Wpisy oznaczone tagiem "dietetyka" (42)  

joopie
 
dzisiejszy bilans:

śniadanie: dwie kromki chleba żytniego, twaróg, pół pomidora, szczypiorek, szklanka mleka

drugie śniadanie: dwie garści malin, sok z jabłek naturalny 250ml

obiad: pstrąg łososiowy, kus-kus, surówka z czerwonej kapusty
2015-07-03 16.33.25 modified.jpg


kolacja: kromka chleba żytniego, domowy pasztet z kurczaka, ogórek

ćwiczenia: 60 minut jazdy na rowerze


a teraz prysznic, woda z lodem i Minionkiii :D


img_0351.jpg
 

patient
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

patient
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

joopie
 
Indeks glikemiczny, wskaźnik glikemiczny (ang. glycemic index, GI) – klasyfikacja produktów żywnościowych na podstawie ich wpływu na poziom glukozy we krwi w 2-3 godziny po ich spożyciu (glikemia poposiłkowa).

Indeks glikemiczny jest definiowany jako średni, procentowy wzrost stężenia glukozy we krwi po spożyciu, przez reprezentatywną statystycznie grupę ludzi, porcji produktu zawierającej 50 gramów przyswajalnych węglowodanów. Wzrost poziomu cukru we krwi w przypadku spożycia 50 gramów glukozy przyjęto jako podstawę skali (100%). - tyle z Wiki.

*ludzkimi słowami* : IG to nic innego, jak wskaźnik obrazujący nam podwyższanie się poziomu glukozy we krwi po spożyciu danego posiłku.

osoby z cukrzycą są szczególnie zobowiązane do kontrolowania spożywanych produktów, a na podstawie IG są w stanie ocenić jak bardzo podniesie się poziom cukru po posiłku-w związku z czym mogą zaplanować swój jadłospis uzależniony także od dawki przyjmowanej insuliny.

czy IG jest ważny tylko dla cukrzyków?
oczywiście NIE. jest od podstawą przy racjonalnym i zdrowym żywieniu. zasada jest prosta: *im wyższy wskaźnik IG danego produktu, tym wyżej podniesie się poziom cukru we krwi. to z kolei daje nam bodziec do wydzielenia dużej dawki insuliny do krwi. insulina przyspiesza rozkład cukrów, jego poziom zaczyna gwałtownie spadać, a my odczuwamy głód*

co dają nam produkty o niskim indeksie IG?
przede wszystkim chronią nas przed skokami cukru w ciągu doby. stabilny poziom cukru-a za tym idzie również względnie stałe stężenie nsuliny- zapobiegają napadom głodu, chęci sięgnięcia po coś słodkiego (gdy cukier spada mózg podświadomie szuka czegoś, co szybko podniesie poziom glukozy:stąd właśnie te "chcice" na batonika)

*warto wiedzieć, że IG rośnie wraz z przetwarzaniem produktu i jego obróbką: np makaraon al dente będzie miał niższy IG niż makaron ugotowany do miękkości.



ig2.jpg


indeks_glikemiczny.jpg


*** dajcie znać, czy chcecie, aby wpisy o tematyce zdrowotnej związanej z odchudzaniem pojawiały się na blogu częściej :)

*** tutaj możecie przeczytać o hirsutyzmie, czyli nadmiernym owłosieniu: joopie.pinger.pl/m/20569231
Pokaż wszystkie (3) ›
 

positivelola
 
Jestem zmęczona.
Właśnie piszę zaliczenie na praktyki... Muszę do piatku przesłać im 120 przepisów !! Jak zwykle odwalam czarną robote.

Byłam dziś w pracy.
I jestem zła/ jestem przed okresem i mam taką ochotę na słodkie !!

Znów przestaje się sobie podobać i chcę być chudsza..

**

Tak wgl zastanawiam się nad kupnem stepper'a polecacie czy nie ??


