Wpisy oznaczone tagiem "desperacja" (31)  

aint.no.sunshine
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

zamotasuplana
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Zamota:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

carmenlife
 
Hej Wam :D z tej nudy az postanowilam ze stanę przy garach i zrobie cos pożytecznego :) nie ma to jak w upalne dni wplasnie jak te napic sie domowego kompotu oczywiscie nie wiem jak to sie robi podobno to nie sztuka nawaliłam do gara co bylo pod reka i to wynik pachnie tylko malinami :D jak narazie. Jutro juz ruszam dupe z domu jade nad wode z moim kochanym i mam nadzieje ze milo spedzimy dzionek :) a jak u Was ? opowiadajcie :* pozdrawiam !!!
Pokaż wszystkie (6) ›
 

irmaa
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

traitor19
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
emergency19:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

destrukcyjnamilosc
 
Dni wolne mijają zdecydowanie ZA SZYBKO. Nie zdążę odpocząć. Rzekomo w środę mam iść na koncert znów, ale odnoszę wrażenie że nic z tego nie wyjdzie. Tylko 3 dni na uczelni po 1,5 godziny. Nie będzie tak źle, zero stresu przed i w trakcie ćwiczeń.
Wiedziałam że Pan Nieidealny nie nadaje się do związku. Wczoraj w nocy do mnie napisał i pytał się czy planuje wyjść. Odmówiłam. Zaczął mówić że ja go wciąż pociągam, że mu się podobam. Zapytałam co na to jego dziewczyna. Powiedział że nie mam się nią przejmować i przypomniał mi, błąd jaki popełniłam będąc z Panem Idealnym. Zaczął mi prawić komplementy i chciał spotkać się dziś. Odmówiłam. Nie mam ochoty pakować się na razie w takie relacje. Choć mnie bardzo kusi, nie lubię tej laski z którą jest. Na koniec zapytał się czy go nie wydam. No właśnie.. powinnam go wydać? Powinnam zrobić coś żeby tamta laska mniej później cierpiała? Nie jestem typem sprzedawczyka, on też Panu Idealnemu o niczym nie powiedział, więc go nie wydam. Potwierdzenie teorii psychicznej szmaty.
Napisał do mnie znajomy po pewnej przerwie. Nie ma sensu nadawać mu tu imię bo nic tak naprawdę dla mnie nie znaczy i nie sądzę abym często o nim wspominała. Wracając jednak do historii ze znajomym, napisał wczoraj do mnie. Co tam, jak tam zwykła rozmowa. Nagle zapytał czy kogoś mam, więc mu powiedziałam że nikogo nie mam, na co on zapytał się czy chciałabym mieć chłopaka. Chwile się zastanowiłam i przed samą sobą przyznałam się ,że chciałabym mieć kogoś bliskiego. Kogoś kto by się mną zaopiekował, kto by się ze mną kochał, z kim mogłabym spędzać czas, planować przyszłość, śmiać się bawić. Odpowiedziałam mu więc twierdząco, na co on powiedział że jest do dyspozycji. Byłam w szoku, człowiek z którym praktycznie nic mnie nie łączy, nie podoba mi się, zranił mnie słowami parę razy proponuje mi PRZEZ FB czy z nim będę. WTF?! Pomyślałam „dobra laska ogar to musi być żart”. I potraktowałam to jak żart, on cały czas jednak podtrzymywał że jest to na serio. Zrobiło mi się go żal, jak bardzo trzeba być zdesperowanym ,żeby złożyć taką propozycje? Ja na pewno jeszcze tak zdesperowana nie jestem żeby godzić się na taki układ, być w związku tylko po to żeby być. Żałosne.
Z Panem Idealnym zero kontaktu od 128 dni. Czekam na dzień kiedy to wszystko zapomnę. Jeszcze takowy nie nadszedł. W tym momencie dobrze się trzymam więc nie będę tego dalej analizować.
Wczoraj przeszła mnie myśl ,że chciałabym przespać się z Panem X. Czy powinnam? Czy to prawidłowe?
Co do Tancerza to ciągła huśtawka. Raz wydaje mi się że chciałby czegoś więcej, raz zostaje pozbawiona złudzeń. Hmmm… lecz czy to są złudzenia czy prawda? No właśnie tego jeszcze nie wiem, lecz pewnie się dowiem.
Boli to że brak w moim życiu tego prawdziwego uczucia, tego że komuś się naprawdę podobam z wzajemnością. Chyba serio potrzebuję kogoś bliskiego, kto postawiłby mnie do pionu jeśli chodzi o wpieprzanie się w dziwnej relacje, akcje, szczególnie te damsko-męskie.
Waże kilogram więc KURWA MAĆ. Oby to było spowodowane okresem który wkrótce.

