Wpisy oznaczone tagiem "deprawacja" (6)  

dydymus
 
Wojna z deprawacją musi zacząć się dziś

Zabójstwo kobiecości, czyli proces psychologicznej przemiany dobra w zło.

Jeśli feministyczne prawa kobiet wyglądają jak groteska tym samym i kobieta staje się groteską...
Dydymus

Materializm, feminizm, wolność oparta na próżności, nałogach, popędach i braku lojalności jest przejawem zdemoralizowania części społeczeństwa na barkach, którego spoczywa cześć odpowiedzialności za wychowanie potomstwa a tym samym za pozytywną przyszłość całego świata...

Czy kurestwo, próżność, alkoholizm, brak wierności i lojalności,popęd, hedonizm... sprzyja wychowaniu i przenoszeniu pozytywnych wartości miedzy pokoleniami?!
Popatrz na dzieci nowego pokolenia sfemizowanych kobiet poddanych działaniu medialnej papki - prostytutki, celebrytki, księżniczki, wolność oparta na rozpasaniu... Kloaka...

Seks zamiast miłości, wygląd zamiast skromności, próżność zamiast lojalności, rozpasanie zamiast wierności i wreszcie doświadczenie zamiast niewinności...

Chaos, w którym przypisuje się antywartością znaczenie moralno etyczne na podłożu psychologii i socjologii sprzyja wpajaniu ich zagubionym istota jako naukowe spojrzenia na otaczający je świat... Pseudo autorytety ubrane w strój naukowców, ekspertów… modyfikują spostrzeganie świata na takie, które wpojono im w procesie pobieranej nauki…

Nagrodą za lojalność w procesie edukacji jest fetysz prawa posługiwania się tytułem, zawodem demoralizatora życia społecznego…Co przyciąga fetysz mamona i stabilizacji w wirtualnym świecie akceptacji zła kosztem samego siebie… Nauka i jej adepci nie znając swojej roli w procesie deprawacji spisali ludzkość i siebie na straty w imię władzy elit nad zmanipulowanym społeczeństwem…

Depresje, nałogi, chore popędy, aborcje, invitro, sodomia, feminizm... są efektem tego działania, nie niepokojącym efektem, bo niepokój minął już 60 lat temu po testach bio medycznych na kobietach, dzieciach i płodach... Działania te są barbarzyństwem, ludobójstwem, dzieciobójstwem, zabójstwem kobiecości we wszystkich jej wymiarach!

Pozytywne cechy kobiecości zostały przekształcone nie tylko w ich przeciwieństwo, ale w groteskowe przeciwieństwo zagrażające przyszłości całej ludzkości...

Zdemoralizowana rola kobiety odpowiedzialnej za wychowanie emocjonalne i uczuciowe dziecka prowadzi do oziębłości i amoralności zachowań dziecka biorącego przykład ze zdemoralizowanej zimnej, pozbawionej norm moralno etycznych matki... (Ojciec przenosi nieświadomie coraz częściej syndrom podporządkowania hierarchii społecznej, bezradności oraz uległości wobec presji władzy i religii na życie rodziny…)

Paranoja współczesności zmusza nas do zastanowienia się nad jej funkcjami oraz zmusza nas do zburzenia tych zdemoralizowanych, amoralnych ideałów życia współczesnej rodziny...

Uwstecznienia moralne to wyzwanie dla przyszłych pokoleń...
Jako jedyna droga i rozwiązanie manipulacji socjo - psychologicznych wpojonych całemu zdeprawowanemu społeczeństwu.

Kobieta tak jak całe dobro świata staje się sentymentalnym wspomnieniem… dobra, moralności, wierności, zasad i niewinności...

To nie jest mój świat... Patologia i deprawacja sprzyjają pustce intelektualnej, duchowej i społecznej.. A to najkrótsza droga do patologii i demoralizacji przyszłych pokoleń...

Przerywając granice moralności dochodzimy do tolerancji zła a to już prosta droga od obojętności do akceptacji amoralności i zwalczania moralności w imię okultystycznych ideałów... Groteska, absurd, teatr kłamstw, patologia...

Ludzka próżność,wolność zewnętrzna puszczona luzem staje się niebezpieczną dla samego człowieka, bowiem niszczy duchowość i wolność wewnętrzna.

