Wpisy oznaczone tagiem "dno" (90)  

kinara
 
Kinara: Znowu to samo, brakuje mi czasu, na wszystko, nawet nie myślę o czymkolwiek co można byłoby zaliczyć do swego rodzaju hobby.
Sama jestem sobie winna, to ja wybrałam szkołę, licząc się z tym że codziennie spędzam cztery godziny na dojechaniu do szkoły i z powrotem do domu.
Dziś miałam tak chujowy dzień ,że myślałam,że już gorzej być nie może, ale spokojnie przekonałam się ,że jednak może ...
/przepraszam-0dni/
  • awatar spadajnadrzefkozigła: ej masz z okazji świnta http://www.kaktus-mila.cz/img/pictures/zajimavosti/z12-12.jpg
  • awatar Kinara: @spadajnadrzefkozigła: Dziękuję, wiem że nie szczere i chamskie ale wyjątkowo trafiłeś/łaś w jedną z niewielu roślin którą lubie.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

kinara
 
Cześć pyśki, dzisiaj miałam 3 lekcje i alleluja odwołaną matematykę. Mam dosyć wszystkiego, mój jakże kochany ojciec poinformował moją babcię ,że nie jem mięsa i o panie od słuchania tego starczego pierdolenia o tym jakie to chore chce mi się rzygać.
Nie daje rady, staram się ,ale jest gorzej z dnia na dzień, trzymajcie się cieplutko/KINARA
easy-tumblr-drawings-dream-catcher-photograph-best-hq-images.jpg
  • awatar gość: bara bara bo kiniara mięcha nie żre więc jej odwala. I wszyscy mają wokół rację tylko nie ta bara bara kiniara, bo przecież jest gówniara i zamiast słuchać starszych to ona bara bara ta kiniara rzyga bo ponoć wie lepiej a we łbie przecież nieustanne bara bara
  • awatar Kinara: @gość: o jejku jak ja kocham tego typu komentarze od "gości" którzy wstydzą się wyrazić swoje zdanie pod swoim nickiem :))) Na prawdę musi ci się nudzić ;)
  • awatar gość: @Kinara: aha no to siem odkrywam i daje mojego nicka- spadajnadrzefkozigłami XDDDDD
Pokaż wszystkie (3) ›
 

kinara
 
Przeżyłam- miałam dzisiaj tylko 4 lekcje z czego jedno okienko a trzęsłam się pół godziny i wymiotowałam w chacie przez stres.Mam już dosyć chociaż minął dopiero poniedziałek, jutro sprawdzian z historii a ja nic nie umiem.Spokojnie, ukarzę się jeszcze dzisiaj, za wszystko.Także odliczanie zerujemy...Trzymajcie się cieplutko misiaczki /KINARA
 

kinara
 
Jutro szkoła, nie byłam w niej 3 tygodnie, zgadnijcie czym zaczynam.Owszem matematyką - nie pisałam 2 kartkówek przez nieobecność w ostatnim tygodniu przed feriami i nie rozumiem ostatnich kilku lekcji.Oczywiście nic nie umiem, a jest już prawie 20.Możecie się śmiać ale ogarnięcie matematyki zajmuje mi jakieś 5-6 godzin.Także cudnie.
Mam dosyć, jak bym miała mało problemów zaczął mi się właśnie okres i nienawidzę całego świata.
Jedyny "plus" jest taki że wreszcie będę mogła zajarać! Nóżka się goi...Odliczamy czas jaki uda mi się wytrzymać /dzień 1/
Trzymajcie się miśki/-KINARA
f5f27c8256ba1b90c20d7d4ce37a6cdb--wolf-tattoo-design-tattoo-wolf.jpg
  • awatar gość: Jeśli mnie kochasz, weź mnie ze sobą ;) <3
  • awatar Opiekuńcze skrzydła Oli.: Współczuje , matematyka to zmora ,Powodzenia:*
  • awatar Kinara: @Opiekuńcze skrzydła Oli.: dziękuję <3
Pokaż wszystkie (5) ›
 

