta poszła w odstawkę. Już nie mogę jej zatemperować.

Po denku widać, że dużo pisałam przygotowując się do egzaminów.


IMG_2603.JPG

Delia, krem do depilacji, szybki, skuteczny i tani.

Płyn do butów Kiwi, przezroczysty, bardzo dobry, nie śmierdział, nadawal skórze połysk.


IMG_2604.JPG

Zużyłam Plamolive, kupiłam Delhaize, przelalam do butelki z pompką.



IMG_2605.JPG

Soczewki Premium Easy Wear Pro Silicone Hydrogel, pro SH- z cylindrem, dobrze się je nosi przez cały miesiąc.
 

amsisley
 
amsisley:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

jeszcze5minut
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

jeszcze5minut
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

nightmare9
 
Dziś szybkie denko:
DSC_1942.JPG


1. Schauma szampon Fresh it Up
Nie był zły, oczyszczał dobrze włosy ale nie na długo, jednak ze względu na jego dużą pojemność i niska cenę, można to mu wybaczyć.

2. Garnier Płyn micerlalny, skóra wrażliwa
Każdy chyba go zna: bardzo dobry płyn, radzi się wzorowo ze zmywaniem makijażu, nie podrażnia. Polecam

3. Isana, żel pod prysznic Mleko i miód
Żel jak żel, niska cena, ładny zapach, przynajmniej dla mnie ale jest w nim coś co może wielu osobom nie odpowiadać i się "przejeść".

4. Kolastyna Young Tonik oczyszczający
Nigdy nie uważałam, że tonik jest mi do czegokolwiek potrzebny w mojej pielęgnacji, ten dostałam gratis do zakupów i zużyłam. Wielkich zmian nie widziałam aczkolwiek, być może stan mojej skóry troszkę się poprawił przy używaniu go, nadal nie jestem przekonana.

5. Alterra, krem do twarzy oliwkowy
Bardzo fajny krem, nie drogi, dostępny w Rossmannie. Dobrze się spisywał, nie był tłusty, nadaje się pod makijaż, aczkolwiek kiedy nałożyłam go troszkę więcej albo makijaż robiłam później po całkowitym wchłonięciu sie produktu to troszkę się rolował. Czasem też bez makajażu na nim dawał lekkie uczucie ściągnięcia. Nie nawilżał jakoś super ale wystarczająco. Pewnie kiedyś do niego wrócę.
  • awatar RainbowxD: Ten szampon miałam, nie był może jakiś rewelacyjny, ale bardzo lubiłam jego zapach i śliczne opakowanie :D.
  • awatar st.anger: Miałam ten szampon Schauma i mam podobne zdanie- bez szału, ale za tę cenę ok. A obecnie zaczęłam opakowanie płynu micelarnego Garniera, więc fajnie,że wystawiasz mu dobrą opinię:)
  • awatar amsisley: mimo że uwielbiam żele z isany to mleko i miód był dla mnie zbyt mdły w zapachu :) szampony z schauma uwielbiam :)
Pokaż wszystkie (5) ›
 

greene69
 

Na moim kanale pojawił się nowy filmik z zdenkowanymi kosmetykami. Jeśli jesteście ciekawe co to za kosmetyki, które polubiłam a które nie to zapraszam do obejrzenia :)

Polecam wziąć coś do picia i jedzenia, bo filmik długi :)






Miłego dnia :*
 

nightmare9
 
Kilka słów o tym co wykończyłam.
DSC_1778.JPG

1. BeBeauty, żel pod prysznic Caramel Fudgde
Bardzo fajny produkt, ładny zapach za małe pieniądze. Lubię takie słodkie zapachy jednak przy takim dużym opakowaniu pod koniec trochę się przejada.

2. Perfumy FM nr. 283
Piękny ciepły kobiecy zapach, raczej wieczorowy, słodki ale nie duszący. Prawdopodobnie jeszcze kiedyś kupię.

3. Tutti Frutti, masło do ciała gruszka i żurawina
Bardzo przyjemny produkt, ładny zapach, dobrze sie rozprowadza, ma ciekawą konsystencję, typowo jak masełko. Nawilża całkiem przyzwoicie, całkiem szybko się wchłania.  Spróbować można.

4. Bielenda, balsam do ust Olej Marula
Kupiłam zachęcona promocją, niestety nie podoba mi się ten balsamik. Nie nawilża praktycznie wcale, szybko znika z ust, zjada się i wyciera a w dodatku ma mocne błyszczące drobinki, które wyglądają jak w tanim błyszczyku z Bravo. Nie polceam.

