Wpisy oznaczone tagiem "domowe maseczki" (18)  

hairlovelo
 
Moje włosy definitywnie potrzebują podcięcia końcówek, ale że zaufana fryzjerka aktualnie mi nie po drodze to chyba sama zainwestuje w nowe nożyczki.

Postanowiłam je trochę odżywić bo ostatnio naprawdę nie jestem z nich zadowolona, a przynajmniej jeśli chodzi o kondycje na długości.

Padło ponownie na maseczkę rozjaśniającą. A było tak:
1. Dwie łyżki miodu, dwie łyżki maski Biovax do włosów ciemnych, dwie łyżki oleju kokosowego (zamiast oliwy), paczka cynamonu (trochę więcej niż ostatnio), sok z połówki cytryny i trochę wody. Maska wyszła gęsta, nałożyłam ją na włosy, następnie foliowy czepek i ręcznik po czym poszłam oglądać Harrego Pottera.
2. Dwukrotne mycie szamponem prowansalskim PlanetaOrganica.
3. Maska Seri miód i migdały na kilka.
4. Serum z o. arganowym Chantall na końcówki.
IMAG6097.jpg
Efekt:
IMAG6098.jpg
Największym plusem jest chyba brak wzmożonego wypadania przy zmywaniu maseczki mimo, że miałam ją kilka godzin na głowi i zawierał dużą ilość cynamonu który lekko piekł w skórę głowy po nałożeniu (jednak pieczenie przeszło po krótkim czasie inaczej maskę należałoby zmyć). Włosy łatwo się rozczesywały, nie są przyklapnięte, nie strączkują się. Nie są tak wygładzone jakbym chciała ale ogólnie jestem zadowolona. Minus jest taki, że nie dokładnie umyłam włosy i kosmyki nad uszami są tłuste. Najważniejsze, że włosy nie są przyklapnięte od nasady.

Idąc dzisiaj do Lidla pomyślałam sobie: szkoda, że Lild coraz rzadziej miewa w ofercie specjalnej marki własne. Oprócz masła do ciała o którym kiedyś pisałam raczej już nie widuje kosmetyków Cien, chociaż kilka lat temu były często oferowane. Pamiętam serie z granatem i aloesem, które kiedyś jak na złość mnie nie kusiły. W każdym razie dzisiaj pozytywnie się zaskoczyłam.
IMAG6076.jpg
*Cien olejek antycellulitowy z wyciągiem z brzozy oraz koenzymem Q10. Brzmi znajomo? Mi odrazy kojarzy się z Alterrą, nawet opakowaniem dużo od siebie nie odbiegają, tylko cena dwa razy niższa.
Skład: olej z nasion słonecznika, o. z pestki moreli, o. babassu, o. awokado, o. ze słodkich migdałów, o. sojowy, ekstrakt z liści brzozy, e. z liści rozmarynu, e. z kwiatów nagietka lekarskiego, koenzym Q10, wit. E, alkohol konserwujący, zapach x 3.
100 ml/15 zł.
IMAG6085.jpg
*Cien krem na noc z granatem do cery dojrzałej: cery dojrzałej nie mam ale ten krem spośród całej serii miał najładniejszy skład. 50ml/8,49zł.
IMAG6087.jpg
IMAG6086.jpg
Oprócz tego małe zdobycze książkowe. każda za dychę więc nic tylko brać.
IMAG6092.jpg
Ktoś jeszcze skusił się na kosmetyki z Cien?
Pokaż wszystkie (1) ›
 

hairlovelo
 
Ostatnio, po  miesięcznej przerwie po domowych maseczkach z amlą i po roku niepodcinania, zauważyłam że włosy nie są w najlepszej kondycji. Dodatkowo dochodzą upały i wiatr szarpiący rozpuszczone włosy.

Padło na maseczkę, która stosowałam dwa lata temu, a której skład jest wysoce odżywczy.
IMAG5966.jpg
A było tak:
1. Cynamon (dużo, chyba z pół paczki), dwie łyżki oliwy z oliwek, dwie łyżki miodu i sok z całej cytryny wymieszałam i dodałam trochę wody oraz maseczki Biovax. Nałożyłam na... w sumie nie pamiętam, kilka godzin bo przesiedziałam z nią cały wieczór (im dłużej tym lepsze działanie rozjaśniające ale po jednym razie nie ma na co liczyć). Po nałożeniu maseczki założyłam foliowy czapek i ręcznik.
2. Umyłam dwukrotnie włosy szamponem Planeta Oraganica.
3. Nałożyłam maskę Biovax dla wł. ciemnych.
4. Rano nałożyłam krople serum silikonowego Chantall.

Efekt:
IMAG5971.jpg
Końcówki bezsprzecznie do wyrównania ale aktualnie do fryzjera mi nie po drodze. Oprócz tego jestem całkiem zadowolona, włosy błyszcza i są mięsiste. Bałam się, że kilku godzinne siedzenie z maską i delikatny szampon spowodują przyklap, albo co gorsze, że włosy się nie domyją. A to takie mile zaskoczenie ze strony szamponu.

Natomiast maseczka Biovax nie zachwyciła mnie po raz kolejny. Jednym zdaniem: bardzo dobra do domowych mieszanek, solo bardzo słaba.
IMAG5951.jpg
(poszukałam nawet źródło w internecie i tam też brak dokładnych proporcji).

Czas na krótka recenzje.

Cien masło do ciała - intensywna pielęgnacja nawilżająca o zapachu mango - do skóry suchej i normalnej.
cien-bodybutter-mango-zoom.jpg
(wzięłam zdj. z internetu bo zapomniałam zrobić własnych, tu akurat niemiecka wersja wizualna).

OPAKOWANIE
bardzo na tak! Ale praktycznie to jednak jest trochę mniej wygodne, za to cieszy oko/400 ml.

ZAPACH
przyjemny i subtelny, owocowy (a raczej mangowy).

KONSYSTENCJA
nie za rzadka, nie za gęsta, typowa dla maseł. Łatwo się rozprowadza i szybko wchłania (ale nie należy przesadzać z ilością). Nie potrzeba wiele.

DOSTĘPNOŚĆ
Lidl - 9,99zł (oferta specjalna ale powtarzalna).