Zapatrzony na demoralizacje człowiek łamie bariery własnej duszy, rozumu i ciała wpisując siebie w ofierze siłom ciemności...

Nagość, alkohol, znamiona, koedukacja, tolerancja, brak lojalności i wierności,rozpasanie seksualne w tym sodomia i biseksualizm to pierwsze przejawy nieuniknionego upadku moralnego a tym samym i fizycznego każdego społeczeństwa.

Media, moda, wypoczynek... wszystko narzuca nam hedonizm jako akceptowalną formę rozrywki, spędzania czasu... Wszystko nakłaniania was do pokazywania i używania ciała jako instrumentu adoracji, narzędzia zysku i przewagi, do zbrodni dokonywanej na własnym wnętrzu... W imię, czego popularności, dobrobytu, akceptacji, zysku?
Paranoja zdemoralizowanego, obślizgłego intelekciku kretyna …

Jeśli już dziś nie zaczniemy hamować naszych dzieci, nie wydamy wojny medialnej i społecznej deprawacji… upadniemy, bowiem nasze dzieci i wnuki przeniosą patogen demoralizacji i bezradności wobec wszechobecnego zła na następne pokolenia... Zapomnimy, czym jest wierność, miłość, lojalność, dobro społeczne… Zapomnimy, czym jest Bóg, ponieważ to religia przypisała sobie jego cechy jako wyrocznia w systemie nieomylnego postrzegania …

Jeśli już dziś nie wypowiem wojny złu, polityce i religii nie będzie jutra, w którym zastanowimy się nad przyszłością naszego gatunku, który powoli staje się gatunkiem zagrożonym niewolnictwem, genetyką i demoralizacją...

Poprzez demoralizacje, feminizm okultystyczny, poprzez próżność, brak lojalności oraz umiejętności zachowania wierności sobie i partnerowi dochodzi do patologii,której finałem jest samotność, przypadkowe macierzyństwo (cierpienie niechcianych dzieci) oraz ciąg pomyłek, do których prowadzi wolność zewnętrzna popęd i nałóg...
Ciąg ten to sprowadzenie człowieka do stadnej formy egzystencji gdzie zwierzęta parzą się z każdym, kto spełnia wymogi rozrodcze... Patologia przebierająca kształt zezwięrzęcenia doprowadzi do przekształceń gatunkowych, pod gatunkowych i rasowych...

Głupota współczesnych ludzi i bierność kobiet zapatrzonych w złą formę wolności to krańcowy etap manipulacji ludzkim umysłem, który zmienia postrzeganie realiów w parodie ludzkiego bytu i narkotyczno feministyczne wizje szczęścia ubarwiona lekami i alkoholem...

Nie chce takiego świata, takich ludzi, ani takich kobiet...
Bo najgorszym, co może spotkać człowieka jest możliwość patrzenia na upadek własnego gatunku… we własnych bojaźniach, ułomnościach, popędach i nałogach...

Gdzie, kreatywizm, piękno przyrody, natchnionej sztuki, lirycznej poezji…
Gdzie wyższy stopień człowieczeństwa, którego kobiety były kiedyś ostoją …
Gdzie jest filozofia i mistyka?

Jeśli zwierzęta zaczynają posiadać wyższy stopień moralności i lojalność oraz wierności od człowieka znaczy to, że los ludzkości został już przesądzony...
Kolejne przekształcenie, synteza w wyniku zderzenia tezy i antytezy doprowadzi do upadku człowieczeństwa,powrotu kast niewolniczych, stosów ofiarnych, kanibalizmu oraz starego systemu prawa opartego na woli możnych...

Upadek kultury i sztuki, moralności i zasad etycznych zawsze zwiastuje koniec będący początkiem ludzkiej tragedii.

Jeśli miłość staje się seksem a wierność i lojalność anachronizmem to kobieta przestaje być kobieta a świat przestaje być domem...

