Wpisy oznaczone tagiem "dojrzałość" (25)  

xdpedia
 
www.xdpedia.com/(…)uczucia_sa_tym_co_definiuje_czlo…
Uczucia są tym, co definiuje człowieka, a panowanie nad nimi jest oznaką prawdziwej siły. Brak uczuć oznacza śmierć, ale działanie pod wpływem każdego uczucia, oznacza bycie dzieckiem.
 

audiobooki-mp3
 
Akcja książki „Kamienie na szaniec” rozpoczyna się wiosną, symbolicznym momentem jakim jest pora rodzenia się nowego życia. Główni bohaterowie Alek, Zośka, Rudy i ich przyjaciele są wówczas młodymi ludźmi, pełnymi aspiracji, rodzącymi się wraz z przyrodą do dorosłości, do nowego życia. Wiosna przemienia się w lato, lato zaś w jesień. To właśnie wrzesień 1939 roku staje się jesienią życia głównych bohaterów, porą ich powolnego umierania.

Lektura dla gimnazjum.

Audiobook do pobrania na stronie:
epartnerzy.com/(…)kamienie_na_szaniec_p3035.xml…

posłuchaj fragmentu:


******
Więcej publikacji pod adresem:
epartnerzy.com/

Kamienie na szaniec - audiobook.jpg
 

audiobooki-mp3
 
40 lat minęło jak jeden dzień... -- i już! Możesz się martwić albo uświadomić sobie, że... Życie zaczyna się po czterdziestce -- zatem wreszcie możesz zacząć świadomie i radośnie je przeżywać!

Chcesz czy nie, kiedyś dopadnie Cię TEN moment -- przekroczysz umowny próg pomiędzy młodością i dojrzałością, spojrzysz w kalendarz i zobaczysz, że masz już 40 lat. Wtedy zadasz sobie pytanie: jak chcę spędzić resztę swojego życia? Czterdziestka to świetny czas na refleksję: część życia jest za Tobą, samodzielnie podejmujesz decyzje i odpowiadasz za swoje wybory. Może czas w końcu zrobić pierwsze podsumowanie i przyjrzeć się bilansowi? Co zostawić, co zmienić, a na co szkoda Twojej energii i Twojego czasu? Na te pytania każdy musi odpowiedzieć sobie sam, ale warto wcześniej przeczytać książkę dwojga specjalistów od przywracania życiowej harmonii.

Agnieszka Ornatowska i Bogusław Stępień pokazują, jak można odzyskać kontrolę nad swoim życiem. W tej zabawnej i mądrej książce znajdziesz inspirację, wypowiedzi konkretnych osób oraz rozważania dotyczące najważniejszych obszarów ludzkiej egzystencji: duchowych i fizycznych relacji międzyludzkich, dzieci, pracy, seksu i sensu -- wszystko po to, by zorientować się, co można ustawić inaczej i na co spojrzeć z nowej perspektywy. Dzięki temu zmierzysz się ze swoim doświadczeniem i... zaczniesz wreszcie żyć tu i teraz. Przecież chcesz cieszyć się życiem w pełni przez następnych 40 lat?

- Śmierć -- życie wieczne czy „pstryk” i koniec?
- Ciało -- ups! Grawitacja jednak działa
- Związek -- nowy, stary czy w ogóle?
- Dzieci -- ekspansja genów
- Rodzina -- najlepiej wychodzimy z nią na zdjęciu?
- Seks -- a może komputer lub telewizja?
- Praca -- doświadczenie kontra młode wilczki
- Przyjaciele -- zadzwonić, spotkać się czy „zlajkować” na FB?
- Pokusy i kryzysy -- osiemnastki, motory, zakupy i lifting
- Realizacja celów -- cofam się czy idę do przodu?
- Oczami innego pokolenia -- co Ty wiesz o życiu?
- W poszukiwaniu sensu życia -- medytować czy wypić za błędy?
- Porzuć rutynę, pozwól sobie na zmiany i po prostu spraw, żeby Twoje życie było fantastyczne!