SKŁAD
cien1.2.jpg
[źródło: lady-in-braid.blogspot.com/(…)maseko-ze-spizarki-ci…]

DZIAŁANIE
masło nawilża dość dobrze i długotrwale. Zostawia wyczuwalną warstewkę na ciele, która utrzymuje się cały dzień (zazwyczaj kremy wchłaniały mi się całkowicie przez noc). Efekt jest więc długotrwały ale doraźny tzn. do następnej kąpieli.
Dla ekstremalnie suchej skóry może nie wystarczyć, ale dla normalnej jest b. dobry.
Natomiast do suchej skóry będzie dobrym rozwiązaniem dodanie czystego oleju, ja dodałam saszetkę 10 ml oleju awokado do do połowy zużytego kremu. Taka mieszanka nakładana na wilgotna skórę nawilża jak nic.  
2_40355_Pielegnacyjne_maslo_414.jpg
(Wszystkie wersje jakie były do wyboru: mango, kakao, kokos.)

PODSUMOWUJĄC
Jak na codzienne masło, z marketu jest bardzo dobre, a trochę urozmaicone jest świetne.

A i jeszcze na zakończenie, żeby nie było, że tylko kosmetyki do włosów mnie interesują, to małe zdobycze kulturalne z wczoraj.  
IMAG5972.jpg
*William Faulkner: jestem sobie na Placu Wolności, spoglądam w stronę ławki a tam to cudo. Nikogo w pobliżu... to trafiła w moje ręce.
Jest to zbiór opowiadań, dwa już za mną, szczególnie podobało mi się drugie "Dwaj żołnierze".
*W Empikach trwają wyprzedaże, dorwałam płytę Lany za 20 zł, bo za ta cenę nie przeszkadzało mi, że już ja nawet mam (ale w wersji nielegalnej), a że bardzo mi się spodobała to kupiłam.
  • awatar dor0tka: mango <3 Faulkner czekał na ciebie ;) jak można zostawić książkę na ławce, widocznie nie zasługiwali na nią, więc znalazła nową właścicielkę :D
  • awatar hairlovelo: @dor0tka: I to jeszcze taką która trafia w me gusta :))))))
  • awatar kajszandoo: Mam to masło ale o zapachu kokosowym, uwielbiam <3 no i to opakowanie. To jest produkt który podbił moje serce.
Pokaż wszystkie (6) ›
 

hairlovelo
 
Kosmetyk o którym będzie mowa polecałabym wszystkim fanom naturalnej pielęgnacji zarówno od podstaw lub jako urozmaicenie dla drogeryjnych produktów. Indyjski typ włosów stanowi dla mnie wręcz ideał. Grube, ciemne, zazwyczaj proste i gęste. Czy ktoś kiedykolwiek widział kobietę z Indii z brzydkimi włosami?
IMAG1483.jpg
OPAKOWANIE
puder zapakowany jest w foliowy woreczek i kartonik, więc może nie najbardziej wygodnie ale mi to nie przeszkadza.

ZAPACH
no cóż... trzeba się przyzwyczaić, a to nie takie łatwe. Trudno mi określić czy zapach jest przyjemny czy nie, po prostu jest intensywny. Jeśli indyjskie zapachy kojarzyły wam się z ciężkimi i "dusznymi" nutami to ten puder mniej więcej oddaje te klimaty.

KONSYSTENCJA
łatwo wzbijającego się w powietrzu pudru. Kalpitone można rozrobić z czym tylko dusza zapragnie. Standardowo z wodą ale również z olejem, zwykłymi maskami/odzywkami czy wszelkiego rodzaju pielęgnacyjnymi kosmetykami płynnymi. Wszystko zależy jaki efekt chce się osiągnąć.

DOSTĘPNOŚĆ
tu raczej nie najlepiej ale pomocna rękę wyciągają sklepy internetowe i Allegro, oczywiście warto porównywać ceny. 100g/12zł

SKŁAD
IMAG1490.jpg
Każde z ziół posiada szerokie i warte zainteresowania właściwości szczególnie cenne w pielęgnacji włosów, jakbym chciała je opisać to musiałabym każdemu z osobna poświecić cały wpis. Odsyłam więc do internetu.

DZIAŁANIE
puder stosowała głownie na dwa sposoby:
*MASKA DO SKÓRY GŁOWY:
stosowałam po myciu włosów, proszek rozrabiałam z woda, czasem dodając olejków eterycznych. Raz w tygodniu po zmyciu szamponu nakładałam KalpiTone na skórę głowy i włosy u nasady, a na długość włosów zwykła odzywkę czy maskę. Po 0.5-1 h wszystko spłukiwałam.
Maska świetnie odświeża skór głowy i dzięki niej włosy dłużej były świeże (efekt był jednak doraźny, być może po kilku miesiącach stosowania byłyby bardziej długotrwały). Szczególnie przydatna dla posiadaczek cienkich włosów, ponieważ unosi u nasady i zwiększa objętość. Minusem może być, że trochę plącze włosy dlatego najlepiej używać w duecie z odżywczą maską (Kalpi tone na skalp, maska na włosy).
Nie zauważyłam wpływu na wypadanie, wzrost włosów, ale być może powinno stosować się ją dłużej w tym celu. Podczas spłukiwania nie zauważyłam by wypadało więcej włosów niż zazwyczaj.
IMAG1492.jpg
*MASKA DO WŁOSÓW
stosowałam przed myciem, czasem miksowałam z samym olejem (łatwo przesadzić z olejem w efekcie czego trudniej zmyć), jednak najczęściej i w ostatnim czasie regularnie (co rzadko mi się zdarza w odniesieniu do domowych zabiegów) miksowałam ją z: olejem, maską bez silikonów (Biovax do ciemnych), mgiełka proteinową Lactimilk (do czasu), dodawałam również olejków eterycznych, keratyny i gliceryny (jednak później pomijałam ostatnie). Maskę nakładałam 1-2 razy w tygodniu na 0,5-1 h.
Z efektów byłam bardzo zadowolona, włosy były niezwykle wygładzone i odżywione. Łatwiej się rozczesywały, niestety w tej postaci maska nie przedłużała świeżości włosów (nawet nie nakładałam jej na skalp). Nie ma chyba sensu się rozpisywać, po prostu dawno tak nie lubiłam się z domowymi maseczkami.

