Wpisy oznaczone tagiem "diet" (1000)  

mistlegirl
 
m i s t l e:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

mistlegirl
 
m i s t l e:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

mistlegirl
 
m i s t l e:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

mistlegirl
 
m i s t l e:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

mistlegirl
 
m i s t l e:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

americanwoman3
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

americanwoman3
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja:
015e871500047147538e2701.jpg

__________________
• quod me nutrit, me destruit- co mnie żywi, niszczy mnie
• porażka nie wchodzi w rachubę
• jedz mniej, waż mniej
• jesteś tym, co zjadasz
• kalorie nie są w stanie cię uszczęśliwić
• wszystko jedno, gdzie się żyje
 raz się chudnie, raz się tyje
• jedzmy mniej, aby inni mieli więcej
• jeśli zaczniesz jeść, nie będziesz mogła skończyć
• w ogóle nie myśl o jedzeniu i nie jedz: jedzenie sprawia, że stajesz się gruba
• najgorsze uczucia nadchodzą po tym, jak ktoś powie ci, że jesteś gruba
• jedzenie jest moim wrogiem
• nie wolno mi chcieć
• perfekcja NALEŻY się tylko silnym, sama nie przyjdzie, trzeba na nią pracować
 

kaduu
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

potrupachdocelu
 
Chuda wewnątrz: Śniadanie: serek tutti 200 kcal
Obiad: kawałek quseppe: 300 kcal
Kolacja: rogalik 250 kcal
-150 kcal z chodzenia
Razem jakieś 600 kcal.
Nie jestem głodna, ale mam ochotę coś zjeść. Kusi mnie kinder niespodzianka i reszta pizzy, ale nie mogę. Nie dam się. Byłam dziś w szpitalu, aby odwiedzić obiekt moich westchnień. Może gdy schudnę, to zwróci na mnie uwagę.
Pokaż wszystkie (3) ›
 

potrupachdocelu
 
Chuda wewnątrz: Śniadanie: jogurt 100 kcal
Obiad: malutka miseczka ryżu w sosie słodko-kwaśnym 300 kcal?
Kolacja: Kanapka z szynką 210 kcal
Razem: 610 kcal. Jestem głodna. Muszę to zapić wodą i niedługo wziąć się za ćwiczenia. Zacznę od 100 brzuszków i będę o 50 dziennie zwiększać, a od przyszłego tygodnia zacznę dużo spacerować ze znajomymi po mieście. Zawsze minimum 300 kcal spalonych.
  • awatar gość: Ty ej ta dziocha na focie to chyba grała tego no kunia w nasza szkapa
  • awatar JegoOkruszek: Super, powodzenia! !!!
  • awatar zjawisko dyfuzjii: Jedz więcej może :c będzie Ci słabo
Pokaż wszystkie (5) ›
 

potrupachdocelu
 
Chuda wewnątrz: Dzisiaj niezbyt zdrowo, ale kalorycznie jest ok
Śniadanie: nie miałam ochoty
Obiad: kasza z warzywami (250 kcal)
Podwieczorek: 3 faszerowane papryczki (90 kcal?)
Kolacja: puree z boczkiem 260 kcal
+ trochę skubnęłam cini minis (50 kcal?)
Razem: 650 kcal około
Jutro będzie tydzień, odkąd utrzymuję niską ilość kalorii. Ciekawe, czy kilogram niżej już jest. Nie mam wagi. Muszę ją skądś skombinować.
 

potrupachdocelu
 
Chuda wewnątrz: Śniadanie: danio 150 kcal
Potem kilka chrupków (20 kcal)
Obiad: trochę kurczaka, ziemniaków i surówki 300kcal
Potem lizak: 40 kcal
Razem: 510. Postaram się zjeść jeszcze max 100 kcal
 

americanwoman3
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

dietvogue
 
Waga spadła o kolejny kilogram! Jednak kilogram w tydzień to na moje możliwości mało. Wiem jednak, że to przez ograniczony ruch bo jak tylko zacznę więcej chodzić i więcej się ruszać to waga od razu leci w dół. Dlatego jutro rano pierwszy oficjalny trening na siłowni w tym roku i jako cel dzienny 10 tysięcy kroków. Cel do końca tego tygodnia: <125kg.