5. Avon, płyn do kąpieli Mr. Frosty
Niby zimowa edycja ale zapach z nutą pomarańczy sprawia, że zapach będzie ok nie tylko w zimę. Ładnie sie pieni, umila kąpiel.
  • awatar Wiedźma1: Muszę spróbować to masło do ciała :)
  • awatar RainbowxD: Bardzo ciekawi mnie zapach tego żelu pod prysznic, haha :D.
  • awatar amsisley: o fuj... nie lubię tych żeli z biedry a ten zapach pachnie jak 'wymiociny'....
Pokaż wszystkie (3) ›
 

nightmare9
 
Zapraszam na denko:
DSC_1767.JPG


1. Szampon Johnson's baby
Taki średniak jeśli chodzi o moje włosy. Niby szampon dla dzieci a jak sie dostanie do oka to piecze 10 razy bardziej niż jakikolwiek inny, trochę to słabe. Ogólnie spisywał się dobrze, mył włosy ale efekt świeżości nie utrzymywała się zbyt długo, włosy miały matową teksturę. Nie kupię ponownie.

2. Woda Toaletowa Playboy
Muszę przyznać, że zapach mi odpowiadał, słodkawy ale nie przesadzony. Wydajny, nie utrzymywał się zbyt długo ale nie można tego wymagać od wody toaletowej. Ma swoje plusy ale nie kupię ponownie.

3.Szczoteczka do twarzy z Rossmanna
Dość nietypowy przedmiot do denka ale myślę, że warto o nim wspomnieć. Ja bardzo lubię takie szczoteczki do twarzy jako wsparcie oszczania twarzy zwykłym żelem, naprawdę widzę różnicę, skóra jest gładsza i ma mniej niedoskonałości, oczywiście przy regularnym używaniu i zmienianiu szczoteczki co jakiś czas, wiadomo, bakterie i te sprawy. Lepsze doczyszczenie twarzy, masaż i peeling w jednym, nie ma się co obawiać, że szczoteczka drapie lub jest za ostra czy sztywna dla twarzy, warto wypróbować. Polecam

4. Avon Advanced Techniques serum na końcówki
Jak dla mnie wzorowy produkt, chyba najlepszy kosmetyk z Avon jaki miałam. Świetnie wygładza i nadaje blasku włosom, wydajny, wygodne opakowanie, ładnie pachnie. Polecam, szczególnie w jakiejś promocji.

5. Isana, dezodorant w kulce Berry Love
Skusiłam się na zapach z edycji limitowanej no i niestety się zawiodłam, bo produkt nie robi nic, poza opakowaniem pachnie bardzo krótko i bardzo słabo. Nie polecam, nie kupię ponownie.
 

nightmare9
 
Dziś denko:

DSC_1547.JPG


1. Eveline, balsam pod prysznic mango i papaja
Pierwszy mój produkt tego typu. Dosyć ciekawe rozwiązanie, faktycznie dobre dla kogoś kto nie lubi balsamowania, jakaś warstewka produktu zostaje na skórze, daje uczucie nawilżenia, zapach troszeczkę sztuczny. Ogólnie jak ktoś jest ciekawy to myślę, że warto spróbować ale osobiście nie zakochałam się w produkcie, za dużo się go marnuje, bardzo nie wydajny.

2. Bebeatuty, żel micelarny
Znany żel z Biedronki, który jest dla mnie najlepszym żelem do tej pory. Bardzo mi opowiada, wzorowo usuwa makijaż i oczyszcza buzię, cena bardzo atrakcyjna, nic dodać, nic ująć, polecam.

3. Under 20, krem nawilżająco matujący
Kolejny mój ulubiony produkt, zużyłam już kilka opakować tego kremu. Bardzo ładnie nawilża, w prawdzie matowienia skóry nie zauważyłam ale krem jest bardzo przyjemny i dobrze się spisuje. Polecam

4. Avon, Planet Spa maska z minerałami z morza martwego
Zachwalana maska do twarzy u mnie się nie sprawdziła, nie zauważyłam żadnego efektu, dlatego nie kupię ponownie.

