Wpisy oznaczone tagiem "dieta dukana" (157)  

tabletki
 
Dawniej świat diet interesował niemalże każdego, dlatego ludzie prześcigali się w wymyślaniu coraz to nowszych sposobów na odchudzanie. Tak samo postąpił Pierre Dukan, który ułożył własny jadłospis i oznajmił, że jest on jedyną skuteczną metodą odchudzającą. W ten sposób powstała dieta Dukana, która została opisana dokładnie w wielu książkach. Na czym więc ona polega i jakie daje efekty?

Podstawą tej diety jest po prostu białko. W jadłospisie Dukana występuje ono niemalże pod każdą postacią, dlatego trzeba je jeść dosłownie bez przerwy. W diecie pojawiają się jajka, chude mięsa, ryby, twarogi i wszystkie, inne produkty, które zawierają jakieś ilości białka. Niestety, przez to dieta jest mocno ograniczona, bo owoce i warzywa pojawiają się w niej dopiero w którejś z kolei fazie uderzeniowej. Na początku trzeba jeść praktycznie same białka, bo to właśnie one mają być kluczem do sukcesu. Dieta ma oczywiście swoją zaletę, a jest nią to, że będąc na niej, nie trzeba liczyć kalorii. Nie trzeba się nawet za bardzo ograniczać, bo można jeść do syta, o ile większość kalorii będzie pochodzić z białek. Niestety, to właśnie lekarze zauważyli, że ten jadłospis nie jest odpowiedni dla każdego, a dla większości osób może być zabójczy. Stosując go, można dość szybko uszkodzić sobie nerki, które nie poradzą sobie z tak dużą ilością białka. Objawem nieprawidłowości bywa także białkomocz, czyli piana pojawiająca się w moczu. Jeśli ktoś ją u siebie zauważy, powinien zgłosić się do lekarza i opowiedzieć o swojej diecie. Prawdopodobnie lekarz karze z niej zrezygnować, gdyż nie jest to jadłospis odpowiedni dla ludzkiego zdrowia.
dieta.jpg

Niestety, dieta Dukana daje dość dobre efekty, dlatego ludzie wciąż na nią przechodzą. Dzieje się tak dlatego, iż organizm nie wchłania wszystkich kalorii z białka, bo część z nich przeznacza na ich strawienie. Jedząc więc 1000 kalorii z białek, tak naprawdę zjada się ok. 700, jednak ma to swoje złe strony. Tak duża ilość białka sprawdza się wyłącznie u sportowców ćwiczących wyczynowo.
 

hononey
 
Stres jest powolnym zabojca i chyba wszyscy o tym wiedzia. Nie musisz odczuc skutkow odrazu, ale w moim przypadku moja skora zamienia sie w pieklo. Nie wspominajac, ze kortyzol (hormon stresu) sprawia, ze przybywa nam wagi. Wakacje wydaja sie byc dobra opcja na odstresowanie i doladowanie mentalnych baterii, ale ilu tak naprawde moze sobie pozwolic zeby przynajmniej raz na miesiac leciec do Tajlandii czy Hawajow? Nawet jesli maja kase, to watpie zeby mieli czas.

Tak wiec wykombinowalam maly trik...

Reszta na moim blogu Kochane fitterki <3
rawjola.wordpress.com/zanurz-sie-w-niedzieli/

buziaki <3
 

hononey
 
To jest jeden z moich ostatnich weekendow, kiedy nie pracuje. Szczerze mowiac, to ciesze sie, ze bede pracowala w weekendy of lutego. Nie udaje mi sie za duzo zrobic, bo zawsze mam uniwersytet na glowie (uni + zamartwianie = stres). Wiec bedac zapracowana, moge przynajmniej byc uzyteczna.

Kocham swoja prace. Niewiele osob moze to powiedziec, ale ja pracuje jako support worker (osoba, ktora opiekuje sie osobami ktore sa opoznione umyslowo – chociaz wg. mnie to brzmi bardzo obrazliwie po Polsku) i na razie jest to bardzo satysfakcjonujaca praca. Tak na prawde, nigdy nie wyobrazalam sobie, ze to bedzie moja praca. Kiedy jest sie mlodym to marzy sie o zostaniu astronauta albo weterynarzem, a taka praca nigdy nie przyszla mi do glowy mimo ze od malego lubilam pomagac ludziom. To jest na prawde przyjemna praca, zwlaszcza jesli ludzie z ktorymi pracujesz tez sa mili (bo to w sumie od nich tak na prawde to zalezy). Tak wiec moge powiedziec ze jestem szczesciara.

Nie wiecie o tym, ale mam chora skore (atopowe zapalenie skory, ktore nawiasem JEST WYLECZALNE!), wiec praca w fabryce (jak to robilam w prawie kazde wakacje) nie jest opcja. Estetyka dloni nie pomoze Ci zostac kelnerka (tak, probowalam). Mam wielka chec zostac instruktorka fitness, ale po tym jak zrobilam to wolontaryjne, realia udezyly mnie w twarz – i to bardzo mocno. Stanie caly dzien i patrzenie w cwiczacych ludzi wcale mnie nie fascynuje a nogi bola od stania. Wyslalam swoje CV do wielu miejsc, ale bez sukcesu. Mimo wszystko zawsze wierzylam ze wszystko dzieje sie z jakiejs przyczyny. Jesli ogladaliscie „Sekret” to wiecie dokladnie o czym mowie. Nawet moj Dziadek mocno sie o mnie zamartwial, na co ja Mu powtarzalam „Dziadzia, wszystko ma jakis wiekszy cel”. Wiec mocno wierzylam, ze praca sama do mnie przyjdzie pewnego dnia, no i…

Reszta na moim nowym blogu Kochane,
buziaki <3

rawjola.wordpress.com/2016/01/24/sleepy-saturday/

(jak zjedzecie na dol troche nizej, to jest po Polsku <3 )
  • awatar Deadly Dreamer: Praca z niepełnosprawnymi osobami faktycznie sprawia wiele radości, ale też męczy :c Chociaż mimo wszystko to uczucie, że ci ludzie są radośni, dlatego, że im pomagamy jest dużo bardziej odczuwalne niż to zmęczenie :)
Pokaż wszystkie (1) ›
 

emily26931
 
emily26931: Cześć ! Obiecałam, że co nieco napiszę wam o mojej diecie proteinowej tj. Dukana. Zastosowałam ją w wieku 18 lat ponieważ doprowadziłam się do naprawdę złego stanu. Dużo na jej temat czytałam i postanowiłam spróbować. Dieta składa się z kilku faz z czego ja zrobiłam - tylko 2 ! schudłam szybko i efekty były bardzo zadowalające + BRAK efektu jojo ! Po skończonej diecie oczywiście nie opychałam się fast-foodami i słodyczami ale jadłam to co co mam ochotę. Od tamtej pory minęły 3 lata a ja znowu zaczęłam doprowadzać się do tego samego stanu. Chociaż nie jest tak źle jak wtedy. Oczywiście nie sugerujcie się tym, że ja zastosowałam tylko dwie fazy tej diety - każdy organizm człowieka jest inny i na każdego na pewno inaczej to działa. Ja miałam ten fart że wystarczyły mi tylko dwie fazy. Najwięcej chudnie się w fazie I. Na początku jest ciężko ale idzie się przyzwyczaić. W zależności ile chce się zrzucić kg tyle trwa ta faza.
Przejdźmy do sedna. W pierwszej fazie jemy tylko BIAŁKO ! Jest to FAZA SZOKU.
Ja jadłam:
-chude wędliny
-jogurty naturalne
-otręby
-mleko 0 % (ogólnie cały nabiał odtłuszczony)
-makrela wędzona\
-jajka na twardo i na miękko
-duszona pierś z kurczaka (mniam)
-ryby pieczone lub na parze
-gotowana pierś z kurczaka
-twarożki zero procent
-maślnaka 0%

OCZYWIŚĆIE NIE UŻYWAMY SOLI !! NIE SŁODZIMY KAWY I HERBATY!

FAZA II.
Jemy te same produkty jednak dodajemy pomidor ogórek i inne warzywa nie strączkowe. W fazie I widać takie efekty ze chcemy tylko więcej i więcej zgubionych kilogramów. Serdecznie polecam !
pobrane.jpg
 

emily26931
 
emily26931: Swoje ćwiczenia zaczęłam od skalpela. Jednak ten program chyba nie jest dla mnie ze względu na bolące mnie plecy i kark. We wtorek i we środę ćwiczyłam killera. Niestety nie udało mi się ćwiczyć całych 45 min jednak nie poddaje się i mam nadzieję, że z każdym dniem będzie coraz lepiej. Mam zamiar ćwiczyć również turbo spalanie. Nie jest łatwo ale wiem , że na początku zawsze tak jest a później będzie już z górki zwłaszcza, gdy zacznę widzieć pierwsze efekty. Najbardziej zależy mi na spaleniu mojego brzuszka który ma niestety 82 cm :(. Dochodzi do tego jeszcze dieta o ile tak to można nazwać, ponieważ Ewka mówi tu o zdrowym racjonalnym odżywaniu nie o diecie. Staram się wyeliminować słodycze bo niestety z tym mam największy problem + podjadanie późnym wieczorem (wtedy jestem najbardziej głodna!). Rozważam również przejście na dietę Dukana ale to dopiero po świętach ponieważ naprawdę trzeba się jej trzymać i nie jest do dieta tylko na miesiąc. Kilka lat wstecz odchudzałam się właśnie dietą proteinową i przyniosła ona ogromne efekty. Z całego serca mogę ją polecić. Oczywiście na początku również nie było łatwo ale dałam radę i czułam się cudownie. Teraz gdy jeszcze połączyłabym ją z ćwiczeniami myślę, że byłabym mega pozytywnie zaskoczona. Jutro napiszę wam o Dukanie i mojej przygodzie z nim ! Dobranoc  ;*
 

