Wpisy oznaczone tagiem "depresja" (1000)  

xhipotermiax
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

gusia
 
Przyjechałam śpiąca teraz jestem rzeźka jak szypiorek na wiosnę
 

jamniczek-pl
 
  • awatar Szkotka: ;)
  • awatar antybohaterka: Moze jakis wolontariat ze zwierzakami by Ci dobrze zrobil?
  • awatar jamnick: @antybohaterka: z ludźmi. Jestem w kontakcie. Jeżeli mnie przytłoczą - wycofam się. Ale dziękuję za pomysł, bardzo dobry. :) Co do zwierzaków - teram mamy parkę. ;> Dziwną parkę. A jakaż inna mogłaby "wyjść" z tego domu? :)
Pokaż wszystkie (5) ›
 

gusia
 
Kto wymyślił wstawać o 6.30 rano? I tak bez leków o północy będę rzeźka jakszczypiorek na wietrze. Dzięki Bogu za leki antydepresyjne i nasenne
Pokaż wszystkie (1) ›
 

gusia
 
Myślałam że skoro to wizyta kontrolna to będzie tylko formalność.  Że na starcie opóźnienie to rozumiem. Młody pan doktor (w moim wieku albo młodszy) zamierzał zebrać dokładny wywiad. A ja gapa nie wzięłam dokumentacji medycznej z mswia i nie umiałam na każde pytanie dotyczące leczenia. Podejrzał w necie morfologie (nie miał w karcie jeszcze) i poza niską hemoglobiną wyniki w normie- cukier, tarczycza, enzymy wątrobowe, wit D. Ulżyło mi. Symle wyrzucił. Długo trwała dyskusja co dalej. Czemu drugi lek, dlaczego i od kiedy neurotop. Pytania o poprzednie leki. Hak wygląda mój sen. Decyzja że przez miesiąc spróbujemy bez wspomagania antydepresanta stabilizatorem. Ostatnie pytanie sprawiło że zamilkłam. Myśli samobójcze i rezygnacyjne. Musiałam być szczera. Łzy w oczach. Sobota. Noż. I myśl że tak byłoby łatwiej. Ale zarazem jest Zuza i Jaś - zobowiązanie na całe życie. Lata już  minęły i myślałam że to za mną. Dobrze że chociaż nie skomentował i niedopytywał. Bardziej dociekliwy był w kwestii mojej anemi i zaburzeń hormonalnych W efekcie wyszłam z gabinetu po pół godzinie. Lek chyba mam. Zapomniałam sprawdzić czy wystarczy mi do kolejnej wizyty
 

gusia
 
W kościele zrobiło mi się suszno i słabo. Musiałam usiąść i napić się. Generalnie nie mogłam się długo rano podnieść. Chyba trochę dzięki Teresie a trochę dzięki pomocy z góry wygrzebałam się z domu. Trochę mi ciśnienoe skacze. K
Jutro idę do psychiatry i niech mi zmieni lek. Poza tym jutro ma być chłodniej. Okres też się kończy więc przyszły tydzień będzie udany. Zwłaszcza że wracam do pracy
Pokaż wszystkie (2) ›
 

gusia
 
Jak to jest że osoba bojąca się tłumów idzie w Boże Ciało na procesję? Ksiądz prałat powiedział mi że to Jezus mnie prowadzi. Coś w tym musi być
 

xhipotermiax
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

gusia
 
Przypomniałam sobie czemu symle odstawiłam. W upał źle się po niej czułam. W poniedziałek mam konsultacje. Będę rozmawiać z lekarzem o zmianie leku
  • awatar Poznaje życie: ja aktualnie nie mogę wyjść na słońce więc doskonale Cię rozumiem
Pokaż wszystkie (1) ›
 

horizon4us
 
Cóż... chorując na depresję 4 długie lata bez niczyjej pomocy było koszmarem. Jedna rzecz mi nie wyszła i już płacz i hasło: żałuję, że żyję.

To baaardzo duży skrót, ale do przeszłości nie zamierzam wracać. W walce z tym gównem (nazywajmy rzeczy po imieniu) nie miałam w niczym wsparcia. Nic mi nie było w stanie pomóc. No tak sądziłam, ale się grubo pomyliłam.
Samochody (ich naprawianie) sprawiało mi radość przez jakiś czas, ale kiedy przywykłam do tego i pasję zaczęłam traktować jako pracę już mi to nie sprawiało radości. Lubiłam to, ale to mi obojętniało jak wszystko inne.

