Wpisy oznaczone tagiem "dieta paleo" (21)  

wiktoriaw
 
DSC02388.JPG

Placki. Buraki i jabłko obieramy ze skórki, myjemy, przecieramy na tarce lub w robocie kuchennym na najmniejszych oczkach w cienkie paseczki. Utarte surowe buraki mieszamy z utartym jabłkiem, dosypujemy poszatkowane drobno orzechy, dodajemy pestki słonecznika i dyni, rodzynki, nasiona chia i lnu, amarantus, wlewamy 1 łyżeczkę oliwy z oliwy oraz wyciskamy sok z 1 plastra cytryny. Całość dokładnie mieszamy, doprawiamy solą, czosnkiem, pieprzem, majerankiem wedle uznania. (Na tym etapie ja sałatkę jadłam samą, taką doprawioną już na śniadanie :) Smakuje rewelacyjnie w wersji "na surowo" oraz na ciepło w wersji placków ;)).

Więcej tutaj:
dieta-paleo-przepisy.blogspot.com/(…)paleo-placki-z…

Pozdrawiam ciepło,
Wiktoria W.
  • awatar izkku: wygląda pysznie :) zapraszam do siebie :)
  • awatar PinaBela: Oooo takiego cuda jeszcze nie jadłam
  • awatar Z książką W obiektywie: Jeszcze nie zdążyłam zjeść śniadania, a takiej ochoty na obiad sobie zrobiłam :) mniam !:)
Pokaż wszystkie (4) ›
 

wiktoriaw
 
DSC01997.JPG

Składniki:

- woda źródlana (ok. 250-300 ml)
- cytryna 2 plastry (bez skórki)
- pomarańcz 1/2 szt (bez skórki)
- burak 1 szt (obrany, surowy)
- mięta 5 listków
- szpinak 2-3 kostki (z mrożonego szpinaku, rozmrożony wcześniej)

Sposób przygotowania:

W blenderze z pokrywką blendujemy dokładnie wszystkie składniki. Przelewamy do szklanki. Na koniec szklankę możemy przyozdobić kawałkiem plasterka surowego buraka. Smacznego :)

Więcej tutaj:
dieta-paleo-przepisy.blogspot.com/(…)czerwone-smoot…

Pozdrawiam ciepło,
Wiktoria W.
 

wiktoriaw
 
DSC01941.JPG

Składniki:

- kasza gryczana niepalona biała 3 łyżki
- małże 150 g
- ser biały twarogowy półtłusty 2 plastry
- papryka czerwona 1/2 szt
- imbir świeży
- majeranek
- czerwona kapusta kawałek
- kiełki soczewicy zielonej, ewentualnie (lub inne kiełki)
- olej kokosowy 1 łyżeczka

Więcej:
dieta-paleo-przepisy.blogspot.com/(…)na-sniadanie-k…

Pozdrawiam ciepło,
Wiktoria W.
 

wiktoriaw
 
DSC01678.JPG


SAŁATKA WARZYWNO OWOCOWA SŁODKO KWAŚNA Z KIWI, Z SUROWYMI BURAKAMI
(dieta PALEO, dieta niskowęglowodanowa, dieta niskoglikemiczna i nie tylko)

Więcej tutaj:
dieta-paleo-przepisy.blogspot.com/(…)saatka-sodko-k…

Pozdrawiam ciepło,
Wiktoria W.
 

wiktoriaw
 
DSC01623.JPG


SURÓWKA MARCHEWKOWA Z BURAKIEM, Z KIEŁKAMI FASOLI MUNG
(dieta PALEO, dieta niskoglikemiczna i nie tylko)

Więcej tutaj:
dieta-paleo-przepisy.blogspot.com/2015/04/aa.html

Pozdrawiam ciepło,
Wiktoria W.
 

wiktoriaw
 
DSC01824.JPG

DSC01826.JPG


Składniki:

- makaron z tapioką i zieloną herbatą długie wstążki 1/3 opakowania (opakowanie ma 200 g)
- łosoś ok. 300 g (z fileta, z dzwonków bez ości)
- 1 duża marchewka
- kilka róż brokuła (może być mrożony)
- mleko migdałowe (lub kokosowe, orzechowe)
- olej kokosowy (łyżka)
- sól himalajska, majeranek
- przyprawa do ryb (ziołowa)
- papryka czerwona, czosnek granulowany
- kurkuma
- kilka plastrów mozarelli
- orzechy włoskie (kilka sztuk)

Sposób przygotowania:

Na rozgrzaną patelnię z tłuszczem kokosowym wrzucamy łososia pokrojonego w kostki, smażymy aż się ładnie zetnie i nie będzie surowy (kilka minut). Dorzucamy marchewkę w formie grubych wiórków (do uzyskania obieraczką do warzyw), przykrywamy patelnię. Kiedy marchewka stanie się mniej sztywna dorzucamy róże brokułów, przyprawy (wedle uznania) i dusimy jeszcze chwilę pod przykryciem. Po kilku minutach kiedy woda odparuje z patelni, a całość zacznie przylegać do patelni podlewamy wszystko mlekiem migdałowym, tak aby przykryć całość na patelni, mieszamy, przykrywamy na kilka minut. Po kilku minutach ponownie mieszamy, kiedy całe mleko się wchłonie dolewamy ponownie tyle samo mleka migdałowego aby przykryć całe danie, zakrywamy patelnię co jakiś czas mieszając. Danie jest gotowe w momencie kiedy powstały sos z mleka migdałowego wraz z innymi produktami tworzy lekko gęsty sos.

W tym czasie kiedy danie "odpoczywa" pod przykryciem przygotowujemy makaron wg. przepisu na opakowaniu (zalewamy wrzątkiem na ok. 6 minut, może minutę, dwie dłużej). Kiedy makaron będzie gotowy kładziemy go na talerze dekorując łososiem z warzywami, kilkoma plastrami mozarelli oraz posypując pokrojonymi na małe kawałeczki orzechami włoskimi. Smacznego :)

Więcej tutaj:
dieta-paleo-przepisy.blogspot.com/(…)paleo-obiad-os…

Pozdrawiam ciepło,
Wiktoria W.
 

wiktoriaw
 
DSC01703.JPG

DSC01705.JPG


Przepis zaciągnęłam z internetu z jednego z blogów o diecie paleo. Zmodyfikowałam go trochę po swojemu, w tym zmieniłam "mąkę" z konopnej (której niestety nie miałam aktualnie na stanie" na gryczaną (z ziaren kaszy gryczanej białej niepalonej), którą zrobiłam sama (przepis na własne mąki PALEO u mnie na blogu po lewej stronie w zakładce MĄKI).

Składniki:

Na spód:

- 3/4 szklanki mąki gryczanej
- 1/4 szklanki mąki kokosowej
- 2 jajka
- 4 łyżki roztopionego oleju kokosowego
- 2 łyżki octu jabłkowego
- 1/2 łyżki czosnku granulowanego
- 1/2 łyżki kurkumy
- 1/2 łyżki majeranku
- 1/2 łyżki słodkiej papryki
- 1/2 łyżki kminku
- sól, pieprz
- kilka łyżek wody

Na farsz:

- 500 g karkówki mielonej
- 500 g pomidorów
- 250 g pieczarek
- 1/2 cebuli
- 3 ząbki czosnku
- sól, pieprz
- oregano, bazylia

Sposób przygotowania:

Do miski wsypujemy mąkę gryczaną, kokosową, dodajemy jajka, roztopiony olej kokosowy (ja topiłam w garnuszku zanurzonym w gorącej wodzie), dolewamy octu, wsypujemy wszystkie przyprawy. Całość mieszamy, najlepiej ręką. Ugniatamy ciasto (przecieramy ręką ocierając je o siebie) dolewając łyżkami wody, do momentu uzyskania ciasta podobnego do plasteliny/ modeliny.

Ciasto wykładamy na wysmarowaną tłuszczem kokosowym formę do tarty (ja używam form silikonowych, a więc nie muszę dodatkowo natłuszczać) i "wylepiamy" po kawałku, tak aby nie było dziur. Boki formy na tartę również "wylepiamy" do połowy łącząc je z podstawą. Wyklejone na formie ciasto nakłuwamy w wielu miejscach widelcem aby mogło w piekarniku "oddychać". Tak przygotowane ciasto wkładamy do nagrzanego piekarnika na ok. 8-10 minut. Pieczemy w temperaturze 180 stopni.

W czasie kiedy ciasto na tartę piecze się mielimy karkówkę na mięso mielone (ja używam do mielenia mięsa elektrycznej szatkownicy do ziół, orzechów itd., można również kupić gotowe mięso mielone TYLKO z karkówki ale nie wiem czy jest dostępne, poza tym lepiej zrobić samemu bo wiemy przynajmniej, że jest to 100% ŚWIEŻA, SAMOTNA KARKÓWKA ;)).

Na rozgrzanej, natłuszczonej odrobiną oleju kokosowego patelni (lub odrobiną prawdziwego smalcu)podsmażamy na złoto cebulkę. Kiedy cebulka będzie gotowa dodajemy do niej mięso mielone z karkówki i smażymy dokładnie dodając odrobinę soli i pieprzu. W tym czasie wyciągamy z piekarnika upieczony spód tarty (tzn. po tych 8-10 minutach ;)) i odkładamy do wystygnięcia poza piekarnikiem (spód tarty pozostaje cały czas w formie).