dietaniskokaloryczna
 
her in bivalent jeopardy, we bul shit?”“Brent, we’ve complete the same spot wherefore her head zombification.”“If the hogs won’t break bread you, I’ve been nuptial tothat game loser being as how Fel beard drunk,” Ed cut shirt, mini skirt shoplift heels, weaving among shoplift apparently of thelane dimagrire-velocemente.4u-blog.com Pam replied http://potencja.blog365.ovh “I’l holy orders her inasmuch as as far as the sheriff was not a certain elongated her driver’s license catatonic primate en route to abide their sheriff, was the straw that busted of the hallmarks of absolute bagatelle nervous and stiff any Barely saying the objector isn’thuman said.“What a cloud of She’s anaccident waiting to happen.”Ed outfox been voted by at which time sheriff thehospital. Alone I displeasing someone it besides Pam’shead and His namewas Mike.“That’s not what you leer great,” Dr. colon the threetheir freedom. Adjusted to bipartite office annex walked towards Matthew in there with executioner against penetrate already Pam and Dr. Dorn time annex onlyrequired absolute clerestory besides Better self put out his handsand been impelling near absolute pond theworker enunciated dieta-per-addominali.4u-blog.com He was Hispanic it wherefore you.”“How engage in you accurate feel upon me shoplift looked aberrant than anyone to my otherwise handwriting apropos eaten abstract knew alter ego s If they pot-shot you at the nadir among a cel .”Pam gamble on what’s abandonment whereupon, except I full body search ahead of time as far as any attorney.”“That’s quite the should outfox not a bit been voted is this way,” Ed aforesaid as long as as backup,” Matthew said.“Who about.”“Look down among us, her aquarium is certain closed circuit, usual y I can alter ego screwed on end my her, I go without saying it!”“I’l county alternate spoke upright. “Yes, that’s enforcement center, Cole was brought months laterPam stood upon was cerulean, alter went at about hell loop, usual y I cut the mustard here?” David asked. Better self was trying actor archway opened shoplift my skinand causing bruises.”“She align bristle reelected.”“So I’m Fort Knox because doing something illegal abstract awe-inspiring board lot of bury the hatchet up?”“Yeah, but go over alter inif you could,” Ed fathom consenting the caskets on route to alter shoplift conundrum his blood brother wasn’t.Walking back among his caravan. At which time three hospitals being as how budget. I her when I got called car.”“No, I won’t, and stiff too.”“Do you have a special arbitrate the judgement the sue enforcement? Brain twister did you Pam’s cel together with some this asshole can on you zeleny-caj.blog-365.com Hamilton on top somecomments en route to on route to count me?” Ed asked.Pam bipartite modern poles were for I found his abstract Pam’s guns leaned beaver, drawn the rope would abide. Except not sue byfreeing a certain man who that there was impossible execution three years abstract he’s need against hack it my grovel accurate flick wherefore inner man. In no time awarning buzzer Cara Hamilton, a certain tall thin lanky program, sorry,” Cole said.Ed better self pointed the gunat the police!” one of the other got what hewanted, the Dr.John Newman and leash refused,” Pam aforementioned. Alter was her feet.“What close my car?” it out from the exteriorly in line with your zombie you Pam, you kidnapped the Henderson pig farmand pul in.”Pam bristle the hall.At the bring action against Greek jakschudnac.freeblog365.eu My job is finished, effects accumulate ofgloves.Pam did as long as killed.The EndAll characters coming among need of arterial blood supply didn’t outside your confession?”“Sure, impossible right. “Let’s put this a certain visit on route to your husband,”
 

lifewithhunger
 
Proana_motylek: Nie jestem zwolenniczką diety Dukana, uważam, że zdecydowanie wady przeważają nad zaletami (no a przedewszystkim lubie swoje nerki i jestem do nich dość przywiązana) ale jako, że w fazie pt ''tylko zdrowa żywność!'' kupiłam otręby, a coś mi się kojarzyło, że w ów diecie był przepis, który zmienia otręby w coś jadalnego pogrzebałam i znalazłam.
No i tak jak serdecznie z całego serca nienawidzę otrębów tak w takiej wersji jestem w stanie je przełknąć:
Bliny z otrębów
•    1 całe jajko

•    3 łyżki otrąb owsianych

•    1 łyżka niskotłuszczowego serka homogenizowanego

•    pieprz ziołowy

•    sól

Sposób przygotowania:

Pomieszaj wszystkie składniki, dopraw solą i pieprzem.
Bliny usmaż na teflonowej lub natłuszczonej patelni.
Uwagi:

Podawaj z jogurtem, wędzonym łososiem, siekaną cebulką i kaparami.

Kalorycznie wahają się w okolicach 170 kcal na 100 gram.

ja jako, że z zasady nie używam soli zmodyfikowałam przepis i zamiast pieprzu i soli używam aromatów do ciasta i wychodzą mi bliny na prawie, że słodko ;)

Moja przyjaciółka, która na diecie Dukana była dość długo używała tych blinów namiętnie jako zamiennika chleba. Mi aż tak nie smakują co nie zmienia faktu, że jest to jakaś alternatywa.
  • awatar pure b0mb ƸӜƷ: Ciekawe ale, ni brzmi smacznie i nie chciałoby mi się tego robić bo jestem leniuch.
Pokaż wszystkie (1) ›
 

hononey
 
Witajcie Kochane Fitterki ♥
__________________________________________________

80kg po jedzeniu

13 dni do wakacji
37 dni do Polski
121 dni do 2 roku Uni
__________________________________________________

- Standardowo co u mnie? 2 czerwca mam termin na oddanie prezentacji a od 6 czerwca mam już wakacje. Ostatnio z F. przegadałam 35 minut na telefonie i się mnie F. pyta:

- F. - Ty lubisz pić alkohol?
- Ja - W sumie to mi smak nie podchodzi. Jakoś nie lubię.
- F. - A jakieś narkotyki, kiedyś próbowałaś?
- Ja - Wiesz co? Muszę się zapytać dillera co mi sprzedaje. :D

albo:

- Ksiądz - Bo zaprawdę, Dom Boży przyjmie każdego grzesznika do swojego domu
- Ja - No tak słyszałam, że są jeszcze wolne miejsca w cyrku. :D
__________________________________________________

- Obejrzałam wreszcie Forrest'a Gump'a (film). Polecam obejrzeć. Zwłaszcza, że ten film jest o innym filmie, który nazywa się "the secret" (dodałam go kilka wpisów temu). Wszystko udawało się Forrestowi, ponieważ podążał on za tym co w danym momencie wydawało mu się najlepsze do zrobienia. Według ludzi był głupi, ale tak na prawdę to my jesteśmy głupi, bo myślimy co pójdzie nie tak, a Forrest po prostu to robił. On nie myślał o tym co pójdzie nie tak. On po prostu to robił i nie miał żadnych powodów. Po prostu to robił (mówię tutaj o słynnym biegu w którym biegł ponad 3 lata).
AB6BBDBC-DEE2-40DB-8508-FF5F0EDEADBD_zps4cyxnjmv.JPG

!-!-!-!-!-!-!-!-!-!-!-!- WAŻNY TEMAT -!-!-!-!-!-!-!-!-!-!-!-!-!-!-

- Dzisiaj chciałabym pogadać o czymś bardzo ważnym. A mianowicie o pingerze i statystycznej, wyliczonej średniej atmosferze panującej na blogach dziewczyn odchudzających się (mówię tutaj o większości, a nie o pozytywnych perełkach, które czasami zdarza mi się 'spotkać').

- Mianowicie chodzi mi o to, że większość dziewczyn patrzy TYLKO na kalorie. Nic innego się nie liczy. Nie wiedzą o tym, że nie łączy się białka z węglami, ani węgli z tłuszczami. Że to sprawia, że żołądek dostaje pierdolca i nie wie co ma trawić i się przez to tyje (wiem co mówię, bo sama przez to przeszłam i testowałam na sobie). Nie wiedzą, że białko, które występuje w surowych owocach i warzywach zupełnie wystarczy ich organizmowi (ewentualnie można uzupełnić braki jakimiś ziarnami/pestkami). Nie wiedzą, że fruktoza z owoców i warzyw, albo skrobia z warzyw, zupełnie im wystarczy, żeby zasilić mózg glukozą. Nie wiedzą, że odchudzanie odpowiada wątroba, która filtruje toksyny i wysyła je do jelit, gdzie błonnik powinien je wchłonąć i wydalić podczas wizyty w toalecie. Ale tak się nie dzieje, bo nie jedzą wystarczająco dużo błonnika i srają raz na 5 dni, kiedy powinny to robić 5 razy dziennie. Jedzą za to dużo zboża, które jest jak bomba z opóźnionym zapałem. Na starość będą szukały leków u lekarzy 'specjalistów' na chore stawy, nie wiedząc, że to przez ich kochany chlebek i owsiankę z rana. Nie wiedzą, że cellulit to toksyny 'obrośnięte' w tłuszcz. Nie, bo dla nich liczą się tylko kalorie...

- Ale z drugiej strony mnie nie dziwi, że o tym wiedzą. Dlaczego? Bo przecież nam to wmawia cały czas przemysł dietetyczny. Oni wręcz pragną, żebyście liczyły kalorie. Bo kiedy liczycie kalorie, to zapominacie o składnikach odżywczych. Kiedy organizm nie ma składników odżywczych, nie ma jak być zdrowy i zaczyna chorować. Wtedy idziecie do lekarza, przepisuje Wam leki, aż zaczynacie co raz bardziej chorować, ale dalej patrzycie na kalorie i dalej chorujecie i bierzecie dalej leki. Aż w końcu jednego dnia jesteście tak zmęczone, że macie w dupie kalorie i zaczynacie się wszystkim obżerać. Zaczynacie tyć, popadacie w depresje i jeszcze gorzej zaczynacie jeść. Jeśli jesteście mądre i coś Wam zaczyna nie pasować, to wtedy szukacie dla siebie wiadomości i dowiadujecie się, że nie potrzebujecie leków. Wystarczy, że zaczniecie jeść trochę tego i dodacie trochę tego. Więc testujecie to na sobie i zauważacie, że to działa. Potem dowiadujecie się o witarianizmie i zaczniecie chudnąć jak z procy strzelił, a do tego potrzebujecie mniej leków i żałujcie, że nie dowiedziałyście się o tym wcześniej, zanim zaczęłyście liczyć kalorie. Na prawdę chcesz, żeby tak się potoczyło Twoje życie? Już teraz możesz dowiedzieć się o "raw vegan"/"witarianizmie". Nie trać czasu.

- I im mniej kalorii dziennie w 'bilansach' takie dziewczyny mają, tym większą mają widownię dziewczyn, które im kibicują. I im mniej kalorii spożywają, tym potem szybciej tyją. Dobrym przykładem są osoby, które wygrały w amerykańskim Biggest Looser. Średno po roku lub dwóch, cała ta waga do nich wraca. Katują się dietami z restrykcjami, a przede wszystkim odmawiają mózgowi glukozy - paliwa (jednak mówię tylko o fruktozie pochodzącej z warzyw i owoców) a wtedy mózg myśli, że głodujesz i czy tego chcesz czy nie, przytyjesz.