tumblr_n9m8tfBse21sjzz3zo1_500.jpg
 

wendywho
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

lovespam
 
lovespam:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

burzliwe-niebo
 
Sombra:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

doret
 
czekoladki, chipsy, pizza i kupa wszystkiego innego. serio? w jendej chwili mowie dosc a w drugiej juz wpycham w siebie wszystko co lezy na mojej drodze? serio? tak sobie mysle, mam sie poddac czy o jaki chuj chodzi w tej jebanej grze zwanej zyciem? to sie na serio zaczyna robic smieszne. nic wiecej, tylko malo jesc i duzo cwiczyc. nic wiecej.. a nawet tego nie potrafie zrobic. czuje sie tak jakbym nie miala kontroli nad zyciem ale co z tego, przeciez ja dalej dupy z miejsca nie rusze;);););)
  • awatar hypokalaemia: mam tak samo, uwierz, ja już nawet nie mam chęci do życia, także rozumiem Cię
  • awatar iwannafly.: eh rozumiem Cie , ale się nie poddawaj. Póki walczysz , jesteś zwycięzaca.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

ebook-czytaj-nas
 
Autor: Stephen King  

Górnicze miasteczko Desperacja, położone w odludnej części środkowej Newady, staje się miejscem niezwykłych, przerażających wydarzeń. Niegdyś kipiące życiem, od pewnego czasu sprawia wrażenie opuszczonego przez mieszkańców. Zostały tylko kojoty, skorpiony i myszołowy... oraz miejscowy policjant Collie Entragian, mianujący się jedynym przedstawicielem prawa na zachód od Pecos, który patroluje przebiegającą obok drogę nr 50. Podróżni, jacy trafili tu zrządzeniem losu, a wśród nich rodzina Carverów i jadący 700-funtowym harleyem sławny pisarz Johnny Marinville, nigdy nie dotrą do celu swojej podróży, a ich przeznaczeniem będzie poznać prawdziwy sens słowa "Desperacja".


Szczegóły publikacji:
www.nexto.pl/ebooki/desperacja_p40834.xml?pid=154355

Więcej ebooków i innych publikacji znajdziesz tutaj:
masz24.pl/ebooki.html
oraz tutaj:
czytajnas.nextore.pl

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Załóż konto w Nexto i oszczędzaj nawet do 80%.
czytajnas.nextore.pl/nexpressopremium.xml#lp_premium
--------------------------------------------------------------------------------------------------
Desperacja - ebook.jpg
 

littlemistakes
 
Beautiful Collarbones: Dlaczego ja zawsze musze wszystko zepsuc? Nawet glupiej glodowki nie potrafie zrobic. Mam 14 dni zeby schudnac conajmniej 10 kg.  Zna ktos z Was moze dobry sposob na to? Ile Wam udalo sie schudnac z ciagu 2 tygodnii?
098b90c1002a91ad5242dc2c.jpg
  • awatar Maachi: Po pierwsze przez 14 dni nie schudniesz 10 kg a najwyżej 4 :P A po drugie głodówka, serio? To jest bez sensu bo nie dość że zatrzymuje się woda w organizmie to jeszcze potem jest takie nie miłe coś zwane efektem jo-jo :P
  • awatar Głowa_pełna_pomysłów: lovli
  • awatar Fenn: Nie da się schudnąć aż tyle w 2 tygodnie. Jest w sumie możliwość tych krótkich i trudnych diet (np. dieta baletnicy). Legenda głosi że można schudnąć jakieś 7 kg / 10 dni ;) Ale później wiadomo, trudno wyjść.
Pokaż wszystkie (3) ›
 

fattyohana
 
Ania z psychicznego wzgorza: Przepraszam. Przepraszam. Na glodowce wytrzymalam tylko 2 dni. Jestem zalosna.  