**

L.
 

highwaytoheaven
 
Powinno się zjadać pięć porcji warzyw i owoców dziennie. 5 porcji równa się 400 g, 200 g warzyw i 200 g owoców. W tym wpisie pięć kolorów warzyw i owoców oraz ich właściwości.

colorful-cute-drink-fruit-Favim.com-1554197.jpg



1. ŻÓŁTE, POMARAŃCZOWE
Barwniki w nich występujące to karotenoidy. Najpopularniejszym jest beta karoten. Jest prowitaminą A - witaminy, która pomaga nam utrzymać w idealnym stanie włosy, paznokcie i skórę. Ważną jej zaletą jest wspomaganie funkcji oka. Odpowiada za wzrost komórek nabłonkowych i za ich prawidłowe funkcjonowanie. Karotenoidy to doskonałe przeciwutleniacze, których nasz organizm sam niestety nie potrafi zsyntetyzować. Dzięki nim utrzymasz swoje kości i stawy mocne i sprawne oraz wspomożesz układ krwionośny.

`Banan - jedna sztuka ma około 100 kcal. Świetnie syci, jest idealnym dodatkiem do koktajli i owsianek. Wybieraj banany te, które nie są już zielone. Mocno żółte, nawet takie z lekkimi brązowymi plamami mają więcej cukrów złożonych, niż niedojrzałe. Kupione lekko zielone dojrzewają w temperaturze w ciągu dwóch dni, miękną i nabierają lepszego, słodkiego smaku.

Banany, marchew, cytrusy, papryka - wszystkie słoneczne witaminki zawierają karotenoidy.

bananas.jpg



2. BIAŁE
Każdy chyba zna domowe sposoby na przeziębienie: syrop z cebuli, mleko z czosnkiem. No właśnie! Są to znakomite naturalne sposoby na infekcje dzięki swoim przeciwzapalnym i bakteriobójczym właściwościom. Czosnek, cebula, por - naturalne lekarstwa, które mogą działać bardzo skutecznie.
Zawierają flawonoidy - przeciwutleniacze i allicyny - związki chemiczne działające bakteriobójczo.

`Domowy syrop z cebuli na przeziębienie jest bardzo prosty w wykonaniu. Należy tylko jedną pokroić cebulę, umieścić ją w czystym słoiku, zasypać łyżką czy dwiema cukru, zakręcić i odstawić na co najmniej kilka godzin, by puściła soki.

`Przy przeziębieniu warto dodawać czosnek do sałatek czy jeśli ktoś lubi - do gorącego mleka.


garlic.jpg




3. NIEBIESKIE
Cała gama kolorów - od niebieskich borówek i jagód, poprzez fiolet śliwek czy kapusty czerwonej, aż po istną czerń aronii czy czarnych porzeczek. Zawierają dużą ilość antocyjanów - silnych przeciwutleniaczy, które wykazują także właściwości przeciwinfekcyjne, poprawiają wygląd włosów, skóry, paznokci. Antocyjany w dużych ilościach występują także w czerwonych owocach i warzywach! Dzięki właściwościom przeciwinfekcyjnym, żurawina świetnie wspomaga układ moczowy w walce z infekcjami.


berries-food-food-styling-fruits-Favim.com-1521597.jpg


`Sok z aronii zbawienny dla nadciśnieniowców lub osób często zapadających na choroby infekcyjne. Oprócz farmakoterapii mogą oni dodawać sok z aronii do herbaty lub do wody.
Wystarczy kilogram aronii gotować przez ok. 30 min w szklance wody z dodatkiem pół kilograma cukru. Po ugotowaniu należy przecedzić sok i odstawić do ostygnięcia.


4. CZERWONE

Buraki, czerwona papryka, pomidory, rzodkiewka, czerwona porzeczka, truskawki, wiśnie... Ogrom warzyw i owoców, które działają jak mali cudotwórcy: wspomagają układ krwionośny, obniżają poziom cholesterolu, działają przeciwnowotworowo, pomagają wzmacniać naczynia krwionośne. Zawierają duże ilości potasu i antocyjanów.