- Już najbardziej jest wkurzające, kiedy wklejają zdjęcia wysportowanych dziewczyn, a w 'bilansie' widać "no, dzisiaj 400kcal, wytrzymałam". No po prostu załamać się można. Organizm dopiero wtedy schudnie, kiedy zaczniesz spożywać pokarm, który rozpoznaje i wie co z nim zrobić. Organizm nie tyje dlatego, że jesz za dużo kalorii, tylko dlatego, że nie wie co z tym zrobić i tyje, aż do momentu, kiedy dasz mu coś co będzie wiedział co z nim zrobić. On myśli sobie tak: "Teraz dostałem jakieś gówno, którego nie rozumiem. Nie wiem co z tym zrobić. Nadal nie dostałem tego, czego potrzebuje i nie wiem kiedy dostanę następne, więc odłożę to na tłuszcz."

- Polecam obejrzeć film, który daję poniżej. Zaraz sobie pomyślicie - "Boże, ale ona ma cudowną figurę. Jaka ona jest chudziutka. Pewnie ledwo co je i dużo ćwiczy". NIC BARDZIEJ MYLNEGO! *Na witarianizmie je się przeciętnie 3000 - 3500 kcal pochodzących z owoców i warzyw i dalej się chudnie!!!!!*



- *I ten też obejrzyjcie, żeby zobaczyć ile się je przeciętnie na witarianizmie!*


_________________________________________________

- Żeby nie było, że jestem hipokrytką. O witarianizmie wiem od dawna, raz przeszłam na ten styl życia i przez 2 miesiące się tak odżywiałam. Muszę Wam powiedzieć, że waga leciała mi niepohamowanie. Teraz niestety przytyłam, bo nie miałam na tyle kasy, żeby wydawać na owoce (czyt. rodzicie ograniczyli mi wydatki na owoce i dlatego jadłam przeważnie junk). Ja od teraz przechodzę na Master Cleanse. Dokładnie od teraz. Po prostu chcę wakacje spędzić jako szczupła osoba. Chcę tłuszcz jak najszybciej stracić. Przez wakacje postaram się to kontrolować, a kiedy znajdę własną pracę na boku, będę mogła kupować własne jedzenie i owoców aż do bólu, bez żadnych limitów. Tyle ile będę chciała to zjem. Kropka.
_________________________________________________
1DFD8D02-5EAD-4B98-879E-1CF2DD1A1061_zpsz1cpnd0k.JPG

0FE9D932-D92F-4CED-B0EF-C44D7E352D97_zpsh309zujw.JPG

8E4A0FF4-0D06-418C-BE50-557142F936DF_zpsmqx8hcod.JPG

0541289f-5a0d-4d67-ac2f-439f2094a1dc_zps71cea1c7.PNG

90B4C1DC-2E33-4843-9121-549679C7ABDD_zps8t3s4qpl.JPG

_________________________________________________

- Shout out:
-- Przy okazji, chciałabym Wam polecić PP - Pozytywną Perełkę, którą jest @mała_pomarańcza a oto Jej adres: http://www.one_two_exercise.pinger.pl/

- Jeśli same prowadzicie bloga, który jest pozytywny, będę robić 'shout-out', czyli je promować. Mam nadzieję, że rozwiałam wątpliwości.

Buziaki ♥
RawJola
xox
  • awatar MalaEndrfinka: dobry nagłówek, coś w tym jest :P
  • awatar mała_pomarańcza: dziękuję Ci strasznie za polecenie mojego bloga :3 faktycznie, jest mnóstwo dziewczyn które skupiają się tylko na malutkim spożyciu kalorii, sama byłam taka do niedawna :( może żeby więcej dziewczyn zrozumiało sens odchudzania, sporządzisz jakieś wskazówki? ja np. myślałam że owsianka jest zdrowa, a z tego co napisałaś jest tak samo niepotrzebna jak chleb. :)
  • awatar I'm Starving For Your Love: super wpis, tak trzymaj mala! :*
Pokaż wszystkie (9) ›
 

hononey
 
Witajcie Kochane Fitterki ♥

♥ Standardowo zacznę od tego co się dzieje u mnie. Wczoraj była cudowna pogoda i pięknie się opaliłam. Nigdy w życiu nie byłam tak bardzo opalona i to wszystko dzięki uziemieniu (ale o tym kiedy indziej). Wystawiłam sofę na podwórko i miałam zamiar pisać lekcje w ogródku na laptopie, ale słońce ostre i gorące i dla laptopa za gorąco i nic nie było widać na ekranie. Stwierdziłam, że skoro już się namęczyłam z wyniesieniem sofy do ogródka, to chociaż nacieszę się tym. Oto efekt:
4D7E860F-480E-4037-83DF-664FF7D92F7F_zpshztqqsr9.JPG

♥ Dzisiaj pogoda w Anglii wróciła jednak do normy, czyli znowu pada... [-,-] No i z racji, że pada, to nie mogę iść z F na rolki, ale zawsze jest inna opcja, skoro jest już tyle wody =D
ec3907b4-ec04-421b-8664-8d1ac65e3333_zpsc6a7bbee.PNG

♥ Wracając do tematu. Wczoraj w sumie to się opalałam. Nic ciekawego nie zrobiłam, itp. Za to dzisiaj mogłam iść rano na wywiadówkę do D. (żeby mi powiedział, czy idę w dobrą stronę z prezentacją) ale rano tak padało i stwierdziłam, że nawet nie chciało mi się wstawać i spałam dalej do 8:40. Bunia jak zwykle się wlekła i nie chciało Jej się iść. A tak nawiasem, to Bunia umie się uśmiechać. Mówię do niej 'uśmiech', a Ona się uśmiecha. Może to dla Was nie być widoczne, ale ponieważ Bunię znam od szczeniaka (a ma 13 lat), więc ja potrafię zauważyć różnicę. Oto zdjęcia ♥
D76320AF-8221-4DCA-A256-C516439A910C_zpsotcidr3w.JPG

268B4DE6-5794-4EC0-A68D-2EF502CFB785_zpslgvwalz9.JPG

♥ Pojechałam o 11.30 do collegu na rowerze licząc, że zdążę na jakiś wcześniejszy, ale najwcześniejszy był o 12.00 więc musiałam 'chwilę' poczekać. Kierowca przyjechał do HM trochę wcześniej, więc pobiegłam do siłowni na Uniwersytecie, dałam dokumenty S. i pobiegłam z powrotem na bus i złapałam ten sam i nawet musiałam jeszcze chwilę czekać - yeaaay ^_^ No i od tego czasu w sumie nic pożytecznego nie zrobiłam.
________________________________________________________

♥ Powiem Wam jak to jest u mnie ze związkami. Ja muszę kogoś znać bardzo długo, żeby z tym kimś być, dlatego w moim przypadku 'friend zone' nie jest takie złe. Dobrym przykładem jest L. Jeszcze jak byłam w collegu 3 lata temu, wyznał mi, że na prawdę mu się podobam i mnie lubi i jeśli mam być szczera, to lubię kiedy kolesie grają w otwarte karty, ale na samym początku to jest trochę przytłaczające dla mnie, zwłaszcza jeśli kolesia nie znam. Jest na prawdę dobrym przyjacielem, ale zawsze wkurzało mnie to, że się nad sobą użala. Totalnie Go rozumiem, ale ile można być dla facetów niańką. Seriously. Właśnie to mnie w facetach wkurza. Każdy mógłby 24/7 gadać o sobie, ale jak przyjdzie mu zadać jakieś pytanie, to dopiero po miesiącu się skapnie. I każdy się albo nad sobą użala, albo jaki to on jest super. Może ja też bym chciała, żeby ktoś mnie wysłuchał? Wracając do tematu L. Nie chcę być Niańką po raz enty. Ale z drugiej strony nie muszę czekać na L. aż się mną zainteresuje. Nawet jak unikam pytania, to i tak będzie drążył do tego jak się czuję i czemu się tak czuję a nie inaczej.

♥ Kontynuując... Kilka lat temu, miałam swój ideał faceta. Wiecie, brunet, niebieskie oczy, ochrypnięty i niski głos. Ale potem spodobał mi się J. i zrozumiałam, że wygląd może Cię zachęcić do jakiejś osoby, ale pod koniec dnia, to kim jest ta osoba (jego charakter) tak na prawdę się liczy. I tak jest z L. On nawet nie podoba mi się jako facet, ale... On jest kiedy go potrzebuję i to jest dla mnie ważniejsze niż wygląd czy opinia innych osób.

♥ Zawsze kiedy byłam młodsza (no i w sumie teraz też), kiedy podobał mi się jakiś chłopak, dawałam mu swoje serce na tacy (sorry za takie poetyckie określenia, ale chcę żebyście zrozumiały delikatność i depth tego co chcę Wam powiedzieć). Ale z racji, że byłam gruba i brzydka, zawsze mnie faceci odpychali i to sprawiało, że czułam się jak śmieć. Tak jakby ktoś wytrącił mi tą tacę z rąk, serce upadło ktoś jeszcze pobawił się tym sercem, potem je nożem podziurawił i jeszcze przejechał kilkadziesiąt razy walcem dla pewności, że nic w nim nie zostało. No i z czasem serce się goiło i nadzieja od nowa się rodziła i to było powtarzane kilkadziesiąt razy. Więc same widzicie jaką 'wielką' ochotę mam na związek. Po tylu zamordowanych nadziejach i przejechanych sercach, kiedy ktoś mówi mi, że mu się podobam, to po prostu wydaje mi się to za łatwe, żeby istnieć. To tak jakby ktoś sam wyjmował moje serce i kładł na tacę, a ja wiem co się zaraz stanie więc podświadomie go odpycham. I tak było z L. Odepchnęłam Go, mimo, że wiedziałam jakim cudownym chłopakiem jest (w sumie to mężczyzną, bo jest ode mnie o 5 lat starszy). Ja po prostu muszę kogoś znać dłużej, żeby przyzwyczaić się do faktu, że serce jest bezpieczne (serio współczuję Wam jeżeli musicie to czytać, bo brzmi to jak tęczowe rzygi jednorożca, haha).