Efektów ubocznych takich jak przyciemnienie włosów, łupieżu, wzmożenia wypadania itd nie zauważyłam (zauważyłam lekkie rozjaśnienie włosów, ale to nie wina tej maski ponieważ teoretycznie może ona lekko przyciemniać włosy, radze uważać stosując na jasnych włosach).

PRODUCENT
Hesh Kalpitone jest naturalna mieszanką ziół takich jak: aloes, amla, brahmi, shikakai oraz innych ziół, które są znane od starożytności w pielęgnacji włosów. Puder rozrabiany jest jako pasta z woda lub olejem i przetrzymywany jest godzinę lub dłużej przed użyciem. Hesh Kalpotone nadaje naturalnego koloru włosom. regularne stosowanie może pomóc wzmocnić cebulki włosów lub zwalczyć problemy tj. łupież, wypadanie i przedwczesne siwienie włosów.
(Moja uwaga: nie trzeba maski odstawiać na godzinę przed użycie, jednak jeśli chce się uzyskać efekt lekkiego przyciemnienia włosów to lepiej tak postąpić.)

Zgodne z ajurwedą.

Zalecana próba uczuleniowa (nałożenie pasty za uchem, a po zmyciu obserwacja skory przez najbliższe 24h).

PODSUMOWANIE
uważam, że mieszanka ta jest idealna dla ciemnych i cienkich włosów, które pragną objętości i ograniczenia przetłuszczania się skory głowy. Oprócz tego idealna do pielęgnacji moich włosów.

Lubicie zioła lub indyjskie kosmetyki? :)
  • awatar AmericanVintage: O tak, Hinduski mają przepiękne włosy ♥
  • awatar blog.carolicious: kurde myślałam na pierwszy rzut oka, że to jakiś puder dla ciemnowłosych :D w sensie, że stosuje się go na coś w pudrowej konsystencji, a to do rozrabiania z wodą, maskami etc :) ale i tak bardzo ciekawy i wart wypróbowania produkt :)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

hairlovelo
 
Co prawda do końca miesiąca pozostało już kilka dni ale przez nie raczej wiele się nie zmieni, a w tygodniu czasu trochę brakuje.

Wczorajsze włosowe spa.
włosowe spa.jpg
1. Żółtko, łyżka maski Biovax do wł. ciemnych, łyżka o. łopianowego, gliceryna wymieszane razem i postawione na włosach ok pol godziny.
2. Dwukrotne mycie szamponem Eva NS tataro-chmielowym.
3. Po myciu ożywka Nivea LR na kilka minut.
4. Zabezpieczenie końcówek serum Marion.

Tym razem padło na żółtko, które już dawno nie gościło na moich włosach. Zauważyłam, że puszy moje włosy, ostatnio jednak mim włosom czegoś brakowało. Były jakby zbyt bardzo wygładzone, w takich przypadkach sięgam po proteiny.
Maseczka miała być w gruncie rzeczy prosta i faktycznie 4 składniki to chyba nie aż tak dużo (maska jako baza, żółtko proteiny, olej emiloenty i gliceryna humekantem). Efekt:
IMAG1408.jpg
Tym razem żółtko nie spuszyło włosów (a więc proteiny to był dobry wybór). Objętość jest co mnie cieszy, włosy ładnie błyszcza i łatwo się rozczesują. Jestem na taaak. Układają się oczywiście po swojemu. Na zdjęciu są po koczku.

Podsumowanie pielęgnacji.

Na wstępie chce się pochwalić. Podczas mycia włosy wypadały w nadzwyczajnie małych ilościach. Czasami frustrowałam się ponieważ podczas mycia włosy potrafiły zapełnić sitko w odpływie, a teraz taka miła zmiana. Dosłownie kilka włosów. Nie jest to kwestia raczej szamponu, bo w tym miesiącu używałam dwóch rożnych (w miesiącach kiedy wł. wypadały również). Żadnych wcierek i płukanek w tym miesiącu nie stosowałam. Jedyne co ewentualnie to mydło Sesa, które stosuje raz w tygodniu ale używam go od grudnia, a wł. nie wypadają od marca. Mam nadzieje że ten stan rzeczy będzie trwał jak najdłużej.

Nie może być jednak kolorowo. Włosy dość szybko się przetłuszczają, właściwie powinnam myć je codziennie mimo iż cały dzień są związane. Świetnie jednak ratuje mnie czerwona glinka stosowana  "na sucho". Po jej użyciu mogę nawet cieszyć się rozpuszczonymi włosami bez skrępowania.

Kosmetyki z marca:
- mycie: NaturVital żeń-szeń (często z dodatkiem czerwonej glinki), Eva Nature Style tataro-chmielowa, mydło Sesa (raz w tyg.),
- odżywka: Niveal Long Repair,
- maska: Biovax do wł. ciemnych (użyta po myciu raz w tym miesiącu),
- końcówki: serum Marion,
przed myciem:
* olej łopianowy Green Pharmacy,
* maseczki z ziołami indyjskimi, Biovaxem, o. łopianowym, mgiełką Lactimilk i dodatkami (ostatnia z jajkiem chyba w ramach wyjątku),
- inne: czerwona glinka lub puder Babydream jako suchy szampon.

A na luty:
4-28E3593D-768707-800.jpg
Raczej bez dużych zmian. Mam nadziej, że w końcu wykończę odzywkę Nivea.

Zakupoholizm:
- nabyte: szampon Eva NS,
- zużyte: olej łopianowy GP (wczoraj), szamp. Natur Vital, Marion zabieg laminowania.

No bilans w końcu ruszył do przodu, jednak kwiecień nie będzie chyba równie udany (chociaż nie zamierzam kupować).  