Co do diety... różnie bywa. Dni robocze zlecą szybko i dieta się zgadza i wiem też, że to weekendy mnie gubią. Mam wtedy za dużo wolnego czasu a pierwsze co robie w takiej chwili to jem. W ten weekend byłoby dobrze, gdyby nie to że sięgnęłam po alkohol w sobote... Niepotrzebnie, bo ma na prawdę dużo kalorii i na prawde psuje cały proces.

*ALE JAK SOBIE POMYŚLĘ, ŻE JUŻ NIEDŁUGO WYJDĄ NA WIERZCH TE DŁUGIE ZGRABNE NOGI TO AŻ MI SIĘ GORĄCO ROBI!!*

-> Wiem, że dosłownie każdy to mówi, ale woda czyni cuda. Pijąc te dwa litry dziennie bardzo nakręcamy swój organizm i on aż sam rwie się żeby gubić ten tłuszcz. Sama na sobie tego doświadczyłam. A jak dobrze się czuję po wypiciu takiej ilości wody to swoją drogą. I wiem też, że nie każdy wodę lubi. Moim zdaniem to kwestia przyzwyczajenia do słodkich napojów. Kiedy już przejdziemy na wodę (polecam lodowatą najlepiej po nocy w lodówce, najlepiej smakuje), nie będziemy chcieli wrócić do słodkiego picia. Będzie dla nas po prostu za słodkie. Najprościej jest pić wodę z butelki, takiej pół litrowej. I taką butelkę jak tylko się skończy dopełniamy zimną wodą. I tak conajmniej cztery razy. Cuudo dla organizmu i odchudzania, efekt gwarantowany :)

-> Moje odchudzanie popchnął również len. Piłam go przez tydzien rozrobionego z gorącą wodą codziennie naczczo rano. Przeczyścił mnie tak, że ponad 3 kilo w tydzień zleciało bez pytania. Miałam tydzień przerwy ale od tego tygodnia znów do tego wracam. Uważam, że to skuteczny dodatek.

MOJE PRZYKŁADOWE POSIŁKI:
śniadanie: jajecznica z pieczarkami i czerwoną cebulką + owoc
obiad/kolacja: quinoa z warzywami i kurczakiem lub mięsem mielonym
przekąski: jogurt/ 4 mandarynki lub jeden banan/ orzechy/ kromka niskowęglowodanowego chleba z masłem orzechowym (naturalnym, bez cukru)

Staram się jednak ograniczać nabiał i koncentruję się na warzywach, owocach i proteinach.
  • awatar szachimatONA: Hej:) Trzymam kciuki za Ciebie . Też myślałam o lnie ale jeszcze nie próbowałam :/
Pokaż wszystkie (1) ›
 

dietvogue
 
Nawet nie wiem kiedy doszło do tego, że tyle przytyłam. Pamiętam jak zapisywałam w notesie "ważę 85 kilo, czyli muszę schudnąć 20" i już wtedy uważałam, że to dużo...

W każdym razie dzisiaj ważę 127 kilo. 127. Kilo. Ogromna liczba, nie zdrowa liczba, chora liczba. Wygląd to jedno, samopoczucie drugie ale to, ile chorób mi grozi w tej chwili na prawde mnie przeraża. Wystraszyłam się i postanowiłam coś z tym zrobić. Udałam się do dietetyczki która wyjaśniła mi jak działa nasz organizm i na tej podstawie zbudowałam swój styl żywienia. Zaczęłam nad tym pracować ponad tydzień temu i kiedy po tygodniu stanęłam na wagę, nie mogłam uwierzyć. Od dawna nie widziałam nic poniżej 130 kilo, dlatego kilka razy upewniałam się, czy ta waga stoi na równej podłodze. Zleciało mi ponad 4 kilo. Ucieszyłam się, bo to ogromna motywacja by robić jeszcze więcej dla tego zdrowia. I nie poddam się.