`Jedna butelka 300 ml soku pomidorowego to solidna porcja zdrowia. Możesz wybrać z pieprzem, tabasco, z dodatkiem soli w zależności od upodobań. Jest małokaloryczny (17kcal/100ml) , więc nie zaszkodzi diecie odchudzającej. Zawarty w nim potas wspomoże pracę serca poprzez regulację skurczów i ciśnienia, ale także pomoże ci zwalczyć uporczywe i bolesne skurcze mięśni.

food-tomato-tomatoes-vegetables-Favim.com-1280117.jpg



5. ZIELONE
Błonnik, kwas foliowy, chlorofil (zielony barwnik znany z lekcji biologii).
Brokuły, groszek, kapusta, natka pietruszki, kiwi, szpinak - regulują perystaltykę jelit, są bogate w całą gamę witamin. Poprawiają stan skóry, włosów, paznokci, poprawiają odporność, opóźniają procesy starzeniowe i działają przeciwnowotworowo. Pozwalają usunąć również toksyny z organizmu.

`Czy wiesz jak cennym źródłem witaminy C jest natka pietruszki? 100 g natki pietruszki zawiera 178 mg kwasu askorbinowego. Dla porównania - pomarańcze już tylko ok. 50.

`Brokuły mogą być świetnym dodatkiem do posiłku. Można podawać je z kurczakiem w ziołach oraz sosem serowym (60 g startego żółtego sera i łyżkę śmietany lub jogurtu naturalnego dodać do pięciu łyżek mleka doprowadzonych do wrzenia, stale mieszając dodać szczyptę soli, pieprzu i gałki muszkatołowej).


beans-food-fresh-green-Favim.com-1265003.jpg




Oczywiście to tylko krótkie notki na temat niektórych zbawiennych właściwości warzyw i owoców. Gdybym chciała pisać obszernie o każdych, musiałabym założyć nie bloga, ale napisać książkę. Jedyny morał jaki z tego płynie, to fakt, że   warzywa i owoce powinniśmy jadać jak najczęściej, przecież to samo zdrowie, mnóstwo witamin i niezbędnych nam do życia substancji. Poza tym świetnie smakują i są tak mało kaloryczne! Garść nachos to 150 kcal. Garść plasterków świeżej marchewki... 10. A przyjemność z chrupania taka sama.
 

highwaytoheaven
 
Patrzcie jakie perełki:

stylowi_pl_sport-i-fitness_20166931.png



stylowi_pl_sport-i-fitness_20166941.png


Zachęcam do zjadania orzechów w ramach podwieczorku lub drugiego śniadania, jako dodatek do owsianki, jogurtu naturalnego lub sałatki owocowej czy nawet warzywnej.
 

highwaytoheaven
 
Rozpoczęłam swoją nową przygodę z takim trybem życia wraz z pierwszym dniu wiosny. Założyłam bloga, by się bardziej "kontrolować". Poza tym mam cichą nadzieję, że ktoś, kto katuje się restrykcyjnymi dietami zajrzy tu i skłoni go to do refleksji nad tym, kim chce kiedyś być.

`Zero słodyczy!
Od kilkunastu dni wcale ich nie jem. Jedynie w dniu urodzin mamy skusiłam się na jedną pralinkę. I wiecie co? Nie chciałam więcej, a dwa miesiące temu mogłabym zjeść i pół paczki np. podczas nauki. Wcale mi ich nie brakuje. Można się odzwyczaić, a cukier mózgowi dostarczać pod innymi postaciami - zdrowszymi.
Tyczy się to również kolorowych napojów - po co wlewać w siebie coś tak niedobrego, skoro można napić się wody z dodatkiem cytryny, miodu i listkiem mięty?

`Nie dla jedzenia na mieście!
Mam świadomość tego, że z tym będzie źle. Nie jestem w stanie zabierać z domu jedzenia na cały dzień, a czasami spędzam na uczelni 12 okrągłych godzin. Kusi, żeby zjeść ciepły posiłek na stołówce. Mimo, że to zwykły kotlet z ziemniakami, wcale nie musi być zdrowy i odżywczy. Rozwiązaniem w napadach głodu będzie piekarnia, warzywniak i jogurty lub kefiry do zakupienia na szybko.