5. Labmre perfumy Lovely Angel
Perfumy dedykowane dla dziewczynek, dostałam je ale sama bym nie kupiła, lubię słodkie zapachy ale ten jest zbyt cukierkowy a co za dużo to nie zdrowo, Dla nastoletnich księżniczek być może były dobry.
  • awatar Hachie: Też nie znoszę przesadnie słodkich perfum, można dostać od nich mdłości ;) Zapraszam do mnie!
  • awatar amsisley: ta maseczka/peeling z avonu po czasie faktycznie przestaje działać, chociaż lubię ją bo ładnie mi rozświetla twarz, wygląda na wypoczętą i odświeżoną :)
  • awatar Mi ki <3: Przydałby się taki krem na strefę T żeby się nie świeciła po krótkiej chwili :)
Pokaż wszystkie (3) ›
 

amsisley
 
amsisley:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

tygrys3k
 
szukam.szczescia: Ostatnia partia #denko

IMG_1570.JPG


Butelka acetonu. Tani i bardzo skuteczny.
Lakier do paznokci utwardzany pod lampa, Orly, kolor Star Spangled. Kolor był jaśniejszy niż przedstawiony na opakowaniu, ale po kilku użyciach zaczął mi się podobać, niestety schodził mi z paznokci płatami, nic nie pomagało, ani przemywanie płytki acetonem, ani odtłuszczaczem, nawet baza z tej serii nie pomogła.

Topcoat Gel Touch utwardzany pod lampą. Dobry był i kupiłam już nowe opakowanie.

Żel do usuwania skórek paznokci. Tani i skuteczny.
Essence "wypełniacz" płytki paznokcia. Kupiłam, żeby używać jako bazę pod zwykły lakier. Powinien tworzyć gładką taflę na paznokci, nie tworzył i do tego jak 2/3 zużyłam, zamienił się w gluta i muszę go wyrzucić.

IMG_1571.JPG

Żele pod prysznic. Ostatnie dwa są z Aldi, ten w bialej butelce pachnie jak Dove, ale Dove ma fajniejszą konsystencje i bardziej intensywny zapach, a fioletowy to podrobka Palmolive Relax. Fajne.

IMG_1572.JPG


Perfecta waniliowy krem do depilacji, tani i skuteczny, ale trochę za rzadki moim zdaniem.
Veet jest skuteczny, ale za drogi, na rynku (przynajmniej w Polsce) są dostępne równie dobre, albo nawet i lepsze kremy do depilacji za mniejszą cene, po co więc przepłacać.

Yves Rocher balsam dla bardzo suchej skóry. Dostałam gratis enty raz i tym razem zużyłam go, ma konsystencję kremu, po rozprowadzeniu na skórze zostawia oleistą warstwę, nie wchłania się i przy dłuższym masowaniu roluje się na skórze. Badziewie. Zapach też pozostawia wiele do życzenia.

Dove DermaSpa goodness, miał się szybko wchłaniać, a "siedział" na skórze. Ładnie pachniał, ale mimo wszystko wolę bezzapachowy balsam, który nawilża, niż ładnie pachnący, który się nie wchania.

IMG_1574.JPG


Lactacyd, chyba każdy wie do czego służy. Różowy był bezzapachowy, zielony miał zapobiegać nieprzyjemnym zapachom... codzienne mycie krocza chyba najlepiej zapobiega nieprzyjemnym zapachom, a jak ktoś śmierdzi jak ryba to czas wybrać się do ginekologa, bo to nie brak higieny, to prawdopodobnie grzybica, albo jakaś choroba przenoszona drogą płciową, chyba producent powinien podobną informację na opakowaniu umieścić, w końcu to tylko mydełko, a nie lek.

Wykończone 2 antyperspiranty. Te które mam w zapasie chyba ani razu nie były używane, więc tak szybko ich nie wykończę, te na zdjęciu stały w szafce, jutro będę musiała nowy wyciągnąć. Garnier UltraDry miał śliczny zapach, taki zielony, herbaciany, ale jest drogi, a na promocję ciężko trafić.

IMG_1575.JPG


Chusteczki toaletowe z wyciągiem z rumianku. Trzeba je szybko zużywać, bo w max dwa tygodnie po otworzeniu opakowania wysychają.

Zapachowe wkładki higieniczne. Trochę się wachałam, ale teraz są moimi ulubionymi, nie dostałam alergii od nich, ładnie pachną w łazience, w majtkach też, na początku trochę się przez to dziwnie czułam, ale po jakimś czasie się przyzwyczaiłam.

Oliwkowe mydełko Palmolive. Ładny zapach, ale wysusza dłonie, a miały być nawilżone.

Jeszcze jedno opakownaie, duże, wkładek higienicznych. Zwykłe, bezzapachowe. Dobra jakość za niską cenę, w przeciwieństwie do always, nieprzemakalne.

IMG_1576.JPG


Podgrzewacze lawendowe. Nie czułam zapachu lawendy nawet jak odpaliłam kilka za jednym razem. Dobrze, że wzięłam małe opakowanie, bo są drogie jak na bezzapachowe świeczki.

