Wpisy oznaczone tagiem "dreams" (214)  

badbunny
 
Bad Bunny: Wiecie czego chciałabym najbardziej? Zarówno dla Was, jak i dla siebie? Żebyśmy pewnego dnia napisały tutaj, że jesteśmy prawdziwie szczęśliwe. Żebyśmy mogły śmiało powiedzieć, że się spełniamy, że osiągnęłyśmy większość z zamierzonych przez nas celów. Że robimy w życiu to, co naprawdę kochamy, że mamy wokół siebie ludzi, na których możemy liczyć i że cieszymy się pełnią zdrowia. To jest moje największe marzenie...
keep dreaming.jpg
  • awatar better me ♕: Święte słowa :) Bo tak naprawdę satysfakcja, spełnienie, docenianie codzienności i życie w zgodzie z samym sobą jest najważniejsze. Też bym tego chciała dla siebie, dla Ciebie i dla paru innych tu osób.
  • awatar Tigram Ingrow: Taaaak! Piękne marzenie. Chcę móc pomóc Ci je zrealizować :)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

ebook-english
 
Autor: Jane Roma  

Close your eyes. The world of dreams is calling. Forget about today’s problems, you will think about them tomorrow. After all everything that you want to tell about is already in the past. It is a grain of sand in a scale of our universe. Just close your eyes… And let Lu do his job. This cute dream carrier is ready to sell his soul to the devil for a ward’s satisfaction… but at the same time he will buy it back once his personal dream gets at stake.


www.nexto.pl/ebooki/soon_p123884.xml?pid=154355
 

doszka
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

marszhi
 
Witam , Nazywam się Madzia , Nazwa mojego wzięła się od Kanye-go Westa ^^ Na moim blogu bedę pisać o moich pasjach , o Rysunku , O zamiłowaniu do Stanów Zjednoczonych , O fotografii oraz podróżach , oczywiście nie będą to wszystkie moje tematy mam nadzieję , ze odnajdę się tutaj i zostanę miło przyjęta .


Żeby nie było tak sucho , w pierwszym poście zamieszczę ostatnio skończony rysunek , rudej ? chyba tak mogę ją nazwać , Nie rysowałam prawie od pół roku i jakoś wzięło mnie i mam nadzieję że będę kontynuować swoją pasję mimo braku czasu , przez szkołę , naukę i inne tego typu obowiązki , także do zobaczenia w następnym poście ^^
 
17125066_817794831692274_773514391_n.jpg
  • awatar Hachie: Bardzo ładny rysunek Ci wyszedł, też lubię rysować, no ale cóż, brak czasu nie pozwala na to aby cokolwiek naszkicować... Witaj i powodzenia, mam nadzieję, że wpadniesz do mnie! ;)
Pokaż wszystkie (1) ›
 

kropkanadokiem
 
kropkanadokiem: Polecimy z nową serią wpisów na moim blogu i zaczniemy od jutra :)
Dowiecie się trochę więcej o mnie, postaram się bardziej opisywać to co się u mnie dzieje, co fajnego się działo, co mnie pozytywnie zaskoczyło, opowiedzieć Wam o ciekawych wydarzeniach. :) (np o mojej studniówce).
Dowiecie się nad czym obecnie pracuję, jakie są moje fit cele i wiele innych.
Wkleję wiele zdjęć mojego autorstwa, ale nie tylko. Może coś Was zainspiruje :) <3

Mam nadzieję, że to Was zainspiruje. :) Piszcie czy podoba Wam się ten pomysł.

Na początek opiszę Wam cały STYCZEŃ, a z czasem wpisy może będą częściej.

Co Wy na to?? :) Komentujcie!
85eca1a3-cddd-4650-894a-157f02ee7045.jpg
  • awatar gość: Tylko żeby przypadkiem nie obudzić potwora... ;) :3 miłego blogowania :)
Pokaż wszystkie (1) ›
 

slimexistence
 
Koniec żartów, odstawiam chleb.
Na tydzień.
Błagam niech mi się uda...


Serio bardziej niż moja gruba dupa dołuje mnie moja niekonsekwencja.
Tyle planów, celów, początków i zero zakończeń..

I to nie jest tak, że mam bardzo duży problem z chlebem po prostu od czegoś TRZA zacząć.

A kolejne wyzwanie to minimalny trening dziennie. Cokolwiek - oby i 10 minut było.

Ostatnie już wyzwanko to codziennie rano ciepła woda z cytryną. <To może wbrew pozorom być serio najcięższe>

Nic więcej. Brzmi banalnie.
Hm...

Wzięłam się już jakiś czas temu za pozbywanie się gratów.
Ma to pozwolić na oczyszczenie życiowej przestrzeni co wprowadza radość, harmonię, mniej stresu, pozytywne myśli.
Nie wiem czy słyszeliście o Marie Kondo?

Dziewczyna, która napisała wiele książek o tym jak skutecznie sprzątać, o tzw. declutteringu czyli odgradzaniu.