A jak mają się wasze włosy na wiosnę? Może moje włosy przestały wypadać bo poczuły odejście zimy. :)
  • awatar AmericanVintage: Wow, widać, że masz piękne, zdrowe włosy. Warto o nie dbać!
  • awatar hairlovelo: @AmericanVintage: o kazde warto dbac, zeby byly zdrowe i ladne. Moim tez jeszcze wiele brakuje ;)
  • awatar kajszandoo: Na luty ? a nie czasami na kwiecień ? A włosy masz prześliczne. Zazdroszczę ! Ja teraz skupiam się na wyleczeniu łupieżu, nowa woda i stres nie sprzyja temu. Oczyiście jak to przy infekcji skóry, wypadają ale nie jest tragicznie :)
Pokaż wszystkie (5) ›
 

love.live.home
 
Hej kochani :*
Mam dziś dla was kolejne trzy domowe maseczki na twarz.

1.Maseczka do cery przesuszonej ze skłonnością do złuszczania się.
2 łyżeczki mąki pszennej,
1/4 łyżeczki soli kuchennej,
2 łyżeczki oleju ze słodkich migdałów.
-Wszystkie składniki wymieszac dokładnie do uzyskania jednolitej pasty.
-Nakładać na przesuszone partie skóry.
-Zmyć ciepłą wodą po ok. 10 minutach.

2.Maseczka do cery tłustej zanieczyszczonej (lecznicza).
2 łyżeczki (czubate) mąki z cieicieżycy (cieciorki) może być mąka z grochu lub z bobu w ostateczności mąka kukurydziana,
1 łyżeczka miodu pszczelego,
1 łyżeczka wody (ilość wody dobrać zależnie od rodzaju zastosowanej mąki, do uzyskania konsystencji pasty).
-Wszystkie składniki wymieszac dokładnie do uzyskania jednolitej pasty.
-Nałożyć na twarz.
-Zmyć ciepłą wodą po ok. 5 - 10 minutach.

3.Maseczka z banana. (Nawilża)
-Średniej wielkości banana obieramy ze skórki, rozgniatamy na miękką jednolitą masę i nakładamy na twarz i szyję.
-Przed nałożeniem maseczki, można skórę twarzy i szyji zwilżyć odrobiną wodą mineralną lub ostudzoną przegotowaną.
-Po nalożeniu maseczki delikatnie dociskamy ją do twarzy i szyji aby maseczka dobrze przylegała na całej powierzchni.
-Maseczkę pozostawiamy na 10-20 minut, po czym zmywamy ją chłodną wodą. Maseczka nawilża skórę powoduje lekkie napęcznienie naskórka, niweluje zmarszczki, efekt podobny do działania botoksu. Żeby wygładzenie zmarszczek było widoczne przez dłuższy czas musimy po zmyciu maseczki i osuszeniu skóry nałożyć tłusty krem lub nałożyć olej, który ma działanie okluzyjne i zmniejsza utratę wody. Niestety nie jest to sposób dla osób z cerą tłustą lub ze skłonnościami do wyprysków nie mówiąc już o trądziku.
pobrane.jpg

Jak wam się podobają? Ja bardzo polecam maseczkę z banana, jest naprawdę świetna.
Napiszcie mi w komentarzach swoje sprawdzone domowe maseczki.
Miłego dnia życzę :) :*
 

hairlovelo
 
Tak jak pisałam przy najbliższej okazji podczas mycia planowałam zaserwować włosom trochę protein i ziół. Tak też się stało.
Arsenał:
IMAG1004.jpg
1. Kostka drożdży (zdecydowanie starczyłaby połowa ale jakoś tak nie lubię jak się druga polowa miałaby zmarnować i tak poszła cała) oraz dwie łyżki jogurtu naturalnego zmieszałam z dwoma łyżeczkami maski Hesh KalpiTone. Dodałam po 5 kropel olejku z drzewa herbacianego i cedrowego. Mieszankę nałożyłam na włosy na ok 25 min (z moich obserwacji, nie dłużej niż pol godziny).
2. Umyłam włosy szamponem Balea Volumen.
3. Na kilka minut nałożyłam maske Biovax do włosów osłabionych (zielona; niesamowite jak wydajne są te saszetki, użyłam 3 raz a tam chyba jeszcze z połowa została).
4. Standardowo zabezpieczyłam końcówki Bioetiką i wtarłam w skalp tonik przeciw Wypadaniu Receptury Babuszki Agafii (brak na zdj.).

Efekt:
IMAG1003.jpg
No cóż... spodziewałam się większego bałaganu na włosach. Z objętością jest minimalnie lepiej. Widocznie lepiej działają na mnie maski stosowane po myciu. Włosy o dziwo łatwo się rozczesują, są gładkie, co raczej nie jest gwarantowanym efektem gdy stosuje maskę drożdżową. Wniosek: albo mi porowatość skoczyła w dół albo mam popaprane włosy które żyją własnym życiem bez względu na to co z nimi zrobię.

PEES. Widzieliście, już, albo może nawet zakupiliście i wypróbowaliście nową serie kosmetyków do pielęgnacji Biovax z bambusem? Mi ta seria wpadła w oko, szczególnie maskę bym przygarnęła ale zachowuje rozsądek. Szczególnie, że paczka w drodze.

A wy co zaserwowaliście włosom ostatnio? A może kupiliście im jakieś dobrodziejstwa w ostatnim czasie lub też czekacie na paczkę jak ja? :)
Pokaż wszystkie (4) ›
 

hairlovelo
 
Po proteinową, domową maseczkę do włosów sięgam zawsze wtedy gdy widzę, że z włosami coś jest nie tak (szybko stają się oklapnięte, brak im życia). Moje cienkie włosy kochają proteiny więc postanowiłam po nie sięgnąć. Tym razem postanowiłam do podstawowej wersji dodać stary, zapomniany składnik.

MASKA PROTEINOWA
*kostka drożdży babuni (proteiny),
*łyżeczka jogurtu naturalnego (proteiny),
*jajko (proteiny).

1.Białko jajka ubiłam spieniaczem do kawy (kiedyś dodałam całe jajko ot tak i pamiętam, że następnego dnia wybierałam resztki białka we włosach). Do miski wrzuciłam drożdże oraz łyżkę jogurtu naturalnego i wymiksowałam to widelcem, dodałam żółtko, zamieszałam i wrzuciłam jeszcze białko (a raczej piankę z białka). Jajko znacznie rozrzedziło maseczkę ale dzięki temu mogłam swobodnie nałożyć ją na suche włosy. Tak sobie posiedziałam z 15-20 minut.
2. Umyłam włosy szamponem z Herbapolu.
3. Na kilka minut użyłam maseczki drożdżowej RBA, a raczej niekończące się jej resztki.
4. Na koniec zabezpieczyłam jeszcze końcówki.