Jednak dla pewności, że będę się pilnować postanowiłam pisać 'pamiętnik z podróży' aby nie czuć się sama. Aby czuć nadzór innych którzy walczą tu z podobnymi problemami.

BOJĘ SIĘ TEGO ODCHUDZANIA. Nie pilnowania diety czy ćwiczenia, a obwisłej skóry, rozstępów które mogą nigdy nie zniknąć... Ale jednak, jeśli już, wolę mieć luźną skórę i rozstępy niż być otyła, wielka. Chce zawalczyć też ze skórą i rozstępami. Dowiedziałam się kilku ciekawych rzeczy, które zdedycowanie będę stosować na sobie i opisywać efekty tutaj.

Jestem przerażona tym wszystkim, ale wierzę. Wierzę w siebie i w to, że się uda. Wierzę, że za jakiś czas w końcu będę czuła się jak prawdziwa ja, a nie odbicie, które widzę w lustrze.

Opiszę tu również swoją 'dietę' i ćwiczenia. Mam nadzieje, że kogoś to zainspiruje i zmotywuje do walki ze mną. Nie chcę do końca życia z tym walczyć i musieć myśleć o tym dzień w dzień. Chcę zrobić to dla siebie bo siebie kocham. I zasługuję na to.
  • awatar Fake.Life: Będę kibicować! :)
  • awatar szachimatONA: Cześć Kochana, ja też walczę z wagą! Nie ma czego się bać! Odchudzanie to najpiękniejszy czas w życiu! Co to za bzdury typu boję się o boże będzie trudno, strasznie brr będę szczupła i piękna czy to jest straszne? Ani trochę! A jak się malujesz przed lustrem to też myślisz "o Boże boję się tego makijażu, o matko co to będzie głucho wszędzie ciemno wszędzie?" Czy myślisz "umaluję się to będę wyglądać sexy może dzisiaj róż na policzek ciekawe jaka szminka może czerwona?" i cieszysz się tym make-upem dlaczego z pięknym odchudzaniem miałoby być inaczej niż z pięknym makijażem?
  • awatar tease: Również Ci kibicuję życzę powodzenia i dużo wytrwałości
Pokaż wszystkie (6) ›
 

scar997
 
FATborderline: #thinspo #dieta #odchudzanie #bilans #thin #fit #workout #skinny #ana #inspiracje #diet #fit #skinny #fat #cwiczenia #boho #life #lifestyle #music #fitspo



dla pytających:

diety.bebio.pl
mam ułożoną dietę Chodakowskiej ze stronki powyżej, dziś pierwszy dzień :)
tam mam wyliczone kcal, ile białka, tłuszczu itp
mam ciągły kontakt z dietetykiem :)
polecam zajrzeć na stronę i poczytać :)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

scar997
 
#thinspo #dieta #odchudzanie #bilans #thin #fit #workout #skinny #ana #inspiracje #diet #fit #skinny #fat #cwiczenia #boho #life #lifestyle #music #fitspo


bilans:

-jajecznica ze szczypiorkiem, kromki chleba + sok pomarańczowy
-jogurt naturalny + pół grejpfruta
-rosół


S wraca z Lublina więc póżniej będzie jakieś piwko

ćwiczenia:
mel b: uda
mel b: pośladki
mel b: abs
mel b: ramiona
7 dzień a6w
1 dzień stosowania african mango


uczelnia:
dokończyć notatki z kultury
przerobić handout 3-5 i ćwiczenia z 1-2
dokończyć i przerobić fontykę