Ja dopiero zgłębiam jej pomysły, rady i tak dalej, ale myślę, że coś w tym jest.
Chcę dążyć do minimalizmu aczkolwiek nie takiego bezwzględnego gdzie nic nie zatrzymujesz i używasz jednej łyżki, kubka, widelca, piżamy itp.

Zaczęłam od szafy, bo to podobno najłatwiejsze - rzeczy na tak i rzeczy na nie.
Generalnie miałam ogromny problem z przywiązaniem nie tyle jakimś sentymentalnym a do "wydanych pieniędzy". Łatwo mi było określić co noszę, a czego nie, bo od lat siaty ładnych i nowych ubrań leżą zamknięte w górnych częściach szaf, ale z definitywnym pozbyciem się ich nie mogę sobie poradzić - nie umiem. Najlepiej sprzedałabym.
Działalność, jeśli można tak to określić, na takich stronach jak vinted.pl rozpoczęłam już dawno i nie powiem, że nie - zdarzyło mi się coś sprzedać... ale tego są góry! I to czasami nowe, firmowe tylko np. za małe, za duże. Powiem wam, że dygresja do tego tematu wzięła się z powodu iż mam zamiar wracać do  minimalizmu, a to jest coś z czym kombinuję i poradzić sobie nie umiem. Jak macie doświadczenia związane z podobnym tematem to czekam na znak :)
Pokaż wszystkie (1) ›
 

slimexistence
 
Hm... od czego zacząć?
Nie było mnie tu wieki...
Ostatni wpis 154 dni temu, why?
Może po kolei.
Nie będę się rozwodzić nad szczegółami z życia, bo nie ma sensu, ale wiodło się fantastycznie właściwie nie ma na co narzekać, nie lubię tego.
Tylko sylwetka... bez zmian.
A raczej ze zmianami tylko na gorsze.
No niestety nie ma co się oszukiwać, true.
Pisanie bloga szło mi ciężko, a wręcz w ogóle tego zaprzestałam ponieważ nie mając dostępu do laptopa/komputera wszystko szło dwa razy trudniej. Zdjęcia nie chciały się dodawać, wpisy usuwały i tak dalej... odstraszające.
Teraz jednak mam na czym pisać, więc postanowiłam wrócić.
Ale powód jest jeszcze jeden. Właściwie trochę istotniejszy.
Tutaj czułam pewne wsparcie, czasami nawet jeden komentarz typu "Wierzę, uda ci się!" niesamowicie podtrzymywał na duchu i dawał kopa.
Dlatego tu jestem i w pewien sposób tak, faktycznie, zaczynam jakąś tam drogę od nowa, prawdopodobnie już po raz setny, ale opis, który ustawiłam na samym początku powstania bloga czyli cytuję "blog o nieumiejętnym odchudzaniu..." powinien mieć odzwierciedlenie w treści :)

Teraz wiem, że muszę stawiać sobie troszeczkę mniejsze cele i przechodzić przez nie jak przez etapy konkursu.
Konkursu do bycia Miss World oczywiście! :D
Nieee... tak naprawdę to do szczęścia. ;)

Dzisiaj postanowiłam nie jeść nic.
Wiem tak nie można, ale to swego rodzaju detox.
Niestety wczoraj wypiłam dużą ilość alkoholu i zjadłam tonę przekąsek (Tak, chipsów też. Wiem najgorzej)
Kaca nie mam jakby się ktoś martwił, ale nie chce tych kalorii jeszcze bardziej wypychać na zewnątrz, już i tak są bardzo widoczne.
Moim małym celem jest teraz brzuch - a dokładnie dwa tygodnie do studniówki!
Nie, nie mojej, ale idę z kimś. Koleżanka ma piękne sukienki, które niestety są za małe.
Znacie ten moment gdy lepiej byłoby nie dopiąć się w jakąś kieckę niż wcisnąć się na wdechu i potem zobaczyć swoje fałdy... a mogłoby być tak pięknie..

Ja już znam to uczucie, nie mniej jednak w sukienki się wcisnę tylko trzeba odrobinę tu i ówdzie wyszczuplić.
Dlatego dzisiaj na ładny początek będzie jakaś energetyczna Chodakowska np. killer.
Będę starała się wstawiać jadłospisy i bilanse często, ogólnie robić rozrachunki z dnia dla samej siebie.

Życzcie mi szczęścia, niedługo będzie pięknie!
  • awatar Noella: Powodzenia ☺ , tym razem musi się udać osiągnąć cel
  • awatar Chrysalis ♕: Cieszę się, że wróciłaś. ;) Podoba mi się ten wpis, jest jak najbardziej szczery i widać też entuzjazm. Mam nadzieję, że wszystko pójdzie po Twojej myśli. Powodzenia! :>
Pokaż wszystkie (2) ›
 

kropkanadokiem
 
(...)I nigdy nie przyjmuj do wiadomości, że może się nie udać. To prawda, może niekoniecznie wszystko stanie się w takiej kolejności jak myślisz, dużo rzeczy na pewno nie przewidzisz, ale wierz w to, że w ostateczności spełnisz swoje marzenia.