Włosy zyskały puszystość a co za tym idzie i trochę więcej objętości. Brak efektu przyklapu i to mnie najbardziej cieszy. Niestety przez proteiny jajka, które stanowią chyba jakiś wyjątek w tej miłości do protein, włosy trudniej się rozczesują i są trochę takie szorstkie w dotyku. Ale mimo wszystko ładnie się układają i są odżywione.
IMAG0557.jpg
Dlaczego warto stosować proteiny (i nie tylko)? W skrócie:
Humekanty nawilżają (wiążą wodę), emolienty nawilżają pośrednio (zatrzymują tą wodę), a proteiny odbudowują włosy.

Jeśli wasze włosy nie kochają protein ale jednocześnie chcielibyście je im dostarczyć to wystarczy do maseczki dodać olej, naftę kosmetyczną, miód itd., itd. Lub gotową odżywkę (najlepiej wtedy wybrać albo jajko albo jogurt z drożdżami). Oczywiście dostępna jest masa proteinowych produktów do włosów już gotowych w postaci maseczek, odzywek najczęściej z jedwabiem, keratyną ale także proteinami mlecznymi.

A teraz muszę wrócić do olei bo jak już staram się ich tak często nie stosować to zostają całkowicie pominięte.

Stawiacie na domowe maseczki czy jednak te „kupne”? :)
  • awatar dor0tka: świetna mieszanka - piękny efekt :) u mnie niestety królują kupne maski, mimo że obiecywałam sobie wypróbować naturalne, ale jakoś zawsze brakuje czasu albo chęci :/ jedynie peeling skóry głowy nie jest ze sklepu, tylko mieszam cukier z miodem lub szamponem ;) no i ostatnio wróciłam do olejowania, więc coś tam naturalnego włosy dostają ;)
  • awatar Ruda1990: Kiedyś więcej domowych, teraz raczej te kupne. Przynajmniej jeśli chodzi o włosy :)
  • awatar nadzieja7, Ania: zależy od tego ile mam na to czasu ;) jeśli mało to chociaż mieszam kupną maskę biovax + dodatki np.olej lniany ;)
Pokaż wszystkie (3) ›
 

hairlovelo
 
Kakao zawiera minerały tj. żelazno, chrom, cynk, mangan, ale co najważniejsze jest bogate w magnez, który jest niezbędny do prawidłowego funkcjonowania skóry głowy, a szczególniej cebulek. Jest niezbędny do m.in. prawidłowego wzrostu włosów (jego brak powoduje wypadanie). Pozwala również oczyścić organizm z toksyn
Oprócz tego kakao zawiera:
-witaminę C,
-kwasy tłuszczowe Omega 6,
-antyoksydanty, które przecież tak bardzo pomagają zachować młodość, jak również chronią skórę przez różnego rodzaju wirusami (można powiedzieć, ze to taki osobisty lekarz skory).
IMAG0281.jpg
Kakao idealnie nadaje się do skóry suchej. Nawilża i regeneruje, a przy tym ma bardzo przyjemny zapach (a przynajmniej według mnie). Kakao ma również działanie tonizujące.

4 sposoby pielęgnacji włosów z użyciem kakaa:

1) Standardowo czyli jako dodatek do maski/odzywki do włosów, szczególnie tej rzadkiej, bez silikonowej i która niekoniecznie się spisuje. Kakao zagęści konsystencje odżywki (jeśli mamy do czynienia ze zbyt lejącym się kosmetykiem kakao będzie idealnym zagęszczaczem, podobnie jak mąka ziemniaczana, ja użyłam maseczkę Agafii).
Szkoda, że kakao nie szczególnie poprawia rozczesywanie włosów po takim miksie, natomiast wydobywa z moich włosów złote refleksy. Nie zmienia koloru, ale oprócz odżywiania dodatkowo nabłyszcza.

2)Płukanka z kakao: 2 łyżki zalać 0,5 l wrzątku, po przestygnięciu użyć do ostatniego płukania podczas mycia włosów (nie spłukiwać).

Ten sposób mam zamiar przetestować w przyszłym miesiącu. Przyda się jakiś ciemny ręcznik.

3) Domowa maska z kakao: czyli standardowo, intensywne odżywianie przed myciem. Ja zrobiłam to tak:
-ok. 2 łyżeczki kakao,
-3 łyżeczki maski Bani Agafii miód&leśne owoce (nada się każda inna odżywka, najlepiej bez silikonowa i rzadka),
-łyżeczka oleju kokosowego Vatika (lub inny, dowolny olej).

Tą dość gęstą papkę nałożyłam pół godziny przed myciem na wilgotne włosy (spryskane wodą oraz dodatkowo proteinową mgiełką), po czym normalnie umyłam włosy.

Włosy nie tylko się błyszczą ale są takie mięsiste, bardzo fajnie że nie zbijają się w stronki, po całym dniu nie czesania wyglądają dobrze, dodatkowo dzisiejsze rozczesywanie było łatwiejsze (po myciu zastosowałam ta samą maskę Agafii). Jestem zadowolona.

4) Kakao jako suchy szampon. O tak, niewątpliwie jestem wdzięczna mu za takie działanie. Używam tego nadzwyczajnego proszku w kryzysowych sytuacjach i jeszcze mnie nie zawiódł. Oczywiście to nie to samo co po prawdziwym umyciu włosów, ale skóra głowy przynajmniej nie wygląda na przetłuszczoną, a jeśli dodatkowo zepnę włosy z czubka głowy to mogę być całkowicie spokojna.
Kakao pochłania sebum a jednoczenie nie niszczy włosów. Nie muszę dokładnie go wyczesywać gdyż idealnie stapia się z kolorem moich włosów (niestety będzie dobry tylko dla ciemnych włosów).
Skora głowy pachnie gorzkim kakaem i bardzo łatwo się wypłukuje także nie ma problemów ze zmyciem.
kako, suchy szampon.jpg
[zastosowanie kakao jako suchego szamponu, przed i po]

Nie muszę chyba wspominać, że cały czas mówiłam o naturalnym, gorzkim kakao, wszelkiego rodzaju gotowe Puchatki raczej nie będą się nadawały (ale jeśli ktoś chce to oczywiście może spróbować).