Audiobook do pobrania na stronie:
epartnerzy.com/(…)fantastyczna_czterdziestka__porad…

posłuchaj fragmentu:


******
Więcej publikacji pod adresem:
epartnerzy.com

Fantastyczna czterdziestka! Poradnik pozytywnego życia - audiobook.jpg
 

xdpedia
 
www.xdpedia.com/(…)po_czym_poznac_ze_facet_jest_doj…
Po czym poznać, że facet jest dojrzały?
Kiedy chwalenie się pewnymi sprawami
zmienia się w ich ukrywanie.
 

xdpedia
 
www.xdpedia.com/(…)bo_na_tym_wlasnie_polega_milosc.…
Bo na tym właśnie polega MIŁOŚĆ.
Na kłóceniu się i godzeniu, na wytykaniu
sobie błędów i przebaczaniu, na milczeniu
i rozmowie, na słuchaniu i mówieniu,
na pewności i zwątpieniu, na byciu razem
i byciu daleko od siebie. Jeśli potrafimy
pomieścić w sobie i zrozumieć te skrajności
to znaczy, że dojrzeliśmy do kochania
drugiej osoby i bycia kochanym.
 

xdpedia
 
www.xdpedia.com/(…)jest_milosc_szalona_i_milosc_doj…
Jest miłość szalona i miłość dojrzała.
Szalona trwa dopóki trwa zabawa.
Potem opada szał i zaczyna się życie,
a próbę tą mało kto przejdzie.
Jest rozstanie, płacz i cierpienie,
które mija i pojawia się ona, dojrzała
miłość, nie poznajemy jej od razu.
Nie padniemy z zachwytu, serce
nie oszaleje, ale delikatnie zadrży,
nawet nie poczujemy tego.
Zdamy sobie sprawę, że kochamy gdy
przejdziemy przez wiele trudności,
zawirowań życia, kłótni, słabości...
Ale przejdziemy Razem! I ta miłość
przetrwa, na złe i dobre czasy.
 

pajabier4444
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

pajabier4444
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

mojsmiech
 
Dość często słyszę, że jestem dojrzała, i poważnie o wszystkim myślę. Często myślałam, że to plus, ale w tej chwili, przeraża mnie to.
Denerwuję mnie bezmyślne i dziecinne zachowania moich braci, koleżanek, kuzynek czy nawet M. A zwłaszcza, że większość osób jest starszych ode mnie.
Jestem młoda, a czuję się jak czterdziestoletnia kobieta, która ma wiele na głowie i musi myśleć jak zarobić na daną rzecz lub co ugotować dzisiejszego dnia na obiad.
Czuję się wyobcowana. Nie uważam się za inteligentną osobę, ale często odczuwam, że moje dojrzałe i mądre odpowiedzi przerażają większość osób. Nie interesują mnie już imprezy czy wypady ze znajomymi. Lubię poleżeć i poczytać dobrą książkę. Lubię zajmować się domem i dbać o to, aby M. zdrowo się odżywiał oraz nie chodził w pomiętej koszuli. Lubię dyskutować z dorosłymi i rozmawiać o kuchni. Lubię rozwiązywać krzyżówki i w niedzielne popołudnie spacerować z M. jak stare dobre małżeństwo.
Zdałam sobie sprawę, że jestem zupełnie inna, nudna. M. kiedyś powiedział, że lubi tą moją dojrzałość, ale być może tylko dlatego, iż sam zachowuje się dziecinnie i potrzebuje takiej osoby, która podpowie mu co ma zrobić w danej sytuacji? Ostatnio nawet nie wiem o czym mam z nim rozmawiać. Dołują mnie M. czy nawet jego brata docinki i żarty, które wydają mi się niestosowne.
Czyżbym nie miała już poczucia humoru? Czy dotychczasowe problemy sprawiły, iż stałam się dojrzalsza i zgorzkniała? Boję się co będzie za kilka lat, boję się, że pozostanę sama. A później nie wytrzymam tego i moje życie skończy się tragicznie, ale nikt nie zauważy bo każdy o mnie zapomni.
Czy mam w jakiś sposób się zmienić? Czy może oczekiwać tego, że to inni w końcu dorosną?