CAŁY WPIS: m.facebook.com/(…)266799943734724…
ecb8ecdc-77a0-4554-baa3-574bf9e5fe64.jpg
  • awatar Hachie: Dobrze powiedziane! ;) Zapraszam do mnie!
  • awatar LittleThings.: Tego mi właśnie teraz brakowało... :)
  • awatar malinowa Mi: Też tak myślę. Umysł to potężna broń, niestety najczęściej sami się nią przypieramy do muru. Wszystko zależy od naszego nastawienia. Najlepiej czasem wyłączyć myślenie, włączyć tryb niczym nie skrępowanego optymizmu i iść na przód :)
Pokaż wszystkie (5) ›
 

kropkanadokiem
 
Dorosłość nie polega na tym, że kończysz 18 lat, albo kończysz szkołę i wtedy nagle "stajesz się dorosły".
Tu w ogóle nie o to chodzi.

Dorosłość nie polega na tym, że buntujesz się, palisz papierosy, pijesz alkohol i próbujesz narkotyków. (myślę, że jeżeli nie potrafisz odmówić to nie jesteś dorosłym, a wręcz przeciwnie- jesteś dzieckiem, jesteś niedojrzały)

Dorosłość nie polega na tym, że według polskiego prawa od 18 roku życia przysługuje Ci większość przepisów.

Dorosłość to nie to.

Dorosłym stać się może osoba 15 letnia, ale nierzadkie są też przypadki gdy dorosłym staje się dopiero w wieku 40 lat.

Według mnie dorosłość to nie kwestia wieku, skończenia jakiegoś określonego życiowego etapu- typu szkoła, albo możliwość picia alkoholu.

Moim zdaniem dorosłość to przedewszystkim uświadomienie sobie, że Ty, jako jednostka jesteś odpowiedzialny za własne życie. I nikt więcej. I oczywiście nie poprzestaniu na samej świadomości, ale przedewszystkim postępowanie w taki sposób. :)


Nie decyduje za Ciebie mamusia, nie decyduje za Ciebie mąż. Decydujesz sam. Sam wiesz co powinieneś zrobić. Nie pozwalasz by inni KIEROWALI TWOIM ŻYCIEM. Ty żyjesz swoje życie, nikt inny.

Osoby, które są cały czas w większym stopniu zależne od rodziców, szczególnie mam na myśli zależność psychiczną, to znaczy, że sami nie potrafią podjąć decyzji bez porozumienia się z rodzicami... (chociaż to niekoniecznie muszą być rodzice. Może być też partner.) ...myślę, że takich osób nie można nazwać dorosłymi.

To nie znaczy, że nie warto brać pod uwagę opinii bliskich. To znaczy tylko to, że pomimo tego, że szanujesz ich zdanie, opinię, to potrafisz decydować o swoim życiu sam, wiesz czego chcesz i sam ostatecznie dokonujesz wyborów.

To jest według mnie dorosłość- ODPOWIEDZIALNOŚĆ ZA WŁASNE ŻYCIE I WŁASNE CZYNY.
5f4c66bf-bf5c-4a3c-8906-917649965f48.jpg
 

kropkanadokiem
 
kropkanadokiem: Dzisiaj snił mi się kot :3

To znaczy próbowałam do zdobyć. Chciałam mieć małego rudego kociaczka i jezdziłam po Polsce żeby go znalezć bo zawsze o takim marzyłam :D

W rzeczywistości też chciałabym mieć rudego kotka :D Ewentualnie białego <3


Wierzę, że nasze sny są odzwierciedleniem naszych największych marzeń i lęków.
18d7501b-55e8-47de-ae12-564f647535cc.jpg
 

kropkanadokiem
 
Mówisz, że Ty i Oni to zupełnie dwa różne światy. Dwie inne krainy, a przepaść między Wami jest jak stąd do Zakopanego i z powrotem.

Jesteś tego pewny?

Co to znaczy, że jesteś inny? Czy oznacza to, że uważasz się za wyjątkowego? Takiego, który zasługuje na wszystko co najlepsze? A inni? Czy oni wyjątkowi nie są?

Masz swoje marzenia, plany i cele.

Chcesz mieć dobrą pracę, najlepiej jeszcze taką, która będzie Twoją pasją,

Chcesz mieć dużo pieniędzy na rzeczy o których od dawna marzyłeś, na wycieczki do Grecji, albo Maderę,

Chcesz mieć swój własny, piękny, wymarzony dom , w którym będziesz prowadzić piękne i szczęśliwe życie ze swoją drugą połową, dziećmi i biegającym małym pieskiem u boku, a w przyszłości chcesz mieć wnuki,

Jeszcze najlepiej żeby ten dom był cały biały.


Możesz uważać się za najbardziej wyjątkową i "inną" osobę na świecie. Ale lepiej zastanów się czy naprawdę tak jest.

Bo wiele ludzi ma takie same marzenia co Ty. Myślę, że nawet większość. Wymarzony wygląd, dom, może rodzina, podróże, pies.

I ja nie hejtuję tych marzeń, ani nie oceniam. Ja sama chciałabym mieć wszystko co tu opisałam.

Ten wpis jest dla ludzi, którzy uważają, że są niezwykli, inni, może... "wybrani"? -przez życie, przez los.