kinara
 
Cześć Miśki,
no i nie dałam rady.Pocięłam się.Nie wytrzymałam.Poszłam się wykąpać ,a żyletka leżąca w szafce jakby prosiła żeby ją użyć...Jestem beznadziejna, słyszałam to dziś tyle razy że nie wytrzymałam.Dodatkowo wypiłam dość dużo więc chwalmy wynalazcę autokorekty.Nie daje rady, jest coraz gorzej, w końcu dotknę dna.Trzymajcie się /KINARA
 

kinara
 
Prawie minęła już sobota a ja nawet nie otworzyłam matematyki, dostane 2 jedynki z najbliższych kartkówek, trudno, nie mam siły.
Ojciec kazał mi dzisiaj sprzątać więc zwlokłam się z łóżka i trochę ogarnęłam pokój.
Nie jarałam prawie 3 tygodnie, potrzebuje tego, bardzo. Wczoraj trochę wypiłam, więc dzisiaj obudziłam się właściwie z 3 godziny temu na lekkim kacu.
Mam dosyć, wszystkiego zwłaszcza szkoły.Jeśli nie zabije mnie rak płuc ani ja sama to zrobi to stres./KINARA
 

kinara
 
Boję się, sama nie wiem czego.
Potrzebuję go - potrzebuję mieć do kogo się odezwać, powiedzieć ,że nie czuję się najlepiej, że nie mogę ze sobą wytrzymać ,że prawie codziennie myślę czy to wszystko ma sens.Ale wiem - wiem że nie mogę się do niego odezwać , wiem że nie mam do tego prawa  i że nie zasługuję na jego uwagę - wiem to.Nie chce wyjść na namolną, pamiętam kiedy on mnie potrzebował, starałam się, ale do czasu.Sama zaczęłam go unikać kiedy zaczęły mnie denerwować wiadomości w stylu "zaraz się chyba zabije".
A teraz najchętniej sama zatruwałabym mu tyłek.
Wiem ,że potrzebuję kogoś, kogos kto mnie zrozumie i pomoże bo sama tego nie udźwignę, moja rodzina nie ma czasu dla mnie, nie mam o to pretensji, mój ojciec ciągle wyjeżdża za granicę do pracy i na prawdę nie mam z tym żadnego problemu.Szczerze? -wole gdy go nie ma.Przynajmniej nie krzyczy i nie wścieka się absolutnie o wszystko.Moja mama jest chora - ma raka więc ciągłe wizyty u lekarzy sprawiają ,że raczej nie mają dla mnie czasu.
Dzisiaj się pocięłam- pierwszy raz ucierpiała moja ręka, nigdy nie byłam na tyle głupia żeby pociąć sobie rękę. Zawsze cierpiały nogi, zwykle prawa.Teraz muszę ukrywać rany, na szczęście dopóki jest zimno chodzenie w bluzie nie jest brane za coś zbyt "podejrzanego". Dzisiaj nie będe spać- nie ma to sensu i na pewno nie wyjdzie.Wiec mam zamiar zaraz troche ogarnąc pokój- tak z 30 minut bo wygląda jak po wybuchu bomby atomowej.Potem zrobię matematykę- nie było mnie w szkole , w nocy lepiej się uczę- uzupełnię temat i pouczę się wzorów.TAKI JEST PLAN, pewnie nic nie wyjdzie ale cóż.
Jutro uczyć muszę się prawie cały dzień bo moje zaległości sięgają zenitu.MUSZĘ przeżyć jeszcze tydzień. O IRONIO! zapomniałabym- w szkole robimy projekt o samoakceptacji, na prawdę chce mi się śmiać jak sobie o tym przypomnę .No nic dobranoc chudzinki - KINARA
5c310286268a26e1f181d2267ed62e37--wolf-tattoo-drawing-wolf-tattoo-arm.jpg
Pokaż wszystkie (1) ›
 