Na drugą patelnię wrzucamy pokrojone w kostki (obrane ze skórki) pomidory. Kiedy zaczną gęstnieć dorzucamy do nich czosnek przeciśnięty przez praskę (lub poszatkowany na drobne kosteczki jeśli chce się czuć intensywniejszy posmak czosnku). Mieszamy do zgęstnienia.

Kiedy pomidory zgęstniały dolewamy powstały sos (przecierek) na patelnię z mięsem i całość jeszcze chwilę smażymy doprawiając resztą ziół, mieszając. Całą zawartość patelni wykładamy łyżką na spód tarty  tak aby farsz pokrył dokładnie i równo całe ciasto. Na wyłożony farsz wykładamy pokrojone grubo (umyte i obrane) pieczarki, pieczarki na wierzchu można jeszcze delikatnie posypać oregano. Przygotowaną tartę wkładamy do nagrzanego piekarnika jeszcze na 15-20 minut. Smacznego :)

Więcej tutaj:
dieta-paleo-przepisy.blogspot.com/(…)paleo-tarta-z-…

Pozdrawiam ciepło,
Wiktoria W.
 

wiktoriaw
 
DSC01748.JPG

DSC01746.JPG


Uwielbiam galaretki warzywne z mięsem. Kiedyś jak byłam małą dziewczynką robiła mi takie mama, najczęściej ze skórami świnki (jakie to było dobre..), z warzywami i z mięsem z kurczaka z rosołu. Lata temu (za czasów mojego dzieciństwa i pewnie jeszcze daleko wstecz) ludzie wykorzystywali w kuchni wszystko bo w sklepach nie było niczego (a to co było było rzadko, na kartki i drogie) i byli zdrowsi, szczuplejsi. Dziś w sklepach mamy dosłownie wszystko albo i jeszcze więcej (wielu rzeczy to nawet nie ruszam bo wyglądają co najmniej podejrzanie i z nazwy i z wyglądu), ludzie są otyli, mają masę chorób...

Powracając do mojego dzieciństwa postanowiłam zrobić moje pierwsze galaretki z warzywami i mięsem z rosołu. To nie to co smak galaretek ze świńskich skórek mojej mamy ale... również dobre, tłuściutkie, zdrowe, doskonałe na zimno w gorące dni oraz jako przekąska np. wieczorna (zamiast słodyczy czy dodatkowej porcji obiadu, węglowodanów itd.). Tą wersję galaretek nie robiłam specjalnie, a wykorzystałam do tego już gotową zupę rosołową, z której zrobiłam inną zupę na obiad. Zupy wyszło mi bardzo dużo dlatego z części postanowiłam zrobić galaretki - przepis jest bardzo prosty i szybki, praktycznie nic nie robimy (jeśli mamy już jakąś gotową zupę w nadmiarze ;)).

Składniki:

- 1 litr ugotowanej zupy (jaką macie, najlepsza gotowana na jakimś mięsie, z tłuszczykiem mięsnym)
- mięso z rosołu, oddzielone od kości, pokrojone na malutkie części (ja miałam 2 nóżki oraz 1 udko, z kurczaka)

- 1 marchewka (dogotowałam osobno ale nie trzeba)
- 2 jajka ugotowane na twardo (dogotowałam osobno ale również nie trzeba)
- 4 łyżeczki agar agar* (lub pół na pół agaru i żelatyny lub jak ktoś musi to samej żelatyny)
- sok z cytryny lub ocet jabłkowy (do skropienia galaretki, jeśli ktoś lubi)

Sposób przygotowania:

Z dużej porcji ugotowanej zupy odlewamy do osobnego garnuszka 1 litr zupy (z wszystkimi warzywami jeśli zostały w zupie lub wybierzcie te co lubicie), wrzucamy również pokrojone wcześniej kawałki mięsa. Do tak przygotowanej zupy dodajemy agar agar (lub żelatynę) i całość mieszamy tak aby agar agar nie zostawiał grudek, cały się rozpuścił (ja grudki rozbijałam trzepaczką do jajek). Gotujemy na małym ogniu ok. 2-3 minut (liczymy od momentu zagotowania). Po tym czasie do przygotowanych, umytych salaterek/ miseczek (ja użyłam 4 szklanek o pojemności 250 ml więc miałam 4 galaretki do pełna) wlewamy chochlą nasz wywar po równo do każdej szklanki (jeśli chcecie na tym zakończyć czyli bez jajek, bez marchewek w talarki to tutaj wasza praca się kończy ;) odstawiacie galaretki w salaterkach np. na blacie w kuchni do ostygnięcia, kiedy ostygną dajemy do lodówki na ok. 4, a najlepiej minimum 6 godzin i gotowe :)).
Jeśli chcemy każdą galaretkę wzbogacić jajkiem i ładną, nie rozgotowaną (ale ugotowaną ;)) marchewką zupę wlewamy do salaterek do ich połowy. Do każdej salaterki dodajemy po połowie jajka, wkładamy delikatnie marchewkę pokrojoną w krążki tak aby ładnie była widoczna na ściankach salaterek (jeśli macie przeźroczyste ;)). Na końcu delikatnie, lejąc powoli po ściankach salaterek chochlą dolewamy resztę zupy, do wypełnienia. Odstawiamy na blat w kuchni aż całość się ostudzi po czym przenosimy do lodówki do stężenia na 4-6 godzin. Gotowe :) Smacznego :)