Ale mam tylko 2 tygodnie na zrzucenie conajmniej 10 kg. Znacie moze jakies sposoby? Ile najwiecej udalo wam sie zrzucic w tkim czasie?? Blagam o odpowiedz :C
  • awatar Ania z psychicznego wzgorza: @fatnika: Dziekuje za wsparcie. :) To dla mnie bardzo wazne. Jestes chyba jedyna osoba ktora nie uwaza mnie za zalosna :C
  • awatar Mileyyy: Najlepsza dieta dla nas to zwyczajnie-Nie jeść. Ale wiem, że na początku nie dasz rady. Więc może pij z 4 litry zimnej wody dziennie, bierz chrom i magnez, często wybieraj sie na spacery.
  • awatar Ania z psychicznego wzgorza: Dzieki za wsparcie :)
Pokaż wszystkie (3) ›
 

renotaglupota
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
renaciura:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

olkuszek
 
mecenas_olkusz: Przede mną długa noc z dobrą lekturą (prawo międzynarodowe publiczne)... :|
  • awatar Amontilado: W takim razie miłej nauki i powodzenia na egzaminie :D
  • awatar mecenas_olkusz: nie dziękuję żeby nie zapeszyć! :P podejrzewam, że jutro będę narzekać, że mnie odesłała! :|
Pokaż wszystkie (2) ›
 

misakichan12
 
Misakichan: ;(;(;(
Jestem gruba...
A tak dobrze mi szło przed turniejem. Nie musiałam się aż tak starać po prostu nie miałam czasu jeść. A po turnieju...
Najpierw jadłam w nagrodę, za dobre osiągnięcia. Potem bo miałam lekką załamkę egzystencjalną. A teraz patrzę w lustro i znowu chce mi się płakać! Kurwa! Dlaczego? No dobra wiem dlaczego- Bo wpierdalałam wszystko co było w zasięgu oczu. Głupia. Teraz za 1,5 tyg. następny turniej. A ja co?! Z takimi udami? Brzuchem? Załamka...
0fe862ecec675bb7a6bebe404eba2a54_thumb.jpg


4bcjoomhr9qk42.jpg


4a5389b100285f664ea8361f.jpg


aa843e5a001cf6e54e8dff8b.jpg


d4cee43700177b544e88a293.jpg


yt.jpg


rdtfyguhjk.jpg


pro-ana-fake1.jpg
  • awatar ♥♥♥shivashiva♥♥♥: damy rade! walcz!
  • awatar Misakichan: @♥♥♥silna wola♥♥♥: Dziękuję! Mam nadzieję, że się uda. Musi!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

niebanalnyja
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

ekhym
 
Czy faktycznie może człowiekowi w życiu nic nie wychodzić? Czy może do niczego się nie nadawać? Co z tego, że inni uważają kogoś za inteligentnego, mądrego, zdolnego...kiedy ta osoba czuje, że to wcale nie prawda. Niska samoocena? Chęć dowartościowania z zewnątrz, cóż niektórzy właśnie tak to nazywają, a może chodzi o coś innego, może ktoś w końcu spojrzał trzeźwo w rzeczywistość, wyrwał się z okowów marzeń i zapewnień, że wszystko się ułoży i będzie w porządku. Kiedy dostrzega się, że to co mama mówiła w latach dzieciństwa - o byciu kimś ważnym, sławnym, wspaniałym - jest tak odległą fikcją, że bez przesady można włożyć ją pomiędzy opowieści SF, traci się ochotę na wszystko. Jak do cholery można być kimś w tym zaplutym padole zwanym IV RP, kiedy kochani rodzice - posiadający podstawowe, a w polotach zawodowe wykształcenie, bez chęci robienia czegokolwiek innego niż życia na krawędzi nędzy - nie zapewnili nam chociaż troszkę łatwiejszego startu, nie wyrobili kontaktów, nie rozwinęli pasji...nie można zdobyć żadnej solidnej pracy ,a nawet zostać gównianym politykiem...Generalnie istnieje opcja skończenia jakichś tam studiów, choć i tak pewnie finalnym ich efektem będzie praca w sklepie przy kasie, można wziąć również kredyt, kupić sobie za niego nie do końca wymarzone mieszkanie i samochód...i spłacać go przez najbliższe 30 lat...no ale to tylko takie marudzenie na początek. Dobrej nocy życzę.
  • awatar niepojęta ;): jakbym siebie słyszała ... też mam takie zdanie .
  • awatar gość: oj nie jesteś sam z takim myśleniem, może czas zacząć walczyć o marzenia ... te mamy też :)
  • awatar Gość.: Racja, racja. Mimo wszystko polecam wziąć się w garść i zrobić coś ze sobą. Polska mentalność. Narzekać, że jest źle, nie robić właściwie nic w kierunku swojego życiowego szczęścia..
Pokaż wszystkie (3) ›
 

 

Kategorie blogów