kinara
 
Ten rok jest do kitu, kolejne nieobecności w szkole, wczoraj i dzisiaj nie byłam wstanie tam pójść.Został tydzień do ferii, musze cały tydzień iść , nie dam rady , wiem.Już mam dosyć.
Odliczanie "nie cięcia" trzeba rozpocząć ponownie, licznik 0 dni.
Nie wyrabiam sama ze sobą, czekam tylko na cieplejszy okres kiedy spotkania nad wartą z grupą punków będą moją odskocznią, jak co roku.To pomaga, przynajmniej pomagało- mam nadzieje że nadal będzie.
Wie ktoś czy guz mózgu jest dziedziczny i jakie jest prawdopodobieństwa wystąpienia raka w następnym pokoleniu?- w internecie są podzielone opinie, a testy są strasznie drogie, zrobie je jeśli będzie duże prawdopodobieństwo odziedziczenia ale jak to jakieś 2-5% to szkoda mi pieniędzy.

tumblr_noog10c0Uu1thg80zo1_500.jpg
 

kinara
 
cholera...dopiero pierdolony wtorek a ja już czuję że umieram .Od jutra do piątku mam po dwie godziny matematyki - istne kurwa niebo.Mam dosyć , chce  dotrwać jakoś do ferii.Staram się. Dzisiaj do tablicy podeszły tylko dwie osoby - zgadnijcie kurwa kto był jedną z nich...dokładnie-bierze mnie codziennie do tablicy albo pyta, wkurza się że często mnie nie ma i chce obniżyć mi ocenę, powinnam się właśnie uczyć ale nie jestem w stanie.Przepraszam za tak dużą liczbę przekleństw w tym poście- mam okres- dziewczyny powinny zrozumieć.
No nic jak już ten pierdolony dzień się skończył to spierdolił mi autobus ale tak autentycznie spóźniłam się minutę...Potem stwierdziłam że na chuj mam czekać na następny godzinę na zimnym przystanku- pojadę do babci- i kurwa znowu do kitu bo spierdolił mi też tramwaj- istne kurwa niebo...doszłam do babci pieszo- zajęło mi to 20 minut więc zdążyłam wypić tylko kawę i już musiałam biec na autobus- zdążyłam i co ,o nie nie, nie może być tak pięknie- usiadł koło mnie bezdomny, zrobiło mi się strasznie nie dobrze , ale nie mogę patrzeć jak ludzie chamsko wstają z krzeseł i przesiadają się na inne miejsca kiedy bezdomni koło nich siadają - zastanawiam się jak kurewsko przykro musi być takiej osobie- wytrzymałam tak całe 40 minut drogi po czym wysiadłam ...Po drodze zwymiotowałam, nie wiem czy to przez ten zapach czy fakt że była wtedy 17 a ja zjadłam tylko tosta...Koniec mojej podróży do domu.Mam tak dosyć dzisiejszego dnia i juz jutrzejszego że nie mam siły się uczyć, najwyżej zawalę matematyke...Nie zjadłam dzisiaj obiadu- mój dzisiejszy posiłek to tost i bueno- wiem nie powinnam i jestem na siebie wściekła ale mam okres i nie mogłam go nie zjeść...
/Nie wiem co się ze mną dzieje, mam dosyć wszystkiego, zwłaszcza szkoły , wykańcza mnie psychicznie, nie daje rady.Nie mam siły na nic, nawet na gitarę.TRZYMAJCIE SIĘ CHUDZINKI/-KINARA
c73434594c91538c35e3974fae170dda--depression-bipolar-depression-art-journal.jpg
  • awatar zjawisko dyfuzjii: ajj tez mam wszystkiego dosc matematyka to zlo najwieksze
  • awatar Kinara: @zjawisko dyfuzjii: chyba jakiś demon mnie opętał kiedy wybierałam rozszerzenie
Pokaż wszystkie (2) ›
 