Ja chcę Wam uświadomić, że grubo się mylicie. Że Wasze marzenia niekoniecznie są wyjątkowe, że wiele ludzi pragnie tych samych rzeczy, że niewiele różnicie się od Pani Basi z pobliskiego sklepiku. Przecież ona też może uwazać się za równie wyjątkową co Ty! :|



SZOK, CO?

OTÓŻ NIE.




Wiesz co odróżnia tych NAPRAWDĘ WYJĄTKOWYCH, od tych, którzy tylko tak o sobie myślą?

Działanie.



Oni nie skupiają się na tym, żeby pokazać wszystkim, że są inni, lepsi, i tak dalej. Oni po prostu tacy są i tyle :)


Oni nie muszą nic udowadniać. Często mają się wręcz za przeciętnych. Lecz w Twoich oczach będą wyjątkowi.


Oni wiedzą, że są tacy jak inni ludzie, że kierują nimi te same instynkty co wszystkich, że często mają te same marzenia i cele co inni.


ALE POMIMO WSZYSTKO TO WŁAŚNIE ONI SĄ NAJBARDZIEJ WYJĄTKOWI.


Dopiero kiedy przestaniesz się mierzyć miarą lepszych, albo gorszych, wtedy będziesz mógł być prawdziwym sobą.


KIEDY JUŻ NIE BĘDZIE CI ZALEŻAŁO NA TYM, ŻEBY UDOWODNIĆ SOBIE, INNYM, K O M U K O L W I E K, ŻE JESTEŚ INNY NIŻ WSZYSCY, BYĆ MOŻE WŁAŚNIE WTEDY ZAUWAŻYSZ, ŻE COŚ CIĘ WYRÓŻNIA WŚRÓD SPOŁECZEŃSTWA.


ALE WTEDY TO JUŻ NIE BĘDZIE MIAŁO DLA CIEBIE ŻADNEGO ZNACZENIA.

Czy nadal twierdzisz, że jesteś inny niż wszyscy?

Co o tym wszystkim myślicie? Zgadzacie się ze mną? Uważacie, że mam rację, czy może macie zupełnie inne zdanie? Zapraszam do komentowania!

8c22ac6f-50a0-40f1-beca-2d8d06b0c2a5.jpg
CIEPLUTKO POZDRAWIAM! :*

Tym samym zapraszam Was do polubienia mojego fanpagea na facebooku:
www.facebook.com/Kropka-nad-okiem-216256318789087/
  • awatar DopamineBoyツ: To są sprawy przyziemne Inność nie manifestuje się przez to jakie masz pragnienia i potrzeby w tym materialnym świecie wyścigu szczurów. Ja czuje się inny ponieważ dostrzegam więcej od większości ludzi, to inny poziom świadomości.
Pokaż wszystkie (1) ›
 

kropkanadokiem
 
Ponieważ to Twoje życie.

Tylko Twoje i nikogo innego.

I to bez znaczenia, czy to co powiesz lub zrobisz, spodoba się innym ludziom, bo jeżeli czujesz, że to jest to coś, dzięki czemu będziesz szczęśliwy, to zrób to. Po prostu :)

Inni mogą powiedzieć, że Twoje plany, marzenia, cele, albo praca są głupie, puste i bezcelowe. Ale to Twoje życie i Twoja sprawa :)

Uwierz, że gdyby ci ludzie naprawdę Cię wspierali, to zgodziliby się z każdą Twoją życiową decyzją, jeżeli to właśnie dzięki niej miałbyś być szczęśliwszy.

Nie warto oglądać się i słuchać ludzi, którzy ciągną nas w dół i w nas nie wierzą :)

TERAZ jest Twój czas na tej planecie. Nie wiesz czy przeżyjesz 100 lat, czy umrzesz dzisiaj, poślizgając się na mokrych kafelkach w łazience. Nie wiesz tego :)

Trzeba ten czas wykorzystać jak najlepiej :) Rób to co czujesz :)


Rób to w co wierzysz, że będzie dla Ciebie dobre :)


Żyj według własnych zasad, według TWOJEGO poglądu na świat i życie- a nie kogoś innego!!!

Trzeba czasami zbuntować się, postawić, zaprzeć niczym mur i robić swoje bez względu na wszystko.

To jest Twoje życie i nikt nie ma prawa Ci go odebrać, w jakimkolwiek tego słowa znaczeniu.
d067d0e8-6eb1-4914-8120-c4a1d368f56e.jpg
  • awatar ♥Agnes: Twój wpis bardzo mnie zmotywował :D aż lepiej się czuję,bardzo dziękuję i pozdrawiam ^^ :*
  • awatar kropkanadokiem: @♥Agnes: Cieszę się! Pozdrawiam cieplutko :*
  • awatar DopamineBoyツ: Zawsze byłem sobą i żyje według tych właśnie zasad o których napisałaś. Mam swoje pasje biegam, trenuje na siłowni. Staram się udoskonalać siebie i naprawdę dużo osiągnąłem pomimo kłód rzucanych mi pod nogi - obelg i wyzwisk małomiasteczkowej społeczności.Bardzo mnie to bolało zanim się uodporniłem na krytykę innych. Ludzie są zawistni i tego się nie zmieni. Dzisiaj patrzą z zazdrością i wielu chciało by mnie naśladować. :)
Pokaż wszystkie (3) ›
 

kropkanadokiem
 
Spraw, aby dzisiejszy dzień był piękny. Tylko Ty decydujesz czy za taki go uznasz, czy też nie :)