Kakao można spotkać również w gotowych produktach np. znana wszystkim seria kosmetyków z Ziaji (w której znajduje się również maseczka do włosów), krem Isany kakao&masło shea, maska Kallos Chocolate.
  • awatar perasperaadastra81: łooo-kakao jako suchy szampon no ciekawa sprawa:)
  • awatar blog.carolicious: kakao jako suchy szampon nie wpadłoby mi do głowy :) ostatnio zakupiłam dwa drogeryjne ale pewnie z ciekawości przetestuję ;) tylko jest jeden problem - ja uwielbiam kakao! istnieje niebezpieczeństwo, że zjem własne włosy :D he he super informacje, bardzo przydatne :)
  • awatar Julia Aleksandra: Mam takie kakao gorzkie to polew czekoladowych w domu, muszę wypróbować! :)
Pokaż wszystkie (7) ›
 

hairlovelo
 
Jeśli chodzi o owoce to awokado, zaraz za bananem i cytryną jest chyba najpopularniejszym składnikiem masek zarówno tych własnoręcznie robiony czy dostępnych w drogeriach gotowych produktów do twarzy jaki i włosów. Na pewno każdy już miał styczność z odżywką w której składzie widniał olej z awokado, chociaż może nie był tego świadomy.
awokado na włosy.jpg
CO TAKIEGO MA W SOBIE
-jest bogaty w tłuszcze (jednocześnie nie jest to dietetyczna przekąska, dużo kalorii ale za to mało cukru),
-potas, miedź, żelazo, białko, błonnik, kwas foliowy oraz karoteny,
-witaminy: z grupy B, C, E, H, K.

DZIAŁANIE
-natłuszcza skórę i włosy chroniąc przed utratą wody,
-odżywia skórę głowy, włosy są błyszczące, nie wypadają,
-pobudza produkcje kolagenu, który ma właściwości odmładzające.

PRZEPISY
Miąższ z połowy awokado wymieszaj z jednym żółtkiem, małą łyżeczką miodu i łyżką stołową oliwy z oliwek (która dodatkowo wzmocni osłabione włosy).

1 awokado, 2 łyżki oliwy z oliwek, łyżka miodu: rozgnieć miąższ awokado widelcem. Dodaj oliwę z oliwek i miód, wymieszaj dokładnie, by nie było grudek.

W niewielkiej misce dokładnie rozgnieć banana.  Dodaj pozostałe składniki - jajko, pół dojrzałego awokado, 2 łyżeczki miodu, tyle samo maślanki oraz 3 łyżeczki oliwy, najlepiej extra virgin.

Oczywiście przepisy można dowolnie modyfikować, można również gotową odzywkę urozmaicić owocem awokado, w zależności od potrzeb naszych włosów i od tego co wpadnie nam pod ręce w kuchni.

Jeśli chodzi o gotowe produkty to całkiem dobrze wspominam odzywkę Garnier Ultra Doux z masłem shea i olejem awokado oraz Timotei odzywkę odbudowującą, a szczególnie starą wersję. W Super-Pharm dostępne są maski Avocado Treatment Wax, a w sklepach z rosyjskimi kosmetykami popularna jest maska Organic Shop Acocado&Honey. Nic tylko wydawać pieniądze i testować... albo odwiedzić dział z owocami, co uczyniłam sama i dzisiaj planuje przetestować awokado w bardziej naturalnej wersji.
  • awatar malibu833: Znam awokado od różnych stron i doskonale sprawdza się u mnie w kuchni jak i kosmetyce :-)
  • awatar Ruda1990: A ja się sobie dziwię bo tyle dobrego o tym owocu wyczytałam a dosłownie raz go jadłam. Nie mówiąc o tym, że w ogóle nie zastosowałam w kosmetyce. Wstyd! :)
  • awatar .paulina: dużo się dowiedziałam :) zapraszam do mnie.
Pokaż wszystkie (6) ›
 

operazatrzygrosze
 
Tutaj bywam tak rzadko, że nie potrafię wyrobić sobie nawyku powiadamiania Was o nich na bieżąco, wiec gdybyście chciały trzymać rękę na pulsie, to zachęcam do lajknięcia mojego fanpage'a na Facebooku:

www.facebook.com/kosmeology?fref=ts
www.facebook.com/kosmeology?fref=ts
www.facebook.com/kosmeology?fref=ts

A tu podsyłam tradycyjnie jeszcze parę wpisów:

1. Moja ulubiona kupna maseczka do twarzy. Delikatnie złuszcza, doskonale rozjaśnia i wyrównuje koloryt.
kosmeo-logy.blogspot.com/(…)recenzja-energizujaca-m…

2. Coś, co większość z nas zaniedbuje - domowa apteczka. Co powinno się w niej znaleźć, bez wydawania kroci i napychania się tym, co bardziej szkodzi niż pomaga? Odpowiadam tutaj:
kosmeo-logy.blogspot.com/(…)zioowa-apteczka-czyli-c…

3. Znowu o maseczkach... tym razem o tych awaryjnych, które chcemy zrobić a akurat nie mamy pod ręką alg, glinek czy saszetek... :)
kosmeo-logy.blogspot.com/(…)sos-maseczki-ktorych-sk…

4. Niedziela dla włosów suchych, spuszonych i niesfornych. Czy to Wasze włosy? ;)
kosmeo-logy.blogspot.com/(…)niedziela-dla-wosow-5-i…