kinara
 
Znowu mnie nie było , przepraszam ,miałam dużo problemów w sumie nadal mam.Ale cóż...
Nie byłam dziś na pierwszej lekcji- nie zdążyłam ale wcale nie było mi przykro z tego powodu.Nikomu nie zaszkodziła nigdy jeszcze jedna matematyka mniej.
Znowu za dużo jem, zdecydowanie za dużo- jestem za gruba, muszę schudnąć po prostu muszę.
Nie tnę się od tygodnia- prawie.To dobry wynik.Staram się.Jutro mam sprawdzian z historii na który jeszcze nic nie umiem...Muszę wytrzymać jeszcze 2 tygodnie- TAK dokładnie tyle muszę czekać na ferie , idę zaraz pograć na gitarze - bo w końcu to dużo lepsze niż nauka...nie wiem jak mi się to udało ale na pierwszy semestr moja średnia wynosi 4,46 - jestem z siebie dumna, a przynajmniej z ocen.
/Napisałam do niego, wczoraj miał urodziny ale byłam zbyt zmęczona by wstać chociażby z łóżka nie wspominając już o wejściu na fb. Złożyłam mu życzenia dzisiaj...i w zasadzie na "dzięki" nasza rozmowa się skończyła, nie wiem, liczyłam chociaż na krótką rozmowę, ale chyba się zbytnio łudzę/-Kinara
cute-sketches-of-girl-of-sad-boy-image-of-cute-boy-girl-together-pencil-art-image-drawing-of-sketch.jpg
 

kinara
 
Nawet nie wiem co napisać. Znowu nie byłam w szkole-pani ponoć była wkurzona.Trudno.Nie mogłam wstać.
Powinnam się uczyć ale nie mam siły.Nie mam siły na nic.Jutro musze iść do tej szkoły.Ja pierdziele nie jarałam już z miesiąc jeśli nie lepiej.Wszystko jest nie tak. Bede oglądać film do nocy a potem wstane ledwo żywa o 6 rano.Cudnie.Jeszcze nawet nie zaczęłam uczyć się na matematykę , nie wspominając o chemii z której jutro mam kartkówkę./KINARA
tumblr_nn6l52kSma1thg80zo1_1280.jpg
  • awatar ChooCho: :( Zapraszam do mnie.. Trzymaj się. Jak chcesz na pv to dawaj. Wiem co czujesz, mam to za sobą.
Pokaż wszystkie (1) ›
 

kinara
 
Znacie to uczucie kiedy wydaje wam się ,że gorzej być nie może? -aż tu nagle BAM jednak może.Nie wiem jak dzisiaj udało mi się przetrać w szkole, miałam dziś 8 lekcji, jutro mam 9 CUDOWNIE.
Mam dosyć siebie i tego pierdolonego życia, nie wiem czy dam radę ciągnąć to dalej- czuje się pusta, nic nie warta i nie mam perspektyw na następne chwile.Nie chce mi się wstać z łóżka.Nie wiem czy jutro uda mi się dotrzeć do szkoły ,jak na razie mam problem z czymkolwiek.
Zaczynam poważnie wierzyć w moje umiejętności aktorskie, przybierany na siłę uśmiech działa.Chociaż dzisiaj było dziwnie- kolega mnie spytał czemu mam bandaż na ręku- powiedziałam,że sobie ją zbiłam, ale chyba nie uwierzył. Ahh...
/Nie mogę, przewijam wiadomości w górę i w dół staram się udawać , że właśnie mi coś napisał i czytam te wiadomości bez większego celu- tak to moje jedyne zajęcie.Nie pomaga.Wręcz przeciwnie, zauważam ile straciłam/-KINARA

a754f34c7d52431638c9b44a06074376--depression-quotes-depression-art.jpg
  • awatar Aliexpress Zakupy: Jest to najnormalniejszy stan dorastającej osoby. Każdy to przechodził w wieku, w którym mózg nabiera cech dorosłości. Życie, kochana. Nikt nie obiecywał, że będzie łatwo.
Pokaż wszystkie (1) ›
 