Świeczka zapachowa winter garden. Zapach choinki z jakimiś owocami. Przyjemny, nastrajał mnie świątecznie.

Odświeżacz powietrza Berry Cool Mint. Było czuć świeżą mięte, ale mieszanka mięty, wiśni i bitej śmietany nie przypadła mi do gustu. Trochę to trwało zanim go wykończyłam. Normalnie wkładam wkład do rozpylacza, ale ten używałam manualnie, w razie konieczności (często śmierdzi od sąsiadów, ciągnie smrodki do mieszkania przez szyby wentylacyjne, już to zgłaszałam i nic, właścicieli obchodzi tylko,żeby czynsz był płacony, a nie że szyb nie działa jak powinien).

IMG_1577.JPG


Jupie! Długopis i dwie taśmy korekcyjne zużyte. To wynik po egzaminach, które zdałam z bardzo wysokimi notami. Miałam nie kupywać nowych artykułów biurowych... jakieś dwa tygodnie temu kupiłam wkład do długopisu Swarovski, jakbym nie miała czym pisać. Ja po prostu lubię zakupy "szkolne", zawsze lubiłam, a długopis czy fajny ołówek na poprawienie humoru to nie jest wielki wydatek.

Zapalniczka. Pusta. Miałam kiedyś ich ponad 10, porozkładane we wszystkich kontach, a teraz cięzko znaleźć mi jedną. Wiem, że gdzieś leżą w mieszkaniu, ale nie chce mi się ich szukać. Ostatnio jak nie mogłam znaleźć zapalniczki, kupiłam zapałki. Kolega zobaczył w moim piórniku pudełeczko i się zaśmiał, a potem prosił o nie, bo chciał zapalić i nie mógł znaleźć swojej zapalniczki. Nie rozumiem niektórych ludzi, obciach jest posiadać staroświeckie zapałki, ale jak potrzebny jest ogień, to nawet zapałki są dobre. Debil.

IMG_1578.JPG


I na koniec 2 opakowania po granulkach do udrażniania rur i 2 opakowania po pochłaniaczach wilgoci. Chyba tylko dwie butelki zużyłam, ale pochłaniacza było dużo, dużo więcej. Teraz będą u mnie okna wymieniać (ostatnia szansa na wymianę okien na takie z podwójną szybą i izolację dachu, od przyszłego roku nie będzie na to subsydii, w Belgii, może niech subsydują wymianę grzejników, to w końcu się doczekam nowych, sprawnych kaloryferów), mam nadzieję, że właściciel wybrał opcję z wentylacją, bo tutaj w mieszkaniu jest ogromny problem z wilgocią. Dużo pieniążków idzie na udrażniacze rur i pochłaniacze wilgoci. Mam nadzieję, że w ciagu nastepnych dwóch lat znajdę fajną pracę i będę mogła się wyprowadzić, najchętniej do własnego kącika. Póki co muszę skończyć szkołe z jak najlepszym wynikiem i starać się nie tracić nerwów na problemy związane z mieszkniem, które obecnie wynajmuję.
 

tygrys3k
 
szukam.szczescia: Hejka.
Próbowałam kilka razy jakiś czas temu wrzucić #denko ale pinger szwankował. Dzisiaj robię małe porządki i chiałabym puste opakowania wyrzucić. I tak sporo wyrzuciłam, bo już miałam sobie dać spokój przez te ciągle problemy z dodawaniem wpisów, ale nadal mnie ciekawi ile czego zużywam i mniej więcej ile mnie to kosztuje.

Na pierwszy ogień idzie pielęgnacja włosów i taki apteczkowy miszmasz

IMG_1436.JPG

Suchy szampon batiste do brązowych włosów, chyba nikomu nie muszę przedstawiać i ente opakowanie olejków-eleksirów przeciw wypadaniu włosów Yves Rocher.

IMG_1437.JPG


Po tym combo John Frieda spodziewałam się więcej. Kupione w promocji, ale regularna cena wacha się około 10€ za sztukę. Ani zapach nie powalał na nogi, ani nie było polepszenia wyglądu włosów.

Ultra Doux z papają i wanilią był ok, ale zapach mógłby być lepszy, a był taki chemiczny, za to odżywka Fructis była niesamowita, piękny zapach a włosy po umyciu jak cudo, miękkie, pachnące i łatwo się rozczesywały.

IMG_1438.JPG


Spray chroniący przed szkodliwym działaniem wysokiej temperatury - ten marki Kruidvat był ok, za to combo tego z Gliss Kur z mgiełką Timotei był super, byłam nawet pytana czy byłam u fryzjera, gdy miałam rozpuszczone włosy po ich użyciu. Mgiełkę kupiłam w Polsce w biedrze, chciałam sprawdzić, chociażby ze względu na ekstrakt z zielonej herbaty. Oba produkty pięknie pachniały i razem działały cuda.