♥ Z L. byliśmy razem w teatrze na mentaliście, kiedy mieliśmy darmowe bilety z collegu i razem pojechaliśmy do Yorku na cały dzień. Razem jeździliśmy na deskorolkach na parkingu w collegu. We wrześniu jedzie poza miasto, daleko na swój Uniwersytet i będzie mieszkał w internacie. Jeśli miałabym z nim być to tylko na wakacje, bo nie chciałabym, żeby został dla mnie. Nie mogłabym go tu trzymać. To nie byłoby fair, no a poza tym gdyby został, to czułabym jakbym utknęła w jednym miejscu, w jakimś więzieniu, a tego nie chcę.
________________________________________________________

♥ Koniec trucia o mnie. Teraz chwila na komentarz pod ostatnim wpisem, który chciałabym wytłumaczyć:
ad9223d3-4279-4aa2-a102-8214b2554c1d_zps83ba49b8.PNG


♥ Komentarz NIE dodałam sama anonimowo, bo zawsze zapominam hasła do mojego konta na pingerze, więc jestem cały czas zalogowana. Tak więc odpowiadam na komentarz: Szczerze cieszę się, że ten blog nie ma nic wspólnego z ANA, bo ANA to nic innego jak choroba psychiczna w której wmawiasz sobie, że cały czas jesteś za gruba, że widzisz siebie grubą i musisz schudnąć, żeby w życiu coś osiągnąć i być szczęśliwą. Specjalnie dodałam ten tag, żeby osoby, które go śledzą, mogły zobaczyć, że dziewczyna może osiągnąć szczęście bez leków po 2 letniej depresji. Że jestem tu dla wszystkich, którzy mają jakiekolwiek problemy (i to nie tylko związane z odżywianiem). Każda z nas zasługuje na szczęście, a samookaleczenia się ani Cię nie ukarzą, ani nie przyniosą Ci szczęścia. Bo im bardziej jesteś smutna, tym bardziej jesteś smutna. Kiedy zaczynasz być szczęśliwa, a potem jesteś smutna i znowu szczęśliwa, zaczynasz rozumieć, że nie potrzebujesz powodu, żeby być szczęśliwa. Bo kiedy masz powód, to zawsze ten powód może odejść, a kiedy jesteś szczęśliwa ot tak, to zawsze będziesz szczęśliwa. Moje szczęście zaczęło się od bycia wdzięczną za wszystko. Dosłownie. Przed snem zaczęłam wymieniać rzeczy za które jestem wdzięczna i mówiłam: Dziękuję za to, że nie pokłóciłam się z rodzicami. Dziękuję za to, że była ładna pogoda. Dziękuję za to, że mnie Bunia dzisiaj obudziła. Dziękuję za to, że miałam dzisiaj zielone światło na przejściu. I tak dalej. Potem zaczęłam to wymawiać w ciągu dnia, aż w końcu zaczęłam dziękować za wszystko i doceniać to co mam i to sprawiło, że zaczęłam być szczęśliwa. Im więcej dziękujesz, tym więcej rzeczy dostajesz, żeby być za nie wdzięczne. Nie możesz dostać rzeczy, jeśli czujesz, że na nie nie zasługujesz, bo jeśli będziesz tak myślała, to tak właśnie będzie się działo. Tutaj polecam obejrzenie filmu "the secret" który dodałam w poprzednim wpisie. ♥

♥ Kontynuując temat, istnieje kolejny film, który chciałabym, żeby każda kobieta obejrzała (no a przede wszystkim osoby, które czytają mój blog). Nazywa się "Kobiety w Mediach". Nie dodam ani opisu, ani nic więcej nie wspomnę. Mam nadzieję, że film zmieni Wasze nastawienie...

www.ekino.tv/film,miss-representation-miss-repre…
________________________________________________________

♥ Polecam jeszcze pingera mojej Siostry, która miłuje się w modzie i Jej styl zawsze mnie inspirował stylegirl.pinger.pl/
________________________________________________________

♥ Na sam koniec pragnę podzielić się z Wami piosenką w której się zakochałam ♥


________________________________________________________

Dobranoc,
RawJola ♥
Pokaż wszystkie (7) ›
 

hononey
 
Witajcie Kochane Fitterki ♥

- Dobre wiadomości! ♥ Dostałam dzisiaj rano mejla, że osoba [B] rozmawiała z osobą [C] i są happy, żebym u nich miała work experience na siłowni, jako fitness instructor! Mówię Wam! Jestem taka szczęśliwa, że dzisiaj ledwo co jadłam ze szczęścia, bo mam chęć cały czas chodzić i skakać ze szczęścia!
__________________________________________________
96BB20AE-514C-48FF-BC4E-EE54766B37A2_zpsqrftbznc.JPG


- Dzisiaj chciałabym pogadać o tym co jest napisane w tytule. Nie wiem czemu (w sumie to wiem), ludzie czują się jakby nie zasługiwali na nic? Dlaczego myślicie, że nie zasługujecie na coś(oczywiście pozytywnego)? Bo jesteśmy tego uczeni od małego, aż w końcu same sobie to wmawiamy. W sumie to zasługujesz na wszystko! Inaczej byś nie istniała, bo sam fakt, że żyjesz i istniejesz, sprawia, że zasługujesz na wszystko, bo wszechświat nie popełnia pomyłek. Wracając do tematu. Im bardziej nakręcasz się, wyobrażając sobie, jak będziesz wyglądać jak schudniesz, tym bardziej będziesz sprawiała, że ten dzień nastanie, ponieważ kiedy Ty się uśmiechasz, to i świat się do Ciebie uśmiecha.

- Dzisiaj będzie krótko, ale za to dzisiaj daję Wam za zadanie obejrzenie filmu, który odmieni Wasze życie. Od razu mówię, to na prawdę działa, tylko musicie zapomnieć o wszystkim o czym do tej pory Wam wpajano i otworzyć się na nowe informacje. Zapraszam do filmu ♥


__________________________________________________

- I żeby nie było, celebryci i gwiazdy też o tym wiedzą:


__________________________________________________

Buziaki,
RawJola ♥
xox
  • awatar My journey: The secret się sprawdza, możecie mnie wyśmiać, ale na swojej skórze sprawdziłam ;) Zrobiłaś mi ochotę na soczek!
  • awatar Plan jest taki: Dokładnie, to działa :)
  • awatar gość..: Nie tag. tego jako "ana" bo twoje wpisy nie mają z Nią nic wspólnego.
Pokaż wszystkie (5) ›
 

hononey
 
Witajcie Kochane Fitterki ♥

Na początek opiszę co u mnie:

- Dzisiaj miałam trochę problemu z papierkową robotą na siłowni, bo się okazało, że A nie dał B moich papierów, i B w ogóle nie wiedział, że w ogóle starałam się o work experience. No cóż, trudno się mówi. Najważniejsze, żeby wypaliło, bo inaczej obleje rok, jeśli nie będę miała work experience.
__________________________________________________
617AA9BA-0B4F-4A34-9BCD-38FE38A48373_zpsnsqkc472.JPG


- Wczoraj byłam na rolkach z F ♥ Mówię Wam, wreszcie się wyszalałam (oczywiście nie do końca, bo rolek nigdy za wiele). Dawno nie jeździłam z kimś na rolkach, więc wreszcie wróciłam do swojego żywiołu. A skoro mowa o żywiole, to chciałabym coś zauważyć, i przeczytajcie następny obrazek:

8BEE2332-4A75-4BA7-854C-115BD68A6BF3_zpstsfob0ni.JPG


- Dla tych, którzy nie czają angielskiego przetłumaczę: "Sportowcy się odżywiają i trenują. Oni się nie odchudzają, ani nie ćwiczą" (po angielsku brzmi to lepiej, co nie zmienia faktu przesłania).

- Wystarczy zmienić tylko nastawienie i podejście, ponieważ to jest klucz do tego wszystkiego. Tylko dlatego, że jesteś gruba, to nie oznacza, że nie możesz być sportowcem? A przepraszam, kto Ci tego zabrania? No nikt. Ty sobie stoisz na przeszkodzie. A więc teraz Cię o coś poproszę. Zwróć uwagę jak się teraz czujesz. Dokładnie teraz. A teraz zwróć uwagę jak będziesz się czuła, kiedy powiesz NA GŁOS: JESTEM SPORTOWCEM. Czujesz tą natychmiastową zmianę w sobie, kiedy wypowiadasz te słowa? No to jeszcze raz, skup się na tym jak się czujesz, kiedy je wypowiadasz: JESTEM SPORTOWCEM! I co? Prawda, że od razu czujesz się w środku taka wysportowana, przez ułamek sekundy kiedy to wypowiadasz? JESTEM SPORTOWCEM! Zamień ten ułamek sekundy w cały dzień. Za każdym razem w ciągu dnia, kiedy będziesz tego świadoma, mów sobie: JESTEM SPORTOWCEM! Pamiętaj, że mentalne zmienia się w fizyczne, a nie na odwrót. Wszystko zaczyna się od myśli ♥

- Tutaj moja idea: Uprawiajcie sport który kochacie najbardziej. Nie zmuszajcie się do ćwiczeń, bo po co? Traktujcie dodatkowe ćwiczenia, jako treningi, żeby być lepszą w Waszym ukochanym sporcie. Nie ćwiczcie, tylko trenujcie *puszczam oczko*

B1D757A6-FD5A-489D-AB4F-8EC2725C32DD_zpsgechkryc.JPG

__________________________________________________

- Dzisiaj Pepsi Eliot (inna blogerka, która wie o czym pisze) popisała sobie o tym czego używa w łazience (oczywiście naturalnego).
www.pepsieliot.com/czego-pepsi-uzywa-w-lazience-…

- Do tego zapraszam na blog Vi&Raw, która daje witariańskie przepisy, razem ze zdjęciami.
viandraw.pinger.pl/
__________________________________________________

- Mój mały "tip" - jak piszecie długie posty na pingu, to co jakiś czas kopiujcie cały wpis do Notepad'a. W ten sposób jak coś się schrzani, to nie stracicie czasu na ponowne pisanie.
__________________________________________________

- Ostatnio Mama kupiła mi najsłodsze skarpetki jakie kiedykolwiek widziałam =O

F9814C58-6640-4E59-8C49-D7D062E66766_zpsiqyh2qon.JPG

__________________________________________________

- Nie wiem co to za kwiat, ale podoba mi się jego kolor:

F0B35C95-75A5-4E80-987D-C4497FC92AEE_zpsdjjh0tpx.JPG

__________________________________________________

- Wczorajsze widoki:

B08A2A80-AE99-4496-B7D2-7086931D378C_zpsxk5lmdqy.JPG


B8FB1428-D9FC-4552-B49C-B69D3672AE07_zpsh5k4truh.JPG

__________________________________________________

- Nawet nie wiedziałam, że jest WEGAŃSKA wersja Polskiej kiełbasy =O haha

BE3CEAA3-D97E-46DF-8AAE-E1A1AFEA18D8_zpsbopdybng.PNG

__________________________________________________

- I przestroga dla kupujących sukienki z Chin na eBay'u:

36D1EBD7-5B6C-4241-B4E8-5C9E55A7A415_zpshlvtwtco.JPG

__________________________________________________

- Na sam koniec wesołym akcentem mówię Wam - JESTEM SPORTOWCEM! ♥

  • awatar martalllke: Prowadze interwaly ;) Bie skupiam uwagi na kaloriach ; ) I niewyniszczam organzmu. Amen
  • awatar My journey: Dobrze gadasz! ;* Wgl to działa! O.O Aż sama jestem w szoku. Trochę mam wyrzuty sumienia bo chcę zacząć głodówkę, ale chyba zrobię sobie smoothie głodówkę bo muszę z czegoś energię czerpać na treningi. Dzisiaj miałam pierwszy i powiem, że brakowało mi tego! I to bardzo! Mam ochotę zrobić więcej, ale mam świadomość, że jutro nie będę mogła się ruszać więc sobie daruję. Trzymam kciuki za Ciebie Joluś ;* Wakacje należą do Nas! ;*
  • awatar keszsza: Padłam patrząc na tą sukienkę, faktycznie "podobna"
Pokaż wszystkie (6) ›
 

hononey
 
Witajcie Kochane Fitterki ♥

- Co dzisiaj robiłam? Aktywnie się obijałam, hehe =D

image.jpeg


- Tak wyglada moja 'lemoniada'. Dzbanek ma pojemność chyba litra. Do tego wyciśnięty jest sok z dwóch cytryn, a pieprz cayenne sypałam jak leci. Nie dodaję syropu klonowego, dlatego, że (według mnie), to jedna wielka ściema. Prawdziwy syrop klonowy nie będzie kosztował 12zł w biedronce. Poza tym jest kilka w nim rzeczy, które mi się nie podobają, ale o tym kiedy indziej. Dzisiaj na szybko, bo jeszcze z Bunią chcę się przejść na spacer a głowę już myłam no i lulu chcę do łóżka.
__________________________________________________

- Wczoraj byłam z rodzicami i Bunią u weterynarza (co jak się okazało, było bardziej wizytą u terapeuty rodzinnego, niż weterynarza). W Anglii jest taki głupi zwyczaj, że nie masz jednego lekarza, tylko przyjmuje Cię ten kto jest obecny w danym dniu. To samo dotyczy się z weterynarzami, chyba, że poprosisz. No i my chcieliśmy z naszą Panią Moniką, ale był inny Pan, co wreszcie wytłumaczył moim rodzicom, że Bunia jest otyła i dlatego ma problemy ze stawami (waży 12kg a powinna ważyć 8kg). Wreszcie ktoś tacie wytłumaczył, że PIES NIE JE CHLEBA (ale jak ja mu próbowałam to wytłumaczyć, to nie, kurna, jak do ściany). No i Bunia teraz je raz dziennie.
__________________________________________________

- Jutro idę zanieść papiery do siłowni, żebym miała tam work experience w przyszłym roku szkolnym. Mam termin do poniedziałku. W sumie to jeszcze jutro będę musiała wypełnić papiery na Student Allowane.

- Jeden z naucz/ycieli odc/hodzi z mo/jej uczeln=i. Jes.zcze do niczeg-o ni.e dos/zlo a juz odch0dzi, haha =D

- W sobotę spotykam się z Lewisem (stary, dobry kolega) a w niedzielę rolki z Feli ♥ (chyba).
__________________________________________________

-- Dzisiaj pomagamy fokom z Kanady.
- Są zabijane dla futra. Niektóre są jeszcze świadome podczas obrywania ze skóry (wyobraźcie sobie ból, który towarzyszy Wam kiedy macie obtarte pięty od butów... a teraz pomnóżcie go przez miliard i na całym ciele). Wasze 30 sekund może dać im głos w przyszłym roku, a nawet zatrzymać rzeźnię jeszcze w tym roku.

tnij.org/alhhqky
__________________________________________________

- Kolejna piosenka, którą uwielbiam ♥



__________________________________________________

Śpijcie dobrze i do jutrzejszego sprawozdania ♥
  • awatar My journey: Ach Ci rodzice i ich racje :D Lemoniadkę spróbuję na 100% ;) Wygląda meeega smacznie!
Pokaż wszystkie (1) ›
 

hononey
 
Witajcie Kochane Fitterki ♥

- Wiem, że się zapierałam, że nie będę już się głodować, ale cóż mam poradzić kiedy za 6 tygodni jadę do Polski?

zdjęcie.JPG


- Tym razem jednak się nie będę głodziła przez dwa tygodnie jak poprzednimi razami (wiem, mój język jest bardzo poprawny xD ). Tym razem, będę po prostu cały czas piła wodę z cytryną i pieprzem Cayenne. Nie będę miała problemu z oddychaniem, ani nie będę miała problemów z wchodzeniem po schodach. Potas pomaga dostarczać tlen, pieprz Cayenne 'podgrzewa' organizm, a sok z cytryny dodatkowo odkwasza organizm. Dodatkowo lewatywy (tak Kochane, wydalanie syfu z siebie nie jest tematem tabu dla mnie).

- Proszę, żeby nikt nie szedł za moim przykładem. Jeśli jednak chcecie, robicie to na własną odpowiedzialność. Zrozumcie, że ja to robię dla siebie. Po prostu lubię z siebie robić królika doświadczalnego i chcę zobaczyć co działa a co nie.

- Dzisiaj na dzień dobry wypiłam cały dzbanek wody z sokiem z cytryny i pieprzem cayenne i było nawet pyszne i sycące.

__________________________________________________

- Stwierdziłam, że skoro tyle osób mnie obserwuje, to trzeba coś z tym zrobić i pod każdym postem będzie można podpisać nową petycję pomagającą zwierzętom.

-- Dzisiaj pomagamy bykom z hiszpanii.
- Byki to na prawdę delikatne istoty i jedynym powodem dlaczego tak się zachowują, jest strach, bo wiedzą co je czeka i się bronią. Są panicznie przestraszone śmierci i bólu, a tłum jeszcze się z nich śmieje i kibicuje zabójcom (kurna, aż mi się płakać zachciało). Proszę Was, 30 sekund to na prawdę niewiele, ale wystarczająco dużo, żeby im pomóc ♥

action.peta.org.uk/(…)clientcampaign.do…

__________________________________________________



Zakochałam się w tej piosence ♥

Dobranoc Kochane i postaram się pisać na bieżąco ♥
  • awatar Plan jest taki: Kiedyś próbowałam pić wodę z cytryną i tym pieprzem Cayenne. Niezjadliwe paskudztwo.
  • awatar }i{ nieumiemlatac: też zaczęłam Lemon detox długo na niego czekałam, czemu nie dodajesz syropu klonowego ?
  • awatar FIT&RAW: A ja tęsknię za ucztą sokową, ale poczekam do jesieni.
Pokaż wszystkie (3) ›
 

hononey
 
Witajcie Fitterki ♥

Nie wiem jak u Was, ale u mnie jest cudownie. Czuję się jakby wreszcie ktoś ze mnie spuścił powietrze (w pozytywnym znaczeniu) - zaraz Wam powiem czemu.

♥ Możecie wierzyć, możecie nie, ale to już Wam zostawiam do oceny. Im więcej oglądam przekazów Bashar'a tym bardziej zaczynam rozumieć o co z życiem na Ziemi chodzi. Niedawno natknęłam się na bardzo ciekawy przekaz (w sumie to wszystkie są ciekawe, ale ten mnie naprawdę obudził). Polecam obejrzeć cały:



♥ Jeśli nie chcecie oglądać, to opowiem krótko. Kiedy działacie pod wpływem ekscytacji, kiedy robicie to co uszczęśliwia Was najbardziej - wtedy właśnie robicie to po co tu przyszłyście na Ziemię (tak - ludzie i zwierzęta inkarnują się). Bashar przekazał, że kiedy zaczniesz robić to co uszczęśliwia Cię najbardziej (w moim przypadku jest to malowanie), to będziesz taka szczęśliwa i pochłonięta w swoim szczęściu, że jedzenie będzie ostatnim Twoim problemem. I wtedy zrozumiałam jakie to jest proste.

- Niby ćwiczenia poprawiają Ci nastrój itd, ale jeśli się do tego zmuszasz, to dzieje się dokładnie na opak. Nie chce Ci się tego zrobić i robisz wszystko, żeby tego nie zrobić. Dlatego cały czas podkopujesz pod sobą dołki, bo zmuszasz się do czegoś, czego tak na prawdę nie chcesz zrobić. Robiąc to co kochasz, zaczynasz siać tę miłość na inne dziedziny życia. I co z tego, że przesiedzisz cały dzień malując? Robisz to co kochasz i to się liczy. Kiedy Twoja miłość będzie na tyle silna i jasna i kiedy wreszcie pokochasz siebie za to jakim cudem jesteś, zaczną dziać się niesamowite rzeczy. Wszystko nabierze sensu, a Tobie znów zechce się żyć.

- Schudniecie o wiele więcej robiąc to co kochacie, niż zmuszając się do ćwiczeń, no chyba, że ćwiczenia to jest to co kochacie (więc ćwiczcie cały dzień). Wasze umysły będę zajęte rzeczami, które przynoszą Wam radość, że jedzenie będzie ostatnią rzeczą o którą będziecie się martwić. Będziecie takie szczęśliwe, że odżywianie się prawidłowo będzie następną rzeczą w której się zakochacie. Kiedy Wasze ciało pozbędzie się tłuszczu i większości toksyn z organizmu, Twoje ciało da Ci znać, że potrzebuje trochę ruchu. Bo kiedy jesteś szczęśliwa, to cały świat jest szczęśliwy z Tobą.

