Wpisy oznaczone tagiem "dostana" (4)  

panmcqueen
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Pan McQueen:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

webspot
 
- Nowe dowody osobiste będą wspólnym przedsięwzięciem MSWiA i NFZ i będą wydawane każdemu, także noworodkom - zapowiada Donald Tusk. Według premiera wprowadzenie elektronicznych dowodów osobistych ograniczy biurokrację i uprości załatwianie wielu spraw urzędowych.

Link: wiadomosci.gazeta.pl/(…)Tusk_ujawnia__Nowe_dowody_d…

#polska
 

wampirzyca
 
Sąsiadka: No to na dziś koniec szaleństw. Ostatni tydzień dostarczył sporo ciekawych emocji, wpierw 7 wieczorów w kinie...o dziwo sporo filmów o kategorii społecznej w tym roku dali, takiego kina hinduskiego jeszcze nie widziałam...a przynajmniej nie w takiej ilości. Organizatorzy też się postarali. Teraz pozostaje mi jedynie polować na DVD z 'Dostaną' :D

Szaleć co prawda szalałam - wieczory w kinie i afterparty po filmie w jednej restauracji :) W mangoladzie się zakochałam (a przecież jestem ostatnią osobą w domu która wcina mango ;) ). No ale dziadkowie też muszą od swojej ulubionej ;) (tak wiem, skromna jestem :p ) wnuczki odpocząć kiedyś ;).

I wszystko w sumie byłoby ok, gdyby dusza szalała z ciałem...ale ta na złość nie chciała. I jeszcze jak na złość jedna piosenka mnie budziła przez ostatnie 8 dni .... już się nawet zaczęłam zastanawiać czy 'Ten na górze' upodobał sobie jakoś znęcanie się nade mną. Utwór w sumie niewinny, ale jego słowa doskonale oddają sytuację w jakiej się znalazłam obecnie... Z braku sił do walki z nim i z powodu faktu że zaczynam go sobie nucić chyba znajdę jego mp3-kę w sieci :)... masochistyczny wampirek ze mnie ;)

W ciągu tego tygodnia przeczytałam też 'Draculę' Stokera, książka a filmy na jej podstawie to dwa różne światy. Nie ma w niej nic o zabijaniu wampirów światłem słonecznym - a jedynie o tym że słońce pozbawia je części energii. Jest również o tym, że wampiry mają na swe usługi wilki.... (hmmm ze mną też tak było przez czas jakiś ...;) ). Dracula jest niewątpliwie książką wartą przeczytania :) (tak wiem Śniegu męczyłaś się z oryginałem po angielsku ...ale polskie tłumaczenie nie jest złe, więc jak babcia skończy czytać to służę ;) ). Eh...zdaje się że muszę nosić przy sobie brulion i na bieżąco notować swoje obserwacje, wtedy to ma jakiś sens...a przynajmniej całkiem sprawnie idą mi notatki...no i lap powinien chyba znów wylądować w moim pokoju - co z tego że w nim nie mam neta ;) ale nie ma to jak podręczny notatnik gdy człowiek nie wie co z sobą zrobić jak już pośpi te regulaminowe 3h. :)

No to muzyka na wieczór :



I idę ogarnąć się po podróży...ale najpierw zbłądzę na herbatkę wiśniową do kuchni :)

Miłego wieczora wszystkim :)
 

 

Kategorie blogów