Więcej tutaj:
dieta-paleo-przepisy.blogspot.com/(…)galaretka-z-ku…

Pozdrawiam ciepło,
Wiktoria W.
 

wiktoriaw
 
DSC01740.JPG

Składniki:

- migdały 1 szklanka
- woda źródlana niegazowana lub przegotowana 4 szklanki

Sposób przygotowania:

Migdały wrzucamy do blendera, zalewamy 1-2 szklankami wody. Moczymy przez minimum godzinę (jeśli nie mamy czasu) lub najlepiej przez noc (jeśli mamy czas). Po namoczeniu dolewamy pozostałe 2 szklanki wody i miksujemy w blenderze ok. 2-4 minut na najwyższych obrotach. Na koniec mleko trzeba dokładnie przecedzić. Tradycyjne sitka przepuszczają drobinki migdałowe więc moim zdaniem nie sprawdzają się. Można przecedzać przez gazę złożoną na dwa, pieluszkę złożoną na dwa lub ściereczkę bawełnianą/ lnianą. Ja używam sitka od zaparzacza do herbaty, które w moim przypadku sprawdziło się idealnie, zero drobinek, a w efekcie czyste migdałowe mleko. Mleko przelewałam przez sitko z zaparzacza nad wysokim pojemnikiem, w którym zbierało się już czyste mleczko migdałowe. Wiórki pozostałe w zaparzaczu delikatnie dociskałam łyżeczką drewnianą aby nie uszkodzić sitka. Tak postępujemy aż przecedzimy całe mleko. Z podanych proporcji mi wychodzi ok. 900 ml/ 1 l mleka migdałowego. Pozostały suchy zmielony miąższ migdałowy można wykorzystać do wypieków, zrobić z nich serki wegańskie czy mąkę (podsuszając jeszcze w piekarniku) ale o tym w kolejnych postach ;)

Więcej tutaj:
dieta-paleo-przepisy.blogspot.com/(…)paleo-mleko-mi…

Pozdrawiam ciepło,
Wiktoria W.
 

wiktoriaw
 
DSC01702.JPG

DSC01697.JPG

Kiełki są WITAMINAMI MŁODOŚCI.W kiełkujących nasionach uaktywniane są enzymy, dzięki którym w młodych kiełkach powstają duże ilości witamin. Wielkocząsteczkowe substancje zapasowe (białka, węglowodany i tłuszcze) skumulowane w nasionach są podczas procesu kiełkowania rozkładane na związki proste, łatwo przyswajalne przez organizm człowieka. Enzymy biorące udział w rozkładaniu tych substancji ułatwiają również trawienie pokarmów jedzonych z dodatkiem kiełków.

Kiełki nasion są doskonałym źródłem mikroelementów, soli mineralnych oraz innych składników odżywczych. Są również mniej kaloryczne od samych nasion i produktów z nich wytwarzanych. Świeże kiełki obfitują w wartościowe białka i kwasy tłuszczowe omega-3, są także bogate w błonnik. Regularne spożywanie kiełek przeciwdziała wielu poważnym schorzeniom, wzmacnia system odpornościowy, uzupełnia niedobory witamin i składników mineralnych, a także działa przeciwnowotworowo.

Więcej tutaj:
dieta-paleo-przepisy.blogspot.com/(…)KIE%C5%81KI…

Pozdrawiam ciepło,
Wiktoria W.
 

wiktoriaw
 
Dziś moja propozycja na zdrowy i w 100%  NATURALNY domowy pasztet z wątróbki drobiowej z ziołami.
DSC01915.JPG

Pasztet przygotowuje się szybko i łatwo, idealna propozycja np. dla osób nie przepadających za wątróbką, a ceniących sobie dodatki mięsne z dużą zawartością żelaza (świetny pasztet dla kobiet w ciąży). Pasztet wspaniale smakuje i jest idealnym dodatkiem do śniadania czy na kolację (plasterek czy dwa pasztetu osobno lub na PALEO chleb, do tego ulubione warzywa na ciepło lub zimno).
DSC01918.JPG

DSC01920.JPG

Składniki:

- 500 g wątróbki drobiowej (z kury)
- 1 cebula
- rozmaryn suszony (lub świeży)
- 6 łyżek oleju kokosowego
- gałka muszkatołowa
- imbir
- pieprz
- zioła prowansalskie
- czosnek 3-4 ząbki
- majeranek
- koperek zielony świeży (lub suszony)
- ewentualnie sól