Wojciech Dydymus Dydymski
Liga Świata

P.s. Pamiętajcie,że 8 marca to święto okultystyczne, a kobietę należy celebrować, co dnia lub wcale…
www.eioba.pl/(…)numerologia-okultystyczna-illuminat…

Tekst inspirowany rozmową z najbardziej upartym człowiekiem na tym globie, dziękuje AF.
Wikistrony:
 

dydymus
 
Zabijając lub deformując naturalny czynnik środowiskowy wytwarzany amoralne potrzeby i dewiacyjne przejawy życia oparte na określonych celach przekształceń społecznych.

Bi oraz homoseksualizm zmieniają definicje rodziny, płci, ról społecznych...

Wytworzenie nowych środowisk bytowych opartych na nowych amoralnych zasadach współistnienia płci, wpłynie na rozwój nowych ras, gatunków i podgatunków kreowanych genetycznie...

Ten proces w logiczny sposób obrazuje destrukcje społeczeństwa w oparciu o amoralne założenia okultyzmu w procesie przekształceń społecznych.

Dewiacja jako czynnik akceptacji, tolerancji i wymuszenia zmian społecznych za pomocą postępu wprowadzonego drogą demokracji i liberalizmu względem amoralnych pojęć i zachowań!

Kult ciała, seksizm, koedukacja, zatracenie ról społecznych, impotencja i sterylizacja zmieniają naturalny porządek rzeczy bazujący na dwu płciowości społecznej.



Wiecej: www.eioba.pl/(…)wytworzenie-potrzeb-dewiacyjnych…
Wikistrony:
 

ligaswiata
 
O przymusowej edukacji seksualnej dzieci w Niemczech i katastrofalnych skutkach nauki masturbacji w przedszkolach z socjolożką Gabriele Kuby rozmawia Joanna Bątkiewicz-Brożek.

Joanna Bątkiewicz-Brożek: W swojej książce „Rewolucja genderowa. Nowa ideologia seksualności” pisze Pani o „dyktaturze seksu” i końcu chrześcijaństwa w Europie, które ma być następstwem tej dyktatury. Czy to nie przesada?


Gabriele Kuby: – Mam ze sobą świeższą książkę, zatytułowaną „Destrukcja wolności w imię wolności”. Dzisiaj przecież każdy może wszystko. Z kim chce, jak chce. Chrześcijanie zmuszeni są do milczenia w sferze seksu, bo prawo w krajach Europy i USA stanowi się wbrew naszemu postrzeganiu tej sfery. Pomijam antykoncepcję czy aborcję, ale nie wolno nam np. głośno protestować wobec homoseksualizmu, bo w 1973 r. amerykańskie towarzystwo psychiatrów ogłosiło światu, że nie jest to choroba. I zaczęło się. Nagle wszyscy o odmiennej orientacji płciowej poczuli się dyskryminowani przez heteroseksualne pary oraz Kościół i domagają się adopcji dzieci. Seks stał się bożkiem, wypaczono jego sens i piękno.

Skąd się wzięły te tendencje?

– Trzeba się cofnąć do 1968 r. To początek rewolucji seksualnej. Pokolenie ’68 zasiada dziś w instytucjach europejskich, tworzy elity władzy tego świata. Rewolucja seksualna toczy się pod kryptonimem Gender Mainstreaming, polityki genderowej.

To znaczy?

– Pod pozorem walki o równouprawnienie zrównuje się mężczyznę z kobietą, zaciera się tożsamość płciową. Aborcja urosła do rangi praw człowieka, pornografia jest normą. Słyszymy o ciągłych molestowaniach seksualnych dzieci – w latach 90. w Niemczech np. wyszło na jaw aż 15–20 tys. takich przypadków.

I nie dotyczyły księży!

– Mamy badania w Niemieckim Instytucie Młodzieżowym (Deutschen Jugendinstitut), które wykazały, że dzieci i młodzież coraz więcej nadużyć seksualnych popełniają na swoich rówieśnikach. Młodzież od 14 do 16 roku życia popełnia przestępstwa seksualne na dzieciach! A wszystko to konsekwencja uczenia młodych – mówiąc w skrócie – seksu na obowiązkowych zajęciach już w przedszkolu.

Jak to w przedszkolu?

– Edukacja seksualna jest obowiązkowa w Niemczech od przedszkola. Jest konkretny program, są podręczniki, przygotowane przez „specjalistów” zabawy.

Zabawy?

– Choćby w doktora.