kinara
 
Koniec tego dnia, nie był najgorszy, przeżyłam.
Grałam dziś dobre 2 godziny, przestałam jak palce odpadały mi od zbyt mocnego nacisku na struny.
Zjadłam dziś budyń-brawa dla mnie.
Miałam zjeść obiad, ale stwierdziłam ,że nie mogę tyle żreć.Nic mi się nie stanie.Z uczenia się na matematykę nic nie wyszło-kto by się spodziewał?-Zaraz do niej usiądę i ogarnę wzory.Zastanawiam się na cholerę mi było rozszerzenie.
Pewnie gdzieś do 3 będę oglądać filmy-nie wiem czy dobrym pomysłem było obejrzenie "Gwiazd naszych wina" bo w cale nie poprawiło mi to mojego i tak nie za dobrego humoru./-KINARA
tumblr_meh4tsE9Qd1qhm2r6o1_500.jpg
  • awatar do-kości: komedię sobie jakąś obejrzyj, na pewno Ci humor poprawi
  • awatar Kinara: @do-kości: nie mogę znaleźć żadnej na tyle dobrej ,żeby nie wyłączyć jej po 10 minutach :/
  • awatar Nie ma co się denerwować: Odrobinę głupiotka, ale dla mnie niesamowicie urocza komedia to "Legalna blondynka". Stare, ok. Lubiane, oczywiście.
Pokaż wszystkie (3) ›
 

kinara
 
Kolejny bezproduktywny dzień...Miałam zamiar dziś pograć trochę na gitarze, chociaż kilka piosenek.Ale nic z tego nie wyszło, zresztą wyprawa do szkoły też skończyła się niepowodzeniem.
Jestem beznadziejna.Wszystko co robię nie wychodzi.Od dobrych 2 godzin zbieram się ,żeby się wykąpać , nie jestem przekonana czy się uda.
Rodzice pojechali ,ojciec jest w Niemczech ,a mama w Warszawie.Jestem sama. To zawsze kończy się źle, na pewno nie tak jak powinno.Nie chce się ciąć, obiecałam sobie, że się postaram ,ale bez /niego/ to nie jest takie łatwe.

/Napisałabym, zadzwoniła- chyba zbytnio się zadręczam.Nie mogę pogodzić się z tym ,że już nie będziemy kumplami jak dawniej.Nie mogę mu tego zrobić, zbyt wiele osób stracił- nie mogę obiecać ,że nie będę następna./-KINARA
a55264aa685e711e9722a7e8ed0af644--drawing-simple-sketch-ideas.jpg
  • awatar loiuy: nie zadręczaj się.. :) nikt nie mówi że jeżeli wzięłabyś kąpiel jakieś 2h temu to wszystko byłoby z Tobą w normie.. ja sama czasami zbieram się do spania jakies 2-3h i lenistwo bierze góre :-) nie przejmuj sie głupotami
  • awatar Nuttkaa: bedzie dobrze:)
  • awatar Demons.: Przerąbane być samemu w domu. Samotność dokucza. Ja to jak jestem sama rozmawiam z psem. Zawsze jest do kogo usta otworzyc.
Pokaż wszystkie (3) ›
 

kinara
 
Ach, nic tylko płakać i mieć nadzieję ,że wszystko samo się ułoży.Ale nie - nie będzie lepiej, a świadomość ,że nic nie można z tym zrobić jest tylko bardziej dołująca.
Mam dosyć ,dosyć wszystkiego-spałam wczoraj cztery godziny ,a zjadłam śniadanio-odiado-kolację o 17.
Najchętniej położyłabym się spać i spała bym tak do 12, może 13...Nie daje rady.Nie ruszyłam się z łóżka od prawie 3 godzin i chyba już dziś stąd nie wstanę. Będę oglądać słabe filmy, mając nadzieje że to trochę chociaż pomoże-naiwność niestety należy do tych moich cech ,których mimo chęci nie mogę się pozbyć.