stylowi_pl_fotografia_14261743.jpg


„Bywają takie dni i noce, które zmieniają wszystko. Bywają takie rozmowy, własne lub zasłyszane, które są w stanie wywrócić do góry nogami cały nasz świat. Nie możemy ich przewidzieć. Nie możemy się na nie przygotować. Czyhają na nas gdzieś, zapisane w łańcuchy pozornych przypadków, nieuchronne jak świt po ciemności.”
- "Hera moja miłość" Anna Onichimowska
  • awatar Elinka2393: Moja ulubiona autorka;D. Dobra myśl;).
  • awatar forever young♥: Jeśli czujesz,że przez to tracisz osoby które kochasz to możesz to zmienić jeśli nie pozostać sobą :) ale też nie możesz tak 100% stać się już dorosłą. Musi być w środku człowieka chociaż cząstką dzieciństwa :)
  • awatar Garściami z życia kradnę.: @Kotek :**: Nie wiem czy we mnie jest jakaś cząstka dzieciństwa, nie czuję tego. Nawet za dziećmi nie przepadam, nie lubię dzieci.
Pokaż wszystkie (24) ›
 

amaliarosa
 
amaliarosa: Dojrzały związek to świadomość, że co jest dobre dla mnie, nie musi być dobre dla Ciebie. Jeśli się w niektórych obszarach spotykamy, podzielamy opinie, to cudownie. Jeśli nie - też świetnie. Mój mężczyzno, ja nie MUSZĘ z tobą żyć, ale CHCĘ. Wiem, że moje życie z Tobą będzie dla mnie ciekawsze, lepsze, bogatsze o uczucie, o więź. To jest trudna, ale właśnie dojrzała postawa.


184424_507288442645191_1808941987_n.jpg
  • awatar ✄ Alohomora ☺: Omomomo <3<3 - Extra blog ;) - Skomentuj moj ostatni wpis bedzie rewanz <3
Pokaż wszystkie (1) ›
 

amaliarosa
 
amaliarosa: "- Dobry związek to dojrzałość - wiem, czego chcę od siebie, w związku i od związku. Wiem, czego chcę od drugiej osoby. Wiem, kim jestem. To intymność - ja właśnie z tobą chcę mówić, robić, przeżyć takie rzeczy, których nie chcę przeżyć z innymi osobami. I to wcale nie oznacza tylko seksualności. To namiętność - nic mnie tak nie porusza, cieszy, martwi, angażuje, smuci, jak sprawy związane z tobą. Bo ty jesteś dla mnie najważniejszy, najważniejsza. Ważne jest też zaangażowanie i jego współdzielenie. Ja mam ochotę dla tego związku robić więcej niż dla każdego innego. To temu związkowi poświęcam najwięcej czasu, pieniędzy, energii, wysiłku, starań.

I rzecz najtrudniejsza, która rodzi się w dojrzałości i w dojrzałej współzależności: wiem, że jestem współzależny. Lepiej mi się żyje z tobą, mam dowody, że ty też tak czujesz, ALE wyrzucam listę krzywd i zasług. Dopóki w związku podkreślam: "a ja ci wyrzuciłem śmieci", jestem na złej drodze. "Współzależność". Z Tobą jest mi pod wieloma względami lepiej, łatwiej, cudowniej. Nie muszę być z tobą, tylko być z tobą chcę. Jestem współzależny, a nie zależny czy uzależniony. Ty mi coś dajesz i ja ci coś daję. Śmieci wyrzucam zawsze "nam". Wkładam w relację tyle, ile mogę, potrafię, chcę w danej chwili."


429058_508351702538865_156949206_n.jpg
  • awatar ✄ Alohomora ☺: Awww <3 Cudny blog . ;) - Skomentuj mój ostatni wpis będzie rewanż <3
Pokaż wszystkie (1) ›
 

amaliarosa
 
amaliarosa:

“Zakochać się raz a dobrze, bez zranień i rozstań. Choć z drugiej strony czym byłaby miłość bez bagażu doświadczeń, bez cierpienia i dreszczu niepewności?”



-J.L. Wiśniewski, I. Wownenko, 'Miłość oraz inne dysonanse'




58274_506838502690185_894515256_n.jpg
 

amaliarosa
 
amaliarosa: Piękny i dojrzały związek to taki, w którym obie strony stawiają potrzeby swojej drugiej połówki wyżej niż swoje własne egoistyczne pobudki.


293530_506594659381236_1759124357_n.jpg
 

dziwnie-spokojna
 
Przepraszam mój miły blogusiu (fajnie brzmi zdrobnienie ;-P ) że trochę Cię zaniedbałam, ale ostatnie kilka dni przeminęło tak szybko ze pstrykniecie palcami wydaje się wiecznością.