5. Moje wrażenia z kuracji najlepszym znanym mi ziołem dla osób borykających się z łojotokiem. Tłusta cera, a może włosy...? Naukowo opisane i wytłumaczone, mam nadzieję że i Wam się spodoba :)
kosmeo-logy.blogspot.com/(…)na-tusta-cere-przetuszc…
 

hairlovelo
 
hairlovelo: Dawno już, nawet nie pamiętam kiedy ostatni raz zrobiłam domową maseczkę. Postanowiłam, że przyszedł na to najwyższy czas. Pojawił się jeden problem. Gdzie te drożdże? No i zaczyna się kombinowanie.
Ok. 1,5 łyżki jogurtu naturalnego, tyle samo miodu, odrobina wody, łyżka emulsji Gloria i wychodzi dość rzadkie. Wsypuje do tego alg morskich, ale średnio chcą się gładko wymieszać. Podobnie miód, który lekko zbija się w grudki. W gruncie rzeczy jednak nie jest tak źle, maseczkę łatwo się rozprowadza.
Miks nakładam na skórę głowy i włosy, a na to dodatkowo olej argonowy aby maska nie wyschła. Miało być 20 min, ale jak zwykle zasiedziałam się no i godzinka zleciała, a że nie chciałam już dłużej z tym siedzieć poszłam to zmyć.
Mycie standardowo: szampon Petal fresh, maska Kallos Keratin.
Efekt: włosy są wygładzone, miękkie i błyszczące ale niestety traci na tym objętość. Obwiniam za to miód, mam wrażenie, że za każdym razem gdy go używałam w tego typu celach działa właśnie w ten sposób, za to nie płacze włosów i łatwo się rozczesują (z czym może być problem po masce drożdżowej).
Droższe niezastąpione jednak są.
Może w przyszłym tygodniu zaopatrzę się w droższe i nadrobię długa przerwę.
IMAG5546.jpg
Edit: postanowiłam zrobić małe porównanie. Trudno mi jest znaleźć dwa zdjęcia w tej samej skali dlatego trzymam się chociaż jednej bluzki. Zdjęcie z prawej jest dokładnie z 3 lutego, zdjęcie z lewej z dzisiaj, czyli 22 kwietnia. Prawie trzy miesiące: dwa miesiące i 19 (?- w przybliżeniu) dni.
IMAG0006.jpg
Juhuu, chyba coś urosło (chyba? mam nadzieje, że to nie tylko moje wrażenie, chyba), bo cały czas mam wrażenie, że stały w miejscu. Najważniejsze, że do przodu (albo raczej w dół). :)
Pokaż wszystkie (7) ›
 

kochanykotek
 
Maseczki oczyszczające z mąki

Dwa warianty niezwykle skutecznej, choć bardzo prostej w przygotowaniu maseczki. Mąka ma doskonałe właściwości oczyszczające skórę - pochłania nadmiar sebum, reguluje pracę gruczołów łojowych, a jednocześnie uspokaja i łagodzi wszelkie podrażnienia.

Maseczka z mąki nakładana na zimno staje się świetnym zabiegiem odświeżającym i wygładzającym cerę, nakładana na ciepło - działa oczyszczająco i stymuluje ukrwienie skóry.

Maseczka z mąki owsianej

Składniki dla cery suchej i wrażliwej
Kilka łyżek mąki owsianej
1 - 2 łyżki śmietanki

Składniki dla cery tłustej i trądzikowej
Kilka łyżek maki owsianej
Kilka łyżek gorącego mleka
Kilka kropli soku cytrynowego

Przygotowanie: Aby otrzymać mąkę owsianą możesz zmielić płatki owsiane w młynku do kawy. Połącz wszystkie składniki, dodając tyle śmietanki/mleka, aby uzyskać gładką zwartą konsystencję, łatwo rozprowadzającą się na twarzy. Nanieś grubą warstwą na skórę i pozostaw na 15 minut, spłucz ciepłą wodą.

Maseczka z mąki pszennej

Wariant I - składniki
Kilka łyżek mąki pszennej
Kilka łyżeczek gorącego mleka
Przygotowanie: Mieszamy mąkę z gorącym mlekiem tworząc gęstą pastę, którą grubo nakładamy na twarz. Po 20 minutach zmywamy maseczkę ciepłą wodą.

Wariant II - składniki
Kilka łyżek mąki pszennej
Kilka łyżeczek gorącego mleka
1 łyżeczka miodu

Przygotowanie: W gorącym mleku rozpuść miód, stopniowo dodawaj odpowiednią ilość płynu do mąki intensywnie mieszając. Nanieś na twarz grubą warstwą na około 15 minut. Zmyj ciepłą wodą.
 

zajebistykotek97
 
Maseczki oczyszczające z mąki

Dwa warianty niezwykle skutecznej, choć bardzo prostej w przygotowaniu maseczki. Mąka ma doskonałe właściwości oczyszczające skórę - pochłania nadmiar sebum, reguluje pracę gruczołów łojowych, a jednocześnie uspokaja i łagodzi wszelkie podrażnienia.

Maseczka z mąki nakładana na zimno staje się świetnym zabiegiem odświeżającym i wygładzającym cerę, nakładana na ciepło - działa oczyszczająco i stymuluje ukrwienie skóry.

Maseczka z mąki owsianej

Składniki dla cery suchej i wrażliwej
Kilka łyżek mąki owsianej
1 - 2 łyżki śmietanki

Składniki dla cery tłustej i trądzikowej
Kilka łyżek maki owsianej
Kilka łyżek gorącego mleka
Kilka kropli soku cytrynowego

Przygotowanie: Aby otrzymać mąkę owsianą możesz zmielić płatki owsiane w młynku do kawy. Połącz wszystkie składniki, dodając tyle śmietanki/mleka, aby uzyskać gładką zwartą konsystencję, łatwo rozprowadzającą się na twarzy. Nanieś grubą warstwą na skórę i pozostaw na 15 minut, spłucz ciepłą wodą.

Maseczka z mąki pszennej

Wariant I - składniki
Kilka łyżek mąki pszennej
Kilka łyżeczek gorącego mleka
Przygotowanie: Mieszamy mąkę z gorącym mlekiem tworząc gęstą pastę, którą grubo nakładamy na twarz. Po 20 minutach zmywamy maseczkę ciepłą wodą.