/Zastanawiam się, co bym mu napisała.Powiedziałabym ,że go potrzebuję ,że nawet nie wie jak bardzo pomagała mi rozmowa z nim, nie wie ,że tylko przez niego dziś jestem tu i mogę to pisać- i się nie dowie/ KINARA
tumblr_m4jtfzUA7L1qzxhn2o1_500.png
  • awatar Fat_Girl3333: :( powiem Ci że nic się samo nie ułoży. Musisz wstać i walczyć. Wiem że nie masz siły, że czujesz że ta walka nic nie da. Ale uwierz mi. Da
  • awatar Nuttkaa: wiem co czujesz, depresja jest okropna..
  • awatar zjawisko dyfuzjii: wiem co czujesz, wiem co to depresja.. masz leki? mi pomogły mam nadzieję, że Ci się poprawi, musi być lepiej..
Pokaż wszystkie (5) ›
 

kinara
 
Poszłam dziś do szkoły, powiedziałam sama sobie, że jeszcze kilka nieobecności i nie zdam.Było gorzej niż się spodziewałam.Miałam tylko 5 lekcji, klasycznie nic nie zjadłam.Ale miałam tak fatalny humor, że pokłóciłam się z przyjaciółką-szczerze? Nawet nie pamiętam o co, wiem że była to moja wina bo to ja bez powodu na nią najechałam.Nie mam siły codziennie coraz bardziej uświadamiać się w tym jak bardzo jestem beznadziejna.

Chciałam dziś położyć się wcześnie spać, odpocząć, spróbować zasnąć po tym dniu,ale nie ma takiej opcji. Muszę nauczyć się na jutrzejszy dzień...nienawidzę tej szkoły.

/Miałam do niego napisać, naprawdę chciałam to zrobić.Zrezygnowałam, nie będę się narzucać.Cholernie go zraniłam i nie zrobię tego ponownie.Był jedyną osobą która wiedziała o tym, że coś się ze mną dzieje, tylko z nim o tym rozmawiałam i czułam że mnie rozumie.Ale nie doprowadzę do sytuacji w której czuje się za mnie odpowiedzialny, nie sprawie ,że będzie czuł mi się coś winien.Jeśli nie pisze do mnie to widocznie nie chce mnie już znać/ -KINARA
quick_draw_of_a_sad_guy_by_diib.jpg
  • awatar Fat_Girl3333: Jeśli jest Ci żal że się z nią pokłuciłaś, przeproś. Powiedz że jest Ci przykro i miałaś zły dzień
  • awatar Kinara: @Fat_Girl3333: Zrobiłam to, powiedziała że nie ma sprawy, ale wiem że nadal jej przykro...chyba trochę przesadziłam :(
Pokaż wszystkie (2) ›
 

keylaa858
 
Wpis tylko dla znajomych
MakeUpYourLife:

Wpis tylko dla znajomych

 

keylaa858
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
MakeUpYourLife:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

hortiexpert
 
Wakacje były prawie że beztroskim czasem, w którym to jedynymi problemami z jakimi się zmagasz były tylko wewnętrzne rozterki przychodzące sporadycznie, raz na jakiś czas. Dwa miesiące bez żadnego wysiłku, walki i nieustannego udawania, znoszenia osób, których nienawidzisz..
Być może niektórzy z was dobrze to znają. Powrót szkoły zniszczył więc nam tę piękną codzienność, do której o dziwo tak bardzo zdążyliśmy się przyzwyczaić..
Czas wrócić do tej dawnej, dobrze znanej, smutnej rzeczywistości!
depressed-depression-fake-smile-grunge-Favim.com-2858423.jpg

A więc pora na powrót serii "Dno", nie wiem czy ktoś to w ogóle będzie czytać, ale po prostu czuję potrzebę pohejtować trochę niektóre rzeczy, heh :).
A więc w moim zyciu najbardziej przytłaczają mnie oczywiście ludzie, nie jest to pewnie żadnym zaskoczeniem.
Cóż, oczywiście nie wszyscy, ale np. w takiej szkole osoby które jestem w stanie znieść stanowią baardzo nieliczną grupę. Pozostała część albo będzie cię bezczelnie obgadywać i udawać dobrych znajomych, albo nawet nie kryć się ze swoją nienawiścią spowodowaną nie wiadomo czym i wytykać ci co chwilę, że chcą się ciebie pozbyć.
bitches-dislike-hate-people-saying-Favim.com-419851.jpg