`Nie dla jedzenia późnym wieczorem!
Wracam o 22 do domu, zjadłabym konia z kopytami, a potem szybki prysznic i spać. Kolejnego dnia to samo, kolejnego też, i kolejnego... A za pół roku będzie to samo, co przed kilkoma laty. Rozwiązanie? Szklanka kefiru, nie szybki prysznic, ale długa (o ile czas pozwoli) kąpiel i dopiero sen.

`Nie podjadamy między posiłkami!
Już się nauczyłam odmawiać, gdy ktoś podsuwa mi paczkę M&Msów, albo chociaż wafle ryżowe, które de facto wcale tak dobre na diecie nie są.

`Gotowa? Start!
Piękna pogoda, słońce świeci, ptaszki śpiewają, po co więc kisić się w autobusach? Lepiej przejść te 2 km na piechotę. Zajmie ci to 20 min, a nogi trochę się rozruszają.

Podstawowa zasada brzmi: NIE LICZYMY KALORII, LICZYMY SIĘ ZE SWOIM ZDROWIEM. DOSTARCZAMY ORGANIZMOWI TEGO, ZA CO NAM PODZIĘKUJE. JEDYNIE TO SPRAWI, ŻE BĘDZIEMY PROMIENIEĆ I NA ZEWNĄTRZ, I WEWNĄTRZ.

Wiem, że z regularnością wpisów może być różnie. Ale to wina mojego planu zajęć. Wiedzcie, że chociaż czasem nie napiszę, to trzymam się swoich postanowień.
Ciężko też będzie z regularnymi ćwiczeniami. Chciałabym postawić na kształtowanie mięśni, ale zwyczajnie nie mogę sobie pozwolić na częste ćwiczenia. Chyba, że rozciągnę matę na korytarzu uczelni i tam będę się gimnastykować. :D
 

highwaytoheaven
 
W zdrowym ciele zdrowy duch, tak mówi przysłowie. Szczera prawda! Bo o ile lepiej czujemy się, gdy nic nam nie dolega?

Na tym blogu będę głównie zamieszczać treści związane ze zdrowym trybem życia, dietetyką, pojawią się ciekawostki żywieniowe, czasem może przepisy lub lifestyle'owe drobnostki.

A kim ja jestem? Młodą dziewczyną, która ma za sobą czas diet, odchudzania się i eksperymentów na swoim ciele. Dziewczyną, która w końcu uświadomiła sobie, że ładne ciało to nie tylko tabele kalorii i ważenie się co tydzień, ale przede wszystkim racjonalne żywienie.

Dietetyką zainteresowałam się w liceum, gdy zaczęłam się odchudzać. Byłam strasznie zakompleksiona, moja tusza była jednym z tych kompleksów. Zaczęłam od chodzenia spać z lekkim ssaniem w żołądku. Lekki, małokaloryczny posiłek na 3 godziny przed snem (zwykle jabłko z bananem, serek wiejski lub jakieś warzywa). Potem zainteresowało mnie słowo kaloria, doszły analizy opakowań produktów i liczenie kalorii.
Co chciałam zrzucić - zrzuciłam i wkrótce mogłam zacząć cieszyć się tym, że mogę kupować ubrania nie 42, ale 38, mogłam cieszyć się zazdrosnymi spojrzeniami koleżanek i pokrzepiającymi słowami ze strony rodziny. Dobre nawyki żywieniowe (ograniczenie cukrów prostych, tłuszczów czy śmieciowego jedzenia i napojów) zostały, doszły niestety nowe obsesje. Porównywałam się do innych ludzi i pragnęłam kolejnych zmian, również sylwetki. Nadal nie podobało mi się w sobie wiele rzeczy. W końcu uświadomiłam sobie, że naturę nie do końca mogę zmienić. Zaczęłam pracować nie tyle nad swoim ciałem, co nad duszą - w moje życie wkroczyło pozytywne myślenie. Zaczęłam lepiej się ubierać, malować, mogłam w ten sposób odciągnąć swoją i innych uwagę od moich kompleksów. Teraz nie przeszkadzają mi one w ogóle - akceptuję siebie.