Wariant II - składniki
Kilka łyżek mąki pszennej
Kilka łyżeczek gorącego mleka
1 łyżeczka miodu

Przygotowanie: W gorącym mleku rozpuść miód, stopniowo dodawaj odpowiednią ilość płynu do mąki intensywnie mieszając. Nanieś na twarz grubą warstwą na około 15 minut. Zmyj ciepłą wodą.
 

giciaxd
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

rosia
 
Maseczka z Awokado,
1.png


bogate w witaminy, skutecznie odżywia i regeneruje, a także łagodzi podrażnienia. Dodatkowo pobudza syntezę kolagenu.
Składniki:
pół awokado
1 żółtko
sok z cytryny
Rozdrobnij pół awokado i wymieszaj z roztrzepanym żółtkiem. Do maseczki dodaj kilka kropli cytryny. Rozprowadź maskę równomiernie na skórze i zmyj po 15-20 minutach ciepłą wodą.
Maseczka z bananem
2.png

Banany bogate w potas, magnez, wapń oraz witaminy z grupy B świetnie odżywiają i nawilżają suchą skórę oraz zmiękczają i poprawiają elastyczność.
Składniki:
pół banana
2 łyżki gęstej śmietany
witamina E lub olej z oliwek
Pół banana rozgnieć widelcem na papkę i wymieszaj z 2 łyżkami gęstej śmietany. Do całości dodaj wyciśnięta zawartość kapsułki z wit. E lub kilka kropli oliwy z oliwek. Po 15 min zmyj wodą.
Maseczka z żółtka
3.png

Żółtko zawiera dużo witaminy A, B1, B2 oraz lecytyny; pobudza regenerację skóry, silnie nawilża i uelastycznia.

Składniki:
żółtko
2 łyżki oliwy z oliwek
1 łyżeczka soku z cytryny
Do roztrzepanego żółtka dodaj oliwę i sok z cytryny.
Maseczka z siemienia lnianego
4.png

Siemię lniane zawiera nienasycone kwasy tłuszczowe omega 3 i witaminę E. Na skórę działa natłuszczająco, wygładzająco i odżywczo.

Składniki:
1 łyżeczki siemienia lnianego
woda
gaza
2 łyżeczki siemienia zalej małą ilością wody i zagotuj aż powstanie gęsta papka. Lekko ostudź. Na twarz nałóż kawałek gazy zmoczonej w nawilżającym toniku lub płynie micelarnym (najlepiej z dużą zawartością składników roślinnych). Na gazę nałóż warstwę ciepłego siemienia lnianego. Gaza ułatwi ściągnięcie maseczki. Maseczkę trzymaj na skórze przez około 20 minut.

Wzięłam pomysły ze strony: www.wizaz.pl
Jeszcze ich nie próbowałam ale jutro czas na którąś z nich..:)
a Wy coś polecacie???
Pozdrawiam, Olga
 

darkangel215
 
*Tanie, szybkie i skuteczne - takie właśnie są domowe maseczki. Zdradzamy 4 sprawdzone przepisy na maseczki odżywcze i nawilżające do skóry suchej.*

Maseczka z avokado

*Awokado, bogate w witaminy, skutecznie odżywia i regeneruje, a także łagodzi podrażnienia. Dodatkowo pobudza syntezę kolagenu.*

Składniki:
- Pół awokado
- jedno żółtko
- sok z cytryny

Rozdrobnij pół awokado i wymieszaj z roztrzepanym żółtkiem. Do maseczki dodaj kilka kropli cytryny. Rozprowadź maskę równomiernie na skórze i zmyj po 15-20 minutach ciepłą wodą.

Maseczka z bananem

*Banany bogate w potas, magnez, wapń oraz witaminy z grupy B świetnie odżywiają i nawilżają suchą skórę oraz zmiękczają i poprawiają elastyczność.*

Składniki:
- pół banana
- 2 łyżki gęstej śmietany
- witamina E lub oliwa z oliwek

Pół banana rozgnieć widelcem na papkę i wymieszaj z 2 łyżkami gęstej śmietany. Do całości dodaj wyciśnięta zawartość kapsułki z wit. E lub kilka kropli oliwy z oliwek. Po 15 min zmyj wodą.

Maseczka z żółkta

*Żółtko zawiera dużo witaminy A, B1, B2 oraz lecytyny; pobudza regenerację skóry, silnie nawilża i uelastycznia.*

Składniki:
- żółtko
- 2 łyżki oliwy z oliwek
- 1 łyżeczka soku z cytryny

Do roztrzepanego żółtka dodaj oliwę i sok z cytryny.

Maseczka z siemienia lnianego

*Siemię lniane zawiera nienasycone kwasy tłuszczowe omega 3 i witaminę E. Na skórę działa natłuszczająco, wygładzająco i odżywczo.*

Składniki:
- 1 łyżeczka siemienia lnianego
- woda
- gaza

2 łyżeczki siemienia zalej małą ilością wody i zagotuj aż powstanie gęsta papka. Lekko ostudź. Na twarz nałóż kawałek gazy zmoczonej w nawilżającym toniku lub płynie micelarnym (najlepiej z dużą zawartością składników roślinnych). Na gazę nałóż warstwę ciepłego siemienia lnianego. Gaza ułatwi ściągnięcie maseczki. Maseczkę trzymaj na skórze przez około 20 minut.
 

kobietamag.pl
 
Śmietana ma w sobie bardzo dużo cennych właściwości, które nawilżają skórę oraz chronią ją przed infekcjami z zewnątrz. Oprócz tego produkt ten wygładza i uelastycznia skórę twarzy. Dlatego warto przyrządzać sobie różne maseczki do twarzy właśnie z dodatkiem śmietany i innych naturalnych składników.
kobietamag.pl/?p=73556
 

kobietamag.pl
 
kobietamag.pl/?p=42820
Maseczki w szczególności te, które przygotujesz sama w domu nadadzą twojej skórze blasku, odżywią ją, nawilżą, odświeżą i wygładzą. A co najważniejsze, przygotowanie takiej mikstury  zajmie tylko kilku minut. Bardzo ważne jest to aby przed nałożeniem maseczki skóra była starannie oczyszczona. Osobiście polecam zrobienie peelingu wtedy efekt będzie jeszcze lepszy. Poniżej przedstawię Wam kilka sprawdzonych przepisów do każdego typu cery.
 

 

Kategorie blogów