Przez to że zaraz skończy się ten magiczny rok, oczywiście musi być wielkie podsumowanie roku. Gdzie nie spojrzę, widzę że każdy, każda firma robi przegląd wydarzeń swojego roku 2012.

Więc żeby być nudną i bardzo mało indywidualną, planowałam tego nie robić, ale leżąc w wannie i ciesząc się że ją mam zrobiłam sobie czas przemyśleń. Przez co ten natłok mniej lub bardziej mądrych rzeczy który się pojawił. Stał się motywem przewodnim mojej notatki, myślę że nawet będzie to ostatnia notatka w tym roku.
Teraz będą moje wypociny i próba podzieleniem się tym natłokiem który tak trudno złapać jeśli od razu się go na kartkę nie przeleje.

Mój rok 2012, był kolejnym rokiem mojego życia, ale myślę że bardzo ważnym rokiem. Był rokiem początku mojego życia, mojej świadomości. Co prawda początek był gdy się urodziłam, a nie siedzę przy kompie jako niemowlaczek.
Lecz był początkiem świadomości mojego istnienia. Jakim jestem człowiek, co chce uzyskać, jaką mnie widzą i czy dobrze się z tym czuję. Ten rok pozwolił mi bym dużo zebrała i włożyła do swojego serca jak i głowy.
Oczywiście nie był idealny, ja też nie jestem. Ale z ręką na sercu mogę powiedzieć że jestem szczęśliwa. Dowiedziałam się wielu rzeczy, poznałam wielu ludzi, zobaczyłam świat. Poczułam życie w którym pragnę się rozwijać.
Jestem po prostu szczęśliwa. Może nie codziennie biegam z bananem na ustach, ale smutek się długo mnie nie trzyma. Bo wszystko co chce mam w zasięgu ręki. Jest kilka rzeczy które jeszcze mogły by podkolorować mój świat, ale to z czasem też będzie w zasięgu ;)

Więc było już słodko i radośnie.
Ale życie w sumie bardzo kolorowe non stop nie jest, więc są chwile smutku. Wtedy paluszki mnie swędzą by pisać i płakać i przeklinać sytuacje w których czasem się znajduje. Ale w sumie wtedy idę na łatwiznę. Bo łatwo się dzielić smutkiem, lecz gdy wpadamy w radość czasami o innych zapominamy. Nie wiem czy rok był bardzo dobry. Ale miał smaczek, raz ostry, raz słodki, czyli typowo życiowy.
Jestem młodą osobą, z dziwnymi poglądami na świat.
A właściwie nie z poglądami, ale z poczuciem że coraz mniej ludzi się zatrzymuje by poznawać świat i innych ludzi.

Poznałam w tym roku wiele ludzi, wiele środowisk, przyzwyczajeń. I rozumiem że pomimo tego że każdy broni swojej indywidualności i tego czegoś co odróżnia nas od innych. W sumie jesteś bardzo podobni. Łatwo wpadamy w złość, lecz gdy zmienimy punktów obserwacji, coś co było dla nas okropne może się wydawać smutne.

Dla tego nauczyłam się nie nienawidzić, nie lubić, nie złościć. Po prostu żyć w zgodzie z sobą, jeśli komuś coś we mnie nie pasuje, to nie mój problem. Nie mam zamiaru każdemu tłumaczyć jaka jestem i czemu coś robię. Wystarczy że zaufane osoby to rozumieją bo dostają pełne dane i prawo do oceniania.
Wiem że każdy ocenia, nie ważne czy mówimy czy piszemy, czy o świecie czy znajomym. Ale oceniani jesteśmy za każdy ruch, których jest widziany przez kogokolwiek.
Z dnia na dzień doceniam swoje życie i ludzi którym ufam którzy znając mnie wiedzą, że nie wszystko co robię jest takie na jakie wygląda.

Jestem aktorką swojego życia, nie ważne jak to brzmi. Ale przez potrzebę chronienia siebie i bliskich często robię coś w obronie swojej i innych. Rok ten nauczył mnie, że ocena wyłącznie bliskich ludzi jest ważna. Że każdy ocenia, ale nie można budować opinii na temat kogokolwiek nie znając tej osoby. I naprawdę coraz trudniej jest dobić się do środka kolejnej osoby.