Stay strong!!!!
  • awatar Vil.Sigillum Diaboli: Malutko♥ Piękne thinspo
  • awatar rzycie: A6W jest bezsensowne... przeszłam to trzy razy i dawało mniejsze efekty niż martwy ciąg w jeden miesiąc, który ćwiczyłam tylko z 2 razy w tygodniu...
Pokaż wszystkie (2) ›
 

scar997
 
#thinspo #dieta #odchudzanie #bilans #thin #fit #workout #skinny #ana #inspiracje #diet #fit #skinny #fat #cwiczenia #boho #life #lifestyle #music #fitspo

Bilans:
Naleśnik z serkiem śmietankowym i dżemem brzoskwiniowym
2 kanapki razowy chleb, szynka, ogórek, sałata, chrzan
Bigos
2 czekoladki z alkoholem


Ćwiczenia:
A6w dzień 6
Pokaż wszystkie (3) ›
 

scar997
 
#thinspo #dieta #odchudzanie #bilans #thin #fit #workout #skinny #ana #inspiracje #diet #fit #skinny #fat #cwiczenia #boho #life #lifestyle #music #fitspo

bilans:

szarlotka
2 gołąbki + ziemniaczki
2 czekoladki z alkoholem

kawa
1,5 l wody

ćwiczenia:
5 dzień a6w
przysiady


* * *

Mam problem odnośnie jedzenia. Jako że mieszkam sama z siostrą w mieszkaniu, rodzice, albo my przywozimy jedzenie w słoikach. Tak jak te gołąbki. I siostra robi obiad, odgrzewa coś to i ja jem od razu... Ciężko jest tak trzymać dietę... Wiem, że to tylko wymówka, ale tak naprawdę gdybym miała w sobie jakąkolwiek dyscyplinę to bym jadła normalnie... Czyli 4 posiłki dziennie. A ja: o 9 nie zdążyłam zrobić śniadania, to złapałam kawałek szarlotki i o 10 na uczelnie, później jem jak wrócę czyli około 16. I na wieczór się nawpierdalam. A na uczelni nie biore jedzenia bo tam po prostu nie jestem głoda. Ale 5 godzin przerwy między posiłkami to za dużo... I nie wiem co zrobić. Później wracam do domu to się nawpierdalam i nic nie jem, czyli wychodzą dwa lub 3 posiłki dziennie, i to niezdrowe.... Muszę się ogarnąć i wrócić do robienia owsianek na śniadanie... Kurde. No nic, jutro może będzie lepiej.
Mam okres i nie chce mi się ćwiczyć. Ginekolog mi jakieś za mocne leki przepisał bo dostałam okresu po 22 dniach znowu. Shit. A wcześniej 3parę. I tak na zmianę. Może przez hormony jestem taka rozgarnięta.
Zalewają mnie kolokwia, wejściówki i wypracowania... Nie wiem w co mam włożyć ręce. Do tego jeszcze książka i tłumaczenia ohhh.
Boże daj siłę i zabierz jaranie.
Jutro będzie lepiej
Chudego!
 

scar997
 
#thinspo #dieta #odchudzanie #bilans #thin #fit #workout #skinny #ana #inspiracje #diet #fit #skinny #fat #cwiczenia #boho #life #lifestyle #music #fitspo


Samymi myślami i marzeniami nic nie wskóramy!
Co niektórych ludzi czyni ludźmi sukcesu? To, że oni wtedy gdy Ty marnujesz czas na internet i telewizję pracują na swój sukces! Sukces = praca. Nie ma sukcesu bez wysiłku. Leniwi ludzie w życiu nic nie osiągną. Chcesz mieć piękne ciało? Dbaj o nie! Chcesz być bystry i inteligentny? Nie przeglądaj postów znajomych na fejsie tylko czytaj książki! Chcesz być mądry? Zacznij świadomie słuchać innych, medytuj!
Jutro zaczynamy nowy tydzień!
To będzie nasz tydzień
Będziemy mieć piękne bilanse i będziemy pięknie ćwiczyć a nasze ciało nam to wynagrodzi!
Miłego wieczoru!
Chudego!
Pokaż wszystkie (3) ›
 

 

Kategorie blogów