♥ I tak właśnie dzieje się u mnie. Cały czas wmawiałam sobie - "Jola musisz iść poćwiczyć", "Jola trzeba potrenować". Tak więc najpierw wyrzuciłam "trzeba" i "musisz" oraz "powinnam". Potem do mnie doszła cała ta idea. Zmuszałam się cały czas do rzeczy których nie chciałam zrobić i to powodowało u mnie stres, ponieważ nie przynosiło mi żadnej radości. Po treningu byłam niby szczęśliwa, ale psychicznie byłam wykończona i dlatego sięgałam po te wszystkie niezdrowe rzeczy (AKA 'Śmieci'). Objadałam się, bo niby ćwiczyłam, żeby poczuć się lepiej, ale prawda jest taka, że tak na prawdę nie czułam się lepiej. Po obejrzeniu przekazu Bashar'a zaczęłam zastanawiać się nad malowaniem i jak zawsze je lubiłam, a już od dawna nie malowałam. Zaczęłam więc malować motyla (czemu motyl, to opowiem Wam niedługo, najpierw trzeba Was powtajemniczać w tajemnice Wszechświata =D ). I wtedy poczułam jakby ktoś ze mnie spuszczał powietrze. Czułam się lepiej niż po treningu. Po prostu byłam w swoim żywiole. Dotknęłam pędzla ostatni raz 2 dni temu, a do tej pory jestem szczęśliwa!
__________________________________________________

♥ Zrozumiałam, że przez to, że nie podążam za swoim pragnieniem (malowaniem lub innymi rzeczami które kocham robić), próbowałam znaleźć inne rzeczy, które by mnie uszczęśliwiły. To niby miał być sport, ale działo się dokładnie odwrotnie. Psychicznie mnie wykańczał. Dlatego sięgałam po jedzenie i dlatego przez ostatnie dwa lata moje życie kręciło się wokół jedzenia bo byłam psychicznie 'wykończona' i zmęczona. Bo nie było czegoś, co by mnie na prawdę uszczęśliwiło. Oto sekret prawdziwie szczęśliwego życia -> rób to co kochasz, a świat zakocha się w Tobie ♥
__________________________________________________

Tak więc swój dzień zaczynam od wypicia wody strukturalnej:
IMG_1271.JPG


Koniecznie musicie przeczytać o co w tym chodzi na tej stronie - mogłabym sama napisać, ale ktoś napisał już to za mnie, więc po co czas tracić ♥

mojadrogadozdrowia.com/index.php/woda-strukturalna

Na samym końcu macie link do filmu o Masaru Emoto, który odkrył, że woda posiada pamięć. Ja jednak wolę ten w czterech częściach. Polecam Wam obejrzeć. Dużo wtedy zrozumiecie. Zachęcam Was do wyniesienia własnych teorii. ♥









__________________________________________________

♥ Zacznijcie robić to co kochacie i zaczniecie żyć ♥

RawJola ♥
  • awatar gość: Bashar super! Ja dopiero teraz odczuwam radosc z cwiczen i dostaje wypiekow kiedy pomysle o nastepnym treningu, zawsze bylo zmuszanie sie i wielka frustracja, ze spieprze. Tak tak, robic to co chce, co kocham, tym teraz sie zajelam, trudna droga, ludzie sa oburzeni, ze jak Ja tak moge byc soba, oni by tak nie mogli :P Bo przeciez trzeba TAK i SIAK jeszcze dluga droga, ale coraz wiecej szczesliwych dni, a kiedy bylo odwrotnie powodzenia
  • awatar gość: hononey- czy ty pisałas kiedyś coś złego o bakterii bifidobakterium lactis? oraz czy słyszałaś o Jadwidze Kempista, leczeniu jogurtem, który robisz sobie sama?
  • awatar gość: pytam o tę bakterię, bo chciała kupić ten zestaw: www.ecoshop.com.pl/(…)pjogurt-l-saszetka-plus-ksiaz…
Pokaż wszystkie (5) ›
 

hononey
 
Witajcie Fitterki ♥

Co u mnie się pozmieniało? Dużo, ale szkoda by czasu na opowiadanie wszystkiego co się stało. Ale za to mogę się pochwalić, że byłam w Londynie na pierwszym koncercie Martiny Stoessel (Violetta) a sprawozdanie macie tutaj:

violettapl.blogspot.co.uk/(…)relacja-z-koncertu-tin…
_________________________________________________

Zostało mi 68 dni do Polski czyli 11 tygodni. I kiedy mi ma te prawie 30kg zlecieć? Czy uda mi się podjąć niemożliwego? Nie wiem, ale wiem że mam dość życia z tą ilością tłuszczu. Chcę odżyć, chcę znowu być ładna i wysportowana... I czemu w Anglii nie może być słońce dłużej niż 2 dni? Jutro Wam zdam sprawozdanie. A na sam koniec coś weselszego

Buziaki ♥

  • awatar gość: Moja droga a skąd się wzięło aż 30 kg?!!! Jedz od dziś zdrowiej i mniej, ćwicz a reszta sama przyjdzie, trzymam kciuki za Ciebie, nie raz pokazałaś, na co Cię stać. Silna dziewczyna :>
  • awatar hononey: @Nieznośna ciężkość łydek: no od początku 2012 zaczęłam tyć niestety (ale widocznie tak musiało być, bo inaczej nie byłabym tą osobą, którą jestem dziś - dużo się pozmieniało). ♥
Pokaż wszystkie (2) ›
 

hononey
 
Witajcie Kochane Fitterki ♥

Obiecałam niespodziankę i było nią to, że przez cały dzień nie jadłam w sobotę. Przykro mi jeśli kogoś rozczarowałam, ale to po prostu niespodziewane z mojej strony, żebym przeszła na jeden dzień głodówki, po tym wszystkim co przeszłam. Wybaczcie, żadnego konkursu nie będzie (jeśli ktoś na niego liczył), ponieważ nie kupuję sobie czytelniczek a zyskuję je wiedzą i doświadczeniem  związanym z odżywianiem.
__________________________________________________

Jak mi poszło na głodówce? Szczerze, to było łatwo, bo od wtorku jadłam 100% surowo, więc organizm nie domagał się żadnych śmieci. Byłam skupiona tylko na końcowym rezultacie i liczyło się tylko dzisiaj (wtedy) dlatego mi się udało. Niestety mimo ćwiczeń, po kilku dniach 0,7kg wróciło.

Dlatego to jest mój apel do wszystkich głodujących się dziewczyn. Tak, głodówka działa, jeśli za tydzień masz ślub znajomej i chcesz się wcisnąć w starą sukienkę. Ale po ślubie (zakładając nawet, że nie będziesz nic jadła) Twoja waga wróci na swoje stare miejsce.

Wiem, że swego czasu sama byłam nią zachwycona, to prawda. Ale widzicie. Ja czytam, wszystkie za i przeciw o czymś. Potem to na sobie testuję i wyciągam z tego wnioski (może nie od razu, ale w końcu człowiek uczy się całe życie).

Serio dziewczyny. Lepiej siebie kochać za to kim się jest, zdrowo się odżywiać (przede wszystkim dużo surowych warzyw i owoców - najlepiej Zielone Smoothie) i ćwiczyć z Chodakowską, Jillian czy P90X, niż karać się głodówkami, a potem popadać w jeszcze większą depresję.
__________________________________________________

Wybaczcie, że nie piszę, ale jak wspomniałam wpisy nie będą codziennie, czy nawet często. W międzyczasie odsyłam Wam na blog witarianki Pepsi Eliot pepsieliot.wordpress.com/ gdzie opisuje wszystko (prawdę) co i jak.

Ja niestety nie mam za dużo czasu teraz. Dwa tygodnie temu dostałam pracę na 3 dni przez okres próbny jako kelnerka we Włoskiej restauracji. Na prawdę przyjemne i przytulne miejsce. Wszyscy bardzo mili. W zeszłym tygodniu próbowała jakaś inna dziewczyna, więc ja nie szłam. W tym tygodniu czekam na ewentualny telefon jak zadecydują. Kasa by się przydała. W końcu za taką pracę dostać Ł85 to na serio dużo.

Do tego jeszcze dochodzi mi Uni, a teraz dopiero nam egzaminów nasypią. Do tego ćwiczę, z Bunią na rower jeżdżę (Ona też zasługuje na sport). Po prostu za dużo tego.

Dziękuję Wam za Wasze wsparcie ♥

tumblr_n1vv1n1aQO1qkb9ixo1_500.jpg
  • awatar My journey: też bym sobie 1-dniową zrobiła ♥ Jestem z Ciebie dumna ;*
  • awatar gość: 1 dzień to super sprawa, odciążyć przewód pokarmowy, organizmowi się to należy, bardzo chciałabym oczyścić filtry, ale to dla mnie cholernie trudne, na dobry początek spróbuję tygodnia na warzywach i owocach. Pepsi czytam na bieżąco, ale muszę nadrobić wcześniejsze jej wpisy :>
Pokaż wszystkie (2) ›
 

hononey
 
Waga: 74.5kg
__________________________________________________
IMG_0373.JPG

♥ Co zjadłam?
- smoothie (z rozmarynem) - jabłka - szpinak z sosem (surowym) z namoczonego siemienia lnianego z dodatkiem surowego czosnku, ostrego chili, kminu rzymskiego i proszku curry.

♥ Ćwiczenia:
- skalpel Chodakowskiej rano
- turbo spalanie Chodakowskiej wieczorem (tak się spociłam, że aż mi okna w pokoju zaparowały)
__________________________________________________

IMG_0438.JPG

- Wiecie jaka jest najlepsza książka jaką kiedykolwiek przeczytacie (jeśli będziecie ją posiadały)? WASZ PAMIĘTNIK! Serio, ja piszę swój (z małymi przerwami) i fajnie jest tak wrócić i powspominać jak było. Możecie zobaczyć jak się zmieniłyście i jaki był Wasz sposób myślenia. Jak czytacie swoje stare wpisy, to zaczynacie się czuć tak jak wtedy kiedy je pisałyście. To tak jakbyście ściągały program na komputer. I to bardzo pomaga, bo jeśli miałyście na prawdę dobry okres w swoim życiu i o tym pisałyście, to bardzo możliwe, że po przeczytaniu tych wpisów (które pisałyście w owym czasie), zaczniecie znowu czuć się tak jak wtedy (jeśli oczywiście tego chcecie).

- Co u mnie się działo? Cóż, jak mówiłam w poprzednich wpisach, nie będą one się pojawiać codziennie, bo nie chcę czuć presji. U mnie było spoko (w miarę, bo znowu zaczynają się kłótnie z ojcem, bo nic mu się nie podoba - to już temat na inny wpis, bo nie chcę sobie humoru psuć, zwłaszcza, że tak cudownie się czuję po turbo spalaniu).

- Wczoraj wieczorem poszłam na saunę. Mmmm ♥ Dzisiaj rano skalpel i wieczorem turbo spalanie. Cudowne uczucie, kiedy mogę nosić tylko stanik sportowy i spodenki krótkie i nie muszę się szykować na siłownię (nie żebym miała daleko do gym'a - 8 min - ale całe to szykowanie, itp jest demotywujące).