Sposób przygotowania:

Na rozgrzanej patelni topimy 2 łyżki oleju kokosowego, podsmażamy na złoto cebulę pokrojoną w piórka, zasypując rozmarynem. Kiedy cebulka jest gotowa, a rozmaryn zaczął pięknie, intensywnie pachnieć dorzucamy pokrojoną drobno wątróbkę (bez błonek, żyłek, wykrawamy co się da). Wątróbkę smażymy co jakiś czas mieszając do czasu kiedy przestanie puszczać krew i ładnie się zetnie (mięso nie będzie w przekroju różowe, a ładnie blado brązowe). Dorzucamy wtedy pokrojony w kosteczkę czosnek, resztę przypraw (wedle uznania), ewentualnie trochę soli do smaku, mieszamy chwilę. Gotową wątróbkę wraz z przyprawami przerzucamy do miksera i miksujemy do uzyskania jednolitej masy (kremowej, bez grudek). Następnie gotową masę przekładamy łyżeczką do jednego większego pojemnika lub kilku mniejszych (szklanych lub plastikowych) uciskając w miarę ciasno łyżeczką (aby nie było w środku powietrza). Na koniec na czystej patelni ponownie topimy pozostałą część oleju kokosowego (u mnie to były 4 łyżki), olej wylewamy na ubitą masę z wątróbki (możemy dodatkowo posypać wierzch jakimiś ziołami, ja użyłam kilka łyżek majeranku, który dobrze działa na trawienie ;)) - zostawiamy do zastygnięcia. Kiedy olej kokosowy z wierzchu zacznie przybierać ponownie postać stałą wkładamy pasztet do lodówki, po stężeniu oleju kokosowego pasztet z "kokosowym smalczykiem" mamy gotowy :) Smacznego :)

Dodatkowe informacje:

Pasztet z powodzeniem można mrozić.

Pasztet wspaniale smakuje z dodatkiem świeżych, soczystych warzyw (mi np. bardzo pasuje do zagryzienia pomidor, czerwona papryka albo/ i sałata :)).

Pozdrawiam ciepło,
Wiktoria W.
 

wiktoriaw
 
Trochę zdrowych węglowodanów czyli śniadanie z kawałkiem (1 kromeczka) mojego zdrowego PALEO CHLEBA z masełkiem.
DSC01750.JPG

KOTLECIKI Z CUKINII zostały mi z obiadu w całkiem sporej ilości starczyło na dwa śniadania, dwa obiady i jeszcze rodzinka spałaszowała co nie co ;)

Moje spostrzeżenia odnośnie przykładowego, poniżej przedstawionego przeze mnie paleo śniadania, a przykładowego śniadania jakie jadłam (bądź nie jadłam wcale) przed dieta paleo. Zanim zaczęłam 30 dniowe wyzwanie na śniadanie jadłam zazwyczaj od 1/2 bułki pszennej do nawet 2 (!) - lub nie jadłam śniadań wcale, posmarowane margaryną, każda z połówek bułki (czyli np. 4) zawierała np. plaster żółtego sera albo szynkę albo pasztet jakiś, czasem smalec zależy co było w lodówce - dodatkowo na każdej połówce bułki były po 2 plastry pomidora, cebula. Takie śniadanie owszem syciło mnie na jakiś czas ale co dziwne moje obecne śniadania sycą mnie bardziej !

Po wcześniejszych śniadaniach z bułką i z jakimś dodatkiem do bułki szybciej stawałam się głodna (pomimo, że więcej zjadałam), a to co zjadałam powodowało uczucie "niezdrowego przejedzenia" (podobnie było z obiadami zawierającymi ziemniaki lub coś mącznego, podobnie po zjedzeniu cukrów - a już zupełnie mordercze było połączenie cukru z mąką czyli... słodkie wypieki).

Obecnie jem baaardzo obfite śniadania ale codziennie, o stałych porach (mniej więcej), NIE JEM PIECZYWA, NIE JEM NABIAŁU, CUKRÓW NIE RUSZAM uczucie przejedzenia nie pojawia się (pojawia się miłe uczucie zaspokojenia głodu, którego wcześniej nie znałam), mam więcej siły i energii, dłużej jestem nasycona.