Wystarczy fajny POMYSŁ, dobry PLAN, a pózniej REALIZACJA. I dzień staję się lepszy :)

Ja dzisiaj planuję odpocząć, poczytać przez parę godzin książkę w łóżku, iść na siłownię i spotkać się z Misiem (może skoczymy do kina) :)

A Wy? :*

eb66fc89-886e-460a-bb1a-0c53c15e0a27.jpg
 

kropkanadokiem
 
Chcesz prowadzić życie o jakim marzysz. Chyba jak większość ludzi, prawda?

Może jest to wycieczka do Włoch? A może dookoła świata?

Może chcesz zarabiać 10-20 tysięcy miesięcznie i oszczędzać na dom swoich marzeń?

Może chcesz ratować ludzkie życia? Być lekarzem, albo strażakiem?

Może chcesz zapracować na swoją wymarzoną sylwetkę? Sprawić, by płeć przeciwna częściej się za Tobą oglądała?

Wymieniać można w nieskonczoność... Ile ludzi tyle marzen :o


CHCIEĆ TO ZNACZY MÓC.


I nie są to puste słowa...


Co za kit sobie wciskasz, że nie możesz spełnić swoich marzeń? TAK, "KIT".

Przez co/ nie możesz zacząć się realizować? Co Cię ogranicza ? Gdzie są przeszkody?

Bo zobacz... Przedstawię Ci pewien przykład.
Kiedy byłam mała, miałam może 9,10 lat... bardzo chciałam robić zdjęcia, fotografować. Ale nie miałam ani możliwości, ani aparatu. Nie mogłam zrobić NIC. Tak mi się przynajmniej wtedyy wydawało. Jedyną możliwością było czekanie na swoje 18-te urodziny kiedy dostałabym od dziadków 2 tysiące złotych, które mogłam przeznaczyć na co tylko mi się wymarzyło :) A że byłam dzieckiem, które bardzo wierzy w swoje marzenia... czekałam całymi latami, żeby to marzenie zrealizować i kupić swoją pierwszą lustrzankę.

Jak postanowiłam tak zrobiłam. Na swoje 18 urodziny kupiłam swój pierwszy, bardzo dobry aparat Canon. I w sumie na tym ta historia by się zakończyła, bo minęło pół roku a ja nadal za fotografię się nie wzięłam, i nawet nie zapowiadało się na to, że zamierzam... :/

Używałam go tylko od czasu do czasu.


Ale dzisiaj podjęłam pewną decyzję.


SPRÓBUJĘ.


Spróbuję tego co zawsze chciałam zrobić. Jeżeli się poddam, to będzie to tylko oznaczało, że to nie dla mnie i w rzeczywistości nigdy tego nie chciałam.

Nie warto czekać aż dostaniesz magiczną szansę od losu. To strata czasu, a ŻYCIE JEST KRÓTKIE.



SERIO.



Podejmuj decyzje, stawiaj sobie cele, wybierz kierunek w którym chcesz iść. Jeżeli tego nie zrobisz, życie podejmie tą decyzję za Ciebie. Czy nie lepiej zaryzykować, robić to co się kocha i żyć według swoich zasad?

Żadne ograniczenia nie istnieją, oprócz tych w naszej głowie. W to wierzę. Jeżeli naprawdę czegoś chcesz, to znajdziesz sposób żeby to zdobyć i czegokolwiek nie musiałbyś zrobić, będziesz to robił bo będziesz przekonany, że warto. Nawet jeżeli cena jest bardzo wysoka.

Zrób coś czego zawsze chciałeś, ale do tej pory coś Cię powstrzymywało.


ZAPRASZAM DO PRZEMYŚLENIA I DYSKUSJI W KOMENTARZACH, A TAKŻE OBSERWOWANIA I ŚLEDZENIA MOJEGO BLOGA <3

Pozdrawiam serdecznie :*

2cdbd9f7-ea59-4f48-be52-e92bfff69c54.jpg
 

operetta124
 
Skąd ten tytuł?
Specyficzny, tak sądzę.
Ma sens, uwaga.

Właśnie wróciłam z pewnej wycieczki, dość "niebylejakiej".
Przyjechał, przyjechał o 21 na rowerze.
Nie musiał, miał czekać na mój znak.
Przejechał tyle kilometrów nawet bez pewności, czy na pewno wyjdę.
Miłe, bardzo miłe, chociaż to i tak nie przebije Jego decyzji.
Dla mnie... nie wyjechał.
Nie wyjechał do Anglii, rzucił dobrze płatną pracę i życie tam.
Zgadniecie dlaczego?
Tak krótko się znamy... już zdążył wywrócić mój świat do góry nogami.
Wszystko jest szaleństwem.