Po dzisiejszej mega króciutkiej notce. Właściwie mam pewne wahania co do pisania bloga.
Miało być ponurawo i wiele opinii i obserwacji. A jest zwyczajnie. Jak na kartce, a przecież chyba powinno być coś więcej.

Nie wiem może wymyślam i kombinuje. Ale tak to jest gdy jakieś chęci i parcie na coś odchodzą.

Więc zaraz zacznę kombinować o czym może w przyszłości będę pisać – bo zwyczajnie o życiu moim mi się nie chce – to tylko dla wtajemniczonych ;)
 

green-eye
 
Tak jak nigdy łatwe nie było. Szczególnie w moim przypadku. Chorobliwa nieśmiałość ciągnąca się za mną od dzieciństwa i trudny humor rzadko pozwalały mi uchodzić za w miarę normalną. Raczej spokojna, wrażliwa, delikatna i przede wszystkim romantyczna dawałam sobą pomiatać. Wyśmiewana, poniżana, wykorzystywana przez rówieśników - tak wspominam najmłodsze lata szkolne. Potem powiedziałam nie. Odcięłam się, dałam upust nagromadzonej frustracji. Nałożyłam na siebie maskę wojowniczki, dzięki której zyskałam spokój i jakąś namiastkę bojaźliwego szacunku, choć nadal w środku byłam tą samą dziewczyną. Dziewczyną, która teraz jest już młodą kobietą o dwóch twarzach. Dwóch? Cóż, niedawno zatracając się w swej jakże chaotycznej podświadomości odnalazłam tę trzecią, którą dopiero poznaję za pomocą nowych doświadczeń i pragnień. Tak więc jestem młodą kobietą o trzech twarzach, z których każda ma swój odmienny styl bycia i poglądy, ale wszystkie składają się na mnie jedną.

ri.pinger.pl/(…)476935-1152x864-Anime-Angel-18861.j…
  • awatar NicolaBlack: Nosząc dwie twarze z czasem sami zapominamy która jest tą właściwą a która stworzoną przez nas..
  • awatar Szmaragdowe spojrzenie: @NicolaBlack: To prawda, jednak gdy ta 'kreowana przez nas' staje się częścią nas samych to już nie jest ważne. To składa się w całości na jedną osobę, nie ważne o ilu alterego.
  • awatar NicolaBlack: @Szmaragdowe spojrzenie: Nie masz czasami odczucia gdy podejmujesz decyzje i zadajesz sobie pytanie co zrobić, której części siebie należy posłuchać?
Pokaż wszystkie (4) ›
 

xbeautifuldreamx
 
foster the people.:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

tuwim
 
objawy 30tki:

po tylu(!) latach dopiero rozkminiłem znaczenie porzekadła 'skuś baba na dziada'...

ach, te baby...
 

wrozby
 
Koło i wróżby w kole
Dziewczęta ustawiają się w kole.
W środku nich staje #chłopak z zawiązanymi oczami. Trzeba go obrócić kilka razy, żeby stracił poczucie kierunku.
Następnie zatrzymuje się i wskazuje jedną osobę.
Wskazana palcem dziewczyna najszybciej wyjdzie za mąż

Włosy i wróżby z włosa
#Dziewczyna niezamężna, przy blasku świec powinna wyrwać sobie jak najdłuższy włos z własnej głowy. Następnie należy dotykając go kciukiem i palcem wskazującym odmierzać kolejne litery alfabetu.
Jeśli włos jest bardzo długi, trzeba powtórzyć odliczanie liter alfabetu, aż do skutku.
Litera, która wypadnie na końcu włosa, to inicjał imienia lub nazwiska przyszłego partnera

Imiona i wróżby z imion.
Kartki z imionami
Należy przygotować kartki z imionami chłopców i stanąć przodem do ogniska lub świeczki, po czym rzucić kartki za siebie. Która kartka upadła najbliżej, to imię stanie się imieniem ukochanego.

Imiona z serca
Inna wróżba polega na napisaniu imion na dużym sercu wyciętym z kartonu lub papieru. Po jednej stronie piszemy imiona męskie. Ktoś musi stanąć naprzeciwko osoby, która sobie wróży i trzymać kartkę z nie zapisaną stroną skierowaną do wróżącej osoby. Wróżący nakłuwa szpilką papier, a przekłute imię będzie imieniem przyszłego partnera.