Kolejną rzeczą, trochę już bardziej uniwersalną jest nadmiar nauki, zadań do zrobienia itd.
I to piękne uczucie kiedy nawet żyć nie masz siły, ale musisz się uczyć, żeby zdać.. ale wiesz, że i tak nie zdasz, robisz to po to, żeby nie mieć poczucia winy, nie słuchać pretensji od wszystkich :)..
tumblr_kpnt4iUhWG1qzcso1o1_400_large.jpg

Chyba nikt nie lubi uczyć się niepotrzebnych do życia rzeczy, których za nic nie potrafisz zrozumieć, a potem słuchać, że dostajesz złe oceny tylko dlatego, że nic nie robisz i się nie starasz.
mxdz.jpg

Jeśli natomiast wyróżniasz się stylem czy poglądami twoje życie również jest bezustannie utrudniane.. większość ludzi będzie mieć cię za totalnie nienormalną osobę, pewnie każdy kto należy do bardziej "alternatywnych" nie raz spotkał się  z czymś takim, a zakazy w szkołach mówiące o tym, że nie możesz wyglądać tak, czy tak (z jakimi dawniej się spotykałam..) również są moim zdaniem totalną głupotą, kompletnie zaprzeczają całemu gadaniu o tym by być sobą itd..
tumblr_ode0trjczg1vx3udao1_1280.jpg

No i ostatnią rzeczą jaką tu wymienię (bo gdybym zagłębiła się bardziej w temat tego czego nie znoszę w szkole i codziennym życiu ten wpis nie miałby końca) będzie udawanie, granie przed światem, że czujesz się dobrze, co jest bardzo trudne i nie zawsze wychodzi, ale o tym pisałam już w innym wpisie.
tumblr_nnl8g2q5bg1upzvpuo1_500.jpg

Jeśli chcecie, piszcie w komentarzach o waszych spostrzeżeniach na temat właśnie takiego codziennego (w szczególności szkolnego) życia :).
Pozdrawiam~
  • awatar D.N.A: Ja tez tak kiedys myslalam. A teraz pracuje, mieszkam sama, utrzymuje sie i jest gównianie, Chcialabym powrocic do czasów gdy zła ocena byla moja najwieksza zmorą... tak bardzo bym chciala.
  • awatar Wędrowiec: Witaj. Dziękuję, że zajrzałaś. Bardzo spodobało mi się Twoje motto. Nie będę komentował i oceniał Twojego bloga . Każdy przeżywa swoje życie tak jak sam uważa za stosowne . Moje rady były by tylko wymądrzaniem się. Ja gdy miałem 17 lat żyłem w innych czasach i nie da się ich porównać . Nie pisze, że były lepsze czy gorsze , po prostu inne i dla mnie osobiście niepowtarzalne. Ale niestety nie da się czasu cofnąć . Pozdrawiam serdecznie.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

hortiexpert
 
Ktoś pyta ciebie "Co słychać?" "Jak się czujesz?", a ty odpowiadasz "W porządku", czasem nawet się uśmiechasz..
Tak naprawdę wiele cię kosztuje by nie płakać, nie rozpaczać, nie użalać się nad sobą, bo wiesz, że ta osoba i tak cię nie zrozumie, nie pomoże ci, a w niektórych przypadkach nawet wyśmieje. Wykorzysta twoją słabość, zgnębi i zdołuje jeszcze bardziej. Tak więc, wolisz udawać. Tymczasem to udawanie wcale nie jest takie proste.
large.jpg