“Świat nie istnieje”



Wracając do wycieczki, byliśmy wysoko.
Widzieliśmy wszystko w promieniu wielu, wielu kilometrów.
Panowała ciemność, ale także wiele małych światełek.
Wiał wiatr, było ciepło.

Schodziliśmy chińskimi drogami, skończyliśmy w błocie.
Tutaj wracamy do tytułowych glanów.

Wróciłam do domu, zdałam sobie sprawę z tego ile w nich zostało przetartych szlaków, miejsc i co za tym wszystkim idzie - wspomnień.

Drobnostka, prawda?
Ostatnio nauczyłam się podziwiać liście.
Tak powolnie spadają w jesiennych promieniach słońca...

Czas umierać - błąd.
Czas żyć.

Ostatnio tak dużo się dzieje.
Są problemy, oczywiście.
Mimo to, bardziej dają się we znaki cudowne chwile.
Codziennie dzieje się coś innego, kompletnie dla mnie nowego.
Zaczęłam żyć na nowo, żeby stać się dobrym człowiekiem i być szczęśliwą - to też może się przydać.

Życiowo powoli zapełniam plecak, który przygotowuję wiele lat.
Przyda mi się w kierunku, w którym powolnie podążam.

***

Moi starsi czytelnicy pamiętają pewnie, jak dłuższy czas temu próbowałam dostać się na zajęcia teatralne.
Oczywiście nie udało się, miałam zapał, ale brakowało we mnie odwagi i determinacji, byłam zbyt wymęczona ówczesna sytuacją.
Jednak dzięki tamtym wydarzeniom narodziła się we mnie miłość do teatru i marzenie wiązania z tym przyszłości.
Dlatego zacząwszy od nowa postanowiłam spróbować jeszcze raz.
Wiecie, udało się, dostałam się.
Nie tylko ja, On razem ze mną.
To cudowne, świetnie się z tym czuję.
Nie wierzę, że świat może być tak piękny, wiecie?

***

Mam w poniedziałek urodziny, kompletnie zapomniałam.
Dzisiaj mi uświadomiono, że 3 października jest właściwie za parę dni.
Byłam przekonana, że do tego jeszcze tyle czasu.
Właściwie, kompletnie nie czekałam na ten dzień.
Jak miałam czekać na ten dzień ze świadomością, że tak ważna dla mnie osoba wyjeżdża 9 października, co jest w tak małej odległości czasowej względem mojego święta?
Ten dzień był dla mnie bezużyteczną męczarnią przez którą byłam zmuszona przejść, ale... jeśli postanowił nie wyjeżdżać...
...to będzie przyjemność.

***

Wiecie co?

Mam ludzi, na których mogę polegać.
Mam bliskich, którzy o mnie dbają.
Mam osoby, które mnie kochają.
Mam tych, którzy płaczą na myśl o moim możliwym odejściu.

Mam ich, których kocham.

Niczego więcej właściwie nie potrzebuję.

Dziękuję, nigdy nie będę w stanie się zasłużenie odwdzięczyć.



Dziękuję za uwagę, przepraszam za kolejny post z zamieszaniem, ostatnio strasznie bujam w obłokach.

Dobranoc, miejcie świadome sny.
<świetna sprawa, ostatnio taki się mi przydarzył>
  • awatar Zahhovak: Dobrze, że ci się układa. Pzdr. Zaplater.
  • awatar SugarFirefly: Początki związków są zawsze takie niewinne, urocze i pozytywne. Oby było tak zawsze i dalej ;)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

smierc_na_piec
 
Obiecuję sobie każdego dnia.
Kiedyś będę śpiewać, kiedyś się odważę. Potrzebuję czasu. Kawałek po kawałeczku, idę do przodu. Kiedyś wyjadę, muszę to zrobić, to już nie kwestia wyboru.
Będę pisać o miłości, o rozpaczy, pustce, samotności, radości, pięknie, cudzie świata. I w tych piosenkach podaruje całe swoje serce. Będę wędrować między gatunkami, będę dawać z siebie wszystko co mam, a może nawet więcej. Przeniosę Was do intymnej krainy, czułością płynącą, jeśli tylko chcecie. Jeśli odważycie się za mną pójść, jeśli tylko będziecie gotowi się otworzyć.

"Ludzie boją się kochać
Ludzie boją się uczuć
Bądź odważny
I kochaj"

  • awatar Devil's Plaything: Odpoczywam wieczorem, słuchając depeszowej playlisty, jednym okiem oglądając główną pingera. Zgadnij, co akurat wskoczyło mi w głośniki, ta sama piosenka :) taki mały przypadek. A za marzenia trzymam kciuki, możesz przecież wszystko, jeśli sobie to podzielisz na mniejsze kawałki. Pozdrawiam!
  • awatar Patersuxx: trzymam kciuki, żeby ci się udało zrealizować wszystkie swoje marzenia :3 a piosenka swietna <3
Pokaż wszystkie (2) ›
 

sylwia1819666
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

doszka
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

slimexistence
 
Małe wyzwanie - tydzień!
Po co większe jak się nie da z nich wywiązać <-
Było kilka tych dni bez słodyczy, ale dzisiaj to przerwałam.
BŁĄD
Ale cóż.. czasu nie cofnę.
Dlatego zaczynam od dziś.
Akurat do następnego poniedziałku włącznie, a we wtorek wigilie szkolne, więc już będę mogła sobie pozwolić ;)
Życzcie mi powodzenia, ale... spróbujmy zrobić to razem!