– Bada się specjalnie przygotowane lalki z narządami płciowymi, ale i pokazuje się na własnym ciele, gdzie, co i jak działa.

Zaraz, zaraz. Za takie rzeczy w USA idzie się do więzienia.

– U nas jest to element edukacji seksualnej. Maluchy uczą się anatomii narządów płciowych oraz jak ich używać niekoniecznie do prokreacji, a do zaspokojenia swoich seksualnych potrzeb. Ministerstwo ostatnio wydało książeczkę „ABC małego ciała. Leksykon dla dziewczynek i chłopców”. Proszę zobaczyć: rozmiar 7 na 7 cm, zmieści się więc w każdej dziecięcej rączce. I wszystko na wesoło i kolorowo. I cytat – z góry przepraszam, jeśli przekracza granice przyzwoitości – „dotykanie jąder może być rozkoszne i piękne”, „Łechtaczka znajduje się z przodu pomiędzy małymi wargami sromowymi. Dotykanie łechtaczki może dostarczyć wiele rozkoszy” albo „Prezerwatywy można kupić w różnych kolorach, rozmiarach i gustach smakowych. Dzięki nim można zapobiegać ciąży, uniknąć zarażenia się chorobami”. Do tego mamy obrazek penisa w czasie wzwodu. I ostatni cytat: „Bycie lesbijką jest dla niektórych ludzi niezwyczajne, ale to jest zupełnie normalne. Tak jak można mieć ochotę na czekoladę, tak samo kobiety i mężczyźni mogą mieć ochotę na seks z samym sobą”.

Jeszcze proszę powiedzieć, że zabawa w lesbijki jest normą w niemieckim przedszkolu…

– Prawie. Nie we wszystkich przedszkolach jest to stosowane, ale taki jest trend: rozstawia się dzieci po kątach i każe przytulać oraz uczy masturbacji.

Maluchy? Opowiada Pani bajki…

– Taka jest rzeczywistość w moim kraju.

Ja bym swojego dziecka do takiego przedszkola nie posyłała, a już na pewno nie na edukację seksualną.

– I poszłaby pani do więzienia.

Za co? Że broniłabym moje dziecko przed gwałtem na jego psychice? Przecież jako rodzic odpowiadam za nie.

– Nie do końca. Wprawdzie konstytucja Niemiec mówi, że „troska o dzieci i ich wychowanie są naturalnymi prawami rodziców i ich pierwszorzędnym obowiązkiem” (art. 6), ale na przykład w 1986 r. bawarski Sąd Administracyjny zdecydował, że konstytucyjne prawo rodziców do wychowywania dzieci jest ograniczone przez powszechny obowiązek szkolny. A ministerstwo edukacji do programu szkolnego i przedszkolnego wprowadziło edukację seksualną. Więc jest obowiązkowa. W Niemczech jako jedynym kraju w Europie jest też zakazany tzw. homeschooling, czyli nauczanie w domu. Mieliśmy taki głośny przypadek w 2006 r., rodziny Plett. Uczyli dzieci w domu, protestowali wobec programu edukacji seksualnej. Policja wtargnęła do nich, aresztowano matkę, ojcu udało się uciec z dziećmi do Austrii.

Ale dlaczego w edukację seksualną włączają przedszkolaków?

– Powołują się na antropologię: dzieci są istotami seksualnymi od narodzenia i mają potrzebę zaspokojenia seksualnego i prawo do niego. Powinny być w tym wspierane przez rodziców i wychowawców. Bo aktywność seksualna dziecka od wieku niemowlęcego jest znakiem zdrowego rozwoju psychoseksualnego.

To przecież bzdura. Jako rodzic pozwałabym takie państwo do sądu.

– W Niemczech też tak kilku odważnych myślało, skargi wnieśli nawet do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Wszystkie pozwy rodziców o zwolnienie z obligatoryjnych zajęć z wychowania seksualnego zostały odrzucone. Także te motywowane wiarą i przekonaniami. Kiedy rodzice – a było takich przypadków w ostatniej dekadzie w Niemczech kilkadziesiąt – próbowali nie posyłać dzieci na takie zajęcia, wymierzano im grzywnę, a były też przypadki pozbawienia ich praw do opieki nad dziećmi i kary ograniczenia wolności.