IMG_1439.JPG


Pigułki antykoncepcyjne i Rutinoscorbin. Nic ciekawego.

IMG_1440.JPG


1-dniowe soczewki kontaktowe i ampułki z ginseng, guaraną i witaminą b12, wspomagające procesy myślenia, dodajace energii. Na mnie słabo działały. Zużyłam 2-3 opakowania, ale tylko jedno pudełko zostało, w lodówce mam jeszcze jedno niezaczęte. Egzaminy dopiero w lecie.

IMG_1441.JPG


Płyn do soczewek, przydatny w podróży, 60ml oraz Avamys. Opakowań spray-u do nosa było więcej, ale ich nie przechowywałam.
  • awatar amsisley: powiedź coś więcej o tym ampułkach z yves rocher
  • awatar KimiB: suche szampony to tylko chemia na skórę głowy a później że włosy wypadają ;)
  • awatar szukam.szczescia: @amsisley: ja już wcześniej o nich pisałam, możesz nawet zdj zobaczyć tych ampułek. Ta kuracja przeciw wypadaniu włosów ma konsystencję olejku, zawiera wyciąg z białego łopianu z ekologicznych plantacji we Francji. Ma za zadanie polepszyć curkulację krwi w skórze głowy i zahamować wydzielanie sebum. Łojotok często towarzyszy wypadaniu włosów, jest leków, gospodarki hormonalnej, stresu lub nieprawidłowej pielęgnacji skóry głowy, np. używanie zbyt silnych szamponów lub zbyt częste mycie głowy, lub zbyt rzadkie połączone z nadużywaniem suchego szamponu. Jest to olejek, ale nie obciąża włosów, ani nie powoduje ich przetłuszczania. Pomimo tego, że Yves Rocher kreuje się na producenta naturalnych kosmetyków, to można w nich znaleźć alkohol i sporo chemii, ale dużo mniej niż w innych kosmetykach, a ta kuracja ma krótką listę składników i ja osobiście polecam te ampułki, ale jak masz duży problem z wypadaniem włosów skontaktuj się z lekarzem, albo zapytaj swoją fryzjerkę o opinię.
Pokaż wszystkie (6) ›
 

nightmare9
 
Z góry przepraszam za jakość zdjęcia i zapraszam na denko:
DSC_1534.JPG


1. Under 20, aktywny żel oczyszczający do twarzy
Bardzo dobry żel, ładnie oczyszczał twarz, jedyny jego minus to ostry, drażniący zapach. Wydajny, dobrze się pienił, wystarczająco oczyszczał twarz , dawał uczucie komfortu i nie wysuszał. Prawdopodobnie nie wrócę do niego z powodu zapachu.

2. Avon, żel pod prysznic Mango i Granat
Dobry żel, robił co miał robić: mył, ładnie pachniał, nie zauważyłam, żeby wysuszał, niestety mało wydajny.

3. L'biotica, kram do rzęs na noc
To coś w rodzaju wazeliny, którą nakładamy na rzęsy więc produkt trochę dziwny. Czy coś zdziałał ciężko powiedzieć bo moje rzęsy są tak liche, że chyba nic mi już nie pomoże, jedyny efekt jaki mogę stwierdzić to taki, że rzęsy są mocniejsze bo rzadziej wypadają. Produkt bardzo wydajny ale nie wiem czy to ma sens.

4.  Avon, On Duty antyperspirant
Niestety jeden z gorszych tego typu produkt z jakim miałam do czynienia. Słabo działa, zapach jakiś nijaki, zostawia dużo białego pyłu na skórze a więc i ubraniach i na moje szczęście niewydajny, bo wyczekiwałam tego kiedy się skończy. Kategorycznie nie polecam.

5. Marion, szamponetka kawowy brąz
Miałam już dokładnie tą samą trzeci raz. Fajna, nie robi krzywdy, na moich brązowych włosach daje efekt przyciemnienia i w zależności od światła włosy wyglądają na kawowe lub czekoladowe z brązowym blaskiem. Nie niszczy włosów, trzyma sie kilka myć. Pokrywa równomiernie włosy, tzn ujednolica moje włosy, którą są partiami jaśniejsze od słońca. Fajna jeśli chce się coś odmienić raz na jakiś czas ale nie permanentnie. Pewnie jeszcze kiedyś kupię dla zabawy.
 

ameliarejmi
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

amsisley
 
amsisley:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

 

Kategorie blogów