.. i dobrze wiesz, jak to będzie, bo są momenty kiedy już nie wytrzymujesz, nie potrafisz udawać, uzewnętrzniasz swój ból. Wtedy słyszysz tylko fałszywe "będzie dobrze" lub "Jakie ty niby masz problemy?" (o czym pisałam już w innym wpisie). Choć niektórzy nawet nie będą kryć się ze swoim szczęściem z powodu twojego smutku lub zdenerwowania. "I dobrze ci tak", "denerwujesz mnie swoim narzekaniem" taki tekst potrafi zepsuć jeszcze bardziej dzień, który i tak już nie był najlepszy. W zasadzie lepiej żeby tacy ludzie nie odzywali się wcale, jeśli mają tylko celowo dobijać innych, lecz niestety tak właśnie wygląda codzienność. I tego właśnie nie znosisz, więc codziennie udajesz, że jesteś jak wszyscy, że cieszysz się życiem, że masz sens cokolwiek robić..
Znasz to?
tumblr_static_filename_640_v2.jpg

Ukrywanie swoich emocji może i nie jest dobre, ale czy okazywanie smutku jest lepsze? Na pewno nie w otoczeniu ludzi, którym nie ufamy. Swoją prawdziwą stronę można pokazać tylko tym prawdziwym zaufanym ludziom.. Tym, którzy zrozumieją, pomogą. A zrozumieć mogą tylko nieliczni. Oni są wyjątkowi, być może rozumieją bo mają podobnie.
tumblr_myqhspZYOZ1sh45jvo1_500.jpg

A więc niestety wychodzi na to, że fałszywy uśmiech w codziennych okolicznościach jest jedynym ratunkiem by uniknąć hejtu i kompromitacji. Czasem można nawet samego siebie okłamać przez chwilę, że jest dobrze, czemu nie..? :)
 

hortiexpert
 
fryz.jpg

Wszędzie można spotkać tak zwanych hejterów.. czy to w Internecie (co nie jest już żadną nowością i wiele osób po prostu to ignoruje) czy też w życiu.. wszędzie zostaje się ocenianym, krytykowanym, a czasem wręcz gnębionym. Wszędzie uświadomią ci, że jesteś okropny i, że wszystko robisz źle.
tumblr_n7xzm603IF1t0hoy1o1_500.jpg

Niestety, jeśli osobą słabą emocjonalnie, nawet za wszelką cenę nie uda ci się przejść obok tego obojętnie. Każde słowo zostaje w pamięci, zaczynasz w nie wierzyć i z czasem obwiniać się o to, że nie jesteś inny. Słowa potrafią dogłębnie zranić, sprawić, że osoba zrezygnuje z czegoś co lubi, na czym jej zależy. Jedno złe słowo potrafi być bardziej znaczące niż tysiące pochwał.
tumblr_mq2qcsUygV1rcnsvjo1_1280.jpg

Ale kto jest najczęściej krytykowany?.. Ci, którzy trzymają się z boku i nie wyróżniają się niczym szczególnym są słabym celem dla "hejterów". Jeśli natomiast COŚ w życiu robisz, a zwłaszcza jeśli udało Ci się już coś osiągnąć jesteś wtedy idealnym obiektem do skrytykowania! Najbardziej denerwuje mnie właśnie fakt, że ludzie, którzy oceniają innych, sami nie potrafiliby zrobić tego lepiej. Ja np. nie wyobrażam sobie śmiać się z kogoś, że nie potrafi robić czegoś, w czym mi też nie idzie najlepiej. Tymczasem takich ludzi jest coraz więcej! Oceniają każdego, że nie potrafi się malować, że nie potrafi śpiewać itd, a sami najczęściej nie potrafiliby udowodnić, że robią to lepiej. Konstruktywna krytyka od bardziej doświadczonej osoby, może być fajną sprawą, ale nie takie nieuzasadnione hejtowanie kogoś, kto się na danej sprawie nie zna. Moim zdaniem lepiej nawet zrobić coś czasem źle, ale się nie poddawać, dążyć do swoich celów, niż nie robić nic, tylko oceniać innych. Wiadomym jest, że ci, którzy nic nie robią, błędów nie popełniają ;).
 

 

Kategorie blogów