We wakacje 2017 (nooo pod koniec) wzięłam się za siebie za radą brata. Zaczęłam biegać. Poprawiłam tym i kondycję psychiki i fizyczną :) Czułam się lepiej :)

Oczywiście życie przez ostatnie pół roku nie było takie proste i dało mi nieźle w kość, ale sobie poradziłam :) Udało mi się ładnie zdać egzamin zawodowy, poradziłam sobie z problemami osobistymi i jakoś przeżyłam ostanie załamania nie poddając się złym myślom :)

To wymaga od cholery pracy żeby nie wpaść znowu w depresję, ale serio warto się zaprzeć i iść do przodu po szkle i ogniu :) To nas tylko umacnia w tym kim jesteśmy i pomoże nam to w przyszłości z lepszym rozumieniem samego siebie i innych :)

Nie sądziłam, że kiedykolwiek to powiem, ale i wiara dużo pomogła. Zarówno w siebie jak i w wyższe sfery ;)

To normalka po 4 latach deprechy czuć czasem jej łapsko na ramieniu, ale trzeba je odepchnąć i iść dalej. Jeśli się za długo będzie to "łapsko" trzymać na ramieniu to może być nieciekawie :/

Wszystkim cierpiącym na tę niewdzięczną chorobę życzę jak najlepiej! :) I żebyście się nigdy nie poddawali, bo są ludzie tacy jak ja, którzy w was wierzą :)


Quotes-tumblr-depression-tumblr-depressing-quotes.jpg
 

dwiestronymedalu
 
Abominacja Istnienia:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

gusia
 
Oficjalnie Neurotop schowany. Wczoraj wzięłam pierwszą tabletkę Symli. Jazda może być dopiero za 2 tygodnie jak zacznę brać też rano
Póki co uspokoiłam się wewnętrznie
 

gusia
 
Odebrałam wczoraj ksero swojej choroby w pzp. W drodze do domu czytałam. O dziwo lekarki częściej nie mogłam odczytać niż lekarza jednego i drugiego. Trzęsłam się potem w domu. Szok bo niektóre zapisy kojarzę z wydarzeniami w życiu, szok bo cytowane moje słowa, szok bo to wszystko o mnie. Kilka zestawów leków, zmiany leczenia. I ciągle powtarzające się słowa o kłopotach ze snem, pojawiające się i znikające zaburzenia koncentracji. A zarazem za każdym razem stan stabilny. Choć z mojej perspektywy chwilami było inaczej. Dziwne. na 22 stronach zmieszczone 9 lat z życia. I diagnoza - nawracające zaburzenia depresyjne. Ostatni zapis - łagodne. To stało się takie realne, takie namacalne. Znam diagnozę. Ale pierwszy raz to nie jest kod icd10 ale zapisane słowa lekarza i zapisany życiorys. Ostatnie lata w pigułce, z perspektywy lekarza, z perspektywy zaburzenia. To jak mnie druga postrzegała druga strona. I ten kontrast między tym co ja wiem, co myślę, czuję i jak chce siebie widzieć a słowem pisanym, tak realnym i ostatecznym, nieodwracalnym,
  • awatar Wieczna Studentka: Jak to łatwo przerobić człowieka na papier...
  • awatar Gusia: @Wieczna Studentka: a przede wszystkim jak różnie od ciebie samej ten papier cie postrzega
Pokaż wszystkie (2) ›
 

gusia
 
Ja się gdzieś nie dodzwonię? Ja??? Nie ma takiej możliwości jak się zaprę to sie uda. Tym sposobem po tygodniu czasu udało mi się że nie muszę jechać by przekładać okulistę (notabene do końca roku nie ma miejsc do mojej pani doktor) a miła rejestratorka dopisała notkę dla lekarza że się spóźnię, w ten sposób nie mam dylematu co zrobić - wizyta na pewno się odbędzie.

Do szpitala mswia też się dodzwoniłam. Jest do odbioru xero mojej dokumentacji medycznej. I choć miałam to połączyć z odwiedzinami u chrześniaczki korci mnie żeby już pojechać.

Pierwszy raz chyba miałam zawahanie gdy pytano mnie jaka poradnia. A przecież tu pisze otwarcie o chorobie, pokazuje swoją twarz. Tam tymczasem jest szpital gdzie na nikim nie robi wrażenia głos w słuchawce mówiący o pzp.