Częściej jednak nie jadłam śniadań, jeśli jadłam to było to pół bułki i czy jadłam czy nie jadłam zawsze czułam głód, bardzo szybko, dodatkowo kg mi wciąż przybywało... Teraz na 30 dniowym wyzwaniu PALEO widzę ogromną różnicę, na sobie czuję i widzę jak wspaniale działa odstawienie zbóż (złych węglowodanów) i nadziwić się nie mogę. Nigdy na śniadanie tyle co obecnie nie jadłam, a tyłam i byłam głodna. Teraz jest na odwrót :) Jem sporo, waga leci w dół, brzucha ubywa dosłownie z dnia na dzień, cellulitis zanika (!) - JESTEM SZCZĘŚLIWA :)
DSC01752.JPG


Składniki:

- 1 kromka PALEO CHLEBA lub innego PALEO własnej produkcji
- 2 listki sałaty zielonej
- 1/2 papryki czerwonej
- 10 szt. PALEO KOTLECIKÓW Z CUKINII
- 2 parówki (bezglutenowe)
- kawałek masła (do posmarowania chleba)

Sposób przygotowania:

Kromkę chleba smarujemy masłem. Na talerz wykładamy liście sałaty, pokrojoną w paski paprykę, wykładamy podgrzane kotlety z cukinii (ja odgrzewam na parze) oraz ugotowane parówki. Smacznego :)

Dodatkowe informacje:
Śniadanie jest bardzo pożywne, daje energię na długi czas NIE TUCZY, wspaniale syci ale nie napycha.

Pozdrawiam ciepło,
Wiktoria W.
 

wiktoriaw
 
DSC01694.JPG


Dzisiaj zaplanowałam sobie danie z cukinią. Przygotowałam rano składniki, później zajęłam się pracą i przyszła pora na śniadanie mojego dziecka. Nabrałam więc ochoty na mięsko w postaci kiełbasek, a cukinię zostawię na obiad lub kolację. Poniżej przykład na moje śniadanie PALEO. Jak wcześniej wspominałam nie jestem na 100% diecie PALEO (choć z jej przewagą), a na łączonej z kilku mi odpowiadających jednak poniższy przykład śniadania myślę, że jest w dużej mierze zgodny z zasadą diety PALEO (chodzi o kiełbaski, które w jakimś stopniu są przetworzone). Raz na jakiś czas (czyli nie codziennie) myślę, że kiełbaski można dodać do diety PALEO jeśli ktoś może, jest zdrowy, nie ma uczuleń (ważne aby były dobrej jakości, z dużą zawartością mięsa, a nie jakichś resztek oddzielonych mechanicznie, aby nie zawierały glutenu i miały jak najmniejszy skład "ulepszaczy" - ja użyłam kiełbaski a la kabanos wieprzowej wędzonej, parzonej).

DSC01696.JPG


Składniki:

- 1 jajko na twardo
- 1 kabanos lub parówka (taki jaki możecie jeść)
- 1 kiwi
- 1/2 marchewki
- 2 listki sałaty
- 2 łyżeczki szpinaku

Sposób przygotowania:

Warzywa, kiwi myjemy, kiełbaskę gotujemy w wodzie. Na talerz wykładamy listki sałaty, na sałatkę kładziemy jajko przekrojone na 2 połówki. Na połówki jajek wykładamy po łyżeczce surowego szpinaku, przyozdabiamy surową marchewką (ja zrobiłam malutkie kosteczki). Dalej kładziemy dwie połówki kiwi, surową marchewką pokrojoną w pałeczki oraz na końcu gorącą, ugotowaną kiełbaskę.

Dodatkowe informacje:

Takie śniadanie jest bardzo sycące i na długo napełnia żołądek. Zawiera białko i tłuszcze m.in. z kiełbaski oraz węglowodany w postaci kiwi (wg. zasad, o których mówiła Iwona Wierzbicka w filmiku "10 zasad - jak skutecznie schudnąć" - można pooglądać w mojej zakładce FILMY po lewej stronie na blogu - w tym zestawie śniadania wykorzystałam 1 porcję węglowodanów dozwoloną na dzień. Zazwyczaj u mnie jest 1 porcja węglowodanów, czasem dwie ale nie z kasz gdyż kasz nie jadam, czasami ale rzadko). Idealne więc połączenie owocu i warzyw w towarzystwie "tłuszczyku", który opóźnia proces głodu. U mnie ten zestaw na śniadanie sprawdza się doskonale, raz na tydzień czy raz na dwa tygodnie bywają tygodnie bez mięska (ile można jeść omlety i same jaja pod każdą postacią? czasami człowiek chce jakiejś względnej odmiany ;)).

Pozdrawiam ciepło,
Wiktoria W.
 

wiktoriaw
 
Rozpoczynając 30 dniowe wyzwanie PALEO diety zahaczyłam o święta Wielkanocne. Nie chciałam pozbywać męża ani dziecka "słodkich" wypieków więc postanowiłam napiec trochę zdrowych przekąsek. Jednym z moich wypieków były muffiny żurawinowe z borówkami, na które przepis zaciągnęłam z jednego z blogów o dietach PALEO. Przepis trochę zmodyfikowałam, jak to ja ;) m.in. urozmaiciłam go żurawinami, które (wraz z borówkami) uwielbia moje dziecko.