Imiona z kalendarza
Można wróżyć z imion w kalendarzu. Potrzebny jest kalendarz na nowy rok. Trzeba zamknąć oczy lub w ciemnym pokoju otworzyć na chybił trafił kalendarz z imionami. W ten sposób też wywróżymy imię przyszłego wybranka.

Kartki z kapelusza
Do kapelusza wkładamy przygotowane wcześniej kartki z imionami. Każda z osób uczestniczących we wróżbach podchodzi do kapelusza, zamyka oczy i ze skupieniem, zadając w myślach pytanie „jakie imię będzie miał mój przyszły #mąż”, wyciąga jedną z kartek. Imię, które będzie widniało na kartce będzie oznaczać ważnego dla jej serca mężczyznę.

Kartki pod poduszką.
Zanim pójdziemy spać, należy włożyć pod poduszkę kartki z wypisanymi męskimi i damskimi imionami i rano zanim wstaniemy z łóżka, lewą ręką wyciągamy jedną karteczkę. Jakie imię wyciągniesz, tak będzie nazywał się twój przyszły małżonek.

Stateczki i wróżba stateczkami
W zabawie biorą udział chłopcy i dziewczęta.
Zrób małe łódeczki z łupin orzechów, skorupek jaj, tekturek, papieru.
Przytwierdź do nich małe #świeczki, po jednej dla każdego uczestnika (najlepiej tortowe) tak, aby się nie wywracały puszczone na wodę.
Każda łódeczka powinna być podpisana w widocznym miejscu.
Do dużej miski, najlepiej metalowej nalej wodę. Puść na wodę stateczki z zapalonymi świeczkami.
Jeśli stateczki dziewczyny i chłopaka się spotkały, mogą stać się parą.
Jeśli świeczka zgasła, źle to wróży obecnej miłości....

Ubrania i wróżby z ubrań.
Ubrania uczestników wieczoru Andrzejkowego.
Aby poznać, kto jest komu przeznaczony wśród obecnych osób, trzeba rozwiesić obok siebie na krześle lub dużym wieszaku płaszcze i kurtki chłopców, którzy biorą udział w zabawie andrzejkowej. Dziewczyna z zawiązanymi oczami wybiera jedno okrycie.
Można tę wróżbę powtórzyć z okryciami dziewcząt, wtedy wybiera chłopiec

#Owoce i wróżba z owoców
Należy ustawić w rządku klika owoców.
Osoba z zawiązanymi oczami wybiera jedno z nich.
Rumiane i czerwone jabłko oznacza szczęśliwy związek.
Cytryna oznacza zły wybór partnera lub konieczność poczekania na partnera jeszcze pewien czas.
Suszona śliwka oznacza, że czeka daną osobę staropanieństwo lub starokawalerstwo.

Wróżba ze skórki jabłka
Weź jabłko i obierz je ze #skórki tak, aby powstała długa ostrużyna ze skórki jabłka. Następnie z zamkniętymi oczami rzuć skórkę za siebie przez lewe ramię.
Z kształtu ostrużyny można odczytać inicjał imienia lub nazwiska ukochanej osoby.
Najdłuższe i najszczęśliwsze małżeństwo czeka tę pannę, która w andrzejkowym gronie przy obieraniu jabłka wykroi z niego jak największą ostrużynę.

Spodeczki i wróżby spodeczkami
Do tej wróżby potrzebne są nam przynajmniej cztery spodeczki.
Pod trzema spodeczkami należy schować: obrączkę, monetę i listek. Czwarty spodeczek należy pozostawić pusty. Następnie należy spodeczki zamienić miejscami, musi to zrobić osoba, która nie bierze udziału we wróżbie.
Osoba, która chce poznać swoją przyszłość wybiera jeden spodeczek.
Jeżeli trafimy na obrączkę - czeka nas miłość, listek - ślub, monetę - pieniądze. Natomiast pusta #filiżanka oznacza, że nowy rok nie przyniesie nic nowego w życiu.

Zaproś wróżkę na Andrzejki
www.tarocistka.pl/wrozby-andrzejkowe.html
 

 

Kategorie blogów