Bilans:
- dwie kanapki z białym serem i miodem, pieróg z serem
- dwa wafle ryżowe, mandarynka
- pieczone ziemniaczki <trochę za dużo ale były tak pyszne>
- kanapka z łososiem, jajko, trochę maślanki truskawkowej
- pół szkl musli, 2 pierożki
- kaki, babeczka serowa <pif paf we mnie! idę na odstrzał za to!>
Trochę za dużo, ale porcje całkiem małe więc nie jest źle. Chociaż ważę jakoś więcej ;d

Macie kupione już prezenty? Ja kompletnie nie. Nie wiem co kupować innym i co sama chcę, a poza tym mam jakiś deficyt w budżecie wiec u mnie trochę słabiutko  z tym. A klimat świat? Ja nie czuje. Nawet Last Christmas nie leeci - sama muszę sobie śpiewać ;)

Nie wiecie może co zrobić z rzeczami tzn. ciuchy, książki, ewentualnie jakieś drobiazgi których się  nie potrzebuje? Do PCK nie chce wrzucać bo to wszystko idzie do tych lumpeksów, a wiem że są przecież ludzie którym by się to przydało, którzy do tego stopnia musza codziennie myśleć o wiązaniu końca z końcem, że nie zaprząta im głowy coś takiego jak nowa bluzka, cieplejszy sweter czy wgl... jakaś moda?! Zawsze chciałam po prostu wiedzieć gdzie są tacy ludzie, dać im to wszystko co mam i co jest naprawdę fajne i po prostu wiedzieć ze oni skorzystają i zrobiłam coś pożytecznego. U mnie niestety nie ma żadnych domów dziecka wiec raczej to odpada, ewentualnie trzeba by było gdzieś jeździć i szukać. Macie jakieś pomysły?

A teraz biorę się za trening: Mel B 15 min, Natalia Gacka ABS, nogi z Mel B i wcześniej rozgrzewka :P
  • awatar American Apparel.: Oo, to życzę powodzenia :D. Ja prezenty mam już kupione i jakoś wyjątkowo w tym roku czuję te święta, tak bardzo, że ciągle zamęczam mojego chłopaka śpiewając mu właśnie Last Christmas XD. To miłego treningu, i zapraszam też do mnie! :3.
  • awatar FatSecret: Ładny bilans :)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

americanwoman3
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

hazees
 
Od zawsze miałam bardzo dziwe i realistyczne sny.. zastanawia mnie to skąd się to bierze, że śnią mi się na prawdę chore rzeczy (nie, nie jestem psycholką xd)

Z moich snów można by było poprowadzić niezłego bloga, jednak podobno spisywanie ich to łączenie się z diabłem, może lepiej nie ryzykować :d :d

Czy jest wśród was ktoś kto ma tak chore sny jak ja ? Że gdy się budzi to aż jest w szoku, że takie rzeczy dzieją się w jego głowie ?


Screenshot_2015-08-20-19-13-30-1.png
 

weronikalps
 
~12.08.2015, środa

"W życiu nie chodzi o to, aby przeczekać burzę, lecz o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu" ღ

eiffel-paris-pastel-favim-com-257927.jpg


Hejka!
Gdy patrzę na dzisiejszą datę to wprost nie mogę uwierzyć w to, że do końca wakacji pozostały tylko niecałe trzy tygodnie. Znowu powróci ta męcząca rutyna - wstawanie, szkoła, nauka, spanie. Póki co, należy się jeszcze cieszyć tym wolnym czasem.

Zastanawiam się właśnie nad tym, jak dużo zmieniłam się przez całą szóstą klasę. Jeszcze rok temu starałam się wydawać taka "cool", udawałam kogoś innego niż byłam, ważna była dla mnie opinia innych na mój temat, a teraz? Odpowiedź jest tylko jedna - teraz jestem całkowicie sobą i można powiedzieć, że odkryłam swoje prawdziwe "ja" :).

0_0_0_337657917_middle.jpg


                                              ~~~

Inspiracje na temat do dzisiejszego posta zaczerpnęłam z polskiego oraz zagranicznego YouTube'a. Zapewne wielu z Was oglądało filmiki typu "Moja poranna rutyna", "My daily routine" itp. Ja akurat skusiłam się na taką letnią rutynę, dzięki której dowiecie się, jak zazwyczaj spędzam swoje wakacyjne dni. Liczę na to, że przypadnie Wam do gustu moja blogowa edycja ^^.

11837042_119431795068326_2022275319_o.jpg


Zacznę może od tego, że w wakacje zazwyczaj wstaję około godziny 9.00, jednak czasami udaje mi się wstać wcześniej. Dzień rozpoczynam od porannej rozgrzewki :P. W następnej kolejności ubieram się, czeszę oraz ścielę łóżko.