A co na to wszystko organizacje chroniące prawa dziecka?

– Nic. Bo niemieckie programy i prawo nie są wzięte z powietrza. Bazują na światowych wytycznych. Czytała pani „Standardy wychowania seksualnego w Europie” przygotowane przez Światową Organizację Zdrowia? Przykładowo dla przedziału wiekowego od 0 do 4 lat edukacja według WHO ma koncentrować się wokół pytań „Co daje przyjemność? Moje ciało należy do mnie”. Dla cztero- i sześciolatków program WHO przewiduje temat: „Masturbacja we wczesnym dzieciństwie. Relacje jednopłciowe. Różne koncepcje rodziny. Rozmowa na tematy seksualne”. Dzieci do 9. roku życia mają wiedzieć wszystko o autostymulacji, stosunku i antykoncepcji. Są elementy pt. „Seks w mediach” oraz „Choroby weneryczne. Nadużycia. Prawa seksualne”. Do 15. roku życia dzieci wiedzą już, co to jest polityka genderowa i płeć biologiczna. Mają zakodowane, że ochronę przed zarażeniem wirusem HIV i chorobą AIDS zapewnia używanie prezerwatywy i uprawianie seksu analnego, masturbacji. Jak pani uważnie przeczyta, nie ma w programie WHO żadnego punktu dotyczącego rodziny! Za to jest tam lista organizacji, które w Europie i w USA prowadzą i monitorują „kształcenie seksualne” dzieci i młodzieży. Niektóre z tych organizacji są aktywne już w Polsce. Ale widzę, że tym wszystkim panią zgorszyłam.

Przeraziła mnie Pani.

– Proszę zauważyć, że organizacje rzekomo stające w obronie praw dziecka mówią: „dziecko ma PRAWO do zaspokojenia seksualnego. Nie możemy ograniczać takich potrzeb”.

A co na to wszystko Kościół niemiecki?

– Początkowo pojawił się mocny opór, również ze strony Kościołów. Niestety ta walka została przegrana. Teraz nie robią one nic. Podręczniki do edukacji seksualnej do przedszkola i szkoły podstawowej zatwierdziło nie tylko ministerstwo edukacji i zdrowia, ale także Kościół katolicki w Niemczech. To jest coś, co mnie boli.

Czy to jeszcze echo słynnej deklaracji z Koningstein z 1968 roku?

– Niestety. Kościół niemiecki powiedział w niej „nie” dla encykliki Pawła VI „Humanae vitae”, „nie” dla zakazu używania prezerwatyw. To pokutuje i do dziś zarzuca się naszym biskupom, że nie mieli sił, by stanąć w obronie życia. Dlatego teraz trudno o radykalizm i jednomyślność w kwestii edukacji seksualnej. Pod tym względem aż taka rewolucja może nie czeka Polski. Wasz Kościół jest silny i na szczęście sprzeciwia się dyktaturze seksu, proponuje dobre programy i propaguje naturalne metody poczęcia, co w Niemczech jest reliktem przeszłości.

Jaka dla nas wypływa lekcja z tego wszystkiego?

– Mam pogląd radykalny w tym względzie. Ograniczyć edukację seksualną dzieci i młodzieży przez szkołę i media. Nie wpuszczać jej tam w ogóle. Los waszych dzieci jest w waszych rękach teraz. Nie przegapcie w Polsce tej chwili. Trzeba się zorganizować i nie dopuścić do zmian, jakie dopadły Europę.

A gdyby opracować dobry program?

– Scenariusz Niemiec wyglądał tak, że najpierw program edukacji seksualnej wydawał się wyważony i pro life, prorodzinny. Ale zgodnie z zasadą „daj palec, wezmą rękę”, szybko doszło do poluzowania zasad. Więc nie ma innej drogi jak radykalna. Rozmawiać z dziećmi na tematy seksu, prokreacji – to ważne, by nie oddzielać tych dwóch elementów – trzeba w domu. To jest miejsce, gdzie dziecko powinno się wszystkiego nauczyć.

Większość rodziców nie wie jak się do takich rozmów zabrać. Pani ma trójkę. Rozmawiała Pani z nimi?