Może rzeczywiście weszłam w ten etap że jestem zmęczona zaczynaniem i kończeniem każdego dnia tabletkami, mówieniem nawet przy wywiadzie u okulisty że przewlekle choruje na depresje, nawet na własnych urodzinach uważaniem ile wypije alkoholu
 

gusia
 
Trochę mi się emocjonalnie pękło. Kiedyś musiał nadejść tem dzień
 

gusia
 
Drugi dzień odchodzenia od Neurotopu i zwiększonej dawki Escitilu. Bardzo się bałam i boje się nadal. Liczę dni ile nie biorę. Weszłam w uzależnienie psychiczne. W życiu bym się nie spodziewała. Póki co początek dnia jest okropny. Gdybym nie miała pracy w której dobrze się czuje nie przetrwałabym. Dziś w drodze do pracy było mi niedobrze. Nie wiem na ile to się dzieje naprawdę na ile to w głowie problem. Przetrwam to. Jestem spokojna o to. Tylko że zazwyczaj jak mi gmerają w lekach tak mam
 

gusia
 
Zwiększenie Escitilu i schodzenie z Neurotopu by wejść w Symle. Nie zdecydowałam się dzisiaj na podjęcie pierwszego kroku. Zacznę od jutra. Zawsze bałam się zmian w lekach. Mimo że symle kiedyś brała.  obawiam się zwiększenia Escitilu, obawiam się wyjścia z Neurotopu, obawiam sie rekacji na Symle. Ale muszę. Wiem że jest szansa że poczuje sie po tym dużo lepiej. Teraz sie cieszę że 28 idę na kontrolę. Jak coś będzie nie tak to lekarz zadziała. Muszę zaufać tej poradni o tym lekarzom. Wolałabym pierw zmienić lek na sen ale decyzja lekarza jest inna i muszę jej zaufac.
 

gusia
 
Byłam w nowej poradni. Inny lekarz niż miał mnie przyjmował. I trafiłam na super babkę. Energiczna, kontaktowa, po 40. Nie kazała mi się zagłębiać w przeszłości - i ona i ja wiemy z czym się zmaga dziecko wychowywane bez ojca z babcią obok. Stanadrowe pytania musiała zadać ale trafiała w punkt pomagając mi doprecyzować myśli.  W lekach grzebanie zaczyna powoli. Pierw z neurotopu wyjście i przejście na symle. Za dwa miesiące do niej a ponieważ jej nie będzie za miesiąc do koleżanki na kontrolę jak się w nowym leczeniu czuje. Badania krwi pełna morfologia, cukier, tarczyca, enzymy wątrobowe, witamina D. Historię choroby z mswia na spokojnie donieść. Do psychologa na listę oczekujących. Poszła ze mną do rejestracji umówić na to wszystko. Staranna rozpiska leków i konsultacje ze mną jak poprzednio reagowałam. Mam naprawdę nadzieję że trafiłam na lekarza naprawdę przejmujacego się pacjetem
 

gusia
 
Zapomniałam wczoraj połknąć leki, dzisiejszy poranek należał do trudnych do czasu aż nie minął jakiś czas od porannej dawki
 

colorfulblack
 
Byłam wczoraj na wizycie u psychiatry. Na prawdę zależy mi na poprawie jakości mojego życia, samopoczucia, wyleczeniu się z bulimii.
Od dzisiaj zaczęłam brać antydepresant Seronil. Powierzam w nim spore nadzieje, nawet jeśli miałby to być efekt placebo (wolałabym nie). Zobaczymy, co z tego wyniknie. Pragnę cieszyć się życiem jak niczego nieświadome dziecko, nieskażone brudem tego świata.
Chcę kochać, śmiać się, pasjonować, działać, żyć!

Ostatnio poznałam fajnego faceta, rozmawiamy często. Problem w tym, że ja już nie chcę przelotnych znajomości, a czegoś na dłużej, natomiast on nie wygląda na tego typu mężczyznę, a raczej na alvaro z gronem kobiet wokół.
Czas pokaże.


65e9aa86603989616ba69f227d7c8c78.jpg
  • awatar zjawisko dyfuzjii: mam nadzieję, że Ci się uda wyjść z choroby.. super, że masz motywację - to najważniejsze :D
  • awatar Nesmireth: W seronilu jest fluoksetyna, więc to nie jest placebo, także mam nadzieję, że Ci pomoże i będziesz budziłasię rano z optymistycznym nastawieniem. Poza tym o tych leków się na szczęście nie tyje (jak u innych leków tego typu), a nawet chudnie także życzę Ci powodzenia :*
Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

Kategorie blogów