11851096_120549174956588_1591390835_n.jpg


11846183_120583031619869_1498202676_n.jpg


Po wykonaniu powyższych czynności przychodzi pora na śniadanie. Często jem kanapki, ale zazwyczaj decyduję się na zwykłe, kukurydziane płatki (ewentualnie Cini Minis xD).

11880936_120089171669255_420038245_n (1).jpg


Kiedy zjem już śniadanie, wchodzę na Pingera, aby pokomentować Wasze wpisy. Poza tym, odwiedzam również swojego DeviantaArt'a.

11874053_120591941618978_1471661208_n.jpg


(na zdjęciu blog julkakulka7.pinger.pl - polecam)

W między czasie rysuję czy też piszę opowiadania. Jeżeli znajdę jakieś zaciszne i zacienione miejsce w ogródku, wtedy czytam książki. I tak aż do obiadu :D.

11868803_120315228313316_1158527577_n.jpg


Po obiedzie najczęściej wychodzę z przyjaciółmi na miasto. Wieczorem zaś jeżdżę na rowerze, bo jest chłodniej ;3.

Później myję się, jem kolację (najbardziej lubię kanapki z dżemorem + ciepłe mleczko :3), coś tam jeszcze robię i idę spać. W wakacje przeważnie kładę się tak mniej-więcej o północy.

11872821_120517168293122_2061506056_n.jpg


Właśnie tak wygląda mój dzień. Mam nadzieję, że dużo się dowiedzieliście.

                                              ~~~

Niedawno zostałam nominowana do zabawy "5 faktów" oraz "Fakty o mnie" i to przez kilka osób. Ja postanowiłam połączyć te zabawy w jedno ;).

11853924_121087561569416_413621034_n.jpg


♥ Fakt 1 ♥
Ponad pół rok temu zaczęłam słucham zespołu Imagine Dragons, który obecnie jest moim ulubionym. Uwielbiam ich piosenki, a zwłaszcza "Radioactive", od której wszystko się zaczęło.

imagine-dragons35.jpg


♥ Fakt 2 ♥
Kolekcjonuję zakładki do książek. Większość z nich robię sama, chociaż i tak już sporo pogubiłam.

11873285_119431781734994_797790726_o.jpg


♥ Fakt 3 ♥
Kolor moich oczu jest bliżej nieokreślony. Za pierwszym razem wydają mi się być szare, a za drugim - niebieskie.

1142463136oko-serce.jpg


♥ Fakt 4 ♥
Jestem optymistką. Nie potrafię się długo smucić i zawsze dostrzegam jakąś jasną stronę sytuacji. Wypełnia mnie pozytywna energia ☺.

skaczacaaaa.jpg


♥ Fakt 5 ♥
Moim największym marzeniem jest zwiedzenie Paryża. Uwielbiam to miasto, jest takie inspirujące. Chciałabym zamieszkać tam przez kilka lat *.* .

awakening_paris_by_matthias_haker-d72a61i.jpg


Nominuję:

*Mordka* - purplelps.pinger.pl/
Kochająca Żelki ♥ - julkakulka7.pinger.pl/
~Ninja Team~ - ninjateam.pinger.pl/
Suzy ♥ - suuzyyyy.pinger.pl/
Everything is possible. ♥ - luvmyconnor.pinger.pl/

                                              ~~~

Na zakończenie wpisu, polecę Wam pewien kanał na YouTube. Jest to kanał Crazy Summer ♥ i poprosiła mnie Ona o taką małą reklamę. Zatem wbijajcie, łapkujcie i komentujcie c:.

www.youtube.com/channel/UCGBy1-fqHFr1dWPjriH56og

119107238.jpg


                                              ~~~

Mam takie pytanie: Co chcielibyście zobaczyć na moim blogu? Mam kilka pomysłów, jednakże dobrze byłoby wiedzieć, o czym Wy chcecie poczytać. Każdą odpowiedź nagrodzę <3.
A tak w ogóle, Pinger mi trochę szwankuje. To jest strasznie irytujące, oby ten wpis się wyświetlił ;<.
Pozdrawiam!

~RainbowxD
  • awatar RainbowxD: @SharpeeE: Zależy które :). Większość obrabiałam w Candy Camerze, ale jest kilka z Kiwi Camery (obie aplikacje są na Androida). Jeśli chodzi o podpisy, są one z aplikacji Phonto.
  • awatar KlaudiaRainbow ♫: Świetną masz rutynę . Śliczne zdjęcia. ;) Ciekawe fakty. ^°^ Strasznie mnie denerwuje na awaria na pingerze. ;-;
  • awatar Whispers in the dark: Ciekawe fakty :D Twój dzień wygląda mniej więcej tak jak mój ^^ Bardzo podobają mi się takie wpisy i kiedyś sama myślałam żeby taki zrobić xD Hmm no nie wiem ^^ Może jakieś recenzje ciekawych filmów ? Też mnie to denerwuje -.- Miejmy nadzieje że szybko to naprawią :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (116) ›
 

 

Kategorie blogów