– Moje dzieci są już dziś dorosłe, mają ponad 20 i 30 lat. Należałam do pokolenia ’68, tego pokolenia wyzwolenia seksualnego. Przeszłam rozwód. Nawrócenie przyszło dopiero po tym dramacie. Ale nie chciałabym dziś o tym mówić. Moje dzieci czytają moje książki. Są dorosłe – rozmowa jest inna. Żałuję, że nie miałam takiej okazji wcześniej, że moja świadomość była uśpiona. Ale uważam, że jeśli delikatnie i z miłością podejdziemy do tematu, to się uda.

Pytanie, kiedy jest na to dobry czas…

– Czas wyznacza dziecko. Wtedy, kiedy zapyta. Nic na siłę. Programy edukacyjne w Niemczech czy wymyślone przez WHO nie czekają, aż spyta. Po prostu gwałcą niewinną świadomość malucha, odbierają dzieciństwo i niszczą naturalne poczucie wstydu. A ono pokonuje się tylko w intymnej relacji miłosnej, godnej, dojrzałej, a nie przez dotykanie plastikowych organów płciowych czy naciąganie prezerwatywy na banana. Nawet Zygmunt Freud uważał, że seksualizacja dzieci przyniesie tylko szkody wychowawcze. Potwierdza to medycyna: poziom hormonów płciowych, testosteronu u chłopców i estrogenu u dziewczynek jest wysoki tylko przez dwa miesiące po urodzeniu. Potem spada, aż do okresu pokwitania. Rozbudzenie i na siłę stymulowanie go w dzieciństwie prowadzi do zaburzeń osobowości. Dzieci mają prawo być dziećmi.

Źródło: Gosc.pl
 

dydymus
 
Jedną z głównych cech wyróżniających gatunek homospaiens jest inteligencja, logika oraz fantazja połączona z ciekawością otaczającego nas świata...

Prawdziwym człowiekiem jest ten, który słucha i pyta, aby zrozumieć to, co go otacza.
Jednak, czym było by pytanie i odpowiedź bez towarzyszącej im fantazji !?

Człowiek dzięki swej świadomości przez setki tysięcy lat przyspieszał proces poznawczy sterowany wyobraźnią, fantazją, logiką, umiejętnością przestrzennego zestawienia rzeczy ...

Obecnie coraz częściej już od najmłodszych lat pragnie się nas pozbawić tego, co stanowi o naszej inteligencji i logice, chce nam się odebrać fantazje, marzenia, sny i logiczny sposób myślenia zastępując to wszystko schematami, schematami, które zagrażają gatunkowi ludzkiemu, jego inteligencji i rozwojowi ...

Prosty przykład jeszcze niespełna 30 lat temu dziecko, aby doświadczyć pewnych zagadnień musiało je sobie nie tylko wyobrazić, ale również odwzorować w świecie rzeczywistym za pomocą fantazji, umiejętności kreatywnego myślenia i zdolności ludzkich rąk do tworzenia niesamowitych rzeczy pobudzających ludzką fantazje i inteligencję ...

ligaswiata.blogspot.com/(…)deprawacja-technologiczn…
 

ligaswiata
 
Kalendarz rytuałów Illuminati Dlaczego liczba 13 jest tak ważna dla okultystów?

1.Biblia wyróżnia liczbe 13 jako oznaczającą rebelię przeciwko ustanowionym porządkom, rebelię Szatana.

2.W okultyzmie 6 jest cyfrą oznaczającą człowieka, 7 zaś jest cyfrą boskiej perfekcji. Tak więc osoba która w celu osiągnięcia perfekcji(boskości, illuminacji) zaczyna wspinać się po „Drabinie Jakuba”, ma do przebycia 13 stopni (6+7=13).

Z tego powodu kalendarz „świąt” Illuminati podzielony jest na 4 okresy trwające po 13 tygodni każdy.