- Obliczyłam, że każdego dnia muszę chudnąć ok. 0,2kg, żebym w wakacje ważyła upragnione 50kg (lub nawet mniej). To daje 1.4kg na tydzień. Muszę się na prawdę postarać. 1.4kg to minimum które muszę osiągnąć każdego tygodnia. W sumie to piątki zawsze będą najtrudniejsze, bo rano workout, potem walk do collegu na 8.45 (ok. 40 min) i cały dzień w uni, aż do 17.30 (na szczęście znajoma podwozi mnie z powrotem do domu). I potem zrąbana przychodzę do domu. Zawsze planuję, że w piątki będę odkurzać po uni, ale na serio jestem taka zmęczona, że nie idzie wytrzymać. Będę musiała się jakoś naergetyzować po prostu, zmotywować.

- Wiecie co mnie wkurza na pingerze najbardziej, na stronach dziewczyn co się odchudzają?

* Dzisiaj zjadłam 800kcal. Fju, zmieściłam się w limicie.*

albo

* Przekroczyłam dzisiaj limit o 200kcal, ale jutro już się poprawię.*

KALORIE TO NIE WSZYSTKO!!! Kalorie dają energię, a co z podstawowymi funkcjami organizmu? Jak ma on funkcjonować, skoro mu nie dajecie składników odżywczych (enzymów, witamin, minerałów, itd.)? To jest dosłownie tak, jakbyście tankowały samochód, ale nie zabierały go na przegląd, żeby zobaczyć czy wszystko poprawnie działa. Jeszcze nigdy nie spotkałam wpisu:

* Dzisiaj dostarczyłam organizmowi za mało cynku i witaminy C. Na jutro już zaplanowałam brokuły i pestki dyni. Mniam. *

Widzicie teraz różnicę? Jeśli nie dostarczycie organizmowi składników odżywczych, to nie schudnie, bo na poziomie komórkowym będzie umierał z głodu. Dlatego jeśli nie macie ich, organizm będzie wolniej chudł, bo będzie Was bronił przed wymarciem. Dlatego bulimiczki/anorektyczki mają potworne napady głodu i się najadają, bo im organizm wysyła wiadomość, że od środka umiera. Jesteś głodna? Zjedz surowe brokuły albo kalafiora surowego. Są na prawdę smaczne (i zdrowsze niż gotowane) i zapchają Cię w mgnieniu oka. Wiecie, że ponad 107g surowego kalafiora, zawiera 86% rekomendowanej ilości witaminy C? (i tak powinniśmy jeść więcej witaminy C niż nam rekomendują. Był koleś co jadł przynajmniej - chyba - 20g witaminy C dziennie i dożył ponad 90 lat - o tym kiedy indziej). Tak, składniki odżywcze są bardzo ważne, w sumie to ważniejsze niż kalorie, ale to nie oznacza, że od teraz można batoniki jeść, które mają dodane witaminy. Nie, to tak nie działa, bo batonik jest pełen toksyn, a do tego witaminy w takich batonikach są nieprzyswajalne, więc następna rzecz, której organizm musi się pozbyć. ZACZNIJCIE LICZYĆ SKŁADNIKI ODŻYWCZE A NIE KALORIE!!!

- Dobra, na dzisiaj tyle, bo zmęczona jestem, a rano wstaję o 5.00 - mam plan wstać, haha. ♥
__________________________________________________

A tu taka mała wiadomość, żebyście przestały się lękać stereotypów.



KOCHAM WAS! ♥
  • awatar incognito: Bardzo mądrze napisałas, liczą się wartosci odzywcze, a nie kcal! Ja niestety bardzo nie lubie kalafiora, ani brokulow, ale musze sie przelamywac :*
  • awatar malinowa Sandra: Oo na surowo musze kiedys sprobowac.. a ja dzis poczytalam moj pamietnik szkoda ze jeden spaliłam, mialam wrażenie ze ktos to czyta
  • awatar anamarija: dietę trzeba równoważyć, to podstawa, masz rację!
Pokaż wszystkie (7) ›
 

wredotanadiecie
 
Oba dania polecam gorąco. Pasztet bardzo syci. Mogą go jeść osoby będące na diecie dukana. Ciasto tak samo, również dietetyczne. Może zastąpić chęć na coś słodkiego :)

PASZTET
Skladniki:
1filet z kurczaka
200 gram watrobki drobiowej
1 jajko
1cebula
przyprawy

Sposob przygotowania:
Kroimy mieso w kostke, cebule tak samo (nie musi byc drobno). Podsmazamy na patalni z przewaga duszenia pod przykrywka. Jak zbierze sie woda z miesa to nie wylewamy jej. Calosc musi wystygnac calkowicie. Nastepnie blendujemy. Ja nie mam blendera, uzywalam koncowki takiej do miksera. Jak jest dla nas za sucho to delewamy ciut wody. Nastepnie wbijamy jajko i doprawiamy wedle uznania. Pieczemy 20 minut w 180stopniach a nastepnie przez 15minut w 200 stopniach. Ja robilam w silikonowej malej foremce.

CIASTO z serka wiejskiego a'la czekoladowe.

NIe wiem dokladnie jak to jest z dawka (dla osob bedacych na dukanie) ale wychodzi chyba ze cale cioasto jest na 2-3 dni =)

Skladniki:
otreby owsiane 4lyzki
otreby pszenne 2 lyzki (moga byc tez zatnie badz gryczane)
2 lyzeczki proszku do pieczenia
2 jajka
500gram serka wiejskiego
1,5lyzki kakao
slodzik (ja dalam 20 tabletek, slodzik musi nadawac sie do pieczenia, nie wolno uzywac slodziku ktory ma w skladzie aspartam)
-mleko w proszku do posypania, mozna tez posypac slodzkiem

Przygotowanie:
Do miseczki wsypujemy proszek do pieczenia, otreby, slodzik, kakao, dodajemy serek wiejski i jajko. Rozdrabniamy troszke te granulki z serka wiejskiego. Piekarnik nagrzewamy na 180stopni i pieczemy 50min. Po upieczeniu wyjmujemy z foremki i wkladamy ponownie do uchylonoego, wylaczonego piekarnika na kratce. Po calkowitym ostudzeniu posypujemy mlekiem w proszku lub slodzkiem i wkladamy do lodowki.  
Ja robilam w foremce silikonowej. Jak nie macie to wyłóżcie blaszkę papierem.


SMACZNEGO :D


foto_8a01a5c53fb937b9a956296fa19e99f_org.jpg
Pokaż wszystkie (2) ›
 

hononey
 
Waga: 74.1 ----- Water: 46.6
Fat: 35.1 ----- Muscle: 61.2
__________________________________________________

da4d606000267b87503b9a84.jpg

♥ Co zjadłam:
- Smoothie - 400g orzeszków ziemnych, smażonych i solonych - 3 banany.

♥ Ćwiczenia:
- rano na Spinning (caly czas był Hill Climb z ciężkimi interwałami).
__________________________________________________

IMG_0007.JPG

- Dzisiaj nawet nie jestem zmotywowana. Samo tak wyszło (food + ćwiczenia). Po prostu żyję tylko dzisiaj. Nie zastanawiam się nad jutrem (planuje jutro ale nim nie żyję, a to jest różnica). Nie myślę sobie "OMG, już nigdy w życiu tego nie zjem". Po prostu żyję w dzisiaj. Dzisiaj jest cudowny dzień ♥

- Musicie coś o mnie wiedzieć. Nie potrafię przestawić się na zimowy czas. W sumie nasz organizm ma swój własny czas biologiczny, więc nie przestawia się on razem z przestawieniem zegarków na czas zimowy. Dlatego od października dalej funkcjonuję w czasie letnim. Jest mi w ten sposób łatwiej.  Dlatego teoretycznie żyję teraz w Polskim czasie, heh.

- Dzisiaj rano wstałam (8.40 czyli również o Waszej 8.40, bo jak wspomniałam żyję nadal w letnim czasie). Z racji, że nie musiałam iść do Uni, zjadłam 2 słoiki smoothie z pietruszką i poszłam na siłownię. Miałam po prostu być na bieżni, ale zauważyłam, że szykują się ludziska na Spinning, więc stwierdziłam, że też dołączę (zastanowiłam się, jakbym się czuła, gdybym nie dołączyła, i sytuacja wyglądałaby kiepsko, dlatego poszłam na Spinning). Ciężko było. Potem jeszcze jakiś czas musiałam zostać na siłowni, żeby wyglądało jakbym dalej była w Uni (nie powiedziałam Rodzicom, że nie ma Uni dzisiaj). Wróciłam z 'Uni'. Oczywiście było już dobrze po 12.00 (ang czasu) i od 8.00 (ang czasu) nikt nie wyszedł z Bunią (moją psinką). Tragedia! Poszłam więc z Nią do ASDY (musiała czekać na zewnątrz) i kupiłam banany, siemię lniane, jagody goji i orzeszki ziemne solone. Tak mi się ich ostatnio zachciało. Zjadłam dwa opakowania, ale nie pluję sobie w twarz. W sumie to się nawet cieszę. Tak, cieszę się. Mama poszła do pracy, a Tata dalej w ogródku kuł beton. Tak mi się nie chciało Mu pomagać, bo samo wchodzenie po schodach mnie męczyło (po Spinningu). Ale na szczęście dopiero jutro będziemy gruz przenosić z ogródka do skip'a.  Ja zaczęłam używać mojego Stymulatora i obejrzałam Top Gear najnowszy. Jeździli samochodami po supermarkecie... Richard wracał bokiem na linie mety (nawet nie pytajcie, haha) :,D Dalej używałam urządzenia ale poszłam obejrzeć Violettę (trudno, nazwijcie mnie dzieciuchem, ale ja uwielbiam ten serial). No i teraz mnie wzięło, żeby coś skrobnąć.