Pięć miesięcy temu drastycznie zmienił się mój tryb życia i rozkład dnia. Nie zawsze miałam czas i ochotę dopilnować tego, co jem, sięgałam po słodycze i słodkie napoje coraz częściej. Dość! Od miesiąca staram się je ograniczać. Wychodzi mi to całkiem nieźle.

Taki jest zamysł tego bloga: aby motywować siebie i innych do zdrowego trybu życia. Mam nadzieję, że mi się to uda.

Musimy pamiętać, że zdrowa dieta, odpowiednia dawka ruchu zapewni nam piękny wygląd. Piękną sylwetkę, skórę, włosy i paznokcie.
 

mybodyworkout
 
ImpossibleIsNothing: Kuźwa, tylko się denerwuję. Tyle stresu, tyle nauki, ale dobre ocenki są! ;) Muszę znów zacząć ćwiczyć, biegać, chodzić na siłownię. Może to pomoże mi przestać się denerwować i odbić od mojego aktualnego poziomu stresu. Źle, źle, źle. Bardzo dużo energetyków wypiłem w ostatnim czasie. ;/ z 4 litry od piątku (5 dni). Jestem na siebie wściekły. Brak czasu na wszystko. Dziewczyna, szkoła, nauka, a gdzie znaleźć czas na siłownię? ;c Muszę coś wymyślić, albo będę wstawał o 5, albo chodził spać o 1.
Od najprawdopodobniej jutra zaczne prowadzić dziennik. Będę w nim opisaywał co zjadłem każdego dnia, moją wagę i ćwiczenia. Myślę, że to mnie trochę zmotywuję. Teraz idę spać bo jutro 7 trzeba wstać. Trzymajcie się. Pompa ;)
  • awatar Arcydzieło.: energetyki to straszny szajs... ale z wódką smakują wyśmienicie.
  • awatar ImpossibleIsNothing: @Arcydzieło.: Szajs? w jakim sensie? Nic tak nie pobudza jak energetyki.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

parcienazarcie
 
Pokaż wszystkie (5) ›
 

mybodyworkout
 
No to szkoła się zaczeła. :( Trochę kiepsko będzie, ale damy radę. Dzisiaj robimy mierzenie i ważenie. Myślę, że wieczorem dodamy zdjęcia.
Miki podrzucił mi SFD Complete Protein Plus. Odżywka białkowa, 750g o smaku karmelu. świetnie pachnie. :D Zaczynamy kurację białkową i budowę masy. ;)  Wieczorem napiszę co z rozpuszczalnością i smakiem.
Siema!
 

vestomonika
 
Vestomonika: Wracając z udanego pikniku warto miec jakas narzutkę na sobie.Letnie wieczory uwielbiają towarzystwo burzy.

Bluzka 3SUISSES, z kołnierzykiem, zapinana na guziki z długim rękawem. Na dole po bokach ma rozcięcia.

Materiał jest bardzo lekki i prześwitujący.

Idealna narzutka na Top.

Ta koszula będzie tez świetna na inne okazje nie tylko na piknik-dodaj kilka detali i stwórz elegancką kreację.

piknik5.jpeg
 

vestomonika
 
Vestomonika: Świetny przewiewny Top z okrągłym dekoltem,Top jest na szerokich szelkach, plecy kryte.

Materiał bardzo lekki i delikatny.



W duecie z szortami zapewni nam idealny komfort podczas jazdy rowerem.

Siedząc na łonie natury gdy na niebie króluje słońce nie zapominaj o nakryciu na głowę.

poniżej podaję link do sklepu:
www.vesto24.pl

piknik3.jpeg
 

vestomonika
 
Vestomonika: Gdybyście postawiły na aktywnośc fizyczna i postanowiły wybrac sie na piknik rowerem to przygotowałam dla Was propozycję.
Świetne szorty na gumowanym pasie z wciągniętymi sznureczkami. Spodenki mają dwie kieszenie z przodu, nogawki są luźne.Materiał  lekki i bardzo przyjemny.

Dzieki kieszenią spodenki idealnie nadają sie na rower,można schowac tam portfel,telefon.