1. Przesilenie zimowe – pomniejszy sabat 21 grudnia – (21-22 marca)
2. Równonoc wiosenna – pomniejszy sabat, wymagający jednak ofiar z ludzi (21-22 marca) – (21-22) czerwca
3. Przesilenie letnie (21-22) czerwca – 21 września
4. Równonoc jesienna – pomniejszy sabat lecz wymagający ofiar z ludzi 21 września –
21 grudnia 1 styczeń - Nowy Rok Pogański dzień ucztowania (patrz Pagan Roots)
7 styczeń – Dzień św. Winebalda Brat Walpurgi i św. Willibalda, angielski misjonarz na terenach Germanii, opat klasztoru benedyktynów w bawarskim Heidenheim am Hahnenkamm. (patrz Walburga ) Rytualna składanie ofiar (zwierzę lub człowiek)
17 styczeń – Święto satanistyczne Orgie seksualne 20 styczeń – Wigilia św. Agnieszki Porwania, przygotowania do rytuału
26 stycznia – Grand Climax (Wielki Finał) Odbywa się 5 tygodni i jeden dzień (36 dni) po przesileniu zimowym (21 grudzień). Rytuał seksualny, ofiara z człowieka.
2 luty – Ofiarowanie Pańskie (Święto Matki Boskiej gromnicznej)
Jeden z sabatów czarownic. Wywodzi się z gaelickiego Imbolg ,po polsku Imbolc. Rytuały seksualne, orgie.
25 luty – Dzień św. Walpurgii (na pamiątke rocznicy jej śmierci) Krwawy rytuał, ofiary ze zwierząt 1 marzec – Dzień Eichstadt Co ma (kolejne już) bawarskie miasto wspólnego z satanistycznymi świętami? Znowu wracamy do Walpurgii i jej braci. Krwawe rytuały, składanie hołdów demonom 20 marca – Równonoc wiosenna Orgie i krwawe rytuały, sabat czarownic 21-22 marca – Wielkanoc (święto Isztar) Babilońskie święto płodności. Odpowiedniki Isztar w innych kulturach:
1. Babilon – Ishtar (Easter) Bogini Księżyca
2. Katolicyzm – Dziewica Maryja (Królowa Niebios) 3. Chiny – Shingmoo
4. Druidzi – Virgo Paritura
5. Egipt – Isis
6. Efezjanie – Dianna
7. Etruskowie – Nutria
8. Pogańscy Germanowie – Hertha
9. Grecy – Afrodyta/Ceres
10. Indie – Isi/Indrani
11. Starożytni Izraelici – Ashtaroth (Królowa Niebios)
12. Krishna – Devaki
13. Rzym – Venus/Fortuna
14. Skandynawowie – Disa
15. Sumeryjczycy – Nana