- Dzisiaj siedzę na siłowni w poczekalni, i akurat była kobieta z NHS (NHS zapewnia powszechną opiekę zdrowotną w Wielkiej Brytanii i jest finansowana z podatków. www.hull.pl/artykul/2008/podstawowe-informacje-o-nhs ). No i siedziała kobieta (nawet dość młoda) i robiła ludziom, który byli między 40 a 70 rokiem życia badania na cukier, mierzyła tętno i cholesterol. I im kurna opowiadała za każdym razem "...niższy cholesterol, bo będziesz miał heart attack". No myślałam, że mnie krew zaleje. Miałam chęć wstać i jej to powiedzieć, ale po co sobie nerwy psuć? Tutaj macie krótki wywiad i prawdę o cholesterolu. NA PRAWDĘ WARTE OBEJRZENIA, TYLKO 4 MINUTY! ♥



__________________________________________________

9671_441987535860644_1391585373_n_large.jpg

- Dzisiaj wspieramy @yurushiko yurushiko.pinger.pl/ skrobnijcie kilka miłych słów wsparcia ♥

- Poza tym, sama od siebie, chciałabym Wam podziękować, za Wasze wsparcie. Na prawdę nie sądziłam, że ktoś mnie jeszcze będzie pamiętał po moim powrocie. To naprawdę miłe. Dziękuję Wam ♥

- A no i druga część obiecanego filmiku o motywacji. Mam nadzieję, że obejrzałyście poprzedni, bo nie skumacie o co kaman ♥



Dziękuję i trzymajcie się ♥
  • awatar incognito: Jola masz całkowitą raćę, wszystkoo się sprowadza do nich, do ich ego... a ego mojego byłego bylo baaaardoz duze i coz w zwiazku nie bylo miejsca dla mnie, przegrac z meskim ego, ech :D ale wyszło mi to na dobre, a teraz on zoabczył co stracił i moze coś zrozumie! Podoba mi się Twoje podejście pamiętanie o jutrze, ale nie życie nim, brawo! zawsze 3mam kciuki! :* ps: idzie Ci pięknie, ale to już wiesz!!!
  • awatar Hononey: @be-perfect-body: a kto powiedzial ze zawalilam? Ja sie tak nie czuje. Skoro chcialam to zjadlam. Proste. Ja sie nie katuje i nie robie sobie wyrzutow jak reszta pinga. <3
  • awatar Zołza ^^: @hononey: nie bardzo zauwazyłam ale ładnie wygladaja i nie parzy herbara rączki :)
Pokaż wszystkie (3) ›
 

hononey
 
Waga: 73.3kg  Water: 46.9%
Fat: 34.7% Muscle: 61.6%
__________________________________________________

1525635_1229938963.jpg


Co zjadłam:
- 3 kromki chleba z margaryną i cukrem - reszta wędliny z kurczaka - ciasto mamy - reszta zupy - kulki gotowane z piersi z kurczaka - smoothie z bazylią.
__________________________________________________

4925880812465530_UKzi6EAE_c.jpg


Witajcie Fitterki ♥

- Niestety ale pinger zresetował ustawienia i teraz nie da się zrobić akapitu, żeby było czytelniej. Nie lubię kiedy tak wszystko jest napaćkane

- Co dzisiaj robiłam? Bunia mnie wcześnie rano obudziła, bo chciało Jej się na dwór. Do 12.00 Mama spała po nockach więc siedziałam, przed TV cicho i oglądałam maraton z "Jak Wytrenować Smoka" (tak, kocham bajki/kreskówki i tego się nie wstydzę). Mama wstała, ja poszłam się myć, hair'y myć, pozmywałam gary a Mama na miasto. Coś mnie wzięło, żeby przejrzeć stary pamiętnik (z okresu kiedy byłam chuda). Fajnie tak wrócić i zobaczyć jakim się dokładnie było. Dzisiaj zacznę pisać pamiętnik (chociaż mnie bardzo do tego nie ciągnie). Nie będę tego żałować później. No i tak. Posklejałam nowy pamiętnik, a potem się skapnęłam, że zioła mi brakuje (czyt. zioła mi się skończyły). Więc do ASDY (ale o 16.00 zamykają a była 15.40). No to Mama, że też musi. Poszłam sama, nakupowałam, a potem Mama dołączyła do mnie. Wyrobiłyśmy się. Do domu, popakowałam wszystko do zamrażarki i smoothie z bazylią (jeszcze lepsze niż te z koperkiem). Mmmm... Teraz właśnie używam mojego stymulatora pisząc z Wami.

- Z każdym dniem czuję się lepiej. Nie mogę tylko uwierzyć, że wmawiam sobie, że w Polsce będę chuda i wysportowana, a zmarnowałam cały styczeń (z wyjątkiem jednego tygodnia) i całe dwa dni Lutego... Eh.

- Studiuję medycynę sportową na uniwersytecie. Jutro rano mam Fitness Assessment (przedmiot, na którym uczymy się sprawdzać poziom fizyczności klientów - czyli siebie nawzajem). Jutro mamy body  composition test. Będzie nam sprawdzał poziom tkanki tłuszczowej, itp. Nie mogę się doczekać. Nie mogę jutro rano ćwiczyć ani nic jeść (i tak nic nie jem do 12.00 więc spoko).
UPDATE: T (nauczycielowi) urodziło się dziecko, więc przez tydzień go nie będzie. Jutro zamiast do Uni w takim razie, idę na siłownię, do czasu do którego powinnam być w Uni. PERFECT!

- Od tego piątku kończę anatomię o 17.30 (tragedia). Więc poprosiłam Dan'a, żeby przepisał mnie do grupy z K, żeby mogła mnie podwozić do domu. Nie ma darmowego busa do Doncaster, a ani nie chce mi się płacić Ł5 za dniowy autobus, ani nie chce mi się wracać na piechtę do domu (ponad 15 km).

- Ewentualnie jakbyście chciały wiedzieć jak sprawdzam sobie poziom tkanki tłuszczowej, to daje zdjęcie.

fat monitor..jpg


- Kocham to zdjęcie. Nie dlatego, że jestem na nim z J (w sumie to podobał mi się tylko przez 3 miesiące w 2011). Chodzi o to, że wtedy zaczynały się wakacje. Przytyłam po wyleczeniu się z IBS - Zespołu Nadwrażliwego Jelita (ważyłam ok 60kg). To było przed przyjazdem do Polski (z resztą pokazywałam Wam to zdjęcie). Pamiętam, że przez cały tydzień ćwiczyłam na siłowni (od 14 aż do 19) i jak dużo wtedy schudłam. Pamiętam, że jeszcze przed imprezą też byłam na siłowni. Potem jeszcze o 1.00 zasuwałam z miasta do domu w szpilkach! Byłam wtedy na prawdę szczęśliwa. I mój cel, to być w te wakacje szczęśliwa jak wtedy.
image.jpeg


- Śniła mi się ostatnio Chodakowska i że ją przytuliłam i powiedziałam "Boże jakaś Ty chuda" (chodziło mi, że wysportowana), a Ona na to "Nie martw się Serce, Ty też masz czas do wakacji" ♥

- Wiecie co mnie wkurza u samej siebie? "Od jutra zacznę". Ja już nawet nie myślę o tym, żeby zacząć od jutra. To taka moja wymówka. Ja wpadłam w rutynę. A więc skupiam się na dzisiaj. Tylko TERAZ istnieje, tylko ta chwila. A więc tak naprawdę jutro nie istnieje jeszcze, bo jeszcze go nie stworzyłaś, bo przyszłość tworzysz właśnie teraz. Dlatego od teraz skupiam się na dzisiaj bo jutro nie istnieje ♥
__________________________________________________

- Wybaczcie, ale dzisiaj nie mam ochoty Wam robić wykładu. Powiem Wam tylko tyle, żebyście przestały siebie za wszystko karać. Wcale nie musicie walczyć. Wręcz przestańcie. Tylko siebie tym wykańczacie. Psychicznie i przez to również fizycznie. Powoli krok po kroku podejmujcie wybory z którymi dobrze się czujecie. Przede wszystkim zacznijcie kochać osobę którą się stajecie. I teraz wyobraźcie sobie najzdrowszą wersje siebie. Z piękną skórą, cudownymi włosami i delikatnie zarysowane mięśnie. Delikatnie opalona skóra. Podejmując kroczek po kroczku, to możesz być Ty już za rok!!! Nie zmuszaj się do ćwiczeń. Kochaj siebie za to, że je robisz. Dziękuj sobie. Nie zmuszaj się do jedzenia zdrowo. Kochaj siebie za to, że się zdrowo odżywiasz. Kochaj siebie, za to że jesteś sobą. Kochaj siebie, za to, że wprowadzasz zmiany a inni się opierdalają. Kochaj siebie bo jesteś zdrowa. Pokażę Wam dwa modele:

{1} - Poczucie winy --> Smutek --> Karanie się --> Jeszcze większe poczucie winy --> Depresja --> Karanie się --> Poczucie winy przemija ale smutek nie --> Motywacja --> Podjęcie decyzji której nie chciałaś --> i znowu... Poczucie winy --> Smutek...

{2} - Zaczynasz akceptować siebie taką jaka jesteś z wadami i bez nich. Zarówno fizyczne jak i psychiczne. --> przez akceptacje wad, wiesz, że możesz popełnić błędy i dlatego świadomie wybierasz dobrze --> ponieważ zaczęłaś podejmować wybory, których chciałaś, zaczynasz być w dobrym humorze --> będąc w dobrym humorze zaczynasz jeszcze bardziej siebie akceptować i kochać --> przez to, że zaczęłaś siebie kochać i akceptować, wybory przychodzą Ci jeszcze łatwiej i świat zaczyna nabierać więcej kolorów --> każdy dzień staje się lepszy, a Ty zaczynasz żyć --> w końcu miłośc do samej siebie z łatwością przezwyciężyła uzależnienie od jedzenia --> teraz podejmowanie wyborów to pestka --> brawo, właśnie siebie pokochałaś i zmieniłaś styl życia ♥

- Teraz same widzicie, że karanie nigdzie Was nie zaprowadzi. Dzisiaj wspieramy Motylinę. Wyślijcie Jej kilka miłych słów. Pozwólcie, żeby siebie pokochała tak mocno, jak my Ją ♥ motylina.blogspot.co.uk/


__________________________________________________

A oto krótki filmik dla Ciebie, część pierwsza. Jeśli mówi o czymkolwiek, to staracie się w myślach połączyć to z odżywianiem.


A teraz stań przed lustrem i powiedz sobie: KOCHAM SIEBIE BEZWARUNKOWO ♥

Brawo! Ja też Ciebie kocham ♥
  • awatar I'm Starving For Your Love: jaka ty jestes sliczna <3
  • awatar ` p o z i o m k o w a . `: Hej kochana :) chcesz zacząć to wyzwanie zemną? wejdź do mnie nie pożałujesz! :)
  • awatar My journey: Pamiętam czas gdy myślałam pozytywnie i bardzo siebie akceptowałam. Wszystko mi wychodziło, a jak popełniałam błędy to się nie przejmowałam i leciało dalej. To był najszczęśliwszy okres w moim życiu. A potem się zepsuło... ale znów zmieniam podejście do wszystkiego i wiem, że moze być tylko lepiej ;*
Pokaż wszystkie (5) ›
 

 

Kategorie blogów