Do tych szortów proponuję na upalny dzień Top a przy dniu z lekkim,letnim wiaterkiem T-shirt.
poniżej podaję link do sklepu:
www.vesto24.pl

piknik2.jpeg
 

vestomonika
 
Vestomonika: Sukienka NECKERMANN Niemcy  zaokrąglonym dekoltem , z guziczkami pod dekoltem, bez rękawów,taliowana.

Wygodnie i bardzo kobieco.Idealnie wygląda ze słomianym kapeluszem.

Bardzo dobrze wygląda z butami na płaskiej podeszwie.

Dzięki prostemu krojowi sukienki przy założeniu paru dodatków nadamy sukience elegancji przez co bedzie nadawala sie nie tylko na wekeendowy piknik.

poniżej podaję link do sklepu:www.vesto24.pl

piknik1.jpeg
Pokaż wszystkie (1) ›
 

mybodyworkout
 
No to jedziemy! 1 czerwca już za nami. Pierwszy trening był w poniedziałek. Siłownia boska. Zakwasy masakryczne, ale motywujące. ;) W poniedziałek robiliśmy klatkę piersiową, biceps i przedramie. Nie wiem dlaczego, ale na przedramieniu juz widać efekty! :D Żyły powoli zaczynają wychodzić, zwłaszcza podczas treningu. Teraz wiem co znaczy "być na pompie". ;) Narazie jadę na sucho, ale mam plany kupić jakiegoś dobrego gainera. Trzeba przytyć. 60 kilo przy 190 cm to bardzo mało. Powoli biorę się za mierzenie. Dziś kolejny trening. Robimy Plecy i triceps. Będzie ciężko. ;)

Dietka:
dieta.jpg



Motywacyjnie:
 

mybodyworkout
 
No to zaczynamy robić mase ;) Prywatne życie nie bardzo pozwala mi na trenowanie teraz czego kolwiek. Jedyne co mi pozosało to leżenie nad książką "skazany na trening" i robienie masy. zobaczymy jak to będzie. 1 czerwca zaczynamy wszystko od nowa!
 

mybodyworkout
 
No to wstałem! Poranek nie ciekawy. Wychodzę z łóżka, okropnie boli mnie staw łokciowy, ale się nie poddaję. 10 pompek. Z trudem prostuje rękę. Przy 30 ból jest tak mocny, że staram się robić pompki przenosząc ciężar na prawą rękę. Przy 40 wymiękam. Podnoszę się z ziemi, patrze przez okno. Pogoda dziś jest okropna. Śnieg i lekki wiatr. Robimy brzuch. Trzy serie spięć i wznosów nóg po 10. Nie mam ochoty iść biegać, ale wiem, że muszę. Zobaczymy jakie nastawienie będzie wieczorem. Spoglądam na program treningowy. Piątek, dziś Erektory. Z tą ręką będzie ciężko, ale damy radę. Idziemy robić sobie jakieś śniadanko. ;)
 

mybodyworkout
 
Wstałem dziś trochę po 11. Nie mogłem ruszyć się z łóżka. Mam zakwasy na klatce piersiowej i bicepsie. W sumie to jestem z tego zadowolony. Teraz wiem, że wczorajszy trening był efektywny. ;)
Dziś w planach mam zamiar trochę pobiegać. Wieczorem pompeczki, trochę brzucha i rozciąganie.
 

mybodyworkout
 
Siema wszystkim!
Pierwszy wpis. :D  Wypada się przywitać.
Mój blog (jeżeli to można tak nazwać) będzie poświęcony siłowni, dietetyce, a głównie efektom jakie ja będę uzyskiwał regularnie ćwicząc. Ćwiczę już od jakiegoś czasu. Sporo biegam, trenuję BJJ  ;)

Teraz trochę o mnie:
-wzrost: 192 cm
-waga: 62 kg
-wiek: 16 lat
-gibkość: 22 cm
-wl.: 42 kg

W ciągu tego tygodnia popracuję trochę nad gibkością. Mam nadzieję, że dam radę wyjść chociaż na zero. ;P
 

 

Kategorie blogów