24 marca – ofiarowanie
16-letniej nałożnicy Szatanowi
19-25 kwietnia – porwania, przygotowania do rytuału (początek 13 dniowego Ucztowania Bestii) 24 kwietnia – Wigilia św. Marka
25 kwietnia – Grand Climax (Wielki Finał) Rytuał seksualny, rytuał płodności (5 tygodni i jeden dzień po równonocy wiosennej) Złożenie ofiary (kobieta lub dziecko)
26-30 kwietnia – święte dni Beltane
30 kwietnia – Noc Walpurgii Krwawy rytuał, jeden z najważniejszych sabatów czarownic
1 maja – Beltane Krwawy rytuał i/lub festiwal ognia
21 czerwiec – Przesilenie letnie/Noc Kupały Orgie seksualne, ofiara z człowieka lub zwierząt
23 czerwiec – Midsummer festival/Noc Świętojańska Festiwale ognia, dobry okres do praktykowania magii
1 lipca – Festyn Demonów Krwawe rytuały, seks z demonami
20-27 lipca – porwania, przygotowania do rytuału 25 lipca – Dzień Jakuba Apostoła
27 lipca – Grand Climax 5 tygodni i jeden dzień po przesileniu. Orgie seksualne, złożenie ofiary (kobieta).
31 lipca – 1 sierpień – Lammas Wielki sabat, ofiary ze zwierząt lub ludzi
3 sierpień – Święto satanistyczne Orgie seksualne 24 sierpień – Dzień św. Bartłomieja Festiwal ognia, wielki sabat.
7 września – Zaślubiny Bestii Krwawe i seksualne rytuały, kobiety poniżej 21 roku życia
20 września – „jesienna równonoc”, Midnight Host Krwawy rytuał, odcinanie rąk trupom w celu pozyskania „dłoni chwały”, często praktyki kanibalistyczne
21 września – Mabon – dzień ofiary z człowieka Od tego dnia aż do 31 pazdziernika bariera między światem materialnym a niematerialnym, wg. okultystów, robi się coraz cieńsza (najcieńsza w Samhain). Wg. nich jest to okres większej aktywności demonów, gdyż łatwiej jest im się wtedy manifestować.
22 września – Uczta równonocna Rytuał seksualny. 23-30 pazdziernika – porwania, przygotowania do rytuału 31 pazdziernika – Wigilia Wszystkich Świętych/Hallowen Celtycki Samhain organizowany na cześć rogatego bóstwa, Pana śmierci. Wierzono że na Ziemie zstępują duchy zmarłych. Wielki sabat, krwawe rytuały, festiwal ognia.
1 listopada – Wszystkich Świętych Rytuał seksualny.
4 listopada – Święto satanistyczne – rytuał seksualny
11 listopada – Wigilia Wszystkich Świętych (data starożytna, obchodzona przez nieliczne grupy)
16-23 grudnia – porwania, przygotowania do rytuałów
21 grudnia – Dzień św. Tomasza Wielki sabat, festiwal ognia.
22 grudnia – Przesilenie zimowe Orgie seksualne/składanie ofiar (rytuały pogrzebowe dla niektórych grup)
24 grudnia – High Grand Climax (Wielki Finał) Składanie krwawych ofiar.
25 grudnia – Yule/Yuletide Narodziny Tammuza, reinkarnacji boga słońca. W przeszłości również święto perskiego Mitry (również bóstwa solarnego). Jest to również data rzymskich Saturnalii, które kończyły się wielką ucztą (wielkie, świąteczne żarcie). Kiedy narodził się Jezus? Ciekawostki: - Walentynki są pogańskim świętem promującym rozwiązłość. Obchodzi się je dokładnie
13 (liczba rebelii) dni po 1 lutym (Imbolc). Bożki kojarzone z tym świętem są zakamuflowanymi bóstwami babilońskimi;
Kupid – Tamuz, syn Semiramidy.
Wenus, bogini miłości, jest w rzeczywistości samą Semiramidą.
Mąż Wenus, Jupiter, jest kolejnym wcieleniem solarnego Nimroda. Angielska nazwa lutego (february) pochodzi od rzymskiej bogini Februi (łacińskie Febris- gorączka miłości).
Była patronką pasji w miłości, a głównym dniem jej kultu był właśnie 14 luty. W tamtych czasach młodzi Rzymianie uczestniczyli w orgiach losując bileciki z imionami ich seksualnych partnerek. - Prima Aprilis!
1 kwietnia – dokładnie 13 tygodni po Nowym Roku…

Na podstawie: „Be Wise As Serpents” Fritza Springmeiera – Illuminati Ritual Calendar Biblioteca Pleyades
 

dydymus
 
Anarchia i Ateizm – deprawacja kontrolowana

www.eioba.pl/(…)anarchia-i-ateizm-deprawacja-kontro…

Nie jestem anarchistą, ponieważ to system stworzył i wykreował nazwę i sposób zachowania tej jednostki w oparciu o własne przesłanki ideologiczne...

Jeśli jesteś anarchistą zapytaj siebie: dlaczego wszystkie przejawy anarchii zmierzają ku wolności zewnętrznej oferowanej przez sam system !?

Jeśli zrozumiesz, iż wolność zewnętrzna oparta na popędach i nałogach jest formą mało skomplikowanej kontroli i podporządkowania systemowi, który dostarcza ci tej taniej rozrywki – zrozumiesz, że twój bunt przeciwko systemowi jest jego tworem i sponsorem twoich nałogów!

Religijną odmiana anarchii jest Ateizm... Ateizm zaprzecza wierze udowadniając jednocześnie  jej istnienie i siłę... Jeśli istnieje religia musi istnieć jest zaprzeczenie przejawiające się w ateizmie...

Jeśli przypatrzymy się temu dziwnemu i śmiesznemu pojęciu dojdziemy do jakże prawdziwego przekonania, iż osoby „wyznające” Ateizm stają się jego najprawdziwszymi wyznawcami – bo czymże jest wiara w ideę ... (Sprzeczność?!)
 

 

Kategorie blogów