Babeczki są idealne również do kawy, do herbatki, do pracy jako przekąska, dla gości czy na wycieczkę (nadchodzą słoneczne dni ;)). Są zdrowe i syte (w zupełności 1 muffina wystarcza, szczególnie jeśli zawiera cukier brzozowy, który odpycha od słodyczy - mimo, że sam tą słodycz daje ;)). Borówki oraz żurawinę można z pewnością zastąpić innymi "twardszymi" owocami (np. jabłka, gruszki, porzeczki, banany, agrest itd.). Można również raz na jakiś czas polać je "czekoladą" własnej produkcji, z gorzkiego 100% sypkiego kakao, na gorzko lub na słodko :) (przepis na taką zdrową, płynną polewę czekoladową własnej produkcji podam niebawem, będzie dostępna w zakładce CZEKOLADA).

DSC01663.JPG


DSC01664.JPG

Składniki:

- 5 jajek
- 18 łyżek mąki kokosowej
- 3 łyżki oleju kokosowego
- 12 łyżek wiórków kokosowych
- 6 łyżek borówek (mogą być mrożone)
- 6 łyżek żurawiny
- kilka łyżeczek ksylitolu
- kilka kropli esencji waniliowej
- 1 łyżeczka sody
- 18 łyżek mleka kokosowego/ lub wody (lub innego mleka roślinnego)

Sposób przygotowania:

Żurawinę moczymy w wodzie zostawiając na noc. Rano odsączamy przez sitko, delikatnie osuszając papierowym ręcznikiem. Do miski wrzucamy jajka, olej i mleko kokosowe, miksujemy mikserem. W osobnej misce mieszamy suche składniki, kolejno dodajemy składniki mokre  i razem delikatnie mieszamy łyżką tylko tak aby składniki się ze sobą skleiły (nie można za dużo mieszać bo wyjdzie zakalec). Konsystencja ciasta powinna być jak twarożek. Na koniec dorzucamy borówki oraz żurawinę delikatnie mieszając (tylko tak aby ciasto pokryło owoce). Ciasto przekładamy do foremek (ja używam silikonowych więc nie muszę dodatkowo ich natłuszczać), na 1 foremkę 2 łyżki ciasta (średnio kopiaste, ja zużyłam całe ciasto na 12 muffinek w takich tradycyjnych muffinkowych foremkach czyli to są chyba duże). Całość wkładamy do nagrzanego piekarnika do 180 stopni, pieczemy ok. 10 minut. Smacznego :)

Dodatkowe informacje:

Babeczki można mrozić.
Borówki oraz żurawinę można zastępować swoimi ulubionymi "twardszymi" owocami, orzechami, migdałami itd.

Babeczki równie doskonale smakują bez cukru brzozowego (czy stewi), szczególnie jeśli przetrwało się detoks cukrowy :)

Idealna, ZDROWA PRZEKĄSKA DLA DZIECI :)
Pozdrawiam ciepło,
Wiktoria W.
 

wiktoriaw
 
Chlebek PALEO ziołowo dyniowy jest doskonałą alternatywą dla tych, którzy dopiero rozpoczynają swoją przygodę z dietą PALEO, rezygnują ze zbóż (czyli pieczywo tradycyjne, chleby, bułki, wszystkie wypieki z każdego rodzaju mąk żytnich, pszennych, orkiszowych itd.), a chcą do śniadania zjeść choć kawałek "chleba" (przepis zaciągnęłam z jednego z blogów z przepisami na dietę paleo). Chlebek ten również doskonale sprawdzi się w podróżach czy do pracy. Pamiętajmy jednak, że choć nasz PALEO chlebek jest zdrowy to jednak bardzo tłusty (przewaga mąki dyniowej, dynia jest bardzo tłusta) i zapychający żołądek. Jeśli musisz, jedz taki chleb ale z umiarem, 1 kromeczka wystarczy i najlepiej nie co dziennie tylko w sytuacjach "awaryjnych". Podstawą PALEO jest mięso, surowe warzywa, zioła, kiełki, zdrowe tłuszcze - wszystko w wyważonych proporcjach.

DSC01650.JPG


DSC01653.JPG


DSC01656.JPG

Składniki:
- 2 szklanki mąki z pestek z dyni
- 1,5 szklanki wody niegazowanej
- 1/2 szklanki wody gazowanej
- 2 jajka
- 3 łyżki siemienia lnianego
- 3 łyżki mieszanki ziół (np. prowansalskie, czosnek granulowany, suszona cebulka, suszony koper itd.)
- 1/2 łyżeczki soli himalajskiej różowej (w ostateczności zwykłej białej ale ona jest przetworzona, oczyszczona)
- 1 łyżeczka sody
- 1 łyżka octu jabłkowego
- ziarna słonecznika, maku do posypania (lub inne ulubione ziarna)

Sposób przygotowania:

Żółtka jajek oddzielamy od białek. Białka ubijamy na sztywną pianę. Do mąki dyniowej dodajemy żółtka, przyprawy, sodę, sól, wodę, ocet jabłkowy, ziarna lnu. Wszystko razem mieszamy. Do wymieszanej masy powoli dodajemy ubite białka jajek delikatnie mieszając do połączenia się wszystkich składników. Gotową masę przekładamy do keksówki (ja użyłam silikonowej o wymiarach ok. 23/ 9 cm), posypujemy ulubionymi ziarenkami, wkładamy do nagrzanego wcześniej piekarnika do temperatury 180 stopni. Chlebek pieczemy ok. 35 min do 1-1,5 h (do "suchego patyczka"). Smacznego :)

Dodatkowe informacje:

Keksówkę można użyć jaką się ma, wcześniej jednak należy ją natłuścić olejem kokosowym. Ja do wypieków używam wysokiej jakości naczyń silikonowych, których nie trzeba natłuszczać.
Aby białka jajek szybko ubiły się na sztywną pianę najlepiej na chwilę wstawić je do lodówki, a przed ubijaniem dodać szczyptę soli.
Ilość wody niegazowanej i gazowanej jest względna, można dodać jej mniej aby masa na chleb nie była za mokra (mi wyszła za mokra dlatego piekłam chleb 1,5h aby był w środku bardziej suchy).

Jeśli ktoś nie lubi nie musi posypywać chleba ziarnami, nie trzeba również wsypywać do chleba ziaren lnu.
Powyższy chlebek PALEO dyniowo ziołowy ma wspaniały kolor zielony (po przekrojeniu) i cudownie pachnie ziołami. W środku jest lekko wilgotny dlatego po wypieczeniu najlepiej wystawić go na kuchenny blat krojąc w kromeczki (po ostygnięciu) i tak pokrojony przykryć suchą ściereczką (np. lnianą czy bawełnianą) na noc (wtedy "dojdzie" przez noc do pożądanej suchości aczkolwiek ten chlebek nie będzie nigdy tak suchy jak tradycyjne wypieki z mąk pszennych, żytnich itd.). Na drugi dzień jak chlebek przyschnie warto go porozdzielać w woreczki, pojemniczki na porcje w jakich będziemy go jedli (np 1-2 kromeczki to jedna porcja) i zamrozić. Chlebek tak samo smakuje po rozmrożeniu jak przed.

Jak zrobić samemu mąkę dyniową oraz inne rodzaje zdrowych mąk PALEO opiszę w kolejnych postach, będą również dostępne w tematach po lewej strony bloga w dziale MĄKI PALEO.

Pozdrawiam ciepło,
Wiktoria W.
 

ebook-poradniki
 
Autor: Loren Cordain  

Zdrowa, prosta i pyszna

Dieta naszych paleolitycznych przodków zwana Paleo Dietą - zdobywa coraz więcej amatorów.

W Stanach Zjednoczonych słowo "Paleo" weszło do kultury masowej. Dieta zdobyła popularność nie tylko u zwolenników odchudzania, ale i sportowców oraz lekarzy, a także dietetyków, którzy zaakceptowali ją ze względu na jej szeroki wpływ terapeutyczny. Istnieje bardzo niewiele chorób przewlekłych, które nie reagują pozytywnie na "dietę przodków". Wyjątkowość paleo diety polega również na tym, że nie wymyślił jej żaden śmiertelnik. Do diety tej gatunek ludzki jest przystosowany genetycznie. To sposób odżywiania naszych przodków, którzy zajmowali się zbieractwem i łowiectwem. Sposobu odżywiania naszych przodków nie skomplikowały jeszcze wtedy rolnictwo, hodowla zwierząt, technologia i metody przetwarzania żywności. Tak jak wówczas, tak i dzisiaj najlepszym zdrowiem cieszymy się, gdy jemy chude mięso, owoce morza, świeże owoce i warzywa – kosztem zbóż, nabiału, rafinowanego cukru, rafinowanych olejów i przetworzonej żywności. Paleolityczni łowcy-zbieracze byli średnio o 10 do 15 cm wyżsi niż starożytni rolnicy, mieli mocniejsze kości, zdrowsze uzębienie i, pomijając wypadki wynikające z ich niebezpiecznego trybu życia, również żyli dłużej. Myśliwi-zbieracze nie byli grubi i mieli bardzo niski wskaźnik zachorowalności na takie schorzenia z grupy choroby systemu odpornościowego, jak artretyzm czy cukrzyca.


Szczegóły publikacji:
www.nexto.pl/(…)dieta_paleo__strac_na_wadze_i_zyj_z…

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Więcej ebooków z działu "poradniki", znajdziesz tutaj:
masz24.pl/ebooki-poradniki.html
--------------------------------------------------------------------------------------------------
 

 

Kategorie blogów